Celem pracy jest wskazanie na rolę i znaczenie sprawiedliwości w zarządzaniu organizacjami, a szczególnie w obszarze zarządzania zasobami ludzkimi. Pierwsza część publikacji dotyczy roli i znaczenia sprawiedliwości w wybranych procesach zarządzania zasobami ludzkimi. Autor zidentyfikował podstawowe związki i zależności występujące między sprawiedliwością a zaufaniem, satysfakcją, solidarnością, zaangażowaniem. Ukazał znaczenie sprawiedliwości w wybranych procesach zarządzania zasobami ludzkimi, takimi jak rekrutacja i selekcja, motywacja, wynagrodzenie, ocenianie pracowników, zwalnianie. W publikacji zostały omówione różne rodzaje sprawiedliwości w systemie awansów pracowniczych i w dyscyplinie pracy oraz podstawowe przyczyny i konsekwencje niesprawiedliwości. W drugiej części monografii została omówiona rola kierownictwa w utrzymaniu i doskonaleniu sprawiedliwości. W kolejnych rozdziałach Autor wskazał praktyczne możliwości kształtowania i utrzymywaniu sprawiedliwości przez kadrę kierowniczą oraz ukazał relację między wsparciem organizacyjnym, w tym menedżerskim, a sprawiedliwością.
Ewa jest jedną z najbardziej oryginalnych, prowokujących i niezwykłych osób, które poznałem w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Jej głęboka i wnikliwa książka wciąga do czytania, zmusza do myślenia, korci do natychmiastowego działania.
Jest kwintesencją całej wiedzy o radości, szczęściu i dającej się spełnić wymarzonej przyszłości.
prof. dr hab. Zbigniew Królicki
Podręcznik małych i duzych kroków dla pszukującej duszy. Dodatkowo trzy nowe eseje niepublikowane w wydaniu drukowanym. Ewa jest jedną z najabrdziej oryginalnych, prowokujących i niezwykłaych osób, które poznałem w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Jej głęboka i wnikliwa książka wciąga do czytania, zmusza do myslenia, korci do natychmiastowego działania. Jest kwintesencją całej wiedzy o radości, szczęściu i dającej się spelnić wymarzonej przyszłości. prof. dr hab. Zbigniew Królicki Czyta Autorka Czas nagrania 12 godz 30 min
Zmiany towarzyszą nam od chwili poczęcia aż do śmierci - a może i po niej. Zachodzą wokół nas dosłownie w każdej milisekundzie życia. Umysł i ciało człowieka zostały zaprojektowane w taki sposób, że nie tylko radzą sobie świetnie z tymi nieustannymi zmianami, ale i rozwijają się dzięki nim.
Niniejsza książka została napisana, aby pomóc ci w zrozumieniu, czym jest zmiana i jak możesz ją wywołać, a także abyś uwierzył, że możesz zaakceptować efekty zmian i potrafisz radzić sobie z nimi we wszelkich okolicznościach. Jesteś zarówno strategiem zmian, jak i ich sprawcą, obdarowanym niepowtarzalnymi zdolnościami, umiejącym przekształcać własną przyszłość i wywierać pozytywny wpływ na świat. Książka ta jest tak pomyślana, by umożliwić ci rozpoznanie własnych dążeń oraz uwolnić cię od lęków i błędnych przekonań. Dzięki temu rozwiniesz swój potencjał i umiejętnie skorzystasz z okazji, które zawiera każda sytuacja.
Bez względu na to, jakie były twoje dotychczasowe doświadczenia, tkwią w tobie siły i zdolności, pozwalające świadomie zmienić sposób myślenia, uwolnić się od wcześniejszych wzorców i wykorzystać nieuchronność zmian jako naturalny element wielkiego eksperymentu, który nazywamy Życiem. Książka ta to twój przewodnik w procesie poznania, kim naprawdę jesteś, kim chcesz być i co chciałbyś osiągnąć. W wymiarze praktycznym powstała ona, by wyposażyć cię w narzędzia osobistej przemiany, które zostały wyekstrahowane z moich kursów oraz z doświadczenia milionów Czytelników, twórców zmian z całego świata. Narzędzia te znajdą zastosowanie w każdej sytuacji, w jakiej możesz się znaleźć. Umożliwią dokonanie w twoim życiu takich modyfikacji, które dadzą ci szansę osobistego rozwoju.
