Oto, jak mówił o swej twórczości Hogarth: „chciałem komponować obrazy na płótnie podobne do przedstawień na scenie”; a dalej: „mam nadzieję, że będą mierzone tą samą miarą i krytykowane wedle tego samego kryterium […]. Starałem się traktować mój temat jak pisarz dramatyczny; obraz jest dla mnie sceną, a mężczyźni i kobiety to aktorzy, którzy przez czynności i gesty mają ukazywać pantomimę. Skierowałem więc myśl ku najnowszemu rodzajowi, to jest ku malarstwu i grafice na nowoczesne tematy moralne, dziedzinie, której nie dotykano w żadnym kraju ni czasie […]. W tych kompozycjach tematy, które dają rozrywkę i zarazem udoskonalają umysł, mogą mieć jak największą użyteczność społeczną i trzeba im przeto przyznać najwyższe miejsce”. Mamy więc do czynienia z pisarzem, reżyserem i dramaturgiem, który wypowiada się poprzez obraz. Istotnie, jego ryciny to odsłony, jego kompozycje to inscenizacje; patrzymy raczej na scenę teatru niż na prawdziwy świat. Hogarth jest przeto malarzem i artystą teatru. Jego sztukę trzeba umiejscowić i odczytać nie tylko od strony plastyki i moralności, lecz także od strony teatru.
Jan Białostocki
Wiem, że tytuł tej książki niejednej osobie, której nie zbywa na wykształceniu, wydaje się dziwny, a jej temat obcy. Wszelako umieszczone w tytule określenie przez długi czas było najsłynniejszym terminem słownika zachodniej filozofii, nauki i poważnej poezji, a koncepcja, którą w czasach nowożytnych zwykło się określać tym lub podobnym mianem, była jednym z kilku najsilniejszych i najtrwalszych założeń myśli zachodniej. Jeszcze w ubiegłym wieku była zapewne najbardziej znaną koncepcją ogólnego schematu rzeczy, wzorcem struktury wszechświata, i jako taka z konieczności determinowała obiegowe idee dotyczące wielu innych kwestii.
Z Przedmowy
Jedna z 4 podstawowych prac Émile’a Durkheima (1858–1971), klasyka socjologii i jednego z ojców-założycieli tej dyscypliny, przy czym wielu badaczy uznaje, że zajmuje ona w twórczości Durkheima miejsce szczególne. Zawiera bowiem wykład głównych elementów teorii socjologicznej Durkheima (teoria więzi społecznej, typologia społeczeństw, koncepcja anomii), bez znajomości których nie sposób zrozumieć nie tylko samego Durkheima, ale i wielu późniejszych koncepcji, teorii i dyskusji w ramach szeroko rozumianych nauk społecznych.
Rozprawa znakomicie łączy tę myśl i praktykę współczesnej humanistyki, która wyrasta na podłożu andragogiki, pedagogiki religii, jak i teologii. Odwołanie się przez Autorkę do fenomenu synergii jest tego najlepszym dowodem, gdyż stanowi ono jedno z podstawowych pojęć w pedagogice i psychologii humanistycznej. Kształcenie korespondencyjne, które w analizowanym przypadku dotyczy Korespondencyjnego Kursu Biblijnego, należy bowiem do tych form edukacji dorosłych, które - jak mogłoby się wydawać - nie powinno sprzyjać formacji duchowej. Dzięki przeprowadzonym badaniom otrzymujemy wiarygodną odpowiedź, gdyż wynikającą z autentycznego zainteresowania tak uczestników KKB, jak i samej badaczki, nie tylko na tę wątpliwość, ale także na pytanie, czy i w jakim zakresie osobom zanurzonym w ponowoczesny świat potrzebna jest wiedza religijna i jak mogli ją już w nim spożytkować?
Z recenzji wydawniczej prof. dr hab. Bogusława Śliwerskiego.
