Brat Albert patrzy wprost w obiektyw. Nie uśmiecha się, nie pozuje. Zniszczony habit ma przewiązany w pasie sznurem. Prawą rękę opiera na lasce, w lewej trzyma papierosa. Nie jest ckliwym staruszkiem. Miłość, jaką otaczał ubogich i wszystkich dookoła, była męska i radyklana. Wymagająca i wybaczająca. Po prostu ojcowska.Święty człowiek z krwi i kościBrat Albert, jakiego znamy z obrazów i świątobliwych opowieści, jest czuły, miłosierny i troskliwy, ale jednocześnie bardzo nieprawdziwy. Nastoletni Chmielowski napadł przecież na pocztowy furgon, a z oddziałem powstańców "komandosów" atakował Moskali, walcząc o życie i wolność. W czasie potyczki z nimi stracił nogę. Uciekając przed represjami, zamieszkał aż w Paryżu, gdzie klepał biedę, mogąc jedynie pomarzyć o życiu wyższych sfer. Po ogłoszeniu amnestii dla powstańców wrócił na ziemie polskie.Był utalentowanym malarzem, który dopiero z czasem zaangażował się w pomoc najbiedniejszym. To jednak nie było łatwe. Musiał mierzyć się z odtrąceniem przez dotychczasowych przyjaciół, nie rozumiejących jego oddania się pracy na rzecz ludzi najuboższych, i niechęcią duchownych, którzy traktowali to jako fanaberię artysty.Natalia Budzyńska przedstawia nam człowieka z krwi i kości. Uczłowiecza Świętego i pokazuje go takiego, jaki był naprawdę - surowego, bezpośredniego, twardego, ale równocześnie bezgranicznie kochającego.
Zło nie może mieć ostatniego słowaUrodził się w powojennych Niemczech, kiedy w szkołach i w rodzinach o Holokauście się nie mówiło. Jadąc jako młody pacyfista na wolontariat w Izraelu poprzedzony wizytą w Auschwitz, nie wiedział, jaki wstrząs go czeka. Po latach, już jako ksiądz, wrócił do Oświęcimia. I został do dziś.W poruszającej rozmowie z Piotrem Żyłką ks. Manfred Deselaers opowiada o swojej niecodziennej drodze i o tym, co stara się robić, żeby "ostatnie słowo w Auschwitz nie należało do Hitlera". Dzieli się historiami ludzi - w szczególności byłych więźniów - które stały się dla niego drogowskazami. Próbuje znaleźć osobistą odpowiedź na pytania, z którymi nieustannie się konfrontuje.Dlaczego ulegamy zbrodniczym ideologiom? Jak budować relacje pomimo bolesnych zranień? Gdzie jest Bóg, kiedy cierpią niewinni ludzie? Czy miłość i wiara po doświadczeniu Zagłady są w ogóle możliwe? Jak odnajdywać światło nawet w największych ciemnościach? O czym woła do nas - także dziś, a może szczególnie dziś - ziemia w Auschwitz?
