Miał czternaście lat, gdy zobaczył ojca na kolanach z lufą karabinu przy głowie. Miał dziewiętnaście, gdy wyzwalał Polskę jako podporucznik artylerii. Miał czterdzieści trzy, gdy ta sama Polska kazała mu się wynosić. „Jeśli Żyd chce być uznany za Polaka - rozsądek widać doradza, by stał się uchodźcą" - napisał pod koniec życia. Badał wykluczenie, bo poznał je wielokrotnie na własnej skórze. Niechciane dziecko. Jedyny Żyd w klasie. Chłopiec, który czytał Jacka Londona, bo niemiał z kim grać w piłkę. Potem - uchodźca, żołnierz, komunista, rewizjonista, wygnaniec i jeden z najczęściej cytowanych myślicieli współczesnego świata. Bauman wprost i swoimi słowami opowiada o ucieczce z bombardowanego Poznania i krzyku „Tu jest moja mat'!", który uratował rodzinie życie na sowieckiej granicy, o fascynacji komunizmem czy straconych złudzeniach po referacie Chruszczowa. Wraca do Marca ’68, pogróżek oraz wyjazdu, z którego nie było powrotu. Gdy w Europie powraca język wykluczenia, a granice znów dzielą ludzi na „swoich" i „obcych", wspomnienia Baumana czyta się nie jak historię minioną, lecz jak ostrzeżenie - napisane przez kogoś, kto każdy z tych mechanizmów przeżył osobiście.
Czasem, by zostać matką, trzeba zaufać innej kobiecie Co robić, gdy marzenie o macierzyństwie okazuje się nieosiągalne? Autorka „Ciąży we troje”, szczęśliwa i spełniona zawodowo kobieta, musiała stanąć przed tym najtrudniejszym w życiu dylematem. Gdy kolejne próby in vitro kończyły się niepowodzeniem, zdecydowała się na wynajęcie surogatki. Ta książka to poruszający zapis doświadczeń ze spędzonych we troje dziewięciu miesięcy. Tworzą ją zarówno opowieści autorki – gęste od buzujących w niej, skrajnych emocji – jak i fragmenty pamiętnika Amelii, kobiety, która umożliwiła jej macierzyństwo i z którą połączyła ją wyjątkowa więź. Jak wygląda relacja z surogatką? Kim ona staje się w życiu rodziny oczekującej dziecka? I czy małego człowieka, którego nie nosiło się w łonie, można pokochać matczyną miłością? „Ciąża we troje” odpowiada na te i wiele innych pytań. Ta osobista, przejmująca i wielogłosowa historia odczarowuje stereotypy oraz przełamuje tabu, a przez to udowadnia, że współczesne rodzicielstwo może mieć wiele twarzy.
Aby zrozumieć jej decyzję, trzeba pamiętać o jej głębokim przeświadczeniu – jako matki i jako lekarza – że dziecko, które w sobie nosiła było istotą, która miała takie same prawa, jak pozostałe dzieci, chociaż od jego poczęcia upłynęły zaledwie dwa miesiące.
(Piotr Molla, mąż świętej)
Lekarka, pediatra i matka rodziny.
Pełna pasji entuzjastka życia i przyrody.
Miłośniczka jazdy na nartach, dobrego teatru i modnych ubrań.
Kiedy pod koniec drugiego miesiąca ciąży zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy, podjęła decyzję, by urodzić dziecko kosztem własnego życia.
Święta Joanna Beretta Molla.
Ta książka zawiera jedyny tak obszerny, do bólu szczery, a momentami wręcz intymny wywiad z Piotrem Mollą, mężem świętej. Po latach od śmierci żony Piotr opowiada, jak poznał Joannę i co go w niej zafascynowało od pierwszego momentu. Pamięcią wraca do najpiękniejszych lat ich wspólnej drogi i mówi, jak Joanna na co dzień łączyła życie zawodowe z obowiązkami żony i matki. Ze wzruszeniem wspomina, w jakich okolicznościach dowiedzieli się o chorobie i jak wyglądały ich ostatnie wspólne miesiące.
W nowym rozszerzonym wydaniu tej książki zamieszczono fragmenty pism i modlitwy autorstwa św. Joanny, niepublikowane dotąd świadectwo Piotra złożone przy rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego oraz liczne fotografie z archiwum rodzinnego.
