Kolejna książka z serii ""Literatura górska na świecie"". Wewnątrz ponad 100 kolorowych fotografii na kredowym papierze. (...) Tym, co interesuje Cieślara najbardziej jest człowiek, ostrze jego pióra skupione jest na jego przeżyciach, na obserwacji relacji międzyludzkich. Również, gdy opisuje góry, robi to w taki sposób, że niemal czuje się pod palcami szorstkość granitu, a przed oczami przesuwają się alpejskie szczyty. Posiadł rzadką zdolność opisywania natury bez popadania we frazesy i puste słowa. Przelewał swoje myśli na papier szczerze, kilkoma doskonałymi w formie zdaniami zarysowywał swój świat.(...) [Jagoda Adamczyk-Ceranka - Taternik].
To było prawdziwe odkrycie, jakbyśmy znaleźli wiekowy skarb. Na remontowanym strychu starego katowickiego budynku leżał mocno nadgryziony zębem czasu, sporych rozmiarów rękopis - pamiętnik z lat 70., a w nim zapiski, zdjęcia, rysunki... - cały świat ówczesnej nastolatki.
Nie wiemy, kim jest jego autorka, ale wiemy, co przeżywała, myślała, czuła. Być może rozpoznają ją Czytelnicy tej książki, znajomi naszej bohaterki z odległej już dziś epoki. A może tylko pozornie odległej?
Nie wiemy, jak potem ułożyło się jej życie, ale wiemy, jak dojrzewała do miłości. Od beztroskiego i jeszcze po dziecięcemu bezpruderyjnego zainteresowania drugą płcią - do pełni kobiecego uczucia i świadomych wyborów.
Jesteśmy przekonani, że oddajemy w Państwa ręce rzecz wyjątkową. Jeśli lektura potwierdzi tę opinię - nasza satysfakcja będzie podwójna.
Był u mnie przedstawiciel Znaku, Więzi, potem przedstawiciel PAX-u. Nie mogą na siebie patrzeć, ale w gruncie rzeczy mają te same tendencje: gra polityczna, licytowanie się w zdobywaniu rozgłosu, osobiste i grupowe ambicje, dobro Narodu na końcu.
Ponadto miałem dwie długie konferencje: jedna w sprawie statutu Caritas, druga z b./yłymi/ doradcami „Solidarności", nudne, bo jednostronne i jednokierunkowe. Ci ludzie, aczkolwiek umiarkowani, to jednak natrętni, dla nich, poza „Solidarnością ", nikt i nic nie istnieje - ani wiara, ani duszpasterstwo, ani człowiek. Przestrzegają, aby się Kościół nie dał zinstrumentalizować rządowi, ale sami do tego dążą, chcieliby Kościół wprząc w swój rydwan i Kościołem kierować. Jeszcze nie otrząsnęli się z iluzji.
Świadectwo gońca z obozu koncentracyjnego w Lublinie.Wspomnienia Andrzeja Stanisławskiego rozpoczynają się od aresztowania go wraz z rodziną 26 sierpnia 1942 roku w Warszawie za działalność w ruchu oporu. Niemcy osadzają ich w więzieniu gestapo na Pawiaku, skąd 17 stycznia 1943 roku autor zostaje deportowany do obozu koncentracyjnego w Lublinie.Stanisławski opisuje dwa lata uwięzienia, gehennę obozowego życia i sprawców, których spotykał jako goniec na Majdanku.Co w tym wszystkim było najdziwniejsze i najpotworniejsze, to to, że ci mordercy - SS-mani i kapo - nie zdradzali dostrzegalnych cech zbrodniczych, nie byli "anormalni" w potocznym tego słowa znaczeniu.Drugie wydanie wspomnień autora przywraca tekst w jego oryginalnym brzmieniu - usunięto zmiany wprowadzone w pierwodruku z 1969 roku przez PRL-owską cenzurę. Książkę wzbogacają niepublikowane zdjęcia, dokumenty i fragmenty wywiadu z autorem z 1989 roku.Andrzej Stanisławski (1923-1996) - urodzony w Poznaniu. Po wojnie reporter agencji prasowej Polpress w Lublinie. Publicysta "Dziennika Bałtyckiego" w Gdańsku. Świadek w procesach esesmanów z Majdanka m.in. w Dusseldorfie i Hanowerze. Jego "Pole śmierci" służyło w nich jako materiał dowodowy.Publikacja opracowana przez Państwowe Muzeum na Majdanku
