Dzięki Listom z Himalajów zamierzałem osiągnąć dwa cele. Chciałem opowiedzieć o wspinaczkach wysokogórskich na podstawie mojej korespondencji z ostatnich pięćdziesięciu lat i przedstawić autentyczne sprawozdanie z krainy śniegu i lodu, oparte na wybra- nych listach opowiadających o dwustuletniej himalajskiej tęsknocie. Przeniosłem się w nich do świata moich wielkich poprzedników, by móc naśladować ich dokonania alpinistyczne. Poza tym miałem szczęście przeżyć więcej niż pięćdziesiąt ekspedycji himalajskich. Wyostrzyło się przy tym moje spojrzenie na proces przemiany zachodzący we wspinaniu. Dzięki tym listom chcę z moją historią zapoznać świat, by nie należała ona tylko do moich najbliższych.
Reinhold Messner
Dzienniki Anny Kowalskiej to zapiski autorki po latach pamiętanej głównie ze względu na jej wieloletnią i burzliwą przyjaźń z Marią Dąbrowską. Pisarki poznały się podczas wojny, a po śmierci męża Anny, profesora filologii klasycznej Jerzego Kowalskiego, i towarzysza życia Marii, Stanisława Stempowskiego, zamieszkały razem w Warszawie. Przeżyły wspólnie ponad dwadzieścia lat. Czy Kowalska chciała, żeby jej Dzienniki zostały opublikowane? Sama ogłaszała ich fragmenty w "Twórczości", można zatem założyć, że liczyła się z ich publikacją po swojej śmierci, od której mija ponad pięćdziesiąt lat. Do lektury Dzienników Kowalskiej przygotowały nas już niejako diariuszowe notatki Marii Dąbrowskiej. Otrzymaliśmy więc teraz podwójne zwierciadło, w którym przeglądają się obie pisarki, a spoza nich wyłania się jedna z najburzliwszych i najbardziej bolesnych epok naszej współczesnej historii. Przyznaje to sama Kowalska: "Lektura własnych Dzienników jest czymś szokującym. Jeśli ocaleją i ktoś kiedyś przeczyta Dzienniki moje i Maryjki, będzie miał relację dwu prawd, a może i więcej, bo pisząc,nigdy się nie wie, z czym się piszący mimowiednie zdradza, jakiego materiału przeciw sobie, przeciw swojemu widzeniu, swojemu pragnieniu dostarcza prokuratorom, psychiatrom, politykom. Najbardziej zależy mi na przedstawieniu przeciw-prawdy"
Z Hiszpanii i Polski do Argentyny. Światowej sławy pisarz i dziennikarz opisuje historie swoich dziadków Hiszpana Antonia Caparrósa i polskiego Żyda Wincentego Rosenberga.Martn Caparrós, argentyński pisarz i dziennikarz, autor kultowego ""Głodu"", w najnowszej, pasjonującej książce rozplata i porządkuje zawikłane wątki rodzinnej historii, przenosząc czytelnika wprost do Hiszpanii z początku XX wieku oraz doprzedwojennego Chełma i Warszawy.Tytułowi dziadkowie to Hiszpan Antonio Caparrós i Wincenty Rosenberg polski Żyd urodzony w zaborze rosyjskim, który w 1928 roku wyjechał z Polski i osiadł w Argentynie. Autor przygląda się ich losom, kreśli obraz miasteczek i miast, w których jego przodkowie dorastali i mieszkali, mając za tło burzliwe czasy, w tym drugą wojnę światową i wojnę domową w Hiszpanii. Caparrós opisuje, a częściowo próbuje wyobrazić sobie dylematy, przed jakimi stawali jego dziadkowie, trudne, dramatyczne nieraz, podejmowane przez nich decyzje, ale też ślady, jakie w osobowości Wincentego Rosenberga pozostawiła odległa jakże nieobojętna Zagłada.W tym samym dniu, 13 kwietnia 2022 roku, w ręce polskich czytelników trafia również druga książka opisująca losy Wincentego Rosenberga: powieść ""Getto"" jest we mnie autorstwa argentyńsko-francuskiego pisarza, tłumacza i scenarzysty Santiago Amigoreny, który jest kuzynem Martna Caparrósa.
