"Fascynująca podróż w poszukiwaniu siebie pośród Innych.
Ten dziennik z podróży to intrygująca i wielowątkowa opowieść o Bukowinie – historycznej krainie położonej na pograniczu Rumunii i Ukrainy. Przybliża przede wszystkim złożoną tożsamość Bukowińczyków, którzy od wielu pokoleń pielęgnują tradycję i kulturę polską na obczyźnie, gdzie zepchnięci w niepamięć, często egzystują na skraju nędzy. Publikacja podkreśla niepowtarzalną różnorodność kulturową i religijną regionu stanowiącego prawzór Unii Europejskiej. Jednocześnie buduje intrygujące podłoże historyczno-polityczne, będące nieodłącznym tłem dla tego barwnego tygla kulturowego.
Opis tej ciekawej, bo odbytej na dwóch kółkach, podróży w poszukiwaniu samego siebie, autor wzbogacił o ironiczne anegdotki, własne wnikliwe spostrzeżenia, a także historie spotkanych w drodze ludzi. Nie pominął przy tym szerszego kontekstu globalnych przemian zdominowanych przez konsumpcjonizm i przyspieszony rozwój technologii, które marginalizują prawdziwe wartości ludzkie oraz często utrudniają komunikację i wzajemne zrozumienie. Na kartach dziennika można jednak znaleźć drogę wyjścia z wszechobecnego wyobcowania i przytłaczającej matni. Poza tym całość przyozdobiono niebanalną fotografią i obszyto grubą nicią czarnego humoru.
Dzieło to z wielu względów jest nietypowe, wymyka się standardowym konwencjom. Na pewno jest książką podróżniczą, relacją z drogi (…) Lektura pozwoliła mi przywołać wiele wspomnień z moich długotrwałych kontaktów z opisywaną krainą i ludźmi ją zamieszkującymi. Podążając za Autorem, odbyłem swoistą „podróż”. Dostarczyła mnóstwo reminiscencji. Wróciły odległe już w czasie obrazy. Nie muszę dodawać, że było to przyjemne (…) Z podróży wracamy odmienieni, uzbrojeni w nowe doświadczenia. Po niej już nie jesteśmy tacy sami… Następuje „przejście do innego wymiaru”(…).
prof. UWr. dr hab. Eugeniusz Kłosek – kierownik Katedry Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Wrocławskiego, antropolog, badacz kultur pogranicza.
Podróż rowerowa odbyta przez Andrzeja Paradysza staje się pewnego rodzaju zmierzeniem z marzeniami i możliwościami młodego człowieka (…). Sam autor pisze, że książka jest owocem podróży w głąb siebie. I faktycznie, tak też się ją odbiera. Czytelnik może tu znaleźć wiele bardzo osobistych relacji i otwarcie wyrażanych opinii na tematy określane w badaniach społecznych jako „drażliwe”.
Dr Magdalena Pokrzyńska, adiunkt na Uniwersytecie Zielonogórskim, antropolog i socjolog, badaczka Bukowiny.
Andrzej Paradysz
Rocznik 1986. Z wykształcenia pedagog, którego zainteresowania skupiają się na szeroko pojętej humanistyce, ze szczególnym naciskiem na kulturoznawstwo i antropologię współczesności. Na co dzień stawia czoła wyzwaniu, jakie rzucił współczesnemu człowiekowi Edgar Faure: „uczyć się, jak żyć; uczyć się, jak się uczyć, aby przez całe życie móc przyswajać nową wiedzę; uczyć się myśleć swobodnie i krytycznie; uczyć się kochać świat i czynić go bardziej ludzkim”. Miłośnik muzyki reggae i poezji śpiewanej. Włóczykij z aparatem fotograficznym. Obecnie pracuje w branży motoryzacyjnej.
Pisanie traktuje jako rodzaj podróży w głąb siebie. „Anioły i Demony w Bukowinie” do pewnego stopnia są owocem takich ekspedycji."
Wspomnienia opowiedziane Dennisowi Michaelowi Burke'owi i Megan M. McKenna
Po tym jak w roku 2003 roku Arabowie, wspierani przez rząd Sudanu, zaczęli regularnie napadać i mordować mieszkańców niearabskich wiosek, Daoud Hari uciekł do Czadu. Tam zmienił nazwisko i został tłumaczem oraz przewodnikiem dziennikarzy chcących dostać się do ogarniętego wojną Sudanu. Ale współpraca z zagranicznymi reporterami narażała go na realne niebezpieczeństwo. W 2006 roku razem z nagrodzonym Pulitzerem dziennikarzem Paulem Salopkiem oraz ich kierowcą został porwany i skazany przez sudański sąd za szpiegostwo. O sprawiedliwy proces i uwolnienie tłumacza oraz jego towarzyszy zabiegali międzynarodowi przywódcy, przedstawiciele dyplomacji i gwiazdy showbiznesu.
