Antoni Kępiński najsłynniejszy polski psychiatra i znakomity eseista to nie tylko guru medycyny i filozofii, ale także postać tajemnicza, pełna sprzeczności i niespełnionych marzeń.Przyszedł na świat tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i od razu jego rodzina musiała uciekać przed demonami szowinizmu; zaczął studiować medycynę, ale upiory nazizmu rzuciły go w wir przygód i na wyboiste drogi tułaczki po niemal całej Europie; wrócił do Polski prosto w łapy i kły biesów komunizmu.Książka plastycznie i dynamicznie pokazuje Mistrza Antoniego nie tylko w labiryncie podróży inicjacyjnej i w różnych sytuacjach granicznych (w karcerze obozu koncentracyjnego, kokpicie myśliwca Royal Air Force, sali szpitala psychiatrycznego czy na łożu śmierci), ale i w brudnej, cuchnącej suterenie, w której siedział jak mnich i mistrz przyjmujący swoich uczniów pacjentów, ludzi doświadczonych przez los, chorych psychicznie, opętanych przez demony iluzji i urojeń, amnezji i halucynacji, ludzi, których pamięć i fantazja przypominają mroczne wizje z płócien Boscha czy Bruegla.Heroiczna walka Profesora z demonem śmierci to dramatyczna gra z czasem, batalia o utrwalenie własnych i cudzych doświadczeń na kartach książek, które mogą rozpalać serca i umysły licznych czytelników. To, co napisał, jeszcze długo będzie głosem rozsądku w zwariowanym świecie intelektualnych i artystycznych mód.W walce z demonami pomagała mu miłość do żony Jadwigi oraz wsparcie tak niezwykłych znajomych i przyjaciół, jak Halina Poświatowska, Wanda Półtawska, Hanna Chrzanowska, Janina Ipohorska, Karol Wojtyła, Józef Tischner, Jerzy Panek, Roman Ingarden, Jan Sztaudynger, Julian Aleksandrowicz, Stefan Szuman, Kazimierz Dąbrowski.Autorzy przedstawiają psychiatrię jako swoiste ćwiczenie duchowe, powieść ta jest więc nie tylko historią genialnego naukowca i artysty, ale w pewnej mierze również przewodnikiem po rozmaitych koncepcjach psychologicznych oraz poradnikiem zdrowia psychicznego, podszeptnikiem, jak żyć kreatywnie i szczęśliwie.
Dobrze jest uprzytomnić sobie możliwe fortele, aby wiedzieć na co można być narażonym w sporach z ludźmi nierzetelnymi - ten sposób Tadeusz Kotarbiński zachęca do lektury tekstu Schopenhauera.Dialektyka erystyczna jest sztuką prowadzenia sporów, ale w taki sposób, aby zawsze mieć rację. W gruncie rzeczy, obiektywnie, można mieć rację, a jednak nie posiadać jej w oczach osób obecnych, a niekiedy nawet swoich własnych. Bywa tak wówczas, kiedy przeciwnik odpiera nasze dowodzenia. Prawda w spornej kwestii, brana obiektywnie, a siła racji w oczach dysputujących i słuchaczy są to rzeczy zgoła odmienne; dialektyka erystyczna opiera się na tej ostatniej. Gdyby w naturze ludzkiej nie było zła, gdybyśmy byli zupełnie uczciwi przy każdej wymianie zdań, wówczas staralibyśmy się dotrzeć jedynie do prawdy, nie dbając o to, czy racja okaże się po stronie poglądu wygłoszonego początkowo przez nas samych, czy też przez naszego przeciwnika. Ten ostatni wzgląd byłby dla nas zupełnie obojętny albo przynajmniej nie nadawalibyśmy mu pierwszorzędnego znaczenia. Jednak nasza wrodzona duma szczególnie jest drażliwa we wszystkim, co się tyczy sił intelektualnych, i nie chce się zgodzić, aby to, cośmy twierdzili początkowo, było mylne, zaś to, co twierdził przeciwnik prawdziwe.
