W tym dziale zapraszamy naszych Czytelników po ciekawą i inspirującą lekturę na tematy związane z urodą i dbaniem o nią. Polecamy mnóstwo poradników z zakresu odżywiania, sportu i różnorakich diet. Nie od dziś wiadomo, że dobre nawyki żywieniowe, utrwalone jeszcze w dzieciństwie, uchronią nas przed konsekwencjami złej diety, która jest kluczowa w zdrowym wyglądzie. Polecamy książki o urodzie: jak o siebie dbać, medycyna estetyczna, naturalne piękno, zdrowy styl życia, pielęgnacja ciała, naturalne sposoby na zdrowy i piękny wygląd. Zbiór wskazówek i prostych przepisów ułatwi codzienne wybory. Polecamy książki znanych autorów: Michała Tombaka, Magdaleny Makarowskiej, Andreasa Moritza czy Ewy Dąbrowskiej.
Jedzenie to dla większości osób wielka przyjemność. Jest nie tylko niezbędne nam do życia, ale dostarcza również ważnych dla naszego organizmu składników odżywczych. Niektórym pomaga radzić sobie z emocjami, stresem, radością, a nawet nudą. Zdarza się jednak, że zbyt częste sięganie po kolejne przekąski może doprowadzić do poważnej choroby, jaką jest uzależnienie od jedzenia. Niepohamowany apetyt, brak kontroli przyczynia się również do powstania nadwagi czy otyłości.
Autorka sama kiedyś była nałogowcem i przejadała się. Od kilkudziesięciu lat zajmuje się doradztwem i prowadzi seminaria, pomagając ludziom przejąć kontrolę nad uzależnieniem od jedzenia. Dzięki swojemu doświadczeniu i uporaniu się z własnymi nałogami Riley wnosi do publikacji zrozumienie procesu uzależnienia i wspiera tych, którzy mają z tym problem.
Jeśli utknąłeś w cyklu napadów jedzenia i nieskutecznych diet, przez większość dnia myślisz o jedzeniu i odczuwasz winę z powodu tego, co i w jakiej ilości spożywasz, a ponadto zadręczasz się swoją wagą - to idealnie trafiłeś - ta książka jest w sam raz dla Ciebie. Zamiast oferować Ci kolejną „cudowną” dietę prezentuje, jak możesz zmienić swoje podejście do jedzenia. To w nim tkwi klucz do osiągania wymarzonej wagi bez spartańskich głodówek.
Sposób proponowany przez Autorkę polega na ograniczeniu ilości posiłków i nie przejadaniu się. To takie proste, a zarazem niezwykle skuteczne! Zamiast spożywania całej porcji śniadania czy obiadu, nałóż sobie na mniejszy talerz połowę porcji. Tym samym sprytnie zmylisz oko i oszukasz swój umysł. Zastosuj wiele różnych sposobów, które pomogą Ci pokonać ten nałóg. Po raz pierwszy od bardzo dawna będziesz w stanie zaspokoić głód nie wywołując jednocześnie wyrzutów sumienia.
Poznaj lepszą i skuteczniejszą alternatywę dla diety MŻ
Czy czujesz, że czas odbija na Tobie piętno? Czy ciało wydaje Ci się mniej sprawne niż przed kilku laty? A może odczuwasz ciągłe zmęczenie tak różne od dawnego entuzjazmu? Upływające dni, miesiące i lata nie muszą oznaczać ciągłego starzenia się duszy i ciała. Procesy te możesz nie tylko powstrzymać, ale i odwrócić. Wszystko za sprawą porad zawartych w tej książce.
Lumira, rosyjska szamanka i uzdrowicielka, czerpiąc z bogatego źródła rosyjsko-kazachskiej tradycji, rozwinęła skuteczną metodę samouzdrawiania i samoodnowy przeznaczoną specjalnie dla ludzi Zachodu. Możesz z niej skorzystać jeśli naprawdę chcesz być młody, zdrowy i szczęśliwy oraz cieszyć się długim życiem.
Pomoże Ci w tym mnóstwo prostych ćwiczeń i porad, które będziesz mógł samodzielnie zastosować przez co zregenerujesz cały organizm, zarówno od wewnątrz jak i od zewnątrz. Opracowany przez Autorkę program zawiera specjalne techniki do odnowy Twojego ciała m.in. włosów, skóry czy układu pokarmowego. Umożliwiają one dotarcie do Twoich komórek i wpłynięcie na kod DNA. W ten sposób proces starzenia zostanie zatrzymany, a Twoje siwe włosy znikną, skóra odzyska elastyczność, zmarszczki się spłycą, zbędne kilogramy spadną, a wszystkie organy zostaną zregenerowane bez szkodliwych substancji chemicznych.
Już wkrótce zobaczysz, jak Twoi znajomi entuzjastycznie zaczną reagować na Twój wygląd i samopoczucie. Od razu Cię zapytają, czy właśnie wróciłeś z urlopu czy byłeś w salonie piękności.
Marzenie o młodości już dziś może stać się rzeczywistością.
Wybrany fragment książki
Moja droga ku sobie samej
Moim duchowym imieniem jest Lumira. Doczesne życie rozpoczęłam w 1968 roku w Kazachstanie, w znaku Wagi, znajdującej się pod wpływem planety Wenus. Wenus odpowiada za miłość i harmonię. Nadaje ona życie uczuciom, piękno ciału i blask młodości. Wnosi w ludzki byt harmonię, pokój i przyjemności. Drgania tej planety, które wpływały na mnie od chwili narodzin i coraz bardziej popychały ku istocie mnie samej, odczuwałam silnie już w dzieciństwie. Poprowadziły mnie do poszukiwań prawdy, mojej wewnętrznej ojczyzny, duchowych korzeni i prawdziwej tożsamości.
Istnieje wiele duchowych istot i sił, które towarzyszą mi przez całe życie i uczą - niewidoczne dla innych, zupełnie oczywiste i realne dla mnie. Przede wszystkim babuszka Aleksandra, moja babcia. Ona wykształciła mnie na szamankę, którą nadal jestem. Ta edukacja jest zupełnie inna niż wszystkie, bo gdy się naprawdę zaczęła, moja babuszka opuściła już swoje fizyczne ciało i przyszła do mnie jako duch. Z duchowego świata instruowała mnie w zakresie szamańskiej nauki i praktyki, i prowadziła również w mojej pracy. Robi to do dziś, chociaż już nie tak intensywnie i nieprzerwanie. Pozostawia mnie teraz, bym mogła iść swoją drogą i daje przestrzeń, bym mogła rozwinąć własne doświadczenia.
Wcześniej jej wskazówki były dla mnie prawami i kiedy nie podążałam za nimi, tak jak ona to sobie wyobrażała, odczuwałam to natychmiast na własnej skórze. Innymi słowami: czułam się podle, czasami naprawdę chorowałam. Jak mówi się w moim kraju, moja nauczycielka nie zostawiała mi dużo czasu na dłubanie w nosie.
Musiałam się starać, na ile starczało mi sił i częściej niż się chciało, odrabiałam dodatkowe zadania..
Mój czas nauki jeszcze nie dobiegł końca, ponieważ uczę się nieprzerwanie: przez życie, którym żyję i dzięki moim klientom oraz uczniom, którzy do mnie przychodzą.
MOJE UPOWAŻNIENIE
Babcia nauczyła mnie, że jako szamanka jestem zobowiązana wobec swojego świata, i moim zadaniem jest prowadzenie wszystkiego, co do tego świata należy, ku miłości i jedności. Jednak jako szamanka jestem bezsilna, jeśli nie otrzymam upoważnienia do uzdrawiania. Wtedy nie jestem w stanie uzdrowić niczego ani nikogo. To znaczy, że jeśli naprawdę chcesz i jesteś gotowy zmienić swoje życie, wezmę cię za rękę i poprowadzę w nowy wymiar bytu. Ale jeśli sam w głębi serca tego nie zapragniesz, każda pomoc będzie bezskuteczna. Wtedy szamańska medycyna, którą oferuję, zacznie działać bardzo słabo lub nawet wcale.
