Czy Bóg istnieje? Dlaczego mamy tak wiele religii? Jaki sens ma nasze życie, skoro umieramy? Czym jest Trójca Święta? Dlaczego toczą się wojny, skoro ludzie modlą się o pokój? Co się stało z Maryją po śmierci Jezusa na krzyżu?
Na te i wiele innych pytań, które nurtują człowieka, ojciec Delhez odpowiada w niezwykle przystępny i nowatorski sposób, z właściwym sobie optymizmem i pogodą ducha. Nie jest jego ambicją dostarczenie Czytelnikowi kompendium wiedzy teologicznej. Autor chce rzucić jedynie nieco światła na gnębiące wielu chrześcijan wątpliwości. Myślą przewodnią książki jest proste stwierdzenie: Bóg jest Miłością, a Miłość ? Życiem!
Królestwo Serca to szansa ujrzenia prawdy w sobie samym. Prawda ta jest przeniknięciem budzącym, jak też darem pomocy odnalezienia krainy przepełnionej bogactwem miłości.
Książka ta porusza serca, czasem szokuje lub roztkliwia miłością w was.
Miłość tu zawarta jest darem oświecenia dla Ciebie. Niech popłyną łzy radości i szczęścia z odnalezienia samego siebie.
Od czasów Oświecenia teologia i sztuka podążają odrębnymi drogami, w poczuciu wzajemnej obcości i izolacji. Artyści w swej autonomii rzadko inspirują się religią, o wiele częściej szukają motywów swej twórczości w sferze profanum niż w przestrzeni sacrum. Natomiast teologowie są nieufni wobec sztuki, w której trudno doszukać się wątków nawiązujących wprost do Objawienia. Raczej bywa ono przez nią skrywane, czasem kwestionowane. Reakcją teologów jest więc wcale nierzadko wysuwana wątpliwość: czy sztukę współczesną można jeszcze uznać za locus theologicus? W efekcie sugeruje się podział na sztukę religijną czy, ściślej, chrześcijańską, odnoszącą się w swych motywach do prawd wiary i sztukę świecką, milczącą o Bogu.
Minione dziesięciolecia obfitują w studia badające wątki teologiczne, czy też, szerzej, religijne w obrębie szeroko rozumianej sztuki. Doprowadziły one do trzech ważnych konkluzji. Po pierwsze, pozwoliły uświadomić teologom nie tylko zależność Biblii od formy literackiej, ale pokazały, że od powstania czterech Ewangelii poprzez autobiografie świętych czy też ich żywoty istnieje bardzo ważny rodzaj teologii narracyjnej rozwijanej obok teologii konceptualnej. Po drugie, pozwoliły przyjąć, że sztuka rozumiana szerzej może przyjąć formę teologii alternatywnej, pozawerbalnej. Po trzecie, i to chyba najważniejsze, studia te odsłoniły teologii sztukę pozornie wolną od wątków chrześcijańskich jako obfitującą w treści metafizyczne, stanowiące niezwykle interesujący materiał do analizy. Innymi słowy - zamazały granicę pomiędzy tzw. sztuką religijną i niereligijną.
Niewątpliwie w tych nielicznych publikacjach sztuka odzyskała na nowo rangę miejsca teologicznego. W moim przekonaniu nie wyjaśniono wyraźnie kwestii: Jakie funkcje pełni sztuka w poznaniu teologicznym? To pytanie stanowi problem mojej monografii. Chciałem pokazać, że sztuka może być sprzymierzeńcem teologa na każdym etapie jego poszukiwań, nawet taka sztuka, która wydaje się stać w opozycji do Objawienia i wiary.