„Tłumacz z Darfuru” to przerażające świadectwo terroru, trudna, ale ważna opowieść o nienawiści narodowościowej. To także nieustannie powracające pytania o źródło tych wydarzeń.
Daoud Hari zdecydował się opisać tę historię, żeby opowiedzieć światu o tragedii w Sudanie i pomóc tym, dla których jest jeszcze szansa na ratunek.
„Daoud Hari widział piekło na własne oczy. W Sudanie spotkał ludzi, w których sercach nie było już nadziei – odebrały ją im naloty rządowych samolotów oraz bezwzględni dżandżawidzi terroryzujący wsie. A jednak próbuje przywrócić im nadzieję. Opowiada o ich tragedii światu – wnikliwie, jasno, z empatią i szacunkiem.” Konrad Gadera, Konflikty.pl
„Hari często pomimo okropności potrafi mówić łagodnie i miękko […]. Instynkt przetrwania pomaga mu żyć dalej i się doskonalić.” „Newsweek”
„„Tłumacz z Darfuru” to prawdopodobnie największa „mała” książka w historii. Na zaledwie dwustu stronach prostej, przejrzystej opowieści Hari opisuje ludobójstwo w Darfurze lepiej, wyraźniej i bardziej przejmująco niż autorzy wielu reporterskich i akademickich książek.” „The Washington Post Book World”
„Nasz bohater (a niewielu narratorów bardziej zasługuje na to miano) opisuje swoje przygody prostym, lecz barwnym językiem. […] Optymistyczne nastawienie Hariego i jego wiara w ludzką dobroć – mimo że uzbrojeni po zęby ludzie wiele razy starali się tę wiarę zachwiać – ubarwiają książkę, która mogłaby być bardzo ponura.” „Entertainment Weekly”
„Zdarza się, że piękno wyrasta z najokropniejszych okoliczności – tak też jest z tą książką. […] Ona w niezwykły sposób pozwala zrozumieć, jak cenne jest życie.” „GO Magazine”
„Książka Daouda Hariego to niezwykły zapis ludzkiej siły i moralności. […] wstrząsająca, a zarazem pełna nadziei relacja o ludobójstwie w Sudanie, opowiedziana przez jednego z odważnych mieszkańców, który umożliwił upartym dziennikarzom zaalarmowanie świata o potwornościach, jakie się tam rozgrywają.” „Kirkus Review”
„Daoud pisze pięknie i prosto, ukazując siłę człowieka zaangażowanego w opowiadaną historię.” „Booklist”
Niekiedy nasze doświadczenie, wiedza i nauka mówią, że nic już nie możemy zrobić, że wyczerpane zostały wszelkie możliwości. Tymczasem nasze zmysły – wzrok, słuch i dotyk – informują nas o czymś zupełnie odmiennym… Człowiek był umierający, a widzimy go żywym; zdjęcia rentgenowskie pokazują nogę krótszą o kilka centymetrów, a my widzimy ją takiej samej długości jak druga, zdrowa kończyna; poparzony ciężko chłopiec stracił niemal całą skórę na twarzy, a trzeciego dnia sam zdejmuje sobie opatrunki, pokazując zdrowe, bez żadnych blizn oblicze; mózg młodego sportowca został nieodwracalnie uszkodzony, trzy czwarte kory mózgowej zostało zalane krwią w wyniku upadku z dużej wysokości i badania dowodzą jednoznacznie, że do niedalekiego końca życia będzie „rośliną”, a chłopak dziewiątego dnia budzi się i wychodzi ze szpitala o własnych siłach, w pełni sprawny umysłowo…
Widziałam cuda! Dotykałam osób, które zostały uzdrowione w niewytłumaczalny sposób – całkowicie, natychmiastowo i bez nawrotów choroby. O tym jest ta książka.
Jeśli chcesz: poznać emocje towarzyszące chirurgowi w czasie operacji i w jego nieraz dramatycznych działaniach przy ratowaniu życia ludzi... poddać się urokowi Alhambry i Alpuhary...zachwycić smakiem andaluzyjskich potraw... poczuć grozę sztormowego Atlantyku płynąc na jedenastometrowej łódce... zakochać się w niesamowitych zachodach słońca południowego Maroka... dać się przenieść dżinnowi do zaczarowanej krainy niebieskich ludzi pustyni - sięgnij po tę książkę! Ona Cię zauroczy!!!
