Dzięki tym naukom możemy wczuć się głęboko w życie, które jest naszą ojczyzną, w głębię naszej duszy, a tym samym doświadczyć, kim jesteśmy naprawdę, skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy. Gabriele tłumaczy i wyjaśnia nam te wielkie kosmiczne nauki Jezusa z Nazaretu.
Pokazuje, jak możemy je stosować w naszym codziennym życiu, w naszym domowym zaciszu, w pracy i w czasie wolnym. Na przykład – uczymy się prawidłowo pojmować naszych bliźnich, uniezależniać się od opinii i uznania innych, znajdować właściwą koncentrację i wiele więcej. Stopniowo odczuwamy w nas Wolnego Ducha, Boga w nas.
Chrystus Boży objawił przez Gabriele:
Jeśli znalazłeś siebie, to znalazłeś Boga i wszechświat jest twoim domem. Wtedy nie musisz rozglądać się za wszechświatem ani na prawo, ani na lewo, ani do góry, ani w dół – wszechświat jest w tobie; w tobie jest Bóg; w tobie jest twój bliźni; w tobie są wszystkie siły królestw przyrody. Jeśli znalazłeś siebie, to wszystko ujrzysz w sobie, gdyż ty sam jesteś wszystkim we wszystkim.
Cóż cięższego w tych dniach nad pisanie ksiąg. Jakiż trudniejszy egzamin niż żądać tego od kogoś ubogiego w słowa i rozum. Kto bowiem nie pisze na przekór prośbom, zaraz uważany jest za gnuśnego, głupiego i zuchwałego. Jeżeli zaś ktoś nieprzekonany o własnych zdolnościach, chcąc okazać posłuszeństwo, stara się zebrać cudze słowa, uchodzi za słaby umysł, który chce chwały cudzym kosztem. Jeżeli zaś weźmie się za kucie rzeczy nowych, oskarżony będzie o zadufanie, że po tylu już księgach napisanych, których nie sposób przeczytać, nie mówiąc już o ich zrozumieniu, chełpi się, że napisze coś nowego, co dla innych nie byłoby stare.
***
Biorąc do ręki Wyjaśnienie racji dzieł bożych Mateusza z Krakowa, dotykamy pierwszego dzieła z zakresu teologii, tak filozoficznej, jak objawionej, które wyszło spod pióra autora związanego z Polską, i co więcej dzieła, które, obok innych jego prac, cieszyło się znaczną popularnością i uznaniem u współczesnych w pokaźnej części Europy.
Autor opisuje ważne okresy w biografii Rudolfa Steinera, twórcy antropozofii. Ciekawie opisuje miejsce jego narodzin, gdzie dużo wcześniej krzyżowało się wiele najważniejszych impulsów historycznych, a także karmiczne związki z prądem Grala. Zajmuje się również duchowym tłem najważniejszych impulsów antropozoficznych. Przybliża sylwetki najbliższych współpracowników Rudolfa Steinera. Opisuje kryzysy Towarzystwa Antropozoficznego, zarówno te, które miały miejsce za życia Rudolfa Steinera jak i te, które nastąpiły już po jego śmierci. Głównym wątkiem tej książki jest również ukazanie antropozofii jako istoty duchowej. Osobny rozdział poświęcony jest zagadnieniu zagrożeń dla współczesnego życia poprzez rozwój technologii cyfrowej, a zwłaszcza tych, które dla duchowej sfery człowieka niesie ze sobą internet.
