W tym dziale zapraszamy naszych Czytelników po ciekawą i inspirującą lekturę na tematy związane z urodą i dbaniem o nią. Polecamy mnóstwo poradników z zakresu odżywiania, sportu i różnorakich diet. Nie od dziś wiadomo, że dobre nawyki żywieniowe, utrwalone jeszcze w dzieciństwie, uchronią nas przed konsekwencjami złej diety, która jest kluczowa w zdrowym wyglądzie. Polecamy książki o urodzie: jak o siebie dbać, medycyna estetyczna, naturalne piękno, zdrowy styl życia, pielęgnacja ciała, naturalne sposoby na zdrowy i piękny wygląd. Zbiór wskazówek i prostych przepisów ułatwi codzienne wybory. Polecamy książki znanych autorów: Michała Tombaka, Magdaleny Makarowskiej, Andreasa Moritza czy Ewy Dąbrowskiej.
DMSO [dimetylosulfotlenek - (CH3)2SO] zostało po raz pierwszy zsyntetyzowane w 1988 r. przez rosyjskiego naukowca Aleksandra Zaitseva w Kazaniu nad Wołgą. Związek ten ma niebywałą zdolność do rozpuszczania substancji, zarówno polarnych jak i niepolarnych. DMSO to odczynnik, który potrafi przyśpieszyć niektóre reakcje chemiczne „miliardokrotnie”, otrzymywany jest z drzewa (lignina) lub syntetycznie.
Pierwsze zastosowanie medyczne zaproponowano 1959 r. - do ochrony czerwonych krwinek i innych tkanek przed zamarzaniem.
W tych wczesnych badaniach wykazano, że DMSO uśmierza ból, redukuje opuchliznę, spowalnia wzrost bakterii, poprawia ukrwienie, zmiękcza tkankę bliznowatą, zwiększa
skuteczność innych środków farmakologicznych, działa jak lek moczopędny oraz rozluźnia mięśnie. Pozbywa się bólu urazowego stawów, uszkodzeń powysiłkowych i artretyzmu, a nawet tego związanego ze złamaniami kości. Weterynarze używali tej substancji przypisując ją na stany artretyczne lub urazy zwierząt. Zainteresowanie medycznymi właściwościami DMSO pojawiło się w początkach lat 60. w Szkole Medycznej Oregońskiego Uniwersytetu Zdrowia i Nauki.
Prekursorem badań nad tą niezwykłą substancją był dr. Stanley Jacob. Udowodniono, że DMSO przenosi lecznicze związki głęboko i szybko do skóry i innych tkanek bez ich uszkadzania i jednocześnie samo jest silnym związkiem leczniczym który radykalnie przyczynia sie do apoptozy komórek nowotworowych.
Chrzan, rzodkiew i gorczyca to bardzo pożądani goście na każdym stole. Od dawna znamy te rośliny, lecz cenimy je zazwyczaj za ich ostry smak. Chrzan wspomaga przy Przeziębienie i grypa, zapalenie stawów, reumatyzm, kamienie nerkowe, ropiejące rany i wrzody to tylko niektóre dolegliwości, które możesz leczyć przy pomocy chrzanu. Rzodkiew potrafi sobie poradzić ze wszystkimi chorobami dróg oddechowych, włącznie z gruźlicą, rozpuszcza kamienie w nerkach, wątrobie, pęcherzu moczowym, pęcherzyku żółciowym, a także uwalnia od nagromadzonych soli i pomaga wydalić pierwiastki radioaktywne z organizmu. Rzodkiew okazuje się nieocenioną pomocą dla chorych na reumatyzm, rwę kulszową, nerwobóle, a oprócz tego jest pożyteczna przy cukrzycy.
WSTĘP
Chrzan, rzodkiew i gorczyca to bardzo pożądani goście na każdym stole. Od dawna znamy te rośliny, lecz cenimy je zazwyczaj za ich ostry smak. Jednak powinieneś wiedzieć, że rzodkiew, chrzan i gorczyca były już znane wiele wieków temu jako unikatowe pod względem zawartości aktywnych biologicznie substancji rośliny lecznicze. Oczywiście w dalszym ciągu mają one te same właściwości i dlatego warto się zainteresować, jak są wykorzystywane w medycynie ludowej.
Czas nie stoi w miejscu, co szczególnie uwidacznia się w następujących po sobie porach roku. Każdy człowiek zauważa, że mamy wiosnę, lato, jesień i zimę. Jednak w trosce o zdrowie powinniśmy zwracać uwagę szczególnie na okresy przejściowe pomiędzy tymi porami. Są to krytyczne okresy dla naszego organizmu, a zwłaszcza dla jego odporności. Trzeba więc między porami roku ze zdwojoną energią dbać o wzmacnianie układu odpornościowego.