Poetka i książę. Kikimora i redaktor. Panienka i mędrzec. Pulsująca zmysłowością, pełna kokieterii, skrząca błyskotliwą żarliwością i narastającą namiętnością wymiana słów, myśli i niedopowiedzeń. Przez lata relacja Agnieszki Osieckiej i Jerzego Giedroycia była przedmiotem spekulacji, plotek i śmiałych interpretacji. Otaczająca ich aura tajemnicy sprzyjała namnażaniu mitów, często bardziej mówiących o potrzebie dopowiadania historii niż o jej rzeczywistym przebiegu. Niniejszy tom po raz pierwszy oddaje do rąk czytelników korespondencję tej niezwykłej pary, odsłaniając relację znacznie bardziej złożoną, wielowymiarową i niejednoznaczną, niż można by przypuszczać. To zapis wieloletniej rozmowy prowadzonej ponad granicami politycznymi i geograficznymi, dialogu dwojga wybitnych osobowości, które łączyły wzajemna ekscytacja, ciekawość świata, obopólny szacunek oraz potrzeba intelektualnej wymiany. Poznajemy odpowiedzi na pytania, które przez dekady pozostawały bez jasnych odpowiedzi. Osiecka i Giedroyc sami opowiadają o swojej relacji – czasem niezręcznie, uroczo niezgrabnie, bardzo ostrożnie, ale z pewnością prawdziwie. Agnieszka Osiecka (1936-1997) – poetka, autorka tekstów piosenek, pisarka, reżyserka teatralna i telewizyjna, dziennikarka. Od 1954 roku związana była ze Studenckim Teatrem Satyryków (STS), gdzie zadebiutowała jako autorka tekstów piosenek. Prowadziła w Polskim Radiu Radiowe Studio Piosenki, które wydało ponad 500 piosenek i pozwoliło na wypromowanie wielu wielkich gwiazd polskiej estrady. Od 1994 roku była związana z Teatrem Atelier w Sopocie, dla którego napisała swoje ostatnie sztuki i songi. Pośmiertnie została odznaczona przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Jerzy Giedroyc (1906-2000) – wydawca, publicysta, działacz emigracyjny, założyciel Instytutu Literackiego i redaktor miesięcznika „Kultura” oraz kwartalnika „Zeszyty Historyczne”. Jego podparyska posiadłość w Maisons-Laffitte przez dziesięciolecia pełniła funkcję najważniejszego zagranicznego ośrodka polonijnego. W PRL informacje na temat Jerzego Giedroycia podlegały cenzurze, jego nazwisko znajdowało się na liście osób z całkowitym zakazem publikacji, a teksty ukazujące się w „Kulturze” podlegały regularnemu ostracyzmowi na łamach rodzimej prasy społeczno-kulturalnej.
Jedna z najważniejszych książek XX wieku napisana przez nastolatkę. Trwa druga wojna światowa. W centrum Amsterdamu, w niewielkim mieszkaniu ukrywają się Żydzi. Wśród nich trzynastoletnia Anne Frank, która pisze dziennik. O codziennym życiu swojej rodziny i znajomych opowiada wyimaginowanej przyjaciółce Kitty. Z pozoru niewiele znaczące notatki dziewczynki stają się przejmującym zapisem ponad dwóch lat życia w ukryciu. Strach przed ujawnieniem kryjówki przeplata się z próbą prowadzenia normalnego życia, w którym nie brakuje sporów, ale i drobnych radości. Ostatni list do Kitty został opatrzony datą 1 sierpnia 1944 roku. Trzy dni później mieszkańcy kryjówki zostają aresztowani, a następnie przetransportowani do obozu koncentracyjnego.
