Opowiadania przedstawiają spostrzeżenia autora z pobytów w więzieniach i aresztach w stanie wojennym. Nazwiska i wydarzenia są prawdziwe. Opowiadania zawarte w tej książce napisane zostały w roku 1982, ale ze względu na swoją treść nie mogły być wydane w tym czasie w kraju. Część opowiadań, skonfiskowanych przez służbę więzienną, została odtworzona w późniejszych latach. Niektóre były wydawane w periodykach polskojęzycznych za granicą oraz w drugim obiegu. Jedno z opowiadań zostało wysoko nagrodzone w konkursie literackim ogłoszonym przez KIK Kraków w roku 1984.
Bolesław Tadeusz Piątek – doktor nauk technicznych. Od roku 1954 pracuje w Katowicach. Współzałożyciel Związku Więźniów Politycznych Okresu Stanu Wojennego z siedzibą w Katowicach.
Nie każda ucieczka prowadzi daleko. Czasem prowadzi prosto do prawdy.Olivia Blake przyjeżdża do Willow Creek, by zacząć od nowa i zostawić za sobą przeszłość. W domu po zmarłej babci odnajduje jednak coś więcej niż spokój - stare fotografie, pożółkłe listy i ślady miłości, o której przez lata nikt nie odważył się mówić.Małe miasteczko skrywa tajemnice, które nie pozwalają o sobie zapomnieć. Każda kolejna wskazówka przybliża Olivię do prawdy o Jolene i Elliocie oraz historii uczucia przerwanego przez los, lecz nigdy naprawdę niezakończonego.W odkrywaniu rodzinnych sekretów towarzyszy jej Wes Parker - tajemniczy chłopak z gitarą, ciętym językiem i własną przeszłością. Im bliżej są rozwiązania zagadki, tym trudniej odróżnić cudze wspomnienia od emocji, które nieoczekiwanie rodzą się między nimi.Czy miłość może przetrwać próbę czasu i odnaleźć drogę mimo dawnych błędów? I czy można przestać uciekać, gdy przeszłość wciąż domaga się odpowiedzi?Nastrojowa, pełna emocji opowieść o rodzinnych tajemnicach, utraconych szansach i nadziei, która potrafi przetrwać lata. Historia, która przypomina, że niektóre uczucia nigdy nie gasną, a prawda może stać się początkiem zupełnie nowego życia.
Poruszająca historia o stracie, sprawiedliwości i pamięci, która nie pozwala zapomnieć.Odwrócona kolejność życiowego biegu sprawiła, że ojciec musiał pożegnać syna, który zginął w wypadku drogowym. Zamiast naturalnej kolei rzeczy przyszły ból, rozpacz i trudna droga przez korytarze wymiaru sprawiedliwości, w których ścierają się prawda, bezsilność i ludzka nienawiść.Ta książka to przejmujące świadectwo ojcowskiej miłości, pamięci i walki o sprawiedliwość. To opowieść o tragedii, która zmienia życie na zawsze, oraz o więzi, której nie jest w stanie przerwać nawet śmierć."Synu, spokojnie śpij wiecznym snem. Ja z rodziną myślimy i pamiętamy o Tobie".Te słowa są wyrazem tęsknoty, miłości i obietnicy, że pamięć o ukochanym synu nigdy nie zgaśnie. Książka staje się trwałym świadectwem jego życia i hołdem złożonym człowiekowi, którego zabrakło zbyt wcześnie.
Czy można odnaleźć siebie, kiedy całe życie trzeba zacząć od nowa?Emilia jest świeżo upieczoną rozwódką i samotną matką, która za wszelką cenę chce udowodnić sobie i światu, że potrafi poradzić sobie ze wszystkim. Na zewnątrz - pełna energii, spontaniczna i odważna. W środku - niepewna siebie kobieta, która wciąż zmaga się z potrzebą akceptacji, pragnieniem bliskości i lękiem przed stawianiem granic.Kiedy przypadkowe spotkania z mężczyznami zaczynają przynosić jej ukojenie, poczucie bycia pożądaną i chwilową siłę, Emilia coraz śmielej odkrywa własne potrzeby. Każda relacja staje się dla niej doświadczeniem, które pozwala lepiej poznać swoje ciało, emocje i to, czego naprawdę pragnie.To jednak nie tylko historia o bliskości i pożądaniu. To opowieść o kobiecie, która po raz pierwszy próbuje postawić siebie na pierwszym miejscu. O odwadze, samotności, potrzebie bycia zauważoną i trudnej drodze do samoakceptacji.Czy Emilia odnajdzie w tych relacjach coś więcej niż chwilowe ukojenie? Czy odważy się powiedzieć "nie", kiedy wcześniej całe życie bała się stawiać granice? I najważniejsze - czy rozpoczynając życie na własnych zasadach, nie będzie musiała zapłacić za swoją odwagę wysokiej ceny?Pełna emocji, zmysłowości i życiowych wyborów historia kobiety, która uczy się, że nowy początek może oznaczać nie tylko wolność, ale także konieczność poznania siebie na nowo.