Oczywistym jest, że naszą odporność wspiera witamina C, przez co większość na potęgę spożywa cytrusy. Najczęściej są one niewiadomego pochodzenia, nie wiadomo też, jakie środki chemiczne zostały do nich wprowadzone na etapie wzrostu oraz transportu. Tymczasem niektóre roślinne źródła zdrowia można wyhodować we własnym ogródku i mieć pewność, że nie zawierają chemii. Czy wiesz, co ma wspólnego chrzan z pomarańczą? Między innymi o tym będzie ta książka.
Od dawien dawna brzoza stosowana jest w charakterze środka leczniczego. Trudno znaleźć chorobę, w której nie mogłyby pomóc preparaty uzyskane z brzozy.
Brzoza leczy choroby skóry, serca, nerek, pęcherza moczowego, dróg moczowych, wątroby, dróg żółciowych, układu pokarmowego, stawów, kości itp.
Podczas leczenia najróżniejszych chorób stosuje się preparaty uzyskane z pączków i liści, ewidentnym działaniem leczniczym dysponuje sok brzozowy, omawiana powyżej huba, a także węgiel, który otrzymujemy z drewna tego drzewa.
WSTĘP
Huba brzozowa to wspaniały środek, który początkowo uważany był wyłącznie za ludowy, lecz obecnie zajął już należne miejsce w szeregu oficjalnie uznanych przez medycynę kliniczną preparatów leczniczych. Jeśli przeczytasz tę książkę, przekonasz się o wielkiej uzdrawiającej sile tej niepozornej na pierwszy rzut oka narośli występującej na korze brzozy.
Preparaty na bazie huby nie są toksyczne, rzadko wywołują reakcję alergiczną i można leczyć nimi wiele chorób. Warto jednak przypomnieć, że istnieją pewne przeciwwskazania do leczenia hubą. Może nie jest ich wiele, lecz warto odnieść się do nich z uwagą, gdyż chodzi przecież o Twoje zdrowie.
Oprócz tego należy pamiętać, że gwarancją skutecznego leczenia środkami pochodzącymi z arsenału medycyny ludowej jest ścisłe przestrzeganie wszystkich wskazań, a w szczególności dawkowania. W leczeniu metodami medycyny ludowej nie ma miejsca na jakiekolwiek eksperymenty.
Nierzadko podczas leczenia chorób onkologicznych oficjalna medycyna okazuje się bezsilna. Wówczas właśnie chorzy ludzie i ich krewni zaczynają szukać ratunku w medycynie ludowej, wśród zielarzy i znachorów, by wykorzystać swą ostatnią szansę na wyzdrowienie. Każdy człowiek ma jakiś amulet. Mogą to być kamienie, rośliny, które według wierzeń ludowych chronią przed chorobami. Amulety niektórzy noszą na ciele najczęściej na piersi. Uważa się na przykład, że kawałek rośliny o nazwie euphorbia fischeriana umieszczony na piersi chroni przed klątwą i urokiem. Podobno korzeń bistortu chroni właściciela przed szkodliwymi infekcjami i oczyszcza krew. Jeszcze częściej amulety nosi się w charakterze lekarstwa, by uchronić się przed nieszczęściami i chorobą. Przykładem może być rdest ptasi. Znachorzy radzą noszenie go na brzuchu, bo podobno chroni przed wstrząsami nerwowymi i szaleństwem.
WSTĘP
Każdy człowiek ma jakiś amulet. Mogą to być kamienie, rośliny, które według wierzeń ludowych chronią przed chorobami. Amulety niektórzy noszą na ciele najczęściej na piersi. Uważa się na przykład, że kawałek rośliny o nazwie euphorbia fischeriana umieszczony na piersi chroni przed klątwą i urokiem. Podobno korzeń bistortu chroni właściciela przed szkodliwymi infekcjami i oczyszcza krew. Jeszcze częściej amulety nosi się w charakterze lekarstwa, by uchronić się przed nieszczęściami i chorobą. Przykładem może być rdest ptasi. Znachorzy radzą noszenie go na brzuchu, bo podobno chroni przed wstrząsami nerwowymi i szaleństwem. Z kolei pokrzywa, to nie tylko chwast. Posiada ona unikalne właściwości lecznicze. Jednak szczególnym amuletem może być książka o roślinach, które pomagają przy najróżniejszych schorzeniach. Tym bardziej, że ostatnimi laty wielu autorów i wydawnictw specjalizujących się w tematach medycznych dzieli się swym doświadczeniem w leczeniu chorób nowotworowych. Są to przede wszystkim ludzie, którzy sami zdołali wyleczyć się z tego nieszczęścia, przeszli w swym życiu ten straszny etap i pokonawszy chorobę przekazują swe doświadczenie innym.