Autor podejmuje trudny temat rozprawiania o świętości i ideałach człowieka. Na początku porusza problemy związane z terminologią dotyczącą tematu, nauczanie Kościoła, miejsca we współczesnej teologii oraz współczesnych dylematów związanych z rozumieniem ideału człowieka w świecie zglobalizowanym. Przypomina krótko trudności wskazane przez Rudolfa Otto w jego dziele pt. Świętość. Następnie omawia problematykę w ujęciu biblijnym Starego i Nowego Testamentu, w starożytnych religiach (Egipt, Iran, Grecja, Rzym i manicheizm) oraz w nurtach filozoficznych (Pitagoras, Platon, Arystoteles, Epikur i Lukrecjusz, cynicy i stoicy, Filon Aleksandryjski, medio- i neoplatonicy). Na takiej bazie analizuje najstarsze pisma chrześcijańskie powstałe w języku greckim: tzw. teksty Ojców Apostolskich, Klemensa Aleksandryjskiego oraz Orygenesa, aby pokazać, w czym upatrują oni wielkość człowieka i jakie lansują ideały i modele życia.
Książka podejmuje temat ludzkiego ciała i płci na poziomie refleksji teologicznej. Nie chodzi przy tym o refleksję etyczną na temat relacji między mężczyzną i kobietą, ale raczej to, jak tematyka ciała i płci pojawia się w teologii dogmatycznej. Książka uzasadnia tezę, że w objawieniu biblijnym płeć jest podstawowym alfabetem, za pomocą którego Bóg mówi o sobie samym. Różnica płci wskazuje na tajemnicę Trójjedynego Boga; równocześnie to wertykalne znaczenie płci napełnia określoną treścią to, czym jest bycie mężczyzną i kobietą. Unieważnienie i relatywizacja różnicy płci w dzisiejszej kulturze stwarza więc poważny problem dla procesu orzekania o Bogu. W tym znaczeniu, prezentowana książka jest traktatem z pogranicza antropologii teologicznej, teologii fundamentalnej, chrystologii, trynitologii, sakramentologii i mariologii.
Teologia łaski ? charytologia ? nie cieszy się specjalnym uznaniem w ramach współczesnych poszukiwań teologicznych. Taka sytuacja jest spowodowana przede wszystkim dokonującym się w tej dziedzinie teologii przejściem od tradycyjnych ujęć o charakterze neoscholastycznym, które wciąż dominują w wykładzie teologii łaski, do ujęć nowszych, które najczęściej nie dopracowały się jeszcze całościowego i spójnego ujęcia. Dominują więc w teologii łaski formułowane przez wielu teologów postulaty, które tylko w niewielkim stopniu bywają realizowane w praktyce. Ponadto, teologia łaski zawsze znajduje się pod naciskiem pelagianizmu, który bliski jest tradycji zachodniej, zawsze podatnej na ten "wirus", jak celnie zauważył św. Augustyn. Wobec tych faktów każda praca, która stara się ująć zagadnienie łaski w sposób całościowy, systematyczny, a zwłaszcza odpowiadający na nowe postulaty teologiczne zasługuje na dużą uwagę i pilną lekturę. Praca ks. C. Smuniewskiego spełnia takie kryteria w najwyższym stopniu.
Wspólnota łaski ? jest więc całościowym i systematycznym wykładem teologii łaski. Zakorzeniając się w tradycji Kościoła zachodniego, która łasce poświęciła wiele miejsca, i dokonując jej syntetycznego przedstawienia, praca stanowi nowoczesny wykład charytologii, odpowiadający na zasadniczy postulat, który sformułowano w ostatnich dziesięcioleciach w tej materii, a mianowicie na potrzebę głębszego związania go z tajemnica Trójcy Przenajświętszej. Jest to postulat, który sformułował wprost w XIX wieku, M. J. Scheeben, dając w Tajemnicach chrześcijaństwa, w Dogmatyce, a zwłaszcza we Wspaniałościach łaski Bożej (jest zbyt mało znane polskie tłumaczenie tego opracowania Scheebena), próbę udzielenia na ten postulat systematycznej i integralnej odpowiedzi. Nic więc dziwnego, że wszyscy współcześni autorzy, podejmując to zagadnienie ? także ks. C. Smuniewski ? widzą w nich swego mistrza, usiłując wyrazić "kosmos łaski", jak trafnie stwierdził sam Scheeben. To jest rzeczywiście dobry mistrz, od którego jeszcze wiele można się nauczyć w wielu kwestiach teologicznych.
fragment recenzji - ks. Janusz Królikowski
Kiedy jesteśmy świadomi reinkarnacji nasze pomyłki w tym życiu przestają być dla nas niszczące. Rozwijamy poziom duchowej dojrzałości, pozwalającej nam widzieć wszystko jako część większego planu, którego celem jest pomóc nam rozwijać się i wzrastać.
