Winter kocha żyć! A ponieważ Wy kochacie Wintera, oddajemy Wam do rąk czwarty już tom jego przygód. Będzie kilka gonitw, szalonych, psich pomysłów i nowe kocio-psie przyjaźnie na dobre i na złe. Ta lektura to prawdziwy zastrzyk Winterowej energii, częstujcie się!
Pan Samochodzik zamienia swoje ciepłe biuro w Ministerstwie Kultury i Sztuki na namiot i brodzenie nocami w chłodnych mazurskich jeziorach. Wie, że podczas II wojny światowej właśnie tędy uciekały hitlerowskie ciężarówki wyładowane polskimi skarbami. Jedno z aut wpadło pod lód. Pan Samochodzik ma je odnaleźć. Szybko okazuje się, że nie jest jedyną osobą, która chce tego dokonać. Kto będzie pierwszy?
Cóż może być wspanialszego dla chłopaka od gry w piłkę na własnym boisku? Absolutnie nic! No może tylko prawdziwy turniej "dzikich drużyn", w którym zagrają zespoły z całej Warszawy! Zawodnicy Syrenki wreszcie pokażą swojemu głównemu przeciwnikowi - Huraganowi, kto tu rządzi.Pełna humoru powieść o przygodach wychowanych przez ulicę chłopców z warszawskiej Woli. Przyjaciele, mimo szczęścia do wpadania w tarapaty i licznych przeszkód, z zapałem realizują swoje marzenia, nie podają się, walczą o sportowe laury.
Pan Samochodzik otrzymuje kolejne trudne zadanie - ma odnaleźć bezcenne zbiory rodziny von Dobeneck. Razem z nowo zatrudnioną współpracowniczką Moniką wyrusza na Mazury, gdzie z pomocą zaprzyjaźnionych harcerzy rozpoczyna dochodzenie. Pana Tomasza czeka nie lada wyzwanie. Przyjdzie mu się zmierzyć z szajką złodziei dzieł sztuki, zwaną Niewidzialnymi, działającą w całej Europie. Nie obejdzie się więc bez wyjazdu za granicę, spotkań z poszukiwaczami skarbów i brytyjskiej policji.
Jesteś nowy, nikogo tu nie znasz, a chciałbyś z kimś spędzać przerwy czy pokopać piłkę po szkole. Jest więcej takich jak Ty. Jak zagadać, żeby cię polubili? Przyjaźnić się, pozostając sobą? Bez najnowszego modelu komórki i najlepszych ciuchów znaleźć przyjaciół na całe życie? Zbiór opowiadań o pierwszych krokach w nowej klasie, na nowym podwórku. Bo każdy z nas chce mieć przyjaciół, przynależeć. Ten zbiór opowiadań pokazuje, że można.
Kiedy w XV wieku kompletowano załogę karaweli "Piotr z Gdańska", nastoletnia Eli przebrana za chłopca postanawia się na niego zaciągnąć. Przez dwa lata pływa na kaperskim statku z kapitanem Beneke, któremu podczas bitwy morskiej ratuje życie. Kapitan odwdzięcza jej się w zaskakujący sposób. Latem 2024 roku dzięki ciotce Lotce, maniakalnie skupującej na pchlich targach i w antykwariatach stare klucze, historię tę poznają bliźniaczki Zośka i Marianna oraz ich nowy znajomy Kostek. Tak nudno zapowiadające się wakacje zmieniają się w ekscytujące śledztwo, wiodące do skarbu z XV wieku. Skarbu, który po dziś dzień możemy podziwiać w Gdańsku.
Waluś marzy o pięknym samolocie i szybowaniu wysoko w przestworzach. Jego marzenie spełnia się - chłopiec wyrusza wraz z wąsatym pilotem w podniebną podróż.Po locie pełnym przygód i wrażeń docierają wreszcie do cioci Eli, mieszkającej w Olsztynie. I nagle... Waluś budzi się! Czy to był tylko sen?Czasem wystarczy zamknąć oczy, by ziścić swoje marzenia.Opowiadanie "Pilot i ja" polecane jest jako lektura szkolna dla II klasy szkoły podstawowej.