2240,00 zł (dwa tysiące dwieście czterdzieści złotych, zero groszy). Oto wypłata za ponad 80 interwencji w miesiącu, w tym wyjazdy do czterech ciężkich wypadków samochodowych, pięć reanimacji i cztery osoby własnoręcznie skradzione śmierci. Paragon na ludzkie życie opiewa w Polsce na 14 złotych netto za godzinę.Ratownicy medyczni, lekarze, lekarze rezydenci, pielęgniarki, transplantolodzy, funkcjonariusze służby więziennej, wreszcie pacjenci. Opowiadają o rzeczywistości rodem z filmu akcji, w którym grają bagatelizowane role drugoplanowe. Na pierwszym planie zawsze jest jednak system. Oni z kolei, oprócz wkładania nadludzkiego wysiłku w ratowanie ludzkiego życia, próbują na co dzień ratować systemowe niedoróbki. Za wszelką cenę, czasem wbrew procedurom walczą, by zminimalizować straty. Również w ludziach.Paweł Kapusta śledzi ciąg skandalicznych absurdów i procedur utrudniających życie zarówno pacjentom, jak i lekarzom. Absurdów stanowiących często bezpośrednie zagrożenie dla ludzkiego życia, wycenianego przez urzędników niżej niż dzień pracy na kasie w supermarkecie. Lekarze chronicznie zmęczeni, lawirujący między rzucanymi przez system kłodami popadają we frustrację. Albo po prostu wyjeżdżają na Zachód.Bliskie spotkania z codziennością personelu medycznego w reportażach Kapusty tworzą przejmujący obraz polskiej rzeczywistości szpitalno-ratunkowej. I bezlitośnie wskazują systemowe czarne dziury, za które płaci się zdrowiem, a czasem życiem.
Robert Rient postanowił znaleźć raj. Wyprowadził się z Warszawy, spakował plecak i zdecydował wyruszyć w samotną podróż do najdalszych zakątków świata, żeby zgubić siebie i ponownie odnaleźć.Szlak prowadzi koleją transsyberyjską przez lodowatą Rosję, dalej przez upalną Tajlandię, kolorową Malezję, baśniową Nową Zelandię, tajemnicze Peru i Wyspy Wielkanocne. Jednak w poszukiwaniu siebie przeszkadza mu ciało z jego uciążliwą psychosomatyką, krępująca bliskość ludzi i podstępne pułapki zastawiane przez rozgadany umysł, który staje się jego głównym kompanem. Umysł obarczony wiedzą i doświadczeniem, trenowany przez lata w terapii, medytacji i szamańskich praktykach co chwilę podsyła podróżnikowi myśl, że traci czas, donikąd nie zmierza, niczego nie osiąga.Poruszająca i intymna opowieść Rienta prowadzi przez intensywny lęk, sen o przebudzeniu i najgłębsze pragnienia, za które gotowi jesteśmy zapłacić każdą cenę. To również sensualna kronika egzotycznych smaków, zapachów, fotografii, wzruszeń i najważniejszego - pojednania.""Od podróży z plecakiem znacznie bardziej heroiczne i wymagające uważania na siebie wydaje mi się słuchanie wiadomości, chodzenie do pracy, która zabiera osiem, a z dojazdami dziesięć godzin, płacenie rachunków, życie historią ludzi z telewizora, których nigdy nie spotkałem, ale w imię których gotów jestem znienawidzić innych ludzi, którzy wybrali historię innych ludzi z telewizora, gromadzenie rzeczy i wyposażania domu, martwienie się, ciągłe martwienie się o to, co może się wydarzyć, jak się do tego przygotować, co powinienem mieć, osiągnąć, kim być, zwłaszcza w porównaniu do tych, którzy co wyraźnie potwierdza ich oś na Facebooku już kimś są. Umrę, ta myśl jest tak prosta, tak oczywista, że umysł uwielbiał nad nią przeskakiwać i biec dalej, do tak zwanych ważnych spraw. Umrę, a skoro tak, może czas się zrelaksować. Dlatego postanowiłem znaleźć raj.""