W książce, którą trzymasz w ręku, znajdziesz wiele wypowiedzi wybitnych sprawców zmian oraz opisy sytuacji ludzi, którzy, chcąc wprowadzić pozytywną zmianę w swoim życiu, stosowali mapy myśli i inne techniki pracy umysłowej. Uzyskasz również możliwość zwracania się o pomoc do osobistych „mistrzów przemian", u których będziesz mógł szukać inspiracji na każdym etapie podejmowanych działań. Znajdziesz też punkty kontrolne w formularzu „współczynnika myślenia nastawionego na zmiany", które pozwolą ci zachować świeżość i kierunek.
Różne kobiety, które w różnych okolicznościach straciły w dzieciństwie lub młodości matkę, natrafiają potem na podobne problemy we własnym macierzyństwie. Ponieważ zabrakło im modelu macierzyństwa, czują się zagubione w wielu sytuacjach, które są dla ich rówieśniczek oczywiste. Autorka kontynuuje tu temat podjęty we wcześniejszej, pionierskiej książce "Córki, które zostały bez matki" - książce, która wzbudziła gorące emocje i głębokie refleksje u tysięcy czytelniczek identyfikujących się z przeżyciami kobiet opisanymi przez autorkę.
Matka która nie miała matki
Wstęp
W moim domu mieszkają teraz dwie małe dziewczynki. Ośmiolatka ma w sobie duszę chochlika; czterolatka — spokój anioła. Gdy wracam do domu po pracy, starsza już od progu rzuca się na mnie, krzycząc „Mamusia!", i ciasno oplata się wokół mojego ciała w małpiej manifestacji jedności. Za chwilę z uniesionymi rękoma nadbiega też druga, wołając: „Mama! Mama! Mama!", a aureola jej ciemnozłotych włosów pobłyskuje w ostrym, zachodzącym słońcu Kalifornii.
Schylam się do tej młodszej, próbując utrzymać równowagę, gdy starsza owija się wokół mojej prawej nogi. „Jak się ma mój króliczek?" — pytam Eden, ocierając się twarzą ojej gładką szyjkę. Mocno przyciskam patykowate ciało Mai, trzecioklasistki, cło swojego uda, ofiarowując jej najlepszy odpowiednik uścisku, na jaki mnie stać w tej sytuacji. „A jak tam mój Miś?"
Jest to niczym nieskrępowany spektakl uwielbienia, niemal zawstydzająca manifestacja obfitości uczuć. Dwie małe dziewczynki, których popołudnie nagle przepełnia radość i poczucie ulgi, ponieważ zobaczyły mnie w progu. Czy można czuć się bardziej potrzebnym, bardziej kochanym?
Moja mama też kiedyś tego doświadczała. Musiała. Przynajmniej mam taką nadzieję. Wychowywała trójkę dzieci, które witały ją, gdy wracała z zebrania komitetu rodzicielskiego w szkole lub z wyjazdu na długi weekend z ojcem, choć nie pamiętam, aby którekolwiek z nas rzucało się na nią tak jak moje dzieci na mnie. Nie byliśmy skłonni do fizycznego okazywania sobie uczuć czy mówienia o miłości. Pamiętam tylko jeden jedyny raz, kiedy powiedziałam matce, że ją kocham. Było to latem 1981 roku. Miałam wtedy siedemnaście lat. Mama leżała w szpitalnym łóżku, a na dźwięk tych słów mocniej zacisnęła dłonie na jego prętach.
- leż cię kocham — powiedziała, ale jej głos był przytłumiony, jakby już była w drodze do innego świata.
Dwa dni później zmarła na raka, który zaatakował najpierw pierś, a później także wątrobę. Było to ponad dwadzieścia lat temu, ale obraz jej ostatnich dni nigdy nie stracił dla mnie wyrazistości. To moje wspomnienia związane z nią jako matką zaczęły blednąc. Nie potrafię sobie przypomnieć żadnej z lekcji gry na fortepianie, których mi udzielała, ani nawet tego, czy kiedykolwiek dostrzegłam jej twarz pośród publiczności na szkolnym przedstawieniu. Czyżbym nie była w stanie przywołać tych obrazów7, ponieważ momenty spędzane razem stały się tak odległe? A może zastępuję je wspomnieniami, które każdego dnia tworzę z własnymi dziećmi?
Przez długi czas, gdy proszono mnie, żebym opowiedziała o sobie, w pierwszym odruchu zawsze miałam ochotę powiedzieć: „Gdy miałam siedemnaście lat, zmarła moja matka". Wydawało mi się to najbardziej adekwatnym opisem mojej osoby, jaki można zaoferować. Gdy teraz słyszę to pytanie, bez zastanowienia odpowiadam najpierw: „Mam dwie córki. Jedna ma osiem lat, druga cztery". Niewiele momentów w życiu kobiety jest nasyconych taką mocą, by określać jej tożsamość, ale niewątpliwie utrata matki oraz własne macierzyństwo do nich należą.