Wewnętrzna gotowość, by zmienić siebie samego i własne życie, powinna znajdować się w centrum twojej uwagi. Daje mi ona upoważnienie nie tylko jako uzdrowicielce i nauczycielce, która poprowadzi cię za pośrednictwem tej książki do celu, ale przede wszystkim upoważnienie dla ciebie, które pozwoli ci na osiągnięcie celu. Poza tym twoja gotowość też nie jest bez znaczenia dla duchowego świata, który dzięki niej będzie cię wspierał we wszystkich działaniach.
Gdy moja babcia jeszcze żyła, uczyła mnie, by stale pozostawać w kontakcie z naturą. Latem odbywałyśmy wspólne wycieczki w dziewiczą kazachską naturę i przygotowywałyśmy nasze posiłki nad ogniskiem. Najczęściej była to kasza jaglana i perłowa wzbogacona jakimiś warzywami i ziołami. Także dziś jeszcze gotuję te proste posiłki i zawsze zyskuję dzięki temu silne połączenie z moją babuszką i z kazachską ziemią, na której czułam się chroniona,
bezpieczna i kochana. Mimo że połowę swojego życia spędziłam w Niemczech, wewnętrzna więź z moją azjatycką Ojczyzną pozostaje nieprzerwana.
Kiedy miałam dziesięć lat, przeprowadziłam się wraz z rodzicami na Ukrainę, do portowego miasta Odessa. Tu rozpoczęła się moja bardziej świadoma mistyczna podróż pełna magii, rytuałów, wyroczni, równoległych światów, duchów i sztuki uzdrawiania. Przeżyłam jednak również wiele rozczarowań, duchowych i cielesnych, zranień, oderwania i kłamstw. Dzisiaj wiem, że były to konieczne sprawdziany, dzięki którym mogłam pójść swoją drogą.
Kiedy w wieku 21 lat wyemigrowałam do Niemiec, potrafiłam już całkiem dobrze „czytać"w ludziach. Mogłam wskazać dowolnej osobie jej ukryte pragnienia i problemy, czy to natury zdrowotnej, czy psychicznej. Byłam także w stanie poprzez moje dłonie po-strzec i wyrównywać energię aury i czakr.
W Niemczech zaczął się dla mnie bardzo trudny czas. Miłość, bezpieczeństwo, tożsamość, korzenie i Ojczyzna - wszystko, co w oczywisty sposób miałam w swoim starym domu, musiałam tu na nowo z trudem wypracować. Rozpoczęłam poszukiwania siebie samej w obcym świecie.
3000 lat temu ludzie nie mieli współczesnych lekarzy i specyfików leczniczych, którymi dysponujemy obecnie. Sięgali oni wtedy do natury i odnajdywali w niej leki, które doskonale radziły sobie z wszelkimi dręczącymi ich dolegliwościami. Dzisiaj wiele spośród tych środków leczniczych odeszło w zapomnienie. Jest jednak taki, którego niekwestionowana skuteczność wygrała walkę z nieubłaganie upływającym czasem. To mumio.
Jest ono najpotężniejszym spośród znanych leczniczych biostymulatorów. Nic dziwnego, że konwencjonalni lekarze i naukowcy poświęcają swój czas na zbadanie fenomenu tej niepozornej z wyglądu substancji. Tym bardziej, że oszałamia nie tylko działanie tego środka, ale również ilość jego potencjalnych zastosowań.
Z tej książki dowiesz się, jak można stosować mumio w celu wyeliminowania schorzeń żołądka i jelit. Autor wyjaśnia, jak ten specyfik wpływa na stan kości, wspomaga gojenie się ich złamań i likwiduje osteoporozę. Podpowiada również, dlaczego po mumio powinny sięgnąć osoby mające problemy z oskrzelami, cierpiące z powodu hemoroidów, bądź pragnące wzmocnić potencję. Sporo miejsca poświęcono również zastosowaniu zewnętrznemu tego środka.
Autor rozprawia się z mitami dotyczącymi mumio oraz wyjaśnia pochodzenie tego specyfiku, proces jego pozyskiwania i oczyszczania. Podaje dokładny skład chemiczny mumio i odpowiada na pytanie, czemu ma ono tak dużą skuteczność. Instruuje również, jak samodzielnie przygotować z niego optymalny lek.
Mumio – pradawne panaceum na współczesne choroby.
Wybrany fragment książki
Jednym z najciekawszych i jednocześnie naj mniej znanych naturalnych lekarstw pocho dzących z Azji Środkowej jest bez wątpienia mumio. Fakt, że tak niewiele o nim wiemy, wcak nie świadczy o tym, że nie jest ono warte zainteresowania. Ta naturalna substancja ma bowierr niezwykłe właściwości lecznicze, mimo iż dopiero niedawno zostały one dostrzeżone. Stało się tak dzięki publikowaniu na coraz większą skalę, głównie w języku rosyjskim, naukowo potwierdzonych wyników badań dotyczących skuteczności działania mumio. Także w Indiach za sprawą coraz nowocześniejszych metod badawczych możemy poznać tajemnicę naturalnego skarbu z gór.
Od wielu lat wokół mumio krążą niezliczone legendy. Wiadomo, że bardzo trudno je uzyskać, a przy produkcji zachować wszystkie jego oryginalne właściwości. Z powodu braku ustalonych standardów wytwarzania leku, jego jakości czy składu, mumio zyskało złą sławę i straciło zaufanie nie tylko lekarzy medycyny naturalnej, lecz także pacjentów. Nie bez znaczenia były również wpływy polityczne bądź spowodowane wyłącznie chęcią zysku produkcje podróbek lub leku marnej jakości.
Do Europy Zachodniej mumio dotarło poprzez repatriantów. Właśnie dzięki nim mumio może być pomocne w tych przypadkach, gdzie tradycyjna medycyna zawodzi.
Słowo mumio oznacza chronić organizm przed chorobami; w języku staroperskim mum znaczy wosk.
Zapewne wielu Europejczykom wyraz mumio kojarzy się z egipską mumią bądź z proszkiem z mumii - lekarstwem z czasów starożytnego Egiptu (Mumia vera aegyptiaca), które wytwarzano z rozdrobnionych na proszek mumifikowanych ciał ludzkich, żywicy, asfaltu i ekstraktu z cedru, i które miało właściwości tamujące krew.
Mumio określa się inaczej w zależności od kraju czy regionu. W każdym języku nawiązuje się do tego, w jakiej postaci ono występuje. Są to określenia w mniejszym lub większym stopniu opisujące substancję, która wydostaje się z gór. W Indiach mumio znane jest pod nazwą shilajit i zajmuj ważne miejsce wśród leków medycyny ajurwedy skiej. Z kolei w Birmie mumio określa się nazw kao-tun, co dosłownie oznacza krew góry. W pc łudniowosyberyjskim regionie gór Ałtaj nazyw się je barachschin, co oznacza olej z gór. Na terę nie Tybetu, Mongolii oraz Zabajkala (na wschó od jeziora Bajkał) używa się terminu brogshaur czyli sok gór. W Iranie i Iraku można spotkać si z nazwą arakul dshibal, co dosłownie tłumacz się jako pot góry. W regionach Kazachstanu, Uz bekistanu, Kirgistanu, a także w większości by łych republik Związku Radzieckiego nazywa się j po prostu mumio.