Czy można naprawdę zacząć od nowa, kiedy przeszłość wciąż upomina się o swoje?Łukasz ma osiemnaście lat i coraz lepiej wie, czego chce. Problem w tym, że odwaga, by sięgnąć po własne szczęście, nie przychodzi równie łatwo. Dorosłość okazuje się brutalną lekcją, w której za błędy, strach i naiwność trzeba czasem zapłacić wysoką cenę.Tomasz ma prawie czterdzieści lat, poukładane życie i wszystko, co powinno dawać poczucie bezpieczeństwa. A jednak przeszłość, od której próbował uciec, zaczyna upominać się o swoje. Aby odzyskać to, co naprawdę ważne, będzie musiał zburzyć mur, który budował przez lata, i odnaleźć człowieka, który kiedyś wywrócił jego świat do góry nogami.Dwa pokolenia. Dwie historie. Wujek i siostrzeniec, których łączy znacznie więcej, niż mogliby przypuszczać."Poza nawiasem. Tom 3" to finał poruszającej trylogii Doriana Franka o trudnej miłości, samotności, dojrzewaniu i walce o własną tożsamość. O odwadze, by przestać żyć według oczekiwań innych i wreszcie zawalczyć o siebie.Bo czasem największą decyzją w życiu jest po prostu przestać się bać.
Moją twórczość najlepiej chyba określa miano hermetycznej. Ale ja jestem duchową impresjonistką. Interesuje mnie chwila, coś jakby zatrzymane w kadrze aparatu fotograficznego. Uchwycony jakiś moment rzeczywistości. Przyjmuję czasem rolę mentora, ale to na chwilę, bo potem z powrotem wracam do świata, w którym ważna jest spontaniczność i autentyzm. I opiewam ulotność chwili.Piszę do wszystkich i każdego z osobna. Zarażając treściami filozoficznymi, religijnymi i naukowymi. Moim mottem jest: "sapere auso" - "odważyłam się myśleć".
Anna jest dojrzałą kobietą, z zawodu nauczycielką, której życie wypełnione jest rutyną. Po zakończeniu roku szkolnego decyduje się na urlop zdrowotny. Perspektywa rocznego odpoczynku nie jest dla niej zbyt optymistyczna ? kobieta obawia się jeszcze większej nudy i monotonii. Pewnego dnia Anka otrzymuje list od starego znajomego, pana Stanisława. Po jego przeczytaniu postanawia zostawić wszystko i pojechać na kilka dni do Rajczyna, gdzie pan Staszek prowadzi cukiernię. Kobieta początkowo czuje się obco w miasteczku, lecz szybko poznaje wiele życzliwych osób. Pewnego wieczoru podczas porządków znajduje starą fotografię. Pamiątka zaprowadzi ją do odkrycia rodzinnej tajemnicy, która całkowicie zachwieje jej światem i zaburzy dotychczasowy spokój. Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, gdy w Rajczynie dochodzi do tajemniczych włamań? Historia Anny pokazuje, że życie bywa przewrotne. Czy Anka sprosta próbom, na jakie wystawi ją przekorny los? Czy wśród tajemnic, intryg i kłamstw, z którymi przyjdzie jej się zmierzyć, ma szansę odnaleźć szczęście i? prawdziwą miłość?
Krzysztof Lewandowski ukończył Wydział Prawa i Administracji na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach oraz studia menadżerskie w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Był stałym współpracownikiem Wydawnictwa Prawniczego LexisNexis, w którym wydał m.in. dwie książki: „Zarządzanie nieruchomościami" i „Ubezpieczenie nieruchomości”. Publikował w „Rzeczpospolitej”, „Gazecie Prawnej”, „Gazecie Ubezpieczeniowej”, „Prawie Asekuracyjnym".
