Książka utrzymana jest w konwencji ciekawej rozmowy, ma charakter wspomnieniowy. To subtelny obraz jakże interesującej sylwetki prof. Wojciecha Roszkowskiego. Poznajemy jego imponującą naukowo-pisarską karierę i nader ciekawe koleje życia. Autor do celebrytów nie należy, obca jest mu autoreklama, toteż próżno by szukać o nim plotkarskich ciekawostek w mediach. Tu też nie skupia się na błahostkach.Bardzo znane są jego liczne bestsellery o tematyce historycznej i krytyczno-cywilizacyjnej, ale on sam woli pozostawać w cieniu. Stąd książka "Jeszcze nic straconego" jest tym cenniejsza, że można dzięki niej poznać zarówno to i owo z obfitującego w wiele wydarzeń życia osobistego i rodzinnego Profesora, jak i jego poglądy na sprawy światopoglądowe. Szczególnie cenne są jego refleksje odnoszące się do zmian politycznych, społecznych i mentalnościowych zachodzących w naszym kraju na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat oraz do konsekwencji, które z nich wynikają."W sumie dzisiejszy obraz Polski i Polaków nie jest zbyt wesoły - konstatuje prof. Wojciech Roszkowski. - Jesteśmy narodem pracowitym i zdolnym, gospodarkę mamy prężną, bezpieczeństwo udało się nam zapewnić na ile to możliwe, a jednocześnie tak wiele szans marnujemy przez jałowe pyskówki, nieufność, brak solidarności, klikowość i zagubienie w 'bieżączce'. Jeszcze jednak nic straconego, byle młodsze pokolenie nie naśladowało zbyt ochoczo złych przykładów".Prof. Wojciech Roszkowski nie należy więc do czarnowidzów, choć dostrzega ciemne strony współczesności i poważne kłopoty cywilizacji łacińskiej, zachodniej, do której i my należymy. Nie można jednak ulegać zniechęceniu, trzeba walczyć do końca z objawami bardzo poważnej zapaści, z którą w ostatnich dekadach zmaga się świat Zachodu, a wraz z nim Polska. Książka jest ponadto bogato ilustrowana unikatowymi zdjęciami prywatnymi Profesora oraz komentującymi jego poglądy. "Jeszcze nic straconego" dostarcza przyjemności czytania, zachęca do przemyśleń, ostrzega, ale i dodaje otuchy w trudnych czasach.
Częstochowa jest domem Matki Polaków – Czarnej Madonny. Jak dobrze go znamy? Tysiące cudownych uzdrowień, pielgrzymi z najdalszych zakątków świata i legendy, które rozpalają wyobraźnię milionów wierzących. Czy klasztor w Częstochowie nawiedził sam Mesjasz? Kto namalował ikonę Czarnej Madonny? Czy był to Łukasz Ewangelista? Kto tak naprawdę zranił najważniejszy dla Polaków obraz, pozostawiając na nim dwie rysy – Tatarzy, Czesi, a może sami Polacy? Jak w rzeczywistości wyglądała obrona przed Szwedami, o której opowiada Potop?
Znany dziennikarz Tomasz Terlikowski opowiada o Jasnej Górze jak nikt wcześniej – z dociekliwością badacza i z nieskrywaną fascynacją odkrywa kolejne zapomniane fakty o tym świętym miejscu, które papież Jan Paweł II nazwał „sanktuarium narodu”. Świat ma Jerozolimę, Polska ma Częstochowę Tomasz P. Terlikowski – znany dziennikarz, autor biografii wielu wybitnych postaci (. Franciszek Blachnicki. Ksiądz, który zmienił Polskę czy Alicja Lenczewska. Świadectwo życia), tym razem napisał biografię najbardziej niezwykłego miejsca w Polsce – Jasnej Góry. Odbrązowił zbyt upiększane historie. Opowiedział dzieje klasztoru i Czarnej Madonny, opierając się na prawdziwych, porywających zdarzeniach.
