O książce: Dwa wielkie państwa, z których jedno jest nuklearnym mocarstwem globalnym (co prawda mocarstwem drugiej kategorii, ale jednak), a drugie (choćby z racji powierzchni i potencjału demograficznego) niekwestionowanym mocarstwem regionalnym, wyprowadziły na morze okręty z powodu praw do połowu skorupiaków. Na pozór to nic więcej niż motyw niezbyt dobrego kabaretowego skeczu. Wydarzenia nie były jednak kreacją humorystów. W latach 1960-1963 Brazylia i Francja stały się stronami zatargu o langustowe łowiska położone u wschodnich wybrzeży drugiego z wymienionych krajów. W telegraficznym skrócie napisać można, że Brazylia zaangażowało się w ów spór w wyniku splotu złożonych okoliczności wewnętrznych, niewydolności instytucjonalnej uniemożliwiającej skuteczne zarządzanie kryzysem i przeszacowania własnych sił. Na to nakładała się siła sprawcza historycznego resentymentu, ale i wola zmniejszenia zależności ekonomicznej od potęg zewnętrznych. Z kolei Francją powodowała swoista pokolonialna, niemal genetycznie zakorzeniona nonszalancja imperialna wyrażająca się w przekonaniu o wyjątkowości własnej pozycji międzynarodowej. Ów splot okoliczności doprowadził do wydarzeń potencjalnie niezwykle niebezpiecznych. Co interesujące, impuls ukierunkowany na rozplątanie langustowego węzła wyszedł od Francuzów, mimo że dysponowali przewagą militarną... O autorze: Prof. dr hab. kmdr por. (rez.) Krzysztof Kubiak (1967). Absolwent Akademii Marynarki Wojennej i Uniwersytetu Gdańskiego. Przez niemal dwie dekady związany z wyższym szkolnictwem wojskowym. Obecnie jest kierownikiem Zakładu Bezpieczeństwa Międzynarodowego na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. Zajmuje się przemocą militarną w stosunkach międzynarodowych, ze szczególnym uwzględnieniem okresu po II wojnie światowej, przemianami w obrębie sztuki wojennej, szeroko rozumianą nautyką, a także architekturą bezpieczeństwa obszarów polarnych.
W historiografii wojna pomorska jest powszechnie określana jako szwedzko-pruska konfrontacja militarna na terytorium dzisiejszych północnych Niemiec i Polski. Wbrew nazwie, serii kampanii wojskowych na Pomorzu nie można uznać za odrębny konflikt zbrojny – była ona częścią wojny siedmioletniej, a działania na froncie pomorskim podporządkowane były ogólnemu planowi operacji wojskowych państw-członków koalicji antypruskiej w Europie. Szwedzko-pruskiej konfrontacji na Pomorzu nie można nazwać inaczej niż kolejną „dziwną wojną”. W omawianym okresie nie odnotowano większych bitew lądowych i morskich – jedna strona konfliktu nie dysponowała wystarczającą do tego siłą militarną, a druga nie miała niezbędnej woli politycznej. Co więcej, nie zawsze jest możliwe konsekwentne stosowanie tych charakterystyk tylko do strony szwedzkiej lub tylko do strony pruskiej.
Ta niewielka książka, którą Czytelnik trzyma w rękach, jest produktem ubocznym zainteresowania autora przebiegiem bitwy pod Zorndorfem (Sarbinowem) w 1758 roku i poprzedzającej ją kampanii. Książka ogranicza się do okresu od 1757 do pierwszej połowy 1759 roku, ponieważ późniejsze wydarzenia zaczęły rozwijać się znacznie aktywniej i charakteryzowały się większym stopniem zaangażowania rosyjskich sił ekspedycyjnych w wojnę (mówimy przede wszystkim o dwóch oblężeniach Kołobrzegu w latach 1760-1761)...