Zawsze miałam ogromny szacunek dla śmierci, być może bałam się jej w pewien sposób. Po prostu unikałam, zarówno samego tematu, jak i opowieści o umieraniu. Było tak do pewnego czasu, bo święcie wierzę w to, że na wszystko przychodzi odpowiednia pora. Sytuacja, w jakiej się znalazłam, nauczyła mnie jeszcze większego szacunku dla śmierci, a także całkowicie odebrała strach przed nią. Śmierć postrzegłam jako misterium, odczuwalne przez człowieka zarówno umierającego, jak i obserwującego tę sytuację. Uczestnictwo w przechodzeniu na drugą stronę jest ważne dla tego, kto opuszcza ziemski padół i dla tego, kto mu towarzyszy. Umieranie w obecności drugiej osoby jest według mnie łatwiejsze i zabiera strach, który może takiemu przechodzeniu do innego świata towarzyszyć. Jestem przekonana, że naszych bliskich nie powinniśmy zostawiać samych w tym ważnym momencie, ale trwać na posterunku do samego końca.Autorka
Zamiast nieustannie wyliczać grzechy, porozmawiaj z Bogiem o swojej codzienności.Ignacjański rachunek sumienia nie ma nic wspólnego z prokuratorskim tropieniem własnych błędów. To modlitwa, prowadząca do bardziej świadomego, lepszego życia.Rachunek sumienia ojca Krzysztofa Osucha to jedna z tych książek, które narodziły się z potrzeby czytelników. Od kilkunastu lat kolejne wydania stanowią cenną pomoc dla osób pragnących żywej relacji z Bogiem. W prosty sposób podpowiada, jak świadomie przeżywać mijające dni, aby dobrze wykorzystać wszystkie doświadczenia, które niesie codzienność.
Wady główne to ważna, lecz zapomniana dziś kwestia. „Kto chce do niej powrócić, może niejednokrotnie podzielić doświadczenie Czesława Miłosza, który tak opisuje przygodę, która zdarzyła mu się, gdy chciał zająć się tym zagadnieniem: «W średniowieczu pierwsze litery siedmiu grzechów głównych składały się na słowo saligia, uważane za podwójnie użyteczne, bo pozwalało łatwo nazwy siedmiu grzechów (…) zapamiętać, i podkreślało ich łączność. Tyle wiedziałem, ale skusiło mnie niedawno, żeby zajrzeć do paru encyklopedii i sprawdzić, co też mają one o saligii do powiedzenia. W żadnej z nich nie znalazłem o tym słowie nawet wzmianki. Co więcej, milczą o nim encyklopedie katolickie i słowniki teologicznych terminów».
W tej zatem sytuacji rodzi się potrzeba powrotu do refleksji nad ludzkim działaniem i jego powagą, w które wpisuje się także doktryna wad głównych”.
Z wprowadzenia
Autorka przedstawia dziesięć sposobów, dzięki którym możemy przemienić na lepsze siebie, własne życie i świat. To poradnik życia bez lęku we współczesnym świecie, który stawia przed nami szczególnie wiele wyzwań w życiu codziennym, jak również niebezpieczeństw na skalę międzynarodową. Żyjemy pod presją i w poczuciu zagrożenia. Nie umiejąc znaleźć rozwiązania dla licznych problemów popadamy we frustrację i odczuwamy narastający gniew. Zdaniem autorki jedynym prawdziwym rozwiązaniem wszelkich problemów jest ufność wobec Stwórcy. Odnajdujemy wtenczas właściwą drogę, nie musimy reagować napięciem i złością. Ulegamy przemianie dostrzegając prowadzącą nas Miłość. Dorastamy, wracamy do zdrowia i stajemy się kanałem dla cudów, które odmieniają nasz świat. Jakie są warunki niezbędne dla przemiany? Po pierwsze każdy musi samodzielnie podjąć wyzwanie, zdecydować się kroczyć ścieżką rozwoju duchowego. Należy też zrezygnować z dotychczasowych wyobrażeń o sobie po to, by odkryć siebie na nowo, takiego jakim widzi nas Stwórca - lepszego, szlachetniejszego, wyposażonego w zdrowy osąd, jasne widzenie sytuacji, wolnego od lęku. Uznając te przymioty za swoje przestajemy się wiecznie o coś obwiniać, stajemy się bardziej skłonni wybaczać sobie i innym, porzucamy negatywne myśli i uczucia po to, by zamieniać je na pozytywne komunikaty skierowane do świata. Zyskujemy więcej przestrzeni wewnętrznej na odczuwanie spokoju, wolności wewnętrznej i na medytację.