Dobrze jest uprzytomnić sobie możliwe fortele, aby wiedzieć na co można być narażonym w sporach z ludźmi nierzetelnymi - ten sposób Tadeusz Kotarbiński zachęca do lektury tekstu Schopenhauera.Dialektyka erystyczna jest sztuką prowadzenia sporów, ale w taki sposób, aby zawsze mieć rację. W gruncie rzeczy, obiektywnie, można mieć rację, a jednak nie posiadać jej w oczach osób obecnych, a niekiedy nawet swoich własnych. Bywa tak wówczas, kiedy przeciwnik odpiera nasze dowodzenia. Prawda w spornej kwestii, brana obiektywnie, a siła racji w oczach dysputujących i słuchaczy są to rzeczy zgoła odmienne; dialektyka erystyczna opiera się na tej ostatniej. Gdyby w naturze ludzkiej nie było zła, gdybyśmy byli zupełnie uczciwi przy każdej wymianie zdań, wówczas staralibyśmy się dotrzeć jedynie do prawdy, nie dbając o to, czy racja okaże się po stronie poglądu wygłoszonego początkowo przez nas samych, czy też przez naszego przeciwnika. Ten ostatni wzgląd byłby dla nas zupełnie obojętny albo przynajmniej nie nadawalibyśmy mu pierwszorzędnego znaczenia. Jednak nasza wrodzona duma szczególnie jest drażliwa we wszystkim, co się tyczy sił intelektualnych, i nie chce się zgodzić, aby to, cośmy twierdzili początkowo, było mylne, zaś to, co twierdził przeciwnik prawdziwe.
Podhale, lato 1889 roku. Sezon na kurację i śmierć.Bolesław Prus szuka w górach spokoju, lekarstwa na neurastenię i literackiego natchnienia. Zamiast tego trafia mu się makabryczna zagadka.W Tatrach zostaje znalezione ciało młodej kobiety. Krąg podejrzanych jest szeroki, bowiem Izabela tkwiła w centrum życia towarzyskiego polskich elit z wszystkich zaborów. Na żart zakrawa to, że tropy prowadzą do słynnego pisarza, który niedawno skończył publikować w Kurierze Codziennym swoje arcydzieło Lalkę. Strzelba, którą znaleziono przy martwej Izie, ma wygrawerowaną dedykację: Bartłomiejowi Obrochcie Bolesław Prus. Działania c.k. żandarmerii nie przynoszą rezultatów, dlatego literat zmuszony jest rozpocząć śledztwo. Korzysta nie tylko z własnego przenikliwego umysłu, chłodnej logiki i poetyckiej wyobraźni, ale i z pomocy przyjaciela, genialnego uczonego Juliana Ochorowicza. Musi też zmierzyć się z niechęcią Henryka Sienkiewicza, swojego głównego rywala, brylującego przy Krupówkach. Całe śledztwo pobudza intelektualnie wszystkich wybitnych przedstawicieli nauki i sztuki, przebywających akurat w Zakopanem, m.in. Stanisława Witkiewicza (ojca Witkacego), Adama Chmielowskiego, Lucjana Malinowskiego, Tytusa Chałubińskiego, Bronisława Chwistka, Andrzeja Chramca.Pojawiają się kolejne ofiary. Podhalańska mgła zabarwia się krwawo, a wśród górali zaczyna krążyć złowrogie słowo hyr mroczna wieść o mordercy, który poluje na ofiary podstępnie niczym żmija. Hyr lubi się karmić ludzkim strachem! I oto w zbrodnię i śledztwo zostają wplątani znani górale (Jan Krzeptowski Sabała, Klimek Bachleda, Maciej Sieczka i Jan Ciszek) pod wodzą swojego herszta, Józefa Stolarczyka.Bolesław Prus musi pokonać wiele przeszkód: agorafobię, wścibskość i nieudolność wachmistrza Słowika, fałszywe tropy, nadludzką przebiegłość mordercy, podejrzliwość kuracjuszy i górali oraz problemy fachu dziennikarskiego i literackiego.Czy pisarz upora się ze swoimi zmorami?
Tylko o historii to zbiór tekstów Pawła Jasienicy z lat 1956–1961, publi¬kowanych w miesięczniku „Twórczość”, w „Przeglądzie Kulturalnym” „Nowej Kulturze” w kwartalniku „Kultura i Społeczeństwo”. To także teksty powstałe na podstawie prac historycznych i utworów literackich (Trylogia, Quo Vadis), pamiętników i biografii (Schmidt, Herriot, Bobrzyński). Wydawać by się mogło, że pisane ponad 60 lat temu eseje nam współczesnym nie mają wiele do powiedzenia. Nic bardziej mylnego. Kwestie stawiane przez Jasienicę są bowiem nieprzemijalne, to sprawy tak samo istotne dziś jak były wcześniej. Spory o historię, o jej interpretacje, o jej prawdę i fałsz mają to samo znaczenie tu i teraz. Publicystyka, literatura, działalność naukowa – wszystkie mają nam służyć do rozumienia wyciągania wniosków i polemik, bo jak pisze autor: „Nie wyobrażam sobie większego nieszczęścia dla kultury niż zaniechanie sporów na temat dziejów narodu. Bo taka święta zgoda dowodziłaby niezbicie, że własna przeszłość przestała nas obchodzić”. Szkoda tylko, że nasze współczesne zmagania z przeszłością nie są hamowane niegdysiejszą normą kultury wypowiedzi.
