Zapewne większość z was słyszała o Rudym, Alku i Zośce, chłopcach niezwykle odważnych, mężnych i walecznych. O Harcerzach 23 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej, którzy za wolny kraj gotowi byli zapłacić życiem. Ich wartości i ideały zachowane do dziś świadczą o niebywałej sile tamtejszych wydarzeń. Również tutaj o nich przeczytacie, jednak główną rolę odegra Anna Zawadzka.
Spośród tylu osób na ziemi dzięki zwykłej pomyłce trafiłam na kogoś, kto na stałe zamieszkał w mojej głowie. Może to wydawać się szalone i irracjonalne, ale czasem przypadki są najpiękniejszymi i najmniej oczekiwanymi rzeczami, jakie mogą nam się przytrafić. Niniejsza praca to mój osobisty hołd dla dziewczyny, która udowodniła, że przeciwności losu to bariera, którą można przełamać.
To rzadkość spotkać kogoś, kto sprawia, że czujesz się tak ciepło i szczęśliwie. Zawsze pragnęłam znaleźć kogoś, kto będzie ze mną bez względu na to, jak trudno ze mną być. I odnalazłam w tym zawirowaniu właśnie Hankę. Zatem kim jest Anna Zawadzka? Jest inspiracją i jedyną poezją, jaką chciałam uwiecznić. I, mimo że się nie znamy, stworzyłyśmy razem piękną historię. Mam za szczyt przedstawić państwu niezwykłą w swej prostocie – Hankę Zawadzką.
Tamara wykonuje zawód, który dla niejednej osoby stanowiłby duże wyzwanie – pracuje jako policjantka. To, że jest kobietą, dodatkowo komplikuje jej sytuację. Często spotyka się bowiem z lekceważeniem i kwestionowaniem swoich umiejętności. Kobieca intuicja pozwala jej jednak rozwikłać niejedną sprawę, a cechująca ją wrażliwość i delikatność sprawiają, że całą sobą angażuje się w pomoc tym, którzy rzeczywiście jej potrzebują.
Beata Kaczmarek, autorka historii o Tamarze, przenosi nas do świata współczesnych stereotypów. Pokazuje, że mimo równości, jaka teoretycznie panuje między kobietami i mężczyznami, ich wzajemne relacje ciągle nie są oparte na solidnych fundamentach, a przemoc jest jednym z czynników kształtujących te zależności.
Siedziałam w kawiarni, tuż przy oknie. Miałam doskonały widok na główny rynek miasteczka. Uśmiechałam się, a w głębi siebie czułam spokój. Wiedziałam, że to tylko chwilowe, cieszyłam się więc tym stanem, dopóki mogłam. Po drugiej stronie stolika siedział Szymon, przystojny szatyn. Patrzył na mnie radośnie i opowiadał o swojej kolejnej podróży. Słuchałam go z ożywieniem i troszkę zazdrościłam mu tych wojaży po świecie. Nie raz chciał mnie zabrać ze soba na jedną z wypraw, ale zawsze odmawiałam. Wymówek miałam wiele a to egzaminy końcowe na studiach, a to praca, a teraz przygotowania do wesela. Zawsze coś. I tak siedziałam w tym małym miasteczku, mierząc się każdego dnia z wątpliwościami, decyzjami i problemami. Nie było łatwo. A ostatnio szczególnie nie było mi do śmiechu, bo miałam wrażenie, że moje życie komplikuje się coraz bardziej.
Janek Połczyński nie ma łatwego życia. Koledzy ze szkoły go wyśmiewają, ojciec marynarz jest wiecznie w trasie, z matką piosenkarką też nie ma najlepszych relacji. Jego smutna egzystencja diametralnie się zmienia, kiedy w lesie spotyka psa. Postanawia zaopiekować się czworonogiem, a Łapa oddaje mu całą okazaną miłość i przyjaźń.
Kompletne kompendium, jak interpretować horoskop, począwszy od rozkładu planet na kosmogramie, poprzez żywioły, kategorie, znaki męskie i żeńskie. Zdrowie Panny, postawa Lwa. Władztwo planet zależnie od wieku.