Zainspiruj się przykładem Estery - kobiety dobrego wpływu, która przezwyciężyła ograniczenia i przyniosła wyzwolenie.Biblijna Estera była gotowa ryzykować życie, aby zobaczyć wybawienie rodaków i wypełnić Boży plan. Jej historia jest niezwykłym przykładem na to, że Bóg ma plan dla każdego. Estera odpowiedziała na Boże powołanie, została oczyszczona, przygotowana i pozycjonowana. To wszystko dało jej możliwość zmiany dekretu, który skazywał jej naród na śmierć. Nowy dekret, który wydała, przywrócił jej rodakom prawo do obrony siebie, swoich rodzin i wszystkiego, co posiadali.Podobnie jak w czasach biblijnych Bóg dzisiaj pozycjonuje kobiety i daje im możliwość oddziaływania na kulturę w celu poszerzania Jego Królestwa. W książce Namaszczenie Estery znajdziesz klucze do tego, jak:- odkryć miejsce twojego wpływu,- znaleźć Bożą przychylność dla twoich zleceń,- kroczyć w odwadze w twoim powołaniu,- panować berłem modlitwy i postu,- i wiele więcej!Historia Estery może być twoją historią. Bez względu na to, skąd pochodzisz, albo jakimi umiejętnościami i talentami dysponujesz - jeżeli pozwolisz działać Bogu, On wprowadzi cię w nowe miejsce, skąd z twojego życia popłynie chwała dla Niego!Michelle McClain-Walters odwiedziła ponad czterdzieści krajów, w których prowadziła szkoły prorocze, dzięki którym tysiące osób uczyło się słuchania Bożego głosu. Jest autorką książki The Prophetic Advantage. Obecnie sprawuje funkcję dyrektora Służby Modlitewnej w Kościele Crusaders Church pod przywództwem Johna Eckhardta. Mieszka w Chicago razem z mężem Floydem i córką Eboni.
Książka jest zaproszeniem do wejścia na drogę chrześcijańskiego życia. Autor zachęca czytelnika do podjęcia tego trudu korzystając z licznych przykładów z Pisma Świętego. Prowadzi krok po kroku tak, aby każdy mógł pogłębić swoją relacje z Bogiem i miał świadomość dokonywanych codziennie wyborów. Na końcu poszczególnych rozdziałów autor zamieścił również propozycje do osobistej refleksji.
Biskup Zbigniew Kiernikowski, ur. 1946, od kwietnia 2014 ordynariusz legnicki, w latach 2002–2004 biskup siedlecki. Doktor nauk biblijnych i profesor habilitowany nauk teologicznych. Wykładowca na uczelniach papieskich w Rzymie i na UMK w Toruniu. Autor licznych artykułów oraz książek, m.in.: Eucharystia i jedność, Kościół wspólnotą odkupionych grzeszników, Ciało i Krew Pana, Bliżej liturgii, W mocy słowa i sakramentu, Od Paschy do Paschy, Droga ku zanurzeniu.
Książka Tillicha jest szczególnie ważna z tego powodu, że ukazuje ona teologię, która nie może budować swej struktury na marginesie rozwoju kulturalnego, społecznego i politycznego. Teologia, o której mówi myśliciel wchodzi w interakcje z innymi dziedzinami wiedzy a zwłaszcza z zastaną rzeczywistością. Innymi słowy, teologia którą proponuje Tillich, nie buduje swych relacji ze światem jedynie w oparciu o wiarę, lecz w łączności z kulturą danego okresu. Co więcej, jest to teologia, która słucha głosu świata i na niego reaguje. Jest to teologia odpowiadająca, zakorzenia w sferze ontologicznej i egzystencjalnej, w tu i teraz. W Erze Protestanckiej Tillich godzi wiarę i kulturę, cywilizację i religię.