Nierzadko podczas leczenia chorób onkologicznych oficjalna medycyna okazuje się bezsilna. Wówczas właśnie chorzy ludzie i ich krewni zaczynają szukać ratunku w medycynie ludowej, wśród zielarzy i znachorów, by wykorzystać swą ostatnią szansę na wyzdrowienie.
Dość znanym w kręgach medycyny ludowej autorem jest Walery Tiszczenko, autor metody leczenia raka przy pomocy szczwołu plamistego. Tiszczenko po raz pierwszy opublikował swoją metodę leczenia natychmiast po awarii elektrowni atomowej w Czarnobylu. Kiedy w jej wyniku zaczęły umierać dzieci, umierali dorośli, którzy znajdowali się w niebezpiecznej strefie. Właśnie jego opracowania uratowały życie wielu ludziom, którzy wydawali się nieuleczalnie chorzy.
Walery Tiszczenko opracował swój sposób leczenia raka, podczas gdy sam borykał się z tą „nieuleczalną” chorobą. Zresztą zanim zachorował na raka nie cieszył się idealnym zdrowiem. Od dzieciństwa chorował na reumatyzm i miał kłopoty z układem krążenia. Poza tym, po wypadku samochodowym musiał poddać się kilku poważnym operacjom. Przez długie lata męczył się tracąc wiarę w powodzenie leczenia, lecz wciąż wracał do myśli, że nie istnieją choroby nieuleczalne. Po latach męczarni nie popadł w bezsilność, lecz wciąż szukał drogi ratunku, dzięki czemu stworzył oryginalny, a przez to szczególnie cenny przepis, który nie tylko postawił go na nogi, ale również dał możliwość uratowania wielu ludzi przed nienaturalną przedwczesną śmiercią. W dalszej części książki opiszę metodę regeneracji układu naczyniowego według metody Tiszczenki.
W ogóle pojawiło się bardzo wielu ludzi, którzy tworzą własne metody leczenia, a wydawnictwa prozdrowotne z ochotą drukują ich zalecenia. Bez wątpienia wielu jest zdolnych znachorów, lecz niestety jest też wielu ludzi chciwych, których jedynym celem jest wzbogacenie się na cudzej krzywdzie.
Jak rozróżnić wśród nieskończonej liczby sposobów leczenia raka te, którym warto zaufać?
Dość istotnym wskaźnikiem może być tutaj kwestia tego, czy autor metody wyleczył się sam, a teraz pragnie przekazać swe doświadczenie innym.
Jony wodoru to brakujący element wszystkich teorii powstawania komórek nowotworowych opartych na zasadzie relacji z tlenem (wysokim poziomie glikolizy), począwszy od prac Warburga, prac prof. Poppa, błonowej teorii raka Neyfakha, hipotezy izozymowej Szapota, mitochondrialnej teorii raka Zotina, efektu Pasteura, efektu Crabtree.
Zaburzenia energetyki komórki nowotworowej nie są związane bezpośrednio z tlenem, lecz z niedoborem wodoru,
z zaburzeniami cyklu Krebsa.
Uczony rosyjski Genady Garbuzow zaproponował spojrzenie na problem onkogenezy poprzez kompleks błonowo-mitochondrialny; to pozwala powiązać w całość wiele rozproszonych wcześniej rezultatów badań i osiągnięć praktycznych.
Stało się możliwe uzasadnienie i rozwiązanie praktycznych stron leczenia z maksymalnie możliwym efektem. Metoda prof. Garbuzowa to możliwość leczenia kompleksowego z wykorzystaniem leczenia jonami wodoru.
WSTĘP
Początkowa część publikacji może wydać się Czytelnikowi nieco zawiła i specjalistyczna, jednak warto zapoznać się z teorią, na podstawie której zaproponowano metodę leczenia nowotworów.
Powszechnie uważa się, że cechą komórek nowotworowych jest usterka pewnych enzymów w łańcuchu cyklu Krebsa (układu reakcji biochemicznych, za pośrednictwem których większość organizmów uzyskuje energię na skutek utleniania pokarmu, reakcja zachodzi w mitochondriach) w związku z czym tlen nie jest utylizowanych w mitochondriach. Taki pogląd na ten problem na długi czas przestawił badania nad nowotworami na błędne tory.