Wyobraźmy sobie, że zapiski Anne Frank nie kończą się po jej aresztowaniu, że pisze ona dalej, już w niemieckim obozie. To właśnie "Piękne dni mojej młodości" Any Novac - niezwykły dokument, pamiętnik piętnastoletniej Żydówki, więzionej w Auschwitz, Płaszowie i innych obozach, wstrząsający obraz świata, w którym zapisywanie wstrząsających wrażeń staje się dla autorki dowodem własnego istnienia. Dokument cudem sporządzony na skrawkach papieru za pomocą znalezionego kawałka ołówka, cudem zachowany, przemyślnie ukrywany, a nawet przemycony z Płaszowa na zewnątrz. "Piękne dni mojej młodości", bezlitośnie dojrzała i wyrazista relacja, opisująca dno piekieł widziane oczyma nastolatki, pozostaje do dziś jednym z najważniejszych i najbardziej poruszających świadectw Holokaustu.Wieszanie to element lokalnego kolorytu, jest w Płaszowie tradycją. Metodą, którą popiera komendant obozu. Wystarczy nierozważne słowo, grymas, czy po prostu podejrzenie, że w czyimś sercu nie ma miejsca na Reich. Tak samo nadałby się do tego rewolwer. Ale komendant Płaszowa uwielbia przedstawienia, jest estetą. Dlatego tylu biedakom przypada w udziale zaszczyt duszenia się na oczach tysięcy widzów. Ponoć zmysł piękna komendanta posuwa się tak daleko, że raz wpakował kulę w głowę młodej dziewczyny tylko dlatego, że miała źle zawiązane sznurówki. Ana Novac(1929 - 2010) urodziła się jako Zimra Harsányi w Rumunii. W 1944 roku wywieziona wraz z rodziną do Auschwitz, znalazła się następnie w obozie w Płaszowie, a jeszcze później w kilku mniejszych obozach. Jako jedyna z rodziny przeżyła wojnę. Wyzwolona w 1945 r. w czeskiej Chrastavie, gdzie znajdowała się filia obozu Gross-Rosen. Po wojnie mieszkała w Rumunii, by w latach 60. przenieść się do Berlina, a następnie do Paryża.
Książka jest pierwszą częścią z zamierzonego, chociaż niezrealizowanego do dzisiaj, cyklu „Opisać życie”. Autor w swoich wspomnieniach prowadzi czytelnika do czasów, gdy miał piętnaście lat. Opowiada o współżyciu wielokulturowej społeczności, o perypetiach w szkole, o wiejskiej codzienności. Często retrospektywnie odnosi się do historii własnego narodu, tej zaczerpniętej ze źródeł pisanych, ale też – kiedy chodzi o gniazdo przodków – z bogatych opowieści rodziców.
And the Vistula flows on
Petro Murianka, a Lemko born in Lower Silesia, where his family was relocated during the Operation Vistula, in his autobiography goes back to the time when he was fifteen years old. He recounts the co-existence of a multicultural community, the trials and tribulations of his school life, his everyday life in the country. He often looks at the history of his own nation in retrospect, drawing from written sources and his parents’ rich narratives.
Iwona Smolka, polska pisarka, krytyk literacki, od wielu lat związana z Polskim Radiem, w swojej najnowszej książce wspomina przyjaciół-poetów. W "Drodze do Obór" znajdziemy wspomnienia o: Annie Kamieńskiej, Ludmile Marjańskiej, Julii Hartwig, Tomaszu Burku, Januszu Krasińskim, Małgorzacie Baranowskiej, Jarosławie Markiewiczu, Jerzym Górzańskim oraz Joannie Pollakównie. Wzbogacają je fragmenty poezji, strzępy wywiadów, ale także kartki, listy i dedykacje. I choć autorka nie kryje, że część wspomnień zachowała wyłacznie dla siebie - trudno o bardziej osobistą literaturę. Portretom poetek i poetów towarzyszą osobne wspomnienia o ich mateczniku - warszawskim Domu Literatury i ośrodku pracy twórczej w Oborach.
Dla autorki "Bali Tinder" rajska wyspa, obiekt westchnień podróżników z całego świata, stała się tłem opowieści o współczesnych relacjach damsko-męskich. Priorytety są tu jasno określone: wolność seksualna, życie ukierunkowane na samorealizację i unikanie zobowiązań. Kolejne randki przeplatają się z dalekimi od norm społecznych relacjami. Seksturystyka w Azji, kobiecy orgazm, konserwatywne rodziny z Indonezji, obraz wyspy, jakiego nie znajdziemy w folderach turystycznych... Poznaj szczerą opowieść o życiu Polki w międzynarodowym środowisku, które na pierwszym miejscu stawia swoją wolność. Fundamentem Canggu i Seminyak są traumy, rozczarowania, uzależnienia, psychodeliki, czasami zaburzenia psychiczne oraz dużo piękna, pieniędzy lub talentu. Zwizualizować można to tylko w jeden sposób: serial "Californication" z odrobiną "Las Vegas Parano", "Kac Vegas" i filmu "Ruscy w tropikach", który należałoby nakręcić. Ubud to "Jedz, módl się, kochaj" w zestawieniu z "Spirytual people i orgie", który czeka na swojego producenta. Wyspa pozwala Ci na nieskrępowaną realizację najskrytszych marzeń. Dla mnie za pierwszym razem była to irracjonalna, szalona i poniekąd romantyczna miłość do surfera z Kalifornii. Byłam wtedy świeżo po rozstaniu, nowa w świecie podróżników, naczytałam i naoglądałam się głupot.Z czasem wybiłam sobie z głowy miłość, która współgra z moim nowym stylem życia i kończy się monogamicznym związkiem. To jak gonienie za skarbem Eldorado. Twoim największym życiowym przywilejem staje się wolność i niezależność.
