Na szlaku wygnańczym z Polski do Polski od roku 1940 do 1947, poprzez stepy i mroźny Sybir, upalny Uzbekistan i uroczą Persję, pustynie Iraku, cudowną i bogatą w pamiątki najdroższą sercu Ziemię Świętą (krainę niegdyś „mlekiem i miodem płynącą”), a obecnie uginającą się pod dużą ilością gajów (pardesów) pomarańczowo-cytrynowych, dalej przez Egipt, Atlantyk i Morze Północne, Szkocję i Anglię, kanał La Manche i Francję, Belgię, Niemcy i Włochy…
S.M. Laureta Wilczyńska
Zasadniczym argumentem przemawiającym za upowszechnieniem wspomnień niepokalanki – siostry Laurety (Zofii) Wilczyńskiej (1898–1985) – jest ich historyczna wartość i unikatowość. Są niezwykle oryginalnym w treści dokumentem czasu II wojny światowej, obejmującym trzy perspektywy spojrzenia na przeszłość – z punktu widzenia zesłańca, żołnierza, ale zawsze i przede wszystkim siostry zakonnej. Stanowią kolejny, niewątpliwie ważny głos-świadectwo minionego czasu, poprzez wpisanie historii własnej w historie tysięcy ludzi, te wypowiedziane i przelane na papier, ale również te niedokończone i niewypowiedziane. Wspomnienia siostry Laurety Wilczyńskiej pozwalają poczuć trudny czas wojny, definiowany w kategoriach dehumanizacji, destrukcji i chaosu, dotknąć go, wejść w lokalne i ponadlokalne relacje podążając za faktograficzną, literacką narracją wojennej tułaczki głównej bohaterki. Zapis wydarzeń stał się dla niej sposobem na zapamiętanie miejsc i spotkanych w czasie drogi na wygnańczym szlaku ludzi, ale również na radzenie sobie z próbami osamotnienia, obcości czy utraty bliskich. Pomimo piętrzących się trudności siostry Laurety Wilczyńskiej nie opuszcza radość życia, wiara w Boga i ludzi, a nade wszystko nadzieja na powrót do wolnej Ojczyzny.
Opracowanie Joanna Lusek
"Zeszyt, który zawierał rękopis Zwierzeń, znajdował się w naszym domu od wielu lat. Mama zachęcała wszystkich, żeby zabrali się za lekturę dzieła. Bezskutecznie. Zapiski dziadka Szulca przeczytałem dopiero na ekranie monitora. Po lekturze zrozumiałem, że warto je opublikować. Książka została początkowo wydana w liczbie trzydziestu egzemplarzy z myślą o przekazaniu wartościowych doświadczeń kolejnemu pokoleniu. Szybko się okazało, że ta historia, w bliższej i dalszej rodzinie, została przeczytana bardzo chętnie. Dzięki temu moja mama zdecydowała się ją wydać w profesjonalny sposób. Przy tej okazji wzbogaciła ją o własne zapiski z czasu, kiedy mój dziadek po raz drugi wyruszył na II wojnę światową."Wincenty Zakrzewski OCistPamięć, która żyje. Historia, którą każdy z nas czuje. To, co przeżyli nasi ojcowie i dziadkowie, porusza, przypomina o korzeniach. Wszyscy Polacy są w tej historii, a głosy z przeszłości to małe cegiełki, które budują naszą tożsamość.
Wspomnienie autorki o losach jej babki Żydówki w czasie wojny, o wyjściu z getta warszawskiego i przetrwaniu na fałszywych papierach trzymanych w tytułowej czarnej torebce.
Czwarty tom Galerii to kolejna odsłona duszy Romana Telecha. Wszelkie przemyślenia, doświadczenia życiowe, zabawne anegdotki, a także swego rodzaju cięty dowcip autora sprawiają, że każda kolejna strona książki może przynieść najbardziej nieoczywiste i nieoczekiwane wydarzenia. Można śmiało powiedzieć, że mogą one zaskoczyć nie tylko Czytelnika. Z pozoru porozrzucane fragmenty, w których pojawiają się przeróżne osoby i miejsca, powoli zaczynają przybierać spójną formę. Sam Telech wspomina o niej, że ze względu na swą niepowtarzalność staje się galeryjna.