(opis wydawcy)
Spis treści: WstępI. Sytuacja polityczna na terenie Szkocji w latach 1437-1446II. Zarys historii klanu LindsayIII. Wojskowość szkockich konfliktów klanowych w XV i XVI w.IV. Arbroath: średniowieczna historia miasta i klasztoruV. Bój u klasztornych murów: bitwa pod ArbroathVI. Upadek czarnych Douglasów i końcowe lata panowania Jakuba IIEpilogArbroath 23 I 1446: a Scottish clan battle (summary)BibliografiaWykaz ilustracji i map O książce: Połowa XV w. była niespokojnym okresem w dziejach Szkocji dążenie Jakuba II do wzmocnienia władzy królewskiej, jego konflikt z potężnym magnackim rodem czarnych Douglasów, walki klanowe oraz przygraniczne starcia z Anglikami nie dawały królestwu wytchnienia. Lata 40. i 50. były szczególnie ważne dla klanów Lindsay i Gordon, które toczyły rywalizację o dominację w północno-wschodniej Szkocji. W styczniu 1446 r. u murów opactwa w Arbroath doszło do zbrojnej konfrontacji, w której klan Lindsay odniósł zdecydowane zwycięstwo, jakkolwiek za cenę śmierci sir Davida Lindsay, 3. earla Crawford. Choć bitwa pod Arbroath jest jednym z lepiej udokumentowanych szkockich starć klanowych, wiele informacji na jej temat pochodzi z nowożytnych źródeł, a oddzielenie prawdy historycznej od późniejszej tradycji nie jest łatwe. Niniejsza książka jest nie tylko próbą omówienia bitwy, ale też przedstawienia jej kontekstu historycznego oraz następstw na scenie politycznej Królestwa Szkocji za panowania Jakuba II O autorze: Cezary Namirski (ur. 1990), archeolog, ukończył studia w Wielkiej Brytanii, uzyskując na University of Durham tytuł doktora. Obecnie adiunkt w Dziale Archeologii Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej. Autor opracowań naukowych poświęconych pradziejom Sardynii, prehistorycznej sztuce naskalnej Brytanii i Irlandii, a także wczesnośredniowiecznym konfliktom na Wyspach Brytyjskich.
O książce:Książka, którą zechcieli Państwo wziąć w dłonie nie jest ani rocznikiem floty, ani historią żeglugi. To zbiór kadrów z dziejów nautyki, jakie udało mi się uchwycić w różnych miejscach, w rozmaitych okolicznościach i sposobnościach w czasie ostatnich 25 lat. Owe kadry łączy kilka elementów. Wszystkie przedstawione na nich jednostki autor widział, w znakomitej większości dotknął fizycznie, na niektórych miał przyjemność żeglować. Poza tym są one odzwierciedleniem pewnej natrętnej, a niekiedy wręcz obsesyjnej ciekawości, która nie pozwala przejść obok statku, okrętu, barki, pontonu, szalandy, żurawia pływającego, krypy nurkowej, hulku i nie zainteresować się ich przeznaczeniem, budową i historią. Pracując nad książką chciałem zwrócić uwagę na czasową rozległość kontaktów ludzi z wodnym żywiołem oraz wielką różnorodność konstrukcji historycznych i współczesnych. Stąd tytuł odwołujący się z jednej strony do Neptuna, pana słonego bezmiaru, a z drugiej strony do Klio sprawującej pieczę nad historią. Poza wymiarem stricte informacyjnym, pragnąłem także pokazać, że nautyka (nieakademicka), czy też jak niektórzy chcą okrętoznawstwo lub z angielska shiploverstwo to pasjonujące hobby, pasja, a przy tym nader rekreacyjny sposób spędzania czasu.O autorze:Prof. dr hab. kmdr por. (rez.) Krzysztof Kubiak. Absolwent Akademii Marynarki Wojennej i Uniwersytetu Gdańskiego. Przez niemal dwie dekady związany z wyższym szkolnictwem wojskowym. Obecnie jest kierownikiem Zakładu Bezpieczeństwa Międzynarodowego na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. Zajmuje się przemocą militarną w stosunkach międzynarodowych, ze szczególnym uwzględnieniem okresu po II wojnie światowej, przemianami w obrębie sztuki wojennej, szeroko rozumianą nautyką, a także architekturą bezpieczeństwa obszarów polarnych.
Publikacja, którą Czytelnik trzyma w rękach, jest zarówno kontynuacją Dardanele..., jak i jednocześnie odrębnym studium. Kontynuujemy naszą narrację od punktu, w którym się urywa, i doprowadzamy opowieść o wojnie do końca 1810 roku. Uważny Czytelnik ma zapewne co najmniej dwa pytania: dlaczego tekst został podzielony na osobne, tak nierówne części, i co się stało z dwoma ostatnimi latami wojny – 1811 i 1812.