Wydaje się jednak, że niewystarczające napięcie wodorowe w chorych komórkach powoduje wtórnie słabą utylizację wodoru. Oberwany proces uzyskiwania energii komórki ma miejsce nie w mitochondriach, a w płynie wewnątrzkomórkowym w związku z ograniczoną ilością enzymów i zmniejszeniem skuteczności energetycznej komórki. W stanie normy przyswajanie tlenu i jego spalanie uzależnione jest od procesu dostawy protonów wodoru. Poziom nasycenia wodorem decyduje o stopniu zużycia i aktywności tlenu. Bez wystarczającej podaży wodoru z układów buforowych proces przyswajania tlenu staje się niepełnowartościowy. Dlatego nie ma sensu nasycanie komórek nowotworowych tlenem. Żadne metody zwiększenia jego objętości w komórkach nowotworowych nie są w stanie nasilić w nich procesów oddechowych i uruchomić mechanizmu „pieca oddechowego”. W procesie tym ważną rolę odgrywają układy buforowe organizmu.
Glistnik jaskółcze ziele i sporządzone z niego preparaty dysponują działaniem przeciwzapalnym, gojącym, antyświądowym, przeciwbólowym, antyhelmintycznym, moczopędnym, żółciopędnym, antydrgawkowym i przyżegającym. Powstrzymują wzrost nowotworów złośliwych, istotnie obniżają i zapobiegają rozwojowi grzybic, dysponują działaniem antywirusowym i antyinsektowym. A. Potopalski szczegółowo zbadał i opisał rezultaty wpływu sfermentowanego glistnika jaskółczego ziela na doświadczalne nowotwory zwierząt. Dowiódł, że dożylne i dobrzuszne wprowadzenie maksymalnych znośnych dawek sfermentowanego glistnika po 24 godzinach od inokulacji zmniejsza ilość przerzutów
o 45–65 procent. Czy wiesz, że jedną z przyczyn pojawienia się tak zwanych wiszących brodawek na szyi i pod pachami są polipy w jelicie grubym?
WSTĘP
Bez wątpienia każdy z nas świetnie zna rozpowszechnione określenie „dary przyrody”. Jednak czy zastanawiamy się nad tym, co w rzeczywistości ono oznacza? Można wspomnieć następujące słowa: „Przyroda nie zna litości...” – a czy pamiętasz, jak to zdanie się kończy? „Naszym zadaniem jest się o nią postarać”. Jeśli myślisz, że wstęp niniejszej książki będzie polegał na rozwlekłych rozważaniach filozoficznych dotyczących relacji człowieka i przyrody, to muszę Cię zawieść. Temat zdrowia jest obecnie jednym z najmodniejszych i najintensywniej rozważanych, i to z najróżniejszych punktów widzenia. O filozofii również mówi się coraz częściej. Postawiłem przed sobą inny cel. Pragnę opowiedzieć jak najbardziej szczegółowo o jednym z darów, który niesie nam przyroda.
Będąc dzieckiem, dowiedziałem się, że świat roślin, który nas otacza, to świat zadziwiających cudów. Nigdy nie mogłem przestać się dziwić, jak absolutnie niepozorne ziółko może okazać się prawdziwym silnym lekarstwem. O jednym z takich ziół leczniczych pragnę Ci opowiedzieć.
Myślę, że nieraz widziałeś to zioło: natrafiałeś na roślinę o żółtych kwiatkach, rosnącą wzdłuż ogrodzeń, która podczas zrywania wydzielała ciemnożółty gęsty sok. To właśnie bohater mojej opowieści – glistnik jaskółcze ziele. Zresztą wielu ludzi do tej pory uważa tę roślinę za szkodliwy chwast. Mam jednak szczery zamiar przekonać Cię, że jest to zioło, które jeśli właściwie się z nim obchodzić, może stać się skarbem domowej apteczki. Oprócz zastosowania w medycynie ludowej do leczenia najróżniejszych schorzeń: alergii, stenokardii, astmy oskrzelowej, chorób wątroby i żołądka, glistnik jaskółcze ziele uznano obecnie za środek zapobiegający nowotworom złośliwym! Na tym nie kończą się niespodzianki, które przygotowała nam ta roślina. Inną stroną bogatego talentu glistnika jest zapobieganie i leczenie chorób skóry oraz pomoc w usuwaniu jej defektów, takich jak brodawki i kurzajki. Pragnę zauważyć, że dermatolodzy na całym świecie uznają glistnik jaskółcze ziele za środek leczniczy i w maściach dermatologicznych oraz kremach często spotykamy tę roślinę jako podstawowy składnik. Zresztą przemysł kosmetyczny również wziął pod lupę magiczne właściwości glistnika i obecnie na półkach sklepów krem lub tonik na bazie tej rośliny nie jest już rzadkością.
Czy przekonałem Cię, że warto zainteresować się glistnikiem jaskółczym zielem?