Pasja i taneczna rywalizacja, skomplikowane relacje i sekrety. Co kryje się w duszy tancerki?
Dora była utalentowaną nastolatką, dla której parkiet był całym życiem. Dziewczyna ginie, gdy samotnie wybiera się w góry w trakcie szkolnego wyjazdu. Jej rodzice nie wierzą w przypadkowa śmierć córki na szlaku górskim. Czy ktoś może stać za tą tragedią, a może przekonanie o morderstwie jest tylko wynikiem wyobraźni zdesperowanej matki, która wpadła w otchłań rozpaczy?
Robert Foks, prywatny detektyw, zmotywowany własnymi przejściami i niepowodzeniami w życiu prywatnym, postanawia pomóc rodzicom Dory. Czy jest tak dobrym detektywem, za jakiego się uważa? Czego dowiemy się o tym pedantycznym, skrytym samotniku w trakcie pełnego zwrotów śledztwa? Kim jest tytułowa rywalka?
„Jesteś boginią
nastoletnią boginią
piszesz
czytasz
kreujesz swoją postać
myślisz przyszłościowo
chcesz zdobyć cele
sięgnąć ich
móc dotknąć i poczuć wewnątrz
osiągnięty sukces”
Tak pisze osobie Julia Bukowska, której debiutancki tomik mamy przyjemność oddać w państwa ręce. A jeśli młoda, wrażliwa osoba w taki sposób zaprasza nas do swojego świata, to nie pozostaje nam nic innego, jak tylko pochylić głowę przed jej odwagą i talentem, i spojrzeć na rzeczywistość jej oczami. Wszak każdy z nas miał niespełna osiemnaście lat, odkrywał świat po swojemu i przeżywał młodzieńcze uniesienia oraz rozczarowania. Pozwólmy sobie wrócić do tego, gdziekolwiek jesteśmy – czy w domowym zaciszu, czy w biegu codzienności.
W stolicy Toskanii, Florencji, narodził się renesans – najciekawszy okres w dziejach sztuki, a szczególnie architektury. Zamknął on za sobą ostrołukowe wrota gotyckiego średniowiecza i otworzył szeroko arkadowo sklepioną bramę do świata nowożytnego. Możliwość zrozumienia, na czym polegał ten okres w dziejach sztuki, tak ważny dla rozwoju cywilizacji nie tylko w Europie, jest wartością, która może każdemu dać więcej satysfakcji przy oglądaniu dzieł wielkich mistrzów niż tylko robienie tysięcy zdjęć. Pozwoli również świadomie przeżyć i lepiej zapamiętać emocje, jakie mogły towarzyszyć wakacyjnej przygodzie ze sztuką Toskanii.
„Toskańska przygoda” to próba dostarczenia czytelnikowi, planującemu zwiedzanie zabytkowej architektury tej fascynującej krainy, pewnego zasobu wiadomości o tej dziedzinie sztuki, towarzysząc głównemu bohaterowi w jego życiowych, niezwykle porywających perypetiach.
Janusz Targowski — architekt, absolwent Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, przez 50 lat był projektantem, z czego przez 29 lat, wraz z żoną Barbarą, prowadził własną pracownię architektoniczną ABA. Oboje są współautorami planów generalnych lotnisk im. F. Chopina w Warszawie i Mazowieckiego w Modlinie, rozbudowy Narodowej Galerii Sztuki „Zachęta” oraz wielu obiektów użyteczności publicznej: mieszkalnictwa i edukacji, budynków biurowych i hoteli w Warszawie oraz w Polsce. Autor współpracował także latach 90. XX w. z Ministerstwem Gospodarki przy renowacji placówek dyplomatycznych w Kolonii (Niemcy), Sztokholmie i Kopenhadze (Skandynawia) oraz Lublianie (Słowenia). W 1979 r. otrzymał nagrodę Prezydenta Warszawy, tzw. „Syrenkę Warszawską”, za projekt hotelu na Pradze. Od wielu lat działa w Stowarzyszeniu Architektów Polskich
Nałóg. Proste słowo konotujące jednak niezwykle skomplikowaną treść. Czym tak naprawdę jest? Ucieczką od problemów? Rozrywką? Sposobem na nudę i okiełznanie niekiedy trudnej rzeczywistości? Chorobą? Zniewoleniem?