Po pierwsze, naszym skromnym zdaniem, przedstawienie wydarzeń w kilku książkach jest zgodne ze współczesnym podejściem do historii wojny rosyjsko-tureckiej 1806-1812. Wojna została oficjalnie wypowiedziana dopiero w ostatnich dniach 1806 roku. Wszystko, co było wcześniej, często określa się w historiografii mianem „dziwnej wojny”. Autor stosuje określenie „wojna hybrydowa” do opisu początkowego okresu działań wojennych. W przedrewolucyjnej historiografii rosyjskiej, co wciąż ma podstawowe znaczenie dla opracowania interesującego nas tematu, zwyczajowo dzielono wojnę 1806-1812 na periody, w zależności od tego, kto w tym lub innym okresie sprawował dowództwo nad głównym frontem działań wojennych – naddunajskim. I tak pojawiły się okresy Michelsohna (1806-1807), Prozorowskiego (1807-1809), Bagrationa (1809-1810), Kamieńskiego (1810-1811) i wreszcie Kutuzowa (1811-1812)…
(opis wydawcy)
Spis treści:WstępI. Od Ozylii do StketII. Kampania 1720 roku i bitwa pod GranhamnIII. Prace i dni Komisji Obrony NarodowejIV. Ostatni akt wielkiej wojny północnejPodsumowanieAneksBibliografiaSpis map i schematów O książce:Rosjanie wykorzystali swoją przewagę liczebną i z całą siłą zaatakowali bezbronne fregaty. Początkowo bali się ich ognia burtowego i płynęli z przodu i z tyłu, ale gdy ogień szwedzkich okrętów zaczął słabnąć, galery ruszyły do ataku z boków. Siblad i reszta fregat nie przerwała bitwy i od jego huraganowego ognia wiele galer zostało zmuszonych do rzucenia się na brzeg, a ludzie z rosyjskich łodzi zeskakiwali do wody, uciekając przed ogniem szwedzkich dział i muszkietów. Na fregacie Vainqueur kapitan próbował podpalenia, ale ogień został ugaszony przez Rosjan, którzy już weszli na pokład. Danska rn i Stora Phoenix zostały opuszczone przez swoich dowódców... Bitwa przy wyspie Granhamn została niemal natychmiast ogłoszona triumfem rosyjskiego oręża i oznaczona jako ostatnia znacząca bitwa wielkiej wojny północnej. W tej formule tylko ostatnie zdanie jest prawdziwe, a mit o triumfie rosyjskiej floty wiosłowej nad szwedzką eskadrą żaglową został błyskawicznie skonstruowany przez nie kogo innego, jak właśnie samego cara Piotra I. Książka, którą Czytelnik trzyma w rękach, jest pierwszą szczegółową analizą starcia rosyjskich i szwedzkich eskadr, do którego doszło 7 sierpnia 1720 roku w szkierach cieśniny Ledsund w grupie Wysp Alandzkich. Spróbujmy dowiedzieć się, jak przypadkowe starcie morskie o bardzo wątpliwym wyniku przerodziło się w spektakularne i decydujące zwycięstwo. Autor starał się oprzeć zarówno na rosyjskich, jak i szwedzkich publikowanych źródłach, które przez długi czas były błędnie interpretowane rosyjskie relacje podkreślały ich zwycięstwo, a Szwedzi tuszowali skalę porażki. Odpowiedź na pytanie: Jak było naprawdę? zostanie udzielona w tej niewielkiej książce, która jest zarysem operacji morskich i lądowych ostatnich trzech lat wielkiej wojny północnej.
Spis treści:WstępI. Tło operacji LitaniII. Teren prowadzenia operacji LitaniIII. Południowy Liban place darmes 1978 rokuIV. Siły przeciwnikówV. Operacja Ojciec MądrościVI. Pierwsza faza działań Biała FlagaVII. Faza druga Operacja LitaniVIII. Międzynarodowe reperkusje operacji LitaniIX. Chwiejny kompromis siły United Nations Interim Force in LebanonX. Liban po operacji LitaniXI. Izraelskie działania na północy w kontekście rozmów dotyczących południaXII. Doświadczenia z operacji LitaniZakończenieSpis mapBibliografia selektywnaO książce:Omawiana na kartach niniejszego opracowania operacja wojsk izraelskich w południowym Libanie w roku 1978 operacja Litani wyrosła z długotrwałego i w zasadzie nierozwiązywalnego konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Konfrontacji, w której uczestnikami były i nadal są również inne podmioty prawa międzynarodowego oraz aktorzy niepaństwowi, którzy wykorzystywali sytuację i stały stan napięcia do realizacji własnych celów. W latach 70. XX wieku były to przede wszystkim organizacje palestyńskie, które usiłowały stworzyć własne organizmy quasi-panstwowe. Nie wolno przy tym pomijać fundamentalnej kwestii wiele krajów uznało kwestie? palestyńska? za wygodny pretekst do własnych działań dyplomatycznych. Jednym z nich był Iran, którego ważnym instrumentem oddziaływania na Izrael stały sie? nie tylko palestyńskie ugrupowania narodowowyzwoleńcze, ale również a może przede wszystkim Syria jako długoletni przeciwnik Izraela. Takie działania miały na celu osłabienie Tel Avivu poprzez uderzenie w jego miękkie podbrzusze wspomniany potencjał gospodarczy i szczególnie wrażliwy demograficzny. Dla Syryjczyków i wykorzystywanych przez nich Palestyńczyków torpedowanie wszelkich inicjatyw pokojowych, a nawet ich symptomów, miało głęboki sens zmuszało bowiem Izraelczyków do nieustannego stania z bronią u nogiO autorach:Dr hab. Krzysztof Mroczkowski, prof. Uniwersytetu Rzeszowskiego. Historyk, wykładowca akademicki, muzealnik Zastępca ds. Naukowych Dyrektora Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Naukowo zajmuje się stykiem wojskowości i polityki szczególnie w kontekscie Bliskiego Wschodu w XX wieku. Autor szeregu opracowan i artykułow na ten temat mie?dzy innymi monografii: Operacja Płynny Ołow, Wojna i Pokoj dla Galilei. Militarne i polityczne konfrontacje Organizacji Wyzwolenia Palestyny i Panstwa Izrael na terytorium Libanu w latach 19701985 oraz Karameh 1968.Por. dr Michał Przybylak, absolwent Akademii Obrony Narodowej, Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych oraz Akademii Sztuki Wojennej. Naukowo zajmuje się historią wojskowości oraz sztuką wojenną, szczególnie w konfliktach na Bliskim Wchodzie, a także ideologią bezpieczeństwa. Autor kilkudziesięciu artykułów naukowych i popularnonaukowych, książek oraz edycji źródłowych, w tym ideologii syjonizmu-rewizjonizmu. Obecnie żołnierz zawodowy w 18. Stołecznej Brygadzie Obrony Terytorialnej.
