Anna jest dojrzałą kobietą, z zawodu nauczycielką, której życie wypełnione jest rutyną. Po zakończeniu roku szkolnego decyduje się na urlop zdrowotny. Perspektywa rocznego odpoczynku nie jest dla niej zbyt optymistyczna ? kobieta obawia się jeszcze większej nudy i monotonii. Pewnego dnia Anka otrzymuje list od starego znajomego, pana Stanisława. Po jego przeczytaniu postanawia zostawić wszystko i pojechać na kilka dni do Rajczyna, gdzie pan Staszek prowadzi cukiernię. Kobieta początkowo czuje się obco w miasteczku, lecz szybko poznaje wiele życzliwych osób. Pewnego wieczoru podczas porządków znajduje starą fotografię. Pamiątka zaprowadzi ją do odkrycia rodzinnej tajemnicy, która całkowicie zachwieje jej światem i zaburzy dotychczasowy spokój. Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, gdy w Rajczynie dochodzi do tajemniczych włamań? Historia Anny pokazuje, że życie bywa przewrotne. Czy Anka sprosta próbom, na jakie wystawi ją przekorny los? Czy wśród tajemnic, intryg i kłamstw, z którymi przyjdzie jej się zmierzyć, ma szansę odnaleźć szczęście i? prawdziwą miłość?
Krzysztof Lewandowski ukończył Wydział Prawa i Administracji na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach oraz studia menadżerskie w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Był stałym współpracownikiem Wydawnictwa Prawniczego LexisNexis, w którym wydał m.in. dwie książki: „Zarządzanie nieruchomościami" i „Ubezpieczenie nieruchomości”. Publikował w „Rzeczpospolitej”, „Gazecie Prawnej”, „Gazecie Ubezpieczeniowej”, „Prawie Asekuracyjnym".
W 2006 roku został powołany na stanowisko zastępcy prezydenta miasta Zabrze. Od tego momentu jego zainteresowania publicystyczne poszerzyły się o aspekty historyczne, obejmują zagadnienia zarządzania, prawa i historii przedsiębiorczości Górnego Śląska. W 2010 roku ukazała się książka „Zostać milionerem według Karola Goduli”. Oddana właśnie do rąk czytelnika pozycja jest kontynuacją historii przedsiębiorców Górnego Śląska, żyjących w XIX i XX wieku.
Guido Henckel von Donnersmarck – bliski przyjaciel Bismarcka, człowiek zaliczany do najbogatszych Europejczyków swoich czasów, mąż słynnej paryskiej kurtyzany, wielki górnośląski przedsiębiorca, właściciel kopalń i hut w Zabrzu, Świętochłowicach, Rybniku. Jedna z nich stała się przestrzenią muzealną i nosi imię – „Guido”. To Zabytkowa Kopalnia Węgla Kamiennego w Zabrzu. Jego pałac w Świerklańcu (niem. Neudeck, woj. śląskie), nazywany „Małym Wersalem", został zaprojektowany przez architekta cesarza Napoleona III. Donnersmarck w Berlinie zakupił pałac zwycięzcy pod Waterloo, a w Paryżu zbudował jedną z najpiękniejszych rezydencji tamtego czasu. Fundacja, którą założył przed śmiercią, działa w Berlinie do dziś i pomaga niepełno- sprawnym.
Książka jest fascynującą opowieścią o losach niezwykłego człowieka, osadzoną na tle historycznym Europy i Śląska przełomu XIX i XX wieku.