W 2006 roku został powołany na stanowisko zastępcy prezydenta miasta Zabrze. Od tego momentu jego zainteresowania publicystyczne poszerzyły się o aspekty historyczne, obejmują zagadnienia zarządzania, prawa i historii przedsiębiorczości Górnego Śląska. W 2010 roku ukazała się książka „Zostać milionerem według Karola Goduli”. Oddana właśnie do rąk czytelnika pozycja jest kontynuacją historii przedsiębiorców Górnego Śląska, żyjących w XIX i XX wieku.
Guido Henckel von Donnersmarck – bliski przyjaciel Bismarcka, człowiek zaliczany do najbogatszych Europejczyków swoich czasów, mąż słynnej paryskiej kurtyzany, wielki górnośląski przedsiębiorca, właściciel kopalń i hut w Zabrzu, Świętochłowicach, Rybniku. Jedna z nich stała się przestrzenią muzealną i nosi imię – „Guido”. To Zabytkowa Kopalnia Węgla Kamiennego w Zabrzu. Jego pałac w Świerklańcu (niem. Neudeck, woj. śląskie), nazywany „Małym Wersalem", został zaprojektowany przez architekta cesarza Napoleona III. Donnersmarck w Berlinie zakupił pałac zwycięzcy pod Waterloo, a w Paryżu zbudował jedną z najpiękniejszych rezydencji tamtego czasu. Fundacja, którą założył przed śmiercią, działa w Berlinie do dziś i pomaga niepełno- sprawnym.
Książka jest fascynującą opowieścią o losach niezwykłego człowieka, osadzoną na tle historycznym Europy i Śląska przełomu XIX i XX wieku.
Tom czyta maszynopis kasandrycznej książki "Śmierć to za mało", której autorem jest jego przyjaciel Jack. Dramatyczne zdarzenia, których wraz z ukochaną jest przypadkowym uczestnikiem, uświadamiają mu, że świat zmierza ku tragicznemu końcowi, opisanemu przez Jacka. Wraz z grupą przyjaciół stara się zapobiec temu, co wydaje się być nieuniknione. Czy jest to możliwe?"Zimny zmierzch" to powieść, w której teraźniejszość przeplata się z przerażającą wizją przyszłości.
Zmiana to często proces, który może mieć wspaniałe rezultaty, o ile sobie na zmianę pozwolisz. Rozwój duchowy, psychiczny i fizyczny przebiega w sposób zrównoważony i naturalny, jeśli pogodzisz się z tym, że wszystko nieustannie ulega metamorfozom. Łatwiej je przyswoić i zrozumieć, kiedy jest w Tobie spokój i zrozumienie. Droga do prawdziwego "JA" dla jednych jest prosta, dla innych - przynajmniej na początku - wymagająca nieco wysiłku. Warto jednak na nią wejść, aby wzrastać w szczęściu, nawet w okresach trudności, nawet z bagażem traum. Magdalena Kuleta daje praktyczne wskazówki, które ułatwiają wędrówkę. W sposób bardzo klarowny, przystępnym językiem, autorka opisuje metody medytacji, afirmacji i zastosowania mantr. Zachęca do wglądu w przeszłość, który może sprawić, że w końcu w pełni poczujesz "tu i teraz", ciesząc się z tego prostego faktu, że: JESTEŚ I CZUJESZ."Niniejszą książkę dedykuję osobom początkującym, które dopiero wkraczają na drogę rozwoju osobistego. Poruszam zagadnienia związane z matczyną i ojcowską raną, pracy z afirmacjami, medytacją, mantrami i self-care. Daję wskazówki, w jaki sposób wykorzystać dostępne praktyki duchowe, aby polepszyć jakość swojego życia, zrozumieć dotychczasowe błędy oraz zbudować nowe schematy myślowe. Bardziej zaawansowani adepci sztuki szczęśliwego i spokojnego życia prawdopodobnie znają większość przytoczonych przeze mnie technik oraz zaznajomieni są z tematyką traum, emocji, poczucia własnej wartości, zdrowego trybu życia itp. Myślę jednak, że informacje zawarte w poszczególnych rozdziałach mogą usystematyzować ich wiedzę i pozwolą wrócić do podstaw samorozwoju".Magdalena Kuleta