W każdym z tych krajów można znaleźć dawne niekiedy dość mistycznie brzmiące teksty opisu jące skuteczność leczenia mumio. Zarówno w le gendach, jak i w literaturze fachowej natrafiam; na informację o tym, że najbardziej rozpowszech nionym sposobem użycia mumio jest stosowanii go wraz z miodem. Jego dodatek spełnia zadani* tak praktyczne, jak i terapeutyczne. Z jednej stro ny bowiem likwiduje specyficzny smak mumie z drugiej - lecznicze działanie mumio i miodu zo staje połączone.
Pradawni faraonowie uważali olej palmowy za święte pożywienie. Skąd taka fascynacja pozornie przeciętnym produktem? I jakim cudem jego popularność przetrwała tyle stuleci? Odpowiedź znajdziesz w tej książce.
Już podczas pierwszego kontaktu z olejem palmowym każdy zauważy, że łączy on w sobie wiele korzyści – znakomity smak, zapach i możliwość rozgrzewania go do bardzo wysokich temperatur. Nie są to jednak jego najcenniejsze zalety.
Jak wykazują najnowsze badania, może skutecznie przeciwdziałać wielu powszechnym chorobom! Poprawia krążenie krwi w organizmie i zapobiega wystąpieniu schorzeń serca. Zabezpiecza przed rakiem, wzmacnia odporność oraz zwiększa wchłanianie witamin i najważniejszych składników odżywczych. Olej palmowy może korzystnie wpłynąć na poziom cukru we krwi oraz wspomóc funkcjonowanie wątroby. Co więcej, wzmacnia kości, zęby i poprawia wzrok. Ostatnimi czasy naukowcy skupili się na jeszcze innej, bardzo ważnej właściwości tego specyfiku. Jako największe naturalne źródło korzystnych dla zdrowia tokotrienoli stabilizuje on komórki i tkanki wskutek czego zapobiega wystąpieniu zmian nowotworowych. Z kolei dzięki właściwościom ochronnym przed niszczącym działaniem utleniania lipidów, pomaga zapobiegać przedwczesnemu starzeniu i zapobiega wystąpieniu chorób neurodegeneracyjnych.
Trudno znaleźć podobnie wszechstronny środek gwarantujący długie i pozbawione chorób życie. Sięgnij po olej palmowy i obierz kurs na zdrowie!
Wybrany fragment książki
Prawda na temat tłuszczów
TŁUSZCZ JEST DLA CIEBIE DOBRY
Wbrew powszechnej opinii, tłuszcz nie jest jakąś obrzydliwą bestią, czyhającą w naszym pożywieniu tylko po to, by nam zaszkodzić. To bardzo cenny, a nawet niezbędny element odżywczy. Krótko mówiąc, tłuszcz jest dla ciebie dobry. Odżywia ciało i pomaga chronić cię przed chorobami.
Wszystkie naturalne tłuszcze są korzystne. Mimo to dobre tłuszcze mogą stać się złymi, jeśli są przerabiane przez człowieka albo spożywane w nadmiernej ilości. Niektóre tłuszcze są bardziej korzystne od innych. Niektóre mogą być spożywane w większej ilości niż inne. Niektóre muszą być konsumowane w równowadze z innymi. Niektóre tłuszcze, te przerobione albo stworzone przez człowieka, nie powinny być spożywane w ogóle. Problem tkwi w tym, że często jesteśmy zdezorientowani i nie potrafimy stwierdzić, które są które.
Propaganda marketingowa i media mają ogromny wpływ na nasze postrzeganie dietetycznych tłuszczów i często to postrzeganie zaburzają. Jesteśmy nakłaniani do zredukowania spożywanych tłuszczów do niezbędnego minimum dla ogólnego zdrowia i w celu zrzucenia zbędnych kilogramów. W dodatku, część tłuszczów jest przedstawiana jako korzystna, a inna - jako niekorzystna. Nasycone tłuszcze, w tym olej palmowy, zbierają największą krytykę i są obwiniane za właściwie każdy problem zdrowotny, jaki dotyka ludzkość. Wielonienasycone oleje o* ślinne jak margaryna i tłuszcz roślinny do pieczenia są z kolei wychwalane jako „dobre" tłuszcze. Prawda jest jednak takaj że większość tłuszczów nasyconych, a przede wszystkim olejl palmowy, jest najzdrowsza. W przeciwieństwie do nich, wielaf wielonienasyconych tłuszczów jest tak bardzo chemicznie prze-4 robionych i odległych od swoich naturalnych właściwości, że] mogą okazać się poważnym zagrożeniem dla zdrowia.
Występujące naturalnie tłuszcze, które zostały poddane najmniejszym przeróbkom i modyfikacjom jak to tylko możliwe,; są najzdrowsze bez względu na to, czy są nasycone czy nienasycone. Ludzie żyjący na przestrzeni poprzednich wieków i prowadzący przeróżne style życia spożywali naturalne tłuszcze, a nie doświadczali problemów zdrowotnych, jakie dotykają nas w dzisiejszych czasach. To nie te tłuszcze są źródłem problemów.
Tłuszcze są tak naprawdę niezbędnymi składnikami odżywczymi, na których organizm polega, by utrzymać się w dobrym zdrowiu. Potrzebujemy tłuszczu w naszej diecie. W warunkach naturalnych prawie każde pożywienie w jakimś stopniu zawiera tłuszcz. Odpowiednia jego ilość jest niezbędna do prawidłowego trawienia i przyswajania składników odżywczych.
Tłuszcze spowalniają przemieszczanie się pożywienia przez żołądek i układ trawienny. Dzięki temu pożywienie może przez dłuższy czas być poddawane działaniu kwasów żołądkowych i enzymów trawiennych. W konsekwencji, więcej składników odżywczych, a szczególnie minerałów zwykle mocno przywiązanych do innych składników, może być uwolnionych i przyswojonych przez organizm.
Diety niskotłuszczowe są tak naprawdę szkodliwe, ponieważ nie pozwalają na dokładne trawienie i redukują przyswajanie składników odżywczych. Wapń, na przykład, wymaga obecności tłuszczu do prawidłowego przyswojenia. Dlatego właśnie diety niskotłuszczowe niosą wysokie ryzyko osteoporozy. To ciekawe, że bardzo często unikamy tłuszczów jak to tylko możliwe i jemy produkty niskotłuszczowe, w tym niskotłuszczowe mleko w celu dostarczenia wapnia, ale przez to, że zawartość tłuszczu w mleku jest zredukowana, wapń nie może zostać prawidłowo przyswojony. To zwykle jeden z powodów sprawiających, że niektórzy ludzie cierpią na osteoporozę, pomimo że piją dużo mleka i biorą suplementy diety zawierające wapń.
Tłuszcz jest też niezbędny do przyswajania witamin rozpuszczalnych w tłuszczu. Należą do nich witaminy A, D, E, K, a także ważne składniki odżywcze pochodzenia roślinnego i antyoksy-danty, jak beta-karoten. Zbyt mała ilość tłuszczu w diecie może prowadzić do niedoboru tych składników.
Spożywanie zbyt dużej ilości tłuszczu jest mniejszym problemem niż spożywanie go w zbyt małej ilości. Jesteśmy zawsze nakłaniani do redukowania spożywania tłuszczów z powodu powszechnej opinii, że powodują otyłość. To nie tak. Ostatnie badania pokazują, że przy spożyciu tej samej ilości kalorii traci się więcej kilogramów na diecie średnio- i wysokotłuszczowej, niż na niskotłuszczowe]'.