Choć Pan Samochodzik dał się już poznać z najlepszej, detektywistycznej strony, jego zwierzchnik zleca mu niezwykle monotonne zajęcie - stanowisko kustosza muzeum w prowincjonalnym Janówku. Jednak już pierwszej nocy okazuje się że, poza pracownikami, muzeum zamieszkują także czy to możliwe? Istoty nadprzyrodzone! Pan Samochodzik natychmiast przestaje się nudzić!Pan Tomasz, przedstawiający się czasem jako Tomasz Włóczęga, przez przyjaciół nazywany Panem Samochodzikiem, przezwisko swoje zawdzięczał niezwykłemu wehikułowi, odziedziczonemu po wuju-wynalazcy.Samochód ten, choć szpetny, "skrzyżowanie czółna z taczką", jak wyrażali się o nim złośliwi - miał niesłychane możliwości: posiadając silnik Ferrari 410 mógł pędzić z szybkością 280 km na godzinę. Dzięki zastosowanej śrubie spełniał rolę łodzi motorowej.Tym pojazdem pan Tomasz wyruszył w Polskę, aby rozszyfrować kolejną historyczną zagadkę, schwytać złodziei i przemytników usiłujących wykraść cenne zabytkowe przedmioty.
Joanny trudno nie zauważyć – burza rudych włosów, fioletowy szalik i wojskowe spodnie robią swoje. Kto by przypuszczał, że obok kolekcji rockowych płyt dziewczyna skrywa pudełko z nigdy niewysłanymi listami do mamy? Znak rozpoznawczy Wiktora to znoszony angielski sweter, jedyna pamiątka po matce, która wyjechała za granicę w poszukiwaniu szczęścia. Co może wyniknąć z przypadkowego spotkania tych dwojga młodych ludzi, których łączy tylko – lub aż – tęsknota za najbliższymi? Czy Wiktor odważy się kraść, żeby zdobyć pieniądze dla chorej babci, z którą mieszka? I czy samotność to choroba, którą da się leczyć? Barbara Kosmowska pisze o sprawach smutnych i trudnych z wielką pogodą ducha i optymizmem. ****** Naprawdę miło jest zagłębić się w tę historię, by zrozumieć, że polscy autorzy powieści dla młodzieży umieją jeszcze oczarować czytelnika, odzwierciedlając codzienne, zwyczajne życie. Brawo!
Jędruś po wypadku samochodowym stracił słuch. Wkrótce dostanie implant, ale teraz musi radzić sobie (nie słysząc) z nauką, z docinkami kolegów, z codziennym życiem. Na szczęście jest Hania - najlepsza przyjaciółka, która uczy go migać i opowiada o życiu z implantem ślimakowym, bo sama taki ma. I tata - z którym piszą opowieść o ślimakach spełniających swoje marzenia! Te ślimaki dają radę, na pewno nie są mięczakami! Jędruś też sobie poradzi!
Jeśli bocian nie przyleci to niewielka książka, która mówi o sprawach wielkich i najważniejszych dla każdego człowieka. To poetycka opowieść o miłości, która czasem zjawia się niespodzianie, a czasem trzeba jej długo i mozolnie szukać. O smutku, nadziei i wielkim szczęściu, kiedy wreszcie uda się spotkać dwojgu Dorosłym i Dziecku.Mam nadzieję, że ta książka, napisana pięknym i zabawnym wierszem, z ilustracjami w klimacie Chagalla, będzie dla Czytelników inspiracją do ważnych i dobrych rozmów.Katarzyna Kotowska autorka Jeża i Wieży z klockówKsiążka porusza ważny społecznie temat adopcji. Autorka ze swadą i humorem, w przystępnej dla dziecka formie, ukazuje etapy decyzji o adopcji. Słusznie stwierdza, że najważniejsze jest noszenie dziecka w sercu, by wiedziało i czuło, że jest oczekiwane i kochane.Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy TDP w KaliszuKsiążeczka napisana z ogromnym wyczuciem, z lekkim przymrużeniem oka, pięknie. Prawdziwa perełka dla małych i dużych, nie tylko dla rodziców adopcyjnych i ich dzieci, ale także dla tych, którzy w gronie swoich najbliższych i dalszych znajomych mają dzieci adoptowane i nie bardzo wiedzą, jak o tym rozmawiać.Barbara Szczerba Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji Nasz Bocian,
Króciutkie i zabawne opowiadania, które składają się na tę książkę, znają już zapewne wszyscy czytelnicy piątkowego dodatku dla dzieci "Gazety Wyborczej" – "Komiksowo". Do wydania tej książki zachęciły nas liczne głosy nauczycieli i rodziców, którzy odczuwali brak tego typu publikacji na polskim rynku. Grzegorz Kasdepke – w sposób lekki i pogodny tłumaczy najpopularniejsze związki frazeologiczne, z jakimi na co dzień spotykają się dzieci. Jak zwykle u tego pisarza, dydaktyzm jest przesłonięty poczuciem humoru, dzięki czemu jego opowiadania bawią w równym stopniu najmłodszych czytelników, jak i osoby dorosłe.