Przyglądając się moderacyjnemu i synergicznemu kształtowaniu ludzkiej dorosłości, nasza Autorka buduje zatem modele realizacji zadań dorosłości z udziałem wiedzy religijnej. Modele te mają być swego rodzaju ilustracją pozwalającą uwzględnić zróżnicowane rodzaje oddziaływań. Etykietując modele, korzysta z interesujących metafor. Są one interesującą własną propozycją Autorki
Z recenzji wydawniczej prof. dr hab. Andrzeja Potockiego OP
Książka opisuje najważniejsze zagadnienia etyczne współczesnego świata. Autorki omawiają zagadnienia związane ze sferą publiczną, takie jak społeczeństwo obywatelskie, ład publiczny, sprawiedliwość, tolerancja, rola mediów. W sposób systematyczny zostały opisane najbardziej drażliwe kwestie związane z życiem i zdrowiem człowieka (etyka lekarska, technologie genetyczne i klonowanie, transplantologia, etyka śmierci) oraz zagadnienia etyczne związane z prawami człowieka i prawami narodów (suwerenność, pokój, edukacja na rzecz pokoju, globalizacja). Omówiono również apolityczne aspekty życia publicznego: dylematy nauki, etosu religijnego i etosu w sztuce.
Nowe dowody ingerencji przybyszów z kosmosu w nasze najdawniejsze dzieje w najnowszym bestsellerze Erich von Däniken to najczęściej czytany i publikowany autor literatury faktu na świecie. Jego książki wydano w ponad 63 milionach egzemplarzy. Czy ludzie przed tysiącami lat gościli u siebie istoty pozaziemskie i czy goście z kosmosu pozostawili na Ziemi oczywiste ślady? Erich von Däniken przez dziesiątki lat przemierzał wszystkie kontynenty, badał zagadkowe budowle i zjawiska, i skrupulatnie gromadził dowody obecności na Ziemi przed tysiącami lat przybyszów z kosmosu. Jeszcze nigdy jednak jego argumenty nie zostały przedstawione w sposób tak spektakularny. Tą wypełnioną kolorowymi zdjęciami książką Erich von Däniken otwiera jedyne w swoim rodzaju archiwum fotografi czne dokumentujące swoje poszukiwania. W jaki sposób ludzie epoki kamiennej mogli przenosić i precyzyjnie ustawiać na przestrzeni kilometrów wielotonowe skalne monolity? Kto był wzorem dla identycznych wizerunków astronautów przedstawionych na rysunkach naskalnych w różnych miejscach świata? Czy budowle i malowidła pozostawione przez ludzi epoki kamiennej to pozdrowienia dla ich wielkich kosmicznych nauczycieli? Każde zdjęcie Ericha von Dänikena opowiada niezwykłą historię. Z każdego kolejnego dowodu wyłania się uzasadnienie kolejnej tezy, które autor łączy w jedną konkluzję: nasi przodkowie z epoki kamiennej czerpali swoją wiedzę od kosmicznych podróżników, którzy przed tysiącami lat odwiedzali Ziemię.
Świadectwo kapłana-egzorcysty o kobietach, które dokonały aborcji i poniosły jej dramatyczne konsekwencje w swoim życiu rodzinnym i duchowym. Były chwile, kiedy dręczył je ogromny niepokój i lęk, którego źródła nie potrafiły odkryć?
Ojciec Christian proponuje tu konkretną terapię psychologiczną i duchową dla wszystkich dotkniętych złem wyrządzonym przez aborcję. Przez swój głęboki duchowy wgląd, oparty przede wszystkim na sprawowanej posłudze, pozwala zrozumieć wszystkim, wierzącym i niewierzącym, jak ogromny wymiar cierpienia i grzechu niesie ze sobą aborcja.
Każda aborcja jest uśmierceniem niewinnego dziecka. W tej zbrodni zawsze uczestniczy, choć nie jest bezpośrednim sprawcą, ten, który ?od początku był zabójcą? (J 8, 44). Dlatego w wielu wypadkach niezbędna okazuje się pomoc osoby duchownej, a w szczególności egzorcysty. Uzdrowienie, którego nie są w stanie dokonać lekarz ani psycholog, może przynieść jedynie Dzieciątko Jezus, narodzone z Maryi Dziewicy.