Gdy liczy się przede wszystkim sukces, przebojowość i zaradność łatwo przeoczyć tych, których dotyka coś, z czym poradzić sobie trudno lub wręcz nie można. Śmierć bliskiej osoby, śmierć dziecka potrafi zepchnąć nas w izolację, utratę wiary, depresję. Książka Gregory’ego Floyda, który stracił w wypadku sześcioletniego synka, pokazuje, że jednak nie musi tak być. Świadectwo ojca prowadzi nas szlakiem żałoby – od zupełnej ciemności, poprzez trudną akceptację, aż do chwili, kiedy powrót siły i nadziei okazuje się możliwy.
To książka nie tylko dla tych, którzy sami doświadczyli dramatycznej straty, ale także dla tych, którzy im towarzyszą – członków dalszej rodziny, przyjaciół, duszpasterzy. Autor odważnie wprowadza nas w intymne rejony smutku, bezradności i obaw, ale równie odważnie odsłania przed nami swoje poszukiwanie wiary, sensu i prawdziwego pocieszenia.
„Do zobaczenia, synku” to cenna lektura również dla zbolałych i wątpiących, których dotknęło inne nieszczęście niż śmierć bliskiego. Książka ta, wskazując na wartość rodziny i wspólnoty, odkrywa, że ból nie musi być bezsensowny, przygnębienie nie trwa wiecznie, a więzi z bliskimi trafią pokonać nawet ostateczną rozłąkę.
Lektura tej znakomitej pozycji da wiele światła każdemu rodzicowi, któremu trudno unieść cierpienie po stracie swojego dziecka. Może też stać się szczególnie pomocna dla tych, którzy po doznanej tragedii, obrazili się na Pana Boga i przestali z Nim rozmawiać.
Stanisław Górski, OP
Ta książka zawiera wiedzę o podstawowych duchowych zależnościach. Daje odpowiedzi na pytania tak stare, jak sama ludzkość.
Zapraszamy do przeczytania zwięźle ujętych najistotniejszych wyjaśnień dotyczących tematu "życie po śmierci" oraz 75 najczęściej stawianych pytań i odpowiedzi na nie.
W kaplicy panował półmrok. Pod krzyżem stała drewniana figura świętej Tereski z Lisieux w brązowym habicie z bukietem róż. Przed ołtarzem były dwa klęczniki - na pulpicie jednego z nich ktoś przypiął kartkę z modlitwą. Nigdy wcześniej jej tam nie widziałam. Uklękłam i przeczytałam ją z zaciekawieniem.
Po chwili usłyszałam cichy dźwięk. Zaraz potem zaczęło się dziać coś niezwykłego. Na wysokości dłoni świętej ujrzałam białą różę, która zaczęła się do mnie zbliżać. Ten moment wprawił mnie w zachwyt. Pomyślałam, że to tylko moja wyobraźnia, że za chwilę kwiat zniknie. Ale to był dopiero początek.
Na podstawie książki
Teresa Ewa Opoka to autorka powieści i dramatopisarka. Tym razem zrezygnowała z fikcji literackiej, by dać osobiste świadectwo uzdrowienia i wstawiennictwa świętej Teresy z Lisieux. Opowiada nie tylko o jednym zdarzeniu, ale o całym swoim życiu, w którym nieustannie zdarzają się cuda, duże i małe. Takie szczególne łaski są dostępne dla każdego z nas - trzeba się jedynie na nie otworzyć.
Święta Teresa z Lisieux wstąpiła do klasztoru, mając zaledwie 15 lat. Swoim życiem stale pokazywała, czym jest miłość. Tuż przed śmiercią w 1897 roku zapewniła, że będzie wypraszać łaski dla innych: Zobaczycie, będzie to jak deszcz róż. Tak, spuszczę deszcz róż. I rzeczywiście - od tego czasu jesteśmy świadkami licznych łask uzyskanych dzięki jej wstawiennictwu.