Wydaje się, że niestety wszystkim po trochu…
„Monar. Moje ocalenie” to opowieść o różnego rodzaju nałogach: od narkotyków, alkoholu, papierosów, ale i tych mniej oczywistych słabościach, uzależnieniu od bliskości, od drugiej osoby, potrzeby ciągłego doskonalenia i przekraczania własnych granic… To obraz niezwykle trudnej drogi, jaką trzeba pokonać, aby wyrwać się z okowów własnych słabości, ograniczeń i z dumą patrzeć na swoje życie, które dzięki uporowi i konsekwencji, a także głębokiej wierze w możliwość odmiany własnego losu może stać się lepsze, pełniejsze, bardziej wartościowe, choć nie zawsze pozbawione bólu i trudnych doświadczeń. Nie zawsze łatwe. Ale zawsze autentyczne, świadome, prawdziwe. Życie, w którym panuje przekonanie, że mimo wszystko warto czuć, warto kochać, warto dążyć do celu. Warto być.
Mieszkam w Belgii, lecz pewnego dnia powrócę do Polski, gdzie się urodziłam, odkryję wieś nieznaną nikomu, maleńką jak ziarno piasku, zaczerpnę ze studni świeżej zimnej wody, pod gruszą usnę w słońca blasku. Dziś moje myśli w sekrecie Wam zdradzę wszystkie drogi na świecie mnie do ojczyzny prowadzą. W czym tkwi piękno świata? Z czym kojarzy nam się szczęście? Co sprawia nam radość i pozwala przechowywać w pamięci niektóre, często niepozorne, chwile, poszczególne smaki i zapachy? Wbrew pozorom to zwykłe codzienne czynności, wykonywane niemal automatycznie, czasem niechętnie, z obowiązku mają wpływ na nas, a tym samym i na nasze doznania. Może warto więc przyjrzeć im się dokładniej? Odkryć ich wartość, piękno i potęgę? Skupić się na chwili, stanąć w miejscu i spojrzeć na dobrze znane nam zjawiska i sytuacje nieco inaczej? Z szerszej perspektywy. Dostrzec ich urok i naturalną magię? Małgorzata Gaj-Bukowska udowadnia, że wówczas nawet zwykłe psie machanie ogonem jest wyjątkowym przekazem, gorąca czekolada staje się synonimem szczęścia, a zbieranie owoców może być początkiem wspaniałej przygody mającej na celu zgłębianie cudownych właściwości darów natury. Autorka, doceniając piękno przyrody, z lekką dozą humoru stara się uczynić nasz świat piękniejszym, bardziej kolorowym, niosącym co dzień inne wyzwania i niezwykłe przygody.
Poznaj historię odważnej Astrid i wraz z nią odważ się zamarzyć o pozornie nieosiągalnym! "Opowiem o tobie gwiazdom" to poruszająca opowieść o brawurowej podróży i próbie odnalezienia swojego miejsca we wszechświecie...Gdy siostra Astrid umiera, dziewczyna nie chce dłużej mieszkać w miasteczku, które wydaje jej się teraz boleśnie puste. Odlicza dni do skończenia liceum i nie chce już angażować się w naukę gry na pianinie, która była jej wielką pasją. Postanawia zabrać ze sobą kilku przyjaciół i wyjechać z miasta, by spróbować czegoś nowego. Choć niemalże nie zna pewnego tajemniczego chłopaka, zgadza się z nim wyruszyć poza miasto i dzięki niemu sięgnąć po swoje marzenia. Pluton, tak jak Astrid, ma swój własny plan - chce przez podróż w nieznane nadać swojemu życiu sens i pozwolić sobie na szczęście, zanim będzie za późno... Astrid i Jajo postanawiają mu w tym pomóc.Niezwykłe miejsca, zaskakujące wydarzenia i liczne niespodzianki od losu sprawiają, że troje znajomych dowiaduje się o sobie wielu nowych rzeczy i poznaje na własnej skórze, czym jest dorosłość. Choć nie zawsze wszystko idzie po ich myśli, mogą na siebie liczyć i razem próbują zrozumieć, czego pragną. Czy Astrid będzie żałować swoich decyzji? A może zmiana otoczenia była najlepszym, co mogło spotkać dziewczynę?Edyta Prusinowska jest polską blogerką, która zadebiutowała optymistyczną historią o Astrid.
