Bebechohermeneutyka to pierwsze w języku polskim całościowe opracowanie twórczości Roberta Bolaa, jednego z najważniejszych pisarzy hispanoamerykańskich przełomu XX i XXI wieku. Autorka pioniersko i systematycznie teoretycznoliteracko analizuje fenomen lektury w jego prozie - jako temat, strategię narracyjną i dynamiczną "przestrzeń" spotkania autora, bohaterów i czytelnika. Łącząc narzędzia hermeneutyki, narratologii i kognitywistyki z dekonstrukcjonistycznie wnikliwą analizą, tworzy oryginalną koncepcję "bebechohermeneutyki" - lektury angażującej intelekt, emocje i intuicję, otwartej na kreatywność czytelnika, dialog i reinterpretację. Książka imponuje erudycją i świeżością ujęcia, odsłaniając nowe możliwości interpretacyjne i redefiniując role autora i odbiorcy w procesie literackiej komunikacji. Jednocześnie zachęca do aktywnego czytania prozy Roberta Bolaa - do przyłączenia się do śledztwa, w którym tropy bywają mylące, a odpowiedzi prowadzą do kolejnych pytań.Książka Zofii Grzesiak jest spójną, wszechstronną i pełną inwencji pracą o charakterze niekiedy wręcz encyklopedycznym - studium [] kategoryzującym i katalogującym zjawiska powiązane z lekturą i narracją w twórczości Roberta Bolao. To książka tyleż bardzo pomysłowa, co dogłębnie przemyślana, świadcząca o doskonałej znajomości przedmiotu - zarówno pisarstwa omawianego autora, jak i obszernego kontekstu teoretycznoliterackiego - oraz zgoła ponadprzeciętnych zdolnościach analitycznych.Z recenzji profesora Arkadiusza Żychlińskiego, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Książka Olgi Żyminkowskiej to monografia poświęcona filozofii sztuk wizualnych Jean-Paula Sartre'a - pierwsze od trzydziestu lat syntetyczne omówienie tej problematyki. Ani koncepcja nie jest prosta, ani wywód łatwy. A jednak autorka zaproponowała przejrzystą kompozycję, która przemawia językiem wyrazistych kategorii (emocje, percepcja, wyobraźnia, estetyka pragmatyczna, przeżycie estetyczne). Ponadto włączyła w swój wywód coś, czego spis treści nie sygnalizuje: zagadkę. Książka jest mianowicie podwojoną opowieścią filozoficzną: opowieść pierwsza prowadzi ku wyjaśnieniom, druga ku komplikacjom. W pierwszej Sartre dochodzi do ładu ze sztuką, w drugiej przegrywa.prof. Przemysław Czapliński,Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w PoznaniuJean-Paul Sartre nigdy nie napisał osobnego traktatu o sztukach wizualnych, a jednak na przestrzeni kilku dekad stanowią one przedmiot jego refleksji oraz lejtmotyw dzieł literackich. Sztuka stanowi widmo, nawiedzające tę twórczość pod maską nicości. Olga Żyminkowska podejmuje niezwykle udaną próbę odtworzenia "ukrytej estetyki" filozofa. Prowadzi nas od fenomenologii świadomości, przez problemy percepcji, emocji i wyobraźni, po kwestię zaangażowania i dialog z estetyką pragmatyczną. Poddaje analizie zarówno Byt i nicość, eseje o literaturze, jak i Mdłości, ukazując wizualność jako wyzwanie dla ontologii oraz dla teorii politycznej.prof. Jerzy Franczak, Uniwersytet Jagielloński
Historia krakowskiej rodziny Friedleinów to bogato udokumentowana opowieść o losach rodu, który przez ponad dwa stulecia współtworzył historię, kulturę i tożsamość Krakowa. Od przybycia Jana Jerzego Fryderyka Friedleina z Bawarii w XVIII wieku, przez działalność wydawniczą i księgarską Daniela Edwarda i Rudolfa Friedleinów, po wybitne dokonania Józefa Edwarda Friedleina prezydenta Krakowa w latach 1893-1904, który wprowadził w mieście wodociągi i tramwaje elektryczne - książka ukazuje niezwykłą drogę rodziny, która z pokolenia na pokolenie łączyła pracowitość, talent i patriotyzm. Publikacja Marka Tomasza Piekarczyka ma także wymiar głęboko osobisty. Autor, potomek rodu Friedleinów, z czułością i historyczną rzetelnością przywraca pamięć o swoich przodkach - ich pracy, zasługach i życiu codziennym. Wspomnienia rodzinne, archiwalne fotografie, dawne dokumenty i relacje świadków splatają się tu w pasjonującą kronikę krakowskiej rodziny, która na trwałe wpisała się w dzieje miasta. To książka o korzeniach, tożsamości i ciągłości tradycji - o tym, jak historia jednej rodziny staje się częścią historii Krakowa i Polski.
