„Hasłem naszym mizeria, okryciem nędza, napojem łzy”. Myśląc o historii niewolnictwa, niejednokrotnie nie pamiętamy o historii polskich chłopów i chłopek. Ale jak inaczej nazwać ich darmową pracę pod ciągłą groźbą kary cielesnej? Jedynie dzięki dokładnemu przyjrzeniu się tej przemilczanej historii możemy zrozumieć istotę strategii przetrwania w systemie pańszczyzny. Dopiero wtedy możemy również dostrzec nić łączącą niewolniczą pracę na polskim dworze z służebną formą naszych współczesnych form zatrudnienia. Bo to nie rewolucja przemysłowa, tylko folwarczny przemysł okrucieństwa stanowił prolog do współczesności.
Antropolog Kacper Pobłocki w błyskotliwym i erudycyjnym Chamstwie rzuca nowe światło na zmitologizowaną opowieść o czasach Rzeczpospolitej szlacheckiej. Nie boi się stawiać trudnych pytań dotyczących chłopskiego niewolnictwa, obrazowo ukazuje krwawą przemoc panów i odważnie kreśli historię polskiego patriarchatu, dowodząc, że w tym splocie klasowych podziałów, okrucieństwa i wyzysku zaklęta jest nasza „ojczyzna pańszczyzna”.
„„Chamstwo” jest gruntownym, rewelatorskim studium pańszczyźnianego świata. Proponuje inną opowieść o naszych narodowych mitologiach, o polskich „przeklętych problemach”, gdyż oddaje głos tym, których nazywano Wielkimi Niemowami, bo mieli uszy wyłącznie „ku słuchaniu” – pańszczyźnianym chłopom. Kacper Pobłocki wywołuje klisze, często drastyczne, które przez stulecia pozostawały w ciemni oficjalnej historii. „Chamstwo” jest dziełem otwierającym nowy dyskurs o „pańskości” i „chłopskości”, o społecznych rodowodach i tożsamości kulturowej Polaków oraz o tym, komu wciąż „słoma wyłazi z butów”.” prof. Roch Sulima
Medytacja wglądu to kolejna książka Josepha Goldsteina, jednego z najbardziej doświadczonych nauczycieli buddyjskich na Zachodzie.Stanowi owoc doświadczeń nabytych w ciągu jego dwudziestoletniej kariery nauczycielskiej, a jednocześnie jest swego rodzaju odpowiedzią na często formułowane przez adeptów medytacji pytania i wątpliwości.Podzielona na kilkadziesiąt zwięzłych rozdziałów książka ma charakter przekrojowy. Przedstawia fundamentalne nauki buddyjskie, takie jak Cztery Szlachetne Prawdy, współzależne powstawanie, karma, czy nietrwałość. Wprowadza do praktyk medytacyjnych, omawiając pojawiające się w toku praktyki trudności i przeszkody, głównie natury psychologicznej, i daje wskazówki, jak sobie z nimi radzić. Osadza też filozofię i praktykę buddyjską w kontekście codziennego życia, dokonywanych w nim wyborów i podejmowanych działań, czy relacji z ludźmi. Wskazuje również na ważną w buddyzmie perspektywę wspólnoty i solidarności ze wszystkimi istotami, ilustrując ją słowami Issy, japońskiego mistrza poezji: Pod kwitnącą wiśnią nie spotkasz obcego.
Chwilami łaski są te momenty życia, w których w wyraźny, widoczny i bezpośredni sposób odbieramy znaki Boskiej interwencji. W takich chwilach dzieje się coś, czasem wielkiego, czasem całkiem małego, co sprawia, że w naszym życiu następuje zwrot.