Wydana po raz pierwszy w 1917 r. książka ks. Piotra Mańkowskiego „Po naszemu. Pamiętnik liturgisty” to zapis rozmów, które profesor liturgiki prowadził z proboszczem oraz wikariuszem wiejskiej parafii. Wskazywał przy tym na uchybienia popełniane przy sprawowaniu świętych obrzędów. Publikacja daje dowód, że ówczesna rzeczywistość liturgiczna daleka była od wzorcowej, z drugiej zaś strony ukazuje, jak bardzo duchowieństwo przykładało wagę do spraw związanych ze sprawowaniem Mszy świętej.
„Chciejmyż nareszcie zrozumieć, że sposób odbywania publicznej modlitwy, sposób śpiewania zarówno, jak sposób sprawowania obrzędów, musi nam być nakreślony z góry; w świątyni zachowywać się mamy tak jak chce Kościół, a treść publicznych modłów również z wolą Kościoła zgodną być winna. Własne pomysły stosować możemy we własnym pokoju” – pisał autor.
Pasjonujące, przejmujące zapiski młodego psychiatry ze stażu w Harvard Medical School. Dramatyczne, pełne emocji, ale podane z humorem historie z oddziału psychiatrycznego. Portrety pacjentów i opisy intrygujących przypadków. Adam Stern - student psychiatrii państwowej uczelni medycznej - został zakwalifikowany do jednego z najbardziej prestiżowych programów rezydenckich w kraju. "Złoty rocznik" - tak nazwano grupę wybrańców, wśród których znalazł się Adam. Wydział pokładał w młodych psychiatrach olbrzymie nadzieje, i nie bez powodu: rekrutowali się oni z elitarnych uczelni i już na tym etapie kariery mogli pochwalić się znaczącymi osiągnięciami. Co więcej, Adam wychowywał się w rodzinie lekarskiej. Onieśmielony młody stażysta staje więc przed trudnym zadaniem: musi udowodnić - sobie i innym - że jego obecność w harwardzkim kampusie nie jest jedną wielką pomyłką. W swoim pamiętniku Adam opisuje intensywne i trudne emocjonalnie lekcje, jakie on i jego koledzy odebrali podczas wyczerpującego czteroletniego stażu, pomagając pacjentom odnaleźć lepsze życie. Doświadczyli przy tym miłości i straty, poczucia więzi i beznadziei, smaku porażki i radości sukcesu.Przeczytajcie tę bardzo osobistą i poruszającą opowieść o drodze, jaką musi pokonać psychiatra, by móc nieść skuteczną pomoc osobom dotkniętym rozmaitymi zaburzeniami psychicznymi, przy okazji próbując poukładać swoje własne zagmatwane życie osobiste. Stern na naszych oczach staje się lepszym lekarzem... i lepszym człowiekiem. Ta jednocześnie zabawna i dramatyczna książka zdradza, co naprawdę trzeba zrobić, by zostać psychiatrą. - "People"Hipnotyzująca... Stern poruszająco i z czułością portretuje swoich pacjentów, którzy zmagają się ze wszystkimi możliwymi zaburzeniami: od paranoi, przez anoreksję, po ciężką depresję... Empatyczna i szczera. - "Publishers Weekly" Adam Stern jest psychiatrą w Beth Israel Deaconess Medical Center i adiunktem psychiatrii w Harvard Medical School. O swoich doświadczeniach zawodowych pisywał m.in. w "New York Timesie", "Boston Globe", "New England Journal of Medicine", "Journal of the American Medical Association" i "American Journal of Psychiatry". Mieszka z rodziną niedaleko Bostonu.