Historia tej świętej od lat inspiruje wiernych w całej Polsce.
Profesor Tadeusz Popiela (ur. 1933) - wybitny polski lekarz, chirurg, gastroenteolog i onkolog, wieloletni rektor Akademii Medycznej w Krakowie, prezydent European Society of Surgery, doktor honoris causa Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie, Akademii Medycznej w Warszawie i we Wrocławiu, a to niejedyne tytuły, osiągnięcia, zasługi profesora - w rozmowie ze Stefanem Ciepłym o życiu i medycynie. Przedstawiają w niej życiowe (nie tylko medyczne, często także poltyczne) wybory Profesora. Fascynująca biografia wybitnego lekarza! Jak pisze prezydent Aleksander Kwaśniewski: Bohater - wybitny lekarz, uczony, profesor, rektor i wychowawca wielu pokoleń chirurgów oraz zawsze wrażliwy społecznik. Człowiek lewicy w pasjonującej rozmowie o życiu, historii, medycynie i codziennych zmaganiach dla dobra ludzi. Rozmowa rozpoczęła się przed ponad dwoma laty w gabinecie Profesora przy ulicy Goetla w Krakowie. Miała przy tym przeszło dwieście epizodów (nagrań), drugie tyle ich korekt i autoryzacji, wreszcie w sferze niemedycznej(bo dziennikarz Stefan Ciepły jest nieomal rówieśnikiem bohatera) dziesiątki sporów o kształt przeszłości.Stąd fabuła rozważań Profesora o życiu i medycynie jest może niekonsekwentnie „rwana”, ale też na przestrzeni przeszło 90 lat życia Profesora różne wątki siłą rzeczy mogły być ujęte tylko fragmentarycznie.
Świat Patti Smith w „Roku Małpy” olśniewa osobliwością. Tu sen miesza się z rzeczywistością, dobre zjawy z przeszłości spotykają się z politycznymi demonami teraźniejszości, a wszystkiemu przyświeca pochwała codzienności w duchu poezji Williama Carlosa Williamsa. Smith z czułością wspomina tych, którzy już odeszli, rozmyśla nad największymi dziełami literatury i nie boi się pytać o niepewną dla świata przyszłość. „Rok Małpy” to poetycki manifest zaangażowanej artystki i intymny autoportret ikony amerykańskiej popkultury. „Zachwycająca, oniryczna […] niewielka książka pełna melancholii. Wspomnienia punkowej poetki przegląda się jak stertę starych polaroidów w jej nowojorskim mieszkaniu – „kolejne talizmany na naszyjniku bezustannych podróży”.” „Entertainment Weekly” „Sen na jawie pełen wspomnień […]. Smith wszędzie widzi mistyczne powiązania – podążając za jej słowami, zaczną je widzieć także czytelnicy.” „The New Yorker” „Porywająca podróż przez sny i życie Patti Smith. Rzeczywistość miesza się tu z fikcją, przenikają się prawdziwi i zmyśleni bohaterowie. Autorka przegląda się w metalicznej powierzchni tostera i stwierdza: „odkryłam, że wyglądam jednocześnie młodo i staro”. To idealnie ukazuje jej duszę .” Maureen Dowd, „The New York Times” „Smith zaczęła pisać „Rok Małpy” w pierwszym dniu 2016 roku. Rok ten przyniósł jej wiele zmian: artystka poczuła, że się starzeje, straciła przyjaciół, towarzyszyło jej wszechogarniające poczucie zawodu. Autorka zestawia osobistą narrację z opisem krajobrazu. Granica między fikcją a rzeczywistością się zaciera […]. Ta fascynująca opowieść o poszukiwaniu sensu w trudnych czasach pokazuje talent poetycki Patti Smith.” Christian Allaire, „Vogue” „Od 1975 roku Patti Smith zaciera granice między muzyką, poezją a prozą, wyjąc z żalu i krzycząc z radości, czy to na scenie, czy w swoim pisarstwie. „Rok Małpy” jest zbiorem jej najnowszych prozatorskich obrazów […]. W tej cienkiej książce pełnej wizji Smith błąka się po Stanach, odwiedza swoje ulubione miejsca, jeździ z nieznajomymi, stąpa po rozmytej granicy między rzeczywistością a snem i ubolewa nad wynikami wyborów prezydenckich w 2016 