Fryderyk Nietzsche (1844-1900) - jeden z najważniejszych filozofów niemieckich, także filolog, poeta. Człowiek, którego poglądy znacząco wpłynęły na całą późniejszą filozofię, myślenie o kulturze, człowieku, religii. Głosił upadek cywilizacji zachodniej, opartej na myśli greckiej, sokratejskiej i etyce chrześcijańskiej. Tej apollińskiej postawie przeciwstawiał dionizyjską, witalną (połączoną z ideą woli mocy i pojęciem nadczłowieka). Krytykował chrześcijaństwo, ale jednocześnie podziwiał Chrystusa. Jego myśl doczekała się setek interpretacji i omówień. Wzbudzała sprzeciw i inspirowała. ""Podstawowym przekonaniem Nietzschego było, że życie cielesne, fakt biologiczny jest osnową ludzkiej egzystencji, a życie duchowe tylko jego odroślą. Z przekonania tego wypłynął jego naturalizm i relatywizm epistemologiczny"" pisał Władysław Tatarkiewicz. Także w tej niewielkiej książeczce, napisanej - jak często u Nietzschego - w formie poetyckiej, przejawia się ten sposób myślenia autora ""Wolo mocy"". Jest ona swego rodzaju poetyckim uzupełnieniem najważniejszego dzieła Fryderyka Nietzschego - ""Tako rzecze Zaratustra"".
Recenzowana książka to tekst, na który się rzadko trafia, szczególnie w polskich naukach społecznych. Jest sprawozdaniem z badań terenowych zrealizowanych przez Autora we wsi zamieszkałej przez dwie grupy Macedończyków wyznających prawosławie i islam. Ich celem był opis i wyjaśnienie mechanizmu funkcjonowania granic społecznych, wyznaczanych przez wyznawaną wiarę (przynależność do dwóch odrębnych wspólnot religijnych). [?] Autor spędził w badanej wsi wiele miesięcy, obserwując praktyki społeczne (w niektórych uczestnicząc) i prowadząc wywiady.
Z recenzji prof. dra hab. Mariana Niezgody
?Telewizja to przerażająca strata czasu, a na dodatek killer myślenia abstrakcyjnego, które leży u podstaw naszej cywilizacji?.
(o telewizji)
?W życiu codziennym ksiądz to mężczyzna taki jak ja. Omylny, grzeszny, potrzebujący czasem pomocy, a czasem przyjaźni?.
(o księżach)
?Inna rzecz, że akurat w czasie, gdy kobieta jest płodna, to i seks jest najbardziej ? by posłużyć się trafnym określeniem kapucyna ojca Ksawerego Knotza ? ?soczysty??.
(o seksie)
?Eutanazja zawsze pozostaje aktem zabicia drugiego człowieka i jako taka zawsze jest niedopuszczalna. Tej oceny nie zmienia ani ?jakość życia?, ani cierpienie, ani nawet wprost formułowana prośba o eutanazję. Ona jest zawsze aktem złym (?)?.
(o eutanazji)
Tomasz P. Terlikowski, urodzony w 1974 roku, doktor filozofii, dziennikarz, publicysta. Jest redaktorem naczelnym portalu Fronda.pl, publikuje w ?Gazecie Polskiej?. Wcześniej pracował m.in. w ?Newsweeku?, ?Życiu?, ?Rzeczpospolitej? i tygodniku ?Wprost?. Napisał ponad 20 książek, które cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników.
Czy Wszechświat wymaga poprawek? Jak poruszają się gwiazdy? Czy istnieje życie na Marsie? Co to znaczy, że w próżni są dziury?
Podglądanie Wszechświata to pasjonująca podróż przez historię fizyki i współczesną kosmologię. Autor w przystępny i zwięzły sposób przedstawia najważniejsze problemy tych nauk. Prezentuje ogólną i szczególną teorię względności, mechanikę kwantową i teorię superstrun. Są tu również sylwetki wybitnych uczonych - zarówno tych słynnych, jak Newton, Leibniz, Einstein czy Heisenberg, jak i mniej znanych, ale równie zasłużonych dla rozwoju nauki. Refleksja naukowa łączy się tu z teologiczną - autor stawia pytania o miejsce człowieka w Kosmosie czy relacje między nauką i religią.