Ułożona w formie zabawnych dialogów powiastka filozoficznaSprytny, zaradny Kubuś zwany fatalistą (ponieważ głosi przekonanie, że zdarza się nam tylko to, co jest z góry przypisane) mimo wszystko nie godzi się na zło tego świata i szczerze wierzy, że dobro wreszcie zatriumfuje. Można by rzec, że Kubuś fatalista i jego pan to opowieść drogi. Tytułowi bohaterowie wiodą nas przez świat, gdzie granica między panem i sługą została prawie całkowicie zatarta. Wędrując nieustannie rozmawiają i nieustannie nas bawią. Bowiem Kubuś jest prawdziwą skarbnicą zabawnych historyjek, anegdot i przewrotnych opowieści.
Ta historia dotyczy Anny Schilling, patrycjuszki gdańskiej z XVI wieku, którą więzy rodzinne i przewrotny los połączyły z Mikołajem Kopernikiem. To opowieść o elicie władzy, o wojnie, mieście, rodzinie, buncie, o pracy i poświęceniu. O porządku w każdej sferze życia i jego łamaniu. O odwadze i tchórzostwie.Miałam zaszczyt opisać niezwykły czas hołdu pruskiego, narodzin reformacji i De revolutionibus orbium coelestium. Czas odkrywania nowych lądów, nowej religii i nowego porządku świata, którym wciąż rządzi stary.
Petersburg, 1912 rok.Baron Roman Ungern von Sternberg, młody oficer armii carskiej, zostaje wysłany z tajną misją do Mongolii. Nim zdoła ją wypełnić, wybuch wojny i rewolucja bolszewicka burzą świat, któremu służył, a jego własne życie rozpada się na kawałki. Zmuszony porzucić dawne plany, wkracza na drogę, która uczyni go jedną z najbardziej zagadkowych postaci XX wieku. Wrocław, 1969 rok.Student geologii Hubert Kmita, w dramatycznych okolicznościach, wchodzi w posiadanie tajemniczego tekstu zapisanego na skrawku jedwabiu. Trop prowadzi do Mongolii i legendy o zaginionym złocie generała Ungerna człowieka, który w 1921 roku wyzwolił ten kraj spod chińskiego panowania i został chanem. Zafascynowany zagadką Hubert wyjeżdża na naukowy obóz badawczy. Na bezkresnym stepie szybko odkrywa, że wokół niego mnożą się sekrety, a przeszłość wciąż potrafi zabijać. Czy odnajdzie skrzynie pełne złota? A może prawdziwy skarb ukrywa się zupełnie gdzie indziej?
Klasyczny kryminał intelektualny z cyklu o detektywie Philo Vansie, należący do tzw. złotej ery kryminału. Powieść opiera się nie na pościgach i akcji, lecz na logice, symbolice, psychologii i zagadce o niemal matematycznej konstrukcji.W nowojorskim domu wybitnego fizyka, profesora Dillarda, podczas ćwiczeń łuczniczych ginie Robin Gil. Zostaje trafiony strzałą z łuku. Już sam ten fakt wydaje się dziwny, ale prawdziwa zagadka zaczyna się, gdy Philo Vance, jeden z najznakomitszych detektywów Nowego Jorku, zauważa coś znacznie bardziej niepokojącego: nazwisko ofiary (Gil), sposób zabójstwa (strzała z łuku) oraz nazwisko podejrzanego (Sperling po niemiecku wróbel) dokładnie odtwarzają starą dziecięcą rymowankę: Kto zabił gila? Ja, wróbel, strzałą z łukuVance natychmiast rozumie, że ma do czynienia z morderstwem upozorowanym na realizację dziecięcej piosenki. To nie jest zwykłe kto zabił, lecz zagadka typu: kto tak reżyseruje rzeczywistość, aby przypominała dziecięcą piosenkę?A na jednym morderstwie się nie kończyPowieści kryminalne S. S. Van Dinea można podsumować jednym zdaniem: to Agatha Christie dla wymagających czytelników.