Sentymentalna i humorystyczna podróż do czasów PRL-u Kolejna część cyklu "Zza zasłony czasu" zabiera nas w podróż do lat osiemdziesiątych, podczas której poznamy realia OOC, czyli Oddziałów Obrony Cywilnej. Autor, jedyny wówczas cywil wśród kadry wojskowej, pełnił w tejże placówce funkcję zastępcy komendanta ds. wychowawczych. Dzień w dzień starał się wypełniać swoją rolę najlepiej, jak potrafił, ale zadanie to nie należało do łatwych. Próby zaznajomienia junaków z podstawową wiedzą o Polsce i świecie, walka z alkoholem, ściąganie podopiecznych z samowolnych oddaleń, reagowanie na nagłe zaburzenia psychiczne czy bójki - na tym, w dużej mierze, skupiała się praca kadry oddziału. Dzięki barwnym, pełnym zabawnych anegdot wspomnieniom, mamy okazję przyjrzeć się z bliska realiom PRL-u, w których absurd gonił absurd, oraz zadać sobie pytanie: Czy na pewno dzisiaj tak wiele się zmieniło? "- Pokrótce wprowadzę. OOC, znaczy oddziały obrony cywilnej, istnieją już długo. Są przy wojsku, straży pożarnej, w szpitalach i różnych fabrykach. Półtora roku temu powołano je też w ramach struktury OHP, kiedy przeszły one pod wojsko. (...) To są proste chłopaki, trzeba ich trochę z historii podciągnąć, poopowiadać, co się w kraju i na świecie dzieje. Większość z nich szkołę podstawową tylko ukończyła, i to nie na piątkach. - Zawahał się, ale dokończył: - Czasem też są problemy z nimi, jak wszędzie. Wiadomo, są młodzi, to się nieraz posprzeczają. Wtedy trzeba to załatwić i rozliczyć." - Liczę się z tym. - Lekko się uśmiechnąłem. - Nie wchodzę do kółka różańcowego. - To wchodzi pan, jak rozumiem - podsumował retorycznie. Wstał i uścisnął mi rękę. - Witamy w gronie naszej kadry.
Jedna z najważniejszych książek XX wieku napisana przez nastolatkę.Trwa druga wojna światowa. W centrum Amsterdamu, w niewielkim mieszkaniu ukrywają się Żydzi. Wśród nich trzynastoletnia Anne Frank, która pisze dziennik.O codziennym życiu swojej rodziny i znajomych opowiada wyimaginowanej przyjaciółce Kitty. Z pozoru niewiele znaczące notatki dziewczynki stają się przejmującym zapisem ponad dwóch lat życia w ukryciu. Strach przed ujawnieniem kryjówki przeplata się z próbą prowadzenia normalnego życia, w którym nie brakuje sporów, ale i drobnych radości.Ostatni list do Kitty został opatrzony datą 1 sierpnia 1944 roku. Trzy dni później mieszkańcy kryjówki zostają aresztowani, a następnie przetransportowani do obozu koncentracyjnego.Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Poszukiwanie dróg zagubionych w rzeczywistości to książka poświęcona pamięci Profesora Tadeusza Gałkowskiego, wybitnego polskiego prekursora psychologii rehabilitacyjnej, badań nad autyzmem oraz psychologicznymi aspektami zaburzeń słuchu. Nowatorstwo, pasja badawcza i szeroki zakres zainteresowań naukowych Profesora, jak również liczne działania na rzecz osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin, skupiały wokół Niego grono licznych przyjaciół, współpracowników, uczniów. Wielu z nich wzięło udział w przygotowaniu tej publikacji, dzieląc się z Czytelnikami naukową wiedzą o współczesnych problemach osób z autyzmem, głuchych i niesłyszących, osób z trudnościami w rozwoju