"Alkoholik to był dla mnie lump spod budki z piwem, alkoholiczka - pijana baba zaniedbująca dom i dzieci, najlepiej obdarta i niedomyta. A ja przecież dbałam o siebie, o męża, o synów, rodzinę, jeździłam samochodami, moi synowie świetnie się uczyli w doskonałych szkołach i na zagranicznych uniwersytetach. Słowem, ani ja, ani moje rozmówczynie w ogóle nie pasowałyśmy do stereotypowego obrazka, jaki miałam zakodowany pod hasłem alkoholik. A jednak to my jesteśmy alkoholiczkami, my jesteśmy chore na chorobę alkoholową, to my jesteśmy uzależnione od alkoholu. I to my nie pijemy".
W tej przełomowej książce autorka bestselleru "No Logo" opowiada, w jaki sposób amerykańskie strategie wolnorynkowe podbiły świat, wykorzystując to, że niektóre kraje i narody znajdują się w stanie szoku. Irak ogarnia wojna domowa. Korzystając z chaosu, amerykańska administracja wprowadza nowe przepisy prawa, które pozwalają koncernom naftowym takim jak Shell czy BP uzyskać kontrolę nad irackimi zasobami ropy naftowej. Zamachy z 11 września 2001 roku. Administracja Busha w tajemnicy zleca natychmiast firmom Halliburton i Blackwater prowadzenie "walki z terroryzmem". Potężne tsunami dewastuje wybrzeża Azji Południowo-Wschodniej. Zanim mieszkańcy otrząsną się z szoku, tamtejsze dziewicze plaże zostają wystawione na sprzedaż. Huragan Katrina wypędza z domów tysiące mieszkańców Nowego Orleanu. Kiedy próbują wrócić do swego dawnego życia, okazuje się, że nie będzie już mieszkań socjalnych, a państwowe szpitale i szkoły nie zostaną ponownie otwarte. Powyższe fakty są przykładami zastosowania w praktyce tego, co Naomi Klein nazywa doktryną szoku. Kiedy w wyniku potężnego, zbiorowego szoku, spowodowanego wojną, atakiem terrorystycznym czy klęską żywiołową, opinia publiczna wciąż jest zdezorientowana, wkrótce przeżywa kolejny szok, tym razem w postaci niepopularnych reform gospodarczych, często określanych mianem terapii szokowej. Jeżeli i to nie wystarczy, aby wyeliminować wszelki opór, sięga się po jeszcze jeden szok: elektrowstrząsy lub paralizatory. Badania historyczne oraz cztery lata wytężonej pracy dziennikarskiej w strefach dotkniętych katastrofami pozwoliły autorce na zebranie materiału, który w Doktrynie szoku służy do obalenia tezy, jakoby globalny kapitalizm zwyciężył w pełni demokratycznie. "Kapitalizm kataklizmowy" nie narodził się 11 września 2001 roku. Naomi Klein szuka jego intelektualnych korzeni u Miltona Friedmana, w jego pracach i działalności na wydziale nauk ekonomicznych Uniwersytetu Chicago jeszcze w latach pięćdziesiątych. Wpływy teorii tego amerykańskiego ekonomisty odczuwane są po dziś dzień. Autorka stara się wykazać związki polityki gospodarczej, kampaniami wojskowych typu "Szok i przerażenie" i finansowanych przez CIA tajnych prób z wykorzystaniem elektrowstrząsów oraz deprywacji sensorycznej. Prowadzone w latach pięćdziesiątych eksperymenty posłużyły do napisania podręczników tortur, wykorzystywanych obecnie w bazie Guantánamo. Książka Naomi Klein pokazuje, w jaki sposób doktryna szoku doprowadziła do zdarzeń, które odmieniły oblicze świata, od wojskowego zamach stanu Pinocheta w Chile w 1973 roku po masakrę na placu Tiananmen w 1989 roku i upadek Związku Radzieckiego w roku 1991. Jednak wywód Klein radykalnie różni się od tego, co zwykle słyszeliśmy na ten temat. Po raz kolejny Naomi Klein napisała książkę, która niewątpliwie zmieni kontekst naszych debat.