Na tom składa się, poza nader rzeczowym redaktorskim wprowadzeniem, 30 rozpraw, stanowiących pokłosie udanej konferencji naukowej, którą Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego zorganizował w maju 2009 roku na dwudziestolecie przełomu ustrojowego w naszym kraju. W żadnym razie nie jest to jednak po prostu zbiór materiałów konferencyjnych. Widać, że redaktorom książki zależało na stworzeniu możliwie rozległej (i teoretycznie pogłębionej) panoramy społecznej Polski współczesnej.
Wśród autorów znaleźli się znakomici goście zagraniczni, m.in. Adam Przeworski, którego, umieszczona na pierwszym miejscu, obszerna rozprawa Samorządność naszych czasów stanowi niewątpliwie jedną z ozdób całości.
Wiele innych pozycji to również teksty naprawdę pierwszorzędne, wnoszące rzeczywiście coś nowego nie tylko do kanonu wiedzy o tzw. transformacji systemowej naszego kraju i jej rezultatach, ale i do refleksji o stanie polskiej socjologii czy wiedzy społecznej w ogólności. Niektóre są przy tym w stanie zainteresować szersze grono czytelników, a nie tylko socjologów i studentów socjologii. Wielką zaletą zbioru jest zresztą to, że nierzadko wprost do dyskusji zaprasza.
z recenzji Jerzego Szackiego
Matka i córka, które po wyjściu z kina chwalą film, mimo że był feministyczny, stały się w tej książce symbolem polskiego konserwatyzmu. Kampania prezydencka, powieść Virginii Woolf albo rzut oka na wystawę księgarni w równej mierze inspirują autorkę do rozważań o naszej mentalności. O feminizmie i sporach wokół niego opowiada w sposób tyleż osobisty co wyważony, a głęboką wiedzę łączy z błyskotliwym i przystępnym stylem.
Słowo "baba" nie jest wulgarne, ale ma w sobie ładunek lekceważenia, wręcz pogardy. Jednocześnie jest jakoś niepokojące - baba jest niby prosta, głupia i rozmamłana, ale jak mocniej poskrobać, to kojarzy się z dosłownością i jakąś bezczelną siłą. Świat bez kobiet jako tytuł książki feministycznej będzie zatem wyzwaniem rzuconym stereotypowi, a zarazem podjęciem tradycji kobiecej mocy. Amerykanki mają "dżender" i "dyskurs", ale my jesteśmy na etapie baby. Niech się baba wygada. Niech powie prostym i jasnym językiem, jak jest. - Agnieszka Graff
Dobrze by było, gdyby tę książkę przeczytał każdy bez względu na płeć. Każdy, komu wydaje się, że wie, czym jest feminizm.
Anna Piwkowska Nowe Książki
Książka Agnieszki Graff jest dobrze napisanym, a więc skutecznym w propagowaniu i wyjaśnianiu feminizmu, dziełem.
Magazyn Literacki Książki
Świat bez kobiet jako tytuł książki feministycznej jest wyzwaniem rzuconym stereotypowi, a zarazem podjęciem tradycji kobiecej mocy.
Dziennik Łódzki
Autorzy tomu są przekonani, iż podjęta przez nich analiza (case study) Gdańsko-Gdyńskiego Obszaru Metropolitalnego będzie stanowiła wkład w ogólną debatę na temat powstania i funkcjonowania metropolii, a jednocześnie mają nadzieję, iż książka konstruktywnie przyczyni się do postępu procesu tworzenia metropolii w regionie pomorskim.
Niniejsze opracowanie, podejmuje niezwykle złożone i dynamicznie zmieniające się zagadnienie. Choć nie stanowi wyczerpującej analizy, zapewne pozwoli odkryć nieznane dotychczas wymiary procesu metropolizacja polskich miast i spojrzeć nań w nowy sposób.
W Polsce w ostatnich latach wyrazy bioetyka i bioetyczny stają się bardziej znane, a nawet popularne. Dzieje się tak przede wszystkim dzięki środkom społecznego przekazu, które aktywnie uczestniczą w dyskusji na temat prawnej regulacji kwestii bioetycznych, w szczególności zapłodnienia pozaustrojowego nazywanego w skrócie in vitro. Ta bardzo potrzebna dyskusja jest szansą nie tylko na rozwiązanie konkretnego problemu, jakim jest uchwalenie dobrego prawa, ale także podniesienie poziomu wiedzy i myślenia etycznego społeczeństwa. Łatwiej bowiem wzbudzić podziw dla osiągnięć współczesnych nauk biomedycznych, natomiast trudniej zaprosić do refleksji moralnej nad samymi badaniami i ich praktycznym wykorzystaniem.