Spacer, przechadzka, marsz, pielgrzymka, wędrówka, włóczęga - to tylko niektóre z form pieszego obcowania z miastem i z naturą. Kto i dlaczego miał do nich prawo, a komu tego prawa odmawiano? Rebecca Solnit przekonuje, że przemierzanie przestrzeni rzadko bywa niewinne, często ma charakter aktu estetycznego, filozoficznego lub politycznego. Przyglądając się historii wędrowania oraz współistnieniu chodzenia i myślenia, autorka opowiada o dziejach zachodniej kultury, a jej opowieść swobodnie meandruje od perypatetyków do Rousseau, od Baudelaire'a do marszy antyglobalistów i ekologów.Gdy przechadzamy się ścieżkami przemierzonymi kiedyś przez naszych przodków bądź staramy się wskrzesić jakieś wydarzenie z dawnych dziejów a nawet z naszego własnego życia, próbując prześledzić na powrót jego szlak, przeszłość łączy się z teraźniejszością. A każda przechadzka pokonuje przestrzeń niczym wątek biegnący w tkaninie, splatając z sobą kolejne, póki nie utworzą ciągłego przeżycia - w przeciwieństwie do podróży samolotem, a nawet samochodem czy pociągiem, która rozczłonkowuje czas i przestrzeń. Ciągłość jest właśnie jedną z tych rzeczy, które, jak mi się zdaje, utraciliśmy w epoce przemysłowej, ale wciąż możemy starać się ją odzyskać, co niektórym się udaje. Pola i ulice czekają na nas.Książka dostępna w czterech wariantach kolorystycznych okładki.
Dzieje zakonu najmniej poznanego i najbardziej tajemniczego spośród wszystkich. Templariusze zarządzali tysiącami hektarów ziemi, sprowadzali osadników, zakładali miasta, budowali drogi, pobierali myto. W opinii współczesnych byli niezmiernie bogaci, jednak majątek przepadł jak kamień w wodę. Do dziś krążą legendy o ich ukrytych skarbach.
„Wojownik” to wspomnienia Karola Bieleckiego – jednego z najwybitniejszych i najbardziej rozpoznawalnych zawodników w historii polskiej piłki ręcznej. To inspirująca i motywująca opowieść o człowieku, który przez ponad dwadzieścia lat uprawiał sport na najwyższym światowym poziomie i mimo przeciwności losu nigdy nie dawał za wygraną. Kiedy w 2010 roku w trakcie meczu z Chorwacją stracił oko, wszystkim wydawało się, że to koniec jego pięknej kariery. Na przekór wszystkim i wszystkiemu wrócił jednak do gry i jeszcze przez kilka lat był podporą reprezentacji Polski oraz swojego klubu. Ma w dorobku medale Mistrzostw Świata oraz tytuł króla strzelców IO w Rio de Janeiro.
Krytyka współczesnej myśli lewicowej
W Głupcach, oszustach i podżegaczach Roger Scruton, jeden z najważniejszych krytyków środowisk lewicowych zachodniej cywilizacji, przygląda się sylwetkom najbardziej wpływowych myślicieli nowej lewicy. Scruton rozpoczyna od bezlitosnej analizy filozofii nowolewicowej, a kończy krytyką najważniejszych jej filarów. Dokonuje ponownej oceny największych lewicowych myślicieli, takich jak E.P. Thompson, Ronald Dworkin, R.D. Laing, Jürgen Habermas, György Lukács, Jean-Paul Sartre, Jacques Derrida, Slavoj Žižek, Ralph Miliband oraz Eric Hobsbawm.
Scruton stawia pytanie, jak wygląda dzisiaj nowa lewica i jak zmieniła się od 1989 roku. Pokazuje również, w jaki sposób pretensje klasy robotniczej przeniesiono do debaty na temat praw kobiet, gejów oraz problem imigrantów. Zastanawia się, czym można by zastąpić radykalny egalitaryzm, oraz próbuje dociec, dlaczego w środowisku intelektualnym wciąż dominują poglądy antynomiczne. Czy możliwe jest zatrzymanie nurtu lewicowego bez uciekania się do wiary religijnej?
Scruton rozważa te niezwykle istotne kwestie w sposób umiejętny, zrozumiały i przejrzysty. Rezultatem jest miażdżąca krytyka współczesnej filozofii lewicowej.
Osiemnaście rozmów. Ogrom merytorycznej wiedzy. Zero pruderii. I jedna postać, rozpoznawalna na całym świecie: Anja Rubik. Odważna i przełomowa kampania #SEXEDPL kilka miesięcy temu podbiła polski internet. Teraz pora na sygnowaną nazwiskiem top modelki książkę skierowaną do młodych ludzi. Premiera „#SEXEDPL. Rozmowy Anji Rubik o dojrzewaniu, miłości i seksie” w księgarniach już 19 września.
Anja Rubik dała się poznać nie tylko jako jedna z najbardziej uznanych modelek na świecie, ale także oddana aktywistka społeczna. W minionym roku stworzyła kampanię #SEXEDPL, której twarzami stali się między innymi Monika Brodka, Maffashion, Robert Biedroń i Maciej Stuhr. Na potrzeby książki Rubik przeprowadziła rozmowy z kilkunastoma ekspertkami i ekspertami, których otwarcie pyta o wszystko, co w polskim społeczeństwie często kategoryzowane jest jako tabu.