Fleur de Force, topowa youtuberka w dziedzinie beauty & fashion na świecie, dwukrotna laureatka Best Vlogger Award przyznawanej przez magazyn 'Cosmopolitan' – jej kanały subskrybuje prawie 2 miliony użytkowników, tyleż samo odsłon miał film z jej ślubu zamieszczony na You Tube – prezentuje autorski zestaw porad oraz wskazówek, jak wyglądać olśniewająco i czuć się wspaniale. To coś więcej niż techniczny poradnik wizażu. To książka o zdrowym i harmonijnym stylu życia dającym poczucie szczęścia i satysfakcji, obejmująca takie zagadnienia jak makijaż, moda, włosy, podróże, zdrowie i fitness, wyobrażenia na temat własnego ciała oraz związki. Fleur de Force podpowie ci, jak poczuć się dobrze we własnej skórze i cieszyć się sobą samą. Kto wie, może nawet pójdziesz w jej ślady i zainspirujesz się radami, jak założyć i poprowadzić własny vlog. Wszystko przed tobą!
Granat- sposobem na zdrowe życie - chroni serce, naczynia krwionośne, prostatę, poprawia samopoczucie, odmładza, dodaje sił witalnych, wyśmienicie smakuje.
Owoc granatu, nazywany także rajskim owocem, jest jednym z najdłużej znanych człowiekowi owoców leczniczych.
Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne. Samodzielna praktyka i leczenie
Prawie 90 proc. społeczeństwa ma stany zapalne lub cierpi na schorzenia autoagresywne. Sposób na nie przedstawia doktor Amy Myers, która w książce „Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne” publikuję metodę pomocną do ograniczenia skutków licznych chorób, np. astmy, alergii, nadwagi czy kłopotów z układem krążenia.
Dr Amy Myers jest specjalistką w dziedzinie schorzeń autoagresywnych. Punktem wyjścia dla jej kariery była osobista walka z jednym z tych schorzeń. Z wyróżnieniem ukończyła Honors College na University of South Carolina. Po ukończeniu specjalizacji założyła ośrodek medycyny funkcjonalnej Austin UltraHealth, w którym obecnie pełni funkcję dyrektora medycznego.
Metoda dr Myers opiera się na: wyeliminowaniu toksycznych pokarmów, substancji wywołujących stany zapalne i zaburzających pracę układu trawiennego; wprowadzeniu do diety związków sprzyjających regeneracji organizmu; identyfikacji toksyn w naszym otoczeniu i produktach codziennego użytku oraz wyleczeniu infekcji wynikających z odpowiedzi odpornościowej przy jednoczesnym obniżeniu poziomu stresu.
Fragment książki
Książkę tę napisałam z myślą o osobach cierpiących na choroby autoagresywne; o setkach milionów pacjentów zmagających się ze stanami zapalnymi mogącymi prowadzić do rozwoju chorób autoimmunizacyjnych, takich jak artretyzm, astma i egzema, czy zaburzeń układu krążenia; ale kieruję ją też do tych, którzy każdego dnia doświadczają choroby najbliższych - rodziców, małżonka, rodzeństwa, przyjaciół lub dzieci. Ta książka może odmienić los osób zmagających się z postępami choroby, a wielu uchronić przed zachorowaniem. Sama jestem lekarką i nie lubię krytykować własnego środowiska, a zwłaszcza przyjętych przez nie metod działania, ale fakty mówią same za siebie: na polu chorób autoimmunizacyjnych medycyna konwencjonalna poniosła bolesną porażkę. Główną linią obrony w przypadku zdiagnozowania takiej choroby są leki, których stosowanie może, ale wcale nie musi, złagodzić objawy. Te same leki potrafią wywołać dotkliwe efekty uboczne, jednocześnie nasilając niepokój przed ewentualną infekcją. A gdy po kilku latach przestają działać, zastępujemy je jeszcze mocniejszymi medykamentami. Medycyna przyjęła za pewnik, że nie zdołamy uchronić się przed chorobami autoagresywnymi ani cofnąć ich objawów. W rezultacie pacjenci uzależniają się od lekarzy i przepisanych przez nich leków, a każdego dnia towarzyszy im ból i lęk przed tym, co przyniesie jutro.
Tom 4 zamyka publikację „Zdrowie na własne życzenie”, czyniąc z niej kompendium zdrowia o charakterze holistycznym, czyli obejmującym wszelkie aspekty zdrowia, tj. zdrowie fizyczne i psychiczne oraz w pływ na nie innych czynników, takich jak: bioenergoterapia, wampiryzm energetyczny, magia, sugestia, podziemne cieki wodne.