Książka ta jest owocem kilku pobytów na Bliskim Wschodzie, a ukazana na jej kartach opowieść stanowi jedynie fragment szerszego obrazu wydarzeń rozgrywających się w tym regionie. Nie zamierzam ukazywać ani heroicznej i bohaterskiej walki żołnierzy izraelskich z bojownikami palestyńskimi, ani nie predestynuję też do rangi autora pomnikowego opracowania historycznego na temat tej – bądź co bądź – epizodycznej bitwy w całym długim konflikcie izraelsko-arabskim i izraelsko-palestyńskim. Opracowanie to może być oczywiście postrzegane jako jednostronne, jednak należy brać pod uwagę pewne czynniki obiektywne. Najistotniejszym jest dostęp do wiarygodnych materiałów źródłowych. W toku prowadzonych przeze mnie kwerend archiwalnych, muzealnych oraz bibliotecznych i bibliograficznych okazało sie?, z˙e o ile tego rodzaju zasoby izraelskie są ograniczone, to palestyńskich w zasadzie nie ma. Te, które są, podobnie zresztą jak i jordańskie, są nacechowane wyłącznie propagandą. Arabskojęzyczna literatura poruszająca zagadnienia wojskowe i polityczne lat 1967 i 1968 jest wprawdzie spora, jednak nie przedstawia większej wartości poznawczej – zbyt wiele w niej przekłamań, gdyż dominujący w niej ton to albo ukazywanie krzywdy, albo nieco irracjonalna apoteoza armii arabskich i sił palestyńskich...
W roku 1991 nastąpił ostateczny rozpad drugiej Jugosławii. Oznaczało to początek trwającego niemal dekadę ciągu wojen, konfliktów zbrojnych, czystek etnicznych i zewnętrznych interwencji, które do dnia dzisiejszego kształtują rzeczywistość obszaru pojugosłowiańskiego. W pracy omówiono jeden z epizodów owego dramatycznego czasu – działania zbrojne prowadzone na przełomie lat 1991–1992 w Dalmacji kontynentalnej i na jej wodach archipelagowych. Ponieważ jest to zagadnienie słabo w Polsce rozpoznane lub prezentowane silnie stereotypowo, autor omówił w sposób szerszy okoliczności, które determinowały przebieg wydarzeń politycznych i działań zbrojnych. Owe obszerne wprowadzenie obejmuje: rys chorwackiej tradycji narodowo-państwowej, w tym próby tworzenia marynarki wojennej podczas II wojny światowej i rolę Chorwatów w partyzanckiej wojnie morskiej u wybrzeży Jugosławii oraz uwarunkowania geograficzne, klimatyczne, demograficzne i gospodarcze orężnych działań na wodach dalmatyńskich. Następnie zaprezentowana została, przez pryzmat doktryny i sił, Jugosłowiańska Marynarka Wojenna, a także fenomen jugosłowiańskiej Obrony Terytorialnej, która w przemożny sposób wpłynęła na przebieg opisywanych wydarzeń. Kolejne poruszone zagadnienie to wydarzenia drugiej połowy 1991 roku w miastach będących również bazami federalnej floty jugosłowiańskiej, od Puli na północy, po Ploče na południu, gdzie rozegrały się ważne epizody bitwy o koszary, a chorwacka Gwardia Narodowa po raz pierwszy starła się w otwartej walce z federalnymi siłami zbrojnymi, w tym z marynarką wojenną...