mowy, a także przedstawiając inne zagadnienia z zakresu psychologii rehabilitacyjnej, pedagogiki specjalnej i logopedii. Książka zawiera także bogaty rozdział biograficzny oraz liczne osobiste wspomnienia związane z Profesorem.Tytuł monografii nawiązuje do jednej z pierwszych w naszym kraju książek poświęconych autyzmowi: Dziecko zagubione w rzeczywistości (Brauner i Brauner, 1988), którą wiele lat temu z języka francuskiego przetłumaczył dla polskiego czytelnika właśnie Tadeusz Gałkowski. Profesor nie godził się na niczyje zagubienie i samotność.Książka jest wyjątkowa, gdyż dobrze utrwala pamięć po wybitnym Profesorze, promuje jego dokonania w obszarze badań naukowych i organizacji pomocy dla osób niepełnosprawnych, zapoznaje z ważnymi problemami, które ciągle mimo wysiłków Profesora czekają na rozwiązanie, wreszcie dostarcza wiele informacji, które mogą być pomocne w rozwoju polskiej szkoły rehabilitacji, poszukiwaniu skuteczniejszych rozwiązań pomocowych dla osób z autyzmem i ich rodzin oraz osób niesłyszących i niedosłyszących.z recenzji prof. Stanisława KowalikaWarto dokumentować dla potomnych postać Profesora, tak skromnego w sposobie bycia na co dzień, a jednocześnie wybitnego naukowca, niedościgniony wzór nauczyciela kadr naukowych wrażliwych na sytuację osób, które w życiu codziennym są zmuszane do heroicznego wysiłku, aby być takimi jak tzw. pełnosprawni.z recenzji prof. Romana Ossowskiego
Ciekawe czasy. Wspomnienia z lat 1939-1946, Zbigniew Przyrowski, opracowanie Katarzyna i Jarosław WasilewscyWspomnienia Zbigniewa Przyrowskiego (1921-2008), który w czasie II wojny światowej służył w polskich organizacjach niepodległościowych, uwięziony przez Niemców opiekował się końmi na froncie wschodnim, po powrocie do Polski pracował w szkole podstawowej na Suwalszczyźnie, był świadkiem instalowania się władzy komunistycznej. Później był redaktorem naczelnym pisma ""Młody Technik"". Ksiażka zawiera wprowadzenie oraz rozbudowany aparat naukowy wyjaśniający kontekst historyczny opisywanych wydarzeń oraz przybliżający sylwetki wspominanych przez autora osób.
Na piąty tom „Dzieł zebranych” Feliksa Konecznego składają się prace opublikowane przez krakowskiego historyka w latach 1903-1905.
Znajdziemy wśród nich książkę „Dzieje Polski za Jagiellonów”, w której w sposób przystępny przedstawił losy Polski w czasach panowania litewskiej dynastii. Warto zwrócić szczególną uwagę na broszurę „Geografia historyczna”.
Koneczny syntetycznie przedstawił w niej historię ziem Polski i Wielkiego Księstwa Litewskiego, usiłując tym samym pobudzić rodaków do szerszego spojrzenia na sprawy polskie. Tom zawiera również ostatnie recenzje sztuk teatralnych wystawianych na deskach krakowskiego teatru, a także „Nowiny z historiografii polskiej”, gdzie prezentował swój punkt widzenia na rezultaty ówczesnych badań historycznych.
W roku 1905 Feliks Koneczny został redaktorem naczelnym „Świata Słowiańskiego”.
Miesięcznik miał na celu propagowanie idei słowiańskiej wśród Polaków oraz nawiązywanie stosunków kulturalnych z elitami pobratymczych narodów. W niniejszym tomie można odnaleźć artykuły Konecznego z pierwszego rocznika tego czasopisma.