Śmierć nie jest końcem gry, lecz okazją do rozpoczęcia nowego etapu. Nie mamy się czego bać. Nasze zycie będzie miało ciąg dalszy...
Co było pierwsze, nauka czy religia?
Nauka pozwoliła nam odkryć tysiące tajemnic natury, opanować jej siły i opracować nowe technologie, które zmieniają nasze życie. Duchowość nie próbuje dokonywać zmian, koncentruje się natomiast na tym, co niewidoczne — na poszukiwaniu sensu istnienia i naszego miejsca na tym świecie.
Który z tych światopoglądów jest Ci bliższy?
Czy nauka precyzyjnie opisuje wszechświat, czy może lepiej sobie z tym radzą starożytne doktryny filozoficzne, ponieważ docierają do tajemnic, które pozostają daleko poza zasięgiem naukowców?
Jak powstał wszechświat, jaka jest jego natura i dokąd zmierza?
Jak zaistniało życie na Ziemi, czym jest ewolucja i co oferuje nam genetyka?
Po co nam neurobiologia? Jak nauka i religia postrzegają ciało i umysł?
Co rozumiemy pod pojęciem „bóg” i do czego jest on nam potrzebny?
Niniejsza książka stanowi próbę udzielenia odpowiedzi na te pytania. Jeśli chcesz poznać siłę argumentów obu stron i upewnić się, że obrałeś właściwą drogę, albo pragniesz bliżej zaznajomić się z punktem widzenia strony przeciwnej, ta lektura będzie dla Ciebie źródłem wielu przemyśleń. Gorąca dyskusja, jaka toczy się między dwoma błyskotliwymi umysłami, z których jeden reprezentuje naukę, a drugi świat duchowy, to prawdziwa intelektualna uczta, a zarazem bardzo głębokie emocjonalne przeżycie.
72 Imiona Boga nie są imionami w zwykłym tego słowa znaczeniu. Nie mają nic wspólnego z podpisem na kopercie czy na odwrocie karty kredytowej. Wyobrażają raczej podłączenie do ogromnego duchowego prądu, płynącego przez życiową rzeczywistość. Kiedy wykorzystasz źródła mocy zawarte w trzech literach każdego Imienia Boga i odpowiednio je połączysz, posiądziesz zdolność kontrolowania i pozytywnego zmieniania świata. Po raz pierwszy w jednej książce Rabbi Berg wyjaśnia, jak tego dokonać, ilustruje Imiona i tłumaczy, jak uczynić je podstawowym narzędziem dobrego fizycznego i emocjonalnego samopoczucia. W prosty i zwięzły, a zarazem atrakcyjny i nowoczesny sposób objeśnia też ich zastosowanie. Nie potrzeba już doraźnie zmieniać przeszłości. Możemy sobie pomóc dzięki 72 Imionom Boga! To podstawowy lek na wszelkie bolączki, działający na poziomie
Droga rzadziej wędrowana od czasu pierwszego wydania przed trzydziestu pięciu laty wciąż zajmuje czołowe miejsca na prestiżowych listach bestsellerów; jest najbardziej poczytną książką o rozwoju duchowym człowieka (sprzedano ponad dwadzieścia milionów egzemplarzy w ponad trzydziestu językach) w historii. Książka zmarłego w 2005 roku amerykańskiego psychiatry i neurologa jest napisana lekko, bez uciekania się do naukowej nowomowy, łatwych recept czy ogólnikowych sformułowań. Stawiając znak równości między rozwojem duchowym a psychicznym człowieka, dr Peck - psychiatra, myśliciel i terapeuta - stwierdza, że psychologia i religia uzupełniają się w procesie dążenia ku pełni człowieczeństwa. Autor przedstawia takie metody radzenia sobie z trudnościami codziennego dnia, dzięki którym można je skutecznie pokonywać, a zarazem osiągać coraz wyższe poziomy świadomości.