Losy kobiety walczącej o niezależność w świecie, w którym w oczach społeczeństwa i w świetle prawa żona jest jedynie własnością swojego męża.Pojawienie się we dworze Wildfell Hall pięknej i tajemniczej wdowy wywołuje wielkie poruszenie i huragan plotek wśród okolicznych mieszkańców. Jednym z nich jest coraz bardziej nią zaintrygowany Gilbert Markham. Czy młoda kobieta skrywa jakiś mroczny sekret? Kiedy żyjąca pod przybranym nazwiskiem Helen Graham pozwala dżentelmenowi na lekturę swojego dziennika, na jaw wychodzą wstrząsające szczegóły jej nieszczęśliwego małżeństwa i dramatycznej decyzji o porzuceniu męża. Wydaje się jednak, że nikt nie może uciec przed przeszłością...
Najsłynniejsza powieść Jane Austen w wersji ilustowanej!Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu a bogatemu mężczyźnie brak do szczęścia tylko żony.Opowieść o codziennym życiu angielskiego ziemiaństwa na przełomie XVIII i XIX wieku. Niezbyt zamożni państwo Bennetowie mają nie lada kłopot nadeszła pora, by wydać za mąż ich pięć dorosłych córek. Sęk w tym, że niełatwo jest znaleźć na prowincji odpowiedniego kandydata. Pojawia się jednak iskierka nadziei, bo oto do położonej w sąsiedztwie posiadłości Netherfield Park wprowadza się młody i bogaty kawaler. Wiadomość ta elektryzuje panią Bennet. Okazja do nawiązania stosunków towarzyskich nadarza się niebawem podczas publicznego balu, na który nowy sąsiad przybywa w towarzystwie dwóch sióstr, szwagra oraz swego przyjaciela, jeszcze bardziej majętnego kawalera.Czy pierwsze wrażenie bywa mylące, a bliższa znajomość potrafi diametralnie zmienić opinię o drugiej osobie?Siłą tej historii są znakomicie nakreślone postacie, niezwykle trafne obserwacje natury ludzkiej, humor i oczywiście miłość
Czy dla nas zwykłych czytelników, czytaczy historii jest coś bardziej frapującego niż odpowiedź na pytanie co by się stało, gdybyA jeszcze większą przyjemnością jest, gdy takie nasze rozmyślania zostają podparte ogromną historyczną wiedzą, jaką prezentuje nam Paweł Jasienica w książce Myśli o dawnej Polsce. Dla każdego, kto choć odrobinę smakuje polską historię, zastanawia się, dlaczego losy potoczyły się tak, a nie inaczej to doprawdy prawdziwa rozkosz zagłębić się w owe dywagacje światłego i mądrego autora, wybitnego znawcy Polski Piastów i Jagiellonów i popłynąć z nim w wartki nurt wydarzeń tamtych czasów oraz przyjrzeć się procesom, które doprowadziły Polskę do miejsca, gdzie dziś się znajduje.Znakomita intelektualna przygoda dla tych, którzy lubią zastanawiać się nad przeszłością.
To są moje porachunki osobiste z komunizmem i z ludźmi w komunizmie. Kogo nie interesuje ich prywatność lub razi wąskość ich perspektyw, niech dalej nie czyta. Dalej mowa będzie o gnojeniu i z tego tylko wynikają moje uogólnienia i manie. Może byłem pomyłką w historii, może się spóźniłem i wygłupiałem, zgoda, ale próba postępowania zgodnie z własnym sumieniem jest zawsze probierzem uczciwości. Zresztą nie byłem jeden: każdy toczy tam taką osobistą i prywatną walkę z aparatem nacisku na świadomość, z wszechobejmującym kłamstwem, z super-pozorem. Tylko że większość zgadza się na własną klęskę, nieliczni - na tzw. honorową przegraną, jeszcze mniej - na remis. Ja nie chciałem się poddać i ustąpić; może to głupie, ale przecież o to samo wojowaliśmy z Hitlerem - obowiązywała wszak wtedy zasada, że jest w końcu coś, z czego nie można ustąpić.