W XVIII wieku do Rzeczypospolitej - w poszukiwaniu kariery - przybywało wielu Włochów. Jednym z nich był Gaetano Ghigiotti; dzięki dogłębnej znajomości funkcjonowania kurii rzymskiej szybko został zaufanym dworzaninem, wykorzystywanym przez Stanisława Augusta Poniatowskiego w różnych wymagających dyskrecji sprawach. Obok kariery dworskiej i dyplomatycznej Ghigiotti piastował godności kościelne: kanonika warmińskiego, kawalera maltańskiego, prałata domowego papieża, protonotariusza apostolskiego. Wreszcie był charakterystyczną postacią Warszawy stanisławowskiej: aktywnie uczestniczył w życiu towarzyskim elity, w tym diaspory włoskiej zamieszkującej nad Wisłą. W książce Ghigiotti został sportretowany w nietypowy, nowatorski sposób. Po pierwsze, Autora interesuje, w przeciwieństwie do większości dotychczasowych badań nad stosunkami polsko-rzymskimi, punkt widzenia Rzeczypospolitej. Po drugie, dyplomacja została uchwycona przez pryzmat jej głównego wykonawcy. Dla Ghigiottiego służba królewska miała stanowić trampolinę jego kariery i awansu społecznego, których horyzontem mógł być nawet kapelusz kardynalski. Rafał Waszczuk stara się udowodnić, jak ważne dla zrozumienia dyplomacji w epoce nowożytnej jest uchwycenie podmiotowości osób ją realizujących - takich właśnie jak opisywany bohater.
Seria Corpus Vitrearum Medii Aevi Polen, tom I: Sdpolen, cz.2901 ilustracji kolorowych i czarno-białychDruga część I polskiego tomu międzynarodowej serii Corpus Vitrearum Medii Aevi poświęcona jest średniowiecznym witrażom Małopolski (z wyjątkiem kościoła Mariackiego w Krakowie, który był tematem tomu I, 1 wydanego w 2018 roku. Ziemi Przemyskiej oraz Śląska. Tom korpusu witraży średniowiecznych w Polsce prezentuje wyniki dziesięcioletnich badań Dobrosławy Horzeli, prowadzonych w ramach grantu Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki. Autorka opracowała wszystkie zachowane w całości lub we fragmentach witraże sprzed 1530 roku, wykonane na tym terenie bądź sprowadzone tu w ramach działalności kolekcjonerskiej. Uwzględniono także witraże zniszczone lub zaginione, znane z przekazów archiwalnych. W monografii malarstwo witrażowe ukazane zostało w szerokim kontekście europejskim, a na poziomie lokalnym - po raz pierwszy w polskiej literaturze fachowej - przedstawione jako istotne medium sztuki średniowiecznej. We wprowadzeniu Autorka kreśli wieloaspektowy obraz witrażownictwa, uwzględniając m.in. uwarunkowania polityczne, ekonomiczne i społeczne, a także miejsce lokalnej wytwórczości na mapie sztuki środkowoeuropejskiej. W części katalogowej omówiono dzieje budowli i ich przeszkleń, zrekonstruowano pierwotny program ikonograficzny oraz dokonano jego pogłębionej analizy, uzupełnionej o studium stylu. Argumentację wspiera 950, głównie barwnych ilustracji, oraz zestawienie wypisów źródłowych.
