Kolejne wydanie wielokrotnie wznawianego, klasycznego już, podręcznika do historii filozofii. Autor - filozof i historyk filozofii, estetyk i historyk sztuki, etyk, wykładowca, nauczyciel kilku pokoleń filozofów - przedstawił dzieje myśli filozoficznej jako historię myślicieli. Po omówieniu doktryn każdego okresu zestawił krótko najważniejsze zagadnienia i pojęcia.
Tom pierwszy poświęcony jest filozofii starożytnej i średniowiecznej, tom drugi - filozofii nowożytnej do roku 1830, tom trzeci zaś - filozofii XIX wieku i współczesnej. Każdy z tomów zawiera bibliografię (opracowań ogólnych i szczegółowych, tekstów filozoficznych polskich i obcojęzycznych oraz przekładów polskich). W tomie trzecim zamieszczono indeks nazwisk filozofów, indeks nazwisk autorów prac o filozofach oraz indeks rzeczowy (indeksy odnoszą się do całości).
Kolejne wydanie wielokrotnie wznawianego, klasycznego już, podręcznika do historii filozofii. Autor - filozof i historyk filozofii, estetyk i historyk sztuki, etyk, wykładowca, nauczyciel kilku pokoleń filozofów - przedstawił dzieje myśli filozoficznej jako historię myślicieli. Po omówieniu doktryn każdego okresu zestawił krótko najważniejsze zagadnienia i pojęcia.
Tom drugi poświęcony jest filozofii nowożytnej do roku 1830
Kolejne wydanie wielokrotnie wznawianego, klasycznego już, podręcznika do historii filozofii. Autor - filozof i historyk filozofii, estetyk i historyk sztuki, etyk, wykładowca, nauczyciel kilku pokoleń filozofów - przedstawił dzieje myśli filozoficznej jako historię myślicieli. Po omówieniu doktryn każdego okresu zestawił krótko najważniejsze zagadnienia i pojęcia.
Tom pierwszy poświęcony jest filozofii starożytnej i średniowiecznej.
W książce publikowane są prace wybitnych współczesnych filozofów i socjologów, teoretyków sztuki i badaczy kultury. Celem serii jest prezentacja dzieł najbardziej nowatorskich, które ukazują nowe horyzonty poznawcze i prowokują do dyskusji nad doniosłymi problemami współczesności.
Pomieszczone tu „eseje” krążą wokół jednego słowa: esse, ?????, sein, być… I potykają się na progu partykuły przeczącej „nie”, która wzbrania dostępu do zagadki „bycia”. Wzbrania, udostępniając? Udostępnia, wzbraniając? I tak. I nie. Odpowiedź byłaby nie-tak-tem. Taktowne „jest” pytanie.
Podzielam pełne irytacji i rezygnacji zdziwienie Czesława Miłosza: „I po co zapisano stronice, tony, katedry stronic […], jeżeli nie dodały nic do tego dźwięku: jest?”.
Po nic. I dlatego – ohne Warum – dokładam niewypaloną do cna cegiełkę do „katedry stronic”, stroniczkę ze znaczkiem zapytania. I tak Nic nie wzruszy „tego dźwięku”…
„Zmierzch Zachodu” (1918–1922) należy do „kultowych” współczesnych traktatów z dziedziny filozofii kultury. Autor Oswald Spengler (1880–1936), niemiecki polihistor i wizjoner, przeciwnik demokracji, konserwatysta sceptyczny wobec nazizmu po 1933 roku, w księdze tej szuka diagnozy dla świata, posługując się „morfologią historyczną”. Kultury powstają, rozkwitają i zamierają, przeradzając się w pewnym momencie w cywilizacje, czyli perfekcyjne formy kultury „wyczerpanej”. „Morfologia” kultur ma pozwalać na porównywanie ich poszczególnych etapów i przewidywanie dzięki temu biegu własnej formacji. Taki historyzm i w sumie pesymizm (w porównaniu z ideą trwałego liniowego rozwoju) nie hierarchizuje, a Zachodowi przepowiada „zmierzch” wzorem każdego innego organizmu. Te koncepcje, dla jednych genialne, dla innych dyletanckie, od bez mała stu lat budzą wielkie emocje, gdyż dotykają pytania o sens ludzkich działań, o „koniec historii” i perspektywy postępu jakkolwiek pojętego. Kto jednak nie chciałby zanurzać się w taką metafizykę dziejów, znajdzie w „Zmierzchu Zachodu” kompendium wiedzy i oryginalnych interpretacji ze wszystkich dziedzin od matematyki po sztukę, zapozna się z poglądem autora na „pseudomorfozę” (nowe kulturowe wino w starych bukłakach) chrześcijaństwa czy Rosji, związek matematyki z Faustem, analogie przemian w świecie Indian, Chińczyków i Hindusów, a zainspirowany tym myśleniem, odnajdzie może Unię Europejską gdzieś u kresu cesarstwa rzymskiego. W ostatecznym rozrachunku analizy i spekulacje Spenglera, nawet jeśli dyskusyjne, zapewniają ćwiczenie ze świadomości historycznej, jakiego próżno szukać w innych dziełach.