roku. Ale gdy tylko popada zbyt głębokie przygnębienie, na niebie pojawia się słońce. Przez chwilę „nie ma w niebiosach niczego na podobieństwo udręki prawdziwego życia”, lecz „już niedługo zdarzy się coś wspaniałego”.” Leigh Haber, „O. The Oprah Magazine” „Rok Małpy to fantastyczny dziennik snów pełen obrazów, rozmów i rozmyślań, także nad tym, co łączyło Smith z dwójką jej najstarszych i najdroższych przyjaciół – dramaturgiem Samem Shepardem i producentem muzycznym Sandym Pearlmanem, który zmarł w czasie, gdy powstawała książka. Autorka nigdy nie była tak blisko połączenia dojrzałości swoich ostatnich dzieł z improwizowaną dzikością wczesnych wierszy i tekstów piosenek.” Andrew Barker, „Variety” „Melancholijny nastrój i poetycki język wyróżniają tę książkę spośród innych dzieł Patti Smith. […] Smith opisuje kawiarnie, wyprawy autostopem, dziwne motele w Santa Cruz i swoje sny. Z wielką czułością opowiada też o wizytach u Sama Sheparda w ostatnich miesiącach jego życia i o pomaganiu mu w ukończeniu jego książki.” Jane Ciabattari, BBC
Jubileuszowa, znacznie rozszerzona edycja książki na 20-lecie zdobycia przez Martynę Wojciechowską Mount Everestu. W 2006 roku Martyna Wojciechowska - podróżniczka, pasjonatka sportów ekstremalnych i gwiazda telewizji - rzuciła wyzwanie najwyższej górze świata. Impulsem był tragiczny wypadek samochodowy, w którym zginął jej przyjaciel, a ona sama złamała kręgosłup. Wspinaczka na Dach Świata miała być z jednej strony motorem do żmudnej rehabilitacji, odległym celem, który pozwala ,,przesunąć horyzont"", z drugiej próbą przepracowania straty, poczucia winy i żałoby. Nowa warstwa tekstu pozwala zrozumieć, kim była wtedy autorka i jak wyglądał świat himalaizmu sprzed dwóch dekad - bez GPS-a i smartfonów, z wyzwaniami znacznie większymi dla kobiet niż dla mężczyzn. To też powrót do dzieciństwa autorki, kiedy rodziła się jej miłość do gór i determinacja w pokonywaniu barier, oraz do pierwszych lat jej kariery zawodowej i podejmowanych wtedy decyzji.Autorka relacjonuje przygotowania do wyprawy i towarzyszące im zwątpienia, pisze o motywacji, która bywa przeceniana. Trzymająca w napięciu niczym film przygodowy opowieść o czasie spędzonym w Himalajach pełna jest lekcji pokory, takich jak załamania pogody, śmierć wspinaczy, konfrontacje z własnymi słabościami czy flashbacki z wypadku na Islandii. To też poruszający hołd dla polskich himalaistów: Jerzego Kukuczki i Wandy Rutkiewicz, oraz osobista relacja z życia w zespole wspinaczkowym, który współtworzyli m.in. Dariusz Załuski, Simone Moro i Artur Hajzer - dobry duch i mentor wspierający autorkę w listach.,,Przesunąć horyzont. 20 lat później"" to zarówno świadectwo epoki, jak i głęboko inspirująca historia o tym, jak z osobistego kryzysu i odwagi zmierzenia się z własną słabością, lękiem i stratą może zrodzić się siła do przesuwania własnych granic i realizacji marzeń.,,Decyzja o tej wyprawie zrodziła się w momencie kryzysu, kiedy nie wiedziałam, jak ruszyć dalej. Ta historia nie opowiada o doskonałości, lecz o radzeniu sobie z trudnościami. Nieporadnie, wbrew trendom, czasem nieprofesjonalnie, ale do przodu (...). W tym wydaniu książki jestem z Wami najbardziej szczera. Na tyle, na ile tylko potrafię i na ile mogę sobie pozwolić, nie raniąc ważnych dla mnie osób"" - pisze Martyna Wojciechowska we wstępie.Książka zawiera nowe, wcześniej niepublikowane zdjęcia oraz fragmenty dzienników pisanych przez autorkę podczas wyprawy na Everest i inne góry w ramach projektu Korona Ziemi, czyli zdobywania najwyższych szczytów wszystkich kontynentów.