W 2013 roku, kiedy Aleksiej Fiediarow był kierownikiem działu śledczego w prokuraturze i szefem zespołu prawnego w dużej korporacji budowlanej, aresztowano go za wręczenia łapówki jak sam twierdzi, był to zarzut wyssany z palca. Trafił na trzy lata do kolonii karnej dla byłych pracowników służb. Okazało się, że od czasu Gułagu nie zmieniło się aż tak wiele.W zonie Fiediarow spotkał drobnych przestępców, narkomanów, łapówkarzy, niebezpiecznych morderców i tych, którzy po prostu weszli komuś w drogę albo musieli wziąć na siebie ciężar cudzej winy. Tutaj wszyscy byli równi, przynajmniej na początku, zanim zajęli swoją pozycję w obozowej hierarchii. Bo choć to miejsce na pozór pełne chaosu i absurdu, gdzie nie wolno, ale można, gdzie więźniowie dostają jedzenie przeznaczone dla świń i muszą przygotowywać grafik pracy lodówki, tak naprawdę wszystko ma swoją logikę. Im szybciej uda się ją zrozumieć, tym większe szanse na przetrwanie.Ta książka, choć napisana chłodno i beznamiętnie w zonie emocje nie są w cenie nikogo nie pozostawi obojętnym. To raport ze świata, w którym trudno przeżyć, a jeszcze trudniej pozostać człowiekiem.
Eloge de l'amitié. Quoi de plus libre et précieux que l'amitié ? Bernard Pivot en sait la valeur, lui qui a le bonheur de compter des amis fideles, certains de toute une vie. On connaît le critique littéraire, on découvre ici l'ami qui s'est toujours gardé de confondre attachement sincere et copinage. Une tâche délicate quand votre influence vous attire les faveurs... Mais Bernard Pivot en sait trop sur l'amitié pour se laisser duper.
Dans son panthéon intime, on croise des camarades d'enfance et de lycée, des journalistes, des comédiens, quelques écrivains et un seul éditeur. Des élus, a jamais dans son coeur. Dans ces pages vibrantes d'émotion et de sincérité, Bernard Pivot nous permet d'approcher au plus pres cette mystérieuse alchimie entre deux etres. On a peu de vrais amis. Ceux que Bernard Pivot célebre ont changé sa vie.
Et en parlant d'eux, il nous dit beaucoup de lui.
Podczas mojej drogi dos´wiadczyłem wsze?dzie trudnych stron bycia migrantem, bycia Innym – w Polsce, Iraku, w Niemczech. Dostrzegłem takz˙e, z˙e nie tylko wie?kszos´ci trudno zaakceptowac´ Innego, ale tez˙ odrzucony Inny hoduje i piele?gnuje swoje odrzucenie. To bardzo cze?sta postawa u emigranto´w, kto´ra rodzi polityczny radykalizm, postawy „anty-”. Dos´wiadczyłem tego zaro´wno w s´wiecie arabskich emigranto´w, radykalnie odrzucaja?cych kulture? Zachodu, jak i ws´ro´d Polonii. […] Tak, poniz˙enie, samotnos´c´, obcos´c´, oboje?tnos´c´ sa? stałymi dos´wiadczeniami emigranto´w. Jednak nie jest to pełna prawda o społeczen´stwach, kto´re nas przyjmowały. To prawdziwe rany, ale nie cała prawda. Obok nieche?ci, odrzucenia, spotkała mnie takz˙e ciekawos´c´, che?c´ zrozumienia, pomoc, sa?siedztwo, przyjaz´n´.