Książka, którą trzymasz w rękach, pomoże Ci ocenić zalety złotego wąsa i nauczy, jak prawidłowo wykorzystywać go na rzecz własnego zdrowia. Poznasz również odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące zastosowania i hodowli tej rośliny w warunkach domowych. Złoty wąs jest w stanie walczyć z różnego rodzaju infekcjami, może stymulować procesy przemiany materii, wzmacniać układ krwionośny i odpornościowy, sprzyjać wydalaniu zanieczyszczeń z organizmu, działać przeciwbólowo, gojąco, a nawet przeciwnowotworowo. „ (...) Calissia wonna hamuje rozwój nowotworów złośliwych w organizmie człowieka i stymuluje regenerację komórek zdrowych tkanek.” Okazuje się, że złoty wąs (łac. Calissia wonna) pomaga nie tylko uporać się z chorobami, lecz również z nałogami. Zdaniem wielu uczonych ten cud przyrody dosłownie utkany jest z energii życiowej. Zawiera tak wiele substancji bioaktywnych, witamin i minerałów, że nie da się wyliczyć wszystkich zaburzeń fizjologicznych, z którymi złoty wąs może sobie poradzić. Ponadto w książce opisane zostały rośliny pokrewne takie jak: • trzykrotka, • pasiatka zwisła, które neutralizują promieniowanie elektromagnetyczne. Mam nadzieję, że informacje, które otrzymasz podczas czytania tej książki, zmienią na lepsze Twoje życie i wskażą drogę ku najcenniejszemu bogactwu – ku zdrowiu!FRAGMENT KSIĄŻKI: Do zastosowania wewnętrznego używa się takich postaci preparatów z tej rośliny, jak napar wodny, wywar, balsam, wyciąg. Takimi sposobami leczy się przede wszystkim choroby narządów wewnętrznych. Ale najważniejszy sekret to właściwe przygotowanie lekarstwa. Mam nadzieję, że to pomoże również Tobie! Jeśliby poprosić czytelników o posegregowanie układów organizmu człowieka według ich ważności, to większość prawdopodobnie najpierw wymieniłaby układ nerwowy, sercowo-na-czyniowy albo immunologiczny. Co by nie mówić, jeżeli odmówi posłuszeństwa któryś z nich, błyskawicznie powstaje zagrożenie życia lub pozbawienie jego funkcji ruchowych. Spójrzmy jednak na to zagadnienie nieco szerzej. Dlaczego powstaje takie zagrożenie? Odpowiedź jest jak najbardziej oczywista - niedożywienie organizmu. I nie można tu przeceniać znaczenia układu trawiennego. Zdrowy układ pokarmowy to gwarancja przyswajania białek, tłuszczów, węglowodanów, witamin, minerałów i mikroelementów pobieranych wraz z pokarmem. Wyobraź sobie poważną usterkę w pracy tego układu - zakłóceniu ulega równowaga kwasowo-zasadowa, cierpi mikroflora, narządy odpowiedzialne za wytwarzanie hormonów pozwalających na przyswajanie pokarmu ulegają stanom zapalnym lub w organizmie zachodzą inne zmiany. Czym to grozi? Bólem brzucha? Zapewniam Cię, że to najmniejsze cierpienia, jakie możesz wówczas odczuć. Najczęściej zdarza się to, co jest o wiele groźniejsze - w organizmie zakłóca się przemiana materii. Zmianie ulega przebieg reakcji chemicznych, od których zależy wypełnianie funkcji pozostałych układów ustroju. Czyż nie łatwiej jest dbać o zdrowie układu pokarmowego i zapobiegać w ten sposób zaburzeniom w innych układach, niż bez przerwy leczyć serce, nerwy, a innym razem stawy?
Moda na zdrowy styl życia rozkwita, ale Anna Lewandowska w swojej książce buntuje się przeciwko użyciu słowa "Moda":
"Moda to zjawisko, które przemija. A ja marzę, żeby ludzie żyjący zdrowo stali się większością w społeczeństwie. Na stałe."
Takie życie stało się jej pasją, do takiego inspiruje i motywuje Czytelników, pomagając im w dobrych codziennych wyborach żywieniowych i zachęcając ich do aktywności fizycznej.
A wszystko to wzbogaca autorskimi przepisami kulinarnymi, ćwiczeniami, opiniami ekspertów i zdjęciami.
Rośliny lecznicze stają się coraz bardziej popularne. Ich cenne właściwości zostały potwierdzone solidnymi badaniami naukowymi. Posiadają również wartościowe składniki odżywcze. Można je uprawiać samemu i wykorzystywać w profilaktyce i leczeniu, o czym dowiesz się z książki „Rośliny lecznicze Uprawa i zastosowanie”.
Autorami książki są: Francois Couplan i Aymeric Lazarin. Pierwszy jest etnobiologiem, który od ponad 40 lat zajmuje się badaniami nad roślinami. Drugi jest agronomem, pracował w Narodowym Instytucie Badań Naukowych i Technologicznych na rzecz środowiska i rolnictwa.