Kiedy jest dobry czas na pierwszy raz i jak się do niego przygotować? Co to jest grooming, seksting i consent? W jaki sposób rozpoznać infekcje przenoszone drogą płciową i gdzie je leczyć? Jak dobrać najlepszą metodę antykoncepcji? Czy kobieta, która spędziła noc z inną kobietą, jest już lesbijką? W czym może nam pomóc masturbacja? „#SEXEDPL” obejmuje wszystko, co powinniśmy wiedzieć, ale często wstydzimy się zapytać.
Książkę wyróżnia wyjątkowa oprawa wizualna. Komiksy znanej w sieci jako Kiciputek Katarzyny Babis i fotografie Zuzy Krajewskiej dodają całości dynamiki, lekkości i elegancji.
Cały projekt powstał we współpracy z młodymi ludźmi – w książce pojawią się efekty sesji zdjęciowej #sexedpl, w której wzięło udział prawie sześćdziesiąt osób z Polski, Szwecji, Anglii oraz Białorusi. Dziewczyny, chłopaki, osoby niebinarne oraz pary, które odpowiedziały na zaproszenie Anji Rubik, to tylko część ruchu społecznego #SEXEDPL. Porządna dawka wiedzy podana jest w taki sposób, że trudno się od niej oderwać.
Mimo że książka adresowana jest przede wszystkim do młodzieży, tak naprawdę skorzysta z niej każdy, kto chce poszerzyć swoją wiedzę o tematy związane z ciałem i intymnością. Zapomnijcie o „Sztuce kochania”. Pora na „#SEXEDPL” – świetną lekturę w sam raz na nasze czasy, która w nowoczesny, merytoryczny, a zarazem przyjazny sposób podchodzi do zagadnień, które w polskim społeczeństwie zbyt często są zamiatane pod dywan.
Książka „#SEXEDPL” została pomyślana tak, by była osiągalna i dostępna dla jak największego grona odbiorców – kosztować będzie jedynie 19,99 złotych. Tak niska cena wynika z non profitowego charakteru publikacji — zarówno Anja Rubik, jak i Wydawnictwo W.A.B. zrezygnowali z zysków ze sprzedaży książki, które zostaną przekazane na rzecz Fundacji #SEXEDPL.
W historii Polski kobiety, żony i kochanki, miały bardzo często istotny udział w tworzeniu, rozwoju i upadku państwowości, a nierzadko bezpośrednio lub pośrednio wpływały na losy Europy. Niejednokrotnie to one właśnie, w najtrudniejszych dla kraju momentach, potrafiły zmobilizować swoich ukoronowanych mężów do podjęcia konkretnych, zdecydowanych działań. Nie brakowało również w naszej historii takich kobiet, które wykorzystując łoże, działały przeciwko rządzącemu współmałżonkowi i polskiemu państwu. Stawały się nieformalnymi ambasadorkami swoich rodzinnych krajów. Ogromna większość z nich była bowiem cudzoziemkami, znacznie lepiej wykształconymi od swoich nieokrzesanych mężów. W przeciwieństwie do nich umiały czytać i pisać, co więcej, znały często wiele języków obcych, interesowały się sztuką, nauką, dużo czytały, próbowały nawet skutecznie oddziaływać na życie polityczne kraju, do którego przybyły. Te kobiety nie tylko współtworzyły polską historię, lecz miały niekiedy istotny wpływ na rozwój naszej nauki i kultury. Przybliżały nas, jako społeczeństwo, do Europy, ale czasem również od niej oddalały. Powinno się o nich nieustannie przypominać, odrzucając zastane, obiegowe opinie dotyczące naszej przeszłości, traktujące wyłącznie o książętach i królach. Ich sukcesy i porażki, decydujące nierzadko o losach Polski, miały bardzo często swój początek nie tylko obok tronu, ale często także w łożnicach, alkowach czy buduarach.