Nowa książka japońskiego mistrzaPorzucenie kota to wspomnienie Murakamiego o ojcu, uważane przez niektórych krytyków za jeden z najważniejszych tekstów pisarza opublikowanych w ostatnich latach i stanowiący klucz do zrozumienia wielu jego utworów. Ojcowie są u Murakamiego często nieobecni, co jest prawdopodobnie odzwierciedleniem skomplikowanych stosunków pisarza z własnym ojcem. Z tego niewielkich rozmiarów tekstu dowiadujemy się o dzieciństwie i dorastaniu pisarza w niewielkim mieście niedaleko Kobe, jako jedynaka kochającego książki i koty. Przede wszystkim jednak esej wyjaśnia, dlaczego w tak wielu utworach japońskiego pisarza pojawiają się sceny związane z drugą wojną światową oraz z okresem bezpośrednio ją poprzedzającym. Okazuje się, że przeżycia wojenne ojca, którymi podzielił się z małym synem, zostały niejako złożone na barki chłopca, który przez całe życie dźwiga ten ciężar. Murakami rozważa znaczenie historii i dowodzi, że każdy z nas jest odpowiedzialny za czyny popełnione w imieniu społeczeństwa czy narodu, do którego należymy, bez względu na to, czy się z nimi zgadzamy, czy nie.
Ta książka to zapis prac związanych z dwoma projektami tzw. historii mówionej: Świadek żydowskiego stulecia realizowanego dla Fundacji Centropa i Zapisywanie świata żydowskiego w Polsce dla Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce. Z powstałego w ich ramach wielkiego archiwum rozmów Autorka wybiera tytułowe 12 opowieści polskich Żydów urodzonych w latach 1909 1926. Opierając się na wspomnieniach (jakże często sprzecznych i fragmentarycznych), pieczołowicie odtwarza codzienne życie przedwojennej społeczności żydowskiej w Polsce. Razem z bohaterami przywołujemy z ich pamięci klimat żydowskich miasteczek, domowe rytuały, zapomniane zwyczaje a nawet przepisy na świąteczne potrawy.Bohaterowie pochodzą z różnych środowisk, klas i części Polski. Z rodzin całkowicie zasymilowanych jak i ortodoksyjnych, bogatych i biednych, mówiących w jidysz i/lub po polsku. Ich nazwiska nie są znane, ale przywoływane przez nich historie układają się w fascynujący obraz wielorakiej obecności Żydów w Polsce. Opowieści skupiają się głównie na okresie przedwojennym, najtrudniejszym do odtworzenia, choć nie pomijają czasów wojny i późniejszych. Hanka Grupińska ma szacunek dla języka, pozwala bohaterom wypowiedzieć się do końca, nie poprawia, oddając tym samym rytm intymnej rozmowy. Czasami, gdy słów brakuje, jak we fragmentach o Zagładzie, staje się delikatną akuszerką wyznań, wiedzącą dokładnie, gdzie postawić kropkę, za którą jest już tylko milczenie.
Zapomniane historie z obozowego piekłaRuth, Felice, Fela, Gerda, Alize, Halina sześć młodych dziewczyn, które połączył jeden los. Wszystkie miały swoje marzenia, plany, ambicje lecz trafiły tam, gdzie granica między człowieczeństwem a bestialstwem była bardzo cienka. Każda z nich przetrwała piekło Gross-Rosen. Każda z nich została bezdusznie pognana w Marszu Śmierci. Niestety nie każda z nich przeżyła pochód w środku zimy. Co sprawiło, że niektórym kobietom dane było rozpocząć inne, szczęśliwe życie, podczas gdy pozostałym odebrano szansę na nowy początek?Fatum? Siła wyższa? A może zwykły przypadek?Naziści skrupulatnie zacierali ślady po własnych zbrodniach. Niszczyli obozy koncentracyjne, palili dokumenty, zakopywali więźniarki w masowych grobach gdzieś na odludziu. Dlatego przeszłość dziewczyn z Gross-Rosen pokryta jest kurzem zapomnienia. Agnieszka Dobkiewicz bazując na nielicznych dokumentach zachowanych do naszych czasów stara się jednak odkryć bolesną prawdę o życiu Ruth, Felice, Feli, Gerdy, Alize oraz Haliny.Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Na przestrzeni dwudziestu lat moje życie było związane z Tłomackiem 13. Z tego powodu pozwalam sobie pisać o siedzibie Żydowskiego Związku Literatów i Dziennikarzy. Przeżyłem tam wiele radości i niemało goryczy. Bywało, że wściekałem się na Budę, ale teraz nie biorę tego pod uwagę. Teraz pragnę tylko jednego: wywołać z niebytu osoby, które przewinęły się przez Tłomackie 13. [] Przelanie wspomnień na papier wymaga mocnego skupienia. Silnej koncentracji umysłu. Trzeba wywołać z głębi pamięci postacie, osoby i środowiska, w którym te osoby się obracały. Należy też mocno wytężyć słuch, żeby wyłowić głosy tych osób. Kiedy to czynię, ciarki przechodzą mi po plecach. Rwą się myśli. Nie ma ich. Nie ma już tych ludzi, nie ma tych domów, nie ma ulic. Spoglądam w przeszłość przez dziury rozdartej duszy. Ale muszę przecież coś wypatrzyć, coś zobaczyć, bo pragnę coś opowiedzieć.Zusman Segałowicz
Jest rok 1946. Za biurkiem, w domu, jakich setki w Princeton, zasiada twórca największej rewolucji naukowej XX wieku. Na czterdziestu pięciu stronach opisuje swoje życie, od zachwytów dzieciństwa do ostatecznych pytań starzejącego się naukowca. Tworzy coś, co nazwie swoim własnym nekrologiem - a my musimy nazwać jednym z najcenniejszych dokumentów nauki.Sześćdziesięciosiedmioletni Albert Einstein nie pała entuzjazmem do autobiografii. Uważa, że zazwyczaj są owocem narcyzmu i negatywnych uczuć wobec innych. W rezultacie powstaje autobiografia intelektualna intensywna w treści, ale niejako zaszyfrowana. Hanoch Gutfreund i Jrgen Renn, wytrawni znawcy Einsteina, mają jednak klucz i otwierają drzwi na oścież. Udowadniają, że wielkich myślicieli należy czasem szukać na wydziałach innych niż filozoficzny.Nie mam żadnych szczególnych uzdolnień. Cechuje mnie tylko niepohamowana ciekawość.Albert Einstein
Amerykańska eseistka, autorka kultowej książki „Mężczyźni objaśniają mi świat”, wraca tu wspomnieniami do młodości w San Francisco lat osiemdziesiątych. Opowiada o tym, jak rozpierały ją wtedy ciekawość i apetyt na życie, i jak deprymował i przerażał świat, w którym nie tylko nie było dla niej miejsca, ale gdzie na każdym rogu czyhała na nią przemoc. Opisuje trudny okres dorastania i budowania siebie – jako kobiety i niezależnej intelektualistki. Tytułowe nieistnienie niesie tu wiele znaczeń. Jest lirycznym namysłem nad młodzieńczą potencjalnością i wspomnieniem kogoś, kogo już nie ma, bo wraz z upływem czasu zmieniamy się w inną osobę. Jest gniewnym wezwaniem do tego, by zwrócić kobietom władzę nad ich ciałami, oddać im głos i godność. Jest upomnieniem się o prawo kobiet do życia wolnego od lęku. Jest pełnym buntu manifestem w obronie miejsca kobiet w języku, historii, kulturze, przestrzeni publicznej.
Solnit szuka w tej książce źródeł swojego pisarstwa i odnajduje je przy biurku podarowanym jej przez przyjaciółkę, która była ofiarą przemocy. To ono kazało jej odnaleźć własny głos. Zastanawia się też nad własnymi strategiami przetrwania we wrogim świecie: „Stałam się specjalistką od usuwania się w cień, od wymykania się i wycofywania, od wysmykiwania się z niewygodnych sytuacji, od unikania niechcianych uścisków, pocałunków i dłoni, od zajmowania coraz mniej miejsca w autobusie, gdy kolejny mężczyzna zawłaszczał ciałem moją przestrzeń, od stopniowego dystansowania się i nagłej nieobecności. Od sztuki nieistnienia, ponieważ istnienie było jednym wielkim zagrożeniem”.