Sztuka szczęścia to efekt szeregu rozmów przeprowadzonych przez amerykańskiego psychiatrę Howarda Cutlera z Jego Świątobliwością Dalajlamą, zapis niezwykle interesującego dialogu ludzi dwóch różnych kręgów kulturowych. Duchowy przywódca Tybetu koncentruje się na podstawowym celu ludzkiego życia - osiągnięciu szczęścia. Po raz pierwszy dzieli się z czytelnikami rozważaniami na temat tego, w jaki sposób osiągnął wewnętrzną równowagę. Pokazuje nam, jak możemy walczyć z depresją, gniewem, zazdrością. Mówi o współczuciu i altruizmie, analizuje sytuacje uniwersalne, takie jak śmierć, miłość, małżeństwo, wszelkiego typu relacje międzyludzkie. Podaje przykłady technik i medytacji pomocnych w osiągnięciu pożądanego stanu umysłu i użytecznych nie tylko dla buddystów.
Każdy z Nas jest częścią skorupy i jej Jedności. Człowiek powstał jako narzędzie do pozostawiania śladów i informacji dla tych ''mini-dusz'', które dopiero natrafią na ślady skorupy. Wtedy zrozumieją, że Jedność została rozproszona. Człowiek jako narzędzie został zbudowany z odnalezionych elementów skorupy. Człowiek powstawał kilka razy na nowo oraz kilka razy równocześnie jako podobna forma. Podobna ponieważ była tworzona niezależnie przez różne (ale takie same) ''Wielkie Dusze''. Kluczowym elementem dla duszy jest rozum, który jest po to by dusza mogła tam przekazywać swoją pierwotną wiedzę i wizualizować ją w czynach widzialnych( coś w rodzaju kodu, systemu binarnego). Jest on dla tych , którzy dopiero znajdą podstawowe znaki i będą dociekać tego co się wydarzyło. Te obrazy ( wynalazki, matematyka, fizyka, kultura, nieskażone prawdy religijne, muzyka i wszystko to co zostało zwizualizowane) są po to, by naprowadzać i prowadzić do poznania prawdy oraz rozwijać te informacje dla kolejnych przybywających (natrafiających). Miejsc w których się to dzieje jest wiele ale nie za dużo. Skupiają się one tam gdzie obecna jest największa liczba ''Wielkich Dusz''. Są jednak od siebie znacznie oddalone. Stąd dążenie do podboju , marne ale wciąż rozwijające się wraz z powiększającą się liczbą dociekających dusz. Wszystko po to by się zjednoczyć. Piekło istnieje i jest tam gdzie niezrozumienie i zapomnienie siebie samego.
Pierwszy wielki bestseller autora „Miej trochę wiary” i „Zaklinacza czasu”. Książka, do której chętnie się wraca, bowiem pozwala nam poznać samych siebie i na nowo odkryć świat. Piękna relacja ze spotkań mistrza z uczniem. Magiczna kronika wspólnie spędzonego czasu. Nieoceniona lekcja, którą Albom dzieli się z czytelnikami.
Niektórzy z nas mieli szczęście spotkać w swoim życiu kogoś, kto stał się dla nich mądrym i cierpliwym nauczycielem, potrafił udzielić dobrej rady, uczył poznawać świat. Dla Mitcha Alboma taką osobą był Morrie Schwartz, profesor Brandeis University w Waltham. Spotkali się ponownie po dwudziestu latach, kiedy autor przeżywał najtrudniejsze chwile w swoim życiu, a jego mistrz był już nieuleczalnie chory...