Niniejsza publikacja - wskazując na zaledwie kilka przykładów - jest takim właśnie zaproszeniem. Towarzyszy mu przekonanie, iż potrzebna jest zarówno nadzieja, że dzięki odkryciom nauki uda się przyjść z pomocą człowiekowi, jak i świadomość, że można tego dokonać przy pomocy dobrych środków, w sposób odpowiadający godności człowieka. Pytanie o etyczną stronę działań biomedycznych, które bardzo często pozostają na razie na etapie eksperymentu, nie jest bynajmniej chęcią gaszenia nadziei. Niemoralne byłoby jednak nie tylko odbieranie nadziei, ale także roztaczanie nadziei złudnych lub ogłaszanie obietnic nie do spełnienia. To tylko jedna, i nie najważniejsza, uwaga natury etycznej. Do podstawowych problemów należy bowiem stosowanie zasady, że nie wszystko, co jest technicznie możliwe, jest moralnie dopuszczalne. Choć z założeniem tym zgadza się dzisiaj nie tylko wielu etyków, ale także wielu naukowców, to w praktyce pojawiają się istotne rozbieżności w interpretacji tej zasady.
"Cewebryci" to książka opisująca relację między internetem a sławą. Wychodząc z założenia, że tak jak kino i teatr stworzyły gwiazdę, radio i telewizja - celebrytę, a prasa tabloidowa - celetoida, można powiedzieć, że i sieć powołuje do życia własny rodzaj bytu: cewebrytę.
W części pierwszej tekst nakreśla historię sławy, prezentuje koncepcje na temat tego, skąd bierze się jej żądza oraz zainteresowanie osobami nią obdarzonymi, i zastanawia się, jaką rolę sława odgrywa we współczesnym społeczeństwie.
Druga część to barwna galeria cewebrytów. Bezdomny kierowca tira, eks-śpiewaczka operowa i była narkomanka, turecki casanowa, duet trubadurów oraz biuściasta nauczycielka angielskiego z Rosji - każda z tych postaci ma własną, często zaskakującą, a czasem wzruszającą historię.
Część trzecia skupia się na zdefiniowaniu oraz teoretycznym ujęciu cewebryty i skonfrontowaniu go z celebrytą. Patrzy na tego pierwszego zarówno od strony całego systemu funkcjonowania sławy, jak i samej jednostki. Stara się też zaproponować rozwiązanie jednego z największych problemów cewebryty, a także próbuje dociec, jaka przyszłość może czekać jego, a jaka celebrytę.
Hołownia i Prokop w elektryzującej rozmowie.
Zderzenie dwóch odmiennych spojrzeń na religię, kulturę i świat mediów.
Jezus jako marketingowiec, pożytki płynące z noszenia habitu, różnica między Bogiem a idolem, urok pieniędzy i problemy z wolną wolą - to tylko niektóre wątki tej zaskakującej konfrontacji.
”Prowadząc rozmowy składające się na tę książkę, robimy po prostu to samo co taksówkarz wiozący pasażera na lotnisko, fryzjer zakręcający klientce loki, babcie gderające w kolejce do laryngologa czy kumple spotykający się po robocie przy piwie. Przedstawiamy nasz punkt widzenia. Dyskutujemy. Spieramy się. Mówimy, co nam się wydaje. Wywalamy na stół to, co nam prywatnie w duszy gra. Tyle, że zamiast o najnowszym serialu, biuście Dody czy bieżącym kursie franka szwajcarskiego częściej gadamy o rzeczach, które mimo wszystko wydają nam się ważniejsze.”