Ta książka mówi o fascynującym świecie wewnętrznym, który wszyscy nosimy w sobie. Świecie, który łączy nas z tym, co najautentyczniejsze w życiu i co najlepsze w nas samych, a przez to z Bogiem. Prowadzeni za rękę przez Jana od Krzyża odważymy się odbyć tę podróż wewnętrzną do innego świata. Podróż, w której wiara będzie naszą przewodniczką, a miłość siłą, która nas porusza.Podróż mistyczna przebiega w twoim własnym wnętrzu, przez różne miejsca (noce duszy), gdzie uzdrawiane są twoje wewnętrzne rany, twoje spojrzenie staje się czystsze, a twoje serce bardziej wolne. Po raz pierwszy idziesz przez życie jakby wewnętrznie wśród ciągłych dni świątecznych (ŻPM 2, 36), a rzeczy najbardziej codzienne stają się okazją do poznania Boga. Kres podróży będzie doświadczeniem nowej wiosny w wolności.Juan Antonio Marcos (ur. 1968)jest karmelitą bosym, teologiem i literaturoznawcą związanym z Uniwersytetem Papieskim Comillas w Madrycie. Obecnie prowadzi wykłady z historii i teologii duchowości. W obszarze jego zainteresowań naukowych znajdują się język mistyków karmelitańskich oraz duchowość św. Teresy od Jezusa i św. Jana od Krzyża. Jest autorem wielu publikacji, między innymi książek, które ukazały się po polsku: Podróż do pełni. Droga doskonałości św. Teresy od Jezusa oraz Podróż do wolności. Doświadczenie mistyczne ujęte w metafory z życia codziennego według św. Jana od Krzyża.
Epoka zachodnioeuropejskiego Oświecenia często jest zwana Wiekiem Rozumu, który w XVIII wieku reprezentują „oświeceni” filozofowie. Jednak przyczyn powstania tego potężnego ruchu umysłowego, którego skutki do dziś odczuwamy, trudno byłoby upatrywać w swobodnej, spontanicznie zrodzonej, racjonalnej myśli. Można wypowiedzieć twierdzenie: nie byłoby Oświecenia gdyby ponad dwa wieki wcześniej nie było Reformacji. A skoro tak, to jak do tego doszło? Jakie przemiany zaszły w łonie europejskiego protestantyzmu, które doprowadziły w XVIII wieku do pojawienia się tego laickiego nurtu w Europie Zachodniej? W niniejszej monografii, na przykładzie Anglii, zostały przedstawione procesy stopniowego odchodzenia od religii chrześcijańskiej, opartej na biblijnym Objawieniu, ku coraz bardziej dowartościowywanej religii naturalnej w okresie od pierwszej połowy XVI wieku do przełomu XVII i XVIII wieku. Od ortodoksyjnego kalwinizmu do deizmu.
Rekonstrukcja tych procesów została w większości oparta na oryginalnych, mało dotąd znanych polskiemu czytelnikowi, dziełach wybranych autorów angielskich z tego okresu. Niniejsza praca jest studium filozoficzno-teologicznym, osadzonym w kontekście historycznym, określonym przez lata 1534-1689.
Jestem chrześcijaninem, któremu niejednokrotnie zdarza się myśleć o innych religiach, a zwłaszcza o buddyzmie. Nic więc dziwnego, że z zaciekawieniem sięgnąłem po tę książkę. I nie rozczarowałem się. Jej lektura wyzwoliła mnie z lęków, które często towarzyszyło mojemu chrześcijańsko-buddyjskiemu myśleniu. Utwierdziłem się w przekonaniu, że można być chrześcijaninem, a jednocześnie w jakimś stopniu buddystą, a fakt ten wcale nie musi świadczyć o jakimś zagubieniu w sferze religijnej. Rzekłbym, że wręcz przeciwnie. Autor najwyraźniej nie zamierzał dostarczyć czytelnikowi jak najwięcej wiedzy religioznawczej, natomiast w prosty i przekonywujący sposób pokazał, jak można poukładać jej elementy, aby mogły one służyć pogłębieniu chrześcijańskiej świadomości religijnej.
