Żalu nie trzeba lekceważyć,
niczym ubarwiać, zastępować,
mścić, oddawać
komukolwiek, udawać,
że go nie ma. Żal trzeba
PRZEŻYĆ! I MINIE. To są rzeczy przemijające,
ludzkie. Dusza sama dopomina się o oczyszczenie
z żalu, win […].
Najgorsze, co można dać dzieciom, to strach
przed światem. Niech miłość, opatrzność prowadzą
dorosłych, by uwierzyli w dzieci […].
Oby żadne dziecko nie znało tego, co rodzi się
z lęku rodziców. Po co są wiara, nadzieja, miłość?
Obowiązkiem rodzica jest wspierać, kochać,
rozumieć, pokazywać świat, pozwolić szukać,
być przyjacielem, pozwolić wyjść z gniazda.
Wychować dla innych.
Fragmenty książki
W okresie średniowiecza wykształciły się ideały kultury rycerskiej, która obejmowała wytyczne dotyczące nie tylko postępowania w walce, ale także związane z etyką życia codziennego. Aż do wieku XVII był to swoisty kodeks, wedle którego żyło rycerstwo polskie. Dopiero niechęć szlachty do pełnienia służby żołnierskiej spowodowała, że kodeks ów przestał pełnić swoją normatywną rolę. Nie został jednak zapomniany, a ideały kultury rycerskiej stały się punktem odniesienia dla reformatorów, którzy naprawę Rzeczypospolitej wiązali z wychowaniem młodzieży szlacheckiej.Obecność w dyskursie publicznym wartości i ideałów, którymi kierowało się rycerstwo w XVII wieku, sprawi, iż wiele poruszonych przez autora kwestii okaże się zaskakująco aktualnych. Wystarczy sięgnąć do kodeksu rycerskiego, do spuścizny żołnierzy I RP, dla których honor, szacunek i szlachetność były życiowym credo. Jak to robiono kiedyś? Odpowiedź znajduje się na kartach niniejszego opracowania.
Alejandro Radawski jest urodzonym poetą […], który porusza widza mrocznymi opowieściami, szalonymi i intensywnymi.
Stałość, wrażliwość, krytyczne spojrzenie. Trzy zmienne, które ten dramaturg utrzymuje przez lata […], które plasują go wśród najbardziej atrakcyjnych artystów na polu teatralnym.
Carlos Pacheco, recenzja krytyczna zamieszona na łamach „La Nación”
Z jego wypowiedzi […] wyczuwa się osobę otwartą, szczerą i zaangażowaną w problemy wynikające z nieustannie rozszerzającej się na świecie fali przemocy i niesprawiedliwości. Nie jest jednak autorem politycznym. Jego dramaty koncentrują się na pojedynczym człowieku uwikłanym w podstępne pułapki codzienności. Jakby ów świat wewnętrzny człowieka okazał się jedynie sparaliżowanym odbiciem zewnętrznej, niewidzialnej siły.
Jarosław Bielski, reżyser
Alejandro Radawski jest człowiekiem teatru XXI wieku.
To, co jest najbardziej zauważalne w zebranych sztukach, jest również ważnym składnikiem literatury: to ambiwalentność. Autor wydaje się prowadzić nas w jedno miejsce, lecz doprowadza w zupełnie inne. Ta dwuznaczność nie powinna jednak być traktowana jako dezorientacja; użyte rozwiązania – zamiast konfundować – zachwycają nas.
Roberto Perinelli, dramatopisarz i badacz teatru
Alejandro Radawski (ur. 1983) – polski dramaturg i reżyser teatralny. Mieszka w Krakowie, pracuje w Polsce, Finlandii, Włoszech i Argentynie. Ukończył studia magisterskie na Wydziale Dramatycznym Universidad Nacional de Artes w Buenos Aires w Argentynie oraz studia magisterskie uzupełniające z pisarstwa kreatywnego na Universidad Internacional de Valencia w Hiszpanii.
Nagrodzony stypendiami Stowarzyszenia Kultur Nuoren Voiman Liitto (2018) na pobyt w Villa Sarkia w Sysmä w Finlandii; Narodowego Funduszu Sztuki w Argentynie (2016); Funduszu Wyszehradzkiego (2015) dla polskich pisarzy na pobyt w Willi Decjusza w Krakowie i Hiszpańskiej Akademii Królewskiej (2013) na pobyt w Rzymie.