„Bardzo rzadkie są książki, które z tak naturalną prostotą odzwierciedlają to, czym w istocie jest życie” – Hamburger Abendblatt
Dlaczego w świecie organizmów żywych figurą geometryczną najczęściej spotykaną jest pięciokąt, w nieożywionym zaś - sześciokąt? Dlaczego nie tylko dzieła kunsztu ludzkiego, ale i twory przyrody wykazują w swej budowie określone proporcje liczbowe? Czy to przypadek, że te proporcje wyrażają się bardzo często "złotą liczbą" 1,618 i że napotykamy je zarówno w ciele ludzkim, jak i w egipskich piramidach? Czy rację mieli starożytni greccy mędrcy twierdzący, że fundamentem struktury wszechświata jest liczba, on sam zaś żyje i pulsuje w jednym uniwersalnym rytmie, dającym się wyliczyć? Na powyższe (i wiele innych) intrygujące pytania stara się odpowiedzieć w niniejszej książce Matila Ghyka, dziś prawie całkiem zapomniany matematyk, filozof, pisarz i dyplomata pochodzenia rumuńskiego. Złota liczba, wydana pierwotnie po francusku, robiła prawdziwą furorę w Europie lat trzydziestych XX w. Autor, wykorzystując bogaty materiał historyczny i porównawczy z różnych dziedzin - od fizyki atomowej poprzez dzieje architektury i sztuki aż po biologię - śledzi historię "złotej liczby" i związanych z nią pojęć rytmu oraz harmonii w kulturze zachodniej od czasów Pitagorasa do dziś. I dochodzi do zaskakującego wniosku, że geometryczna, oparta na liczbie interpretacja świata, będąca odkryciem Pitagorasa i przez całe wieki stanowiąca rdzeń ezoterycznego nauczania w tajemnych bractwach (po nowożytne wolnomularstwo!) to nie tylko historyczny wyróżnik zachodniej cywilizacji, lecz także jedno z żywych do dziś jej źródeł; przecież poszukiwanie przez fizyków nowych geometrii przestrzeni to nic innego - twierdził B. Russell - jak nawrót do pitagoreizmu...
Książka Doroty Barańskej pokazuje, że pojęcia zła i dobra są kluczowymi elementami obecnymi nie tylko w japońskim folklorze, ale w całej kulturze popularnej – od rozrywki ludowej poprzez animację do gier video. Stawia tezę, że kultura rozrywkowa jest niezwykle silnie związana z religiami Japonii, czerpie z buddyzmu, shinto, magii. I choć samo nawiązanie nie jest niczym niezwykłym, niezwykła jest drobiazgowość w przedstawianiu elementów tradycyjnych w nowej formie. Dzięki niej kultura popularna Japonii staje się źródłem do badań nie tylko nad samą kulturą, ale też nad religią, społeczeństwem, moralnością.
Na początku było Totus tuus. (…) Relacja oddania wyraża się w pragnieniu pełnej identyfikacji z Chrystusem (Bogiem, Maryją) i tym, co Chrystusowe (Kościołem, duchowieństwem, narodem polskim). Jest to strona światopoglądu Jana Pawła II najbardziej jednoznaczna, wyrażająca głęboką religijność. Ale jest to przecież tylko część papieskiej opowieści. Moment zakończenia się pełnej identyfikacji z Chrystusem rozpoczyna bowiem tendencję o charakterze problematycznym: zbudowaną na tej identyfikacji tendencję do utożsamienia Chrystusa i tego, co Chrystusowe z samym sobą, zawłaszczenia go dla siebie. Najbardziej w tym procesie dezorientujący jest właśnie fakt, że owo zawłaszczenie odbywa się w imię Chrystusa, tzn. w imię dokonanej uprzednio, bardzo przekonywującej identyfikacji. Podczas głębokiego procesu zaangażowania się w identyfikację Jan Paweł II nie dostrzega – i miliony jego zwolenników nie są w stanie tego uczynić wraz z nim – jak sam staje się jakimś nowym Chrystusem, drugim Chrystusem. Nie jest więc papież z Polski jedynie następcą Chrystusa, Vicarius Christi, jak głosi jego oficjalny tytuł – jest on znacznie kimś więcej, jest alter Christus.
„Studia Edukacyjne” to interdyscyplinarne czasopismo naukowe poświęcone problemom współczesnej pedagogiki i edukacji. Stanowi ono płaszczyznę pozytywnej konfrontacji różnorodnych sposobów postrzegania i badania rzeczywistości społecznej; płaszczyznę interparadygmatycznego i interdyskursywnego dialogu reprezentantów odmiennych opcji teoretycznych i metodologicznych. Debaty na łamach czasopisma pozwolić mają na swoistą krystalizację najważniejszych dylematów współczesnych nauk o edukacji oraz relacji między wychowaniem a tożsamością człowieka.