Ilość tłuszczu w diecie jest zróżnicowana na całym świecie. Niektórzy spożywają go dużo, a inni - relatywnie niewiele. W wielu dietach tradycyjnych ludów, takich jak Eskimosi, Indianie z regionów amerykańskich stepów, a także afrykańscy Masajowie, tłuszcz na przestrzeni wieków stanowił do 80 proc. spożywanych przez nich kalorii (i w ogromnej większości był to tłuszcz nasycony). U niektórych ludów wysp Australii i Oceanii spożycie tłuszczu stanowiło do 60 proc. konsumowanych kalorii i w większości był to tłuszcz kokosowy, czyli ponownie tłuszcz nasycony1. Pomimo że ludy te spożywały duże ilości tłuszczu, a był to naturalny i nieprzetworzony tłuszcz, współczesne dolegliwości, takie jak choroby serca, cukrzyca czy rak, były wśród nich nieobecne.
Każdy związek jest wielką mieszanką różnych uczuć zarówno tych pięknych jak radość, szacunek, troska o drugą osobę oraz tych trudnych, jak zazdrość, gniew czy obojętność. W buddyzmie właśnie te negatywne emocje są podstawą rozwoju związku, to je w końcu przekształcamy w mądrość i prawdziwą miłość. Im szybciej takie uczucia zrozumiesz, tym bardziej optymistycznie możesz patrzeć w przyszłość. Autor ? Matthias Ennenbach - od 20 lat pomaga uzdrawiać relacje w związkach wykorzystując buddyjskie mądrości. W swojej codziennej pracy łączy ze sobą teorię i praktykę zaczerpniętą z nauk Dalekiego Wschodu z psychoterapią świata Zachodu. Dzięki jego radom nauczysz się rozpoznawać swoje uczucia i będziesz mógł określić te, które stanowią najczęstszą przyczynę konfliktów w związku. Wszystkie emocje są w nas i do nas należą. To my sami je tworzymy i jesteśmy w stanie je kontrolować. Autor przedstawia metody, które pomogą Ci uniknąć zbędnych napięć. W książce znajdziesz konkretne ćwiczenia i techniki, dzięki którym staniesz się niezależny od zewnętrznych bodźców i unikniesz związanych z nimi niepotrzebnych emocji. A gdy pojawi się problem w Twoim związku zadbasz o to, aby go rozwiązać. Prawdziwe partnerstwo jest oparte na wspieraniu, zaufaniu i miłości. Będąc w związku możesz czuć się naprawdę wolny. Wielowiekowe mądrości buddyjskie są aktualne do dziś i teraz sam możesz z nich czerpać ogromną wiedzę i doświadczenie. Stwórz szczęśliwy związek.
Wybrany fragment książki
Co jest sensem naszego życia?
Pytanie o sens życia często nam umyka, ucieka, przemija. Dlaczego tak się dzieje? Czy to pytanie jest zbyt trudne? A może odpowiedź na nie zbyt zależy od nastroju czy fazy życia i zbyt często się zmienia? A może na to pytanie w ogóle nie da się odpowiedzieć?
Tenzin Gjaco, Dalajlama XIV, odpowiedział na pytanie o sens życia. Uważa on, że sens życia polega na tym, aby być szczęśliwym.
I nic więcej. Ale jednocześnie nie mniej.
Wielu z nas może na przykład bardzo szybko wywołać w sobie wyraźną reakcję złości, i to nawet jak na komendę. Uczucie złości możemy też w sobie dość długo utrzymywać. Jednak zdolności do tego, aby na własne życzenie wywołać i utrzymywać w sobie uczucie szczęścia, wielu z nas nie posiadło, nie nauczyło się lub w ciągu dorosłości zupełnie ją zatraciło. A mamy na to prawdziwe zapotrzebowanie.
Szczęście indywidualne czy wspólne?
Wielu z nas, a może nawet wszyscy, kojarzy z wyobrażeniem sobie szczęśliwego życia także istnienie siebie w szczęśliwej parze, w szczęśliwym związku. Szczególnie interesujące wydaje się być popatrzenie z pewną dokładnością i uważnością na to, jak nasze indywidualne szczęście pasuje i łączy się w całość ze szczęśliwym życiem w parze z drugim człowiekiem.
Istnieje niewiele buddyjskich książek o tym, jak podejść do zagadnienia dotyczącego kwestii, jak możemy stać się szczęśliwi w parze z drugim człowiekiem. Często centrum naszej uwagi leży jednak raczej w indywidualnym poszukiwaniu szczęścia, wolności lub inspiracji. Z drugiej strony odnajdujemy w buddyjskim obrazie świata przekonanie o nierozerwalnej jedności wszelkich istot. Z tego powodu powstaje sprzeczność pomiędzy naszymi staraniami dla nas samych a staraniami dla związku, w którym jesteśmy, co do tego, jak wspólnie podążać drogą ku szczęśliwej wolności.
Niniejsza książka jest kierowana do ludzi pozostających w różnych formach związków. Jej intencją jest wspieranie zarówno singli, ludzi o krótkim stażu w związku, jak także pozostających w związkach już od wielu lat, małżeństw, związków pozamał-żeńskich, każdej formy stosunków międzyludzkich w tym, aby pozostawali i czuli się związani, ciesząc się wolnością.
Atmosfera pobudzenia i nieporozumienia
Inspiracja do powstania tej książki nadeszła z wielu różnych źródeł. Podstawowe znaczenie miały zarówno kojące doświadczenia z konkretnych praktyk buddyjskiej psychoterapii par, rodzin, jednostek i grup, jak i wiele osobistych doświadczeń i takich samych rozmów z różnymi ludźmi wszelkich kultur.
Bardzo silny wpływ na tę książkę miała zwłaszcza praca buddyjskiej psychoterapii, w której łączyły się buddyjskie metody leczenia z zachodnimi metodami terapeutycznymi. Integracja ta przyczyniła się do praktycznej i efektywnej metody leczniczej, szczególnie, że dowiedzieliśmy się dzięki głębokiemu potraktowaniu spraw, że obie te tradycje i kultury: buddyjska i zachodnia, wykazują wiele podobieństw, które dają się w harmonijny sposób uzupełniać i łączyć w ciekawe kombinacje. Buddyjska psychoterapia używana jest zarówno w odniesieniu do osób szukających pomocy jako jednostki, jak i do par, rodzin i grup. Od wielu lat można było zebrać wiele pozytywnych doświadczeń na temat tego, jak pomocne mogą być nauki buddyjskie także dla ludzi będących w związku z drugą osobą, dla par.
Z tego powodu powstała pewna atmosfera pobudzenia także w rozmowach z kolegami wykonującymi zawody związane z pomocą społeczną, takie jak: psycholog, psychoterapeuta, pielęgniarz, psychiatra, fizjoterapeuta, doradca wszelkiego typu, itd.
Z jednej strony niektórzy z nich mają już jakieś wyobrażenie na temat tego, jak pomocny może okazać się buddyzm dla par, z drugiej strony jednak istnieje wiele nieporozumień na tej płaszczyźnie. Funkcjonuje na przykład pewien stereotyp myślenia, że buddyzm może być negatywny, że stawia w całym zakresie ludzkie cierpienie na pierwszym planie życia. Czy powinniśmy informować pary, że i tak wszyscy ludzie na świecie przeżywają cierpienia? Byłaby to informacja pesymistyczna — a poza tym fałszywa. Także tym nieporozumieniem zajmiemy się głębiej, póki co krótka wzmianka, bo czasami jeden obrazek powie więcej niż tysiące słów: przypomnijmy sobie jakąś ulubioną figurkę Buddy. Czy opisalibyśmy wyraz twarzy Buddy jako cierpiący?
Kolejne nieporozumienie powstaje dla wielu ludzi prawdopodobnie w chwili, gdy dowiadują się, jak w buddyzmie obchodzimy się z emocjami. Stale pojawia się jakże prawdziwe pytanie: „Czy buddyści nie chcą uwolnić się od wszelkich swoich uczyć i trosk?". Także tu króluje stereotyp, że buddysta siedzi na poduszeczce do medytacji, ogolony na zero, z uśmiechniętym wyrazem twarzy i zamkniętymi oczami. Oczywiście siedzi sam. Czy jako buddyści musimy uwolnić nasze uczucia i troski? Jak mielibyśmy prowadzić nasz związek? Czy przypadkiem nie jest tak, że buddyzm, wolność i oświecenie wykluczają się przecież całkowicie z byciem w jakimś związku?