Prawda ocalona w całości. Pierwsze kompletne wydanie arcydzieła
Józef Czapski – arystokrata, malarz i żołnierz – zabiera nas w podróż do jądra ciemności sowieckiego imperium. Na nieludzkiej ziemi to przejmujący zapis walk polskich wygnańców oraz desperackich poszukiwań tysięcy oficerów, zamordowanych w Katyniu. To jedna z najbardziej wstrząsających analiz cierpienia, jakie człowiek może zadać drugiemu człowiekowi, nakreślona z precyzją właściwą oku wybitnego kolorysty.
Tekst bez retuszu
Po raz pierwszy w Polsce czytelnik otrzymuje tekst uzupełniony o niedostępne dotąd rozdziały, które wcześniej ukazały się wyłącznie w edycjach zagranicznych. To prawda odzyskana w jej najsurowszej, kompletnej formie
Lekcja empatii
Klasyk Czapskiego, w przeciwieństwie do doraźnych manifestów politycznych, jest głęboką lekcją przenikliwej obserwacji i współczucia. Autor nie operuje nienawiścią, lecz prawdą, która staje się etycznym fundamentem dla współczesnego humanisty
Hołd dla tych, którym odebrano głos.
Zapis świadka, który potrafił dostrzec godność tam, gdzie system totalitarny próbował ją ostatecznie zgładzić.
Odkryj dzieło, które definiuje polski los w XX wieku
Gdy choruje dziecko, zwykłe dni zamieniają się w czekanie: na wyniki, na wiadomości, na lepszy moment. W głowie kręcą się pytania, których nikt nie potrafi uciszyć, a rodzic — choć robi wszystko, co może — często zostaje z lękiem, bezsilnością i samotnością.„Sebastian” to wspierająca książka dla rodziców chorych dzieci — prawdziwa opowieść, która ma dać nadzieję, motywację i siłę w najtrudniejszym czasie. To nie jest poradnik medyczny. To narracja, w której można się przejrzeć: w emocjach, w zmęczeniu, w chwilach zwątpienia i w tych momentach, kiedy mimo wszystko pojawia się odrobina światła.Ta historia pomaga:nazwać emocje, których często nie wypada wypowiadać na głos (lęk, złość, bezradność, poczucie winy),uporządkować chaos w głowie i wrócić do prostego „tu i teraz”,znaleźć małe rzeczy, które trzymają przy życiu: rytuały, myśli, gesty, obecność,odzyskać poczucie sprawczości i siłę „dzień po dniu”.Co najważniejsze, książka daje ulgę i poczucie normalności: to, co czujesz, ma prawo się pojawić. A nadzieja nie musi wyglądać jak uśmiech — czasem wygląda jak wstanie z łóżka mimo strachu.Jeśli jesteś rodzicem chorego dziecka — albo wspierasz kogoś, kto przez to przechodzi — „Sebastian” może stać się Twoim cichym towarzyszem i słowami, do których wraca się w najtrudniejszych dniach.
W środku Gazy, na północ od palestyńskiej enklawy spustoszonej przez bombardowania, stoi kościół Świętej Rodziny. Dziesiątki rodzin tłoczą się tutaj codziennie, by znaleźć schronienie, próbując przetrwać od czasu reakcji Izraela na atak terrorystyczny Hamasu 7 października 2023 roku. Każdego dnia ludzie modlą się, by krzyż, który sięga wysoko w niebo, odwrócił pociski. Każdego dnia, z uśmiechem lub uściskiem, Ojciec Gabriel Romanelli, jedyny ksiądz w Gazie, który odmówił opuszczenia swojego kościoła i mieszkańców zniszczonej enklawy, wita wszystkich uchodźców w poszukiwaniu odrobiny pociechy, nadziei i promienia światła pośród ruin i śmierci. Papież Franciszek dzwonił do Ojca Gabriela codziennie przez ponad 18 miesięcy, aż do Wielkiej Soboty 2025 roku, by zaoferować mu wsparcie i podziękować za jego działania w parafii. Zraniony, gdy izraelska bomba spadła na jego kościół w połowie lipca, Ojciec Gabriel jest teraz świadkiem obecnego i krytycznego punktu zwrotnego z akceptacją planu pokojowego dla Gazy na ziemi, która prawdopodobnie pozostanie krajem ruiny i rozpaczy przez wiele miesięcy. W tym wyjątkowym i głęboko poruszającym opowiadaniu ze zniszczonego kraju, Ojciec Gabriel opowiada o swoim codziennym życiu: o życiu człowieka, który, wbrew wszelkim przeciwnościom, pomaga mężczyznom, kobietom i dzieciom przetrwać w sercu trwającego konfliktu o międzynarodowym zasięgu.