Seria Owidiusz. Dzieła Wszystkie, tom 3Heroidy Owidiusza cieszą się od stuleci dużym zainteresowaniem - ze strony badaczy i ze strony czytelników. Dzięki bowiem nagromadzeniu w zbiorze listów napisanych przez nieszczęsne kobiety cierpienia i bólu poeta daje nam paletę uczuć o wysokiej temperaturze, co budzi naszą empatię i zaintrygowanie. Poza tym tak skondensowana tematyka kobieca, bardzo szczególna sytuacja nadawczo-odbiorcza oraz silny element intertekstualny pozwalają widzieć te utwory jako bardzo interesujące pod względem komunikacyjnym i przy tym wielowarstwowe w odbiorze zarówno przez czytelnika po prostu lubiącego czytać poezję, jak i tego, który szuka w tekście asocjacji i nawiązań wszelkiego rodzaju, bo w tym Nazon jest prawdziwym mistrzem. Oddając do rąk Czytelników drugie wydanie Heroid, z przekształconym wstępem oraz delikatnie skorygowanymi tłumaczeniami, mamy nadzieję, że "łzawe pieśni" wyśpiewane przez Owidiuszowe bohaterki wzruszą i zachwycą kolejnych odbiorców tak, jak czynią to od wielu pokoleń.
Glottodydaktyka to według Słownika języka polskiego PWN "nauka zajmująca się badaniem procesu nauczania i uczenia się języków obcych". W prezentowanym zbiorze tekstów pojęcie to rozszerzono o refleksję nad ogólnie rozumianą kwestią wspierania rozwoju ludzkiej sprawności językowej i związanymi z tym procesami i działaniami. Świat w ujęciu hermeneutycznym ma charakter językowy. Językowość ludzkiego świata wyraża się w tym, że kto ma język, ten ma świat wykraczający poza bezpośrednie otoczenie i ponadczasowy. Dzięki językowi człowiek poznaje świat i swoje w nim miejsce, odbywając niezliczone podróże w czasie i przestrzeni. Teksty zebrane w tej książce dotyczą problemów ludzkiej sprawności językowej i jej rozwijania zgodnie z tak określonym podejściem hermeneutycznym. Powstawały w latach 1999-2021, ale de facto stanowią podsumowanie ponad sześćdziesięcioletnich refleksji Autora nad fenomenem, jakim jest ludzka sprawność językowa.Książka adresowana jest przede wszystkim do tych, którzy uprawiają glottodydaktykę, ale ma znaczenie również dla tych, którzy projektują i praktykują "szkolne nauczanie języka polskiego" rodzimych użytkowników naszego języka oraz przygotowują nauczycieli z tego zakresu. Refleksja na takie tematy wydaje się dzisiaj szczególnie istotna ze względu na kwestie migracyjne i konieczność uczenia się nowych języków przez coraz większą liczbę ludzi, co oznacza także konieczność odpowiedniego kształcenia lektorów podejmujących prace w tym zakresie.dr hab. Zofia Agnieszka KłakównaWaldemar Martyniuk - profesor w Instytucie Glottodydaktyki Polonistycznej na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Doktor nauk humanistycznych w zakresie językoznawstwa stosowanego, autor podręczników, programów nauczania i materiałów egzaminacyjnych do nauczania języka polskiego jako rodzimego i obcego. Profesor wizytujący i wykładowca na uniwersytetach w Niemczech (Bochum, Giessen, Getynga, Moguncja, Mnster), Szwajcarii (Bazylea) oraz w Stanach Zjednoczonych (Stanford University). W latach 2008-2013 dyrektor wykonawczy Europejskiego Centrum Języków Nowożytnych Rady Europy w Grazu (Austria). Od 2019 roku przewodniczący Rady (Board of Trustees) Stowarzyszenia ALTE (Association of Language Testers in Europe).