Buddyzm i namiętności
Wielu ludziom wydaje się, że buddyzm jest nauką, która przybliża nas do tego, aby wyzbyć się wszelkich namiętności. Gdyby tak było, stałoby się to dla większości ludzi jednak zbyt irytujące. Wobec tego życie osoby będącej buddystą nie dawałoby się zupełnie pogodzić z namiętnym życiem miłosnym. Dla wielu ludzi jednak obie te strony życia, buddyzm oraz namiętności wypływające z udanego związku, stawiane są wysoko w hierarchii wartości.
Nie ma potrzeby czuć się zmuszonym do podejmowania trudnego wyboru pomiędzy namiętnością a wolnością, który to w tej formie prawdopodobnie zupełnie nie jest potrzebny. Oczywiście istnieją ludzie, którzy na swojej drodze życiowej podejmują decyzje odwrócenia się i rezygnacji z partnerskiego związku i albo dalszą drogę przemierzają sami, czyli w pewien sposób podejmują się wyboru związku z samym sobą, albo poszukują wspólnoty klasztornej, co również może być rozumiane jako pewna forma związku.
Większość buddystów próbuje jednakże nauki buddyjskie wprowadzać w swoje życie nie jako mnich czy zakonnica, a jako zwykły człowiek prowadzący zwykłe codzienne życie. Próbują oni zintegrować te nauki z codziennością. Taka integracja, która miałaby zaowocować szczęśliwym połączeniem związku i wolności, przedstawia oczywiście często niełatwo dające się przezwyciężyć balansowanie na krawędzi. Ale żeby uprzedzić troszkę fakty: oczywiście zakresy buddyzmu, miłości i namiętności absolutnie się nie wykluczają. Jest wręcz odwrotnie: miłość należy do najbardziej i najsilniej leczących stanów ducha, do których wszyscy stale dążymy - oczywiście z ostrożną świadomością istnienia niebezpieczeństwa ze strony szkodliwego przywiązania czy przyzwyczajenia, którego kurczowo się trzymamy. Jednak właśnie poprzez wspomniane balansowanie na krawędzi otrzymujemy dającą wiele siły możliwość ćwiczenia, której możemy naprawdę dobrze użyć, aby się zrealizować na naszej drodze życia. Pomocne w tym jest odnalezienie drogi dokładnie pośrodku wydających się istnieć sprzeczności, czyli na poziomie uwalniającego związku i właśnie taką możliwość wskazują nam nauki buddyjskie.
Temat „uwalniająco związani" opisuje ważną płaszczyznę powstawania napięć, którą sami chcemy zbadać. Ta książka powstała między innymi z tego powodu, aby wspomnianą tematykę wpoić do naszej świadomości i być może przyczynić się do częściowego jej wyjaśnienia. Byłoby fantastycznie, gdyby można było w ten sposób rozwiać wątpliwości i wyjaśnić nieporozumienia dotyczące związków międzyludzkich.
Od ochoty do radości
Oczywiście możemy spędzić swoje życie na pogoni od ochoty do ochoty i znosić ciągle powracające cierpienia lub z nimi walczyć. Może na stałe przywrzeć do tego jednego wymiaru i skakać pomiędzy ochotą a cierpieniem tam i z powrotem. Albo możemy dążyć do tego, aby ten krąg przerwać, aby przeformatować ten wymiar.
Można zauważyć, że ochota na ogół jest wywoływana czymś z zewnątrz, podczas gdy radość może powstać w środku. Buddyjski cel polega na tym, aby osiągnąć większą niezależność od czynników zewnętrznych. W tym wypadku mogłoby to oznaczać, że aby aktywnie i samodzielnie troszczyć się o swoje odczuwanie radości, i w ten sposób pobudzać i wspierać własne zasoby, oraz mieć pewność, że one umożliwiają nam samodzielne wywołanie intensywnej radości w czasie i miejscu, w którym sobie tego zażyczymy. Mogłoby to między innymi oznaczać, że czynnik ochoty w naszym życiu zamieni się powoli w duże zasoby radości. Różnice pomiędzy ochotą a radością powinniśmy sobie sami dokładnie przemyśleć oraz rozważyć, dokładnie się im przyjrzeć i je zbadać, a nie ulegać zbyt szybko naszym spontanicznym skojarzeniom. Mimo to, także nasze szybkie przemyślenia i reakcje są w tej tematyce niezwykle ważne, ponieważ ujawniają one często wymiar naszych przyzwyczajeń i nawyków do wspomnianych pojęć i związanych z tym zakresów naszego życia.
Naturalna księga zdrowia to przewodnik po profilaktyce i leczeniu opartym na środkach dostępnych w naturze, np. roślinach leczniczych, preparatach ziołowych, kuracjach zgodnych z cyklem natury. Książka radzi, jak zdrowo się odżywiać i przeciwdziałać chorobom oraz jak się leczyć naturalnymi sposobami, z dala od chemii i sztucznych składników.
Chirurgia plastyczna jest działem medycyny o charakterze interdyscyplinarnym. Przedstawione w publikacji metody operacyjne znajdują powszechnie zastosowanie w chirurgii ogólnej, dziecięcej, ortopedycznej, twarzowo-szczękowej, traumatologii i w innych specjalnościach zabiegowych.
Książka przeznaczona jest dla chirurgów chcących się specjalizować w chirurgii plastycznej oraz lekarzy innych specjalności pragnących bliżej poznać ten dział chirurgii.
Zacznij patrzeć na wskazówkę wagi z dumą zamiast strachu. Już dziś możesz być dumna ze swojego ciała zamiast się go wstydzić. Zaufaj Dorocie Saneckiej - ona przeszła przez to, co Ty. I zwyciężyła w walce z nadwagą. Teraz pragnie pomóc w tym właśnie Tobie. Nie znajdziesz w tej książce kolejnych ?cudownych? diet, które w najlepszym wypadku nie pomogą schudnąć, a w najgorszym zrujnują Twoje zdrowie. Autorka nie oferuje Ci diety, lecz terapię. Terapię, której pierwszym punktem będzie szczera odpowiedź na tytułowe pytanie. Przyczyna Twojej otyłości lub nadwagi nie leży bowiem w Twoim ciele, lecz umyśle. Już dziś naucz się rezygnować z poczęstunków i odmawiać sobie łakoci. Już dziś podnieś swoją wartość w swoich własnych oczach. Już dziś przejmij pełną kontrolę nad swoim życiem!
W latach osiemdziesiątych katolicki zakonnik ojciec Romano Zago podczas pracy w jednym ze zgromadzeń w Rio Grande w Brazylii odkrył pewną ludową recepturę, która wykorzystywała Aloes drzewiasty (Aloe arborescens, gatunek najpopularniejszy w Brazylii) w walce z rakiem. W oparciu o ów ludowy preparat zakonnik opracował własną recepturę, którą zaczął stosować i zalecać w leczeniu raka oraz w profilaktyce tej choroby,
osiągając zaskakujące rezultaty. „Naturalny uzdrowiciel”, jak często bywa określany aloes, dzięki swym
zdolnościom adaptacyjnym wytrzymuje w warunkach, w których inne rośliny nie byłyby w stanie przetrwać. Od wieków przypisuje mu się cudowną siłę uzdrawiania z każdej choroby, a jego właściwości przeciwbólowe,
przeciwzapalne i antybakteryjne znane były już w starożytności. W liściach aloesu zawarte są witaminy A, C, E oraz z grupy B, a także sód, wapń, magnez, żelazo oraz inne cenne substancje…
Jeśli odczuwasz zmęczenie, ból czy wahania nastroju i nie możesz się ich pozbyć pomimo wielu starań, to prawdopodobnie jesteś jedną z wielu osób, które cierpią na zakażenie grzybicze, nawet o tym nie wiedząc. W wyniku ich inwazji możesz mieć bóle głowy, stawów oraz mięśni, depresję, raka, alergie pokarmowe, problemy trawienne i inne zaburzenia związane ze spadkiem odporności. Książka ta ujawnia jak przywrócić i utrzymać wewnętrzną ekologię organizmu potrzebną do jego prawidłowego funkcjonowania. Z niej dowiesz się także jak łatwo i niedrogo poprzez odpowiednie jedzenie uzyskać lepsze zdrowie i samopoczucie.