Książka Aldony Plucińskiej Polskie zwyczaje rodzinne przedstawia obrzędowość związaną z drogą życia człowieka – od narodzin do śmierci, historię jego wzrastania duchowego. Składa się z pięciu rozdziałów: Zaślubiny, Narodziny do Nowego Życia (chrzest), Wzajemna jedność z Panem Bogiem (komunia święta), Umocnienie Chrześcijanina (bierzmowanie), W Drodze do Wieczności.
Autorka po raz pierwszy w historii polskiej etnografii opisuje polskie zwyczaje rodzinne w kontekście sakramentów świętych, które są fundamentem kultury chrześcijańskiej i dziedzictwa Polski.
Prezentowana pozycja zawiera bogaty materiał ilustracyjny, który uzupełnia tekst. Do publikacji dołączona jest płyta zawierająca utwory związane z każdym z sakramentów świętych.
Polskie zwyczaje rodzinne, podobnie jak poprzednia książka autorki Polskie Świętowanie. Adwent Gody Zapusty, może stać się miłym upominkiem dla najbliższych.
Przewodnik polskiej komunikacji lotniczej na rok 1933 jest to dwujęzyczne (polsko-francuskie) wydawnictwo, które było przeznaczone dla ówczesnych pasażerów Polskich Linii Lotniczych LOT. Poszczególne rozdziały zawierają praktyczne informacje. Przedstawiono w nich ogólne wiadomości o komunikacji lotniczej i o tym, jak przebiegał lot, omówiono także rodzaje samolotów znajdujących się w tamtym czasie we flocie firmy. Dla miłośników tematu z pewnością cenne będą zamieszczone rozkłady lotów i ich schematyczne przebiegi, a także informacje taryfowe oraz regulaminy.
Książka stanowi rodzaj kompendium zawierającego podstawowe zagadnienia z zakresu retoryki klasycznej i jej współczesnych zastosowań, wraz z elementami sztuki dyskusji i erystyki. Wszystkie najważniejsze pojęcia z zakresu wymienionych dziedzin są jasno zdefiniowane i podparte licznymi przykładami. Opisanych jest kilkadziesiąt tropów i figur retorycznych, każdy z wieloma przykładami. Prawie czterdzieści chwytów erystycznych zobrazowanych jest przykładami wziętymi m.in. ze współczesnych mediów, z dyskusji przebiegających w telewizji, prasie i na internetowych forach.