Obietnice socjalistów, że zapewnią robotnikom nie tylko należny im zarobek, ale jeszcze te zyski, jakie ciągną ze swego kapitału akcjonariusze, nie dadzą się urzeczywistnić, gdyż ten zwiększony zarobek byłby bez wartości, gdyby nie miał charakteru mienia mogącego przynosić dochody. Jeśli skasujemy prawo kapitału do zysków, to przez to zniszczymy wartość kapitału, zmusimy tych co go mają do lekkomyślnego roztrwonienia resztek i pozbawimy przedsiębiorstwa tej niezbędnej pomocy, jaką tylko kapitał dać może.
To, że kapitał przynosi zyski, jest korzystne nie tylko dla obecnych kapitalistów, ale dla wszystkich tych, co z czasem jakiś swój kapitał zdobędą własną pracą lub pomysłowością, czyli usługami oddanemi społeczeństwu. Co wynika, gdy ludzi pozbawić tej nadziei, że mogą zostać kapitalistami, to jasno widać w Rosji: powszechny głód, lenistwo, zanik produkcji.
Każdy człowiek pragnie wolności. A prawdziwa wolność jest możliwa tylko wtedy, gdy się nie jest zmuszonym do codziennego zarobku. Więc o ile każdy ma zapewnione swobodne rozporządzenie tem co zarobi, lub udział w tem bogactwie, jakiego przysporzy społeczeństwu, to ma pobudkę do wysiłków, aby zaoszczędzić pewien kapitał. Istniejący kapitaliści są żywym wzorem i przykładem tej wolności ruchów, do której z czasem wszyscy dojdą, jeśli wszyscy zgodnie pracować będą. Robotnicy, wypowiadający jako sztuczna klasa walkę kapitałowi, przedłużają sobie drogę do celu wszelkiej pracy, to jest do prawdziwej wolności osobistej, której nie ma ten, co z dnia na dzień zarabiać musi.
Socjaliści, którzy krzewią zazdrość i nienawiść robotników wobec kapitalistów, mają całkiem inny cel niż dobro robotników. Chcą oni użyć robotników jako swego narzędzia, by zrujnować kapitalistów i zagrabić bez pracy i zasługi kapitały, aby potem w biurokracji socjalistycznej opływać w dostatki i trzymać robotników w niewoli, jak to się dzieje w Rosji. Robotnicy, którzy ufają socjalistom i dają się przez nich użyć jako narzędzie dla pozyskania władzy politycznej, mimo woli gotują sobie daleko gorszą niewolę, niż obecna zależność od konieczności zarobkowania.
Ta sztuczna klasowość i fałszywa walka klas służy zarazem, aby w prawdziwej walce klas zapewnić podstępem zwycięstwo stronie gorszej i słabszej. Istnieją prawdziwe klasy, dawniejsze niż różnice między robotnikiem a fabrykantem, chłopem i szlachcicem, plebejuszem i patrycjuszem, niewolnikiem i człowiekiem wolnym. Najważniejsza taka klasowa różnica, to jest różnica między złodziejami a uczciwymi ludźmi. Do klasy złodziei może należeć robotnik i fabrykant, chłop i szlachcic, biedny i bogaty. Złodziej zawsze chce bez pracy dostać to, co mu się nie należy, gwałtem lub podstępem.
(Fragment tekstu)
To jest książka o czarach w Afryce. W niektórych przypadkach religia popycha Afrykanów do atakowania innych ludzi, do popełniania rytualnych mordów, do zabijania ludzi, którzy są albinosami lub mają garb albo są łysi. Przesądy w Afryce są niebywale rozpowszechnione, wielu ludzi nadal wierzy w czary, w coś, co nie ma żadnych racjonalnych ani naukowych podstaw. A jednak czarownice, zazwyczaj kobiety, czasem dzieci lub osoby starsze są nadal systematycznie atakowane, wyganiane ze wsi, czasem zabijane. Częścią mojego życia jest działanie zmierzające do wyeliminowania w Afryce oskarżeń o czary i prześladowań z powodu czarów.