Donna Gates jest autorytetem z dziedziny dietetyki i autorką Diety Ekologii Ciała, o którego skuteczności przekonały się już tysiące osób. Łączy w nim starożytne mądrości ze współczesną nauką. Jej autorski program jest skuteczny w łagodzeniu objawów zmęczenia, uregulowaniu masy ciała oraz utrzymaniu witalności przez długie lata. Stanowi kompleksowy poradnik odżywiania, który świadomie wprowadzi radość jedzenia do Twojego domu, a przede wszystkim zagwarantuje zdrowie.
Dzięki tej publikacji nauczysz się jak wykorzystać siedem podstawowych i uniwersalnych zasad idealnej równowagi pokarmowej. Dowiesz się jak łączyć składniki aby pozbyć się z organizmu pasożytów i grzybów. Znajdziesz też plan posiłków z przepisami, tablice żywieniowe, a nawet listę zakupów.
Przywróć prawidłowy rytm swojego ciała.
Ośrodek Badań Handlu Ludźmi jest uniwersytecką placówką naukowo-badawczą, która została utworzona w 2006 roku przez profesora Zbigniewa Lasocika.
Powstanie Ośrodka było bezpośrednim następstwem realizowanego przez Katedrę Kryminologii i Polityki Kryminalnej IPSiR UW Projektu Handel ludźmi - zapobieganie i ściganie (2004-2006), finansowanego ze środków programu Prawo i Demokracja Ambasady Stanów Zjednoczonych w Polsce.
Lecznicza moc w pospolitym ziarenku
Naturalna ochrona przeciw chorobom cywilizacyjnym
W dziedzinie zdrowia i odżywiania nie ma chyba niczego, co byłoby równie niezwykłe i zarazem proste jak niepozorne nasiona lnu. Siemię lniane jako bogate źródło błonnika, lignanów, białka, dobroczynnych tłuszczów i wielu witamin oraz minerałów jest bez wątpienia jednym z najzdrowszych, łatwo dostępnych i do tego niedrogich pokarmów.
Książka Stosujemy siemię lniane zawiera wiele ciekawych informacji dotyczących zadziwiających właściwości nasion lnu, o których wiedza była przekazywana przez tysiąclecia w Europie i na Bliskim Wschodzie. Korzyści płynące z ich spożywania są niewątpliwie zdumiewające. Dowiesz się m.in., że siemię lniane:
zapobiega rozwojowi raka
chroni przed nadciśnieniem
wspomaga trawienie
przynosi ulgę przy zaparciach
dodaje energii
przyśpiesza spalanie tłuszczu
łagodzi podrażnienia żołądka przy chorobie chorobie wrzodowej.
Autor udziela prostych porad, jak włączyć nasiona lnu do swej codziennej diety, a także przedstawia przepisy kulinarne, które pozwolą mu na szybkie i łatwe wykorzystanie lnu do przygotowania śniadania, obiadu, sałatek i pysznych wypieków. W książce tej zostały również zamieszczone szczegółowe receptury do peelingu twarzy oraz gorących okładów z wykorzystaniem lnu.
Naturalne soki owocowe i warzywne stosuje się od stuleci w celu utrzymania zdrowia, przywrócenia wigoru i leczenia chorób. Jednakże dzisiejsze naładowane cukrem, pasteryzowane soki dają konsumentom niewiele korzyści. Książka Stephena Blauera Świeże soki – na zdrowie! pokazuje, w jaki sposób uzyskać najwyższe wartości odżywcze ze świeżych owoców i warzyw – od ananasa po zieloną paprykę.
Książka Świeże soki – na zdrowie! przedstawia:.
-pyszne przepisy na sok, takie jak Cytrusowa niespodzianka, Letnie zauroczenie i Górski poncz;
-obszerne tabele wymieniające zawartość składników odżywczych;
-krótką analizę każdego soku i problemów zdrowotnych, które skutecznie leczy;
-proste w zastosowaniu techniki pozbywania się herbicydów i pestycydów z owoców i warzyw.
Ten bogaty w informacje, interesujący, wyczerpujący temat podręcznik dostarcza wszystkiego, co trzeba wiedzieć, aby maksymalnie wykorzystać dobrodziejstwa natury.
Trawa pszeniczna jest jednym z najszerzej wykorzystywanych naturalnych produktów spożywczych – a jej popularność ciągle wzrasta. Bogata w naturalne witaminy, chlorofil i enzymy, które odżywiają komórki organizmu i pomagają w pozbyciu się zawartych w nich substancji toksycznych, stanowi doskonały produkt dla wszystkich osób starających się prowadzić zdrowy styl życia. W książce Trawa pszeniczna – na zdrowie specjalistka od żywienia Ann Wigmore wyjaśnia wszystko, co trzeba wiedzieć o hodowaniu i spożywaniu trawy pszenicznej oraz o czerpaniu z niej wielu korzyści. Dzięki wzbogaceniu diety o trawę pszeniczną możemy:
-oczyścić swoją skórę i ciało
-zyskać energię i siłę
-zwiększyć metabolizm
-pozyskać witaminy i minerały niezbędne do optymalnego zdrowia
-wspomóc leczenie różnych dolegliwości i chorób.
Niniejszy przewodnik zawiera także informacje dotyczące tego, jak należy hodować trawę pszeniczną, oraz łatwe przepisy zawierające wskazówki, jak przyrządzić wyśmienity sok z trawy pszenicznej. Trawa pszeniczna - na zdrowie – zaufane i popularne źródło autorstwa pionierki naturalnego zdrowia – daje czytelnikom wszelkie potrzebne informacje dotyczące trawy pszenicznej i płynących z niej korzyści.
Książka, która nie zawiera chemii ani polepszaczy smaku!
Co to znaczy zdrowo się odżywiać? Zacznij od unikania chemicznych dodatków. Nie tylko nie są potrzebne, one szkodzą! Jednego czekoladowego batona można przegryźć bez obaw, ale rozmaite barwniki, słodziki, wzmacniacze smaku i aromaty zjedzone także w płatkach śniadaniowych, w domowej(!) zupie czy lodach sumują się. I rujnują twoje zdrowie. Są przyczyną alergii, niestrawności, złego samopoczucia, a być może także zespołu ADHD.
Niewiele przeprowadzono rzetelnych badań dotyczących sztucznych dodatków do żywności. Julita Bator weryfikuje dane od producentów. Ponieważ dzieci autorki wykazują silną alergię na „polepszacze” i konserwanty musiała zmienić styl odżywiania się i życia całej rodziny. Od czterech lat próbuje, nie wydając dużych sum na kupowanie wyłącznie ekologicznych produktów, żyć bez „chemii”. Jej książka może być dla nas przewodnikiem po kuchni, która pachnie tak, jak jedzenie pamiętane z naszego dzieciństwa.
W dwudziestu rozdziałach udziela porad, jak unikać szkodliwej żywności, ale także jakie naczynia stosować w kuchni, jak przemycać wartościowe produkty w potrawach. Podaje 81 przepisów, które przywracają polskiej kuchni dawną, utraconą przed laty świetność.