Niniejszy tomik poezji zawiera wiersze poruszające najróżniejsze tematy, począwszy od osobistych przemyśleń na temat przeszłości i przyszłości naszego świata, poprzez wiersze nawiązujące do znanych postaci z historii, kultury, a nawet popkultury. Utwory zawarte w Wierszach i wierszykach to wspaniała podróż nie tylko w odległe krainy (zarówno geograficzne czy historyczne), ale przede wszystkim to wyprawa do świata wykreowanego przez autora, który dzieli się swoimi spostrzeżeniami, a tym samym zachęca czytelnika do chwili refleksji.
Strofy o miłości. Różne jej stadia: od wielkiego zakochania, zauroczenia, do zwykłego
przyzwyczajenia. O tym, jak przechodzi się te etapy. O seksie raczej mało, bardziej zwracam
uwagę na emocje, uczucia, które rodzą się w psyche.
Chęć odejścia. Powroty, rozstania i małe zagniewania. Opis zdarzeń z mojego punktu widzenia, kobiety, którą często miotają sprzeczne uczucia. A czasem potrzeba samotności, by się znowu zejść. Spotkania dające wiele, gdy się w oczach ukochanego ogląda samą siebie, jak w lustrze. Miłość, która przyszła po wielu latach samotności i odnowiła wszystko, co mam w jaźni, odmłodziła. Dała chęć życia i tworzenia. Była motorem samorozwoju, potwierdzeniem wcześniejszych hobby i zainteresowań. Niczego nie utraciła, nic nie odebrała, lecz wzmocniła (także chęć walki do bycia sobą), potwierdziła godność własnego bytu. Bycie we dwoje daje nowy atut, nową jakość. Bycie razem to nie to samo co każde z nas z osobna. Razem jesteśmy silniejsi. Niektórzy mówią, że miłość jest chorobą.
Ale gdy już jesteśmy wyleczeni, to samo uczucie jest bardziej dojmujące. Jest jeszcze większym cierpieniem. Tekst pokazuje dylematy, zachwiania w uczuciach, niepewność siebie i drugiej osoby, zwątpienie co do wzajemności. Nawet gdy zdrada w ogóle nie wchodzi w grę.
Paweł Kołodziejski (ur.1976) – historyk, muzealnik. Debiutował w 1999 roku w miesięczniku „Radostowa”. Publikował m.in. w „Czasie Literatury”, „Wyrazach”, „Akancie”, „Poezji dzisiaj”. „Koniec sezonu” to jego trzecia książka poetycka. Mieszka w Starachowicach, gdzie pracuje w Muzeum Przyrody i Techniki.
Zawarte w tomie eseje na temat astrologii są rezultatem 40 lat studiów nad tą wiedzą. Często zapomina się, że astrologia jest systemem - z którym można się zgadzać lub nie - wyjaśniającym czynniki oraz zasady rządzące światem w sposób niewykluczający odmiennych systemów. W opisie świata zaś astrologia jest swego rodzaju teorią deterministyczną, którą można - przy pomocy niniejszej publikacji - stosować do obrazowania zasad nim rządzących. Astrologia wreszcie jest królową nauk - po matematyce. Bóg zaś jest najwyższym numerologiem - rządzi poprzez cyfry i dlatego numerologia objaśnia nam rzeczywistość.