Warto przypatrzyć się z bliska mniszej republice Athosu, jej różnym monasterom, skitom, kelliom, kaliwom, metochionom, rozsiadłym na pierwszym z trzech półwyspów Chalcydyki, wglądnąć do wnętrza prastarych budowli, kryjących nader cenne archiwa, a o ile się da, i do duszy athoskiego mnicha w jej zewnętrznych objawach. Lecz wpierw uzbrójmy się w cierpliwość i pewną dozę odwagi do znoszenia rozmaitego rodzaju niewygód, bo mamy się udać w świat mnichów żyjących tradycjami co najmniej średnich wieków.
W kwietniu 1982 roku Wade Davis, antropolog z Harvardu, wsiada do nocnego pociągu do Bostonu i otwiera kopertę. Wyciąga z niej plik pieniędzy, bilet lotniczy na Haiti i wyblakłą fotografię przedstawiającą ubogiego rolnika. To Clairvius Narcisse, człowiek-zombie, uznany za zmarłego i pogrzebany w latach sześćdziesiątych, lecz na powrót żyjący w haitańskiej społeczności.Davis wyrusza na Haiti, by rozpocząć naukowe śledztwo, którego celem jest odkrycie toksyny zmieniającej człowieka w zombie. Po zagłębieniu się w kulturę vodoun, będącą haitańską odmianą religii voodoo, i doświadczeniu mistycznych obrzędów wpada na trop dwóch trucizn pozyskiwanych z ryb i płazów. Pierwsza wywołuje stan zbliżony do śmierci klinicznej, druga odwraca ten proces, jednak trwale uszkadza mózg, pozbawiając daną osobę własnej woli i indywidualnej tożsamości. Co jednak najbardziej fascynujące - z obu chętnie korzystają władze wioski.Wąż i tęcza to nie tylko zdumiewająca historia o procesie zombifikacji, ale przede wszystkim o podróży w najbardziej pierwotne zakątki ludzkiej duchowości. Autor doskonale kreśli fenomen krwawych rytuałów vodoun, które stają się punktem wyjścia do zrozumienia doświadczonej brutalnym kolonializmem historii Haiti."Davis zawsze jest pomiędzy: pomiędzy językami antropologii, reportażu i powieści przygodowej. Ale przede wszystkim pomiędzy światami: magii i racjonalności. Mało kto umie pisać o magii, roślinach i nauce tak przejrzyście jak on." Mateusz Marczewski
Kim jest Amos?Pod postacią bohatera tej poruszającej i prawdziwej historii kryje się sam autor.Andrea Bocelli jest jedną z największych legend sceny muzycznej naszych czasów, jednym z najbardziej lubianych tenorów na świecie. W tej niezwykłej autobiografii toskański artysta prezentuje inną, choć równie pasjonującą muzykę - "muzykę ciszy", głos świata wewnętrznego bohatera, którego wrażliwość przejawia się w każdym spostrzeżeniu i zwierzeniu.Poznajemy artystę, którego wykonania biją rekordy popularności, ale też odkrywamy człowieka z jego doświadczeniem muzycznym i życiowym oraz głębią uczuć. Śpiewak wspomina lata nauki, snując opowieść o rodzinie, przyjaciołach, pierwszych miłościach i sukcesach. Książka opowiada o życiu artysty, który święci triumfy, ale też doznaje porażek, cierpień, miewa wątpliwości. Wiedziony zaskakującą szczerością i delikatnością (zwłaszcza w opisie relacji z ojcem i swoją towarzyszką życia Veronicą), Bocelli wprowadza czytelnika w swój duchowy świat - bogaty, wrażliwy i złożony."Muzyki ciszy" nie da się zapomnieć, podobnie jak głosu jej twórcy.