(opis wydawcy)
Na przełomie lipca i sierpnia 1915 r. pod Jastkowem niedaleko Lublina rozegrała się bitwa, w której udział wzięły m.in. 4. Pułk Piechoty Legionów ppłk. Bolesława Roi i pułki I Brygady Legionów Józefa Piłsudskiego. Wokół krwawego, kilkudniowego starcia (będącego chrztem bojowym 4. Pułku), w którym Polacy próbowali bohatersko, acz bezskutecznie przełamać pozycje rosyjskie, narosło wiele kontrowersji.
Co faktycznie wydarzyło się pod Jastkowem i kto odpowiadał za brak sukcesu formacji legionowych oraz duże straty poniesione przez Polaków? Czas poznać odpowiedzi na te pytania.
Warto dodać, że wielu uczestników bitwy pod Jastkowem w późniejszych latach brało udział w kształtowaniu polskiego życia kulturalnego i politycznego. Byli to m.in.: Karol Bunsch, Władysław Broniewski, Józef Piłsudski, Bolesław Roja, Felicjan Sławoj Składkowski czy Kazimierz Sosnkowski. Wszystkich ich spotkamy na kartach niniejszej książki.
Z całą powagą stwierdzam, że praca dr. Przemysława Benkena […] jest relewantnym dopełnieniem istniejącej historiografii. Czytając niniejszą pracę należy mieć na uwadze słowa Cycerona „Historiam nescire hoc est semper puerum esse”, które wskazują czytelnikowi na istotne znaczenie znajomości historii batalii o polską niepodległość i wyzwolenie się przez Polaków spod panowania zaborców trwającego od XVIII aż do początków XX wieku. Tym bardziej, że wspomniana publikacja prezentuje walkę Legionów Polskich z Cesarską Armią Rosyjską, której niechlubne tradycje imperialne kontynuuje istniejąca w różnych formach państwowości Rosja.
(z recenzji dr. Arkadiusza Krawcewicza)
Przemysław Benken (1985) – doktor nauk humanistycznych, historyk wojskowości i politolog, pracownik Oddziałowego Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie. Autor przeszło setki publikacji naukowych, w tym ośmiu książek. W 2022 r. otrzymał nagrodę Fundacji im. Janusza Kurtyki za najlepszą monografię naukową poświęconą dziejom Armii Krajowej. W naszym wydawnictwie opublikował m.in. książkę poświęconą wojnie zuluskiej z 1879 r. i monografię bitew II wojny indochińskiej stoczonych pod Ap Bac i Binh Gia.
W samym Wilnie sytuacja w ciągu dnia 20.IV. poważniejszym zmianom nie uległa. Ze strony polskiej poza drobnymi przedsięwzięciami nie czyniono żadnych kroków agresywnych.
Przeciwnik, mimo przybycia posiłków z Landwarowa, ograniczył się tak samo do obrony i do ewakuacji. Pod wieczór przybył do Wilna jeszcze jeden batalion piechoty, zabrany w marszu przez wysłany w tym celu w noc z 19 na 20.IV. pociąg.
Dnia 21.IV. o 2.00 rano nadeszła do Wilna reszta piechoty gen. Śmigłego, wraz ze sztabem dywizji. Z tą chwilą ciężar walki przeszedł na piechotę. Rozpoczęte o g. 5.00 rano natarcie, już w godzinach popołudniowych doprowadziło do opanowania całego miasta.
Przeciwnik cofał się na północo-zachód, w kierunku na Mejszagołę.
Ze względu na wyczerpanie oddziałów, zwłaszcza kawalerii, pościg za nieprzyjacielem był niemożliwy.
Ograniczono się więc do bezpośredniego ubezpieczenia miasta od północy i wschodu i tylko trzy szwadrony kawalerii zostały wysunięte w kierunkach południowo-zachodnim i zachodnim, dla obserwacji spodziewanych w tych kierunkach ruchów odciętych od Wilna części rosyjskiej dywizji litewskiej.
Ofensywa wileńska (wyprawa wileńska), to jedna z pierwszych polskich operacji wojskowych podczas wojny polsko-bolszewickiej 1919–1921. Jej zasadniczym celem było zajęcie Wilna i Wileńszczyzny oraz przyłączenie tych terenów do odrodzonego państwa polskiego. Niniejsza książka prezentuje działania wstępne w tejże wojnie, ofensywę z kwietnia 1919 roku oraz obronę Wilna przed wojskami sowieckimi w kwietniu i maju 1919 roku.
Adam Przybylski (1896-1945) – żołnierz Legionów Polskich, podpułkownik dyplomowany piechoty Wojska Polskiego, historyk wojskowości, attaché wojskowy Polski w Japonii (1935–1938). W latach 1926-1929 i 1930-1932 odkomenderowany do Wojskowego Biura Historycznego. Autor szeregu prac z dziejów operacji wojennych okresu 1918–1921, opartych o archiwalia i dokumenty Ministerstwa Spraw Wojskowych.