Paryskie soldy. Wyprzedaż z pamięci to zbiór opowiadań, będących zapisem refleksji, przeżyć, przemyśleń, zdarzeń i spotkań, jakie były udziałem Wojciecha Wiśniewskiego podczas jego pobytu w Paryżu przed pół wiekiem. Na kartach książki zobaczymy barwne, nie pozbawione poczucia humoru, a zarazem liryzmu, opowieści o ludziach spotkanych w stolicy nad Sekwaną. Znajdziemy tam i przyjaciół Autora, i przygodnych znajomych, ale także takie postaci, jak dith Piaf podczas jednego z ostatnich jej koncertów czy Roman Polański i Catherine Deneuve, goszczących w polskim barze Mazurka.Oto więc Paryż w różnych odsłonach i kolorach widziany oczami Wojciecha Wiśniewskiego, którego ulubioną formą prozatorską są opowiadania.
Światowy bestseller, który porusza sumienia - NIEWINNY. Pro memoriaOddajemy w ręce czytelników ostatnią część tryptyku, który kard. George Pell stworzył podczas swojego uwięzienia. Nikt nie przypuszczał, że trafi on do czytelników już po jego śmierci, a tytuł Uwolnienie niewinnego zyska dodatkowe, mistyczne znaczenie. Niezwykłej rangi nabierają też słowa, które w ostatniej części Dziennika więziennego kieruje do nas autor, a które w naszym odczuciu są jego duchowym testamentem.Wydanie ostatniego tomu niezwykłego tryptyku śp. kard. Pella to edycja pro memoria zmarłego. To wyraz hołdu dla jego postawy, szacunku do dziedzictwa i należnej uwagi dla pośmiertnego już przesłania. WydawcaŚwiatowy bestseller, który porusza sumienia!
Kim są ludzie, którzy tworzą spektakle, przedstawienia, filmy, programy telewizyjne i rozrywkowe? To z pewnością niezwykłe osoby, z ogromną wiedzą, wyjątkowymi umiejętnościami, które dla swojej widowni są w stanie poświęcić właściwie wszystko! Oglądając efekty ich pracy, rzadko zastanawiamy się nad tym, że są to jednocześnie normalni ludzie, z krwi i kości, którzy niewiele mają wspólnego z kreowanymi przez nich postaciami.
Jeśli interesują Cię prawdziwe historie, opowieści z zaplecza scen i kamer, to „Sekrety zza kulis” Jacka Kałuckiego są lekturą właśnie dla Ciebie.
Słowo od Autora:
"Ponieważ bardzo często różne zdarzenia czy anegdoty są przypisywane niewłaściwej osobie lub przeinaczane, postanowiłem zebrać tylko te, w których sam uczestniczyłem, albo takie, które znam z relacji głównego bohatera.
Występują tu między innymi: Ewa Demarczyk, Bożena Dykiel, Krystyna Janda, Irena Kwiatkowska, Ewa Wiśniewska, Piotr Fronczewski, Gustaw Holoubek, Tadeusz Łomnicki, Zdzisław Maklakiewicz, Wojciech Pokora, Andrzej Wajda i wiele innych znamienitych postaci polskiej kultury.