Albin z Albionu
z Albinem Tybulewiczem — działaczem polonijnym, społecznym, politykiem, filantropem i przyjacielem Polski rozmawiali: Radosław Ptaszyński i Tomasz Sikorski
Albin Tybulewicz był – zmarł bowiem na wiosnę roku 2014 – postacią w Polsce znaną, choć kraj opuścił jako nastolatek. Jego losy były tyleż tragiczne, co – mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka – typowe. Koniec beztroski i wszelkich młodzieńczych planów przyszedł 1 i 17 września 1939 roku. Luty 1940 to początek zsyłki całej rodziną w głąb ZSRR. Potem wyjście z armią Andersa do Iranu, szkoła w Indiach – był świadkiem odzyskania niepodległości przez ten kraj. Wyjazd do Anglii, studia, praca, miłość, rodzina… Ale w tle tych zwyczajnych polskich losów pierwszej połowy XX wieku jest też dorastanie młodego człowieka do polskości, oswajanie się z nią i dźwiganie niełatwej przecież historii i teraźniejszości z dumnie podniesioną głową, tym to bardziej fascynujące, że odbywa się w na emigracji i w czasie gdy ojczyzna z jednej okupacji dostaje się pod drugą, sowiecką. Albin Tybulewicz jest przykładem polskiego nacjonalisty, polskiego endeka pozytywnie nastawionego do świata, dumnego ze swego dziedzictwa i zarazem otwartego na to, co przychodząc ze świata jest dobre i zdolne ubogacić tradycję Polski chrześcijańskiej, co nie naruszając fundamentu i zasadniczej konstrukcji polskiego bytu narodowego czyni go atrakcyjniejszym, nowocześniejszym, nie zgnębionym, ale optymistycznie patrzącym w przyszłość. Albin Tybulewicz był znany w kręgach politycznych jako działacz emigracyjnego Stronnictwa Narodowego, sympatyk Ruchu Młodej Polski, potem członek Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, bliski przyjaciel Wiesława Chrzanowskiego; był znany w świecie naukowym jako jeden z najwybitniejszych tłumaczy języka rosyjskiego; był znany jako społecznik potrafiący zorganizować licząca się pomoc dla kraju – ponad 175 20-tonowych ciężarówek – w potrzebie nocy kryzysu i stanu wojennego. Przyszedł czas, by Albina Tybulewicza i świat według niego, świat według polskiego endecka, poznało grono czytelników, także tych młodych. Może być on bowiem wzorem i autorytetem, niezłomnym w pragnieniu i czynieniu dobra – a takich bardzo nam dziś potrzeba.
Albin Tybulewicz (1929-2014) – jeden z nielicznych Polaków, którego biogram umieszczono w prestiżowym brytyjskim Who’s Who, działacz polonijny, czołowy działacz emigracyjnego Stronnictwa Narodowego i legendarny kurier tej partii do Polski, społecznik i filantrop. W czasach PRL-u zaangażowany w pomoc humanitarną dla Polaków, sympatyk i współpracownik Ruchu Młodej Polski, założyciel i lider londyńskich struktur Zjednoczenia Chrześcijańsko–Narodowego, światowej sławy tłumacz i redaktor periodyków naukowych oraz książek, ale przede wszystkich Przyjaciel Polski i Polaków, człowiek gołębiego serca i twardych przekonań. Posiadał imane brytyjskiego gentlemana połączony z literacką osobowością panów: Zagłoby, Jowialskiego i Samuela Pickwicka.
Tomasz Sikorski
Książka ukazała się dzięki wsparciu finansowemu Fundacji im. Arkadiusza Rybickiego oraz Fundacji Rodziny Witaszków.
Patronat medialny: Muzeum Historii Polski, Myśl Polska, Niezlomni.com, Biblioteka konserwatyzm.pl, Ośrodek Badań Bibliograficznych Uniwersytetu Szczecińskiego.
ISBN 978-83-60748-62-6, format A5, stron 223, cena detaliczna 28,90 w tym 5% VAT.
Książka ta jest spojrzeniem na człowieka jako na mikrokosmos odzwierciedlający cały wielki kosmos, spojrzenie na człowieka jako na symfonię otaczającego nas wszechświata. Co łączy ludzi z ptakami, ssakami, owadami i innymi istotami otaczającego nas świata? Jak przebiegało kosmiczne kształtowanie człowieka w porównaniu z wyższymi gatunkami zwierząt? Jaką rolę w świecie spełniają elementarne duchy przyrody? Jaką rolę odgrywają siły przychodzące ze Zwierzyńca? Odpowiedź na te i wiele innych pytań znajdziecie Państwo w tej właśnie książce.
Niniejszy zbiór jest drugim w kolejności raportem ze studiów i badań prowadzonych w ramach grantu Narodowego Centrum Nauki nt. Edukacja dzieci w polskich szkołach na obczyźnie: strategie kulturalizacyjne - poczucie tożsamości - dystans kulturowy.