Oczywiście rola matki nie jest jedyną, jaką odgrywam. Jestem też żoną, autorką książek, wykładowcą, panią domu, a od kwietnia do czerwca entuzjastycznym projektantem przydomowego ogrodu. Jednak ponieważ bard/o świadomie zdecydowałam się umieścić córki w centrum swojego świata, rola matki przyćmiewa
niemal wszystko inne, co robię. Kiedyś wydawało mi się, że określa mnie brak czyjejś obecności. Teraz zaś twierdzę, że definiuje mnie obecność dwóch małych istotek, które potrzebują większości mojego czasu.
Jednak moją tożsamość matki kształtuje coś więcej niż tylko relacje między naszą trójką. Funkcjonuje ona w zagmatwanym układzie międzypokoleniowej miłości i straty, znaczona wspomnieniami związanymi z życiem oraz śmiercią mojej matki i komplikowana technikami przetrwania, na których się opierałam, gdy musiałam sobie radzie sama. Moja niezłomna samowystarczalność, strach przed przedwczesną śmiercią, uwielbienie tego, co przewidywalne i bezpieczne — wszystkie te myśli i zachowania, od których przez lata próbowałam wybawić się na kozetkach u rozmaitych terapeutów, jak na złość zagościły na stałe w moim życiu po narodzinach pierwszej córki. Niektóre nieraz stawały mi na drodze.
Można by myśleć, że powinnam się tego spodziewać. W końcu przez poprzednie trzy lata prowadziłam prelekcje i pisałam teksty o istocie takich przełomowych wydarzeń jak ślub czy narodziny dziecka w życiu kobiety, która straciła matkę. Mimo wszystko jednak w 1997 roku nie byłam przygotowana na to, jak bardzo frustracja i złość, które miotały mną, gdy Maya przez pierwsze dziesięć tygodni nieustannie płakała, będą przypominać mi moją bezdenną rozpacz po śmierci matki w 1981 roku. Nie spodziewałam się też ogromu egzystencjalnej samotności, której miałam doświadczyć w okresie poporodowym mimo pomocy kuzynki i teściowej. Gdy zostałam mamą, nagle moja matka była wszędzie wokół mnie i jednocześnie nigdzie. Nawet najbardziej prozaiczne elementy opieki nad niemowlęciem sprawiały, że od razu pojawiała się w pokoju. Jak ona sobie dawala radę z tymi tetnnvymi? — zastanawiałam się, walcząc z pieluchą jednorazową. Pewnie w taki sposób mnie trzymala. gdy budzilamją w środku nocy - przelatywało mi mimowolnie przez głowę, gdy o trzeciej nad ranem spacerowałam z Mayą po pokoju.
Kiedy we wczesnych latach dziewięćdziesiątych pracowałam nad książką Córki, które zflstaly bez matki, postanowiłam zawrzeć w niej rozdział na temat matek, które same straciły matkę, lecz pisanie go było dla mnie raczej zadaniem intelektualnym niż okazją do wydobycia z siebie emocjonalnej prawdy. Będąc samotna i bezdzietna, nie spodziewałam się jeszcze - i jakże mogło być inaczej? - że doświadczenie wczesnej utraty matki pewnego dnia ukształtuje mnie samą niemal w każdym aspekcie roli matki. Miało ono wpływ na wszystko, począwszy od wyboru partnera (musiałam mieć pewność, że mój wybranek zaopiekuje się dziećmi, gdyby mi coś się stało), przez obsesję na punkcie dokumentacji wydarzeń z życia dziewczynek (odnotowywałam każdy najdrobniejszy szczegół, żeby dzieciom nic nie umknęło, gdyby coś mi się stało), decyzję, aby zabrać Mayę do Francji, gdy miała trzy latka (aby miała wczesne wspomnienia z podróży z mamą, nawet gdyby potem coś mi się stało), a skończywszy na sposobie, w jaki każdego ranka czeszę dziewczynkom włosy (wybieram proste dyżurki, które będzie w stanic ułożyć także mój mąż, gdyby coś złego miało mnie wkrótce spotkać).