Jednocześnie jest tu zawarty spory wycinek mojego prywatnego i zawodowego losu, który sam sobie zgotowałem". - Jacek Kałucki
Inni o Autorze i "Sekretach zza kulis"
"Jacek snuje wspomnienia, które zamieniają się w anegdoty, i opowiada anegdoty, które są wspomnieniami. Ponieważ jegomość ma talent i rozsądnie wyznacza proporcje, lektura sprawia wiele przyjemności, ale i prowokuje do zadumy. Czytelnik daleki od świata teatru, filmu i telewizji dowie się, jak jest on dziwny, zabawny i czasem bardzo skomplikowany. Historycy filmu i teatru dotrą do ogromu cennych informacji o przygodach, które rzucają światło na ostatnie pięćdziesięciolecie naszej narodowej kultury". - Maciej Wojtyszko
"Panie Jacusiu Kochany, znam Pańską wrażliwość, liczne talenty, poczucie humoru, skłonność do zabawy i prezentacji sceny, aktu aktorskiego z sukcesem! Pisze Pan ostrożnie, ale i ciekawie. Życzę Państwu udanej lektury! Ukłony". - Piotr Fronczewski
"Jacek. Przyjaciel mój. Rodzina. Nie da się z nim plotkować, bo zawsze znajdzie dobro w kimś, kogo już oceniono. Ładny człowiek. Ładnie pisze, podrzuca słowa, a one spadają, gdzie trzeba. Jak w tej książce. Jak w życiu". - Joanna Kurowska
"Jacek to ktoś, z kim – nawet gdy tylko siedzimy – wiem, o czym gadamy, gdy nie gadamy. Można zrozumieć ten ewenement, tylko po lekturze »Sekretów zza kulis«". - Marek Siudym
"Czytałam w zachwycie! Raz, uwielbiam wspomnienia, dykteryjki. Dwa, język – czysta polszczyzna. Trzy, które dorzuciłaby współczesna młodzież aktorska: »A my TAKICH Mistrzów nie mamy«. Odpowiem: »Nie macie? Żałujcie!«". - Małgorzata Kalicińska
"Studiowaliśmy na krakowskiej PWST tak intensywnie, że po trzecim semestrze obaj wylecieliśmy z uczelni. Jacek nieco pisze o tym, ale najważniejsze, że wspólne poznawanie świata zespawało nas do dziś". - Tomasz Lulek
"Sceny z bogatego życia aktorskiego Jacka są dla nas (bohaterów anegdot) przemiłym powrotem do przeszłości. Dla Państwa (niezwiązanych z tym światem) będą zabawnym, ale nie tabloidowym obrazem. Brawo, krakowiaczku! Cieszę się, że mogę być cząstką Twoich uroczych opowieści". - Dorota Stalińska
Profesor Teresa Zbyrad jest wybitną znawczynią świata polskich domów pomocy społecznej, mieszkańców tych domów i specjalistów w nich zatrudnionych. W swojej pracy oddała głos jedenastu ich mieszkańcom, przynależącym do kategorii ludzi starych. Analizuje pisane lub opowiadane wspomnienia z życia pensjonariuszy. Ci zaś podzielili się z badaczką swoją wiedzą o świecie, który przeminął ich głos nie jest ani pusty, ani błahy znaczeniowo. Uważam, że przygotowywana książka będzie przydatna studentom pracy socjalnej, pedagogiki, gerontologii i kierunków pokrewnych oraz pracownikom zatrudnionym w domach pomocy społecznej. Niektóre zawarte w niej pomysły mogą stać się użyteczne w lepszym wprowadzaniu ich w nowe, instytucjonalne życie. z recenzji prof. Lucjana Misia, Uniwersytet Jagielloński Teresa Zbyrad socjolog, od 2020 roku profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego, stopień doktora habilitowanego uzyskała w 2015 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim. Kierownik Zakładu Polityki Społecznej Instytutu Nauk Socjologicznych URz. Aktywna w kształceniu kadr do zawodu pracownika socjalnego. Członek Rady Centrum Badania Opinii Społecznej (20222024). Prezes Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej Oddział Regionalny w Rzeszowie. Zainteresowania naukowe: socjologia rodziny, polityka społeczna, praca socjalna, socjologia zdrowia i choroby. Autorka wielu publikacji, najważniejsze: Od instytucji totalnej ku demokratycznej? DPS w Polsce (Kraków 2014); Małżeństwo i rodzina w procesie przemian sekularyzacyjnych (Kraków 2020).
Czy odkrycie rodzinnych tajemnic może być drogą do szczęścia?Barcelona, początek XXI wieku. Gianna odnosi sukcesy jako architektka, romansuje z przystojnym aktorem i wkrótce będzie musiała podjąć decyzje, które zaważą na jej życiu. A że nie wszystko układa się tak, jak by sobie życzyła, postanawia wyruszyć do Włoch w poszukiwaniu własnych korzeni. Nawet się nie spodziewa, czym ta podróż się dla niej skończy.Castelupo, początek XX wieku. Młyn na obrzeżach włoskiego miasteczka jest domem Anice, niezwykłej dziewczyny, która zna się na ziołach i zaklęciach. Anice kocha ze wzajemnością, ale kiedy wydaje jej się, że szczęście jest w zasięgu ręki, wybucha wojna.Dwie kobiety, dwa pokolenia, dwa punkty na mapie - oto splątana historia rodziny Verelli i odkrywania tego, co w życiu najważniejsze: miłości, przyjaźni i miejsca, które nazywamy domem.