Okres wojen, które Rzeczpospolita Obojga Narodów toczyła ze wszystkimi niemal sąsiadami w latach 1648-1667, ma dla historii Polski fundamentalne znaczenie. Z jednej strony jest to okres niesamowicie dramatyczny z punktu widzenia zniszczeń, z drugiej zaś to właśnie w tym czasie narodziło się wiele bohaterskich mitów, które pielęgnujemy do dzisiaj dzięki dziełom filmowym czy literackim [...].Warto zatem poznać wszystkie aspekty wspomnianego dwudziestolecia wojen, a zwłaszcza konfliktu z Carstwem Moskiewskim, który Rzeczpospolita toczyła z kilkuletnią przerwą od 1654 aż do 1667 roku. Z różnych, głównie politycznych przyczyn, ów konflikt z naszym wschodnim sąsiadem cieszył się przez stulecia mniejszą popularnością niż zagadnienia związane z powstaniem kozackim Chmielnickiego (lata 1648-1654) czy tzw. potopem szwedzkim (1655-1660). Wśród polskich czytelników chyba najmniej znanym jej wydarzeniem, zupełnie niesłusznie dodajmy, była tak zwana wyprawa zadnieprzańska, którą król Jan II Kazimierz Waza przedsięwziął na przełomie 1663 i 1664 roku.Operacja ta, przeprowadzona na wielką jak na realia XVII wieku skalę, miała na celu zadanie Carstwu Moskiewskiemu obezwładniającego ciosu. Rzeczpospolita chciała w ten sposób, przy pomocy sojusznika tatarskiego i części wiernych jej Kozaków, odzyskać terytoria na wschodzie, które Moskwa zajęła w latach 1654-1656...
Spis treści:Od AutoraI. Geneza konfliktuII. Siły zbrojne przeciwników w 1940 rokuIII. Plany wojenne stron i rozwinięcie sił zbrojnych w przededniu wojnyIV. Najazd Włoch na Grecję (28 października 13 listopada 1940 r.)V. Kontrofensywa wojsk greckich (14 listopada 28 grudnia 1940 r.)VI. Pauza zimowa (styczeń luty 1941 r.)VII. Wiosna 1941 rokuVIII. Interwencja Niemiec i załamanie się obrony wojsk grecko-brytyjskich na granicy z Bułgarią i w Jugosławii (618 kwietnia 1941 r.)IX. Klęska wojsk sojuszniczych w GrecjiX. Próba podsumowaniaZakończenieAneksyBibliografiaSpis map O książce:Wojna włosko-grecka toczona w latach 1940-1941 jest jednym z mało znanych w Polsce epizodów II wojny światowej. W zasadzie o działaniach lądowych z polskich autorów pisał tylko Tadeusz Rawski w książce Wojna na Bałkanach. Agresja hitlerowska na Jugosławię i Grecję wydanej w Warszawie w 1981 r. i w szeregu artykułów w Wojskowym Przeglądzie Historycznym. Do działań na tym terenie nawiązują także autorzy monografii lotniczych czy prac opisujących wojnę w powietrzu (np. W. Bączkowski, K. Chołoniewski, Samoloty nad Półwyspem Bałkańskim 1940-1941, Warszawa 1990) bądź na morzach. Tymczasem wojna włosko-grecka była jedynym na pierwszym etapie II wojny światowej konfliktem, w który napadnięte państwo skutecznie oparło się napastnikowi. Pierwszą wojną, w której państwo należące do Osi de facto poniosło klęskę. Oczywiście ostatecznie Grecja została pokonana, lecz stało się tak dopiero w wyniku interwencji III Rzeszy, która musiała, na skutek greckiej awantury Mussoliniego, skorygować swe plany odnośnie do Półwyspu Bałkańskiego. W niniejszej pracy autor skupił się właśnie na opisie wojny Grecji z Włochami, choć nie dało się pominąć decydującej dla jej wyniku inwazji wojsk niemieckich, jak i udziału Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego czy armii jugosłowiańskiej. Zasadniczą część pracy stanowią jednak działania na froncie albańskim i walki wojsk greckich z najeźdźcami. Udział zgrupowania W-Force, który w gruncie rzeczy był niewielki, został przedstawiony w dużym skrócie, ponieważ nie było to głównym celem Autora książki... O autorze:Jarosław Dobrzelewski (1971), absolwent Wydziału Filozoficzno-Historycznego Uniwersytetu Łódzkiego.Specjalizuje się w historii wojskowości, a szczególnie interesują go konflikty zbrojne w Ameryce Południowej i na Bliskim Wschodzie.