Lekcja wychowawcza od lat spędza sen z oczu wielu nauczycielom, nie tylko tym, którzy dopiero co skończyli studia. Niestety mało czasu przeznaczone jest w trakcie ich trwania na kształtowanie umiejętności miękkich, tak bardzo potrzebnych we współczesnym życiu. Opracowane przez panią Annę Konarzewską scenariusze lekcji przeznaczonych dla młodzieży, reprezentują niezwykłą pomysłowość w kwestii zaciekawienia tematami społecznymi. Wykorzystanie metody pedagogiki zabawy, dramy oraz techniki pracy z filmem jest niezwykle atrakcyjne i dociera do emocji młodego człowieka z większą siłą. Anna Sowińska konsultant edukacji daltońskiej, Łódź Anna Konarzewska napisała nie tylko książkę. Podzieliła się sobą. Tekst w książce to nie tylko tekst. To, o czym pisze autorka, to ona sama: życzliwa, szanująca, poszukująca. Dlatego do wielu ról i funkcji, które opisują Annę Konarzewską, chciałbym dodać jeszcze jedną: mentorka. Anno, bardzo Tobie dziękuję za książkę, duże brawa dla Ciebie! Artur Negri ekspert w zakresie myślenia krytycznego, wykładowca MBA Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie Anna Konarzewska niestrudzona, stale dokształcająca się edukatorka, tutorka i polonistka. Kreatywna, pełna pasji i energii dyplomowana nauczycielka oraz wychowawczyni. Jest Ambasadorką Fundacji Kosmos dla dziewczynek". Finalistka Ogólnopolskiego Konkursu Nauczyciel Roku 2021 oraz Nagrody im. Ireny Sendlerowej Za naprawianie świata w 2021 roku. W latach 2022 i 2023 nominowana do Nagrody im. Janusza Korczaka. Blogerka Być nauczycielem - strony, za pomocą której inspiruje pedagogów na całym świecie od Ameryki, przez Europę, po Azję. W 2020 roku jej blog otrzymał wyróżnienie od TWINKL. Został wpisany na listę top blogów kulturowo-ęzykowych w Europie. Autorka książek: Być (nie)zwykłym wychowawcą (2019) oraz (Nie)zwykłych spotkań. Wokół godzin wychowawczych (2022). Dzieli się w nich pomysłami na edukację i (nie)zwykłe lekcje wychowawcze. Publikacje zostały opatrzone patronatami Polskiego i Międzynarodowego Stowarzyszenia im. Janusza Korczaka oraz Instytutu Praw Dziecka im. Janusza Korczaka. Wykładowca w Szkole Wyższej Ateneum" w Gdańsku na kierunku Innowacyjne i kreatywne metody pracy z uczniem. Od 2020 roku należy do społeczności MIE Expert (Microsoft Innovative Educator Expert), która zrzesza najbardziej innowacyjnych i przedsiębiorczych nauczycieli z całego świata. Anna Konarzewska prowadzi liczne webinary, szkolenia, warsztaty dla nauczycieli, studentów oraz uczestniczy w wielu krajowych i międzynarodowych konferencjach poświęconych edukacji. Współpracuje z wieloma organizacjami, aby wspierać młodych ludzi w codziennych wyzwaniach współczesnego świata. Uczy przez zachwyt, prowokację, refleksję i działanie, łącząc w ten sposób dydaktykę języka polskiego z wychowaniem i przygotowaniem uczniów do życia. Jej dialog z uczniami opiera się na pedagogice Janusza Korczaka. Poza nauczaniem dzieli z uczniami swoje pasje teatralne. Jej szkolny zespół teatralny Makabra" zdobył kilka nagród na scenie wojewódzkiej w przeglądach teatralnych. Na co dzień współpracuje z Operą Bałtycką, Nadbałtyckim Centrum Kultury oraz z Gdańskim Teatrem Szekspirowskim, aby wspierać wszechstronny rozwój swoich uczniów.
Felek Papugoryba jest mieszkańcem oceanu, który z racji swojego odmiennego wyglądu często ma nieprzyjemności w szkole.Wakacyjny odpoczynek i połączone z nim lenistwo sprawiają, że powrót do szkolnej ławy nie jest łatwy. Tym bardziej że na pewno ponownie spotka się nie tylko z najlepszym przyjacielem, ale także ze swoim prześladowcą. W drodze do szkoły oceanobus ulega wypadkowi. Znajdujący się w pojeździe Felek, jako jedyny, zachowuje zimną krew, sprowadzając pomoc dla wszystkich pasażerów."Felek Papugoryba" to piękna historia o przyjaźni, odpowiedzialności, umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach. To także lekcja dla tych, którzy swoim zachowaniem stwarzają olbrzymie niebezpieczeństwo dla żyjących w wodach stworzeń.Ilustracje: Anna Andrzejewska
Luiza Rybak – z wykształcenia politolog, z zawodu dziennikarz. Jej główną pasją jest śpiew. Obecnie sopran w Chórze i Orkiestrze Jordan z Poznania pod dyrekcją Tomasza Karwańskiego i Jakuba Kozy. Debiutuje w świecie poezji tomikiem pt. „Wiersze do kawy”. Z zamiłowania podróżniczka. Wybiera te miejsca, gdzie można karmić oczy pięknymi widokami i zachodami słońca oraz gdzie wieje ciepły wiatr. Zimą z kolei wybiera się tam, gdzie śnieg pięknie maluje drzewa, które skrzą się jak diamenty w słońcu.