Drogi Czytelniku! Książka, którą właśnie trzymasz w ręku, zawiera listy, które początkowo miały należeć do prywatnej korespondencji przeznaczonej dla nienarodzonych jeszcze wnuków autorki. Za namową bliskich postanowiła jednak opublikować te teksty, abyś i Ty mógł skorzystać z jej bezcennych rad, jak przeżyć życie w szczęściu i miłości. Książka jest pełna magii i nadzwyczajnych historii, które wydarzyły się naprawdę. Nie brakuje w niej jednak trudnych życiowych sytuacji i wartościowych rad, jak przetrwać czas, kiedy znajdziemy się na życiowych zakrętach. Jak postępować, a czego unikać, aby przeżyć to nasze ziemskie życie w błogości i dostatku. Jest w niej również ktoś, kogo nazywa Sternikiem życiowym, który, jak uważa autorka, nie zawitał w jej życiu bez przyczyny i przy każdym upadku podawał jej pomocną dłoń oraz nadzieję, że będzie dobrze, gdy wydawało się, że nie ma nadziei.Jeżeli zatem chciałbyś poznać piękną historię życia autorki i jednocześnie skorzystać z jej płynących prosto z serca rad, nie odkładaj tej książki na półkę.Zabierz ją ze sobą i wyciągnij z niej wszystko, co będzie służyło Tobie.Izabela Szczepaniak - urodziła się i wychowała w małej miejscowości w Polsce. Od 2006 roku mieszka na stałe w Wielkiej Brytanii, gdzie wiedzie szczęśliwe życie otoczona bliskimi i przyjaciółmi. "Czas przebudzenia Listy do wnuków" to jej pierwsza powieść, lecz, jak zapewnia, nie ostatnia, gdyż pisanie jest jedną z jej największych życiowych pasji.
W dniu, w którym chciał wyjechać z Chin, Ai Weiwei został zatrzymany przez tajną policję. Podczas trzymiesięcznego pobytu w areszcie uświadomił sobie, jak niewiele wie o losach swojego ojca, Ai Qinga, niepokornego poety, uznanego w czasie rewolucji kulturalnej za wroga ludu. Tak zrodziła się książka będąca piękną, intymną opowieścią o dwóch artystach poszukujących wolności i ich relacjach z opresyjnym reżimem.
Śledząc życie Ai Qinga, przenosimy się z Chin początku XX wieku do Paryża, gdzie w latach 1929–1932 zafascynował się surrealizmem i poezją Majakowskiego, a potem do Szanghaju, gdzie trafił do więzienia za lewicowe zaangażowanie. Obserwujemy jego pierwsze sukcesy literackie, życie w Wuhanie podczas oblężenia miasta przez japońskie wojsko, kontakty z Mao, udział w budowie komunistycznego państwa i wreszcie zsyłkę do kolonii karnej, do której trafił – z dziesięcioletnim wtedy synem – jako „prawicowy reakcjonista”.
Przyglądamy się także losom samego Ai Weiweia – dzieciństwu, które przeżył w biedzie w Małej Syberii, młodości w Pekinie w czasach politycznej odwilży i pierwszym artystycznym próbom, które nie zawsze spotykały się z aprobatą krytyki. Poznajemy źródła jego inspiracji i motywacje stojące za najbardziej znanymi dziełami, choćby takimi jak Ziarna słonecznika w Tate, projekt stadionu w Pekinie czy pracy odtwarzającej zdjęcie wyrzuconego na brzeg ciała małego Alana Kurdiego.
Najsłynniejsza polska himalaistka, opowiada o swojej drodze od pierwszych wspinaczek w Karkonoszach po zdobycie Mount Everestu w 1978 roku. Wspomina dom rodzinny, pierwsze fascynacje sportem, fotografią, literaturą, studia a później pracę w Instytucie Maszyn Matemartcznych. Ostatecznie miłością jej życia stały się jednak góry i to im poświęcała cały wolny czas. Dzięki zapiskom w dzienniku, który prowadziła m.in. w czasie wyprawy na Everest, poznamy kulisy wypraw wysokogórskich, postawy ludzi w ekstremalnych sytuacjach, ich walkę z własnymi słabościami i górskim żywiołem.