Oskarżone czarownice i czarownicy, którzy uciekają z życiem, kończą w obozach czarownic, gdzie chroni się ich przed egzekucją. Obozy dla uchodźców są efektem, a nie przyczyną polowań na czarownice. Obozy czarownic to końcowy etap pełnego przemocy procesu, który zaczyna się w umysłach przesiąkniętych religią. Powszechnie wierzy się, że czarnoksięstwo jest rzeczywistym przestępstwem karanym śmiercią. Jest to podsycane brakiem prawdziwej edukacji i wykorzystywane przez wróżbitów, wodzów i księży dla zysków finansowych i politycznych.
LEO IGWE (ur.1970) jest nigeryjskim obrońcą praw człowieka i humanistą. Pełnił kierownicze stanowiska w Nigerian Humanist Movement i nigeryjskiej Center for Inquiry. Igwe wychowywał się w południowo-wschodniej Nigerii w katolickiej rodzinie i „bardzo przesądnej społeczności". W wieku dwunastu lat wstąpił do seminarium, aby zostać księdzem katolickim, ale później przekonał się o sprzeczności chrześcijańskiej teologii w Afryce w kontekście wiary w czarownice i czarowników. Jest autorem kampanii na rzecz obrony Afrykanów oskarżanych o czary.
„Jezus Niechrystus” to książka łamiąca gatunkowe konwencje i światopoglądowe stereotypy. Autor odwołując się do osobistych doświadczeń wiary i jej porzucenia, a także do swojej filozoficznej erudycji proponuje bardzo odważne, współczesne odczytanie słów historycznego Jezusa. W oparciu o nie Augustyniak formułuje oryginalną filozofię życia, która odrzuca instytucjonalny Kościół i podważa fundamenty chrześcijańskiej wiary. Jednocześnie ukazując przesłanie Jezusa jako inspirację do twórczego odnalezienia się w nowoczesnym świecie i wyzwolenia od jego mielizn.
Do tej pory o Jezusie nikt tak w Polsce nie pisał. Piotr Augustyniak napisał książkę o utracie wiary w zmartwychwstanie Jezusa, paradoksalnie wydobywając w ten sposób najgłębszy wymiar jego ziemskiego nauczania. Ta książka nie ucieszy jednak ani ateistycznych działaczy, ani antyklerykałów. Będzie też poważnym problemem dla teologów przyzwyczajonych do traktowania religii jako własnego poletka, na które innym wstęp surowo wzbroniony. Ucieszy jednak wszystkich szukających sposobu nazwania najgłębszych niepokojów wewnętrznych, dla których nie znajdują ukojenia w tradycyjnych formach religijności czy nazbyt oczywistych sposobach ich odrzucania. Myślę, że trafi głównie do ludzi młodych. Ale przecież nie tylko. Wielu z nas, którzy od dziesiątków lat przyglądają się zmiennym funkcjom religii, odnajdzie w przemyśleniach Augustyniaka własne myśli, choć zabrakło nam odwagi, by nazwać je z taką jasnością.
Prof. Stanisław Obirek
Wojciech E. Zieliński zaprasza Czytelnika do niebanalnego świata Aforysek. Z jednej strony zupełnie odmiennego od naszego, a z drugiej - nie tak całkiem odległego. Autor dobiera słowa z ogromną starannością, a równocześnie z lekkością szaradzisty. Wielokrotnie opowiada o codziennych sytuacjach w sposób hiperboliczny, momentami wręcz złośliwy - nie przekraczając przy tym granic przyzwoitości i dobrego smaku.Tematyka ""Aforysek"" skupia się wokół wielu dziedzin dobrze nam znanych z codziennego życia. W tomiku można znaleźć przemyślenia dotyczące zarówno relacji międzyludzkich, jak i obowiązków, przyjemności i czynności, którym człowiek oddaje się w czasie wolnym.Impuls poleca Autor nie pozostawia suchej nitki na licznych, a przy tym dyskusyjnych, obyczajach środowiska akademickiego. Z tomiku wyłania się raczej negatywna wizja uniwersytetu, którą można podsumować słowami Franois de La Rochefoucaulda:Możemy wydawać się wielkimi, piastując urząd poniżej naszej wartości, lecz wydajemy się często małymi, zajmując urząd większy od nas.