Przy rozważaniu każdego problematu nie trzeba pieścić siebie, rysując w swej wyobraźni powodzenie i triumfy, lecz trzeba przewidywać i ciężką sytuację, a nawet klęski. () Musimy sobie uprzytomnić konsekwencje każdego czynu, każdego kroku.Władysław Studnicki, 1939Myślę często o Studnickim i o jego przepowiedniach, które się tak sprawdziły.Adolf Bocheński, 1940Książka była oczywiście przez rząd gen. Składkowskiego w całości skonfiskowana. Nie wolno było przewidywać... słusznie.Stanisław Cat-Mackiewicz, 1948Studnickiemu zagrożono, że zostanie osadzony w szpitalu wariatów, jeśli zacznie osłabiać hasło "Silni, zwarci, gotowi". Ano - było to logiczne. W społeczeństwie ogarniętym powszechną wariacją miejsce jedynego człowieka przytomnego było w szpitalu wariatów.Stanisław Cat-Mackiewicz, 1951Nie mam żadnych wątpliwości, że jest to najbardziej prorocza książka polityczna, jaka kiedykolwiek została napisana w Polsce.Piotr Zychowicz, 2018
Jaką rolę odgrywa literatura w kształceniu uczniów dwujęzycznych? Co lubi czytać młodzież polonijna? W którym języku częściej sięga po lektury? Jakie motywacje są istotne przy wyborze tekstu literackiego? Niniejsza publikacja jest próbą odpowiedzi na pytania dotyczące czytelnictwa współczesnych uczniów i uczennic dorastających pomiędzy dwiema kulturami - polską i brytyjską - oraz dwoma językami - polskim i angielskim. Książka prezentuje szkolnictwo polonijne w Wielkiej Brytanii, ze szczególnym uwzględnieniem motywacji, zainteresowań i aktywności młodych odbiorców literatury. Klaudia Mucha-Iwaniczko przedstawia autorski model edukacji literackiej oparty na blokach tematycznych i zestawach lektur dostosowanych do wieku czytelnika. Wskazania metodyczne, a także przykłady fragmentów literackich czynią z tej publikacji praktyczne narzędzie dla nauczycieli, którzy chcą wspierać rozwój uczniów dwujęzycznych, posługujących się polskim językiem odziedziczonym. Opracowanie nie tylko dokumentuje rzeczywistość szkolną na emigracji, lecz również proponuje nowe podejście do kształcenia literackiego i zaprasza do rozmowy o edukacji dwujęzycznej, poczuciu tożsamości oraz roli książki w świecie wielokulturowym.
"Dziesiąta i ostatnia niespodzianka tej wojny właśnie się urzeczywistnia. Jest nią klęska Zachodu. Stwierdzenie takie może dziwić, zważywszy, że wojna jeszcze się nie skończyła. Klęska jest jednak pewna, ponieważ Zachód bardziej niszczy sam siebie, niż jest atakowany przez Rosję."Emmanuel Todd"Stany Zjednoczone i Zachód grają w konflikcie ukraińskim o znacznie wyższą stawkę, niż im się wydaje - zwłaszcza z uwagi na ich postępującą dekompozycję oraz gospodarcze uzależnienie od reszty świata, co może zapowiadać dotkliwą klęskę, której największą cenę zapłacą Europejczycy".Olivier Eichenlaub, Institut Iliade"Krótkie rozdziały tej często prowokacyjnej książki - którą autor najwyraźniej pisał z przyjemnością - na chwilę uwalniają czytelnika od propagandowej mazi, jaka otacza go niemal wszędzie indziej."Serge Halimi, "Le Monde diplomatique"Emmanuel Todd (ur. 1951) - francuski demograf, politolog, socjolog i historyk. Autor głośnych książek, m.in. La Chute finale. Essais sur la dcomposition de la sphre Sovitique (Ostateczny upadek. Esej o rozkładzie sfery sowieckiej, 1976), w której przewidywał upadek ZSRR, oraz Schyłek imperium. Studium o rozkładzie systemu amerykańskiego (oryg. Aprs l'empire. Essai sur la dcomposition du systme amricain, 2002; polskie wydanie: 2003).
Giovanni Battista della Porta stwierdził, że sztuka jest w stanie nie tylko naśladować naturę, ale także tworzyć pozory odmiennej rzeczywistości, w której człowiek może czuć się trochę lepiej niż w otaczającym go świecie. Tę drugą funkcję przypisywano różnym gałęziom sztuki w czasie zagrożenia przez epidemię, starając się przekonać społeczność, że władze kościelne i świeckie panują lub są w stanie zapanować nad przebiegiem pomoru i ograniczyć jego skutki. Przez całą epokę nowożytną dzieła architektoniczne, malarskie i rzeźbiarskie odgrywały kluczową rolę w procesie określanym przez Lodovica Antonia Muratoriego jako zarządzanie epidemią. Wielkie społeczne znaczenie tych zabiegów sprawiało, że zlecenia na "przeciwepidemiczne" działania kierowano do wybitnych artystów, a ci wkładali pełnię swojego talentu w sporządzanie projektów lazaretów, wizerunków i ołtarzy świętych chroniących przed zarazą, malowideł upamiętniających jej opanowanie z pomocą niebios oraz kościołów i kolumn wotywnych stawianych w podzięce za ustanie pomorów. Książka prezentuje kilkaset takich dzieł i dramatyczne okoliczności ich powstania.Piotr Krasny - profesor w Instytucie Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Specjalizuje się w badaniach nad dziejami sztuki nowożytnej, a zwłaszcza dorobkiem artystycznym ziem wschodnich dawnej Rzeczypospolitej, teorią sztuki religijnej (Figury obecności i nieobecności. Wprowadzenie do francuskiej dysputy o świętych obrazach i o roli sztuki w życiu Kościoła w epoce nowożytnej, 2016; Mediolańskie instrukcje o budynkach i sprzętach kościelnych wydane na polecenie Karola Boromeusza, 2021) i ideowymi uwarunkowaniami ochrony dziedzictwa kulturowego od XV do XIX wieku. Ostatnio nagrodzony przez rektora UJ medalem "Plus ratio quam vis".