Polacy dostrzegali w tym kraju i w społecznościach go zamieszkujących coś być może unikalnego. Japonia nie była dla nich egzotyczna. Opisy, które zawarli w swoich pracach, wskazują, że krajobraz Japonii nie był im obcy, miejscami wręcz przywodził na myśl albo rodzime strony, albo miejsca znane ze wcześniejszych wypraw. Z czego to mogło wynikać? Czy powodem tego mogło być to, że ziemie polskie i rejony Europy Środkowej były ich jedynymi punktami odniesienia? Dla części z nich mogło tak być, jednak większość omawianych podróżników posiadała już doświadczenia podróży do innych miejsc w Europie i w świecie. A zatem, jaki mógł być tego powód?
(opis wydawcy)
Dwukrotna zwycięska obrona Wilna przez polską załogę jest dzisiaj nieznana w polskiej literaturze historycznej i kulturze popularnej. Starcia te były ledwie wzmiankowane w Krzyżakach Sienkiewicza, a obecne prace naukowe i popularnonaukowe także nie zgłębiają tego tematu.Jest to dziwne z dwóch powodów. Po pierwsze, przebieg obu oblężeń, a zwłaszcza rola polskich łuczników, są dobrze opisane w źródłach. Przynajmniej dwa z nich, czyli Kronika Wiganda z Marburga i Roczniki Jana Długosza, są dostępne w języku polskim. Po drugie, wynik walk, ich doniosłe znaczenie oraz fakt, że polscy łucznicy pokonali angielskich, nakazują przyjrzeć się starciu bliżej.W pierwszym oblężeniu brał udział Henryk Lancaster, późniejszy król Anglii. Wówczas polscy łucznicy zwyciężyli Anglików, zabijając lub biorąc do niewoli niektórych znacznych rycerzy, w tym chorążego.Mimo ogromnej przewagi wroga i zdrady ze strony części Litwinów oraz Rusinów, Polacy obronili miasto.W 1394 roku wraz z Krzyżakami na Wilno ruszyły inne angielskie oddziały oraz łucznicy burgundzcy, walczący tak samo jak angielscy. Na samym początku oblężenia Polacy powalili strzałami francuską jazdę na opancerzonych koniach. Podczas dalszych walk odpierali ataki angielskich łuczników, a także pokonali ich w walce nocnej...
Spis treści:Słowo wstępneI. Brzemię białego człowiekaII. NiepodległośćIII. Formacje zbrojne w Nigerii 1863-1959IV. Interwencja w Południowym Kamerunie 1959-1960V. Nigeryjski Kontyngent w Kongu 1960-1964VI. Misja w Tanganice, kwiecień wrzesień 1964VII. Interwencja w Tiv: 1964-1965VIII. Rok zamachów 1966IX. Pogromy, ewakuacja, opór drogi Wschodu do secesjiX. Biafra bilans otwarciaXI. Zbrojenia BiafryXII. Nigeryjska machina wojennaXIII. Kości zostały rzucone 6 lipca 1967XIV. Inwazja Biafry na Środkowy ZachódXV. Parada złoczyńców czy lista bohaterówXVI. Calabar Onitsha I Port Harcourt Onitsha II: sen o wolności się kurczyXVII. Biafra na arenie międzynarodowej działalność Banku Narodowego i pocztyXVIII. Klęska głodu w Biafrze i most powietrznyXIX. Biafra zima 1968/wiosna 1969: walka trwaXX. Karol Gustaw von Rosen krótkotrwały zbawca BiafryXXI. Końcowe miesiące wolności, jesień 1969/styczeń 1970XXII. Krajobraz po bitwieXXIII. Biafra Forsytha, Gwinea Równikowa 1973, Psy WojnyXXIV. Duchy Biafry MASSOBEpilogAneksyWybrana bibliografiaSpis map O książce:Zainteresowanie historią postkolonialnej Afryki rozpoczęło się u mnie od przeczytania książki Psy Wojny Fredericka Forsytha, grubo ponad 20 lat temu. Byłbym bardzo mocno zdziwiony, gdybym wiedział wtedy, że przyjdzie mi oddać w Państwa ręce książkę, która opisywać będzie wydarzenia z udziałem samego Forsytha, w roli jednego z obrońców idei niepodległej Republiki Biafry. Czym była Biafra i co spowodowało jej secesję a co za tym idzie nigeryjską wojnę domową dowiedzą się Państwo z kolejnych rozdziałów.Tragedia ludności zbuntowanego nigeryjskiego regionu wschodniego została dosyć dokładnie opisana w literaturze anglojęzycznej. Niestety, dominuje w większości pozycji wątek pomocy humanitarnej. Most powietrzny międzynarodowych organizacji pomocowych przeznaczony był głównie dla głodujących dzieci i kobiet Biafry. Pomija się prawie zupełnie pozostałe, równie ważne, aspekty konfliktu lat 1967-1970.Czytelnik znajdzie na kartach tego wolumenu zadziwiające analogie dla na przykład zainteresowanych historią Polski. Podobnie jak powstańcy styczniowi, żołnierze Biafry stanęli do nierównej walki o wolność, dysponując niewystarczającą ilością przestarzałej, archaicznej wręcz broni. Na oddziały, liczące kilkuset ludzi, przypadało kilkanaście karabinów z okresu I Wojny Światowej. Reszta szła do walki, uzbrojona w maczety, włócznie czy łuki...