Ziela i Konia łączy szorstka, męska przyjaźń - do czasu, kiedy Koniu podstawia kumplowi mocno śmierdząca świnię. Poszło o Ankę, która teraz nie chce nawet spojrzeć na niewinnego. Zielu postanawia się zemścić. Niestety, Anka nadal nie chce z nim rozmawiać, za to sprawą zaczyna interesować się dyro Gorlicki oraz kilkaset tysięcy ludzi na Facebooku. Kiedy Zielu decyduje się przyznać do rewanżowego szwindla, okazuje się, że jest troszkę za późno na sypanie głowy popiołem, a za drzwiami gabinetu dyrektora czeka już na niego delegacja z Kuratorium Oświaty.****Powieść bardzo mocno osadzona w realiach współczesnej kultury młodzieżowej. (...) Po lekturze każdy chętnie kliknąłby "Lubię to!".biblionetka pl
Rodzice Olki i Oliwiera rezerwują pobyt w drogim hotelu z basenem w górach. Z parkingu do hotelu trzeba dojść spory kawałek pieszo. Rodzina rusza pod górę. Powoli zapada zmrok, robi się coraz zimniej, ścieżkę zasypuje śnieg, a hotelu nadal nie widać Zamiast luksusowego pokoju czeka ich noc w lesie - pełna wyzwań, ale i niezwykłych odkryć. Czasem prawdziwa przygoda zaczyna się wtedy, gdy wszystko idzie nie tak, jak zaplanowano!
Chcieliśmy, aby wywiad z Panią Joanną był zapisem jej wersji zdarzeń. Opowieścią kobiety, którą los rzucił na tory historii prowadzące przez doświadczenia przeszło trzech pokoleń. (...) Czasem po obu stronach trzeba było czasu, aby zmierzyć się z własną historią i emocjami. Priorytetem była rozmowa o najważniejszych zagadnieniach: o Polsce, o rodzinie, o miłości, śmierci, cierpieniu, starości, sukcesie. Mamy nadzieję, że ten wywiad będzie inspiracją i może wskazówką, dla tych, którzy zadają sobie pytania dotyczące życiowych priorytetów.Joanna Papuzińska otwiera czytelnika nie tylko na jej świat, jej los, jej ważności, ale też prowokuje do wędrowania ścieżką wspomnień. Poszerza się więc pejzaż opisywany o to wszystko, co w nas. Odnajdujemy tu czas miniony, a ci, których nie było tu jeszcze, poznają kontekst lat wojny, powojnia, PRL-u - tak ważny dla rozumienia współczesności. Ta książka to spotkanie z niezwykłym człowiekiem, jego dzielnością, jego wrażliwością, z mierzeniem się z wysiłkiem istnienia tak odważnie, tak pięknie, że daje to nam nadzieję, że warto się starać. Wydaje mi się piękne i ważne wychylenie Joanny Papuzińskiej ku dzieciom, ku ludziom młodym - jej myśl o tym, kto będzie tworzył po nas świat Bliskie jest mi także pielęgnowanie pamięci - tak obecne w tej książce. Przeczytajcie koniecznie - ta opowieść jest darem.MAJA KOMOROWSKA
"Chcę działać, walczyć i nie tracić ani chwili" - powiedziała Zofia Kossak, kiedy wybuchła II wojna światowa. Ta znana już wówczas nie tylko w Polsce, ale na świecie, pisarka i publicystka, odłożyła pisanie na rzecz pomocy Żydom, ukrywającym się po aryjskiej stronie. Dostarczała im pieniądze i podrobione dokumenty. Była współzałożycielką dwóch tajnych organizacji: Frontu Odrodzenia Polski i Rady Pomocy Żydom "Żegota". Więziona w KL Auschwitz-Birkenau, gdzie cudem uniknęła śmierci, swoje wspomnienia opisała w książce Z otchłani. Pochodziła z wybitnej rodziny Kossaków, była spokrewniona ze słynnymi malarzami Wojciechem i Jerzym Kossakami, a także z Marią Pawlikowską-Jasnorzewską, Magdaleną Samozwaniec i Simoną Kossak. Była niezwykłą osobą i niezwykłe było jej życie. Oto jej historia.