Człowiek nie jest światu potrzebny? Być może, w perspektywie narastającego kryzysu ekologicznego, nadszedł czas, by sobie to uświadomić. Człowiek - rozumiany nie jako gatunek, a jako humanistyczna idea - się skończył. Poszukiwanie nowych sposobów wyjścia z tej sytuacji musi nas prowadzić ku perspektywie posthumanistycznej, czyli takiej, która nie oddaje pierwszeństwa temu, co ludzkie, a raczej ustawia nas w egalitarnej relacji pośród innych istnień, współtworzących z nami świat. Podstawową kategorią dla takiego rozumienia rzeczywistości okazuje się wspólnota: jest ona eko-logiczna oraz wydarza się tu-i-teraz. Otaczający nas świat składa się z relacji, które współtworzymy, pozostając jednocześnie sobą, ucieleśnieni i usytuowani. Oto podstawa do tworzenia nowego sposobu ujmowania wszelkiego współ-życia. Wspólnota po Człowieku to próba pomyślenia świata inaczej - wbrew dotychczasowym hierarchiom, przy użyciu nowych pojęć, nie tyle przeciw humanizmowi, ile ze świadomością jego ograniczeń.Książka dra Markiewicza stanowi swoisty i pięknie uporządkowany podręcznik najrozmaitszych ścieżek dociekań i analiz badań posthumanistycznych (szkół, teorii, metodologii), gdzie walory zarówno ujęcia historycznego, jak i te związane z koncertowymi interpretacjami tworzą znakomitą i spójną całość. Ta architektura pracy, bardzo transparentna, przyjazna dla czytelnika, pomaga zrozumieć posthumanistyczny horyzont. [] To nie jest smutna książka. To praca niezwykle wrażliwa.Z recenzjidra hab. Zbigniewa Kadłubka, prof. UŚ
Nacjonalizm od swych początków był zjawiskiem budzącym kontrowersje i prowadzącym do polaryzacji poglądów. W ramach publicystyki katolickiej w Polsce dostrzegano jego zarówno dodatnie, jak i ujemne strony oraz związane z nimi szanse i zagrożenia. Przemysław Sołga w swej analizie tego problemu zadaje niewygodne do dziś pytania. Dlaczego Kościół w Polsce międzywojennej z większą estymą odnosił się do światopoglądu Romana Dmowskiego aniżeli Marszałka Józefa Piłsudskiego? Czy doktryna katolicyzmu mogła w jakikolwiek sposób pokrywać się z ideologią nacjonalistyczną? Powszechnie przecież wiadomo, że antysemityzmy kościelny i endecki miały bliźniaczy niemal charakter We współczesnej historiografii pieczołowicie zajęto się już stosunkiem polskich ugrupowań nacjonalistycznych do katolicyzmu w okresie od schyłku XIX wieku do końca ery międzywojnia. Brakowało jednak syntetycznego opracowania, podejmującego to zagadnienie z odwrotnej perspektywy. Niniejsza publikacja stanowi próbę wypełnienia tej luki. Baza źródłowa pracy oparta została na oficjalnych dokumentach Kościoła powszechnego, wybranych źródłach drukowanych, także o proweniencji kościelnej, w szczególności zaś - biskupiej, a jej główny trzon stanowią polskie periodyki katolickie, ukazujące się do końca istnienia Drugiej Rzeczypospolitej.