Osobista książka o mocnym politycznym wydźwięku.
Klasyka literatury polskiej i światowej w starannym wydaniu z przypisami to książka, którą warto mieć w swojej domowej biblioteczce i do której warto wracać. Tekst opatrzono wskazówkami interpretacyjnymi i hasłami ułatwiającymi nawigację po książce dzięki nim łatwo znaleźć potrzebny w trakcie omawiania lektury fragment, zgromadzić materiały do wypracowań i ustnych wypowiedzi, zapamiętać najważniejsze informacje i utrwalić znajomość lektury.
Własnym głosem, na własnych zasadach.
W czerwcu 2020 roku Pracownia Badań nad Historią i Tożsamościami LGBT+ w ISNS UW we współpracy z Fundacją im. Heinricha Bölla ogłosiła konkurs na pamiętniki. Nadesłano sto osiemdziesiąt prac napisanych przez osoby w różnym wieku, pochodzące z różnych środowisk, różnych klas społecznych i wszystkich regionów Polski, a także osoby mieszkające na emigracji.
„Cała siła, jaką czerpię na życie” to obszerny, prawie tysiącstronicowy wybór wyrazistych i poruszających tekstów. Stanowi on wyjątkowy zapis doświadczeń osób LGBTQ+ w Polsce – ich dorastania i samotności, pierwszych miłości, coming out-ów, odrzucenia – lub akceptacji – ze strony najbliższych, sytuacji w szkole i w pracy, opresji ze strony Kościoła i prawicowych polityków. Ogłoszenie konkursu zbiegło się z homofobiczną i transfobiczną nagonką towarzyszącą wyborom prezydenckim, wiele tekstów powstało w geście sprzeciwu wobec nienawistnej polityki i policyjnej przemocy 7 sierpnia. Stanowią one zapis lęku i niepewności, ale też wściekłości, buntu, wzajemnej solidarności, determinacji i odwagi. Te intymne, autobiograficzne opowieści odzwierciedlają rzeczywistość osób LGBTQ+, są jednak także lustrem, w którym odbija się Polska. Opowiadana z ironią, sarkazmem i łobuzerskim wywracaniem porządku, językiem, który często odmawia uznania zastanych pojęć i narzuconego porządku – Polska squeerowana.
Każdy z tych tekstów jest zupełnie inny, każdy opowiada niezwykłą – choć prawdziwą – historię. Blisko osiemdziesiąt gotowych scenariuszy na film. Świadectw, których nie da się już zignorować.
Książka opatrzona jest wstępem zespołu Pracowni Badań nad Historią i Tożsamościami LGBT+, w którym wyjaśniono zasady konkursu i edycji tekstów oraz zaproponowano kilka różnych ścieżek i sposobów poruszania się po tomie.
Jedno z najważniejszych świadectw losu więźniów i ofiar hitlerowskiego kombinatu śmierci na Majdanku i jeden z pierwszych książkowych głosów kobiet z tego miejsca.
Danuta Brzosko-Mędryk jako dwudziestodwulatka trafiła do obozu za działalność konspiracyjną. Najpierw pracowała jako sprzątaczka, a potem pielęgniarka w więźniarskim szpitalu obozowym. Już wtedy, ryzykując życie, próbuje notować prawdę o obozie, którą wysyła w świat przy pomocy robotników z zewnątrz. W ten sposób powstaje bezcenny dokument prawdy o człowieku.