Uważam też, że to doświadczenie sprawiło, iż jestem bardziej uważna jako matka - usiłuję przewidywać potrzeby dzieci i chronić je przed rozczarowaniami i smutkami. Ponieważ wiem, czym jest tęsknota za matką, staram się, aby wiedziały, że zawsze przy nicłi jestem. To prawda, że dla osoby pracującej próby zasłużenia na miano „supermamy" mogą być wykańczające, a poświęcanie godziny dziennie na zawiezienie dzieci do szkoły i przywiezienie
ich do domu (mimo że mąż lub opiekunka chętnie sami by to zrobili) niewątpliwie dezorganizuje pracę. Wiem jednak, jak cenny jest czas spędzony razem, głównie dlatego, że rozumiem, jak szybko może się skończyć. Mam teraz czterdzieści jeden lat, czyli o rok mniej, niż miała moja mama, gdy umarła; ta mentalna matematyka stanowi kontekst większości moich decyzji związanych z macierzyństwem.
Steruje mną nie tyle jakiś uchwytny strach przed przedwczesną śmiercią, ile towarzysząca mi nieustannie świadomość, iż jest ona możliwa. Podobnie jak większość matek, z którymi rozmawiałam w trakcie przygotowywania tej książki, nie zamartwiam się całymi dniami swoim stanem zdrowia i kruchością życia; przestałam nawet zbyt restrykcyjnie podchodzić do comiesięcznej samokontroli piersi. Kto ma teraz na to wszystko czas? Mimo to jednak instynkt samozachowawczy trawi spore zasoby mojej energii. Pewna moja znajoma, matka trójki dzieci, która w wieku ośmiu lat straciła ojca w wypadku samochodowym, opisując swój styl rodzicielstwa, używa sformułowania „oszczędność ruchów". Ponieważ od najmłodszych lat wie, że nieszczęścia mogą spaść jak grom z jasnego nieba, unika niepotrzebnego ryzyka. Doskonale ją rozumiem. Nigdy nie przekraczam dozwolonej prędkości na drodze. Nie latam małymi samolotami. Nieszczęścia chodzą po matkach, wiem o tym. A najistotniejszym elementem mojej roli jest być.
Matka która nie miała matki
Spis treści:
Podziękowania
Wstęp
1. Macierzyństwo i żałoba. Uzdrawiająca moc
Naprawa historii
Odnowienie dawnej więzi z matką
Zastępowanie straconej opieki
Powrót do przeszłości
Opieka nad pasierbami
Rola babci. Druga szansa na macierzyństwo
2. Ciąża. Czas na przygotowania
Sekretna strona ciąży - psychiczna, emocjonalna, intensywna
Kluczowa decyzja
Bezpłodność - inna forma straty
Kwestia preferencji - chłopiec czy dziewczynka?
3. Poród i narodziny. Przestąpienie progu
Od teraz jest ich dwoje
Dlaczego przebieg porodu ma znaczenie?
4. Okres poporodowy. Pierwsze sześć tygodni
Hipersamowystarczalność
Utrzymująca się lojalność w stosunku do matki
Te „drugie" babcie
Mit natychmiastowej więzi
5. Przywiązywanie się.
Powstawanie więzi między matką a dzieckiem
Krótkie podsumowanie problematyki przywiązania i straty
6. Do lat czterech. Opieka nad dziećmi w wieku niemowlęcym, poniemowlęcym i wczesnoprzedszkolnym
Szok macierzyństwa
Myśli na temat własnej śmierci
Nauka samodzielnego zasypiania
Rozłąka fizyczna
Pierwszy dzień w przedszkolu (żłobku)
Złość i odrzucenie
Rozwijanie niezależności
Kolejne dzieci
7. Nieobecna babcia. Zapełnienie pustki
Niewiadoma
Wcale nie tak nieobecna babcia
8. Babcia w niebie. Rozmowa z dziećmi o śmierci
Dzieci w wieku poniemowlęcym.