Felek Papugoryba jest mieszkańcem oceanu, który z racji swojego odmiennego wyglądu często ma nieprzyjemności w szkole.Wakacyjny odpoczynek i połączone z nim lenistwo sprawiają, że powrót do szkolnej ławy nie jest łatwy. Tym bardziej że na pewno ponownie spotka się nie tylko z najlepszym przyjacielem, ale także ze swoim prześladowcą. W drodze do szkoły oceanobus ulega wypadkowi. Znajdujący się w pojeździe Felek, jako jedyny, zachowuje zimną krew, sprowadzając pomoc dla wszystkich pasażerów."Felek Papugoryba" to piękna historia o przyjaźni, odpowiedzialności, umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach. To także lekcja dla tych, którzy swoim zachowaniem stwarzają olbrzymie niebezpieczeństwo dla żyjących w wodach stworzeń.Ilustracje: Anna Andrzejewska
Autor książki około piętnastu lat zmagał się z własnym alkoholizmem. Po zatrzymaniu nałogu zaczął pomagać innym. Rozpoczął nowe życie – zdobył kwalifikacje terapeuty dzięki Studium Umiejętności Psychologicznych w Czarnym Borze, Studium Terapii Uzależnień w Warszawie, Studium Terapii Uzależnień i Współuzależnienia w Krakowie, obronił certyfikat PARPA. Od 2012 roku wraz z partnerką prowadzi własny ośrodek terapii uzależnień „Strefa Trzeźwości”.
Prosiłem Boga o siłę, aby triumfować;
On dał mi słabość,
abym nauczył się smaku rzeczy małych…
Prosiłem Go o zdrowie, aby robić rzeczy duże;
On dał mi chorobę, abym robił rzeczy lepsze…
„Znakomicie potrafi wczuć się w sytuację życiową pacjenta. Posiada niezwykłą umiejętność dostrzegania, nazywania oraz uświadamiania pacjentowi sedna problemu […]."
„[…] uświadomił mi, że ja też mam problem i to wcale nie mniejszy niż mój mąż, dowiedziałam się, jakie błędy popełniałam przez całe lata, sądząc, że […] będę mogła na męża wpłynąć."
„Jest bardzo uczciwy i prawdziwy w tym, co robi, a jest to pełna perfekcja."
Coś się zaczyna i coś kończy. To też czas wyraźnie obserwowanego już upadku chrześcijaństwa, opartego na feudalnych strukturach i metodach. Umiera, chociaż ciągle będzie się jeszcze broniło, chrześcijaństwo oparte na kapitalistycznych strukturach i metodach, z ich wizjami, budżetami i planami. Żyjemy w czasach radykalnych zmian, zamierania RELIGII chrześcijańskiej… Nadchodzi w końcu czas, aby zostawić religijność, która tylko zniewala. Przybliża się ten dzień, o którym proroczo pisał Bonhoeffer w czasach II wojny światowej: „Jesteśmy cofnięci do początków rozumienia… Nasz Kościół, który w tych latach walczył jedynie o samo-przetrwanie, był jakby celem samym w sobie, niezdolny przekazać światu i człowiekowi jednającego i wybawiającego słowa. Dlatego wcześniejsze słowa muszą zamilknąć, a nasze chrześcijaństwo będzie polegało na dwóch rzeczach: na modlitwie i na czynie sprawiedliwego między ludźmi… Przebudowa Kościoła nie jest jeszcze zakończona, a każda przedwczesna próba pomocy w rozwoju instytucjonalnej struktury władzy przeszkodzi jedynie w jego nawróceniu i oczyszczeniu".
Robert Boryczka od 1983 roku jest świadomie wierzącym chrześcijaninem. Ma żonę i trójkę dzieci. Od 1989 roku jest pracownikiem misji Ruch Chrześcijański Mt28 (dawniej Ruch Nowego Życia) i dziekanem Szkoły Misyjnej. Pełni posługę pastora w Kościele Chrześcijan Baptystów w Rabce–Zdroju. Wykłada w Krakowskim Seminarium Biblijnym. Jest autorem kilku książek.
„Spojrzałam w niebo na oświetlający nasze twarze księżyc, który milczał, ale mimo to wiedziałam, że zgadzał się ze mną. Tylko on był świadkiem historii, którą teraz wspólnie tworzyliśmy, buntu, który razem wznosiliśmy przeciw niesprawiedliwości zawartej w dorosłości.