Pełna egzotycznych smaków, zapachów i barw historia jednej podróży, która zmieniła wszystkoTa wyprawa nie mogła zacząć się gorzej: już pierwszego dnia swojego pobytu w Indiach Piotr zostaje okradziony i pobity. Na szczęście dzięki ludziom, którzy postanowili udzielić mu pomocy, wkrótce wraca do zdrowia i postanawia mimo wszystko kontynuować podróż. Wie już jednak, że będzie musiał zweryfikować swoje wyobrażenia dotyczące tej upragnionej wycieczki życia, zostawić za sobą zachodni sposób myślenia i kierować się zasadą: Nie oczekuj niczego, bądź gotowy na wszystko. Wkrótce Piotr pozna świat bollywoodzkiego filmu, zostanie uwikłany w narkotykową intrygę, przeżyje pełen namiętności romans i zrozumie, że najlepsze rzeczy zdarzają się nam wtedy, gdy zupełnie się ich nie spodziewamy...Tłoczne ulice Bombaju, fetor slumsu Dharavi, baśniowy Bollywood, idylliczne plaże Goa... trudno pozostać obojętnym wobec tej niesamowitej, pełnej kontrastów scenerii. Trzeba tylko mieć otwarte oczy i... pozwolić się nieść przygodzie!Siedemdziesiąt siedem słoni oddaje w pełni fascynację autora Indiami i odkrywa przed czytelnikiem mało znany świat pełen kontrastów i fascynującej egzotyki. Czytając tę książkę przeżyłem wspaniałą podróż w głąb najczystszych, niestety coraz bardziej obcych zachodniemu światu uczuć, jakimi są prawdziwa miłość, współczucie i tolerancja. Gorąco polecam.Włodek PawlikPiotr Biedrzyckiur. w 1959 roku. Absolwent Wydziału Radia i TV im. Krzysztofa Kieślowskiego na Uniwersytecie Śląskim. Autor czterech tomików wierszy, laureat konkursów literackich, tekściarz, stypendysta Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na rok 2003. W 2015 roku zrealizował serię 17 odcinków telewizyjnego filmu podróżniczego 77 Słoni - Indie opowiadającego o kraju, który jest jego wielką pasją i miłością.""
Ona wyruszyła na swoją kolejną samotną wyprawę do Ameryki Środkowej. Samodzielna, odważna, myślała, że nie potrzebuje nikogo do szczęścia.
W tym samym czasie w Nowym Jorku on kupił bilet, spakował plecak, wsiadł do samolotu i wylądował w tym samym miejscu, co ona.
Spotkali się w samochodzie jadącym do dawnego miasta Majów w dżungli Ameryki Środkowej.
On z natury rozmowny, przyjacielski, otwarty i chętnie nawiązujący nowe znajomości tamtego dnia był wyjątkowo milczący i z nikim nie miał ochoty rozmawiać.
Ona zawsze wolała wędrować samotnie, ale tamtego dnia wyjątkowo chciała porozmawiać właśnie z nim.
Nocą z nieba zaczęły spadać gwiazdy, a oni nie chcieli się już rozstać.
Komedia romantyczna, której scenariusz napisało życie i która zdarzyła się naprawdę. Między Nowym Jorkiem, Warszawą i rajską wyspą na Karaibach.
Bernd Heinrich już jako dziesięcioletni chłopiec znał las na wylot. Gdy został profesorem biologii, kupił leśną działkę w stanie Maine, postawił na niej niewielką chatkę i zaczął obserwować, badać i poznawać drzewa. Drzewa w moim lesie to podsumowanie kilkudziesięciu lat tych leśnych przygód i osobistych doświadczeń.Nawiązując do klasycznego pisarstwa przyrodniczego, Heinrich dzieli się z czytelnikiem osobistymi refleksjami i eseistyczną erudycją. Drzewa widziane oczami naukowca i miłośnika przyrody to istoty niezwykłe. Uczestniczą w wyścigu zbrojeń, dopasowują się i przystosowują. Jedne dożywają sędziwego wieku, inne giną młodo. Nieobcy jest im stres. Potrafią sygnalizować, że zamierzają wydać nasiona, aby zachęcić sąsiadów do tego samego. Porozumiewają się, ale nie potrafimy ich zrozumieć, bo zbyt słabo znamy ich język. Heinrich w fascynujący sposób pokazuje, jak las potrafi sam sobą zarządzać. I dodaje: ratując jeden gatunek zwierząt lub połać lasu, ratujemy świat.Oto leśna biografia stworzona przez naukowca, właściciela i opiekuna lasu na Adam Hill. Lasu, który dla Bernda Heinricha od dziesięcioleci jest laboratorium, salą wykładową i wielką pasją.Książka otrzymała Nagrodę Literacką Nowej Anglii w kategorii literatury faktu oraz Nagrodę im. Franklina Fairbanksa.Nie mogę pojąć, że napisał tyle książek, a każda kolejna dotyczy innego wycinka natury. Ale może tak właśnie się dzieje, kiedy cały swój czas poświęcasz na