- od osiemnastu miesięcy do trzech lat
Dzieci w wieku przedszkolnym
od trzech do pięciu lat
Dzieci w wieku szkolnym
od pięciu do jedenastu lat
Dzieci w wieku dojrzewania i starsze
Jak mówić o trudnych sprawach
śmierć gwałtowna lub samobójcza
9. Rodzina pod specjalnym nadzorem
Żeby tylko nikomu nic się nie stało
„Nadopiekuńczy rodzice
Jeśli realizuje się czarny scenariusz
10. Pięć do dwunastu lat. Lata szkolne
Sprawy domowe
Gniew, odrzucenie, dyscyplina
Żcie szkolne
11. Matka pod specjalnym nadzorem. Żeby tylko nic mi się nie stało Migająca liczba.
Kolejna migająca liczba Plan idealny
Fotografie i wspomnienia
12. Tu chodzi o dziecko. Zachowanie ostrości spojrzenia No pain, no gain wartość cierpienia
13. Nastolatki w domu. Strefa nieznanego
Mit 1. Rozłąka jest niezbędna
Mit 2. Konflikty, bunt i odrzucenie oznaczają, że popełniłam jakiś błąd
Mit 3. Naszym dzieciom jest dużo łatwiej niż nam,
gdy byłyśmy w ich wieku
Mit 4. Wystarczy kochać
Mit S. Są już dorosłe moja rola się skończyła
Epilog
Dodatek A. Kwestionariusz Motherless Mothcr Survey
Dodatek B. Kwestionariusz grupy kontrolnej
Dodatek C. Przydatne adresy
Przypisy bibliograficzne
Bibliografia
Wymiana samochodu, kiedy ten się popsuje, jest stosunkowo łatwa. Niestety sama wiesz, że wymiana mężczyzny jest bardzo trudna.
Dlatego przygotowaliśmy dla Ciebie instrukcje, pozwalające usprawnić funkcjonowanie najczęściej występujących w przyrodzie modeli facetów:
Pedanticus Nervus, Empaticus Rzepus, Figofago Bestus, Dramaticus Histericus, Encyklopedicus Mondralus, Scpeticus Strachus, Cokietus Energeticus, Generalissimus Kontrolus, Cluchus Lenius.
Książka szokuje bezpośredniością, bezpretensjonalnością, czasami bolesną prawdą. Ale - jak twierdzą autorzy - tylko prawda może nas wyzwolić ze sztuczności i pozoranctwa, zrywa maski, powoduje, że łatwiej zrozumieć sposób myślenia i zachowania mężczyzn.
Oczekując, że żałoba ma przebiegać szybko i w sposób przewidywalny, doszliśmy do tego, że postrzegamy ją niejako w kategoriach choroby - myślimy o niej jako o czymś, z czego można się „wykaraskać". W rezultacie postrzegamy naturalne reakcje jako oznaki chorobliwych emocji. Ale czy kobieta, która płacze w Boże Narodzenie, ilekroć pomyśli o matce, nie potrafi rozstać się z przeszłością, czy też po prostu zawsze w święta odczuwa brak matczynego ciepła i radości?
Gdy miałam dwadzieścia pięć lat, moja matka umarła na raka. Chorobę wykryto u niej w kwietniu, a w lipcu umarła. Nie byłam przygotowana ani na ból, ani na skalę tej straty. To wszystko, co pisze Pani o żałobie trwającej całe życie, to prawda, l prawdą jest również to, co mówi Pani o nabywaniu mentalnej siły z tego powodu, że nie ma matki, która by nam pomagała. Mam teraz trzydzieści osiem lat i chociaż ten ból nie dokucza mi teraz w każdej minucie dnia tak jak kiedyś, na dnie duszy wciąż odczuwam brak matki i to, że do niej tęsknię.
Z listu autorki
Hope Edelman, która w w wieku siedemnastu lat straciła matkę, przez wiele lat szukała książki jak ta, która pomogłaby jej zrozumieć swoją sytuację i pokierować życiem. Nie znajdując jej, postanowiła już jako dojrzała kobieta napisać ją sama. Zebrała w tym celu relacje od setek kobiet, które straciły matkę, oraz opinie psychologów, psychoterapeutów i socjologów zajmujących się tematyką żałoby. Rezultatem jest książka, której głębia, otwartość i autentyzm pomagają zrozumieć siebie oraz - o ile to potrzebne - otworzyć się na emocje i refleksje procesu żałoby, który po śmierci matki nigdy nie dobiega kresu.