Jest to opowieść o podróżach autora, najczęściej odbywanych z kobietami, które w różnych okresach życia były mu najbliższe. To refleksja nad fenomenem podróży jako metafory życia, tworzywa dla nostalgii, katalizatora decyzji i poznawania samego siebie. Tłem narracji jest kolumbijska selwa, bezkresna Sahara, nowojorska dżungla, a także wiele innych miejsc i zdarzeń rozciągniętych na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Dzięki temu powstaje obraz świata wspomnień, planów i doświadczania chwili, uniwersalny i inspirujący zarówno ludzi o podobnym jak autor stosunku do życia, jak i tych, którzy określają ważne dla nich wartości zgoła inaczej. To książka o tym, czy poszukiwanie światów innych niż ten, w którym przebiega nasza codzienność, ma sens. Albo czy przynajmniej ekscytuje. I czy wystarczy po prostu coś zrobić, żeby się o tym przekonać. Ludwik Sobolewski przez wiele lat prezes warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych, a następnie dyrektor generalny giełdy w Bukareszcie, dołączył do nielicznego grona szefów więcej niż jednej giełdy na świecie. Czołowa postać polskiego rynku kapitałowego, jeden z najbardziej rozpoznawalnych finansistów w regionie Europy Środkowej i Wschodniej. Prawnik po Uniwersytecie Jagiellońskim i Universit Panthon Assass (Paris II), w praktyce zawodowej menedżer, doradca w zakresie finansowania przedsiębiorstw, relacji inwestorskich i wdrażania strategii, a ponadto adwokat i wykładowca. Autor książek i artykułów z dziedziny ekonomii i prawa, a także publikacji w sieciach społecznościowych (LinkedIn) o tematyce dotyczącej rozwoju osobistego, inwestowania i literatury. Współzałożyciel kanału na YouTube, w którym opowiada, skąd się biorą pieniądze i jak jest to powiązane z emocjami.
Czterdzieści dwa listy o miłości, życiu i śmierci „Ta korespondencja powstała z potrzeby rozmowy, podzielenia się samotnością i rozpaczą. […] Pandemiczna kruchość istnienia i polityczna kruchość demokracji stanowią tło, na którym Lech Witkowski i Karina Obara prowadzą dialog na temat odchodzenia, umierania, możliwości lub niemożliwości pożegnania się, rozstania, cierpienia, samotności, miłości i wdzięczności. Korespondencja pełna jest literackich i filozoficznych odniesień, które stanowią bądź to ilustrację własnych przeżyć, bądź okazję do pogłębienia rozmowy. […] Te listy, napisane świetną polszczyzną, przesycone estetyczną wrażliwością współrozmówców, wciągają od pierwszych słów. Przyznam, że dla mnie, dość oczytanego z tekstami filozoficznymi i literackimi, stanowią odkrycie. Powrót do świata, który zdawał się już przemijać. A może ta korespondencja daje nadzieję…”. prof. Tadeusz Gadacz "W ufności tracę siebie, widzę, że to, czego doświadczyłem, co przeczytałem, to wciąż nie „ja”; więc wciąż tylko próbuję siebie, próbuję być sobą (to znaczy kim?). Także w tym sensie te listy dotyczą straty. Ale mówią też o wadze i odwadze myślenia, o humanistycznej refleksji prowadzącej do światła. Także o niknącej z wolna sztuce bezinteresownej lektury, która może ratować życie". prof. Tadeusz Sławek "To listy tak głęboko osobiste, że aż ogólnoludzkie, skierowane do nas wszystkich – śmiertelnych ludzi, którzy piszemy, czytamy, kochamy, spotykamy się, tracimy, stoimy na balkonie oczarowani, nasłuchujemy obecności tych, których straciliśmy. O tych listach można powiedzieć, że są pełne obecności, takiej prawdziwej, która domaga się uwagi – ale i swoją bezcenną ludzką uwagę oferuje". prof. Monika Kostera "Spotykają się w tej korespondencji dwa światy wewnętrzne, a pomostem między nimi jest niezmierzone bogactwo myśli humanistycznej". prof. Stanisław Kowalik
BEZWZGLĘDNE I OKRUTNE AMBITNE I ZAŚLEPIONE ZDOLNE DO WSZYSTKIEGO W IMIĘ III RZESZY Hermine Braunsteiner – strażniczka obozowa, znana jako „Kobyła z Majdanka”. Za najmniejsze przewinienie zadeptywała swoje ofiary na śmierć. Po wojnie ukrywała się w USA, gdzie odgrywała rolę idealnej pani domu. Carmen Mory – agentka Hitlera, aresztowana wskutek podejrzenia o pracę dla wroga, trafiła do obozu Ravensbrück. Tam z lubością torturowała i katowała pacjentki obozowego szpitala. Pauline Kneissler – pielęgniarka, bez mrugnięcia okiem selekcjonowała chorych psychicznie „pacjentów”, którzy trafiali do komór gazowych. Uważała, że „śmierć przez zagazowanie nie boli”. Gertrud Scholtz-Klink – „nadkobieta”, oficjalna przywódczyni Kobiet Rzeszy, nie kwestionowała władzy mężczyzn i do końca życia wierzyła w narodowy socjalizm. Doprowadziła do sterylizacji swojej politycznej oponentki. Reportażysta Marek Łuszczyna dociera do szokujących historii kobiet służących ideom III Rzeszy i ujawnia ich krwawe zbrodnie.