Ewolucja postawy człowieka wobec śmierci na przestrzeni dziejów widziana z punktu widzenia filozofii, sztuki i literatury, ale także demografii i statystyki.
Książka Vovelle’a jest monumentalnym, obejmującym okres od średniowiecza po wiek XX dziełem opisującym ewolucję, jakiej ulegała postawa człowieka wobec śmierci. Oprócz bogatego kontekstu z zakresu historii sztuki, literatury i filozofii autor, snując rozważania o rzeczach ostatecznych, sięga z powodzeniem po zdobycze nauk takich, jak demografia, etnografia, statystyka, biologia czy prawo. Filozoficzne refleksje przeplatają się zatem z wykresami, ikonograficzne analizy ze statystykami śmiertelności. Taka perspektywa, rzadko obierana we współczesnej humanistyce, pozwala czytelnikowi wyjść poza ograniczenia kultury wysokiej i dotrzeć także do codziennego doświadczenia śmierci zwykłego człowieka.
Cel monografii W opinii społecznej i licznych publikacjach funkcjonuje głęboko zakorzeniony stereotyp, że zjawisko przemocy ma charakter jednostronny: sprawcą przemocy jest mężczyzna, natomiast kobieta jawi się jako jej ofiara. Ten stereotyp jest tak głęboko osadzony jest w świadomości społecznej, że nie dostrzega się procesów i zdarzeń społecznych, które coraz dobitniej temu przeczą. Każdy publicznie nagłośniony akt przemocy ze strony kobiety w stosunku do dziecka czy dorosłej ofiary traktuje się ciągle jako odosobniony incydent, a nie utrwalającą się tendencję i wynik postępujących na naszych oczach zmian cywilizacyjnych. Taki coraz bardziej skrzywiony obraz życia społecznego, obejmujący wzajemne relacje między kobietami i mężczyznami w domu i w pracy przynosi poważne konsekwencje dla życia zbiorowego: rozpad rodziny, wzrost rozwodów, spadek liczby satysfakcjonujących związków, szerzenie się kultury singli, zmiany w sferze preferowanych systemów wartosci, narastanie zjawiska maskulinizacji kobiet i zniewieścienia mężczyzn, niepokojące zmiany demograficzne. Kobiety przejmują męskie wzorce zachowania, w tym również te, które polegają na agresywności i stosowaniu przemocy. W polecanej monografii autor przytacza argumenty na poparcie tezy, że współcześnie obie płcie sytuują się zarówno po stronie sprawców, jak i ofiar przemocy. Liczy, że właściwe zrozumienie charakteru przemocy w relacjach damsko-męskich będzie korzystne dla obu stron, w tym zdecydowanie dla kobiet, którym pomoże spojrzeć na przemoc także z innej perspektywy. Autor ma także nadzieję, iż sporządzone opracowanie pobudzi inicjatywy naukowe, służące wypracowaniu strategii i technik zapobiegania i przeciwdziałania opisanym postaciom i formom przemocy stosowanej przez kobiety, w tym domowej. Do kogo może być ta publikacja kierowana: Opracowanie jest adresowane do przedstawicieli nauk społecznych zajmujących się badaniem społecznych ról płci, interakcjami kobiet i mężczyzn oraz szybkim rozwojem tzw. kultury „unisex”. Jego odbiorcami staną się również reprezentanci licznych zawodów zajmujących się prawnymi, psychosocjologicznymi i kryminologicznymi aspektami życia rodzin oraz bliskich związków mężczyzn i kobiet.
Każdy medal ma dwie strony – to stwierdzenie wydaje się idealnie pasować do tezy książki. Za pewnymi decyzjami stoją, niekiedy starannie ukryte, pierwotne, prawdziwe przyczyny. Za wydarzeniami, obserwowanymi przez nas za pośrednictwem mediów, kryją się czasami incydenty, o których istnieniu nie dane jest nam się dowiedzieć. Autorka „Tajemnic zza zasłony”, opierając się na materiałach źródłowych i własnej wiedzy historycznej i politologicznej, próbuje ukazać czytelnikom właśnie tę drugą, zakamuflowaną, mroczniejszą stronę medalu.