Lubiłam to. Lubiłam to wszystko, co sprawiało, że żyję, ale jednocześnie pozwalało mi przybierać dalszą, bardziej odległą perspektywę. Lubiłam czuć trawę pod stopami i powietrze w płucach. Lubiłam się śmiać i powodować uśmiech na czyjejś twarzy. Lubiłam szczere rozmowy i lubiłam ciszę. Lubiłam bycie pierwszoplanową postacią w moim życiu i lubiłam bycie nic nieznaczącym atomem we wszechświecie. Z jednej strony czyniło to człowieka tak odpowiedzialną istotą, ale z drugiej strony, dla kogo miało znaczenie to, czy podejmiemy dobrą czy złą decyzję, poza nami samymi?”
Nadchodzi upalne włoskie lato, a wraz z nim nieubłaganie zbliża się dzień, w którym siedemnastoletni Emilio i Lia będą zmuszeni wyjechać na studia i tym samym rozstać się po raz pierwszy. Wykorzystują swoje ostatnie wspólne dni na „powroty do dzieciństwa”. Wspominają spędzone razem siedem lat, szukając przy tym sposobów na odnalezienie siebie w świecie dorosłych. Wydaje się, że piękniej już być nie może, kiedy nagle wszystko komplikuje się wraz z pojawieniem się dziewczyny po drugiej stronie Sekretnego Stawu. Dziewczyny o złocistych lokach, promiennym uśmiechu i bolesnej przeszłości. Od tamtej chwili cała trójka wie, że już nic nie będzie takie samo. Spomiędzy beztroski i radości dziecięcych lat zaczynają wyłaniać się dotąd obce im uczucia. W grę wchodzą zazdrość, odrzucenie i uniemożliwiający wykonanie jakiegokolwiek ruchu lęk przed dorosłością.
Przeplatające się ze sobą losy trójki stojących na progu dorosłości dzieci, które nie chcą dorosnąć. Trzy zupełnie różne historie, łączące się w jedną spójną całość. Odegrana w rytmie nostalgii, wzruszająca opowieść o życiu, utracie, miłości i o tym, że ludzie są jak drzewa pomarańczy – czasem muszą zwiędnąć, by móc rozkwitnąć na nowo.
Zuzanna Samolik, rocznik 2006, wychowała się na „Małych kobietkach'” i „Mary Poppins”, które mama czytywała jej do snu każdej nocy. Od dzieciństwa marzyła o stworzeniu własnej opowieści, więc już jako czterolatka z pomocą babci zapełniała notesy bajkami o zaginionych dzieciach i odległych krainach. Swoją pierwszą nieoficjalną powieść „Malu, dziewczynka z dżungli” napisała w ósmym roku życia i to był jej prawdziwy debiut, bo czytała utwór na forum klasy - do bólu szczerej w reakcjach i ocenach.
„Kwitnące pomarańcze” są jej pierwszą poważną próbą literacką, napisaną wskutek wielu lęków i niechęci do pożegnania się z dzieciństwem. Wierzy, że tylko wytrwałą pracą zdoła uchylić dla siebie drzwi do nęcącej ją krainy literatury, gdzie chciałaby odgrywać rolę nie muzy, lecz twórcy.
„Galeria 1” to podróż przez meandry myśli autora. Roman Telech, który otwarcie przyznaje się do swojej fascynacji twórczością Julio Cortázara, wprowadza czytelnika w świat jego przemyśleń, obserwacji, a czasem ciętego dowcipu. Poetykę tomu uzupełnia słowotwórstwo, którego korzenie są bardzo różnorodne, począwszy od polskich, przez angielskie, ukraińskie, a nawet łemkowskie. Wielość podejmowanych przez autora tematów może na pierwszy rzut oka wydawać się pozbawiona ładu. Jednak, jak autor zauważa, wzorując się na prozie iberoamerykańskiej, „(…) każda chwila, dotyk, barwa, wrażenie są niepowtarzalne, więc galeryjne, mozaikowe, liberalno wciąż inne” (fragment wstępu „Galerii 1”). Dlatego poszczególne fragmenty, które wydają się oderwane od siebie, w pewnym momencie składają się we wzajemnie uzupełniającą się całość.