Historia miejsca, ludzi i inicjatyw, które pozostawiły trwały ślad.Moje półwiecze w Urlach Henryka Kołka to pełna emocji opowieść o niezwykłych ludziach, lokalnej społeczności i wydarzeniach, które na trwałe zapisały się w historii Urli.Autor, odwołując się do własnych wspomnień i doświadczeń, zabiera czytelnika w podróż do przeszłości. Przywołuje postacie o otwartych sercach, szlachetnych duszach i niezwykłej gotowości do działania na rzecz innych. Opisuje inicjatywy, które zmieniały życie mieszkańców, odważne przedsięwzięcia, a także pomysły, które z różnych przyczyn nie doczekały się realizacji.To opowieść o zaangażowaniu, bezinteresowności i sile wspólnego działania, ale również o przemijaniu i potrzebie zachowania pamięci o ludziach oraz ich dokonaniach. Szczere, osobiste wspomnienia autora tworzą poruszające świadectwo minionych lat i wyraz wdzięczności wobec tych, którzy współtworzyli wyjątkowy charakter Urli."Moje półwiecze w Urlach" to książka dla mieszkańców Urli i okolic, miłośników historii lokalnej oraz wszystkich, którzy cenią autentyczne wspomnienia i opowieści o ludziach mających odwagę zmieniać otaczający ich świat.
Dla wszystkich, którzy mają synów. I wszystkich, którzy mają ojców.
Troszcz się o innych.
Nie wstydź się okazywać emocji.
Próbuj nowych rzeczy.
Przygarnij psa.
Nie bądź palantem.
Stephen Graham, współtwórca i gwiazda nagradzanego serialu Netflixa „Dojrzewanie”, oraz Orly Klein zaprosili ojców w różnym wieku, z różnych krajów i środowisk, do napisania listów do swoich synów. Tak powstał niezwykły zbiór głosów mężczyzn, którzy dzielą się tym, o czym często trudno mówić wprost. Piszą o miłości, strachu, dumie i wstydzie. O tym, czego sami nauczyli się od swoich ojców, czego chcieliby uniknąć i co według nich jest najważniejsze.
W listach nie ma jednej definicji ojcostwa ani recepty na bycie mężczyzną. Ich nadawcy dzielą się za to prawdziwymi emocjami i doświadczeniami, które okazują się zaskakująco bliskie i podobne do naszych codziennych przeżyć – niezależnie od tego, jak bardzo różnimy się od autorów listów.
To szczera, wzruszająca i inspirująca książka o relacji ojciec–syn, współczesnej męskości i uczuciach, które warto okazywać. Pokazuje, że siła zdrowej męskości nie jest oparta na dominacji, lecz na empatii, odpowiedzialności, odwadze i bliskości.
Nie musisz być męski. Bądź blisko i kochaj.
Przez lata Susan Doherty pracowała jako wolontariuszka w szpitalu psychiatrycznym w Montrealu. Pewnego dnia bliska przyjaciółka ze szkoły zaproponowała, by spisała historię choroby jej siostry, Caroline Evans. Caroline była za młodu pogodną, troskliwą osobą, jednak wkrótce jej życie zmieniło się nie do poznania. Zaczęła doświadczać brutalnych halucynacji, urojeń oraz paranoi. Od tego momentu wpadła w niekończącą się pętlę pobytów w szpitalach psychiatrycznych i domach opieki, raz po raz zderzając się z systemem, który nie potrafił zapewnić jej pomocy.Ogród duchów to opowieść o życiu Caroline, zrekonstruowana przez Doherty z długich rozmów z nią samą i jej bliskimi. Autorka zagląda w przeszłość swojej