– Tam są takie dwie skały, one zawsze dają cień – Agnieszka powiedziała to bardzo słabym głosem. Chciała powiedzieć coś więcej, ale lekarka z hospicjum domowego, którą poinformowaliśmy o naszym pomyśle, pogłaskała ją tylko po ręce. Był początek maja 2022 roku. Zaczynał się piąty rok choroby nowotworowej mojej żony. Wiedzieliśmy, że tę walkę przegrała. Wtedy właśnie wpadłem na pomysł: wynajmijmy kampera i pojedźmy do nas na Sycylię.
Podróż na południowe krańce Europy jest klamrą, w której Wojciech Czuchnowski, znany dziennikarz i publicysta, pomieścił intymny pamiętnik o odchodzeniu swojej żony. Z wnikliwością, precyzją i bez znieczulenia prowadzi nas przez stadia miłości, kryzysów ich związku i choroby. Ta książka jest w równym stopniu bolesna, jak i niosąca nadzieję. Czuchnowski, pisząc ją, próbuje bowiem wydobyć się z rozpaczy. Ta próba przepracowania żałoby zmienia się na oczach czytelników w literaturę.
W kręgu Stanisława Ossowskiego to projekt naukowy realizowany przez Wydział Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Jego celami są: dokumentacja dorobku Ossowskiego i jego środowiska, badania nad twórczością i znaczeniem tego kręgu oraz publikacja niedrukowanych pism uczonego. Tom trzeci Dzienników jest szóstą książka powstałą w ramach projektu. Dzienniki Stanisława Ossowskiego, wydawane ponad pół wieku po jego śmierci, obejmują niemal całe życie autora, wplecione w historię Polski. Pisane były, z przerwami, od 1905 do 1963 roku. Są zbiorem zapisków z życia codziennego, wojen i podróży, obserwacji środowiskowych, notatek z lektur i przemyśleń; łączy je uważność i refleksyjność. Stanowią materiał do biografii intelektualnej Ossowskiego i źródło do historii życia umysłowego w Polsce. Bogaty aparat naukowy ułatwia zrozumienie zapisków i umieszcza je w kontekście ludzi, miejsc i czasów. Tom I obejmuje lata 1905-1939, tom II 1939-1940, tom III 19491-963.
Kiedy w 1991 roku znana węgierska psycholożka Alaine Polcz opublikowała swoje wspomnienia, potwierdziło się wszystko to, o czym przez ostatnie pięćdziesiąt lat spekulowano i snuto domysły. Opinia publiczna w końcu usłyszała o horrorze kobiet uwięzionych na linii frontu w ostatnich miesiącach drugiej wojny światowej: głodzie, spaniu w piwnicach, nędzy, brudzie, wszach i chorobach, niecichnących ani na moment strzałach i regularnych gwałtach. O tym wszystkim, co nie mieściło się w podręcznikach i wzniosłych opowieściach. I o tym, co w nowym socjalistycznym państwie objęte było absolutnym tabu: przemocy seksualnej ze strony żołnierzy wyzwolicielskiej Armii Czerwonej. Koniec wojny, który zbiegł się z pierwszym rokiem jej nieszczęśliwego małżeństwa, pozostawił w Alaine Polcz, wówczas zaledwie dziewiętnastoletniej dziewczynie, duchową traumę i śmiertelną chorobę, a także poczucie wielkiego osamotnienia. Mimo tego Kobieta na froncie to portret osoby niezwykłego hartu ducha, z której wojenna gehenna wysysała chęć do życia, lecz nigdy nie odebrała człowieczeństwa, która szukała w sobie zrozumienia nawet dla oprawców, która całe późniejsze życie zawodowe poświęciła pracy z umierającymi i ich rodzinami i która przełamując zmowę milczenia, oddała sprawiedliwość cierpieniu wielu anonimowych kobiet.