W wyniku zmian granic po I wojnie światowej europejskie państwa narodowe stanęły przed wyzwaniem zaszczepienia lojalności narodowej na nowych terenach przygranicznych. Ich mieszkańcy różnili się od siebie często pod względem religijnym, językowym, kulturowym lub etnicznym. W niniejszej książce Machteld Venken porównuje doświadczenia edukacji w dwóch tego rodzaju regionach: na Górnym Śląsku w Polsce oraz w Eupen, Sankt Vith i Malmedy w Belgii. Były to tereny wówczas świeżo odłączone od Cesarstwa Niemieckiego. Badaczka pokazuje zróżnicowany obraz, w którym nauczanie w szkołach pogranicza i polityka językowa znalazły się w centrum sporów na poziomie lokalnym, państwowym i międzynarodowym.Książka "Peryferia w centrum" pokazuje, jak funkcjonowały (bądź nie funkcjonowały) w praktyce międzynarodowe porozumienia graniczne po I wojnie światowej. Dowiadujemy się, jak uczniowie, ich rodzice i dyrektorzy szkół radzili sobie ze zmieniającymi się systemami prawnymi i administracyjnymi oraz jak systemy te były często rozdzierane sprzecznościami wewnętrznymi i niepowodzeniami w ich stosowaniu. Prowokujące do myślenia tezy prof. Machteld Venken powinny zainteresować naukowców zajmujących się tym, jak dynamika międzynarodowa i krajowa kształtuje codzienne doświadczenia, subiektywność i zakres działania dzieci w różnych spornych obszarach".Katherine Lebow, Uniwersytet OksfordzkiMachteld Venken jest profesorką współczesnej historii transnarodowej w Luxembourg Centre for Contemporary and Digital History (CDH) w Luksemburgu. Studiowała języki i kultury słowiańskie, europeistykę i historię w Belgii i w Polsce. W 2008 r. uzyskała tytuł doktora na Katolickim Uniwersytecie w Leuven (Belgia), a w 2018 r. habilitację na Uniwersytecie Wiedeńskim (Austria). Była główną badaczką w dziewięciu projektach finansowanych w pięciu krajach europejskich. Jej główne zainteresowania obejmują transnarodową, transregionalną i porównawczą historię Europy, migrację, badanie terenów pogranicznych, historię mówioną oraz historię rodzin i dzieci.
W Polsce od wielu dziesięcioleci (a właściwie od wieków) istniało szerokie środowisko osób zajmujących się myślą rosyjską. W ostatnich kilku dekadach badaczy filozofii rosyjskiej (zwłaszcza społecznej i religijnej) można było znaleźć właściwie na wszystkich wyższych uczelniach i w wyspecjalizowanych instytucjach naukowych, pochwalić się też mogli znaczącymi wynikami, i to na skalę międzynarodową, w tym szeroką i udaną współpracą z uczonymi rosyjskimi. Wszystko to zainicjowane i zainspirowane było przez znakomite prace, działania i osiągnięcia Andrzeja Walickiego, a potem Włodzimierza Rydzewskiego i Andrzeja de Lazariego. Jednak cztery lata temu cała ta – utrwalona, jak się wydawało – sytuacja uległa wiadomej gwałtownej i szokującej zmianie. W książce niniejszej próbuję na początku – starając się unikać gwałtownych, doraźnych i reaktywnych ocen – zdać jakoś sprawę z tych dramatycznych uwarunkowań, a następnie dokonać pewnego podsumowania czy przynajmniej zestawienia swoich tekstów z zakresu filozofii rosyjskiej z lat ostatnich, choć czasem także z lat dawniejszych. W tytule książki określiłem to wszystko „swoimi ruskimi sprawami” – ruskimi, a nie rosyjskim, by wyrazić w ten sposób jakąś złość, gorycz i zawód po wielu latach zajmowania się filozofią rosyjską. Zajmowałem się jednak zawsze nie tylko filozofią rosyjską. Równie istotne – jako takie i jako tło dla myśli rosyjskiej – były dla mnie powszechna historia filozofii, filozofia społeczna, filozofia religii, wybrane współczesne zagadnienia, kierunki, debaty filozoficzne. Artykuły z tego zakresu stanowią drugą zasadniczą część książki.
O czym świadczy niepohamowany apetyt bohaterek w kinie polskim? Dlaczego Polki nie umierają na filmowym ekranie? Czy bohater filmów Andrzeja Wajdy to bohater romantyczny czy histeryczny? Czy postkolonialne fantazje mogą uratować polską męskość w kryzysie? Czy polskie kino popularne przepracowuje narodowe traumy? Na te i wiele innych pytań można znaleźć odpowiedź w tomie Wyobrażone tożsamości. Dyskursy wspólnotowe w kinie polskim. Zamieszczone w nim eseje powstały w latach 1989–2018, a większość z nich została opublikowana w wydawnictwach anglojęzycznych. Przedmiotem zawartych w nich rozważań jest kanon kina polskiego oraz jego obrzeża, a inspiracji metodologicznych dostarczają teorie genderowe, postkolonialne, teoria afektu oraz psychoanaliza. Zaprezentowane analizy wyrastają z przekonania, że kino narodowe tworzy „wyobrażoną wspólnotę” w rozumieniu Benedicta Andersona, w której obrębie nieustannie dochodzi do tektonicznych wstrząsów i przemieszczeń.