Wychował pokolenia. Zmienił Polskę. Zmienił KościółNawrócił się w celi śmierci więzienia gestapo niedługo po opuszczeniu obozu w Auschwitz. W obozie koncentracyjnym przebywał wtedy, gdy o. Maksymilian Kolbe składał za współwięźnia ofiarę ze swojego życia. Jako wychowanek harcerstwa Franciszek z zaangażowaniem walczył z Niemcami, konspirował w rodzinnych Tarnowskich Górach i nawet przesłuchiwany nie tracił patriotycznego ducha. Jednak później zapadł wyrok wyrok śmierci.Franciszek Blachnicki. Jeden z najważniejszych duchownych okresu PRL-u, który wraz z Karolem Wojtyłą, Stefanem Wyszyńskim i Jerzym Popiełuszką rekonstruował polski Kościół po tragedii II wojny światowej, w mrocznych dekadach PRL-u. Młodość i doświadczenia z czasów okupacji ukształtowały przyszłego księdza, który intensywnie działał na rzecz trzeźwości Polaków, a następnie stworzył swoje największe dzieło ruch oazowy. Jak wyglądały jego relacje z Wojtyłą i Wyszyńskim? Jak to się stało, że pociągnął za sobą miliony wiernych? Skąd wzięły się kontrowersje wokół jego śmierci?Tomasz Terlikowski kreśli opowieść z epickim rozmachem i razem z Franciszkiem Blachnickim poszukuje sensu ludzkiej egzystencji. Biografia założyciela Ruchu Światło-Życie to fascynująca historia człowieka, który wychował pokolenia Polaków i którego dzieło trwa do dziś.
HORYZONTY NOWOCZESNOŚCI. Tom 66
Książka poddaje refleksji siły kulturotwórcze, dzięki którym turystyka przybiera zmienne społecznie i historycznie kształty, a mimo to wciąż pozostaje sobą. Opowiada o strategiach, do jakich jednostki oraz społeczności uciekają się, by nadać podróżniczym doświadczeniom znamię autentyczności. Ukazuje też tworzenie się tkanki wyobrażeń, oczekiwań i przekonań, decydujących zarówno o tym, w jaki sposób podróżujemy, jak i o sensach nadawanych temu o przedsięwzięciu. Zmierza do odpowiedzi na pytanie: na czym polega powiązanie zjawisk określanych mianem turystycznych z życiem społeczno-kulturowym.
Książka kierowana do projektantów konstrukcji budowlanych zajmujących się zbiornikami na płyny, pracowników i studentów Politechnik. Celem pracy jest rozwiązanie zamknięte statyki konstrukcji przestrzennej zbiornika kołowego wielokomorowego obciążonego cieczą oraz zastosowanie tego rozwiązania do projektowania odpowiednich budowli.
Agada, Hagada, haggada (hebr. הגדה haggadà) – opowiadanie wchodzące w skład rabinicznej egzegezy Biblii i Talmudu, rodzaj midraszu. Hagady są opowiadaniami zbudowanymi na podstawie historii biblijnych zawierającymi komentarze i szczegóły uzupełniające fabułę. Ponieważ w judaizmie zabronione jest portretowanie ludzi, to hagady pełnią rolę ilustracyjną – opisywano między innymi urodę i cnoty żon patriarchów. W hagadach dotyczących potopu znajdują się opisy zachowania Noego, który miał wzywać do nawrócenia, oraz komentarze, że długi czas budowania arki był szansą na to nawrócenie.
W przeciwieństwie do halachy nie wyjaśnia reguł postępowania. Najbardziej znaną hagadą jest Hagada Paschalna, czyli opowiadanie ułożone na pamiątkę wyjścia ludu izraelskiego z Egiptu. Utwór ten składa się z fragmentów biblijnych, komentarzy i modlitw.