Mózg polityczny to przełomowa analiza roli emocji w życiu politycznym. Autor stawia pytania rzadko zadawane przez komentatorów politycznych czy politologów: W jaki sposób kandydaci na urzędy publiczne prowadziliby swoje kampanie, gdyby kierowali się tym, jak naprawdę działają umysły i mózgi wyborców? Jak formułowaliby hasła i obietnice wyborcze, gdyby wiedzieli, co i jak ludzie mówią, robią i czują? Ze współczesnych badań neurobiologicznych, w tym badań rezonansem magnetycznym przeprowadzonych przez zespół naukowców pod kierunkiem Westena wynika, że w wyborze polityków nie jesteśmy racjonalni. Nie analizujemy programów i obietnic wyborczych, tylko kierujemy się emocjami i dajemy się uwieść zagrywkom speców od public relations. Pragnienia, strach i wyznawane wartości to trzy główne motywy podejmowania decyzji politycznych, a dla każdego z nich kluczową rolę odgrywają emocje. Jeśli ktoś tego nie zrozumie - podkreśla Westen - przegra wybory.
Sylwester Latkowski i Michał Majewski ujawniają kulisy największego politycznego skandalu od czasu afery Rywina!
Nieustraszeni dziennikarze tygodnika „Wprost” pokazali całemu światu, jak funkcjonuje władza w Polsce. Dzięki nim powstała książka niepowtarzalna, bezkompromisowa, która obnaża kulisy afery taśmowej, czyli wstrząsających nagrań rozmów ministrów i biznesmenów w kilku polskich restauracjach. W rolach głównych: polityczne deale i układy, łamanie konstytucji, brudne sekrety politycznej kuchni oraz manipulacja i hipokryzja jako codzienne narzędzie pracy wątpliwej klasy wpływowych osobistości.
Kto obawiał się nagrań?
Dlaczego inne redakcje nie podjęły tematu?
Jak próbowano zamieść aferę „pod dywan”?
Jak przebiegał zamach na wolność prasy?
Jak doszło do największej kompromitacji służb specjalnych w historii wolnej Polski?
Czy rzeczywiście państwo polskie „istnieje tylko teoretycznie, a praktycznie nie istnieje”?
Książka pokazuje prawdę, która nie jest łatwa i przyjemna. Tym bardziej nie można jej lekceważyć i zapomnieć!
„Za kulisami musiało się coś stać i w tej chwili obserwujemy próbę zmiany w układzie. W grze najprawdopodobniej chodzi o jakieś wielkie pieniądze”.
Jarosław Kaczyński, 8 .07.2014, „Gazeta Polska”
„Afera podsłuchowa ma taki ciężar gatunkowy, że wszystkie wcześniejsze urazy przestają być istotne”.
Leszek Miller, 1.07.2014, Twitter
„Przykra sprawa. Nie lekceważę jej”.
Donald Tusk, 14.06.2014, Twitter
„Spisek kelnerów trzęsie Polską”.
„Gazeta Wyborcza”, 23.06.2014
„Tak wielkiej kompromitacji służb specjalnych jeszcze nie było”.
„Polska The Times”, 18.07.2014
Jest to pierwsza na gruncie polskim tak obszerna i tak bogato zilustrowana oryginalnym materiałem językowym próba wieloaspektowej charakterystyki języka mody. Książka przybliża słabo jak dotąd zbadany z perspektywy lingwistycznej, a z różnych powodów niezwykle istotny obszar kulturowy i dyskursywny, współkształtujący postawy i zachowania Polaków, współtworzący obszar współczesnej kultury masowej, popularnej, ,,zglobalizowanej". Monografia w istotnym zakresie dopełnia polskie badania nad użyciem języka w różnych przestrzeniach komunikacyjnych i konstruowaną od wielu lat językową ,,mapę" odmian i stylów polszczyzny III Tysiąclecia.