N/e potrafię o tej książce powiedzieć nic innego, jak „Kobieto, przeczytaj!" - nawet jeśli Twoja matka żyje. Przeczytaj, żeby zrozumieć siebie, bo śmierci nie da się inaczej pojąć, niż znajdując sens własnego życia. Rozpaczy po odejściu matki nie da się opowiedzieć ani zamknąć w kilku miesiącach żałoby. Ono wraca przy porodzie twojego dziecka, przy wyborze partnera, jest z Tobą zawsze, jak matka która jest częścią Ciebie i dyktuje pośmiertne warunki, o których w tak prosty i mądry sposób pisze Hope Edelman
Manuela Gretkowska
Córki które zostały bez matki
Spis Treści:
Listy od czytelniczek Podziękowania
Wstęp
CZĘŚĆ I: STRATA
Rozdział 1: Żałoba pojawia się jak pory roku. Opłakiwanie straty musi trwać
Rozdział 2: Okresy zmian
Etapy rozwoju w życiu córki
Rozdział 3: Przyczyna i skutek
Najlepszy sposób nie istnieje
Rozdział 4: Późniejsze straty
Nauka rozstawania się
CZĘŚĆ II: ZMIANA
Rozdział 5: Córusia tatusia
Diada „ojciec-córka"
Rozdział 6: Siostra i brat. Siostra i siostra
Relacje między rodzeństwem
Rozdział 7: W poszukiwaniu miłościl
Związki uczuciowe
Rozdział 8: Kiedy kobieta potrzebuje kobiety. Płeć ma znaczenie
CZĘŚĆ III: ROZWÓJ
Rozdział 9: Kim była ona, kim jestem ja
Rozwój odrębnej tożsamości
Rozdział 10: Losy śmiertelników
Życie, śmierć, choroba, zdrowie
Rozdział 11: Córka zostaje matką
Przedłużenie linii
Rozdział 12: Feniks
Kreatywność, dokonania i sukces
Zakończenie
Dodatek A
Dodatek B
Bibliografia
Przypisy bibliograficzne
Sztuka mówienia NIE! Książka, którą można by nazwać podręcznikiem asertywności. Doskonale pokazuje i krok po kroku uczy, jak umiejętnie, skutecznie i bez krzywdzenia innych mówić "nie". Autorka pokazuje, jak zarówno sytuacje zwyczajne, jak i trudne wymagają naszej asertywności i jak się nią posługiwać. Czytelnik może na przykładach obserwować korzyści płynące z posługiwania się asertywnością i przekonać się jak może ona zmieniać tok rozmowy i poprawiać komunikację.
Moc pozytywnego myślenia.
Świat jest dobry kiedy patrzysz na niego dobrymi oczami.
Bo to, co się w nim dzieje, jest odbierane przez ciebie przez pryzmat wszystkiego, co nosisz w duszy. Jeśli więc oczyścisz swoje serce, niespodziewanie świat wyda ci się lepszy i piękniejszy.
Nowa seria barwnych książek słynnej podróżniczki.
Piękno świata w autorskich fotografiach i pozytywnych tekstach, które dodadzą ci nadziei, wiary we własne siły i przekonania, że życie jest dobre.
Beata Pawlikowska
Grażynę Jagielską przez lata paraliżował strach. Żyła problemami męża. Dla jego pasji poświęciła swoje życie. W końcu jednak musiała zawalczyć o siebie. Przeżyła własny „lot nad kukułczym gniazdem”. Spędziła pół roku w szpitalu psychiatrycznym. Poznała kobiety, które tak jak ona długo udawały, że wszystko jest w porządku. Spotkała twardzieli, którzy musieli nauczyć się płakać. Była w miejscu, w którym można było wszystko. Nie wolno było jednego – kłamać. Julia musiała być coraz lepsza, aż pod wpływem stresu odcięła sobie ucho. Ratownik wiecznie golił głowę i wierzył, że dzięki temu stanie się kimś innym. Marek wrócił z wojny jako bohater, ale nie potrafił już żyć z tym, co tam widział. Karolinka była przekonana, że jest aniołem i nikt jej nie widzi. Autorka zabiera nas w podróż pełną intymnych zwierzeń i prawdziwych emocji. W poruszający sposób opisuje azyl dla zagubionych oraz obrazy, które prześladowały ich latami. Opowiada o szczerości, potrzebie zrozumienia i bliskości.
Nie podejmujcie pochopnej adopcji ! to książka o charakterze przewodnika przeznaczona dla potencjalnych rodziców zmagających się z problemem niepłodności i bezpłodności, ale również dla tych którzy rozważają podjęcie adopcji, są już rodzicami adopcyjnymi lub planują założyć rodzinny dom dziecka. W opracowaniu omówione zostały dwa najczęstsze zespoły chorobowe występujące u dzieci adoptowanych, do których należą: Płodowy Zespół Alkoholowy (FASD) oraz Zespół Zaburzeń Przywiązania (RAD), a także zbliżone objawowo, pokrewne zaburzenia psychorozwojowe dzieci. Autor sam będąc ojcem adopcyjnym, dzieli się własnymi doświadczeniami i spostrzeżeniami oraz historią adopcji własnych dzieci, udziela wskazówek wychowawczych i przestrzega przed pochopną adopcją bez uprzedniej gruntownej analizy własnych możliwości, w tym ofiarowania wytrwałości, wiary i bezwarunkowej miłości mimo wszystko przed podjęciem tej życiowej decyzji. W końcowej części przewodnika zamieszczono słownik ważniejszych pojęć oraz adresy wybranych placówek diagnozujących schorzenia FASD i RAD, udzielających porad, oferujących terapię i szkolenia z tego zakresu.
