100 wierszy wypisanych z języka angielskiego, w wyborze i przekładzie Jerzego Jarniewicza.Jerzy Jarniewicz urodzony 4 maja 1958 roku w Łowiczu. Poeta, tłumacz, krytyk. W 1982 r. ukończył anglistykę na Uniwersytecie Łódzkim, w 1984 r. filozofię. Autor między innymi tomów poetyckich Dowód z tożsamości (2003), Oranżada (2005), Na dzień dzisiejszy i chwilę obecną (2012) czy Woda na Marsie (2015), licznych przekładów literatury zagranicznej oraz książek krytycznoliterackich. Od 1994 r. redaktor Literatury na Świecie. Współpracuje z Gazetą Wyborczą, Tygodnikiem Powszechnym i Tyglem Kultury. Mieszka w Łodzi.
Wiersze jednej z najbardziej rozpoznawalnych współczesnych poetek amerykańskich, uhonorowanej Nagrodą Pulitzera oraz National Book Critics Circle Award. Misternie skonstruowane aranżacje, precyzyjne poetyckie mechanizmy, które angażują szerokie spektrum pewnych siebie poglądów na temat otaczającego nas świata i poddają je przenikliwemu testowi na sens, logikę i spójność. Lektura obowiązkowa!
W powściągliwych, nowofalowych z ducha wierszach do głosu dochodzi to, co zwyczajne, codzienne, zwykle nieomiatane poetyckim opisem. Autor zgłębia w swym debiucie te rejony, w których swobodnie rozrasta się nieobecność – pochyla się na tym, co już nie istnieje albo czemu w ogóle nie było dane zaistnieć. W wierszach dominują rzeczy i wydarzenia, które odeszły, zestarzały się, przepadły – albo które trwają w martwym zawieszeniu, jednak z nadzieją na przebudzenie, podobnie jak nadmorskie kurorty „poza sezonem”.
Publikacja zbierająca wszystkie teksty piosenek Ciechowskiego dowodzi, że był on jednym z najważniejszych poetów polskiego rocka. W obszernym zbiorze znalazły się nie tylko utwory wykonywane z Republiką i jako Obywatel G.C. (od singli z roku 1982 po Ostatnią płytę z 2002), lecz także pisane dla innych artystów i te nieznane, które pozostały jedynie na papierze. Całość uzupełniają unikatowe rękopisy oraz fotografie Ciechowskiego autorstwa Andrzeja Świetlika.
Bliska autorowi forma poematu powraca w pełnym rozkwicie. Poetycka kamera, przesuwając się stołecznymi ulicami, rejestruje nieubłagalną pracę czasu, splata ze sobą wzniosłość, wzruszenie i kicz, utrwala na taśmie kadry, które nie zmieściły się w kanonicznych scenariuszach. Jak pisze sam autor: To jest piosenka na zimę, to jest piosenka na nieszczęśliwą miłość, to jest piosenka niosąca się w środku nocy przez grudniową Warszawę. Czarna płyta, na kościach, ale o sercu.
Jarniewicz im starszy, tym poetycko młodszy: odważniejszy, bardziej brawurowy, mniej klasyczny, sięgający dalej wyobraźnią"". Sześćdziesiąt wierszy na sześćdziesiąte urodziny autora w wyborze dwojga krytyków z najmłodszej formacji pokoleniowej. Perspektywa, w jakiej ujmują twórczość Jarniewicza Marta Koronkiewicz i Paweł Kaczmarski, pozwala wyostrzyć wybrane wątki, mechanizmy i akty zaangażowania tej poezji. To bardziej ""osobny tom wierszy niż przekrojowe prawie-zebrane"".
Liryczna i halucynacyjna mieszanka prozy, poezji, tekstów piosenek oraz autobiografii będąca poszukiwaniem źródła sensu, inspiracji i miłości. Zarazem jak to określa sam Cave ""poemat drogi i horror, gdzie ""Autostopowicz"" miesza się z ""Księgą Psalmów"", z Johnem Berrymanem, z domieszką indygenizmu i ""Ziemi jałowej"", z ""Cocksucker Blues"", ""Nosferatu"", z Marilyn Monroe, Jimim Hendrixem i Janis Joplin, i z każdym, kto utonął we własnych wymiotach"".