Alaine Polcz (1922-2007) - węgierska psycholożka i pisarka. Urodziła się w Siedmiogrodzie, po wojnie wyemigrowała na Węgry. Od 1970 roku pracowała ze śmiertelnie chorymi dziećmi i ich rodzinami w budapeszteńskim szpitalu dziecięcym, zainicjowała także stworzenie pierwszego na Węgrzech hospicjum. Autorka ponad trzydziestu książek, głównie dotyczących terapii dziecięcej oraz tanatologii, jako prozaiczka zadebiutowała w 1991 roku, publikując Kobietę na froncie, wspomnienia dramatycznych przeżyć z czasu drugiej wojny światowej, które zostały uhonorowane na Węgrzech tytułem książki roku.
Dhaganhu ngurambang? Gdzie jest twój kraj? Burral. Miejsce narodzin, ta ziemia. Warraa-nha. Krzyczeć. Nuganirra. Serce uderza regularnie. Durrur-buwulin. Zawsze. Ngulagambilanha. Wracać do domu.Dwudziestokilkuletnia Autust wraca po latach z Wielkiej Brytanii do Australii na pogrzeb dziadka. Albert Gondiwindi wychował się w domu dla aborygeńskich chłopców założonym przez chrześcijańską misję. Oddzielony od rodziny, doskonale wiedział, czym grozi wykorzenienie. Całe życie tworzył słownik języka swojego ludu - Wiradjuri - i to z ułożonych alfabetycznie haseł zbudowana jest jego historia.Po jego śmierci, gdy na ziemię Gondiwindich wjeżdżają buldożery, słownik Alberta staje się dla jego dzieci i wnuków niczym testament. Jest ich łącznikiem z przeszłością, dowodem istnienia, wezwaniem, by zachować pamięć, nadzieją, że jeszcze nie wszystko stracone.Plon to powieść totalna. Autorka opowiada w niej historię swojego ludu, mierzy się z barbarzyństwem i krzywdami, jakich zaznali jej należący do rdzennych Australijczyków przodkowie. To jedna z najgłośniejszych książek australijskich ostatnich lat, nagrodzona prestiżową Nagroda im. Miles Franklin."Powieść Winch jest subtelna i pełna siły. To złożona, świetnie skonstruowana książka - zarówno opowieść, jak i świadectwo. "Plon" odzyskuje historię, która nigdy nie powinna była zostać zapomniana." "The Guardian""Druga książka Winch, która w Australii już stała się bestsellerem, to trzeźwe spojrzenie na doświadczenia rdzennych mieszkańców tego kraju i na to, jak historia odciska się na kolejnych pokoleniach." "Booklist""Sugestywna, błyskotliwa książka. Świadectwo tego, jak wielka jest ocalająca moc języka i jak niszczące mogą być skutki jego utraty." "Wall Street Journal""Iskrząca się szczodrością, poetycka proza. Niesamowita opowieść o okrucieństwie, wykorzenieniu, miłości i przetrwaniu." Jury Nagrody Literackiej Premiera Australii"W tej odważnej poetyckiej opowieści o nadziei i odzyskiwaniu tożsamości Winch przedefiniowuje Australię." "Sunday Times"""Plon" wyjątkowo i mocno pokazuje, jak rewolucyjne może być przejście z języka importowanego na rdzenny. Niezwykle ambitna książka, zarówno pod względem estetycznym, jak i etycznym. Niech jej lektura wyda plon mądrości." Maria Takolander, "The Saturday Paper""Kolejna świetna i fascynująca powieść, która rzuca światło na złamane serce Australii." Juliet Rieden, "Australian Womens Weekly"""Plon" to dzieło wielkiego talentu. Hipnotyzuje liryzmem, zestawia potworność z nadzieją, oferuje szczere spojrzenie na relacje rodzinne, kraj i historię. To powieść, którą należy smakować, rozkoszować się nią w słońcu w zimowy dzień, a potem się nią dzielić - z jak największą liczbą ludzi!" Madelaine Dickie, "National Indigenous Times"""Plon" to powieść o nadziei i ocaleniu. Winch