bohaterki, próbuje zrozumieć jej doświadczenia i pokazuje życie, którego nie sposób sprowadzić do diagnozy. Książkę uzupełniają historie innych pacjentów, których Doherty spotkała w trakcie wolontariatu. Nie jest lekarką ani specjalistką od schizofrenii. Jest pisarką, która przez lata zbliżała się do poznanych w szpitalu chorych i z czasem przestała widzieć w nich pacjentów - stali się jej znajomymi, a nawet przyjaciółmi.Ogród duchów to przejmująca historia ludzi żyjących z chorobą, samotnych i stygmatyzowanych, ale przede wszystkim osobista opowieść autorki o przyjaźni, bliskości i potrzebie bycia dostrzeżonym.Nie miałam zamiaru pisać książki o osobach żyjących ze schizofrenią. Jednak w październiku 2009 roku otworzyły się przede mną pewne drzwi i niespodziewanie stanęłam twarzą w twarz z grupą bardzo opacznie rozumianych ludzi. [] Moja umiejętność - jeśli można tak to nazwać - nawiązywania kontaktu z osobami zepchniętymi na margines społeczeństwa sprawiła, że zapragnęłam zebrać i przekazać ich historie.Autorka"Uwaga: lektura "Ogrodu duchów" może cię zmienić. [...] Ta książka z pewnością podważy twoje dotychczasowe błędne przekonania na temat schizofrenii." "Montreal Review of Books""Ta pełna współczucia, wnikliwa i wciągająca książka opisuje życie ludzi, którzy nie pozwolili, by całkowicie złamało ich przypadkowe okrucieństwo tego, co kiedyś nazywano szaleństwem. Ponieważ co najmniej jedna na cztery osoby doświadcza chorób psychicznych, osobiście lub w rodzinie, polecam tę przystępną i wartościową pozycję każdemu." Dr James Farquhar, Instytut Douglasa"Jako neurobiolog, który rozumie mózg i jego zaburzenia, wiem, że wciąż podzielam nieświadome negatywne uprzedzenia wobec pacjentów ze schizofrenią. W zaskakujących szczegółach tych opowieści o utraconym życiu Susan Doherty odsłania nieprzemijające człowieczeństwo, które kryje się w duszach wszystkich osób cierpiących na tę straszną chorobę. Autorka dała głos ludziom, których od dawna nikt nie słuchał." Dr G. Rees Cosgrove, Harvard Medical School"Umiejętność nawiązania kontaktu z ludźmi cierpiącymi na poważne zaburzenia psychiczne [...] to niezwykły dar. Susan Doherty bez wątpienia go posiada. Jej opowieść o relacjach z osobami dotkniętymi ciężkimi chorobami psychicznymi pozwoli ci się do nich zbliżyć - [...] lektura tej książki może nawet uczynić cię lepszym człowiekiem." Dr Pierre Etienne, Uniwersytet McGilla
Książka Jensa Orbacka rozświeca ciemności. To zapisana z ogromną wrażliwością opowieść o odkrywaniu rodzinnej przeszłości - po to, by ją zrozumieć i by się uwolnić od jej trującego wpływu. Autor rekonstruuje historię swojej matki, Niemki pochodzącej z rodziny od pokoleń mieszkającej na Pomorzu, która wiosną 1945 roku doświadczyła wielokrotnych gwałtów ze strony przechodzących przez ten teren Sowietów. Powrót do przeszłości daje okazję do szukania odpowiedzi na pytania o zbiorową i indywidualną odpowiedzialność, o więzi między pokoleniami, a także o relacje między wysiedlonymi Niemcami i obecnymi mieszkańcami tych terenów, które stały się dla nich "małą ojczyzną".