Dzieło opisuje filary życia duchowego. Wewnętrzną wolność wobec dóbr materialnych. Odrzucenie pośpiesznego osądzania innych oraz pokorne przyjmowanie trudności, począwszy od trudnych relacji, a skończywszy na chorobach. Wypracowanie w sobie zdolności do dziękowania. Ferreriusz wskazuje na to, że poziom rozwoju duchowego wyraża się nie tylko w przeżyciach modlitewnych, ale także w kulturze osobistej. Motywuje do duchowego wzrostu.
Jeśli prawdą jest, że wszyscy, są powołani do głoszenia ewangelii, to tym bardziej przydadzą nam się pouczenia jednego z mistrzów ewangelizacji. Nie tylko do naszego osobistego wzrostu, ale także po to, by wzrastał Kościół.
Wychowałem się w wierze katolickiej - co tydzień chodziłem do kościoła i przyjmowałem sakramenty. Tak naprawdę nic mnie to wszystko nie obchodziło. Sting Zdumienie i zachwyt rzadko nam dziś towarzyszą. Natomiast w dzieciństwie - motylek, tęcza, miękka skóra mamy, pierwsza łza - wszystko czego doświadczaliśmy zdumiewało i zachwycało. Jest to tzw. efekt "wow", którego znaczenie w naszym życiu podkreśla o.William O`Malley. Efekt ten powinien prowadzić do refleksji nad kondycją człowieka, przeżywaniem wiary oraz rozumieniem Boga i nas samych. Autor przedstawia wiele przykładów z historii, nauki i literatury skłaniających do okrzyku: "wow! Nigdy nie myślałem o tym w ten sposób." Przede wszystkim odwołuje się do wiary katolickiej, by pokazać, że można w niej odkryć coś nowego i dynamicznego.
Diabeł. O formach, historii i kolejach losu Szatana, a także o jego powszechnej a złowrogiej obecności wśród wszystkich ludów, od czasów starożytnych aż po teraźniejszość - to jedno z najgłośniejszych dzieł poświęconych obecności diabła w kulturze i dziejach ludzkości.
Wygląda na to, że w ciągu ostatnich dwudziestu lat diabeł wydostał się z zamknięcia, w jakim trzymała go teologia zajmująca się demonami, i opuścił labirynt archaicznych roztrząsań doktrynalnych, aby niepokojąco zadomowić się w naszej codzienności. Tym sposobem doszło poniekąd do niespodziewanego wtargnięcia w mass media pierwiastka tajemnego i irracjonalnego, wyobrażeń całkowicie sprzecznych z mentalnością logiczną i naukową. W sytuacji płynnej, ciągle się zmieniającej, której nauki humanistyczne nie potrafią jeszcze uchwycić i jasno określić, nadal istotne pozostaje pytanie, czy obecna inwazja diabelska to tylko epizod spowodowany naszą sytuacją historyczną, czy też mamy tu do czynienia z powtarzaniem się mitycznej fantasmagorii należącej do każdej epoki i każdej kultury (...)
Konstatacje Wacha nadal mają walor ważnego tropu teoretycznego przy rozróżnieniu tego, co rzeczywiście religijne od tego, co takim nie jest, chociaż jest do niego czasem bardzo podobne. Dotyczy to na przykład ruchów nacjonalistycznych posługujących się często terminologią religijną, które jednak w świetle analiz Wacha prawdziwą religią nie są. Są najwyżej rodzajem bałwochwalstwa.
Włodzimierz Pawluczuk
Praca nie straciła ani walorów teoretycznych, ani ilustracyjnych, ja uznaję ją za przykład konsekwentnej analizy religioznawczej sensu stricto. W zalewie konfesyjnej ze swej genezy literatury przedmiotu, mnożącej nieporozumienia co do natury badanego zjawiska, dzieło Wacha ustanawia właściwe relacje między tym co uniwersalne i specyficzne w religiach.