„Wiersze do kawy” to mały debiut, ale jakże ważny w moim życiu. Myślę sobie, że Bóg nie obdarzył mnie tylko jednym talentem, jakim jest śpiew. Podarował mi również lekkie pióro do wyrażania swoich emocji, które są ukryte w moim małym tomiku. Zapytacie mnie, Drodzy Czytelnicy, jaki to rodzaj emocji? No właśnie… Zanim zanurzycie się w tej mojej małej poezji, zróbcie sobie kawę. Ciekawa jestem, jaką zwykle pijecie. Czy tradycyjną małą czarną, czy kawę po wiedeńsku, a może cappuccino, i kto ją dla Was zaparza? Nasuwa się pytanie, czy kawa zaparzona dla Was nie zmieni swojego smaku, gdy będziecie delektować się moimi wierszami?
Autorka
Autor książki około piętnastu lat zmagał się z własnym alkoholizmem. Po zatrzymaniu nałogu zaczął pomagać innym. Rozpoczął nowe życie – zdobył kwalifikacje terapeuty dzięki Studium Umiejętności Psychologicznych w Czarnym Borze, Studium Terapii Uzależnień w Warszawie, Studium Terapii Uzależnień i Współuzależnienia w Krakowie, obronił certyfikat PARPA. Od 2012 roku wraz z partnerką prowadzi własny ośrodek terapii uzależnień „Strefa Trzeźwości”.
Prosiłem Boga o siłę, aby triumfować;
On dał mi słabość,
abym nauczył się smaku rzeczy małych…
Prosiłem Go o zdrowie, aby robić rzeczy duże;
On dał mi chorobę, abym robił rzeczy lepsze…
„Znakomicie potrafi wczuć się w sytuację życiową pacjenta. Posiada niezwykłą umiejętność dostrzegania, nazywania oraz uświadamiania pacjentowi sedna problemu […]."
„[…] uświadomił mi, że ja też mam problem i to wcale nie mniejszy niż mój mąż, dowiedziałam się, jakie błędy popełniałam przez całe lata, sądząc, że […] będę mogła na męża wpłynąć."
„Jest bardzo uczciwy i prawdziwy w tym, co robi, a jest to pełna perfekcja."
„Spojrzałam w niebo na oświetlający nasze twarze księżyc, który milczał, ale mimo to wiedziałam, że zgadzał się ze mną. Tylko on był świadkiem historii, którą teraz wspólnie tworzyliśmy, buntu, który razem wznosiliśmy przeciw niesprawiedliwości zawartej w dorosłości.
Lubiłam to. Lubiłam to wszystko, co sprawiało, że żyję, ale jednocześnie pozwalało mi przybierać dalszą, bardziej odległą perspektywę. Lubiłam czuć trawę pod stopami i powietrze w płucach. Lubiłam się śmiać i powodować uśmiech na czyjejś twarzy. Lubiłam szczere rozmowy i lubiłam ciszę. Lubiłam bycie pierwszoplanową postacią w moim życiu i lubiłam bycie nic nieznaczącym atomem we wszechświecie. Z jednej strony czyniło to człowieka tak odpowiedzialną istotą, ale z drugiej strony, dla kogo miało znaczenie to, czy podejmiemy dobrą czy złą decyzję, poza nami samymi?”