Eksperymentalna proza laureata literackiej Nagrody Nobla z 2016 roku w kongenialnym tłumaczeniu Filipa Łobodzińskiego. Dylan bierze na warsztat amerykańskie mity, wątki z opowieści ulicznych czy doniesień medialnych, przepuszczając je przez strumień świadomości i rozbijając z parodystyczną brawurą, a tłumacz równie brawurowo wzbogaca tekst o typowo polskie skojarzenia i aktualności. Wszystko to sprawia, że lektura Tarantuli staje się ""jazdą literacką kolejką górską na oślep"", porównywalną z najdzikszymi wymysłami dwudziestowiecznej awangardy.
W najnowszym tomie autorki, za wcześniejsze książki nominowanej m.in. do Nagrody im. W. Szymborskiej oraz Silesiusa, powraca motyw odrzucenia, przejmująco przedstawiony w obrazach ludzi pozbawionych domu i przeszłości, niepewnych jutra, a zamiast tego mających dotkliwie potwierdzoną pewność, że w naszym świecie nikt nie wyjdzie im na spotkanie, nie zaprosi w gościnę. Poruszająca panorama bohaterów: tych, którzy choć w części pragną zostać dostrzeżeni, i tych, którzy na wszystko pozostają ślepi.
W wierszach z tomu Puste noce do głosu dochodzi dobitniej niż do tej pory doświadczenie żałoby, pożegnań i rozstań; daje o sobie znać traumatyzująca obecność odziedziczonej pamięci o wojnie, odzywają się głosy ze składnicy dawnych i współczesnych mitów, klisz i fantazmatów. Tłem wielu tych wierszy jest rozpad dotychczasowego ładu i przemieszanie porządków, którym towarzyszy brutalizacja coraz bardziej rozproszonego języka. Ale Puste noce to przede wszystkim zbiór współczesnych erotyków, które wikłają się w polityczne, prawnicze czy medialne dyskursy, w języki propagandy i kultury masowej, dążąc do nieosiągalnej bezpośredniości wyrazu.
Poetycki debiut łączący intymność z zaangażowaniem w sprawy społeczne, z centralnym tematem wojny prowadzonej na różnych frontach – zarówno politycznych, jak i prywatnych. Wiersze jak meldunki ze świata wewnętrznego i sygnały ostrzegawcze, gdy konflikty społeczne podsycają intymne lęki, a strach o siebie i dziecko paraliżuje gardło. Instruktaż mówienia „nie” w sytuacjach, kiedy przemocowe władze próbują odebrać głos jednostce.
W nominowanej do prestiżowej nagrody Deutscher Buchpreis książce rzeki wyznaczają trop wspomnieniowych wędrówek bohaterki. Jest to głównie londyńska River Lea, ale dołączają do niej przywoływane na pamięć inne rzeki, m.in. rodzimy Ren, Odra, Neretwa, Rzeka Świętego Wawrzyńca czy Hugla. Niemiecka autorka i tłumaczka (także literatury polskiej) wystrzega się w swej powieści autobiograficznej nostalgii, a imigrancką rzeczywistość kadruje z romantyczną ironią oraz fotograficznym dystansem.
Najnowszy tom laureata Nagrody Szymborskiej, to zbiór utworów zróżnicowanych zarówno pod względem tematyki, jak i formy od krótkich, przejmujących liryków odnoszących się do określonego symbolu czy wydarzenia, po imponujące, pełne rozmachu poematy, w których maestria i dynamika obrazu perfekcyjnie komponuje się z przejrzystością myśli, co we współczesnej poezji polskiej jest zjawiskiem absolutnie unikalnym. W cichych psach czytelnik spotka więc wiersze oszałamiające i wyszukane, ale nie wysilone, lapidarne i tajemnicze, lecz nie zagmatwane, doświadczy magii świata osobnego, ale nie oderwanego od rzeczywistości słowem, spotka poezję obłędną, a zarazem boleśnie prawdziwą.