Komisarz Gromosław Sidorowicz prowadzi we Włoszech śledztwo dotyczące polskiego obywatela. Po jego zakończeniu ambasada prosi go o pomoc w kolejnej sprawie. Nowe zadanie polega na dyskretnym czuwaniu nad bezpieczeństwem Polki i jej córki, uciekających z Włoch przed przemocowym mężem i ojcem. Nad jeziorem Hańcza, skąd pochodzi kobieta, dochodzi do nieoczekiwanego dramatu, który ponownie kieruje śledztwo Groma do Włoch.Sidorowicz, który jeszcze niedawno z radością przygotowywał się do roli ojca, wyjeżdża bez wahania, próbując uciec przed problemami, którym nie potrafił sprostać. Początkowo Neapol jawi się jako ostatnie miejsce na ziemi, w którym mógłby odnaleźć ukojenie; z czasem jednak miasto to staje się jego sprzymierzeńcem, a jednocześnie niepostrzeżenie modyfikuje główny cel pobytu Groma.
Marion, córka mgły (Saga „Akuszerka z Sensburga”, tom V)W Domu na Wygonie pojawia się nieznajomy. Kiedyś nazywał się Dieter – dziś to Edmund. Po nagłej śmierci rodziców rozdzielono go z rodzeństwem. „Rozdzielili nas jak szczeniaki” – powie po latach, wracając w rodzinne strony, by odnaleźć ślad i grób przybranej siostry, Marion. Liczy na pomoc kobiet z Domu na Wygonie. Jest rok 2020.Sto lat wcześniej w klasztorze staroobrzędowców w Wojnowie pojawia się dziewczynka, którą przyniósł nurt rzeki. To właśnie Marion. Dorasta wśród uli i łąk, w brzęczeniu owadów odnajdując spokój i ucząc się życia. Staje się zaklinaczką pszczół. Gdy Marion, brutalnie odcięta od pierwszej, młodzieńczej miłości, trafia na służbę do dworu Heitmannów w Pustniku, jej życie gwałtownie przyspiesza. We dworze poznaje Joachima – starszego pszczelarza, z którym ma prowadzić pasiekę. Nowa miłość przychodzi do Marion niespodziewanie, choć w milczeniu mężczyzny kryje się jakaś tajemnica.
Psychologiczno-filozoficzna powieść o duchowej degradacji i możliwym odrodzeniu człowieka. Jest to jedna z najbardziej symbolicznych i najmniej „ziemiańskich” książek Rodziewiczówny — zamiast realistycznego obrazu dworu dostajemy studium duszy zarażonej pychą rozumu, pogardą dla uczuć i odrzuceniem religii. Centralną postacią jest Rafał Radwan — inteligent, wolnomyśliciel, nihilista, człowiek o ogromnej sile charakteru i jednocześnie duchowo pusty. Na jego drodze pojawia się młoda, czysta duchowo Leonka (Leonia), wychowywana przez matkę w prostocie i wierze. Rafał, traktując ją jak „eksperyment”, systematycznie niszczy jej świat wartości: odciąga od religii, od czułości, od wrażliwości, od naturalnej dobroci. Dziewczyna chłonie jego idee jak prawdę objawioną i zaczyna się duchowo przeobrażać. To właśnie tutaj pojawia się kluczowy symbol lotosu.
Historia miłości trudnej, a jednocześnie doskonałej, zmysłowej i duchowo idealnej, a zakończonej tak, jak kończyły się największe romanse wszechczasów: Romeo i Julia czy Tristan i Izolda. W chwili, gdy już wydaje się, że kochankowie zwalczyli wszelkie przeciwności i szczęście jest na wyciągnięcie ręki, dopada ich ta, przed którą nie ma ucieczki. Śmierć. I jest to zakończenie idealne. Los Stefci Rudeckiej i ordynata Michorowskiego to los tragicznych kochanków, którzy jednak mówią do nas z odległej epoki: nie bójcie się i idźcie zawsze za odgłosem serca.Zasługą Heleny Mniszkówny było to, że klasyczną formułę romansu ubrała w kostium narodowy i przeniosła w realia ostrych na przełomie XIX i XX wieku sporów o podziały i nierówności społeczne. Mezalians był jednym z najważniejszych tematów literatury polskiej dziewiętnastego wieku, wątek ten znajdziemy również w „Lalce” czy „Nad Niemnem”. Natomiast fakt, że fabułę książki umieszczono w świecie polskich dworów szlacheckich i pałaców magnackich spowodował, że po II wojnie światowej powieść stała się wręcz legendarna i zakazana, przez wiele lat krążyła tylko w odpisach.