Spośród jego ostatnich prac teatralnych należy wymienić następujące: Dom Bernardy A. (2018) – reżyseria, wersja i scenografia Domu Bernardy Alby Francisca Garcii Lorki (Narodowy Stary Teatr Kraków); Smuga cienia Josepha Conrada (2017) – reżyseria i adaptacja; Los ineludibles escombros de Szymborska (2017) – koncert z wykorzystaniem wierszy Wisławy Szymborskiej – reżyseria muzyczna i kompozycja; Ferdydurke Witolda Gombrowicza (2017) – reżyseria i adaptacja; Pierwszy raz Michała Walczaka (2017) – reżyseria i adaptacja; La clase viva (2017) – instalacja performatywna o Tadeuszu Kantorze – reżyseria i adaptacja; Scarlett (Mecanismo de amor) (2013), wersja Monizy Clavier Sławomira Mrożka, sztuka performatywna dla dorosłych z lalkami – reżyseria, adaptacja i lalkarz.
Opublikował cztery książki zawierające jego osiem sztuk teatralnych w języku hiszpańskim (Ediciones Corregidor w Buenos Aires). Napisał także scenariusze do dwóch filmów długometrażowych: Gritos en la noche (premiera 2009) oraz Bares Baires (premiera 2016).
Oddajemy do rąk czytelników dwunasty tom wierszy Bogdana Loebla. Znajdują się w nim tematy poruszane już wcześniej, ale siłą rzeczy wciskają się także tropy związane z wiekiem i rzemieślniczą koniecznością – bratnią wobec twórczości poetyckiej – ciągłego odtwarzania się, mozołu bycia. Ta rekonstrukcja wtłacza się w szczeliny nie tylko ciała, ale też pamięci, rzeczywistości – słowem: życia. A że mamy tu do czynienia z tomikiem dwujęzycznym (doskonały przekład na język angielski towarzyszy utworom w wersji polskiej), zakres objęty wzrokiem poety jest jeszcze szerszy.
Wcześniejsze tomiki Bogdana Loebla:
Pozapromienne (Ossolineum, 1963)
Uspokojenie (Czytelnik, 1968)
Kwiat odwrócony (Wydawnictwo Literackie, 1979)
Kwiaty rzeźne (Wydawnictwo Literackie, 1983)
Zaciśnięta pięść róży (Wydawnictwo Literackie, 1987)
Frankenstein nasz współczesny (Dom Wydawniczy Jota, 1991)
Polak nieprawdziwy (Yes, 2000)
Dbaj o miłość (Wydawnictwo Nowy Świat, 2007)
Ulica zachodzącego słońca (Wydawnictwo Nowy Świat, 2007)
Rozmowy z mistrzem (Podkarpacki Instytut Książki, 2009)
Czernienie bieli (Wydawnictwo Adam Marszałek, 2016)
Po pierwsze - to poezja dla dzieci w wieku 30+. Po drugie - to dobry zwiastun, bo te dzieci wprawdzie potrzebują kolorowych ilustracji i niedługich tekstów, ale poezję jednak czytają. Zwłaszcza taką, którą - jak ten tom - pozwala się zredagować czytelnikowi po swojemu. Jesteś dorosły. Wszystko wiesz. Wiele przeżyłeś. Bierz tę książkę i baw się.
Dla kochającego serca obiekt miłości zawsze jest wpierw człowiekiem, a dopiero potem artystą, inżynierem lub urzędnikiem. Zwłaszcza wtedy, gdy uwodziciel obiecuje szansę na miłość i jednocześnie zasłania prawdę o sobie. I choć po pewnym czasie na tej masce pojawiają się szczeliny, przez które niepokojąco zaczyna wyzierać człowiek inny od skrupulatnie tkanego obrazu, to akceptacja prawdy może być bardzo trudna. Zwłaszcza dla kobiety, która ten obraz pokochała. Miłość niepokojąco często osłabia jej dawcę i każe wierzyć w wątpliwe zapewnienia i wielokrotnie łamane obietnice; z roli ofiary tym trudniej jest się uwolnić, że obdarowany miłością to ksiądz, którego kapłaństwo wzrasta na prawdzie, uczciwości i rachunku sumienia.