Czytelnik znajdzie w książce opis 20 roślin wraz ich składem, zastosowaniem oraz sposobami uprawy i wykorzystaniem. Rośliny, które szczegółowo opisano w tej publikacji, to: aloes, rokitnik, łopian, ogórecznik, goji, eleuterokok kolczasty, granat, hoodia, chmiel, kudzu, lawenda wąskolistna, wiesiołek dwuletni, lippia słodka, pokrzywa, męczennica cielista, różeniec górski, szafran, stewia, kozłek lekarski, winorośl czerwona.
Fragment książki
Szafran. Już w starożytności szafran był uważany za cenną przyprawę. Kosztuje prawie tyle samo co złoto! Jest obowiązkowym składnikiem paelli oraz zasmażki dostawanej do zupy rybnej bouillabaisse. W naszych czasach jest uważany za cenną roślinę leczniczą. Jest znany z właściwości stymulujących, trawiennych i odurzających. Naukowcy zainteresowali się nim, ze względu na substancje, które można wykorzystać w leczeniu oraz prewencji astmy i niektórych guzów. Poza tym, jest krokusem, a wszyscy kochamy i podziwiamy ten piękny kwiat.
Nie da się być wiecznie nastolatkiem, ale można spowolnić skutki upływu czasu. Ta książka wyjaśnia wyjątkowe właściwości roślin i pokazuje, jak wykorzystać szeroki arsenał środków kryjących się w naturze, by jak najdłużej zachować energię młodości i żyć w dobrej formie. Warto poznać proste porady i stosować je na co dzień. Zdrowa dieta, aromaterapia, ziołolecznictwo – to wszystko chroni organizm przed atakami czasu. Wybierzmy program, który jest dla nas najlepszy! Patricia Bareau studiowała ziołolecznictwo i botanikę, jest też dyplomowaną pielęgniarką. Jako dziennikarka współpracuje z wydawnictwami i periodykami zajmującymi się ziołolecznictwem. Frank Gigon jest lekarzem, zielarzem, wykładowcą medycyny naturalnej w Paryżu. Propaguje ziołolecznictwo, jest autorem kilku książek o roślinach leczniczych i o zdrowym odżywianiu.
Książka Zioła dla układu oddechowego i oczu jest dla nas wszystkich. Bo wszyscy się przeziębiamy, kaszlemy, mamy katar, zapalenie gardła i jamy ustnej. Łapiemy też grypę – jak się popularnie mówi. Często szczególnie wiosną i na jesieni dotyka nas wiele różnych dolegliwości związanych z układem odpornościowym. Niektórzy z nas przeziębiają się nawet po kilka razy, szczególnie na wiosnę i na jesieni.
"Książka Pogoda na starość jest oryginalną, szeroką prezentacją współczesnego stanu wiedzy na temat rozumienia problematyki psychologicznej osób starszych w kontekście polskiej rzeczywistości. Obejmuje całość zagadnień potrzebnych osobom pomagającym seniorom - zarówno teoretycznych, jak i bardzo praktycznych. W części poświęconej osobom zdrowym przedstawiono nowoczesne podejście do trudnych zagadnień rozwijania motywacji i własnej aktywności czy rozmów o śmierci. Na uwagę zasługuje omówienie potrzeb i możliwości czerpania satysfakcji z kontaktów seksualnych oraz specyficznych dla tego wieku zagrożeń w tej sferze. W przystępny sposób zaprezentowano najbardziej typowe schorzenia osób starszych oraz specyfikę postępowania z nimi. Wielką zaletą książki jest czytelna forma, liczne zestawienia, tabele oraz informacje praktyczne, przydatne zarówno dla osób starszych, jak i osób sprawujących nad nimi opiekę. Obejmują one bardzo szerokie spektrum zagadnień - medyczne, prawne, psychologiczne i społeczne. (...) Zaletą podręcznika jest także możliwość zapoznawania się z poszczególnymi jego rozdziałami bez zagłębiania się w całość książki (każdy rozdział stanowi bowiem spójną, odrębną całość). Szczerze jednak polecam lekturę całego podręcznika".
[ze słowa wstępnego]
Prof. dr hab. med. Andrzej Kokoszka
Kierownik II Kliniki Psychiatrycznej
Warszawski Uniwersytet Medyczny
Książka zawiera unikatowe i zgodne z najnowszym stanem wiedzy informacje dotyczące procesów starzenia się i starości. Będzie pomocna profesjonalistom zajmującym się tymi zagadnieniami od strony teoretycznej, osobom wspomagającym czy też opiekującym się ludźmi w wieku senioralnym, jak i samym seniorom. Na uwagę zasługuje podjęcie tematyki z zakresu prawa, co umożliwi osobom starszym przebrnięcie przez gąszcz obowiązujących uregulowań normatywnych istotnych z punktu widzenia codziennego funkcjonowania seniora.