Była noc. Błogi sen mieszkańców przerwały nagle głośne krzyki i wściekłe ujadanie psów. Umundurowani, uzbrojeni ludzie wtargnęli do chałup. Ustawili domowników pod ścianą i ogłosili: Decyzją władzy radzieckiej będziecie przesiedleni w inny rejon Związku Radzieckiego. Macie pół godziny! Zbierać się! Przy próbie ucieczki będziemy strzelać!. Tak wyglądały deportacje przez radzieckie NKWD tysięcy polskich rodzin na Kresach Wschodnich w 1940 i 1941 roku. Ich dotychczasowy świat przestał istnieć. Utracili dach nad głową i cały dobytek. Po długiej podróży w towarowych wagonach trafiali w miejsca, które dla wielu okazały się granicą wytrzymałości. Nieludzkie warunki bytowe, głód, przymusowa praca ponad siły, prześladowania, śmierć bliskich, tęsknota stały się ich codziennością w kolejnych latach. Byli zesłańcami. Ta książka powstała na podstawie rozmów z osobami, które jako małe dzieci razem ze swoimi rodzinami zostały deportowane na Syberię i do Kazachstanu. Rozmówcy dzielą się bolesnymi wspomnieniami z zesłania, poruszając w nich, często pierwszy raz w życiu, bardzo osobiste wątki. Pomimo upływu wielu lat relacje są zadziwiająco szczegółowe. Ożywają w nich emocje, jakie przeżywali wtedy, zapamiętane obrazy, miejsca, ludzkie twarze i sytuacje. Historie bohaterów są świadectwem losu całego pokolenia Polaków wyrwanych z rodzinnych stron przez wojnę i sowieckie deportacje. To jedni z ostatnich świadków zesłańczej historii, których można jeszcze zapytać, wysłuchać, spojrzeć im w oczy. Mówią nie tylko we własnym imieniu, ale niosą w sobie historię tysięcy tych, którzy zostali na zawsze w ziemi bez grobu, bez nazwiska wyrytego w kamieniu. To prawda widziana oczami dzieci. Autorka książki Agnieszka Osiak jest Szczecinianką, wnuczką Sybiraków, absolwentką historii oraz studiów podyplomowych z zarządzania projektami na Uniwersytecie Szczecińskim. Popularyzatorka edukacji historycznej. Historia dziadków oraz wieloletnie dokumentowanie wspomnień Sybiraków były inspiracją do powstania tej książki.
""Magellan" Stefana Zweiga to biografia literacka, łącząca rzetelne fakty historyczne z kunsztem i płynnym stylem literatury pięknej.Zweig opisuje życie i wielką wyprawę Ferdynanda Magellana przez pryzmat psychologii bohatera, nadając faktom narracyjny i emocjonalny charakter powieści, pozostając jednocześnie wiernym historycznej prawdzie o pierwszym opłynięciu Ziemi.Pisarz skupia się na determinacji portugalskiego żeglarza w obliczu buntu, głodu i choroby. Autor akcentuje triumf ludzkiej woli oraz tragiczną cenę geniuszu, ukazując odkrycie cieśniny i opłynięcie Ziemi jako zjednoczenie świata. Opowieść jest świadectwem wiary w potęgę ludzkiego ducha. "
To nie jest opowieść o zepsutych facetach i zachłannych kobietach. To opowieść o systemie, który działa jak dobrze naoliwiona maszyna do przerabiania ludzkich słabości na pieniądze. Mnóstwo pieniędzy. Moimi klientami byli najpotężniejsi mężczyźni w Polsce i nie tylko. Znacie ich z mównic sejmowych, telewizji, estrady czy boisk piłkarskich. Ich nazwiska otwierają wszystkie drzwi, a uśmiechnięte twarze wzbudzają zaufanie i podziw. Tak, to oni zostawiali u mnie setki tysięcy złotych, w zamian oczekując tylko kobiet, które spełnią ich fantazje. Który polityk płacił swojej utrzymance 200 tysięcy złotych miesięcznie? Kto organizował imprezy, na których politycy dawali się chłostać pejczami i prowadzać na smyczy? Który działacz sportowy odprężał się dopiero wtedy, gdy młodzi chłopcy przypalali go żarem z papierosa? I kto jest prawdziwym rekinem, a kto tylko płotką rzuconą na ruszt w tej wartej miliony euro seksaferze? Chcesz się dowiedzieć, co najbardziej cuchnie w tej historii? Proszę bardzo! Pozwiesz mnie? Śmiało! Ja już w kryminale byłam i wiem, jak tam jest. Pytanie brzmi: czy ty sobie w nim poradzisz? Świat wstrzymał oddech, gdy wypłynęły akta Epsteina. Ja też mam swoje akta. Swoje wspomnienia. Swoje nazwiska, swoje numery, swoje historie, swoje noce, o których rano nikt nie chciał pamiętać. I miła już byłam. Teraz wolę być skrupulatna. Emi P. – główna bohaterka filmu i książki o dziewczynach w Dubaju. Słynna sutenerka, królowa największej seksafery w Polsce, przyjaciółka arabskich książąt i szejków oraz najpotężniejszych mężczyzn w naszym kraju. Właścicielka akt, których ujawnienie zniszczyłoby kariery wielu znanych mężczyzn i kobiet. Za działalność sutenerską skazana na dziewięć miesięcy więzienia i pobawiona wartego kilka milionów majątku.