wyraziście pokazuje, jak Aborygeni są ignorowani i wykorzystywani, jak depcze się ich kulturę - ale zakończenie daje otuchę." Buzzfeed"Niektóre opowiadania Winch są podszyte humorem, w tej powieści tego nie ma, to o wiele poważniejsza rzecz niż poprzednia. Choć jednak styl autorki stał się bardziej skomplikowany, jej proza nie straciła żywości. Zachwycająco elegancka i mocna druga książka." Melanie Kembrey, "Sydney Morning Herald""Ludy, języki i przyrodę Australii przez lata z rozmysłem tępiono. Winch bierze na warsztat tragiczną historię tego wielkiego kraju, odzyskuje ją i daje jej pełne wdzięku świadectwo. Słownik języka ludu Wiradjuri przenosi nas w czasie. Birrabuwawanha - wracamy. "Plon" to świetna powieść - i pełna nadziei." Joy Williams
Świat Formuły 1, jakiego jeszcze nie znałeś! Ukryty stetoskop przykładany do maszyny tankującej, wojskowe systemy szyfrowania wprowadzone w obawie przed szpiegami czy kombinezony przygotowane przez Europejską Agencję Kosmiczną… Tam, gdzie o wyniku decydują ułamki sekund, każda nowinka może być na wagę złota. Marc „Elvis” Priestley przez blisko dekadę pracował jako mechanik McLarena i był częścią wielkiego świata Formuły 1. Imprezował z Schumacherem, Räikkönenem i innymi kierowcami. Był naocznym świadkiem wojny między Hamiltonem i Alonso. Za swe wybryki kilka razy o mało nie wyleciał z pracy. Musiał odejść z F1, żeby o tym wszystkim opowiedzieć. Poznaj sekretny świat królowej motorsportu i dowiedz się, co naprawdę dzieje się za kulisami padoku, gdzie wstęp mają tylko nieliczni. Pracować ciężko, imprezować ostro – tak wygląda Formuła 1 bez cenzury we wspomnieniach mechanika McLarena. Kosmiczny profesjonalizm w garażu, a po pracy szaleństwa i skandaliczne wybryki. Do jak brudnych zagrywek mogą uciekać się najlepsi kierowcy świata i jak dziko bawili się odpowiedzialni za ich samochody mechanicy? „Elvis” barwnie i ze swadą opisuje niewiarygodne kulisy tego wielkiego sportu i biznesu. Mikołaj Sokół,dziennikarz i komentator F1 w ELEVEN SPORTS Historie prawdziwe, nie z telewizorów i oficjalnych prasowych komunikatów, o żywej Formule 1 i ludzkim obliczu legend oraz tych, którzy w cieniu budują te legendy. To nie są PR-owe bajki o lepszym, niedostępnym dla nas świecie, lecz opowieści o rzeczywistości. Bo nawet tam, w miejscu nadzwyczajnym, życiem kierują zwyczajne prawidłowości. Pośród blichtru i wspaniałości przewijają się ludzkie historie o wzlotach i upadkach, zwycięstwach i porażkach, wspaniałomyślności i małostkowości. Oto prawdziwa Formuła 1! Cezary Gutowski, dziennikarz motoryzacyjny Sukces jednego kierowcy Formuły 1 to efekt hektolitrów wylanego przez setki ludzi potu. Wylewał go także autor, będący w centrum wydarzeń najbardziej skandalicznego sezonu XXI wieku. Przyłóżcie ucho do ścian garażu zespołów F1 razem z Priestleyem, a nie pożałujecie. Filip Kapica, komentator F1 w ELEVEN SPORTS Elvis opowiada, co w garażu zespołu Formuły 1 robią stetoskop, diamenty, Europejska Agencja Kosmiczna i koperty z pieniędzmi. Pisze, jaki był Hamilton, gdy jeszcze nikt mu się nie kłaniał, a swoje padokowe życie mechanika wspomina, jakby to był scenariusz Jackassa. On nie klęka przed Formułą 1, przeciwnie – w jego książce jest ona ludzka i pełna niedoskonałości. A i tak kocha się ją całym sercem. Aldona Marciniak, „Przegląd Sportowy”
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?