Biblia coachingu – nowoczesnej skutecznej relacji z ludźmi – na poziomie zawodowym i prywatnym - a także szerzej, postawy życiowej umożliwiającej dokonywanie właściwych wyborów, wyzwalania sił twórczych i talentów, wyznaczającej perspektywę. Maciej Benewicz to najsłynniejszy polski coach – przewodnik, mistrz - założyciel i wykładowca Norman Benett Academy kształcącej trenerów rozwoju osobistego. Prowadzi treningi indywidualne i grupowe. Czyta: Roch Siemianowski.
Moc pozytywnego myślenia.
Świat jest dobry kiedy patrzysz na niego dobrymi oczami.
Bo to, co się w nim dzieje, jest odbierane przez ciebie przez pryzmat wszystkiego, co nosisz w duszy. Jeśli więc oczyścisz swoje serce, niespodziewanie świat wyda ci się lepszy i piękniejszy.
Nowa seria barwnych książek słynnej podróżniczki.
Piękno świata w autorskich fotografiach i pozytywnych tekstach, które dodadzą ci nadziei, wiary we własne siły i przekonania, że życie jest dobre.
Beata Pawlikowska
Moc pozytywnego myślenia. Świat jest dobry kiedy patrzysz na niego dobrymi oczami. Bo to, co się w nim dzieje, jest odbierane przez ciebie przez pryzmat wszystkiego, co nosisz w duszy. Jeśli więc oczyścisz swoje serce, niespodziewanie świat wyda ci się lepszy i piękniejszy. Nowa seria barwnych książek słynnej podróżniczki. Piękno świata w autorskich fotografiach i pozytywnych tekstach, które dodadzą ci nadziei, wiary we własne siły i przekonania, że życie jest dobre. Beata Pawlikowska
Przesłanie świętych cierpiętników, z wierzchu gładkie i piękne, gdy się mu dokładniej przyjrzeć ukazuje swoją ciemną stronę. Pod lukrowaną maską przykrywającą prawdziwe twarze świętych kłębią się myśli i przeżycia całkiem mroczne i odpychające… Skąd przekonanie o zbawczej wartości cierpień? W jaki sposób chrześcijaństwo postawiło cierpienie w centrum swego przesłania?
Książka stara się odpowiedzieć na te właśnie pytania i udowodnić, że kult cierpienia jest szkodliwy dla chrześcijaństwa i sprzeczny z przesłaniem Jezusa z Nazaretu.
Większość chrześcijan jest świadomych faktu, że to, co przeżywamy z Bogiem w swoim wnętrzu jest o wiele ważniejsze od tego, co na zewnątrz. Przesłanie "Piękna z popiołów" pochodzi od osoby, która przemoc seksualną, fizyczną i psychiczną zna z autopsji. Joyce mówi o sobie, że jest absolwentką "szkoły życia", a za swój dyplom uważa słowa proroka Izajasza 61.1-3.
W komentarzu przeprowadzono szczegółową analizę instytucji separacji obowiązującej w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym od 16 grudnia 1999 r.
Opracowanie podzielone zostało na dwie części. Pierwsza zawiera omówienie przepisów prawa materialnego i procesowego dotyczących separacji w ramach ustaw: Kodeks cywilny, Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz Kodeks postępowania cywilnego. Autor przedstawia przesłanki oraz skutki orzeczenia separacji, a także jej zniesienia. Przybliża również zagadnienia związane z postępowaniem w sprawie o separację.
Drugą część opracowania stanowią wzory pism procesowych z zakresu separacji wraz z objaśnieniami.
Oto najnowsza książka twórcy Porozumienia bez Przemocy. Marshall B. ROSENBERG podsumowuje w niej swoje wieloletnie doświadczenie w praktycznym zastosowaniu rewolucyjnej metody komunikacji. · Pokazuje, jak dotrzeć do sedna konfliktów i rozwiązywać je bez użycia przemocy. · Podkreśla znaczenie świadomości swoich potrzeb oraz umiejętności empatycznego rozumienia potrzeb innych ludzi. · Uczy znajdowania strategii działania, które zaspokajają potrzeby wszystkich stron. · Radzi, jak przekształcić złość w pozytywne działanie. · Dzieli się swoją techniką prowadzenia warsztatów i pracy z ludźmi. · Z jego doświadczenia skorzystają psychologowie, terapeuci, nauczyciele, rodzice, menedżerowie oraz osoby szukające inspiracji w rozwoju osobistym. Marshall B. ROSENBERG (ur. 1934) dr psychologii, twórca Porozumienia bez Przemocy. Od ponad czterdziestu i poprawiać wzajemną komunikację. Pracował jako mediator w zubożałych dzielnicach miast, wiezieniach i krajach dotkniętych konfliktami zbrojnymi. Szkolił nauczycieli, pracowników socjalnych, policjantów i menedżerów. Jest założycielem Center for Nonviolent Communication, międzynarodowej organizacji prowadzącej szkolenia w kilkudziesięciu krajach świata.