Książka Bożeny Wolińskiej to udana próba wieloaspektowego spojrzenia na wydarzenia, co do których opinia publiczna ma już wyrobione zdanie. Autorka stara się pokazać, że zło, choć bezdyskusyjnie negatywne, nie bierze się znikąd. Oczywiście mamy prawo potępiać, ale jednocześnie powinniśmy choć postarać się dostrzec jego genezę.
„Tajemnice zza zasłony” niczego nam nie narzucają. Wręcz przeciwnie – mają nas zainspirować do poszukiwań, chcą wskazać szczegół, byśmy, poszerzając wiedzę i zdobywając nowe informacje, mogli powiększyć pole widzenia i wyciągnąć własne, ogólne wnioski.
Monika Wójtowicz
[fragment recenzji]
W niniejszej monografii podjęto temat modeli mikro-symulacyjnych jako interdyscyplinarnych i wielowymiarowych narzędzi służących prognozowaniu i symulowaniu sytuacji makrosystemów poprzez agregację wartości cech dla obiektów indywidualnych. Opracowanie swoim zakresem merytorycznym objęło zagadnienia dotyczące teorii i aplikacji ekonomiczno-społecznych modeli mikrosymulacyjnych. Dokonano w nim syntetycznego i całościowego zestawienia dotychczasowej wiedzy teoretycznej w zakresie mikrotesymulacji i modeli mikrosymulacyjnych. Wskazano etapy konstrukcji modeli, ich rodzaje oraz wymagania. Przeprowadzono także przegląd istniejących modeli ekonomiczno-społecznych, zwracając uwagę na ich zalety, wady, możliwości praktyczne i ograniczenia.
Na świecie modele mikrosymulacyjne, szczególnie w badaniach gospodarczych i socjologicznych, zyskują coraz więcej zwolenników, jednakże w Polsce nie są jeszcze powszechnie znane
i stosowane. Opracowanie to może okazać się przydatne w promowaniu metodyki mikrosymulacyjnej oraz zachęcić badaczy do konstrukcji spersonalizowanych narzędzi analiz symulacyjnych, jakimi są modele mikrosymulacyjne.
Po książkę warto sięgnąć przynajmniej z trzech powodów. Po pierwsze dlatego, że pokazuje ona efektywność i przydatność analiz wizualnych w rozumieniu życia społecznego, ich użyteczność w uprawianiu, zwłaszcza współczesnej, socjologii. Po drugie dlatego, że jest ona doskonałym kompendium wiedzy na temat propagandy wizualnej, pokazuje jej historyczne przykłady i współczesne rozwinięcia, a także to, jak bardzo ten rodzaj komunikatów przenika codzienność, jak jest on wszechobecny i to w każdym z możliwych do pomyślenia aspektów życia społecznego. Po trzecie dlatego, że czytelnik znajdzie w książce wiele trudnych do pozyskania informacji na temat ikonicznych przedstawień wojny obecnych w zachodniej kulturze wizualnej, słabo dotąd rozpoznane przykłady kampanii propagandowych z przeszłości, a także wiele niezwykle trafnych interpretacji współczesnych przekazów o charakterze perswazyjnym.
Publikacja jest opracowaniem, którego głównym celem jest określenie tendencji zmian dotyczących zawierania małżeństw i posiadania dzieci w Polsce. Autorka, przedstawiając nowy model formowania się i rozpadu małżeństw i idące z nimi w parze przeobrażenia w sferze zachowań prokreacyjnych, podejmuje próbę wskazania uwarunkowań zmian oraz wyjaśnienia ich przestrzennego zróżnicowania w naszym kraju.
Praca stanowi swoistą odpowiedź na realne problemy demograficzne, które od lat narastają w Polsce. Wpisuje się ona w niekwestionowany dorobek geografii ludności i stanowi potwierdzenie nie tylko teoretycznej, ale i praktycznej przydatności geografii i studiów ludnościowych. W udany sposób łączy metodologię ilościową i jakościową, refleksję natury ogólnej z badaniami w skali lokalnej. Wnioski stawiane przez autorkę, poparte rzetelnym materiałem statystycznym powinny stanowić istotny głos w debacie o demograficznej przyszłości Polski.