Tomik Przez pryzmat samotności nie tyle próbuje odpowiedzieć – bo poezja Agnieszki Świderskiej nie służy do udzielania odpowiedzi – co raczej objąć kształt tego, co nazywamy ludzkimi uczuciami. W duecie, ale pojedynczo, razem, ale osobno, radośnie, ale z melancholią w pamięci i w nieustannej zapowiedzi. Pytaniem nadrzędnym zbioru jest dociekanie tego, czy – choć człowiecza asymetria wyklucza możliwość przysłowiowej drugiej połowy - pisane nam jest wieczne pozostanie sumą swoich samotności...
Epitafium dla umierającego miasta to powieść o współczesnych tułaczach. Migrantach, którymi wszyscy kiedyś byliśmy i prędzej czy później będziemy. To opowieść o czasach przełomu, bo wszystko ma swój początek i koniec.W pewnym śląskim mieście kończy się węgiel, a wraz z nim odchodzą w przeszłość styl życia oraz pejzaże utrwalone od wielu pokoleń. Nie wszyscy potrafią sobie z tym poradzić. Smutek miesza się z rozgoryczeniem, gdy znane i oswojone krajobrazy zmieniają się w nowe, obce. Dawne miasto umiera, a nowe odradza się w innej, obcej postaci. Ci, którzy nie potrafią przystosować się do zmian, muszą odejść lub jak dinozaury wymrzeć. W odchodzącym w zapomnienie mieście dwóch bohaterów musi zadecydować o swoim przyszłym losie. Zdecydować czy żyć, czy pozostać wśród zjaw.
Autorka dokumentuje relacje świadków dwukrotnej wizyty Lecha Wałęsy w Gorzowie Wielkopolskim w roku 1990 i 2000 oraz opisuje zdarzenia, w których uczestniczyła, podążając śladami laureata pokojowej nagrody Nobla. W tym czasie, oprócz oporników, pojawiły się też znaczki z Wałęsą. Robiliśmy je z plastiku, który ściągaliśmy gdzieś z windy. Kroiliśmy tę pleksę i szlifowaliśmy pilniczkiem. Wtapialiśmy w nią szpilki i przyklejaliśmy zdjęcie Wałęsy. () Zrobiliśmy metodą stykową takie malutkie podobizny Wałęsy na papierze fotograficznym, potem pocięliśmy papier i te fotografie przyklejaliśmy na pleksę. Marek Rusakiewicz Dziękuję Bogu za to, że nie oszalałam, że coś mi się nie stało. Przecież jestem człowiekiem z nizin, a dostąpiłam tylu zaszczytów, przyjmował mnie Ojciec Święty, byłam u prezydentów państw i królowych, a pozostałam sobą. Trzeba zawsze pamiętać, że jest się człowiekiem. Ja chcę pozostać zawsze sobą, rozmawiać ze wszystkimi ludźmi, którzy tego chcą. Danuta Wałęsa - w rozmowie z autorką podczas uroczystości imieninowych w 2007 r.
Omamieni współczesnymi ideologiami i poddani manipulacjom politycznym, niejednokrotnie gubimy sens życia i wiedzę o jego źródle. Krzyż, będący w prawidłowo postrzeganej rzeczywistości jedną z najistotniejszych wartości towarzyszących człowiekowi, najczęściej jest dla nas jedynie symbolem cierpienia. Zapominamy, że niesie on ze sobą wyzwolenie ku prawdziwemu szczęściu. Józef Suchocki w swej najnowszej książce prezentuje koncepcję krzyża - towarzysza człowieka w drodze do Boga. W przystępny sposób tłumaczy, jaka jest prawdziwa rola tego symbolu, co wnosi on w nasze życie i w jaki sposób powinniśmy postępować, aby osiągnąć pełnię zrozumienia siebie, innych i relacji, jakie nas łączą. To ważna lektura dla tych, dla których Bóg i bliźni są punktami odniesienia dla podejmowanych refleksji we współczesnym świecie, ale również dla tych, którzy nieustannie bądź choćby sporadycznie zastanawiają się, skąd pochodzą i dokąd zmierzają.
Historia zwykłej warszawskiej rodziny z robotniczej Woli, spleciona ściśle z dramatycznymi dziejami miasta i kraju od lat 30. do 50. XX wieku. Fascynująca opowieść, żywą tkanką spraw ważnych na co dzień uzupełniająca wielkie historyczne narracje.