Nadchodzi upalne włoskie lato, a wraz z nim nieubłaganie zbliża się dzień, w którym siedemnastoletni Emilio i Lia będą zmuszeni wyjechać na studia i tym samym rozstać się po raz pierwszy. Wykorzystują swoje ostatnie wspólne dni na „powroty do dzieciństwa”. Wspominają spędzone razem siedem lat, szukając przy tym sposobów na odnalezienie siebie w świecie dorosłych. Wydaje się, że piękniej już być nie może, kiedy nagle wszystko komplikuje się wraz z pojawieniem się dziewczyny po drugiej stronie Sekretnego Stawu. Dziewczyny o złocistych lokach, promiennym uśmiechu i bolesnej przeszłości. Od tamtej chwili cała trójka wie, że już nic nie będzie takie samo. Spomiędzy beztroski i radości dziecięcych lat zaczynają wyłaniać się dotąd obce im uczucia. W grę wchodzą zazdrość, odrzucenie i uniemożliwiający wykonanie jakiegokolwiek ruchu lęk przed dorosłością.
Przeplatające się ze sobą losy trójki stojących na progu dorosłości dzieci, które nie chcą dorosnąć. Trzy zupełnie różne historie, łączące się w jedną spójną całość. Odegrana w rytmie nostalgii, wzruszająca opowieść o życiu, utracie, miłości i o tym, że ludzie są jak drzewa pomarańczy – czasem muszą zwiędnąć, by móc rozkwitnąć na nowo.
Zuzanna Samolik, rocznik 2006, wychowała się na „Małych kobietkach'” i „Mary Poppins”, które mama czytywała jej do snu każdej nocy. Od dzieciństwa marzyła o stworzeniu własnej opowieści, więc już jako czterolatka z pomocą babci zapełniała notesy bajkami o zaginionych dzieciach i odległych krainach. Swoją pierwszą nieoficjalną powieść „Malu, dziewczynka z dżungli” napisała w ósmym roku życia i to był jej prawdziwy debiut, bo czytała utwór na forum klasy - do bólu szczerej w reakcjach i ocenach.
„Kwitnące pomarańcze” są jej pierwszą poważną próbą literacką, napisaną wskutek wielu lęków i niechęci do pożegnania się z dzieciństwem. Wierzy, że tylko wytrwałą pracą zdoła uchylić dla siebie drzwi do nęcącej ją krainy literatury, gdzie chciałaby odgrywać rolę nie muzy, lecz twórcy.
„Galeria 1” to podróż przez meandry myśli autora. Roman Telech, który otwarcie przyznaje się do swojej fascynacji twórczością Julio Cortázara, wprowadza czytelnika w świat jego przemyśleń, obserwacji, a czasem ciętego dowcipu. Poetykę tomu uzupełnia słowotwórstwo, którego korzenie są bardzo różnorodne, począwszy od polskich, przez angielskie, ukraińskie, a nawet łemkowskie. Wielość podejmowanych przez autora tematów może na pierwszy rzut oka wydawać się pozbawiona ładu. Jednak, jak autor zauważa, wzorując się na prozie iberoamerykańskiej, „(…) każda chwila, dotyk, barwa, wrażenie są niepowtarzalne, więc galeryjne, mozaikowe, liberalno wciąż inne” (fragment wstępu „Galerii 1”). Dlatego poszczególne fragmenty, które wydają się oderwane od siebie, w pewnym momencie składają się we wzajemnie uzupełniającą się całość.
Łukasz Frączak informuje we wstępie do swojej książki: „oddaję w Twoje ręce zbiór myśli, które kłębiły się w mojej głowie przez ostatnich dwadzieścia lat życia”. Można by pomyśleć, że to zbiór jak każdy inny, ale to nieprawda. Już sam tytuł przyciąga i intryguje – wszak lubimy zaglądać do cudzej głowy i życia. W miarę zagłębiania się w tekst chwilami daje się odnieść wrażenie, że dla autora ta książka jest formą terapii. On musi po prostu wyrzucić z siebie to, co nagromadziło się w jego głowie przez ostatnie dwadzieścia lat – a zwróćmy uwagę, ile może się stać w takim czasie. Autor nie łaknie atencji, nie zależy mu. Chce tylko pozbyć się z głowy całego zła, krzywdy i smutku, które się tam nagromadziły.