Spisana została między II a IV wiekiem n.e. Czytana jest w jesziwie oraz podczas obrzędów ślubnych i pogrzebowych. Opowieść o wyjściu Żydów z Egiptu czyta się podczas wieczerzy sederowej w święto Pesach. Hagada na święto Pesach opowiada i przypomina o Wyjściu Izraelitów z Egiptu i plagach, jakie spadły na Egipcjan. Opisuje powinności mieszkańców żydowskiego domu w dniu święta, wymienia obowiązkowe potrawy na sederowym stole oraz symboliczne znaczenie każdej z nich. Hagada podaje niezbędne do uczczenia święta modlitwy, ale także teksty wierszyków i wyliczanek dla dzieci. Hagada na święto Pesach jest żydowską książką mającą najwięcej wydań w historii (ponad 3500). W Polsce, po II wojnie światowej, opublikowane zostały jej trzy edycje: reprint wiedeńskiego wydania Hagady z roku 1927 (1991), Hagada na Pesach i Pieśń nad Pieśniami z obszernymi komentarzami pod redakcją Sachy Pecarica (2002) i Hagada na Pesach Stowarzyszenia 614. Przykazania (2007).
źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Hagada
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hagada
Obraz na okładce str. 1 -Talmudyści.Malarz Adolf Behrmann
Obraz na 4 stronę okładki- Tułacze. Malarz Adolf Behrmann
źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Adolf_Behrman_
Samozwańczy, antykatoliccy zbawcy świata zrobią wszystko, by zniszczyć Kościół.Jak się temu przeciwstawić? Jak rozpoznać fałszywych proroków promujących nowego boga, którym jest ludzki rozum? Jak zdemaskować tych, którzy w imię walki o powierzchowną prawdę niszczą Tradycję i chrześcijańskie dziedzictwo? I dlaczego komuś tak bardzo zależy na tym, by zabrać Kościołowi Jezusa?Paweł Lisicki wyrusza w prawdziwe śledztwo, które demaskuje fałszywe ideologie niszczące Kościół katolicki, również od wewnątrz, oraz krzywdzące stereotypy masowo powielane przez światowe media. Uważnie przygląda się tezom głoszonym przez czołowych krytyków chrześcijaństwa, misjonarzy ateizmu, między innymi Davida Randa czy Richarda Dawkinsa, i ukazuje kryjące się w nich fundamentalne błędy oraz pułapki rozumowania. Dociera także do korzeni antychrześcijańskich tez, które znajduje w siedemnastowiecznej Hadze.Ta książka to oręż na wroga, który pod maską pięknych i wzniosłych idei kryje oblicze prawdziwego demona.Paweł Lisicki pisze o Chrystusie z mocą. Obala nieracjonalne mity współczesności. Kto fałszuje Jezusa? stawia autora w jednym szeregu z najwybitniejszymi apologetami naszych czasów, takimi jak Vittorio Messori.Krystian Kratiuk, publicysta, autorNazywanie rzeczy po imieniu może nam przysporzyć zarówno przyjaciół, jak i wrogów. Jeżeli jednak się kocha to nie ma innego wyjścia. Myślę, że Paweł Lisicki kocha Kościół i nie chce oddać go bez walki. Ta książka jest tego dowodem.Marek Miśko, publicysta, działacz społecznyZachodni ateiści walczą jednak nie tylko ogólnie z religią, ale szczególnie z chrześcijaństwem. To zaś oznacza, że muszą systematycznie atakować Kościół. Żeby zaś ostatecznie pozbyć się Kościoła, należy wcześniej pozbawić go jego historycznej wiarygodności. Krótko: Kościołowi trzeba zabrać Jezusa Chrystusa. Dlatego ostrze racjonalistycznej krytyki skierowane jest przeciw Chrystusowi jako Synowi Bożemu: bo tylko będąc Synem Bożym, stanowi On prawdziwą podstawę nadprzyrodzoności Kościoła. Radykalnie ateistyczna myśl dociera do Polski coraz szerszym strumieniem. Ma ona już swoje polityczne, publiczne przedstawicielstwo, ma swoje katolickie (?) przyczółki. Jak się przed nią bronić? Trzeba, tak sądzę, sięgnąć do źródeł.fragment przedmowyPaweł Lisicki polski dziennikarz i publicysta. Redaktor naczelny Do Rzeczy. Autor wielu książek i publikacji, między innymi Luter. Ciemna strona rewolucji czy Dogmat i tiara.