Marysia, Józio i Paweł z rodzicami przeprowadzają się do domu w środku lasu. Mają w nim spędzić zaledwie rok, dlatego nie przejmują się plotkami o tym miejscu ani ekscentrycznym właścicielem. Już pierwszej nocy żałują tej pochopnej decyzji. Tajemniczy mieszkańcy poddasza prowadzą nad głowami zaniepokojonych nowych właścicieli zwyczajne życie. Słychać ich rozmowy, tupot małych nóżek Żyrandole nie przestają się kołysać. Marysia widuje nawet dziwną kobietę w białej sukience... Dzieci postanawiają dowiedzieć się, kto i dlaczego straszy ich po nocach.
Zojka jest wyjątkowa. Posiada niezwykłą moc. Potrafi unieruchamiać myślami ludzi i rozumie mowę zwierząt. Uwielbia kolory, tworzy obrazy z kamyków, koralików, listków. Nazywa je "niebkami". Kiedy zaczyna pracować w Przytulisku, poznaje Igora, wiecznie ponurego chłopaka, którego twarz rozjaśnia się tylko na widok zwierząt. Ich losy splotą się w najbardziej nieprzewidziany sposób. Powieść o sile przyjaźni i o tym, że w głębi duszy każdy wie, jak postąpić ..."Szczygły uczą czytelników rozsmakowywania się w urodzie otaczającego świata. Tego najzwyklejszego. () To wielka mądrość powieści; uświadamia, że piękno, zdolność do zachwytu istnieją w człowieku, w każdym z nas, z niego płyną na świat, czyniąc nas i innych lepszymi. Taka postawa rzuca czar. Otaczająca nas rzeczywistość staje się dla nas niebkiem".(z recenzji Jolanty Metery, "Nowe Książki")
Żegnaj, Warszawo, odtąd będę wygnańcem na koszmarnej prowincji!!! - myśli nastoletnia Pola, której rodzice odbierają dawny, cudowny blask wielkiego miasta, aby osiąść w małej wiosce. O zgrozo, widzą w tym wielkie szczęście!Jest w tym pewien sens, ale o tym Pola przekona się, gdy da szansę innym i przeskoczy własne ego. Ile ważnych spraw i ludzi można zgubić, gdy się jest ślepym i głuchym na wszystko? Nawet na prowincji doświadczyć można prawdziwej przyjaźni, byle tylko nie za często strzelać focha. Pola potrzebuje czasu, aby powiedzonko "u nas, w Warszawie" zamienić na "u nas, w Wiśniowej Górze". Ale z nową ekipą przyjaciół i zabawnym rodzeństwem musi się udać!
Do klasy dołączył Nowy. Ma dziwne ubrania, własne zdanie i zwyczaje. I wcale nie zabiega o przyjaźń. Jakby mu na nikim nie zależało. Bez wątpienia jest jakiś inny. W każdym razie nie swój Ech, naprawdę niełatwo go rozgryźć Zresztą, czy warto? Przecież od razu widać, że słodko nie będzie A jednak aż korci, żeby do niego zagadać - Nowy jest taki intrygujący!Komu trudniej? Nowemu czy reszcie klasy? Zwykle rację ma "reszta", bo siła w grupie. Ale czy zawsze? Czy również tym razem?Dwie opowieści o tym, jak bardzo bywamy nieuważni
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?