Wydanie pod opieką merytoryczną i patronatem Państwowego Muzeum na Majdanku. Obok "Dziennika" Anny Frank, obok znakomitej relacji Wandy Półtawskiej "I boję się snów", "Niebo bez ptaków" Danuty Brzosko-Mędryk (dzięki wysyłanym za druty zeszytom i grypsom odnalezionym później i stanowiącym fundament materiału pisarskiego) daje nam oglądać świat okupacji hitlerowskiej widziany oczyma bardzo młodymi, więc ufnymi w sens życia, w możliwość przetrwania mimo wszystko, mimo grozy narastającej w najbliższym otoczeniu.
Seweryna Szmaglewska Danuta Brzosko-Mędryk (1921–2015) – lekarka stomatolog, pisarka, działaczka społeczna. Urodzona w Pułtusku. W trakcie okupacji dwukrotnie aresztowana. Po raz pierwszy podczas egzaminu maturalnego w prywatnym mieszkaniu. Egzamin ustny ukończyła na Pawiaku w trakcie więziennego spaceru. Drugi raz aresztowana w swoim mieszkaniu za działalność konspiracyjną. Przewieziona do obozu Lublin KL Majdanek. Następnie do KL Ravensbrück i KL Buchenwald. Jej wspomnienia obozowe "Niebo bez ptaków" były powodem, dla którego w 1971 roku rząd USA powołał ją na świadka procesu ekstradycyjnego byłej nadzorczyni KL Lublin Herminy Braunsteiner-Ryan oraz w procesie załogi Majdanka w Düsseldorfie. Jedna z inicjatorek budowy Centrum Zdrowia Dziecka. Za swoje zasługi wielokrotnie odznaczana, w tym Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Opublikowała między innymi: "Czy świadek szuka zemsty?", "Mury w Ravensbrück", "Warszawskie dziewczęta".
Bezkompromisowe wspomnienia sześciokrotnego mistrza NBA!Scottie Pippen nie bez powodu był nazywany jednym z najlepszych koszykarzy w historii. Mówiąc wprost, bezniego nie byłoby banerów mistrzowskich wiszących pod kopułą hali United Center. Nie byłoby serialudokumentalnego Ostatni taniec. Nie byłoby też takiego Michaela Jordana, jakim znamy go dzisiaj, ani drużynyChicago Bulls, jaką pamiętamy.Jak młody chłopak, będący najmłodszym z dwanaściorga rodzeństwa, przezwyciężył rodzinne tragedie? W jakisposób poradził sobie z brakiem zainteresowania ze strony skautów uniwersyteckich, by zostać piątymwyborem w drafcie NBA w 1987 roku? Jak stał się jednym z filarów najwspanialszej koszykarskiej dynastiiostatnich pięćdziesięciu lat? Czy dobrze wspomina swoje relacje z Michaelem Jordanem? Dlaczego w starciu zNew York Knicks w trakcie play-offów w 1994 roku tuż przed końcem spotkania odmówił powrotu na boisko?W książce Bez krycia Pippen otwarcie dzieli się ostrymi, szczerymi opiniami - między innymi na temat PhilaJacksona czy Dennisa Rodmana i dostarcza nieznanych dotychczas szczegółów jednych z najsłynniejszychmeczów w historii NBA. Wspomina, jak bardzo nienawidził nazywania go pomocnikiem Jordana oraz tłumaczy,dlaczego powinien być bardziej szanowany przez zarząd klubu z Chicago i dziennikarzy.Ponad trzy dekady po zdobyciu przez Bulls pierwszego tytułu mistrzowskiego Pippen w końcu daje kibicom to,czego tak bardzo potrzebowali surowy, nieupiększony wgląd we własne życie i w rolę, jaką odegrał w jednej znajwspanialszych i najbardziej popularnych drużyn w historii koszykówki.
Wspomnienia Antoniego Kroha dotyczące przede wszystkim przyjaźni z artystką Barbarą Magierową. Autor z sentymentem, ale i właściwym sobie humorem opowiada o wspólnej pracy nad tworzeniem wystaw i książek w niełatwych realiach Polski Ludowej, m.in. o zbieraniu materiałów do Prywatnego leksykonu współczesnej polszczyzny.