Marzenna Lewandowska za książkę W dobre ręce otrzymała w 2019 roku drugie miejsce w IV edycji konkursu "Książka Przyjazna Dziecku" (realizowanego pod patronatem honorowym wojewody świętokrzyskiego i prezydenta Kielc) w kategorii "książki niewydane". Konkurs wyłania najlepsze polskie książki dla dzieci, przybliżające tematykę tradycji, historii, sztuki, wartości regionalnych charakterystycznych dla poszczególnych obszarów i miejscowości Polski.W Kowalu, niewielkim miasteczku wśród kujawskich lasów, życie toczy się na pozór spokojnie. Ale nie dla Kuby Malika, któremu świat wywrócił się do góry nogami. Czy uda mu się przezwyciężyć smutek po stracie rodziców? Czy dzięki siostrzanej miłości i życzliwym mieszkańcom odnajdzie się w nowej rzeczywistości? I czy największy wróg może stać się najlepszym przyjacielem, a nawet bratem?
Bohaterem tej książki jest Warszawa. Nie jest to jednak przewodnik po mieście, tylko opowieść o jego losach i architekturze, osnuta na bazie własnych przeżyć, których autor doświadczył od urodzenia jako mieszkaniec Warszawy. Opisany w książce rozwój stolicy – w okresie od dwudziestolecia, przez II wojnę światową, PRL, aż do czasów współczesnych – jest przeprowadzony chronologicznie. Czytelnik w trakcie lektury ma szansę spojrzeć na miasto okiem architekta, uzbrojonego przez wykonywany zawód w instrumenty potrzebne do fachowej oceny wad i zalet aglomeracji warszawskiej na tle innych, podobnych skalą, miast europejskich.
Nie jest to spojrzenie chłodne i całkowicie obiektywne, bo w tle tej opowieści jest z pewnością uczucie przywiązania i miłości autora do miejsca swojej życiowej egzystencji, co zresztą jest rzeczą całkowicie zrozumiałą.
Realia pracy architekta zarówno w czasach PRL-u, jak i po transformacji ustrojowej, nie są szeroko znane czytelnikom książek i z pewnością mogą zainteresować nie tylko ludzi zawodowo związanych z projektowaniem i budowaniem, ale również tych odwiedzających Warszawę i jej mieszkańców.
Janusz Targowski – architekt, absolwent Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, przez 50 lat był projektantem, z czego przez lat 29, wraz z żoną Barbarą, prowadził własną pracownię architektoniczną ABA. Oboje są współautorami planów generalnych lotnisk im. F. Chopina w Warszawie i Mazowieckiego w Modlinie, rozbudowy Narodowej Galerii Sztuki „Zachęta” oraz wielu obiektów użyteczności publicznej: mieszkalnictwa i edukacji, budynków biurowych i hoteli w Warszawie oraz w Polsce. Autor współpracował także latach 90. XX w. z Ministerstwem Gospodarki przy renowacji placówek dyplomatycznych w Kolonii (Niemcy), Sztokholmie i Kopenhadze (Skandynawia) oraz Lublianie (Słowenia). W 1979 r. otrzymał nagrodę Prezydenta Warszawy, tzw. „Syrenkę Warszawską”, za projekt hotelu na Pradze. Od wielu lat działa w Stowarzyszeniu Architektów Polskich.
Kiedy Bóg stworzył świat, pocałował ziemię. Madera jest śladem jego pocałunku.
Madera. Ukwiecony raj. Wyspa wiecznej wiosny. Utracony Eden. Miejsce zarówno piękne, jak i tajemnicze, mające, tak jak i ludzie je zamieszkujący, liczne sekrety i wciąż do końca nieodkryte. W pewien sposób magiczne, naznaczone miłością... ale i bólem, ludzkim cierpieniem, rozpaczą. Powstałe z ognia, a otoczone wodą, gdzie na każdym kroku czuć moc żywiołów i prastary rytm natury. I gdzie toczy się odwieczna walka z potężnymi namiętnościami oraz żądzami, z którymi ostatecznie każdy musi się zmierzyć... Tylko czy z takiego pojedynku można wyjść zwycięsko?