Henryk Paprocki (ur. 1946), duchowny prawosławny, wykładowca wielu uczelni, autor książek, artykułów i przekładów z dziedziny teologii prawosławnej i filozofii, w niniejszej pracy kontynuuje poszukiwania rozpoczęte w książce Czas. Eseje o wieczności (2018), tym razem w odniesieniu do przestrzeni, pytając, „czym jest przestrzeń?”. Autor przedstawia rozległy obraz problematyki przestrzeni w mitologiach, filozofii, teologii i literaturze. Te fascynujące zagadnienia rozpatruje w kluczu pustki, nicości i niebytu, by ostatecznie dojść do pojęcia bezkresu bezprzestrzennego. Jak sam pisze we wstępie „Rozważania nad przestrzenią zrodziły się podczas lektury zbioru opowiadań Brunona Schulza Sanatorium pod klepsydrą, a konkretnie zdania: «Cały ten ciemny krajobraz, pełen powagi, zdawał się ledwie dostrzegalnie płynąć sam w sobie, przesuwać się mimo siebie jak chmurne i spiętrzone niebo pełne utajonego ruchu». Istotną rolę odegrało też stwierdzenie ks. Pawła Fłorienskiego, że zagadnienie nieskończoności świata w przestrzeni trzeba oddzielić od problemu jego nieskończoności w czasie, co dopiero pozwoli zrozumieć zarówno jeden, jak i drugi problem. Omawiając problematykę przestrzeni, należało poza tym dokonać selekcji różnorodnych poglądów – podobnie jak w pracy o czasie – by nie zamienić jej w rodzaj leksykonu i by przedstawić jedynie te teorie, które odegrały znaczącą rolę w rozwoju myśli”. Autor zaznacza, że „nie jest to koniec wędrówki w poszukiwaniu czasu i przestrzeni. Dotychczasowe badania są potrzebne do opracowania nowej teorii przestrzeni, w tym wypadku teorii pustki”.
Możemy zrozumieć więcej, gdy zobaczymy więcej. Wzrok jest niezbędny do zrozumienia codziennego życia, będącego dla nas jedynym i bezpośrednio dostępnym światem. Używamy zmysłów, aby pojąć rzeczywistość. [...] Prezentowany album pomyślany jest jako monografia naukowa, w której artystyczne i dokumentalne wizualizacje zjawisk społecznych opatrzone są komentarzem socjologicznym, analizowane i omawiane za pomocą pojęć i narzędzi wywodzących się ze studiów wizualnych, antropologii oraz socjologii. Staramy się przedstawić różnorodne wymiary analiz życia codziennego, odwołując się do socjologicznej i kulturologicznej refleksji nad ich fotograficznymi wizualizacjami. Z Wprowadzenia We can understand more when we see more. Sight is indispensable in understanding the everyday life that is our only directly available world. We use our senses to perceive and to understand it. [...] This album is conceived as a scientific monograph in which artistic and documentary visualizations of social phenomena are provided with a sociological commentary, and are analyzed and discussed with the help of generic concepts and tools derived from visual studies, anthropology, and sociology. We try to present various dimensions of analyses of everyday life with the help of a sociological and cultural reflection on their photographic visualizations. From Introduction