Na tytułowe pytanie odpowiadają w tej interesującej książce pod redakcją Toma G. Palmera intelektualiści, pisarze, uczeni z całego globu - od Chin po Peru, od Południowej Afryki po Stany Zjednoczone -wśród nich laureaci Nagrody Nobla: Vernon Smith (ekonomia), Mario Llosa Vargas (literatura).Mimo swych niewątpliwych sukcesów i osiągnięć odczuwanych niemal przez każdego z nas, kapitalizm nie cieszy się wzięciem. Żaden inny ustrój, na czele z socjalizmem, który miał być optymalnym rozwiązaniem problemów materialnych ludzkości, nie jest w stanie równie tanio, z równą obfitością i bez jakiejkolwiek dyskryminacji dostarcza ludziom żywności, odzieży, dachu nad głową, elementarnych i wyszukanych usług, przyczyniających się do duchowego i fizycznego rozwoju człowieka.Najdziwniejsze jest to, że pretensje do kapitalizmu mają nierzadko sami kapitaliści. I trudno im się dziwić. Jest to bowiem bardzo nieprzyjemny ustrój. Trzeba się w nim narobić, nakonkurować, i mimo tego wysiłku zbankrutować. Z tego właśnie powodu kapitalizm jest najbardziej sprawiedliwym ustrojem świata. Zastanawiałem się nie raz, jaki slogan powinien charakteryzować gospodarkę rynkową, zwaną też kapitalizmem i doszedłem do wniosku, że zawołanie, które najlepiej odda ich piękno będzie: Każdy ma to na co zasługuje! Może nie każdy, i nie dokładnie to, ale w dużym stopniu tak jest. Starasz się, dbasz o konsumenta, o pracownika, ryzykujesz, modernizujesz i jesteś gospodarny, zbierzesz dobre owoce swego działania. Nie starsza się, jesteś byle jaki, bałamutny i źle traktujesz ludzi, zbankrutujesz. Jak widać, nie jest łatwo, albo może, jak to mawia mój znajomy Kazik: urobić się i zarobić, każdy głupi potrafi, co sprowadza się do tęsknoty za działaniami na skróty, dzięki którym można sobie ten nieludzki system ułatwić. O ile jednak w tej wersji trudnej, jak napisałem: nieludzkiej, kapitalizm jest moralny, sprawiedliwy i skuteczny, o tyle działania uproszczone, czyli korupcja, kumoterstwo, kapitalizm kolesiów nie tylko nie są moralne, krzywdzące i niesprawiedliwe, to na dodatek nie mają z kapitalizmem nic wspólnego.I tu jest właśnie pies, a nawet kot pogrzebany: to, co widzimy często na co dzień w wiadomościach sądowych i programach policyjnych to nie jest kapitalizm. To jest jego kumoterska karykatura, zwana też przedsiębiorczością polityczną. Polega ona na przywilejach ze strony władzy, która swoich faworytów przywilejami i bonusami. Milcząca większość nazywa to kapitalizmem, ale to nim nie jest. i właśnie podkreśleniu i wyjaśnieniu tego faktu służy lektura niniejszej książki.
Studia o Bergsonie to pionierski dla powojennej recepcji filozofii Bergsona w Polsce zbiór tekstów wydany po raz pierwszy w 1982 roku; zarazem książka w dorobku Skargi już nie tylko historyczna, lecz stricte filozoficzna.
Czas i trwanie można więc czytać także jak dramat kostiumowy rozgrywający się w dwóch wymiarach czasowych: historycznym i współczesnym. Ów dramat kostiumowy jest opatrzony pierwszorzędnym dubbingiem. Kant mówi w tej książce głosem Siemka, Husserl – głosem wczesnego Ingardena (…), Bergsonowi zaś Skarga użycza własnego głosu, wszelako nie bezkrytycznie. (…) Czyż nie wygląda to tak, jakby Skarga próbowała w ten sposób określić formację umysłową, do której sama należała? (Bartosz Działoszyński).
Czym bowiem jest przeszłość? Ona trwa, a więc jest obecnością, ona istnieje w dalszym ciągu. Bergson zadał sobie niemało trudu, aby jej istnienia dowieść. Zatem nie nosi na sobie piętna znikomości, nie staje się absolutnie niedostępna. Przeciwnie, Bergson był gotów podkreślać jej działanie w chwili aktualnej. I to samo dotyczy przyszłości, ta bowiem jest w ogóle nie do pomyślenia, przewidzieć jej nie można, prospektywne wyobrażenia są puste, a więc to, co jest przyszłe, w ogóle nie ma sensu, zanim nie stanie się obecnością. Trwanie w ten sposób uzyskuje wbrew zamierzeniom Bergsona tylko jeden wymiar – teraźniejszości. Czas zostaje ogołocony z tego, co dla niego najistotniejsze – z jego upływu. Zapewne Bergson by się bronił przed taką interpretacją, twierdząc, że chciał, przeciwnie, podkreślać ów nieodwracalny bieg czasu, że dostrzegał jakościową różnicę między percepcją a pamięcią, między obecnością i przeszłością.