Na temat PRL-u napisano i powiedziano bardzo wiele, ale pewne karty tego okresu wciąż nie są odkryte. Analizowane są geopolityka, sytuacja ekonomiczna kraju i całego bloku komunistycznego, mało uwagi poświęca się za to sytuacji gospodarstw domowych. Zdawkowo traktowany jest temat polskich emigrantów z tego okresu. Książka Ryszarda Bugaja wypełnia obie te luki. Autor opisuje zarówno swoje dzieciństwo w PRL-owskiej Polsce, jak i czasy emigracji w Republice Federalnej Niemiec. Przedstawia swoją walkę o sprawy najważniejsze: o rodzinę, kraj, godność. Co niezwykle cenne, autor pisze o tym bez patosu i samouwielbienia. Publikacja jest świadectwem prawdziwej historii i zmagań jednostki z nieludzkim systemem. Nie stanowi tylko – to kolejna wartość – sprawozdania z tego, co minione. Jest też lekcją historii, z której warto wyciągnąć wnioski – zwłaszcza w tak niespokojnych czasach.
dr n. hum. Sebastian Surendra
Chmielew i jego mieszkańcy to swoista kapsuła czasu. Tekst publikacji powstał w lutym 1922 roku, czyli równo sto lat od niniejszego wydania. Opisuje życie mieszkańców Chmielewa, małej mazowieckiej osady. Autor pozwala nam oglądać bardzo autentyczny obraz wsi polskiej międzywojnia. Co nam oferuje? Specyficzny język, wymagający czasem detektywistycznych domysłów, przeplatany miejscowym żargonem, bohaterów o oryginalnych przydomkach i mikrokosmos polskich stosunków społecznych.
Kradzieże jabłek, spory o miedzę czy studnie, domowe kłótnie, „towarzyszenie”, czyli randkowanie, wyprawy do miasta, wesela, zabawy, pożar wsi, a w tle echa wojen. Czy tematy poruszane w tekście nie skojarzą się może ze współczesnymi reportażami telewizyjnymi?
Znajdujemy tu polskość od podszewki, nie tę pełną „pól malowanych zbożem rozmaitem”, chociaż narrator pragnie wzorować się na wieszczach, ale prawdziwą, czasem bolesną, zmuszającą nas do zastanowienia, czy się zmieniliśmy? Mamy okazję przejrzeć się w lustrze czasu, przekonać o tym, co technologiczny postęp stu lat w nas zmienił. Bo chociaż tekst dokumentuje ewolucję języka i pozwala uzmysłowić sobie fakt, jak wiele zmian kulturowych przeszliśmy, to jednak zwierciadło czasu mimowolnie podpowiada nam… „a to Polska właśnie”.
Zapewne większość z was słyszała o Rudym, Alku i Zośce, chłopcach niezwykle odważnych, mężnych i walecznych. O Harcerzach 23 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej, którzy za wolny kraj gotowi byli zapłacić życiem. Ich wartości i ideały zachowane do dziś świadczą o niebywałej sile tamtejszych wydarzeń. Również tutaj o nich przeczytacie, jednak główną rolę odegra Anna Zawadzka.
Spośród tylu osób na ziemi dzięki zwykłej pomyłce trafiłam na kogoś, kto na stałe zamieszkał w mojej głowie. Może to wydawać się szalone i irracjonalne, ale czasem przypadki są najpiękniejszymi i najmniej oczekiwanymi rzeczami, jakie mogą nam się przytrafić. Niniejsza praca to mój osobisty hołd dla dziewczyny, która udowodniła, że przeciwności losu to bariera, którą można przełamać.
To rzadkość spotkać kogoś, kto sprawia, że czujesz się tak ciepło i szczęśliwie. Zawsze pragnęłam znaleźć kogoś, kto będzie ze mną bez względu na to, jak trudno ze mną być. I odnalazłam w tym zawirowaniu właśnie Hankę. Zatem kim jest Anna Zawadzka? Jest inspiracją i jedyną poezją, jaką chciałam uwiecznić. I, mimo że się nie znamy, stworzyłyśmy razem piękną historię. Mam za szczyt przedstawić państwu niezwykłą w swej prostocie – Hankę Zawadzką.