Stoi na stacji lokomotywa... słowa, które zna każdy Polak. Julian Tuwim, publikując w 1936 roku swój wiersz, nie przypuszczał, że ta niewinna zabawa poetycko-językowa na trwałe zagości w historii naszej narodowej literatury i uzyska status ponadczasowego arcydzieła. 'Lokomotywy' paradoksalnie nie trzeba tłumaczyć na inne języki. Odpowiednio przeczytana na głos w języku polskim będzie zrozumiała dla wszystkich, bo jej siła wynika z naturalnego języka muzyki (A. Nowakowski). Dziś "Lokomotywa" powraca w najpełniejszym wydaniu w historii w oryginale oraz w pięćdziesięciu przekładach na: amharski, angielski, arabski, baskijski, białoruski, bośniacki, bułgarski, chiński tradycyjny, chiński uproszczony, chorwacki, czarnogórski, czeski, duński, esperanto, estoński, fiński, francuski, góralski, grecki, gruziński, hindi, hiszpański, indonezyjski, japoński, kaszubski, kataloński, koreański, litewski, łacina, macedoński, mongolski, niderlandzki, niemiecki, norweski (bokmal), ormiański, perski (farsi), portugalski, rosyjski, rumuński, serbski, słowacki, słoweński, szwedzki, śląski, turecki, ukraiński, urdu, węgierski, wietnamski, włoski. To literacka podróż przez kontynenty i wieki, która otwiera przed czytelnikami małymi i dużymi niezwykłą możliwość porównania, jak to samo dzieło brzmi w różnych językach i kulturach. Wydaniu towarzyszą klasyczne ilustracje Georgea Hima i Jana Le Witta dzieła sztuki same w sobie, otwierające polską książkę dziecięcą na świat europejskiej awangardy. "Lokomotywa" Juliana Tuwima: rozwija wyobraźnię najmłodszych,bawi rytmem i dźwiękiem,otwiera na świat i różnorodność językową,łączy pokolenia, przywołując wspomnienia dzieciństwa,zachwyci miłośników literatury i kolekcjonerów jako edycja unikatowa na skalę światową. Stoi na stacji lokomotywa... a cóż by innego?!
Zombi który wywodzi się z haitańskiego vodu, choć współczesny kształt zyskał za sprawą amerykańskiej popkultury i dziś zachowuje luźny związek z pierwowzorem oraz pishtaco andyjski potwór wytapiający tłuszcz ze swoich ofiar to dwie monstrualne istoty należące do bogatego imaginarium Ameryki Łacińskiej. W hispanoamerykańskiej literaturze potwory te pojawiają się na większą skalę tak naprawdę od niedawna; boom na prozę o żywych trupach nabrał tempa pod koniec pierwszej dekady bieżącego stulecia; w przypadku pishtacos tradycje są dłuższe, ale literacki korpus wciąż pozostaje szczupły. Fabuły im poświęcone, najczęściej utrzymane w konwencji grozy, postapokaliptycznej katastrofy, rzadziej satyry, przy uważniejszej lekturze odsłaniają złożoną problematykę: dialogują z tym, co globalne, podnosząc lokalne kwestie, budują narodowe fantazje i odsłaniają kompleksy, stają się metaforycznym narzędziem do opisywania współczesnych stosunków społecznych, do refleksji natury politycznej i rozliczeń z przeszłością. Badając hispanoamerykańskie teksty o inwazjach żywych trupów, polityczne i socjologiczne alegorie z udziałem zombi oraz przetwarzające ludową tradycję opowieści o andyjskich podrzynaczach, autor pokazuje, w jaki sposób współczesna literatura popularna z Ameryki Łacińskiej kreśli niejednoznaczny portret swojego regionu, kulturowych przemian i społecznych aspiracji.