W tych opowieściach znajdziecie Państwo obraz dawnego Podlasia, uchwycony w ostatnim momencie, gdy było jeszcze krainą ubogich wiosek, rozrzuconych wśród bagien, dzikich rzek i kniei, gdzie jednak do drewnianych, zamykanych jeszcze na skobel drzwi pukało już nowe. Ale też ta kraina, zaczęła na potęgę przyciągać mieszczuchów tym, co jeszcze zostało z jej sielskości i dzikości, gdzie obok tutejszych zaczęli pojawiać się nietutejsi, którzy wykupując zarzucane gospodarstwa lub stare domy wzbogaconych, stawali się tutejszymi. Autor tych opowieści należał do pierwszej kohorty takich przybyszów. Odrzucając pęta nakładane przez miejskie życie i edukację, urzeczony wizją wolności na łonie natury, przybył na Podlasie, by wśród mokradeł fotografować dzikie, mało znane ptaki. Ale, chcąc osiągnąć w tej dziedzinie powodzenie, musiał poddać się reżimowi, narzuconemu przez naturę i żyć na podobieństwo tutejszych chłopów, zależnych od jej kaprysów. To jednak dało mu, wiotkiemu mieszczuchowi, hart ducha i dyscyplinę, prowadzącą dzięki wydanym albumom i książkom, nakręconym filmom, do zrozumienia fenomenu Podlasia. Stąd ważne spostrzeżenie, wynikające z kart tej książki, że można poprzez łączenie dzikiej przyrody z cywilizacją, osiągnąć życiowe spełnienie.
Od 29 stycznia do 1 listopada 1951 roku każdy dzień pracy nad powieścią „Na wschód od Edenu” John Steinbeck rozpoczynał w szczególny sposób: pisał list do Pascala Coviciego – przyjaciela i redaktora w wydawnictwie The Viking Press. Steinbeck traktował tę korespondencję jako rozgrzewkę, która miała mu pomóc wejść w rytm pisania. Listy Steinbecka powstawały równolegle na stronach notesu, w którym autor pisał kolejne partie tekstu „Na wschód od Edenu”. Dotykały wielu tematów – problemów związanych z planowaniem fabuły, prób warsztatowych, spraw osobistych. To zapis jednocześnie intymny i praktyczny: po części autobiografia, po części obraz pracy pisarza. Listy pozwalają zobaczyć Steinbecka nie tylko jako autora wielkiej powieści, ale też jako człowieka – z jego codziennymi rytuałami, wątpliwościami, dyscypliną i potrzebą rozmowy z kimś, komu ufał. Jest to pierwsze wydanie tej książki w języku polskim. John Steinbeck (1902–1968) – amerykański powieściopisarz, laureat literackiej Nagrody Nobla z 1962 roku za „realistyczny i poetycki dar, połączony z subtelnym humorem i ostrym widzeniem spraw społecznych”. Jego najbardziej znane powieści to „Grona gniewu”, „Myszy i ludzie” i „Na wschód od Edenu”.
Książka jest opisem doświadczeń autorki w walce z rakiem. Walki wygranej, ale ogromnym kosztem. Jest to choroba, która stała się plagą we współczesnym świecie i wywraca życie każdej cierpiącej na nią osoby. Potrafi zniszczyć nie tylko ciało, ale i ducha, trzymając w ciągłej niepewności, czy to już na pewno koniec. Czy można już odetchnąć i wrócić do normalnego życia.