„Galeria potworów to świat Agnieszki Osieckiej – opowieść o ludziach, miejscach i wydarzeniach w Jej życiu” – napisał Daniel Passent w przedmowie. Autorka nie moralizuje, nie ocenia bohaterów swoich opowieści. Z czułością i dystansem pokazuje ich przywary, słabości, czasem dziwactwa – zawsze z ogromną ciekawością i otwartością. To właśnie ta uważność na drugiego człowieka – niezależnie od jego statusu społecznego – sprawia, że Galeria staje się osobistym, a zarazem uniwersalnym portretem świata. Osiecka, „zwierzę towarzyskie”, jak sama o sobie mówiła, z łatwością nawiązywała relacje. Jej wspomnienia są plastyczne, błyskotliwe, pełne humoru, ale i zadumy. Spotkać tu można zarówno koryfeuszy kultury – Marka Hłaskę, Jerzego Skolimowskiego, Krzysztofa Komedę – jak i anonimowe postacie z ulicy, redakcji czy mazurskiej wsi. Wszyscy traktowani z równą uwagą. „Galeria potworów”, ukazująca się pierwotnie w tygodniku „Polityka” w latach 1988–1992, jest także dojrzałym, dowcipnym i pełnym wdzięku, swoistym autoportretem poetki, która była nie tylko mistrzynią słowa, ale również niezmordowaną obserwatorką życia. Agnieszka Osiecka (1936-1997) – poetka, autorka tekstów piosenek, pisarka, reżyserka teatralna i telewizyjna, dziennikarka. Od 1954 roku związana była ze Studenckim Teatrem Satyryków (STS), gdzie zadebiutowała jako autorka tekstów piosenek. Prowadziła w Polskim Radiu Radiowe Studio Piosenki, które wydało ponad 500 piosenek i pozwoliło na wypromowanie wielu wielkich gwiazd polskiej estrady. Od 1994 roku była związana z Teatrem Atelier w Sopocie, dla którego napisała swoje ostatnie sztuki i songi. Dorobkiem Agnieszki Osieckiej zajmuje się założona przez córkę poetki Agatę Passent Fundacja Okularnicy. Pośmiertnie została odznaczona przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Nostalgiczna opowieść o utraconych Kresach.
Czerwone niebo nad Wołyniem to zbeletryzowana historia ziemiańskiej rodziny Kozińskich, zamieszkałej na Kresach "od zawsze". Autorka z niezwykłą pieczołowitością odtwarza losy własnych bliskich, opierając się w pełni na prawdziwych wydarzeniach oraz relacjach członków swojej rodziny. Wprowadza do opowieści wiele elementów kultury ukraińskiej, podkreślając jak wiele łączy od wieków żyjące ze sobą narody polski i ukraiński.