obserwację: cierpliwą, wnikliwą, niezakłóconą bodźcami z zewnątrz. Heinrich robi to od ponad pół wieku, stawia pytania i samodzielnie szuka na nie odpowiedzi. Jego laboratorium jest las, w którym wybudował chatę. Oto posłaniec z czasów, gdy wiedza była skarbem, a nie czymś dostępnym za jednym kliknięciem. Z czytaniem Heinricha jest jak z drzewami, ich długowiecznością i tym uporczywym dążeniem ku niebu trudno o lepszą lekcję pokory. Adam RobińskiDrzewa w moim lesie to liryczne świadectwo oszałamiającej złożoności świata natury, a zarazem niezwykły zapis historii człowieka, który chcąc zmienić świat, zaczyna od swojego kawałka ziemi. Kirkus ReviewsPełne pasji i zaangażowania studium miejsca, w którym subtelności okazują się istotniejsze od widowiskowych zjawisk, a wiedza naukowa pięknie splata się z osobistymi wspomnieniami. The New York Times
Bluźnierczy rysunek ściągnął na niego i Szwecję gniew muzułmanów.Od tego momentu Vilks stał się oficjalnie wrogiem islamu, a radykalne organizacje nawołują do zabicia artysty. Kiedy doszło do pierwszego zamachu, Vilksowi przyznano stałą ochronę policji. Tym samym stał się artystą radioaktywnym, więźniem we własnym kraju i we własnym domu.Działania artystyczne Vilksa są trudne w ocenie, szczególnie w takim kraju jak Szwecja, tak ceniącym swoje wartości: demokrację, wolność słowa i sekularyzację.W reportażu, który prowadzi nas od pogrążonego w terrorze Paryża przez Kopenhagę i Oslo, do Sztokholmu, rebro i Hgans Niklas Orrenius tworzy portret współczesności, w której panuje coraz ostrzejszy ton debaty i nigdy nie da się zapomnieć o przemocy. Strzały w Kopenhadze to wstrząsająca opowieść o naszej epoce, w której coraz więcej miejsca zajmuje ekstremizm muzułmański, nacjonalizm oraz wszelkie formy rasizmu
Dawne szlaki rzadko znikają, chyba że pochłonie je morze albo przykryje asfalt. Trwają pod postacią ledwo dostrzegalnych elementów krajobrazu – widocznych dla tych, którzy wiedzą, na co zwracać uwagę.
Robert Macfarlane odkrywa przed nami zapomniany świat: trakty, drogi, szlaki handlowe i trasy, którymi kiedyś podążali pielgrzymi. Pieszo i na rowerze, w upale i mrozie, ze złamanym żebrem, pęcherzami na nogach, niekiedy bez snu – przemierza południowo-wschodnią Anglię, północno-zachodnią Szkocję, Hiszpanię, prowincję Sichuan i Palestynę. Jego duchowym przewodnikiem w snuciu opowieści o wzajemnym kształtowaniu ludzi i miejsc jest dwudziestowieczny pisarz i poeta, Edward Thomas.
Ta książka to prawdziwe „tour de force” jednego z najznakomitszych współczesnych brytyjskich pisarzy, wielokrotnie nagradzanego i dotąd niepublikowanego w Polsce. To literatura drogi, natury i przygody w najlepszym wydaniu, łącząca w sobie myśl filozoficzną z historią i bogatą wiedzą geograficzno-przyrodniczą.
„Brytyjska literatura podróżnicza znalazła nowego, wybornego mistrza w Macfarlanie… Czyta się go przede wszystkim dla urody jego prozy i cudownie innowacyjnego, pomysłowego języka… pisać przepięknie potrafi o wszystkim”. William Dalrymple, „Observer”
„Proza Macfarlane’a rozkwita na naszych oczach. Przeczytajcie tę książkę, a żaden spacer nie wyda wam się już nigdy banalny”.
„Metro”
„Misterna, pobudzająca zmysły, uduchowiona, fascynująca. Wielu czytelników Macfarlane’a będzie śniło w języku ścieżek”.
„Guardian”
„Błyskotliwa… obrazoburcza mieszanka historii naturalnej, literatury podróżniczej i wielu innych… Macfarlane zręcznie korzysta ze swojej wszechstronnej inteligencji, a jego umysł wędruje po geologii, archeologii, faunie, florze, architekturze, sztuce, literaturze i planach miast, wyłuskując na każdym kroku drobne, zaskakujące okruchy wiedzy”.
„The New York Times”
„Przywołuje ducha miejsc, zarówno znajomych jak i nieznanych, jak żaden inny pisarz”.
Antony Beevor, „Daily Telegraph”
„Niezwykle sugestywna i pięknie napisana”.
John Gray, „Guardian”
W ciągu całego życia są tylko dwie doby, które mają dla nas mniej niż dwadzieścia cztery godziny. Spinają one księgę życia niczym okładka: rocznicę pierwszego z tych dni celebrujemy co roku, ale to dzięki temu drugiemu dostrzegamy drogocenność życia.