Bardziej fiction niż science"" opowiada o życiu, które rozwinęło się na planetach z odległych galaktyk. Z tej barwnej książki z pogranicza nauki i science fiction (choć jak sam tytuł sugeruje bardziej fiction) dowiadujemy się, jak powstało życie na Ziemi oraz w jaki sposób mógł przebiec proces ewolucji na innych planetach. Jak więc żyją i wyglądają istoty zamieszkujące Nomyotis,Impatiens i Squamatus? I jak nasza cywilizacja wypada na ich tle?Książka jest też swego rodzaju manifestem politycznym obrazującym, do czego prowadzą rządy nieodpowiedzialnych przywódców i hierarchów. W szczególności zaś obnaża ułomności Ziemian Jeżeli ludzkość nie wyzbędzie się dwóch zasadniczo destruktywnych wad bogacenia się ponad miarę i pędu do kariery bez skrupułów, przyszłość planety nie wygląda optymistycznie. A wystarczyłby umiarkowany egalitaryzm i zniknęłyby problemy globalizacji, degradacji środowiska i destrukcji psychiki spowodowane chęcią zaistnienia za wszelką cenę. O ile na początku drogi ewolucyjnej naszego gatunku te cechy pozwoliły przetrwać, o tyle teraz stały się obciążeniem.Małgorzata Przybyłowska, ur. w 1959 r., ukończyła biologię na UMK w Toruniu w 1983 r. oraz studia podyplomowe w 1986 r. również na tej uczelni. W 1991 r. zrobiła specjalizację w zakresie epidemiologii w dawnym PZH w Warszawie (obecnie Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego), a w 2002 r. zdała egzamin specjalizacyjny z mikrobiologii w Collegium Medicum UMK z siedzibą w Bydgoszczy. Jest diagnostą laboratoryjnym, interesuje się neuronauką, ewolucjonizmem, kosmologią. Dotychczas wydała dwie książki ""Dlaczego musisz być sceptyczny?"" i ""Banalne historie kilku rodzin"". Jest mężatką, ma dwóch dorosłych synów.
Obudź swoje serce ze św. Józefem!W obliczu współczesnego kryzysu męskości i ojcostwa Marek Zaremba i ks. Mateusz Dudkiewicz proponują odbycie dwudziestosześciodniowych rekolekcji odnowy serca, w których nauczycielem i przewodnikiem ma być św. Józef wzór prawdziwego mężczyzny. Rozważają cztery cechy serca opiekuna Jezusa, o których mówi papież Franciszek: czułość, posłuszeństwo, przyjmowanie i odwagę, i pokazują, jak za przykładem św. Józefa możemy skutecznie przemieniać własne życie. Odwołując się do nauczania trzech ostatnich papieży i osobistego doświadczenia, uczą podążania do świętości drogą Cieśli z Nazaretu.O Święty Józefie, okaż się ojcem także i nam i prowadź nas na drodze życia. Papież Franciszekks. Mateusz Dudkiewicz wikariusz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej. Nauczyciel w Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii. Człowiek tysiąca pomysłów, który zwykł powtarzać za św. Janem Bosko: odpoczniemy w niebie.Marek Zaremba dyplomowany dietoterapeuta, specjalista medycyny komórkowej i terapeuta I stopnia medycyny św. Hildegardy. Jest autorem bestsellerów: Boży skalpel, Jaglany detoks.
Kim są dusze ofiarne? Jaką odgrywają rolę w dziejach ludzkości? Czy wypowiedziane przez nie proroctwa wypełniają się na naszych oczach?Saverio Gaeta uważnie przygląda się takim postaciom jak Luiza Piccarreta, Aleksandrina Maria da Costa, Natuzza Evolo, Marta Robin czy Teresa Neumann i zauważa, że ich wizje oraz proroctwa są ściśle ze sobą powiązane. Zebrane razem, tworzą konkretny obraz i ostrzeżenie dla całej ludzkości.Mistyczki widziały zapowiedzi trzech dni ciemności, ostrzeżenia i końca świata. Każda z nich otrzymała szczególne wezwanie do tego, by stać się duszą ofiarną. Wszystkie oddały siebie, by ratować grzeszną ludzkość przed potępieniem. Czy to właśnie dzięki nim, mimo zalewu grzechu i demoralizacji, sąd Boży jeszcze nie nastąpił?Warto słuchać tych, przez których Bóg przemawia w sposób wyjątkowy. Czasu mamy coraz mniejSaverio Gaeta wybitny dziennikarz i autor licznych książek. Publicysta uznanych tytułów katolickich, takich jak L'Osservatore Romano czy Famiglia Cristiana. Napisał głośne książki o świętym ojcu Pio, cudach św. Jana Pawła II, objawieniach w Medjugorje i tajemnicy objawień w Fatimie.