To opowieść o urokach sielskiego życia codziennego i obyczajach, które odeszły na zawsze, dobrym sąsiedztwie Polaków i Ukraińców. Po czasach spokojnych następują jednak burzliwe lata wojny, która budzi demony i wyznacza początek końca istnienia polskich Kresów…
Po raz pierwszy wydane bez cenzury wspomnienia Stanisława Stempowskiego to niezwykłe, pisane podczas okupacji dzieło człowieka, który już za życia był legendą w środowiskach polskiej inteligencji krytycznych wobec endecji: ziemianina z Podola, redaktora socjalistycznego czasopisma wydawanego w Warszawie przed rewolucją 1905 r., ministra w rządzie Ukraińskiej Republiki Ludowej, współtwórcy ruchu wolnomularskiego w II RP, wieloletniego partnera Marii Dąbrowskiej i ojca eseisty Jerzego. W 1972 r. Jerzy Giedroyc relacjonował Czesławowi Miłoszowi w liście swoje wrażenia z lektury rękopisu Pamiętników: Czegoś tak pasjonującego i pięknego dawno nie czytałem. Rok później pisał: Miejmy nadzieję, że ten wyjątkowy dokument wyjątkowego człowieka nie został zniszczony i że kiedyś będzie można wydać go w całości już bez skreśleń cenzury oficjalnej i prywatnej. Dopiero teraz jednak wspomnienia Stempowskiego wreszcie trafiają do czytelników w całości, w opracowaniu krytycznym pogłębiającym wątki dotyczące dziejów antysemityzmu w Polsce, stosunku do kobiet w kręgach polskiej lewicy oraz tematyki queerowej. Pamiętniki to jedna z najważniejszych książek epoki odzyskiwania niepodległości, także pod względem literackim. Postawiłbym je na równi z Przedwiośniem, Generałem Barczem, Nocami i dniami prof. dr hab. Andrzej Stanisław Kowalczyk Stempowscy. Quartiers de noblesse jagiellońskiego wzoru wolności. Od ostatniego komendanta garnizonu w Żwańcu nad Dniestrem, na granicy z osmańską Turcją, po ministra ostatniego rządu atamana Petlury Stanisława Stempowskiego. Timothy Snyder odnotował wizyty młodego Jerzego Giedroycia i długie przesiadywanie u Stanisława Stempowskiego w latach 30. w Bibliotece Rolniczej w Warszawie. Lducation sentimentale sprawy ukraińskiej. W pojałtańskiej Europie ten wzór wolności wróci nieoczekiwanie w myśli politycznej paryskiej Kultury. Pozostaje dla nas światłem w dzisiejszych mrocznych czasach. Pamiętniki Stanisława Stempowskiego w imponującej edycji Łukasza Mikołajewskiego to trzytomowa genealogia, apokryf rodzinny tego ogniwa wolności. Piotr Kłoczowski
Badania nad represjami sowieckimi prowadziłam od 2011 roku w Moskwie i w różnych regionach w głębi Rosji, przemierzając ten kraj szlakami polskich zesłańców. Dzięki temu pozyskałam nowe, ważne dla studiów nad dziejami ludności polskiej na Wschodzie dokumenty, ale także poznałam miejsca, do których obywatele polscy trafiali jako jeńcy, więźniowie łagrów, deportowani czy wcieleni do batalionów budowlanych. [] Spotykałam miejscowych ludzi różnych narodowości i pochodzenia etnicznego. Opowiadali oni o przeszłości terenów, na których żyli, pokazywali nieznane lub zapomniane miejsca pamięci związane z polskimi zesłańcami z XVIII i XIX wieku oraz represjami sowieckimi z XX wieku. Słuchałam także opowieści o ich rodzinnych historiach.Dzięki tym wyprawom nie tylko poszerzyłam wiedzę historyczną, ale także poznałam lokalnie i regionalnie współczesną Rosję.fragment WstępuAnna Zapalec w swojej książce podejmuje trudne i bolesne zagadnienia związane z losem obywateli polskich poddanych represjom sowieckim podczas II wojny światowej. Autorka prezentuje szeroki wachlarz tematów, od propagandy sowieckiej po szczegółowe analizy życia codziennego deportowanych, wykorzystując przy tym bogaty materiał źródłowy, zarówno archiwalny, jak i wspomnieniowy; [] nie tylko dostarcza nowych danych archiwalnych, ale także proponuje nowe podejścia metodologiczne, łącząc historiografię z psychologią i socjologią.dr hab. Daniel Boćkowski, prof. UwBDr hab. Anna Zapalec, prof. UKEN - historyczka, zatrudniona w Instytucie Historii i Archiwistyki Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Prowadzi badania nad historią drugiej wojny światowej, zwłaszcza nad Holokaustem, zbrodniami wojennymi, migracjami przymusowymi, ruchem oporu oraz losami obywateli polskich na terenie ZSRS w XX wieku. Autorka wielu artykułów i kilku książek, takich jak Ziemia tarnopolska w okresie pierwszej okupacji sowieckiej (1939-1941), Druga strona sojuszu. Żołnierze brytyjscy w Polsce w czasie II wojny światowej oraz wspólnie z Jackiem Tebinką monografii pt. Polska w brytyjskiej strategii wspierania ruchu oporu. Historia Sekcji Polskiej Kierownictwa Operacji Specjalnych (SOE). Opublikowała także rozdział Powiat złoczowski w dwutomowym opracowaniu Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski (red. Barbara Engelking i Jan Grabowski). Laureatka stypendiów krajowych i zagranicznych oraz wyróżnień i nagród naukowych, stypendystka m.in. Israel Institute for Advanced Studies (IIAS) na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie (2024).