Tamara wykonuje zawód, który dla niejednej osoby stanowiłby duże wyzwanie – pracuje jako policjantka. To, że jest kobietą, dodatkowo komplikuje jej sytuację. Często spotyka się bowiem z lekceważeniem i kwestionowaniem swoich umiejętności. Kobieca intuicja pozwala jej jednak rozwikłać niejedną sprawę, a cechująca ją wrażliwość i delikatność sprawiają, że całą sobą angażuje się w pomoc tym, którzy rzeczywiście jej potrzebują.
Beata Kaczmarek, autorka historii o Tamarze, przenosi nas do świata współczesnych stereotypów. Pokazuje, że mimo równości, jaka teoretycznie panuje między kobietami i mężczyznami, ich wzajemne relacje ciągle nie są oparte na solidnych fundamentach, a przemoc jest jednym z czynników kształtujących te zależności.
Janek Połczyński nie ma łatwego życia. Koledzy ze szkoły go wyśmiewają, ojciec marynarz jest wiecznie w trasie, z matką piosenkarką też nie ma najlepszych relacji. Jego smutna egzystencja diametralnie się zmienia, kiedy w lesie spotyka psa. Postanawia zaopiekować się czworonogiem, a Łapa oddaje mu całą okazaną miłość i przyjaźń.
Kompletne kompendium, jak interpretować horoskop, począwszy od rozkładu planet na kosmogramie, poprzez żywioły, kategorie, znaki męskie i żeńskie. Zdrowie Panny, postawa Lwa. Władztwo planet zależnie od wieku.
Pasja i taneczna rywalizacja, skomplikowane relacje i sekrety. Co kryje się w duszy tancerki?
Dora była utalentowaną nastolatką, dla której parkiet był całym życiem. Dziewczyna ginie, gdy samotnie wybiera się w góry w trakcie szkolnego wyjazdu. Jej rodzice nie wierzą w przypadkowa śmierć córki na szlaku górskim. Czy ktoś może stać za tą tragedią, a może przekonanie o morderstwie jest tylko wynikiem wyobraźni zdesperowanej matki, która wpadła w otchłań rozpaczy?
Robert Foks, prywatny detektyw, zmotywowany własnymi przejściami i niepowodzeniami w życiu prywatnym, postanawia pomóc rodzicom Dory. Czy jest tak dobrym detektywem, za jakiego się uważa? Czego dowiemy się o tym pedantycznym, skrytym samotniku w trakcie pełnego zwrotów śledztwa? Kim jest tytułowa rywalka?
„Jesteś boginią
nastoletnią boginią
piszesz
czytasz
kreujesz swoją postać
myślisz przyszłościowo
chcesz zdobyć cele
sięgnąć ich
móc dotknąć i poczuć wewnątrz
osiągnięty sukces”
Tak pisze osobie Julia Bukowska, której debiutancki tomik mamy przyjemność oddać w państwa ręce. A jeśli młoda, wrażliwa osoba w taki sposób zaprasza nas do swojego świata, to nie pozostaje nam nic innego, jak tylko pochylić głowę przed jej odwagą i talentem, i spojrzeć na rzeczywistość jej oczami. Wszak każdy z nas miał niespełna osiemnaście lat, odkrywał świat po swojemu i przeżywał młodzieńcze uniesienia oraz rozczarowania. Pozwólmy sobie wrócić do tego, gdziekolwiek jesteśmy – czy w domowym zaciszu, czy w biegu codzienności.
W stolicy Toskanii, Florencji, narodził się renesans – najciekawszy okres w dziejach sztuki, a szczególnie architektury. Zamknął on za sobą ostrołukowe wrota gotyckiego średniowiecza i otworzył szeroko arkadowo sklepioną bramę do świata nowożytnego. Możliwość zrozumienia, na czym polegał ten okres w dziejach sztuki, tak ważny dla rozwoju cywilizacji nie tylko w Europie, jest wartością, która może każdemu dać więcej satysfakcji przy oglądaniu dzieł wielkich mistrzów niż tylko robienie tysięcy zdjęć. Pozwoli również świadomie przeżyć i lepiej zapamiętać emocje, jakie mogły towarzyszyć wakacyjnej przygodzie ze sztuką Toskanii.