CZŁOWIEK, KTÓRY WYGRAŁ Z DUKANEM W SĄDZIE!
Paryska dieta to nowoczesny plan stopniowej i, co istotne, trwałej utraty masy ciała. Dostarczając niezbędnej motywacji, autor prowadzi czytelnika przez trzy kolejne fazy: Cafe, Bistro i Gourmet, aż do osiągnięcia wymarzonej sylwetki. Łącząc zdrowy styl życia Francuzów i determinację Amerykanów w ich niekończącej się pogoni za szczupłą sylwetką i dobrym samopoczuciem, doktor Cohen przedstawia świeże spojrzenie na kwestię zdrowego odżywiania. Zdecydowanie przeciwny dietom „ekstremalnym” i nieuchronnemu efektowi jo-jo, który im towarzyszy, doktor Cohen proponuje świeże, rozsądne i holistyczne podejście uwzględniające fizyczne, psychologiczne i kulturowe czynniki wpływ ające na nasz stosunek do jedzenia.
Paryska dieta nie jest chwilową nowinką. To zupełnie nowe podejście do odchudzania, a jednocześnie sposób na celebrowanie życia, który pomoże uzyskać świetny wygląd i doskonałe samopoczucie.
Doktor nauk medycznych Jean-Michel Cohen jest najsłynniejszym specjalistą ds. żywienia we Francji. Jego bestsellerowe publikacje dotyczące odżywiania i odchudzania – ich nakład wyniósł ponad milion egzemplarzy – zostały przetłumaczone na dziewięć języków. Jean-Michel Cohen prowadzi także programy telewizyjne dotyczące odchudzania, występował m.in. we francuskiej wersji programu Master Chef. W 1986 roku stworzył pierwsze wielospecjalistyczne centrum leczenia otyłości we Francji. W czasie swojej praktyki lekarskiej pomógł ponad 30 tysiącom pacjentów borykających się z otyłością i zaburzeniami odżywiania, a jego portal zmotywował pół miliona internautów do podjęcia walki ze zbędnymi kilogramami.
Osiem stopni schodów do pokonania? Takiemu wyzwaniu musiał stawić czoło Rich Roll w przeddzień swoich czterdziestych urodzin. Dwadzieścia kilogramów nadwagi skutecznie utrudniało podjęcie jakiegokolwiek wysiłku. Obciążeniem był też przeklęty bagaż dawnego alkoholizmu i jeszcze wcześniejszego braku akceptacji przez rówieśników.
Zawał serca? Tak można by zakończyć kilka zdań o życiu Richa Rolla, gdyby nie fakt, że wstrząśnięty niewydolnością swojego organizmu, postanowił oszukać kostuchę i pójść inną drogą.
Dieta roślinna zamiast dotychczasowej mięsnej i fastfoodowej oraz konsekwentne, codzienne ćwiczenia w miejsce leniwego bezruchu zmieniły otyłego mężczyznę w średnim wieku w maszynę wytrzymałościową.
A po półrocznych przygotowaniach Roll dotarł na linię startu (i mety!) elitarnych zawodów Ultraman ? 515 km współzawodnictwa w pływaniu, jeździe na rowerze i bieganiu. Dwa lata po tym wyczynie okazało się, że Rich potrafił dokopać się do jeszcze większych pokładów własnej ukrytej siły; wraz z przyjacielem opracowali plan EPIC5 ? porwali się na pięć triatlonów na dystansie Ironmana, każdy na innej hawajskiej wyspie, a wszystkie razem w mniej niż tydzień!
Ukryta siła jest fascynującą opowieścią o uzyskiwaniu niezwykłych wyników sportowych, o wytrwałości, odwadze, walce z własnymi słabościami i o tym, że każdy może osiągnąć więcej, niż mu się wydaje.
Masz około 40 lat? Ważysz co najmniej 15 kg za dużo? Wypijasz w tygodniu kilka piw, a w weekend coś mocniejszego, bo przecież alkohol pomaga na wszystko? Zdarza Ci się również zapalić, i to nie tylko papierosy? Pewnie wbiłeś sobie jeszcze do głowy, że na wszystko jest już za późno, bo co może taki... prawie dziadek z brzuchem? Bohater tej książki udowadnia, że dla takiego jak ty, życie może się dopiero zacząć. Rich Roll również na te pytania odpowiedział twierdząco. Był nawet w dużo gorszej sytuacji, bo wylądował w szpitalu na oddziale toksykologi. Ale się podniósł. Wytyczył cel, odrzucił stare nawyki i udowodnił, że z otyłego prawnika uzależnionego od alkoholu, sięgającego po narkotyki, można stać się jednym z najbardziej wysportowanych ludzi świata i ścigać się w Ultramanie ? zawodach, w których w ciągu trzech dni pokonuje się morderczy dystans. Pierwszego dnia 10 km pływania i 145 km jazdy rowerem. Drugiego 276 km jazdy rowerem, a trzeciego ? 84 km biegu. Każdy z nas ma nieograniczone pokłady ukrytej siły, którą trzeba tylko uwolnić. Rich Roll podpowiada, jak to zrobić. Ukryta siła to lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy myślą, że życie przeciekło im przez palce.
Łukasz Grass
redaktor naczelny Akademii Triathlonu
W 1911 roku ksiądz Johann Kunzle, szwajcarski mistrz ziołolecznictwa, wydał cienką książeczkę "Zioła i chwasty". Sprzedano jej milion egzemplarzy na terenie Szwajcarii, Niemiec i Francji. Bestseller książkowy, bestseller ziołoleczniczy. Dlaczego? - ziołowy pastor nie tylko posiadał ogromną wiedzę na temat ziół, ale potrafił przenieść ją na skrzydłach swojej dziecięcej wyobraźni do ludzkich serc. Gdy studiuję tę książkę odnoszę wrażenie, że śpiewamy o ziołach w duecie - on jako kapłan ciągnie głosem spokojnym, pewnym jakby chciał w jednej nucie połączyć ziemię i niebo, zjednoczyć ciało i ducha, zestroić to wszystko, co w ludzkiej ułomności, zdążyliśmy rozstroić tak dalece, że w Bożym wszechdoskonałym świecie coraz częściej pojawiają się fałszywe, groźnie brzmiące akordy. A ja wtóruję, dodając nowe dźwięki, czasem akordy całe, zmieniam takty. Razem tworzymy coś na kształt ludowej kapeli, która otwiera drzwi duszy i prowadzi na pola, łąki, leśne polany, byśmy mogli pokłonić się ziołom i drzewom, dziękując Najwyższemu Panu za cud istnienia i za to, że prowadzi nas prostą drogą do zdrowia. Wierna przyjaciółka ziół Stefania Korżawska
Wybrane fragmenty książki
NADCIŚNIENIE - rozpaczliwy krzyk organizmu
Nadciśnienie to choroba całego organizmu, który jest przepełniony, niewydolny, stąd wszystkie procesy zachodzą powoli, przyswajanie pokarmu jest więc niewłaściwe, stąd powstaje wiele zanieczyszczeń, te zaś nie są dokładnie wydalane przez niewydolny układ wydalniczy, stąd wracają do krwioobiegu i odkładają się na ściankach naczyń krwionośnych. Naczynia się zwężają, a serce krew pompuje i nie ma odpowiedniego miejsca dla niej w wąskich naczyniach, więc tworzy się nadciśnienie.
Wysokie ciśnienie to rozpaczliwy krzyk organizmu, który domaga się natychmiastowego oczyszczenia, usprawnienia pracy nerek i wątroby, czyli dwóch głównych filtrów, które odpowiadają za jakość krwi. Przede wszystkim należy zastosować kurację czterech kroków, wszak same zioła bez zmiany sposobu odżywiania nie poradzą sobie z nagromadzonymi zanieczyszczeniami. Trzeba więc przerwać dokarmianie choroby cywilizacyjnymi smakołykami.