Wojnę domową poprzedza rewolucja nowoczesności, zdetonowana przez zmiany społeczno-ekonomiczne i świadomościowe. Wtedy też wspólnota etniczna rozszczepia się na dwie antagonistyczne części, które poczuwają się do odmiennych systemów wartości, inaczej oceniają wspólną przeszłość i widzą rozdzielną przyszłość. W wojnie domowej zderzają się dwie wykluczające się kultury w obrębie tej samej jedni etnicznej. Uprzystępniają to przypadki wojen domowych – w Stanach Zjednoczonych między kapitalistyczną Północą a secesjonistycznymi stanami południowymi, feudalno-niewolniczymi w swym jestestwie, oraz w Rosji, gdzie starli się dziedzice Rosji petersburskiej, proeuropejskiej, z żywiołem ludowym, wymodelowanym przez schedę eurazjatycką, moskiewską. Wojna domowa w Polsce chromała dotąd w połowiczności. W czasach nowożytnych sprawa wybicia się na niepodległość przytłaczała kwestię unowocześnienia i retuszowała wynikające stąd antagonizmy. Konflikty między tradycjonalistami a modernizatorami nie przybierały drastycznych rozmiarów. Od 1980 roku w kraju toczy się rewolucja unowocześnienia, nad którą wciąż nawisa cień wojny domowej.
Spowiedź ambasadora Spasowskiego jest fascynującą opowieścią o historii i polityce, miłości i zdradzie, tragedii narodu i rodziny. Autor nie tylko opisuje historię własnego życia, ale na jej tle obnaża mechanizmy komunistycznej władzy, pokazuje wstydliwe oblicza polskiej służby dyplomatycznej i jej brak profesjonalizmu, ujawnia prywatne interesy, którym polscy "dyplomaci" podporządkowywali swoją aktywność, demaskuje bezkarność bezpieki, a nade wszystko ukazuje przemożny wpływ Sowietów na działania zarówno tych, którzy rządzili w kraju, jak i tych, którzy reprezentowali go poza granicami.Ze Wstępu Mariusza M. Brymory() poprzez swoje odważne i pryncypialne poparcie Solidarności wobec komunistycznych władców w latach 1980-1981 oraz jeszcze odważniejszą decyzję, aby poświęcić swoją karierę i dobytek w proteście przeciwko represjom, jakie miały miejsce po wprowadzeniu stanu wojennego i próbie zgniecenia Solidarności przez reżim generała Jaruzelskiego, w sensie moralnym Romuald Spasowski stał się pierwszym ambasadorem wolnej Polski w Stanach Zjednoczonych.George Weigel w Przedmowie (do drugiego wydania amerykańskiego)Jest mi pan dłużny trzy noce () bo tyle bez przerwy czytałem pana książkę i nie mogłem jej odłożyć, dopóki nie skończyłem. To najlepsza książka na temat komunizmu i Polski, jaką kiedykolwiek czytałem.Prezydent Ronald Reagan o amerykańskim wydaniu wspomnień ambasadora SpasowskiegoMariusz M. Brymora - ukończył filologię angielską na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz studia podyplomowe z zakresu historii i kultury brytyjskiej na Uniwersytecie Warszawskim oraz Ruskin College w Oksfordzie. Zawodowy dyplomata. Przed wstąpieniem do służby zagranicznej pracował jako nauczyciel akademicki oraz tłumacz języka angielskiego. W latach 1994-1998 był radnym Rady Miejskiej Radomia, a przez ostatni rok kadencji wiceprezydentem miasta. Od 1999 roku pracuje w służbie zagranicznej, gdzie pełnił funkcje zastępcy konsula generalnego w Chicago, radcy ds. dyplomacji publicznej Ambasady RP w Waszyngtonie i konsula generalnego w Los Angeles. W centrali MSZ był m.in. wicedyrektorem Departamentu Dyplomacji Publicznej i Kulturalnej: nadzorował działalność promocyjną polskich placówek. Przetłumaczył m.in. dwa opowiadania Bernarda Malamuda wydane w tomie zbiorowym Żydoptak (Wydawnictwo Literackie, Kraków 1989). Autor Historii polskiej dyplomacji w Stanach Zjednoczonych 1919-2019 (2020), oraz jej wersji angielskojęzycznej One Hundred Years of Polish Diplomatic Presence in the United States 1919-2019. Był współautorem i redaktorem albumu 400 Years of Polish Immigrants in America, wydanego w 2008 roku z okazji czterechsetnej rocznicy przybycia pierwszych Polaków do Jamestown w Wirginii.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?