"ŚLONZOKI. Autentyczne, traumatyczne, nieocenzurowane wspomnienia Ślązaków z lat 1939-1956" to najnowsza książka Mariana Kulika. Kilkanaście rozmów z pokoleniem, które odchodzi, a które doświadczyło na własnej skórze dramat lat 1939-1956. Lektura kilkunastu wstrząsających przekazów zamieszczonych w niniejszym tomiku nie należy ani do łatwych, ani przyjemnych: to po prostu ego-dokumenty ilustrujące przemilczane lub zafałszowane fakty nie tak znowu dawnej, jakże tragicznej historii Górnego Śląska. Jeśli się weźmie pod uwagę, że pokolenie, które było świadkiem rzeczonych wydarzeń już odchodzi, to nie sposób bagatelizować znaczenia tych relacji. Wspomnienia rozmówców Mariana Kulika dotyczą tych wydarzeń, które rozegrały się na ich oczach od pamiętnego roku 1921 aż do czasów po drugiej wojnie światowej. Czytamy zatem o przeżyciach Ślązaków, których udziałem były upokorzenia doznane w autonomicznym województwie śląskim po podziale Górnego Śląska, o powrocie w 1939 roku w granice państwa pruskiego i przede wszystkim o tym, co spotkało Ślązaków w roku 1945 o niewyobrażalnych zbrodniach popełnionych przez Armię Czerwoną, a następnie o dotkliwej i jakże bolesnej dla większości Ślązaków działalności władz polskich.
Nie pamięta, kim jest ani co się wydarzyło. Jedynym wspomnieniem, które do niego wraca, jest... kotka, którą trzeba się zaopiekować. Od tego momentu zaczyna się jego droga do odzyskania tożsamości, w której wspiera go była dziewczyna - Karolina. Tymczasem w Sandomierzu dochodzi do serii brutalnych morderstw. Policja prowadzi śledztwo, a tropy zaczynają się łączyć z tajemniczą przeszłością niektórych prominentnych mieszkańców miasta i teczkami dawnych komunistycznych służb. Trzy plus cztery kontynuuje wiele wątków z poprzedniego, docenionego przez czytelników, kryminału Dwa, trzy, cztery. To świetnie skonstruowana intryga, pełna zaskakujących zwrotów akcji, wspomnień i tajemnic, które mogą kosztować życie. Fabuła z każdą stroną nabiera tempa, by doprowadzić do pełnego napięcia finału, w którym każdy element układanki znajdzie swoje miejsce.
Książka dokumentuje spotkania absolwentów rocznika 1976 na kierunku historia. Obecne wydanie zostało uzupełnione o fotografie i wspomnienia ze zjazdu, który został zorganizowany 6 czerwca 2025 roku.W trakcie zarówno tego spotkania, jaki i poprzedniego zjazdu (22 stycznia 2016 roku) dzięki uprzejmości marszałka województwa kujawsko-pomorskiego Piotra Całbeckiego absolwenci zgromadzili się w dawnej sali wykładowej 208 w obecnej, odrestaurowanej siedzibie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu, a dokładniej w jego skrzydle zachodnim, gdzie przez kilkadziesiąt lat mieścił się Wydział Nauk Historycznych.
Jakiekolwiek podobieństwo osób, imion i nazwisk opisanych w niniejszych 45 opowiadaniach jest czysto przypadkowe. Opary PRL-u zaś, do bólu prawdziwe...
Jako nastolatek miałem upośledzony węch, co pozwoliło mi przetrwać te czasy bez większego szwanku, zarówno na ciele, jak i na umyśle.
A z tamtego okresu pozostały wspaniałe wspomnienia.
"Dzwony Nagasaki" to zapiski w formie pamiętnika japońskiego lekarza, który jako jeden z nielicznych przeżywa wybuch bomby atomowej w Nagasaki, spisane po.Jedyna chrześcijańska dzielnica miasta - Urikami, zostaje zmieciona z powierzchni ziemi, a grupa ocalałych lekarzy niesie rannym i umierającym pomoc. Wstrząsający obraz śmierci, który staje się symbolem odkupienia win za grzechy wojny.Mieszkańcy Urikmi jako ofiara przyjęta przez Boga. Książka ta to próba zrozumienia sensu cierpienia, walka o zachowanie człowieczeństwa w momencie, kiedy z dnia na dzień umiera wszelka nadzieja. Historia przesiąknięta głębokim symbolizmem i mądrością, którą posiąść może tylko człowiek prawdziwie doświadczony przez los.Opowieść szalenie wzruszająca i głęboka, którą warto przeczytać.