Kup kochance męża kwiaty
Zdrada to jedno z najboleśniejszych doświadczeń. Kryzys, z którego wiele par nigdy się nie podnosi. A może gdybyśmy tylko umieli spojrzeć na nią inaczej, mniej stereotypowo, mogłaby się stać początkiem zmian prowadzących nas do prawdziwego spełnienia.
Królowe życia
Królowa życia? Która z nas nie chciałaby nią być. Może jeszcze tego nie wiesz, ale możesz nią zostać. W każdej chwili swojego życia. Znajdując siłę w sobie samej. W tej książce znajdziesz opowieści o kobietach, które to zrozumiały. Wygrały i zostały królowymi życia.
Jak pies z kotem
Wyjątkowy tandem damsko-męski o relacjach... damsko-męskich oczywiście. Katarzyna Miller – znana, lubiana i chętnie czytana psycholożka, poetka i psychoterapeutka oraz Miłosz Brzeziński – ceniony trener i psycholog biznesu.
Autorzy zastanowią się czy kobiety i mężczyźni zawsze żyją ze sobą jak przysłowiowy pies z kotem. I czy jest w tej relacji miejsce na prawdziwą przyjaźń.
Kryzys rodziny, zwłaszcza ten, w który konieczna staje się ingerencja aparatu państwa, wywołuje często skrajne emocje u osób bezpośrednio nim dotkniętych. Szczególnie trudna jest sytuacja, gdy osią rodzinnego konfliktu staje się kwestia opieki nad wspólnymi dziećmi.
Niniejsza publikacja ma na celu przybliżenie – poza instytucjami prawnymi oraz narzędziami proceduralnymi – praktycznych mechanizmów pomocnych w prewencji konfliktu, skutecznym zahamowaniu jego rozwoju, jak też w zapobieganiu jego najbardziej drastycznym skutkom.
W książce w przystępny sposób przedstawiono kluczowe pojęcia i instytucje prawne regulujące sytuację dziecka w rodzinie. Omówienie to przybliża istotę takich zagadnień, jak:
? zakres i sposób wykonywania władzy rodzicielskiej;
? kontakty z dzieckiem, ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji, gdy konieczne staje się ich uregulowanie;
? obowiązek alimentacyjny;
? zarząd majątkiem dziecka;
? ustanowienie opieki i kurateli.
Aspekty praktyczne tych zagadnień, a zwłaszcza konfliktów, jakie mogą powstać na tym tle, w nowatorski sposób przedstawiono w rozdziale poświęconym mediacji w sprawach rodzinnych.
Na szczególną uwagę zasługuje także omówienie zagadnienia porwań rodzicielskich, gdyż jest to problematyka, której dotąd nie poświęcano w piśmiennictwie należytej uwagi. W przedstawiającym tę tematykę rozdziale wyjaśniono m.in. dominujące poglądy w kwestii przesłanek reakcji organów ścigania na porwania rodzicielskie, podstawy prawne żądania takiej reakcji – zarówno w odniesieniu do terytorium Polski, jak i poza nim – a także zawarto wiele praktycznych informacji dotyczących możliwych do podjęcia działań.
W książce zawarte są również wzory pism, które dodatkowo ułatwiają wszechstronne skorzystanie z zamieszczonych w niej informacji.
Paulina Gluza – absolwentka wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, od 2006 r. związana z ruchem pozarządowym, w ramach którego zajmuje się prawnymi i praktycznymi aspektami zjawiska porwań rodzicielskich w Polsce i na świecie.
Zofia Kołakowska-Halbersztadt – adwokat, specjalista prawa rodzinnego, jest prezesem fundacji Consensius – Europejskie Centrum Mediacji, zajmującej się m.in. prowadzeniem postępowań mediacyjnych z zakresu prawa rodzinnego i gospodarczego, pracy, nieletnich, karnych.
Maciej Tański – mediator i trener umiejętności mediacyjnych od 1996 r. Mediuje w sporach cywilnych, rodzinnych i gospodarczych. Prowadził kilkaset spraw mediacyjnych. Kieruje Centrum Mediacji Partners Polska i Centrum Mediacji Gospodarczej w Warszawie, a od 2005 r. jest członkiem Społecznej Rady ds. Alternatywnych Metod Rozwiązywania Sporów i Konfliktów przy Ministrze Sprawiedliwości.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?