Autorka – wnikliwie i z wrażliwością – opisuje ludzi i zdarzenia, w sposób niezależny oceniając rzeczywistość, którą przyszło jej oglądać z bliska, a która dla nas dziś – po tak wielu, tak dynamicznych przemianach społecznych, politycznych, gospodarczych i materialnych – wydaje się należeć do „świata, którego już nie ma, pozostawionego w odległym, minionym czasie, w którym tkwią nasze korzenie”.
Jerzy Graczyk nie stworzył opracowania naukowego. Książka zawiera mało dat, nazw i nazwisk, w niektórych przypadkach obok wymienianych nazwisk brak imion. „Płońsk, jaki pamiętam…” to próba ocalenia od zapomnienia tego, czym i jak żyło kiedyś rodzinne miasto Autora oraz jego mieszkańcy.
„Myśl o napisaniu wspomnień i opublikowaniu ich w formie książkowej nurtowała mnie od dawna. Czytając inne opowiadania, zastanawiałem się czy to, co napiszę, okaże się na tyle interesujące, by ktoś inny przynajmniej to przeczytał, a może nawet niektóre opisy i zdarzenia
wykorzystał w sztuce, w filmie, w opowiadaniu.
W „Kurierze Płońskim”, dzięki uprzejmości Redakcji, w roku 1997 ukazał się w 4 odcinkach mój artykuł „Wspomnienia o Wrześniu”. Artykuł został poprzedzony na pierwszej kolumnie miłym dla mnie wprowadzeniem.
I dziś, choć szron na głowie, myśl o napisaniu wspomnień o Płońsku wciąż powraca. Nigdy nie prowadziłem zapisków, nie pisałem pamiętników, nie zachowały się żadne moje notatki. Nie zbierałem też dokumentów. Mimo to w momentach zadumy nad przeszłością odżywa we mnie chęć spisania przynajmniej tego, co mimo znacznego upływu czasu pamiętam. Pragnąłbym ocalić od zapomnienia to, czym i jak żyło kiedyś moje miasto rodzinne i jego mieszkańcy”
Jerzy Graczyk
Opowiadania przedstawiają spostrzeżenia autora z pobytów w więzieniach i aresztach w stanie wojennym. Nazwiska i wydarzenia są prawdziwe. Opowiadania zawarte w tej książce napisane zostały w roku 1982, ale ze względu na swoją treść nie mogły być wydane w tym czasie w kraju. Część opowiadań, skonfiskowanych przez służbę więzienną, została odtworzona w późniejszych latach. Niektóre były wydawane w periodykach polskojęzycznych za granicą oraz w drugim obiegu. Jedno z opowiadań zostało wysoko nagrodzone w konkursie literackim ogłoszonym przez KIK Kraków w roku 1984.
Bolesław Tadeusz Piątek – doktor nauk technicznych. Od roku 1954 pracuje w Katowicach. Współzałożyciel Związku Więźniów Politycznych Okresu Stanu Wojennego z siedzibą w Katowicach.
ROZRZUCONE KWIATY. CZĘŚĆ TRZECIAFinał emocjonującej trylogii o miłości, tajemnicach i cenie, jaką przychodzi zapłacić za prawdę.Ile kosztuje jedno słowo? A ile warte jest przemilczenie?W świecie pełnym namiętności, sekretów i niebezpiecznych zależności każdy wybór niesie za sobą konsekwencje. Ona wierzy, że tragedia była jedynie zbiegiem okoliczności. Że pieniądze nie mają wpływu na uczucia. Że miłość nie może stać się narzędziem manipulacji.Tymczasem ktoś cierpliwie obserwuje. Czeka. I płaci za milczenie.Akcja rozgrywa się między miejscami, gdzie pozory bywają bardziej niebezpieczne niż prawda, a ludzie skrywają znacznie więcej, niż chcą ujawnić. Gdy kolejne tajemnice wychodzą na jaw, bohaterowie stają przed pytaniem, komu mogą zaufać i jaką cenę są gotowi zapłacić za odkrycie prawdy."Cena milczenia" to poruszająca opowieść o miłości, obsesji, lojalności i kłamstwach, które potrafią zmienić ludzkie życie. To historia o tym, jak łatwo stać się pionkiem w cudzej grze - i jak trudno odzyskać kontrolę, gdy ktoś już zaplanował zakończenie.Bo czasem największym grzechem nie jest to, co robimy. Tylko to, o czym milczymy.