Noemi Wigdorowicz-Makower (ur. w 1912 w Warszawie, zm. w 2015 w Sztokholmie) - polska lekarz stomatolog, żydowskiego pochodzenia, wieloletnia pracownik naukowy Akademii Medycznej we Wrocławiu. Ukończyła Wydział Lekarski Uniwersytetu Warszawskiego.W 1940 r. przesiedlona do getta, gdzie pracowała w gabinecie dentystycznym oraz w ambulatorium gminnym. W getcie poznała męża Henryka Makowera.Po ucieczce z getta oboje ukrywali się w Miłosnej pod Warszawą. Podobnie jak maż w 1944 r. wstąpiła jako ochotnik do Ludowego Wojska Polskiego.Od 1946 r. pracował w Klinice Stomatologii Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie zdobywała poszczególne tytuły naukowe, a w 1977 r. otrzymała tytuł profesora nadzwyczajnego.Henryk Makower (ur. w 1904 r. w Kaliszu, zm. w 1964 we Wrocławiu) - polski lekarz i badacz żydowskiego pochodzenia, profesor mikrobiologii Akademii Medycznej we Wrocławiu. Studiował biologię na Uniwersytecie Wileńskim, następnie medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Po ukończeniu studiów, do wybuchu wojny pracował w Łodzi jako lekarz internista.W 1940 r. został przesiedlony do getta warszawskiego, gdzie był ordynatorem oddziału zakaźnego w Szpitalu Dziecięcym; brał udział w zwalczaniu tyfusu. W 1942 r. wziął ślub z Noemi Wigdorowicz.24 stycznia 1943 nieudanie próbowali wraz żoną wydostać się z getta, ale trzy dni później przejechali z grupą placówkarzy na stronę aryjską. Początkowo małżonkowie przebywali w mieszkaniu rodziny Paluchów, następnie przez 18 miesięcy ukrywali się w Miłosnej pod Warszawą, gdzie opieką otaczali ich przyjaciele i doktor Emil Paluch. W 1944 wstąpił jako ochotnik do Wojska Polskiego w Lublinie.Po wojnie objął stanowisko adiunkta w Zakładzie Mikrobiologii Uniwersytetu Wrocławskiego.Był stypendystą Fundacji Rockefellera; w ramach stypendium w Stanach Zjednoczonych prowadził badania wirusologiczne. Zorganizował pracownię wirusologiczną przy Zakładzie Mikrobiologii Lekarskiej. Pracował jako profesor Zakładu Wirusologii Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej we Wrocławiu. W pracy zawodowej zajmował się wirusologią, epidemiologią i etiologią chorób wirusowych w szczególności grypy.
Światowy bestseller, który porusza sumienia.Ten ostateczny werdykt został wydany po czterech latach udręki - publicznych oskarżeń, śledztwa, procesu i medialnego linczu - oraz ponad roku więzienia za przestępstwo, któregokard. George Pell nie popełnił! Sąd Najwyższy Australii ostatecznie całkowicie uniewinnił78-letniego kardynała i oczyścił z zarzutów o przestępstwo na tle seksualnym. Było to nie tylko osobiste zwycięstwo hierarchy nad niesprawiedliwością, ale i nadzieja dla całego Kościoła katolickiego, iż prawda zawsze ostatecznie zatriumfuje. Nie żywiąc niechęci do swoich oskarżycieli, sędziów, pracowników więziennictwa, dziennikarzy oraz osób wyrażających wobec niego nienawiść, kard. Pell wykorzystał pobyt w więzieniu jako swego rodzaju "przedłużone rekolekcje". Sumiennie przy tym wypełniał strony zeszytu swoimi duchowymi refleksjami oraz spostrzeżeniami na temat bieżących wydarzeń i więziennegożycia. Z jego zapisków wyłania się portret człowieka niezłomnej wiary i ogromnej dojrzałości duchowej, poddawanego próbie jak biblijny Hiob, który może się stać inspiracją i wzorem dlawspółczesnego człowieka.Do tej pory nakładem DW Rafael ukazał się pierwszy tom - Dziennik więzienny. Apelacja. Dziennik więzienny. Odrzucenie to druga książka z tryptyku, który kard. Pell stworzył podczas uwięzienia. Kolejna część już w przygotowaniu.