Kolejny numer Zeszytów Formacji Duchowej poświęcony został problemowi dojrzewania i integracji osoby. Zagadnienie to wydaje się szczególnie palące w dzisiejszym świecie, w którym tak łatwo wejść na niewłaściwą ścieżkę rozwoju. Autorem rozważań jest znany i ceniony kierownik duchowy i wychowawca ojciec Mieczysław Kożuch. Mówiąc o dojrzewaniu człowieka, mamy na myśli zarówno jego rozwój duchowy, jak i fizyczny. Proces ten jest trudny i wymaga cierpliwości i dużego wysiłku, a także spełnienia pewnych warunków. Przede wszystkim trzeba poznać siebie i mieć jasną świadomość tego, kim się jest. Człowiek wzrasta poprzez podejmowane decyzje, a starzejące ciało nie musi oznaczać zahamowania rozwoju osoby.
Historyczno-antropologiczne studium, które czyta się jak trzymającą w napięciu powieść. Dysputy paryskich uczonych o polskich wampirach, Mickiewicz wychodzący z grobu, picie trupiej krwi w czasie zarazy i zupełnie nowe spojrzenie na ludowe wierzenia.
Bogactwo nieznanych dotąd materiałów źródłowych odsłania zapomnianą i odrzuconą historię życia, śmierci i czegoś pomiędzy nimi – wiarę trwającą w Polsce przynajmniej przez pół tysiąclecia, aż do schyłku XX wieku.
Książka bogato ilustrowana obrazami jednej z najważniejszych polskich malarek współczesnych, Aleksandry Waliszewskiej.
Upiór. Historia naturalna Łukasza Kozaka, to praca bezprecedensowa. Trudno zrozumieć polską kulturę – w tym jej najważniejsze dzieła literackie, wymieniając choćby Mickiewicza czy Leśmiana – nie znając wierzeń ludowych. Upiory, wieszczy, strzygi i strzygonie – czyli „polskie wampiry” są najważniejszym ich elementem. Zjawiska spychane często na peryferia „zabobonu” i uznawane za element niepoważny lub niepożądany, doczekały się wreszcie szerokiego opracowania.
Upiór otwiera całkowicie nowy rozdział w postrzeganiu tej części polskiej kultury i historii, która była albo marginalizowana, albo – odcięta od źródeł – ulegała deformacji będąc zepchniętą do pojęć „ludowej demonologii” czy „mitologii niższej”.
Autor przeprowadził szeroką kwerendę w zignorowanych dotąd źródłach – od uczonych rozpraw z czasów nowożytnych, przez dokumenty sądowe, traktaty teologiczne, barokową poezję i oświeceniową publicystykę, a wreszcie materiały etnograficzne i doniesienia prasowe sięgające XX w., które pokazują, jak trwała była wiara w upiory na ziemiach dawnej Rzeczpospolitej. Materiały obejmują również teksty łacińskie, francuskie, ukraińskie, kaszubskie, niemieckie i hebrajskie – przełożone i zebrane w źródłowym aneksie do książki. Upiór powstał na podstawie ponad stu historycznych i etnograficznych przekazów. Ten obszerny wybór stanowi doskonały punkt wyjścia do dalszych badań, interpretacji i twórczych inspiracji.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?