Andrzej Szyjewski
Tomáš Halík przyjął katolicyzm jako dorosły człowiek, w czasach gdy w Czechosłowacji Kościół był prześladowany, a msze odprawiali po kryjomu, w prywatnych domach księża wypuszczeni ze stalinowskich więzień. W 1978 roku został tajnie wyświęcony i przez pierwsze jedenaście lat kapłaństwa działał w podziemiu. To sprawiło, że dialog i pojednanie uważa za sprawy najważniejsze, a do wątpliwości wierzących i niewierzących podchodzi wręcz z pokorą.
Jest Bóg czy Go nie ma? Czy po Auschwitz można jeszcze wierzyć w Boga? Jaki jest związek religii z terroryzmem? Jak prowadzić dialog z judaizmem i islamem? Czy wiara i wątpliwości się wykluczają? Czym się różni katolickość od katolicyzmu, a ateizm od apateizmu? O tym i o wielu innych sprawach z Tomášem Halíkiem rozmawia dominikanin Tomasz Dostatni.
Halík opowiada o swoich mistrzach i lekturach, o drodze do wiary. A o sobie mówi tak:
„W trakcie pisania książek stwierdziłem, że nie jestem teologiem akademickim, lecz teofilem. Teofil wie, że o Bogu raczej nic nie wie, a mimo to szczerze Go kocha. Teofil nie umie pisać uczonych traktatów i dlatego daje raczej świadectwo o swojej drodze życiowej i wierze. Narratywna, biograficzna wypowiedź o wierze, wiara jako droga, Bóg ukryty w wydarzeniu – zawsze przeczuwałem, że tu leży prawda. Tędy może prowadzić droga, skoro oficjalna ścieżka teologii zarosła ostami definicji i dla człowieka niedostatecznie przygotowanego bywa trudna do przebycia”.
Czy w twoim życiu panuje zamieszanie? Czy dzieje się teraz coś, czego nie rozumiesz? Czy zastanawiasz się dlaczego twoje życie potoczyło się tak, a nie inaczej? Czy zadajesz ciągle pytanie: Dlaczego Boże? Dlaczego? To samo pytanie dręczyło kiedyś autorkę wielu inspirujących bestsellerów, do czasu kiedy zdała sobie sprawę, że czekanie na odpowiedź okrada ją tylko z pokoju i pozbawia radości. Ty też możesz skończyć z zamieszaniem i na nowo wprowadzić szczęście do swojego życia. Niech Joyce Meyer pokaże ci jak: wyzwolić się z nieustannych prób zrozumienia wszystkiego wokół nauczyć się polegać na Bogu przestać martwić się o wczoraj i o jutro ocalić swój umysł przed pułapkami i nauczyć go jak myśleć zgodnie ze Słowem Jeśli ciągle pytasz: Dlaczego Boże? Dlaczego? ? zadajesz złe pytanie. Ta wspaniała książka pomoże ci znaleźć drogę do Boga? i cieszyć się życiem jak nigdy dotąd!
Homilie Orygenesa do Pięcioksięgu należą do najważniejszych dzieł egzegetycznych starożytności. Powstały między rokiem 245 a 250 w Cezarei Palestyńskiej, gdzie Orygenes głosił je wiernym, a uczniowie stenografowali. Zachowały się jednak tylko w łacińskim przekładzie Rufina z Akwilei. Orygenes koncentruje się w nich na wybranych zagadnieniach i postaciach, stosując do ich objaśnienia metodę alegorezy, która mu daje nieograniczone możliwości interpretacji tekstu. Zakłada bowiem, że sens Pisma Świętego jest nieskończony i zawsze pod jego jedną warstwą kryje się inna, głębsza. W ten sposób Księga Kapłańska, która zawiera przepisy dotyczące judaizmu i w sensie dosłownym do chrześcijaństwa się nie odnosi, w interpretacji Orygenesa staje się księgą o Jezusie Chrystusie.
Drogi Czytelniku!
Czy gdybyś podpisał kontrakt opiewający na 20 tysięcy euro, zerwałbyś go tylko po to, by móc zostać trochę dłużej w Medjugorie, gdzie modliłbyś się, karmił kury, obierał ziemniaki i szorował codziennie 12 łazienek?