"(Nie)zwykłe Mamy" to opowieść o kobietach. Książka jest swoistym pamiętnikiem matek dzieci uzależnionych. Ukazano w niej, jak wiele cierpień muszą znosić i jak wielką miłością darzą swoje dzieci, mimo tego, że zbłądziły i ciężko im trafić na właściwą drogę. To opowieść o kobietach silnych, mądrych, uczuciowych, ale także o kobietach stanowczych i bezkompromisowych. Jakie są matki dzieci uzależnionych? Z jakimi zmagają się problemami? Czy ciężko im kochać dzieci, które nie są idealne? To pozycja obowiązkowa dla czytelników literatury faktu oraz dla osób, którym bliski jest problem uzależnień dzieci i młodzieży.
Łukasz Frączak informuje we wstępie do swojej książki: „oddaję w Twoje ręce zbiór myśli, które kłębiły się w mojej głowie przez ostatnich dwadzieścia lat życia”. Można by pomyśleć, że to zbiór jak każdy inny, ale to nieprawda. Już sam tytuł przyciąga i intryguje – wszak lubimy zaglądać do cudzej głowy i życia. W miarę zagłębiania się w tekst chwilami daje się odnieść wrażenie, że dla autora ta książka jest formą terapii. On musi po prostu wyrzucić z siebie to, co nagromadziło się w jego głowie przez ostatnie dwadzieścia lat – a zwróćmy uwagę, ile może się stać w takim czasie. Autor nie łaknie atencji, nie zależy mu. Chce tylko pozbyć się z głowy całego zła, krzywdy i smutku, które się tam nagromadziły.
Na temat PRL-u napisano i powiedziano bardzo wiele, ale pewne karty tego okresu wciąż nie są odkryte. Analizowane są geopolityka, sytuacja ekonomiczna kraju i całego bloku komunistycznego, mało uwagi poświęca się za to sytuacji gospodarstw domowych. Zdawkowo traktowany jest temat polskich emigrantów z tego okresu. Książka Ryszarda Bugaja wypełnia obie te luki. Autor opisuje zarówno swoje dzieciństwo w PRL-owskiej Polsce, jak i czasy emigracji w Republice Federalnej Niemiec. Przedstawia swoją walkę o sprawy najważniejsze: o rodzinę, kraj, godność. Co niezwykle cenne, autor pisze o tym bez patosu i samouwielbienia. Publikacja jest świadectwem prawdziwej historii i zmagań jednostki z nieludzkim systemem. Nie stanowi tylko – to kolejna wartość – sprawozdania z tego, co minione. Jest też lekcją historii, z której warto wyciągnąć wnioski – zwłaszcza w tak niespokojnych czasach.
dr n. hum. Sebastian Surendra
Chmielew i jego mieszkańcy to swoista kapsuła czasu. Tekst publikacji powstał w lutym 1922 roku, czyli równo sto lat od niniejszego wydania. Opisuje życie mieszkańców Chmielewa, małej mazowieckiej osady. Autor pozwala nam oglądać bardzo autentyczny obraz wsi polskiej międzywojnia. Co nam oferuje? Specyficzny język, wymagający czasem detektywistycznych domysłów, przeplatany miejscowym żargonem, bohaterów o oryginalnych przydomkach i mikrokosmos polskich stosunków społecznych.
Kradzieże jabłek, spory o miedzę czy studnie, domowe kłótnie, „towarzyszenie”, czyli randkowanie, wyprawy do miasta, wesela, zabawy, pożar wsi, a w tle echa wojen. Czy tematy poruszane w tekście nie skojarzą się może ze współczesnymi reportażami telewizyjnymi?
Znajdujemy tu polskość od podszewki, nie tę pełną „pól malowanych zbożem rozmaitem”, chociaż narrator pragnie wzorować się na wieszczach, ale prawdziwą, czasem bolesną, zmuszającą nas do zastanowienia, czy się zmieniliśmy? Mamy okazję przejrzeć się w lustrze czasu, przekonać o tym, co technologiczny postęp stu lat w nas zmienił. Bo chociaż tekst dokumentuje ewolucję języka i pozwala uzmysłowić sobie fakt, jak wiele zmian kulturowych przeszliśmy, to jednak zwierciadło czasu mimowolnie podpowiada nam… „a to Polska właśnie”.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?