Wspomnienia byłego chasyda - intrygujący tytuł zapowiada nam autora niepokornego. Czytelnik przetłumaczonej na język polski książki, opublikowanej po niemiecku w 1874 roku, nie zawiedzie się, bowiem Josef R. Ehrlich (1842-1899) w barwny sposób, opisał swoje smutne, wręcz tragiczne dzieciństwo i młodość spędzone w przygranicznym sztetlu, w galicyjskich Brodach, będących w połowie XIX wieku wolnym miastem handlowym. Najbliższa rodzina Josefa pragnęła, by został uczonym w Piśmie, on jednak bardziej niż Talmud, chedery i chasydzki dom modlitwy, umiłował przyrodę i astronomię oraz język i kulturę niemiecką. Pomimo braku wykształcenia i środków, po wielkim pożarze Brodów, opuścił miasto i wyjechał do Wiednia. Zarabiał tam na utrzymanie, udzielając lekcji, a także pisząc prognozy pogody dla niemieckojęzycznych gazet. Usiłował również zaistnieć jako literat, tworząc dzieła różnego gatunku, które nie spotkały się z większym uznaniem. Interesował się filozofią i mistyką chrześcijańską, a u schyłku życia przyjął chrzest w Kościele rzymskokatolickim. Jako pisarz został niemalże zapomniany, obecnie jednak badacze niemieckojęzycznej literatury i kultury żydowskiej odkryli na nowo jego najlepsze dzieło - Wspomnień byłego chasyda.Z tej książki dowiesz się zatem, jak w połowie XIX wieku wyglądało życie Żydów w Brodach, kim byli kadisz i kore. Przeczytasz o chasydach Jollesa i o tym, jakie były ich wierzenia i zwyczaje, jak koszerowali noże, do czego potrzebny był im czosnek, jak rzucali klątwy oraz w jaki sposób bronili się przed wpływami złych duchów - szejdim i lejcim, a także, czy młodym Ehrlichem zawładnął dybuk.W serii ukazały się:Ludwig Kalisch, Obrazki z moich lat chłopięcychJecheskiel Kotik, Moje wspomnienia, TOM INajstarsze pamiętniki Żydów krakowskich: Meir ben Jechiel Kadosz z Brodu, Zwój pana Meira, Jom Tow Lipmann Heller, Zwój nienawiściJecheskiel Kotik, Moje wspomnienia, TOM IIEstera Rachela Kamińska, Boso przez ciernie i kwiaty. Memuary "matki teatru żydowskiego"Mordechaj Aron Gincburg, Awiezer. Wyznania maskilaBeniamin R., "Płonęli gniewem". Autobiografia młodego ŻydaRachela Fajgenberg, Dziewczęce lata. Młodość w poleskim sztetluKadia Mołodowska, Spadek po pradziadku. OpowieśćNatan Sternharz, Dni Natana
Książka składa się z krótkich historii z życia misjonarza posługującego w dalekiej Rosji. Każdy jej rozdział można czytać osobno, a ocenę poruszanych tematów autor pozostawia czytelnikowi. Ojciec Ruksztełło pokazuje, jak wielkim strumieniem potrafi wlewać się Boża łaska wszędzie tam, gdzie panuje bieda materialna i duchowa. Historie przedstawione w książce mogą pomóc obudzić tak potrzebną dziś empatię, zwłaszcza w przypadku osób zagubionych we współczesnej cywilizacji.
O.Grzegorz Ruksztełło CSsR – (ur. 1966) redemptorysta, który wyjechał w 1993 roku do Rosji do pracy misyjnej. Założyciel zespołu misyjnego „Wschód”. W pierwszych latach posługi zajmował sie? jako proboszcz odbudowa? parafii i kos´cioła pod wezwaniem Matki Boz˙ej Loretan´skiej w Orenburgu, a w 1996 roku załoz˙ył tam Kolegium Teologiczne. Pełnił funkcje: prezydenta Caritasu orenburskiego obwodu, wikariusza biskupiego diecezji saratowskiej, odpowiedzialnego za pomoc humanitarna? m.in. w czasie wojny w Czeczenii, ekonoma w seminarium diecezjalnym w Petersburgu, a do 6 paz´dziernika 2020 roku proboszcza parafii pod wezwaniem Matki Boz˙ej Nieustaja?cej Pomocy w Pioniersku. Obecnie znów służy w Rosji – w Penzie.