Powieść Alicji Flis „Pocałunek Boga” to historia właśnie o takim pojedynku człowieka z przeciwnościami losu. Człowieka niemającego wpływu na przeszłość, ale kształtującego swoją teraźniejszość i przyszłość, mierzącego się z własnymi słabościami, oczekiwaniami innych i dawnymi demonami, które od czasu do czasu powracają i przypominają o tym, co było i co z wielkim trudem zostało zepchnięte w niepamięć, w niebyt, a co jednocześnie stanowi część tożsamości każdej jednostki. Pojawia się wobec tego pytanie: czy można odmienić swoje przeznaczenie, oderwać się od tego, co było, i zacząć funkcjonować we własnych zasad, akceptując rzeczywistość taką, jaka jest? Czy może lepiej żyć złu i być szczęśliwym? Odpowiedź nierzadko kryje się na dnie ludzkiej duszy...
PATRONI: Polskie Radio Koszalin, Sztukater.pl, Novaedita.com
Z radością przekazujemy do rąk Czytelnika kolejny tom naszego opracowania. Wszystko to, o czym przeczytaliśmy w Apokalipsie w rozdziałach 1-11 – trudne czasy, odstępstwo na szeroką skalę, z zewnątrz ucisk, wewnątrz rozdarcie i konflikty – nie stanowi istoty Objawienia. Jest to dopiero fundament, podstawa do przełomowej ingerencji Boga w dzieje ludzkości. Kolejne rozdziały pokażą nam, że właśnie w tych warunkach, w tym dramatycznym zamieszaniu, pewna grupa ludzi nabierze sił i będzie mogła zaistnieć, ujawniając plany Boże. Wszystko jest pod kontrolą, wszystko ma cel i sens. Mamy więc kontynuację tej samej Dobrej Nowiny, a nie zastraszanie katastrofalnymi wizjami.
W kolejnych rozdziałach 12-16 razem z Janem zobaczymy smoka, czyli szatana, który odnosi porażkę w niebie i spada na ziemię. Wbrew pozorom nie oznacza to dla nas tragedii, gdyż zwycięstwo nad smokiem jest definitywne i ostateczne. Ziemia pozostaje jedynym obszarem, gdzie może on działać, lecz i tutaj jego aktywność jest mocno ograniczona. Problem polega na tym, że zaczyna on zwodzić ludzi, i kiedy ludzie dają się oszukać, na ziemi tworzy się piekło...
Nota biograficzna:
Dr hab. inż. Mirosław Rucki, prof. UTH Radom, przez wiele lat pracował na Politechnice Poznańskiej, gdzie zdobył tytuły magistra inżyniera, doktora oraz doktora habilitowanego. Ukończył studia podyplomowe: pedagogiczne kształcenia zawodowego (Politechnika Poznańska), nauk o rodzinie (Papieski Wydział Teologiczny w Poznaniu) oraz biblijne (PWT we Wrocławiu). Obronił też doktoraty z nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa aramejskiego (Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu) oraz z nauk społecznych w zakresie nauk o rodzinie (Uniwersytet Opolski). Autor lub współautor trzech książek recenzowanych i ponad 200 artykułów naukowych oraz referatów wygłoszonych na konferencjach z dziedziny budowy i eksploatacji maszyn, a także trzech książek i ponad 30 artykułów naukowych z dziedziny biblistyki. Należy do Stowarzyszenia Biblistów Polskich, Society of Biblical Literature oraz Forum Chrześcijańskich Pracowników Nauki.
Mgr Karol Szymański, absolwent Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej, zajmuje się badaniem tekstów Pisma św. i odniesieniem ich do życia chrześcijańskiego. Autor dwóch książek o tematyce biblijnej i kilku artykułów naukowych.
Książka „ŻAL” Jacka Antoniusza Jackvilla to prawdziwe szaleństwo formy, gry słów i skojarzeń. Z wierszowanych tekstów, dygresji, reklam, wspominek przebija wielkie ego autora, wydawałoby się zarozumialca. Jednak wczytując się w nie głębiej, nie sposób nie dostrzec przebijającej się wielkiej jego wrażliwości, akceptacji dla wszelkich odmienności, szacunku do świata oraz wyznawanych wartości, takich jak miłość, rodzina czy sztuka. Z pewnością nikt, kto sięgnie po ten tytuł, nie pozostanie obojętny.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?