Budujący jest dla mnie sposób mówienia o Bogu. Bóg tej książki nie jest jakimś Dalekim Nieznajomym, lecz bardzo Bliskim Przyjacielem, z którym autor spontanicznie dzieli się wszystkim, z czego składa się jego życie. Czytając jego słowa czuje się obecność Boga, zaś prosta argumentacja daje do zrozumienia, że można Go znaleźć w każdym elemencie życia. Nadzieję budzi również sposób mówienia o piekle, choć autor daleki jest od myśli, że niebo można osiągnąć tanim kosztem, albo otrzymać je wręcz za darmo. Książka ta jest również świadectwem tego, że o bardzo ważnych sprawach można mówić nie tylko z powagą, lecz także z humorem.
Autor
Pełna pasji książka poświęcona sporom o nową ewangelizację
Wielu ludzi uważa, że najistotniejsze w "nowej ewangelizacji" (a zatem i to, co uczyniłoby ją naprawdę "nową") jest wykorzystywanie nowinek z różnych dziedzin, ulepszanie metod komunikacji oraz posługiwanie się najnowszą technologią. To tak jakby przyjąć, że Ewangelia sama "nie działa" zbyt dobrze i potrzebne są Ewangelia plus multimedia, Oblicze Boże plus Facebook, Duch Święty plus Twitter...
Fabrice Hadjadj w przewrotny i błyskotliwy sposób dowodzi, że w ewangelizacji nie chodzi o "skuteczne" głoszenie Ewangelii dzięki wykorzystaniu nowoczesnych technik i środków przekazu. Dobra Nowina jest "spoza tego świata", nie da się o Niej mówić jak o rosole czy piłce nożnej.
Dlatego prawdziwa ewangelizacja nie jest możliwa bez autentycznego doświadczenia tajemnicy żywego Boga, które radykalnie zmienia myślenie, mówienie i całe życie człowieka.
Aldous Huxley (1894–1963), pisarz urodzony w Anglii, mieszkający od lat trzydziestych XX wieku w USA, najlepiej znany ze słynnej antyutopii Nowy wspaniały świat (1932), stanowi ciekawy przykład ewolucji w zakresie stosunku do sfery duchowej. W młodości zdecydowany agnostyk i prześmiewca, z biegiem lat coraz bardziej angażował się w tematykę religijną. Od lat czterdziestych XX wieku uchodził za „mistyka”. Nigdy nie stał się członkiem żadnej grupy religijnej. Choć sympatyzował z wedantą, zenem, a także z chrześcijańskim mistycyzmem, był sceptyczny wobec Kościołów jako instytucji. Poszukiwał Boga „wewnętrznego”, w sobie, doświadczanego wprost, a nie za pośrednictwem teologicznej teorii (i, trzeba też powiedzieć, przez pewien czas pomagał sobie w tych poszukiwaniach meskaliną mimo protestów jego hinduistycznego guru). W tym tomie zebrano ponad dwadzieścia esejów Huxleya pisanych w latach czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku. Dotyczą one kwestii mistycznego „oświecenia”, poznania „ostatecznej rzeczywistości”, ogólnie mówiąc – doświadczenia boskości, spotkania z Bóstwem. Huxley, jak sam stwierdził, głęboko wierzył, że nasza jaźń pozostaje w nieprzerwanym związku z duchem wszechświata. Nasz podstawowy problem to „wyjście” z kręgu własnego światła tłumiącego blask tego wyższego Ja. I tej właśnie kwestii, zasadniczej dla mistyka poszukującego unio z Bogiem, poświęcone są rozważania w prezentowanych tu esejach.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?