Przejmująca, szokująca, a nade wszystko fascynująca rozmowa z najbardziej znanym egzorcystą na świecieJak poznać, że szatan zaczyna interesować się człowiekiem? Jak mocno złe duchy potrafią wpływać na nasze życie? Jak się bronić przed demonem? Wreszcie kto może zostać egzorcystą?Włoski paulista, ksiądz Gabriele Amorth, przez ponad 30 lat pełnił funkcję oficjalnego egzorcysty Watykanu. W niniejszej książce zdradza kulisy swej posługi, szczerze opowiadając o sprawach, które przez lata owiane były tajemnicą lub znane jedynie połowicznie. Przybliża czytelnikowi szczegóły wielu przypadków opętań, ujawnia przebiegłość diabła, prezentuje także problem oddziaływania złych mocy na duchowieństwo.Wspomnienia egzorcysty to poruszający wywiad z księdzem, który niejednokrotnie wypędzał demony, stawał oko w oko z samym szatanem, pomagając dręczonym i opętanym. To lektura zmuszająca do zastanowienia nad wydarzeniami znanymi z horrorów, które niekiedy przenikają do prawdziwego życia.
To babka wprowadziła mnie w świat opowieści. Gdy brakło jej innych historii, którymi mogła pobudzać moją wyobraźnię, zaczynała mówić o czasach swojego dzieciństwa spędzonego w górskiej wiosce. Rzeczy fantastyczne, jak zjawy bez głów, mieszały się tam z przyziemnymi: pierwsza podróż pociągiem, sklecanie obłącków z bibuły, pasanie krów, wyjazd za pracą.Jak to zwykle bywa, dopiero gdy dorosłem i na dobre opuściłem swoje środowisko, czyli polską wieś, zrozumiałem, że z niego wyrastam. Zacząłem widzieć opowieści babki nie jako zbiór anegdot przyprawionych szczyptą nadprzyrodzoności, ale jako historię trochę innej Polski niż ta, której uczyłem się z podręczników. Albo może tej samej ale widzianej z odmiennej perspektywy.Postanowiłem wrócić do tych opowieści: usłyszeć je na nowo i poznać ciąg dalszy. Zrozumieć własną przeszłość.Autor
„Na tropach Smętka” – słynny bestseller Melchiora Wańkowicza – to ponadczasowa relacja z wyprawy, jaką pisarz odbył w 1935 roku do ówczesnych Prus Wschodnich, czyli między innymi na tereny dzisiejszej Warmii i Mazur. Obok „Ziela na kraterze” i „Bitwy o Monte Cassino” to jedna z najlepszych książek mistrza polskiego reportażu. W podróży towarzyszyła pisarzowi nastoletnia córka Marta, a efektem wyprawy była pasjonująca relacja o mieszkańcach tych ziem i ich życiu, uzupełniony historycznymi i politycznymi odniesieniami, sięgającymi niekiedy paru stuleci wstecz. I choć od premiery książki minęło ponad osiem dziesięcioleci, niewiele straciła ze swojej atrakcyjności. Można powiedzieć, że przewidział to sam autor, pisząc po latach, że „reportaż dobrze napisany zrasta się z duszą czytelnika”. „Na tropach Smętka” doczekało się wielu wznowień. Niestety wszystkie powojenne edycje poddano ostrej cenzurze i nieuprawnionej redakcji. W obecnym wydaniu staramy się przywrócić dawną formę tekstu i pełną, przedwojenną warstwę graficzną reportażu. W książce zostały wprowadzone liczne przypisy i objaśnienia, ukazujące kontekst historyczny, polityczny czy literacki wielu opisywanych wydarzeń, współcześnie nie zawsze już znanych i zrozumiałych dla Czytelnika. Zapraszamy w nostalgiczną podróż w czasie po niezwykłej krainie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?