Czy będąc zabójczo przystojnym modelem, twarzą marki Calvin Klein i Versace, a do tego ulubieńcem Jennifer Lopez, odrzuciłbyś rolę w kasowych hollywoodzkich produkcjach filmowych tylko dlatego, że pojawiały się w nich zdrady, strzelaniny i swobodny seks?
Bohaterowie tej książki właśnie takie rzeczy zrobili… i wcale nie dlatego, że zwariowali, choć tak to na pierwszy rzut oka może wyglądać. Po prostu znaleźli Miłość Swojego Życia i dla Niej rzucili wszystko.
Zrobiłem w jej stronę około ośmiu kroków. Nagle, niczym piorun, uderzyła we mnie Boża moc. Moje ręce wystrzeliły w górę, wszystkie ciężary i złe emocje gdzieś zniknęły, a nogi zaczęły tańczyć jak nigdy przedtem. Radość, nadzieja i lekkość życia były nie do opisania. (?) Jak się okazało, nie byłem jedynym, który doświadczył Bożego dotknięcia. Wyglądało na to, że piorun niebiańskiej elektryczności dotknął jednocześnie wszystkich zgromadzonych. Ludzie zaczęli skakać. Wielu ? biegać. Tańczyliśmy i śmialiśmy się, i nikt z nas nie miał pojęcia, czym ta euforia jest spowodowana ? choć wszyscy wiedzieliśmy, że była Bożym działaniem ? i dlaczego jej doświadczamy.
(?) Tamtego marcowego wieczoru tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego szóstego roku moje życie radykalnie się zmieniło. Choć od lat byłem wypełniony Duchem Świętym, odkryłem doświadczenie Bożej mocy przekraczające wszelkie wyobrażenia. Królestwo Boże wdarło się do naszego kościoła siłą ? nie tylko raz, ale robiło to stale. Co to zmieniło? Absolutnie wszystko.
Fragment książki Gdy przychodzi Królestwo. Lekcje z przebudzenia w Smithton
Książka Gdy przychodzi Królestwo. Lekcje z przebudzenia w Smithton (ang. When the Kingdom Comes. Lessons from the Smithton Outpouring) stała się najpierw bestsellerem, a później klasykiem przebudzeniowym, dlatego nie mogło jej zabraknąć także w Polsce.
To ?studium przypadku? przebudzenia w Smithton w USA, które rozpoczęło się w 1996 roku. Autor książki nie tylko przytacza wiele ciekawych i pouczających historii ze swojego życia i pracy kościoła, ale przede wszystkim daje mocne, biblijne nauczanie dotyczące tego, czym jest przebudzenie, jak można i dlaczego warto o nie zabiegać (!) oraz jak podtrzymywać jego ogień (co w kościele Grayów udaje się już od niemal 20 lat). To lektura pozbawiona tak częstego w tego typu pozycjach mistycyzmu i na wskroś praktyczna, niezbędna w obecnych czasach polskim chrześcijanom.
Nie od dziś wiadomo, że złoto oczyszcza się w tyglu ognia. To porównanie złota do człowieka a jego duchowości do ognia w pełni uzasadnia wydanie tej książki i jej fenomen. Człowiek jest w pełni człowiekiem tylko wtedy, kiedy jego duchowość i życie wewnętrzne są odpowiednio ukierunkowane i bynajmniej nie chodzi tu tylko o chrześcijaństwo ale i człowieczeństwo. Być człowiekiem i żyć w pełni człowieczeństwem to nie tylko posiadanie odpowiedniego systemu wartości i szacunek do drugiego człowieka. Być człowiekiem to nie udawać, że Boga nie ma, że nie istnieją wartości ponadczasowe i że w imię hedonistycznej koncepcji życia i wolności człowieka można robić co się chce. Nie można robić co sie chce, bo wolność nie polega na samowoli, ale na umiejętności wybierania dobra, które kształtuje człowieka. Ogniem, przywołanym w tytule książki jest owa mądrość wybierania dobra i przylgnięcia do Boga. To wielka sztuka i umiejętność. Ale wielkich rzeczy warto się uczyć i o wielkich sprawach warto czytać.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?