Przywracanie zdrowia – David R. Hawkins
W książce Przywracanie Zdrowia David R. Hawkins opisuje sposoby uzdrawiania za pomocą świadomości. Przydają się do tego Mapy Świadomości, opisywane w innej książce Hawkinsa, Siła czy Moc.
David R. Hawkins
David R. Hawkins był psychiatra, przewodnikiem duchowym oraz wykładowcą czołowych uniwersytetów amerykańskich. Poświęcił się badaniom klinicznym, współpracował w najwybitniejszymi naukowcami. Jest autorem Map Poziomów Świadomości. Wiele jego prac z dziedziny psychiatrii uznano za pionierskie.
Jak przywracać zdrowie
w Przywracaniu zdrowia Richard R. Hawkins zaprezentował jak wykorzystać Mapy Poziomów Świadomości do samoleczenia. On i jego pacjenci są najlepszymi przykładami – zostali wyleczeni z wielu dolegliwości oraz chorób, które sytuowały ich jako przypadki beznadziejne. Mapy Świadomości ukazują relacje ciało-umysł-duch, których zrozumienie jest bardzo istotne w procesie zdrowienia.
Fragment książki
Skoncentrujemy się na samych technikach, które wspomagają uzdrawianie, a także na ich zastosowaniu. Zgłębimy również podstawowe zasady, jak na przykład tę mówiącą o tym, że źródłem choroby często jest nieświadome poczucie winy i określony system wierzeń, pogorszone jeszcze przez stłumione emocje. Opiszę, jak wykorzystywałem te techniki i ich zrozumienie, aby uleczyć siebie z ponad dwudziestu ciężkich, chronicznych chorób, które przez lata były oporne na metody leczenia tradycyjnej medycyny.
Mnóstwo zjawisk, przejawiających się w ciele dorosłej osoby, zostało przyjętych na bardzo wczesnym etapie życia wskutek przypadkowych komentarzy zasłyszanych w telewizji, czy też powstałych wskutek mylnego zrozumienia czegoś w książce albo uwagi zwróconej przez nauczyciela. Te rzeczy stanowią część sugestywnego programowania i powszechnego systemu wierzeń i zostają uświadomione dopiero, gdy zaczynamy nad nimi pracować. Jesteśmy podporządkowani temu, o czym myślimy, ale co to właściwie znaczy? Jaka jest natura samej choroby? Pierwsze, co przychodzi nam na myśl, to ból i cierpienie. Jest czymś oczywistym i wynikającym ze zdrowego rozsądku, że choroba jest wyrazem bólu i cierpienia. Gdy przyjrzymy się Mapie Świadomości, widzimy, że ból i cierpienie są zlokalizowane na niższych poziomach energii, a pole ma negatywny kierunek, co znaczy, że ma ono niekorzystny wpływ na nasze życie. Musimy także zrozumieć naturę winy oraz sposób, w jaki się przejawia.
Każdy człowiek pragnie znaleźć drogę do zdrowia. Znajdź ją, korzystając z mądrości homeopatii Coraz częściej zdajemy sobie sprawę z zagrożeń, jakie niesie współczesna cywilizacja m.in. zatrucie środowiska. Coraz więcej osób chce prowadzić zdrowy tryb życia, a co za tym idzie, poszukuje odpowiedniego sposobu leczenia. Beata Pawłowicz spróbowała odnaleźć go w jednej z metod stosowanych w medycynie integralnej – homeopatii. Wraz z autorką książki Zdrowo żyć, zdrowo się leczyć wyruszymy w arcyciekawą podróż po świecie homeopatii i dowiemy się, dlaczego metoda ta, skutecznie łącząc tradycję i nowoczesność, z powodzeniem zajmuje się leczeniem przyczyn schorzeń a nie ich skutków, a także dlaczego może być stosowana przez każdego. Beata Pawłowicz – dziennikarka związana z magazynem 'Zwierciadło', autorka książek m.in. Dekalog szczęścia oraz Po szczęście do pracy (Wydawnictwo Zwierciadło).
Książka w której znajdziesz strategię odmładzania.
Ocena stanu skóry i dobranie odpowiednich zabiegów na konkretne problemy : przebarwienia, naczynka, wiotkość, zmarszczki, blizny.
Zabiegi : kiedy należy wykonać zabiegi prewencyjne a kiedy naprawcze.
Kosmetyki wspomagające walkę z czasem. Wszystko o ustach i okolicach oczu, medycyna i ginekologia estetyczna.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?