„Toskańska przygoda” to próba dostarczenia czytelnikowi, planującemu zwiedzanie zabytkowej architektury tej fascynującej krainy, pewnego zasobu wiadomości o tej dziedzinie sztuki, towarzysząc głównemu bohaterowi w jego życiowych, niezwykle porywających perypetiach.
Janusz Targowski — architekt, absolwent Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, przez 50 lat był projektantem, z czego przez 29 lat, wraz z żoną Barbarą, prowadził własną pracownię architektoniczną ABA. Oboje są współautorami planów generalnych lotnisk im. F. Chopina w Warszawie i Mazowieckiego w Modlinie, rozbudowy Narodowej Galerii Sztuki „Zachęta” oraz wielu obiektów użyteczności publicznej: mieszkalnictwa i edukacji, budynków biurowych i hoteli w Warszawie oraz w Polsce. Autor współpracował także latach 90. XX w. z Ministerstwem Gospodarki przy renowacji placówek dyplomatycznych w Kolonii (Niemcy), Sztokholmie i Kopenhadze (Skandynawia) oraz Lublianie (Słowenia). W 1979 r. otrzymał nagrodę Prezydenta Warszawy, tzw. „Syrenkę Warszawską”, za projekt hotelu na Pradze. Od wielu lat działa w Stowarzyszeniu Architektów Polskich
Nałóg. Proste słowo konotujące jednak niezwykle skomplikowaną treść. Czym tak naprawdę jest? Ucieczką od problemów? Rozrywką? Sposobem na nudę i okiełznanie niekiedy trudnej rzeczywistości? Chorobą? Zniewoleniem?
Wydaje się, że niestety wszystkim po trochu…
„Monar. Moje ocalenie” to opowieść o różnego rodzaju nałogach: od narkotyków, alkoholu, papierosów, ale i tych mniej oczywistych słabościach, uzależnieniu od bliskości, od drugiej osoby, potrzeby ciągłego doskonalenia i przekraczania własnych granic… To obraz niezwykle trudnej drogi, jaką trzeba pokonać, aby wyrwać się z okowów własnych słabości, ograniczeń i z dumą patrzeć na swoje życie, które dzięki uporowi i konsekwencji, a także głębokiej wierze w możliwość odmiany własnego losu może stać się lepsze, pełniejsze, bardziej wartościowe, choć nie zawsze pozbawione bólu i trudnych doświadczeń. Nie zawsze łatwe. Ale zawsze autentyczne, świadome, prawdziwe. Życie, w którym panuje przekonanie, że mimo wszystko warto czuć, warto kochać, warto dążyć do celu. Warto być.
„Klementynka na ratunek” to niezwykła historia o tym, jak bardzo narzekanie i marudzenie mogą być zaraźliwe i jak destrukcyjnie wpływają na ludzi i ich otoczenie. Jak niszczą radość i fascynację światem, przyrodą, drobnostkami, które na co dzień umilają życie i sprawiają, że nabiera ono szczególnego wyrazu. Jednocześnie to opowieść o tym, że negatywne emocje da się jednak przezwyciężyć, doceniając zwykłe rzeczy i wartości, a także kierując się w swoich wyborach sercem i pozytywnym nastawieniem do rzeczywistości. Bo dobra energia też bywa zaraźliwa. I choć nierzadko trudniej ją dostrzec i się jej poddać, warto nieustannie próbować!
Mam na imię Kamila i od niemal 33 lat mieszkam w Szczecinie, a w zasadzie na skraju lasu w niewielkiej dzielnicy Szczecina. Z zawodu, ale i z zamiłowania jestem nauczycielem edukacji wczesnoszkolnej i pedagogiem szkolnym, a obecnie pracuję jako wychowawca w świetlicy środowiskowej. W pracy z dziećmi od zawsze stawiam na literaturę i zabawy językowe: staram się zachęcić uczniów do samodzielnego pisania wierszy i opowiadań – do wyrażania w ten sposób swoich emocji, przeżyć, oczekiwań, marzeń i zainteresowań.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?