Marcin Bortkiewicz - reżyser filmowy i teatralny, scenarzysta, dramaturg oraz aktor. Twórca cenionych i wielokrotnie nagradzanych filmów, w tym Portretu z pamięci, prezentowanego w sekcji Directors' Fortnight na Festiwalu Filmowym w Cannes, autobiograficznej Tonii oraz Nocy Walpurgi, wyróżnionej m.in. Nagrodą Publiczności i nagrodą za scenariusz na festiwalu "Młodzi i Film" w Koszalinie.W swojej twórczości od lat bada złożoność ludzkich emocji, relacji i pamięci. "Wszystko albo nic" to jego literacki debiut - poruszająca, głęboko osobista opowieść o utracie, samotności i próbie odnalezienia sensu po rozpadzie świata budowanego przez niemal ćwierć wieku.Łącząc doświadczenia autobiograficzne z refleksjami o sztuce, literaturze i życiu, Bortkiewicz stworzył przejmujący zapis mierzenia się z końcem wielkiej miłości, lękiem o dzieci i koniecznością rozpoczęcia wszystkiego od nowa. To książka szczera, odważna i pełna emocjonalnej prawdy, która pozostaje z czytelnikiem na długo po lekturze.
"OdNowa" to tomik poetycki o poszukiwaniu sensu, nadziei i światła w świecie pełnym pośpiechu oraz niepokoju. Prowadzi czytelnika przez doświadczenia ludzkiej kruchości, lęku i niespełnienia, jednocześnie otwierając przestrzeń na spotkanie z Tym, co przekracza codzienność.To poezja o tęsknocie za miłością, która nie odrzuca mimo błędów, o odkrywaniu piękna ukrytego w prostych chwilach oraz o Bogu - bliskim człowiekowi, a zarazem pozostającym tajemnicą. W obliczu tej Wielkości człowiek dostrzega własną małość, lecz właśnie w niej odnajduje możliwość przemiany, przebaczenia i prawdziwej miłości.Wiersze zawarte w tomiku przypominają, że życie nie kończy się na tym, co widzialne i chwilowe. Są zaproszeniem do zatrzymania się, wdzięczności i refleksji nad tym, co naprawdę ważne. W świecie coraz bardziej oddalonym od ciszy i drugiego człowieka stają się drogą prowadzącą od niepokoju ku ufności, od samotności ku obecności, od pytań ku nadziei."OdNowa" to zapis duchowej wędrówki - od człowieka poszukującego do Boga, który od początku cierpliwie czeka.
Wieczór w Hanau to najnowszy tom poezji autorstwa Sylwester Seweryn Kołodziejczyk - poety wyróżniającego się niezwykłą wrażliwością języka i umiejętnością budowania nastroju poprzez obrazy pełne symboli, pamięci i emocji. Autor, znany z wcześniejszych tomów Księga Przysnów i Zalustrze.Nie ma znaczenia, co tu napiszę, zbędny gest. Ale przecież niespłynęły po mnie słowa poety. Młody Bóg, którego karmi sięz ręki, ten i wiele innych obrazów na długo pozostają w pamięci;obrazów z Leśmiana (głębiej) i z Honeta (płyciej) - lecz w efekcie"płynniej i jaśniej". Kto ma dość "polityki", tutaj znajdzie czystą"poetykę"; o ile coś takiego w ogóle istnieje. Tu jednak chce sięw to wierzyć.Karol Maliszewski
Felek zna ocean jak własną płetwę i doskonale wie, komu warto zaufać. Kiedy jednak na jego drodze ponownie pojawia się Franek - dawny rywal, którego dotąd omijał szerokim łukiem - wszystko zaczyna się zmieniać.Jedno nieoczekiwane wydarzenie sprawia, że Felek dostrzega pod twardą skorupą Franka coś więcej niż tylko złość i upór. Odkrywa lęk, samotność oraz pragnienie akceptacji, a ich trudna relacja staje się początkiem niezwykłej przyjaźni.W czwartej części przygód Felka młodzi czytelnicy zanurzą się w świat pełen emocji, ważnych rozmów i życiowych lekcji. W głębinach oceanu bohaterowie uczą się, że siła nie oznacza braku słabości, odmienność może być wartością, a prawdziwe piękno często kryje się tam, gdzie najmniej się go spodziewamy.To ciepła, mądra i poruszająca opowieść o przyjaźni, empatii, akceptacji i odwadze bycia sobą. Historia, która pokazuje, że czasem właśnie ci, którzy patrzą na świat inaczej, pomagają nam dostrzec go najpełniej.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?