Wstrząsająca opowieść o wojnie widzianej oczyma dziecka. Wojna zabrała nam dzieciństwo, wielu życie. Chciałem, żeby po każdym z nas został trwały ślad… Kiedy wybuchła druga wojna światowa, Bogdan Bartnikowski miał 7 lat. W czasie Powstania Warszawskiego był łącznikiem i walczył na Ochocie. Jego opowieść to jedno z najbardziej poruszających, a przy tym niezwykle osobistych świadectw o piekle wojennej codzienności. Wydanie poszerzone o wcześniej niepublikowane fragmenty wspomnień autora z okresu okupacji i uwięzienia w obozach. Bogdan Bartnikowski – urodzony w 1932 r. w Warszawie. W czasie Powstania Warszawskiego, po opanowaniu dzielnicy Ochota, gdzie mieszkał, przez oddziały RONA (Rosyjska Wyzwoleńcza Armia Ludowa), wraz z matką został wypędzony z domu i skierowany do obozu przejściowego w Pruszkowie (tzw. Durchgangslager 121), skąd 12 sierpnia 1944 r. został wywieziony do KL Auschwitz-Birkenau. W obozie został zarejestrowany jako więzień 192731. Przebywał w Birkenau – najpierw w bloku dziecięcym obozu kobiecego, następnie w sektorze B11a obozu męskiego, gdzie byli więzieni chłopcy z Warszawy. 11 stycznia 1945 r. został razem z matką ewakuowany do Berlina-Blankenburga (komando robocze obozu Sachsenhausen), gdzie do wyzwolenia 22 kwietnia 1945 r. pracował przy odgruzowywaniu miasta. Po wyzwoleniu powrócił wraz z matką do Warszawy. W Powstaniu Warszawskim stracił ojca. Przerwaną przez wojnę naukę kontynuował w Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego. Po wieloletniej służbie wojskowej pracował jako dziennikarz. Bogdan Bartnikowski, mając w pamięci przeżycia z okresu okupacji i uwięzienia w obozach, napisał i wydał książki o losach polskich dzieci w latach wojny: zbiór opowiadań „Dzieciństwo w pasiakach” (1969, 1972, 1989) oraz powieści „Daleka droga” (1971), „Powrót nad Wisłę” (1972) i „Dni długie jak lata” (1989). Obecnie jest na emeryturze. Pracuje społecznie w Związku Literatów Polskich i Związku Powstańców Warszawskich. Odznaczony został Krzyżem Oświęcimskim, Krzyżem Oficerskim i Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Oddajemy do rąk czytelników opowiadanie - miniaturę Renaty Klamerus. To wspomnieniowe opowiadanie, momentami o cechach dokumentu, ma na celu przybliżenie dzieciom urodzonym w XXI wieku, wnukom pokolenia naszych bohaterek, jak się żyło dzieciom w PRL-u, że można było przeżyć bez komórek i komputerów, że wiedzę czerpało się z papierowych książek. Opowiadanie nie ma na celu negowanie zdobyczy XXI wieku, ale ma pokazać, że bez tych wszystkich zdobyczy techniki, bez tych udogodnień dzieci żyły normalnie, rozwijały się, uczyły się języków, gry na instrumentach i wyrastały na porządnych ludzi. Kształciły się i dobrze sobie radziły. Autorka nie wybiela bohaterek, które były normalnymi dziećmi, które czasem robiły głupstwa, ale w trudnych sytuacjach potrafiły sobie poradzić i nie migały się od roboty.Nikt im niczego nie ułatwiał, a wręcz odwrotnie wymagano od nich pomocy.Dni były wypełnione obowiązkami i to według autorki jest tajemnicą zdrowej dorosłości. W tamtych czasach, zdanie rodziców było święte. Rodziców należało słuchać i szanować ich ciężką prace. Kiedy dzieci dorosły nie miały tak zwanych dwóch lewych rąk i ze wszystkim sobie radziły.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?