Wydana w limitowanym nakładzie książka jednej z najważniejszych kobiet w historii muzyki współczesnej Patti Smith. Unikalna publikacja zawiera nie tylko kilka utworów artystki przetłumaczonych przez Filipa Łobodzińskiego, lecz także jej niezapomniane portrety fotograficzne stworzone przez Franka Stefankę oraz reprodukcje rękopisów piosenkarki. Dzięki tej edytorskiej perełce po raz pierwszy w polszczyźnie rozbłyśnie gloria najbardziej charyzmatycznej poetki rocka.
Pod tą "biurową". Skoroszytową oprawą znajduje się faksymile pierwotnej wersji Kartoteki Tadeusza Różewicza. Na początku lat 70. Poeta ofiarował autograf sztuki swojemu przyjacielowi.
Dwa warianty kartoteki znalazły się w jednym skoroszycie: z 1958 r. - w bloku kratkowanego papieru, i z 1957 r. - na luźnych kartkach. Autor używał niebieskiego atramentu, a niekiedy także kolorowych pisaków i kredek. Kartki rękopisu służyły czasem jak podręczny notatnik. Wydawcy dołożyli starań, by faksymile oddawało możliwie wiernie cechy rękopisu.
Ryzykowny mariaż pieśni żałobnej i miłosnej dla wielu adresatów. Opowieść o przenikaniu się - tak w życiu jak i w literaturze - rozmaitych, nieraz przeciwstawnych żywiołów, faktur, emocji i konstrukcji. Liryka niemalże epistolarna, spowiedź, gorzkie żale i zarazem żarliwa afirmacja życia, będącego jedynym tekstem niemożliwym.
Najczystszy wybuch surrealizmu i awangardy, anarchistyczna kpina z zasiedziałości i sytości poezji, krytyka neoliberalnej mierzwy nie z pozycji tego, który wie, ale tego, kto pisze z samych trzewi. A pisze: „Te, blask! Wydarz się!” – i ten blask się tutaj wydarza. Legendarny tom, który w świecie literackim krążył dotąd w formie plików-„rozsadników”, wreszcie gotowy do przeorania czytelniczego zdrowego rozsądku.
Najlepsza powieść naszych czasów i jedna z najlepszych powieści XX wieku według Susan Sontag. Proza wybitnego europejskiego pisarza należąca do współczesnej klasyki węgierskiej, uznawana za najciekawszy przykład węgierskiego postmodernizmu. Nowatorska nielinearna konstrukcja przedstawia losy pokolenia dorastającego w latach pięćdziesiątych, a jednostkowe życiorysy splatają się z największymi traumami powojennej historii Węgier: zbrodniami stalinizmu i dramatem powstania 1956 roku.
Antologia 132 poetyckich przekładów Ojca Założyciela współczesnej piosenki z ważkim tekstem. Pierwsza tak obszerna prezentacja twórczości laureata literackiej Nagrody Nobla 2016 w Polsce, uzupełniona brawurowymi komentarzami, pozwalającymi wejść w świat tej wielokontekstowej, zakorzenionej w różnych tradycjach, rozbrzmiewającej licznymi głosami poezji. Tworzona przez Filipa Łobodzińskiego przez blisko czterdzieści lat książka to swoisty hołd dla wielkiej postaci światowej kultury, która na dobre odmieniła współczesną, nie tylko anglojęzyczną poezję.
Almanach z wierszami 9 najlepiej rokujących poetów, będących przed debiutem książkowym. W edycji 2016 znaleźli się: Paweł Biliński, Sebastian Brejnak, Paula Gotszlich, Robert Jóźwik, Kuba Kiraga, Julia Mika, Adrianna Olejarka, Jakub Pszoniak i Bartek Zdunek. Wyborem oraz redakcją zajęli się Kacper Bartczak, Tadeusz Dąbrowski oraz Marta Podgórnik.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?