Marcin Prokop
”Po tej książce boję się bardziej niż kiedykolwiek, że stosowną lekcję kontemplacji dadzą mi kiedyś aniołowie. Ja będę chciał toczyć z nimi teologiczne dysputy, oni - pogrążeni w słuchaniu Morrisseya - zacytują mi trzydziesty drugi rozdział Mądrości Syracha: „Przemów, starcze, tobie to bowiem przystoi, jednak z dokładnym wyczuciem, abyś nie przeszkadzał muzyce. A kiedy jej słuchają, nie rozwódź się mową ani nie okazuj swej mądrości w niestosownym czasie!”.”
Szymon Hołownia
Hołownia i Prokop w elektryzującej rozmowie.
Zderzenie dwóch odmiennych spojrzeń na religię, kulturę i świat mediów.
Jezus jako marketingowiec, pożytki płynące z noszenia habitu, różnica między Bogiem a idolem, urok pieniędzy i problemy z wolną wolą - to tylko niektóre wątki tej zaskakującej konfrontacji.
”Prowadząc rozmowy składające się na tę książkę, robimy po prostu to samo co taksówkarz wiozący pasażera na lotnisko, fryzjer zakręcający klientce loki, babcie gderające w kolejce do laryngologa czy kumple spotykający się po robocie przy piwie. Przedstawiamy nasz punkt widzenia. Dyskutujemy. Spieramy się. Mówimy, co nam się wydaje. Wywalamy na stół to, co nam prywatnie w duszy gra. Tyle, że zamiast o najnowszym serialu, biuście Dody czy bieżącym kursie franka szwajcarskiego częściej gadamy o rzeczach, które mimo wszystko wydają nam się ważniejsze.”
Marcin Prokop
”Po tej książce boję się bardziej niż kiedykolwiek, że stosowną lekcję kontemplacji dadzą mi kiedyś aniołowie. Ja będę chciał toczyć z nimi teologiczne dysputy, oni - pogrążeni w słuchaniu Morrisseya - zacytują mi trzydziesty drugi rozdział Mądrości Syracha: „Przemów, starcze, tobie to bowiem przystoi, jednak z dokładnym wyczuciem, abyś nie przeszkadzał muzyce. A kiedy jej słuchają, nie rozwódź się mową ani nie okazuj swej mądrości w niestosownym czasie!”.”
Szymon Hołownia
Książka rosyjskiego autora jest prawdziwym fenomenem. W czasach dyktatu poprawności politycznej Aleksander Nikonow otwarcie krytykuje ideologię feministyczną, wykazując absurdalność i szkodliwość realizacji jej założeń. Nikonow przedstawia genezę feminizmu, sięgając do niejednokrotnie szokujących, nieznanych lub świadomie przemilczanych źródeł i faktów. W bardzo czytelny sposób przedstawia podobieństwo feministycznej ideologii i sposobów jej popularyzowania do innych destrukcyjnych ideologii funkcjonujących w XX wieku - komunizmu i faszyzmu. Wnikliwie opisuje także opłakaną kondycję współczesnego ?białego mężczyzny?, który stał się głównym celem ataków ?ziejących nienawiścią? feministek. Jednak nie jest to książka jedynie o feminizmie. Autor przedstawia także dramatyczne skutki realizowania poprawności politycznej, zwłaszcza w sferze edukacji wyższej. W książce znajdziemy wiele absurdów politycznej poprawności, wymownie uzasadniających smutną refleksję autora nad współczesną cywilizacją. W świetle toczących się dyskusji nad kondycją ideową i przyszłością społeczeństwa polskiego książka wydaje się szczególnie interesująca dla czytelnika w Polsce. Oparta na faktach, pozostaje głęboką refleksją, ale przede wszystkim przestrogą.
Tytułowe pojęcie "analizy integralnokulturowej" jeszcze nie zadomowiło się w języku potocznym i w terminologii nauk społecznych, lecz w ostatnich kilku latach jest na tyle często używane przez redaktora pracy i jego współpracowników, że być może zostanie szerzej zaadaptowane. [...] Niewątpliwym walorem pracy jest jej interdyscyplinarny charakter. Ma ona szansę zainteresować prawników, socjologów, kulturoznawców, pedagogów i przedstawicieli innych dyscyplin. Poszczególne teksty są napisane w sposób interesujący, wartko i potoczyście oraz, co więcej, dotyczą zagadnień uznawanych współcześnie za bardzo doniosłe.
z recenzji Andrzeja Kojdera
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?