Pytanie „na co komu tożsamość?” przypomina pytanie „na co komu Bóg?”. Budzi też podobny spór o swoją dorzeczność, spór rozpięty między bezwarunkową afirmacją i kategorycznym zaprzeczeniem. Dla jednych tożsamość jest palącą kwestią naszych czasów, a jej rozpoznawanie naszym głównym zajęciem. Inni gniewnie rozprawią się z zawartym w tym pojęciu złudzeniem sensu i wyzwolenia.
W rzeczywistości nie oddajemy się namiętnie rozważaniom o naszej tożsamości. I tylko czasem, wytrąceni z rutyny, wzburzeni siłą nieprzewidywalnego, na chwilę przerywamy codzienną krzątaninę, by wsłuchać się w mowę ciała i głosy naszej natury, w których raczej wyczujemy, niż usłyszymy pytania - kim jestem i jakie jest moje miejsce. Bo nie możemy cofnąć czasu, by przeżyć na nowo. Bo czujemy się przytłoczeni samowystarczalnością świata.
Chcemy zatem zrozumieć, kim jesteśmy, bo jesteśmy ciekawi, co z nami będzie. Ciekawość ta wyraża intuicyjną, nie zawsze uświadomioną ufność w ontologiczną ciągłość naszego życia, na przekór pokusie sprowadzenia go do ciągu nieskojarzonych wydarzeń i rozpraszania świadomości na bezładny zbiór stanów wiedzy i ducha.
Książka jest oparta na wykładzie Roberta Kaczmarka o socjologii tożsamości w porządku handlowym, prowadzonym w latach 2006-2012 na wydziałach Zarządzania i Humanistycznym AGH. Powstała we współpracy Roberta Kaczmarka, profesora fizyki stosowanej we francuskiej wyższej szkole elektrycznej Supélec, ze studentką socjologii AGH Bożeną Mieszkowską.
,,Praca przygotowana przez Joannę Andrychowicz imponuje dojrzałym warsztatem naukowym i dogłębnym oczytaniem w źródłach, zarówno podmiotowych, jak i przedmiotowych. A przecież analiza niedawnych wydarzeń politycznych nigdy nie jest łatwa, gdyż brak koniecznego dystansu czasowego mocno niekiedy utrudnia ocenę politologiczną. Jednak rozprawa niniejsza jest przykładem, jak bezstronny, doskonale operujący wiedzą historyczną i politologiczną badacz jest w stanie przedłożyć pełnowartościową analizę zagadnienia"". prof. Krzysztof A. Kuczyński,,Rozprawa Joanny Andrychowicz jest pod kilkoma względami bardzo interesująca. Po pierwsze dotyczy przestrzeni badawczej, która sięga naszych czasów i w stosunku do której nie ma jeszcze odpowiedniego dystansu. Po drugie nie mieści się w tradycyjnym kanonie literatury, zdecydowanie wybiega poza niego, a w każdym razie nie mieści się w tradycyjnej genologii, która nie uznaje za literaturę tekstów innych niż literackie, przy całej złożoności samego pojęcia literackości. Chodzi tu o teksty stanowiące absorbcję zachodzących przeobrażeń społeczno-polityczno-kulturowych na przełomie XX i XXI wieku w Polsce i Niemczech. Po trzecie niezwykłość pracy polega na jej nowatorstwie, jest ona bodajże pierwszą tak obszerną i dokładną monografią dotyczącą obecnych w dyskursie publicznym w Polsce i Niemczech pojęć 'polityka historyczna' (Geschichtspolitik) oraz 'polityka wobec przeszłości' (Vergangenheitspolitik)"". prof. Lech Kolago
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?