PORADY JOHANNA KUNZLE
Krople z dziurawca - według Johanna Kiinzle są wielokrotnie sprawdzonym środkiem oczyszczającym krew. Tylko krew wolna od niestrawionych resztek pokarmu i innych odpadów może dać ciału pełną siłę i zdrowy, świeży wygląd. Eliksir z dziurawca pobudza pracę organów trawiennych (żołądka i jelit), nerek i wątroby. Z tego powodu jest on również środkiem wspomagającym leczenie gośćca, reumatyzmu, liszajów, wysypek na skórze, pryszczy oraz dolegliwości żołądka, jelit, wątroby i nerek.
® KROPLE Z DZIURAWCA
przepis:
4 łyżki suszonego ziela dziurawca, 2 łyżki nasion kopru włoskiego, 2 łyżki ziela serdecznika, 2 łyżki rodzynek wsypać do słoika, wlać l/2 litra spirytusu 70%. Postawić w kuchni na 10 dni. Codziennie wstrząsnąć. Przecedzić, stosować l łyżeczkę kropli po jedzeniu - można rozcieńczyć w małej ilości ciepłej wody. Nalewka dziurawcowa poprawia trawienie, ale także wzmacnia serce i oczyszcza krew.
uwaga:
Krople dziurawcowe mogą spowodować uczulenie na promieniowanie nadfioletowe. Nie powinno więc stosować się ich w upalne dni, gdy przebywamy na słońcu.
® HERBATKA NA OBNIŻENIE CIŚNIENIA
przepis:
l łyżkę jemioły, 2 łyżki skrzypu wsypać do garnka, wlać 4 szklanki wody, gotować 5 minut. Zaparzać pod przykryciem 15 minut. Przecedzić. Herbatkę należy pić ciepłą między posiłkami.
® WINKO ROZKURCZAJĄCE - naczynia krwionośne
przepis:
owoc głogu 50 g
liść porzeczki czarnej 50 g
nasienie marchwi 100 g
Zioła wymieszać, 10 łyżek wsypać do garnka, wlać l butelkę wina białego, gronowego, wytrawnego, zagotować, a następnie na małym ogniu ogrzewać około 10 minut. Pozostawić do naciągnięcia na godzinę. Przecedzić, dodać l łyżeczkę cynamonu, l łyżeczkę kardamonu, 4 łyżki miodu, zagotować. Gorące wlać do butelki. Stosować 3 x dziennie po łyżce między posiłkami, najlepiej rozcieńczyć ciepłą wodą.
uwaga:
Gdy ktoś ma bardzo wysokie ciśnienie, niech ziołami go nie zwalcza, nie ma szans, że od razu pomogą. Trzeba zastosować odpowiednią tabletkę. Gdy staniemy już na bezpiecznym gruncie, możemy spokojnie przejść do naprawy organizmu.
ZAPARCIA
Zaparcia to poważny problem, wszak został zablokowany system oczyszczania organizmu. Jest wiele przyczyn tego problemu, ale najważniejsza przyczyna to niewłaściwe pożywienie, często surowe, zimne. Wtedy po organizmie płynie zimna, zanieczyszczona krew. Taka sama będzie również w jelitach, stąd nic dziwnego, że ruchy perystaltyczne jelit są leniwe. Wszelkie środki syntetyczne i ziołowe, które są polecane na ten problem, działają jak bicz na słabego konia, który jeszcze zerwie się i pobiegnie, by za moment paść.
Trzeba więc wrócić do normalności i powoli organizm prowadzić do zdrowia (program „Cztery kroki do zdrowia").
® WINKO Z NASION BABKI PŁESZNIK
przepis:
6 łyżek nasion babki płesznik, l butelka wina białego, gronowego, wytrawnego;
Nasiona babki płesznik wsypać do garnka, wlać wina, zagotować, a następnie na małym ogniu ogrzewać około 5 minut. Przecedzić. Pić 4 łyżki winka przed snem.
Babka płesznik jest cennym źródłem rozpuszczalnego i nierozpuszczalnego błonnika, powoduje również wzrost dobrych bakterii w jelitach, a także wiąże toksyny i wydala z organizmu.
uwaga:
Można też spożywać same nasionka babki płesznik: 2-3 łyżki po iedzeniu. Polecam taką kurację ciężko chorym, po operacjach, w trakcie chemioterapii i radioterapii.
PORADY JOHANNA KUNZLE
Dobre 50 % wszystkich chorób ma swoją przyczynę w zatwardzeniu. Jeśli nie wyleczy się zatwardzenia nie zadziała również żadne lekarstwo i choroba powróci nawet po pozornym wyleczeniu.
Na zatwardzenie cierpią ci wszyscy, którzy nie oddają stolca przynajmniej raz dziennie, albo ci, którzy mają zawsze twardy, wymuszony stolec.
Gazy, które normalnie ulatniają się przy oddawaniu stolca, uderzają wtedy danej osobie do głowy i powodują bóle głowy, bóle oczu itd. Innym naciskają na piersi, żołądek, podbrzusze. Ci ludzie skarżą się wtedy, że są pełni. Dłużej utrzymujące się zatwardzenie prowadzi do wrzodów żołądka, wrzodów jelit, hemoroidów, zapaleń wyrostka robaczkowego, a nawet raka żołądka - żadna dolegliwość żołądka czy jelita czy też otwarta rana nie da się uleczyć, dopóki dziennie nie pojawia się dwukrotnie wypróżnienie.
Kuracja figowa
Najprostszym, najmniej szkodliwym i najskuteczniejszym lekarstwem na regularne wypróżnienia jest kuracja z fig stosowana Przez 1-2 miesiące.
Weź co wieczór 5-10 zwykłych fig, umyj w bieżącej wodzie, włóż do naczynia i zalej zimną wodą aż je przykryje. Rano na czczo zjedz wszystkie figi i wypij wodę, która jest w naczyniu (wodę przed wypiciem należy podgrzać).
Kuracja jest jeszcze skuteczniejsza, jeśli figi się rozetnie i włoży na dzień do oleju z oliwek.
Figi jak wiadomo są pełne malutkich ziarenek. One właśnie zabierają śluz z żołądka i jelit, po czym śluzówka żołądka i jelit zostaje oczyszczona i może znowu dobrze pracować. Jeśli jednak wypróżnienia przychodzą za często tzn. więcej niż 3 razy dziennie, trzeba zakończyć kurację figową.
Książka zawiera zakres informacji określony w podstawie programowej jako A.61. (oraz tzw. efekty wspólne) czyli efekty kształcenia wymagane na pierwszym egzaminie z kwalifikacji w zawodzie. Publikacja przygotowana przez nauczycieli praktyków i egzaminatorów. Przydatna na zajęciach m.i. jako instruktaż, jak i do samokształcenia. Zawiera najnowszy zasób wiedzy kosmetycznej, oparty na najnowszych badaniach i ustaleniach naukowych.
Autorka "Meta diety" nie namawia nas do kolejnej diety-cud, nikogo nie reprezentuje, niczego nie chce nam sprzedać. Własnym życiem, osobistą przemianą, poprawą stanu zdrowia, samopoczucia i chęcią do życia, w postaci krótkich "lekcji" daje nam świadectwo skuteczności proponowanych mikro-korekt. Zastosuj choć jedną i obserwuj efekty - namawia nas Gosia Waluszewska. "Meta dieta" to efekt jej kilkunastoletnich poszukiwań, lektur, badań i podróży po całym świecie. To poparte wiedzą i doświadczeniami przekonanie, że zmiana w wymiarze "co i jak jesz" procentuje przemianą tego "jak żyjesz".
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?