Spis treści:Kilka słów wprowadzeniaI. Przed wielką bitwąII. Bitwa pod Wagram (56 lipca 1809 r.)AneksySpis map i schematówBibliografia O książce:4 lipca od popołudnia zaczęło się zbierać na załamanie pogody. Pod wieczór lunęło rzęsistym deszczem z piorunami i z silnym wiatrem jakby zapowiadały to, co wydarzy się od następnego dnia. Niebo zaszło ciemnymi chmurami, ubierając letni dzień w ponure barwy. Kuzyn cesarzowej służącyw 9. pułku strzelców konnych de Tascher zapisał: brnęliśmy w błocie i zanurzeni w ciemnościach nocy; deszcz lał się strumieniami. W Dzienniku operacyjnym głównej armii austriackiej znalazł się taki zapis: Deszcz i grad lały raz za razem tak potężnymi strumieniami, że awanpoczty ledwo utrzymywały się w siodłach. De Castellane zanotował: Deszcz lał się strumieniami. Cesarz wsiadł na konia o północy i był na nim aż do godziny czwartej rano.Przy zapadających ciemnościach korpusy II Oudinota, III Davouta, IV Masseny przesunęły się na pozycje, z których przystąpić miały do forsowania rzeki.
Spis treści: WstępI. Polscy konni kusznicyII. Wojsko węgierskieIII. Siły innych państw chrześcijańskichIV. Armia tureckaV. Podbój Bośni przez TurkówVI. BitwaBibliografia O książce: Bitwa pod Grgurevci jest znana tylko z Kroniki Jana Długosza. Opisując ją, wymienił szereg elementów, których nie mógł zmyślić, a wyglądających na wiarygodne, jak rola Serbów czy szczegóły na temat krajobrazu pola bitwy. Są tam też sprawy, które kronikarz znał, lecz które przekazywał niechętnie, jak rozstrzygająca rola konnego kusznictwa w starciu.Na korzyść wiarygodności świadczą też dokładna datacja czy wymienienie konkretnych uczestników. W czasie pisania kroniki żyli oni i zajmowali ważne stanowiska w polskim królestwie. Z pewnością nie pozwoliliby na to, by Długosz umieszczał ich w wydarzeniach, które były wytworem jego fantazji.Opis bitwy jest pozbawiony frazesów, cytatów z Biblii czy dzieł starożytnych, a jednocześnie zawiera przedstawienie szczegółów starcia, trwającego niemal dobę. W dodatku nakreślone przez kronikarza manewry polskiej jazdy są zgodne z taktyką działań konnych kuszników.Wszystko to nakazuje przyjrzeć się opisowi bitwy.Istotny jest też sam kontekst wydarzenia. Z walk polsko-tureckich w XV wieku znana jest jedynie klęska pod Warną, a z inwazji tureckiej w tym stuleciu głównie zdobycie Konstantynopola w 1453 roku. Tymczasem przez całą II połowę XV wieku chrześcijanie prowadzili skuteczną obronę przed podbojami islamu
The cover image presents the painting The Boyar Morozova (1887) by Vasily Surikov. The scene pressents a noblewoman - Feodisiya Morozova, being shackled and sent to exile to a monastery in Borovosk. There she was made to die from starvation. Morozova was arrested for her affiliation with a so-called Old Believer movement, which opposed the reforms in the State Church. However, Tsar Alexey did support the changes in the Russian Church, so the opposition expressed by a member of the aristocracy was inexcusable. And therefore punished. Morozova raises her hand in a gesture of protest, alluding also to an Old Believer`s cross sign with two fingers. Only the beggar is not afraid to respond to it. He is a holy fool - the sole person who could speak out freely.
It would be erroneous to assume that the painting depicts just a historical event. It remains amazingly timely these days. Although implemented in the secular realm, Pavlensky`s actions resemble the deeds of iurodivyie (holy fools). He was one of the few artists who dared to raise their hand in the act of protrst in the period when nobody expected that Putin`s regime would reach such an unprecedented scale. Whether in the 19 th c. or the 21 st. c, Russia has remained a country where the right to express opposing views is restricted to saints or fools.
(opis wydawcy)
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?