Borykający się z przeciwnościami losu młody przedsiębiorca, Robert Moore, sprowadza do swej fabryki nowoczesne maszyny, czym naraża się lokalnej ludności do tego stopnia, że doczekuje się zamachu na swoje życie. By ratować podupadający interes, Moore rozważa poślubienie zamożnej i dumnej Shirley Keeldar, mimo że jego serce należy do nieśmiałej Caroline, żyjącej w całkowitej zależności od stryja.Tymczasem Shirley zakochana jest w ubogim Louisie, który zajmuje posadę guwernera w rodzinie jej wuja. Choć Louis odwzajemnia jej uczucie, ambicja i świadomość dzielącej ich przepaści majątkowej, nie pozwalają mu się do tego przyznać.Shirey, napisana przez Charlotte Bronte zaraz po "Dziwnych losach Jane Eyre", to pełna pasji opowieść o konflikcie klas, płci i pokoleń, toczącym się wśród wrzosowisk północnej Anglii i na tle niespokojnej epoki wojen napoleońskich.
Stanisława, młoda kobieta z Mystkówca Starego w samym sercu Puszczy Białej, zbiera zioła i marzy o tym, by zostać pielęgniarką. Niestety, życie nie układa jej się tak, jak by tego chciała. Kiedy nagle umiera ukochany mąż Edmund, a na świat przychodzi córeczka Marianna, młoda kobieta musi stawić czoła nowym wyzwaniom i zapomnieć o marzeniach.Niespodziewanie dla samej siebie zostaje akuszerką i pod okiem wiejskiej babki doskonali umiejętności lecząc ziołami. We wsi pojawiają się nowi sąsiedzi, przybyli z Prus Wschodnich i opowiadają jej o tej nieznanej krainie a w niej niewielkim mieście Sensburg (obecne Mrągowo), gdzie ludzie żyją zupełnie inaczej. Stanisława postanawia wyjechać z rodzinnej wsi i osiąść właśnie tam. Akurat w nieodległej od Sensburga wsi Eckertsdorf (dzisiejsze Wojnowo) planowane są obchody 100-lecia osadnictwa staroobrzędowców, a tamtejszy klasztor poszukuje akuszerki i zielarki, która mogłaby pomóc siostrze Galinie. Stanisława postanawia wybrać się w daleką podróż, która zmieni jej życie.Powieść pachnie ziołami i jest przesycona prawdziwymi opowieściami mieszkańców Prus Wschodnich. Pokazuje świat wiejskich zielarek i akuszerek, który wprawdzie już odszedł, ale wciąż jeszcze powraca w ludzkich wspomnieniach.
Mario i czarodziejJuż od pierwszego słowa czuć podrażnienie, znużenie, i jakiś niemiły fluid w powietrzu. Czuć zgiełk i natłok włoskiej plaży, jej hałaśliwość, zarozumiałość, wymuszoność, jej fałszywą bigoterię i krzykliwość szowinistycznego frazesu patriotycznego (Leon Templer)Nieprzyjemne przygody nad morzem, gdzie rzekomo obrażono publiczną moralność, przykre perypetie w hotelu służalczym wobec tubylczej arystokracji sprawiają, że od początku czekamy na to coś, co się musi wydarzyć czekamy na czarnoksiężnika - kalekiego hipnotyzera, który w sposób brutalny przejmuje kontrolę nad wolą publiczności kim jest, demagogiem, dyktatorem? Czy to Benito ?Jedno z najważniejszych dzieł politycznych Tomasza Manna, będące ostrzeżeniem przed narodzinami faszyzmu i manipulacją masami.Koniecznie do przeczytanie w naszych czasach, znowu niestety aktualne! Pan i pies - napisany przez autora jeszcze przed zakończeniem I wojny światowej - interpretowany bywa jako literacka ucieczka od traum i okrucieństw minionego czasu - w stronę prywatności, natury, podstawowych wartości ludzkich, w stronę łagodnego nastroju, miłości, czułości, dobroci, spokoju i refleksji.Sam autor pisze o swoim dziele tak:W poniższym tekście mowa jest wyłącznie o moim psie Bauszanie, o czym lojalnie i zawczasu każdego wyraźnie uprzedzam, aby nikt nie mógł później wnosić skarg z powodu zawiedzionych oczekiwań; niechaj każdy, kogo zajmowanie się tak błahym przedmiotem godzi w jego intelektualną godność, natychmiast odłoży te karty na bok [...]. Nie zostaną tu bowiem poruszone żadne wyższe problemy moralne ani poddane analizie znaczące charaktery, nie wspominając już o tym, by kwestia społeczna miała zostać przybliżona do swojego rozwiązania.Bez względu na to jak odczytamy ten tekst to bez wątpienia najwyższy kunszt literatury światowej.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?