Oglądanie śmierci przypomina oglądanie narodzin. W obu przypadkach występują wyraźne zmiany kolejnych stadiów, prowadzące do przewidywanego finału. Ogólnie mówiąc, oba te procesy mogą bezpiecznie przebiegać bez żadnej zewnętrznej interwencji, jak wie każda mądra położna. Zresztą naturalny poród jest pewnie nawet bardziej przykry od naturalnego umierania – cierpienie i zdehumanizowanie, które ludzie zwykli przypisywać chwili śmierci, tak naprawdę bowiem rzadko jej towarzyszą.
* * *
Mam nadzieję, że będziesz się mniej bał oraz będziesz bardziej skłonny przygotować się do umierania i o nim rozmawiać. Napisałam tę książkę, bo uważam, że wszyscy możemy lepiej żyć – i lepiej umierać – dzięki świadomości końca.
Kathryn Mannix
Oto prawdopodobnie najbardziej poruszająca książka, jaką przeczytasz tego roku. Jej autorka, doświadczony lekarz opieki paliatywnej, subtelnie i ciepło opowiada historie swoich pacjentów i ich bliskich w krytycznym dla nich momencie, by pomóc nam oswoić się z nadejściem śmierci. Często boimy się tych ostatnich chwil, przeraża nas ból, który, jak sobie wyobrażamy, im towarzyszy, a nawet wypieramy fakt, że zbliża się koniec. Kathryn Mannix ze spokojem i zrozumieniem dla ludzkiej natury przeprowadza swoich bohaterów – i nas, czytelników – przez proces pogodzenia się z tym, co nieuniknione, w taki sposób, by zdążyć zrobić i powiedzieć to, co najważniejsze.
Jakie dramaty rozgrywają się za zamkniętymi drzwiami gabinetów?
Ginekolog przyjacielem kobiety czy oportunistą nastawionym na zysk? Oto zbiór rozmów z lekarzami tej specjalności, ujawniającymi się z nazwiska oraz występującymi anonimowo, a także z ich pacjentkami. Wyłania się z nich szokujący obraz środowiska kształtowanego przez rozmaite, nie tylko medyczne okoliczności.
Materiał książki zbudowany jest na opisach intrygujących, bulwersujących przypadków medycznych. Czy w Polsce można wynająć surogatkę? Jak rodzą gwiazdy? Czy można zostać matką po pięćdziesiątce? Gdzie można dokonać aborcji? Co to jest klauzula sumienia i kto ją podpisał? Ile kosztuje błąd medyczny? Dlaczego kobiety wolą leczyć się u mężczyzn? Jakie dramaty rozgrywają się za zamkniętymi drzwiami gabinetów?
Poruszanie się o własnych nogach większość z nas traktuje jako czynność tak oczywistą, że w zasadzie się nad nią nie zastanawiamy. Okolicznościowa przechadzka, spacer z psem, wyjście do sklepu czy do pracy nie wydają się niczym spektakularnym i nie stanowią takiego wyzwania jak zdobycie najwyższych szczytów Ziemi czy podróż dookoła świata. Jednak ta na pozór prozaiczna czynność okazuje się świetnym tematem do głębszych rozważań, a historia chodzenia może być fascynującą lekturą.
Zebrane w tej książce fakty oraz przemyślenia pozwalają spojrzeć na chodzenie z szerszej perspektywy niż codzienne życie czy wynikające z ruchu zdrowotne korzyści. Historia chodzenia to także historia butów oraz specyficzne spojrzenie na sztukę, religię, ewolucję czy wojskowość - we wszystkich tych dziedzinach chodzenie odegrało i odgrywa ważną rolę, choć kontekst, w jakim się pojawia, bywa różny.
Kiedy i jak staliśmy się dwunożni ze wszystkim zaletami i wadami takiego stanu rzeczy? Jaką funkcję spełnia maszerowanie w wojsku i religiach? Czym i jak od wieków chroniono i upiększano stopy? Dlaczego lenistwo nieustannie odciąga nas od chodzenia? Którego ze znanych artystów, myślicieli, pisarzy czy filozofów owładnęła mania wędrowania? I w końcu: co jest tak pociągającego w chodzeniu, że już w trakcie lektury tej książki będziesz chciał rzucić wszystko i ruszyć w drogę?
"Niniejsza książka nie jest naukową rozprawą z jednej prostej przyczyny: nie jestem uczonym. Spiritus movens całości stały się nogi, nie głowa. Jako amator przechadzek starałem się zabrać jak największą liczbę faktów i ciekawostek. Nie wyczerpuję jednak tematu, bo nie jest to możliwe. Chcę, aby czytelnik w rozwijaniu wiedzy mógł iść (i iść i iść i iść...) własną drogą."
fragment wstępu
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?