Książka Babel zawiera wspomnienia Konrada Nirona (1924-2012) z okresu, w którym miał okazję prowadzić rozmowy z „człowiekiem z cienia”, którego tożsamość została ukryta pod nazwiskiem Hubert Brohl. W rozmowach tych Brohl z dystansem i realizmem opowiada o czasach PRL, odsłaniając mechanizmy władzy i kreśląc barwne portrety ludzi z gatunku homo sovieticus. Mówi również o kulisach transformacji ustrojowej, wskazując na jej rzeczywistych twórców oraz cele. Przy okazji ujawnia zagadkowe i niepokojące źródła globalnego ładu oraz jego antyludzkiej natury, dalece wykraczające poza świat polityki. Książka ta, publikowana wiele lat po śmierci autora, wskazuje na przyczyny otaczającego nas zła, o których wiedza może okazać się trudna do przyjęcia.
KIM JEST HUBERT BROHL?
Rękopis książki Babel przekazał Wydawnictwu w 2020 roku syn autora, który po latach zwłoki postanowił wreszcie opublikować, zgodnie z poleceniem ojca, jego wspomnienia i ujawnić pewne fakty, o których mówiła osoba ukryta pod pseudonimem Hubert Brohl. Przedstawione w książce Babel poglądy były na tyle intrygujące, że postanowiliśmy dowiedzieć się, kim faktycznie był Hubert Brohl. Z informacji, do jakich udało nam się dotrzeć, wynika, że była to osoba znajdująca się bardzo blisko najwyższych elit władzy, nie tylko w Polsce, mająca też wgląd w plany globalnych organizacji oraz znająca doskonale mechanizmy działania globalnej polityki. Udało nam się porozmawiać z historykami specjalizującymi się w czasach PRL, a także emerytowanymi oficerami służb, którzy potwierdzili autentyczność tej postaci, nie byli jednak w stanie – a być może nie chcieli – jednoznacznie jej zidentyfikować. Ponieważ od pewnego czasu Wydawnictwo nie ma już kontaktu z synem autora, pytanie o to, kim jest Hubert Brohl, pozostaje bez odpowiedzi.
Zbiór tekstów Juliusza Słowackiego powstałych podczas jego podróży na Wschód. Wyruszywszy w podróż morską z Neapolu, 27-letni poeta odwiedził wówczas Grecję, Egipt, Syrię i Palestynę. Najobszerniejszy z utworów stanowi stanowi niedokończony poemat dygresyjny Podróż do Ziemi Świętej z Neapolu. Oprócz najpopularniejszych wierszy Słowackiego z tego okresu, jak Hymn o zachodzie słońca na morzu, Grób Agamemnona, Rozmowa z piramidami czy Ojciec zadżumionych, zbiór zawiera szereg mniej znanych utworów oraz wybór listów do matki. Całość poprzedza obszerny wstęp, omawiający historię wcześniejszych podróży Polaków na Wschód, szczegóły podróży Słowackiego oraz wpływ, jaki wywarła na twórczość poety.
Z punktu widzenia literatury mój los jest bardzo niewyszukany. Upodobanie do ukazywania mojego pogrążonego we śnie życia wewnętrznego zepchnęło wszystkie inne sprawy na margines, gdzie zaczęły się one w przerażający sposób paczyć i gdzie wypaczają się nieustannie. Nic innego nigdy nie zdoła mnie zadowolić. Teraz moja moc tworzenia takich obrazów jest zupełnie nieprzewidywalna, być może opuściła mnie już na zawsze, a może opanuje mnie jeszcze kiedyś, nie sprzyjają jej wszakże moje warunki życiowe. Kołyszę się więc, nieustannie wzlatuję na szczyt góry, ale nie mogę się tam utrzymać ani przez chwilę. Inni też się kołyszą, ale w jej dolnych regionach, i mając więcej sił; gdy grozi im upadek, pochwyci ich krewny, który w tym celu kroczy tuż przy nich. Ale ja kołyszę się tam, w górze, nie jest to niestety śmierć, a tylko wieczne męki umierania.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?