Nie byłam bohaterką. Byłam kobietą, która po prostu nie chciała przestać żyć Autorka opowiada o swoim życiu po diagnozie guza piersi. Pisze o codziennych chemioterapiach, radioterapii, remisji, przerzutach, a także o przyjaźniach zawieranych na oddziale onkologicznym. Mimo trudnej tematyki zachowuje niezwykłe poczucie humoru, posługuje się trafnymi i zabawnymi porównaniami oraz lekkim, przyjemnym językiem. Podczas lektury przeżywamy prawdziwą karuzelę emocji od śmiechu po łzy. Ale lektura przede wszystkim skłaniałam się do refleksji. Bohaterka i narratorka tej opowieści nie poddała się, odnalazła siłę tam, gdzie niejeden z nas stracił by nadzieję. Książka mówi o tym, jak ważna w życiu jest wdzięczności i jej okazywanie, przypomina o tym, co jest naprawdę ważne. Warto żyć dla siebie, spełniać marzenia i czerpać z życia pełnymi garściami. Jak piszę Autorka Bo życie wcale nie jest po to, aby przeżyć je poprawnie. Magdalena Baran, ur. 1979 w Brzegu. Nie pisze książki, tylko zostawia ślady po własnym życiu, tak prawdziwe, że bolą, i tak absurdalne, że śmieszą. Jej opowieść nie jest o chorobie, ale o tym, jak nawet w piekle można się upierać, że kawa smakuje lepiej z uśmiechem. To nie manifest. To zapis istnienia dla synów, dla bliskich, dla każdego, kto choć raz czuł, że życie jest zbyt kruche, by udawać kogoś innego.
Szanowny Czytelniku, byłem innym człowiekiem, kiedy przeżywałem te doświadczenia, innym, kiedy pisałem tę książkę. Dziś, kiedy piszę te słowa, jestem jeszcze kimś innym, chociaż wciąż nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, kim jestem. Przeżycia, które opisałem w tej książce, są moją spowiedzią. Czymś, czym chciałem się podzielić i czymś, od czego chciałem się uwolnić. To, czego doświadczyłem i co pamiętam, jest głębokim uciskiem na moje życie. Wciąż noszę w sobie ból, którego nie potrafię z siebie wypuścić. Opowiadam najbardziej bolesne historie tak często, że stały się fundamentem mojej tożsamości. Z perspektywy czasu czuję, że jest jednak dużo więcej do opowiedzenia niż to, co zostało napisane. Doświadczenia, które opisuję, otworzyły mi oczy na pozycję człowieka w świecie. Pozwoliły mi szerzej widzieć świat, ludzi, którzy nim rządzą i siły, które rządzą ludźmi. Zrozumiałem, jak silny i jednocześnie jak bezsilny może być człowiek. Ta książka jest ostrzeżeniem przed tym, do czego jesteśmy zdolni. Jak łatwo negatywne emocje potrafią zamienić się w realne niebezpieczeństwa. Jak szybko budzi się nienawiść, rośnie obojętność, a popularność zyskuje pogarda. Życzę nam, byśmy się obudzili. Żeby nasze myśli i decyzje były świadome. To, co rodzi się w głowie, staje się podstawą naszego funkcjonowania. To, jak żyjemy, w co wierzymy, kogo popieramy to stwarzamy. Jeśli ktoś zapytałby mnie dziś, co jest w życiu najważniejsze, odpowiedziałbym, że jest to połączenie z drugim człowiekiem. Na świecie jest wszystko, czego potrzebujemy. Szanujmy to, szanujmy siebie i szanujmy drugiego człowieka. A jeśli przyjdzie gorszy czas pamiętajmy, że miłość jest naszym jedynym ratunkiem. Miłość, Światło, Pokój, Odwaga Bernard Offen
Ursula Waage urodziła się w 1928 roku w Breslau. W czasie oblężenia miasta, od stycznia 1945 roku, prowadziła zapiski, w których rejestrowała zarówno ważne wydarzenia, jak i scenki z życia codziennego. Początkowo wraz z matką i siostrą mieszkała w pobliżu Wachtplatz (pl. Solidarności), a potem m.in. na Zimpel (Sępolno). Zapiski odzwierciedlają nastroje ludności cywilnej w oblężonym mieście. Po kapitulacji twierdzy i przejęciu władzy przez Polaków autorka kontynuowała swoje notatki aż do deportacji w 1947 roku. Obecnie Ursula Waage mieszka w Lipsku.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?