Osią pracy jest napięcie między konwencjonalną teorią antropologiczną a przeżyciem, zwłaszcza przeżyciem granicznym choroby, śmierci i cierpienia. Marcin Kafar zdecydowanie odrzuca utrwalony sposób pisania o tych kwestiach, sprowadzający się najczęściej do rejestracji i interpretacji ‘rytuałów’ im towarzyszących, społecznych wyobrażeń czy obrazów medialnych. Ze szlachetną premedytacją stawia przed czytelnikiem ‘nagą’ prawdę przeżycia, jej banalność, marginesowość, jej wstyd i efekt poniżenia. Tej książce daleko jest do standardowej akademickiej letniości. Autor wadzi się bowiem z naszą mentalnością, z naszym najgłębszym ‘ja’, dokonując swoją pracą znaczącej transgresji etycznej.
Publikacja obejmuje dwa kluczowe problemy - narkotyki i dopalacze oraz zaburzenia będące następstwem kompulsywnego używania nowych technologii. Dobór problemów - przy całej wadze takich zjawisk, jak palenie tytoniu, e-papierosy, alkohol, hazard - nie jest przypadkowy, wynika bowiem z oceny sytuacji w realnych środowiskach młodzieżowych Wielkopolski, Podlasia, Mazowsza, ziemi lubuskiej i ziemi łódzkiej. Ale ujęcie zagadnienia uzależnień tylko w perspektywie społecznych, biologicznych czy psychologicznych uwarunkowań byłoby uproszczeniem, stąd w części pierwszej odnosimy się do zagadnień "wyższych", związanych z nowymi modelami życia społecznego, problemów antropologicznych i etycznych, bez których trudno zrozumieć fenomen rozwoju zaburzeń i uzależnień w ponowoczesnym świecie.
Publikacja opiera się na analizie doświadczeń konkretnych ośrodków miejskich (studiach przypadków). Składa się z dwudziestu tekstów naukowych, zebranych w trzy bloki tematyczne, prezentujące kolejno: partycypacje obywatelską, marketing terytorialny oraz charakterystykę zróżnicowania społecznego miast. Zaprezentowane w publikacji analizy, stanowiska, wnioski to jedynie niewielki fragment opinii, jaki wyłania się z wymiany myśli nad kondycją dzisiejszych miast.
Autorka w niniejszej monografii podjęła się opracowania zagadnienia budzącego spore zainteresowanie. Dotychczas, zarówno w polskiej, jak i zagranicznej literaturze fachowej doczekało się ono niewielu opracowań. Zasadnicza teza tej książki jest taka, że współczesna kuwada wywodzi się z plemiennych zwyczajów kuwady i w pewnej mierze jest dzisiejszym „nowoczesnym” odpowiednikiem, przy czym jest ona ściśle związana z przemianami społeczno-kulturowymi dotyczącymi samego pojęcia ojcostwa i w nich jest głęboko zakotwiczona.
Jeśli obserwując wynaturzenia współczesnego świata i jego niezrozumiałą niechęć, czasem wręcz agresywną postawę wobec chrześcijaństwa, zadajesz sobie pytanie, czy świat oszalał – w książce Grzegorza Górnego znajdziesz odpowiedź, że nie. To nie szaleństwo. To proces. Ale czy to zjawisko przemian – już nie laicyzacji, ale chrystofobii – bierze się samo z siebie? Czy jest wynikiem tzw. logiki dziejów, naturalnym elementem modernizacji, jakimś zdeterminowanym warunkiem cywilizacyjnego postępu? I jaką postawę powinni przyjąć wobec tego wierzący? Czy wobec miażdżącej siły tych procesów są skazani na porażkę? Autor pokazuje realne podłoże i dekoduje mechanizm owych zmian. Udziela odpowiedzi, kreśląc szeroki kontekst historyczny,
społeczny, polityczny, a w końcu teologiczny. Docierając w głąb, do źródeł, pozwala zrozumieć, a skoro tak, to budzi także nadzieję.
Jan Pospieszalski
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?