"Grzeszna cyganeria" to wyjątkowo ciekawa publikacja autorstwa Stefanii Krzysztofowicz-Kozakowskiej. Autorka podejmuje intrygujący temat skandali w polskim życiu artystycznym dwudziestolecia międzywojennego. Niezwykle interesująca fabuła wprowadza nas początkowo w artystyczny świat Młodej Polski. Kolejne rozdziały poświęcone są wydarzeniom, które w owym czasie bulwersowały elity i artystom, którzy gorszyli opinię publiczną. Bohaterami tych wydarzeń byli m.in. Witkacy, Stanisław Szukalski czy Władysław Strzemiński. Oburzające epizody nie były tylko domeną mężczyzn i uczestniczyły w nich także słynne damy międzywojnia, m.in. Zofia Stryjeńska, Tamara Łempicka i Katarzyna Kobro.
Bachantka na panterze to prawdziwa perełka; pierwsza w dziejach literatury powieść historyczna o rzeźbiarzu Theodorze Erdmannie Kalide, nazywanym śląskim Michałem Aniołem. Urodził się w roku 1801, w Chorzowie na Górnym Śląsku. Jego talent bardzo szybko zauważono i wysłano go, jako osiemnastolatka, na stypendium do Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie. Tam powstawały jego wielkie dzieła, takie jak Śpiący lew, Chłopiec z łabędziem i Dziewczynka z lirą, ale przede wszystkim Bachantka na panterze jedna z najwspanialszych, najbardziej śmiałych, kontrowersyjnych rzeźb w historii sztuki. Emanowała tak potężną zmysłowością i erotyzmem, że z jej powodu na wiele lat przekreślono karierę i cały wcześniejszy dorobek wielkiego rzeźbiarza, zaś jego modelkę wyklęto i skazano na zapomnienie. Ile trzeba było mieć w sobie miłości do kobiety, by ryzykując całą swoją karierę oddać w marmurze hołd jej pięknu? Jak bardzo trzeba było zaufać ukochanemu mężczyźnie, by poważyć się na zapozowanie mu do tak zuchwałej rzeźby? Które z nich zaryzykowało więcej? Połowa XIX wieku, Berlin.Sztuka i miłość.Rzeźba, która stała się legendą.
Obudziłam się pod białym prześcieradłem w szpitalnym prosektorium. Wiedziałam, że urodziłam żywe dziecko i znałam dokładną godzinę swojej śmierci.
Według ankiet przeprowadzonych w ciągu ostatnich 40 lat, do Doświadczenia Śmierci Klinicznej, near death expierience, (NDE) przyznaje się od 4,2 do 5% społeczeństwa.
Czy to możliwe, aby kilka tysięcy przebadanych ludzi, w różnym wieku, na przestrzeni kilkudziesięciu lat, z pięciu kontynentów, o różnych wierzeniach i światopoglądach, miało tę samą halucynację albo byli ze sobą w spisku?
Badania dra Pima van Lommela przeprowadzone w latach 1988-1992 opublikowane
w prestiżowym piśmie medycznym „The Lancet”, objęły 344 pacjentów z grupy 509, które przeżyły reanimację po zawale serca. Na świecie istniały jeszcze trzy programy badawcze nad Doświadczeniem Śmierci Klinicznej: jeden w USA i dwa w Wielkiej Brytanii, objęły one 562 pacjentów. Wszystkie dały podobne wyniki, ale żaden nadal naukowo nie wytłumaczył zadziwiającego zjawiska.
Bo najważniejszy wniosek z tych programów badawczych jest taki, że Doświadczenia Śmierci Klinicznej, pochodzą z chwili, gdy funkcje mózgowe są całkowicie zatrzymane. Pacjenci pamiętali dokładnie treść rozmów lekarzy i podejmowane czynności w czasie, kiedy ich elektroencefalogram (EEG) był płaski. Żadne halucynacje nie mogłyby być zapamiętane, gdyż kora mózgowa w tym momencie była nieaktywna.
Będąc z „drugiej strony”, widziałem moment, kiedy lekarz wyszedł z sali i zakomunikował moim bliskim, że umarłem i teraz trwa tylko procedura odłączania. Słyszałem, jak rodzina rozmawia o moim pogrzebie. Żona mówiła, żeby pochować mnie w ślubnym garniturze.
Podczas swojego teologicznego śledztwa korzystałem z najbardziej znanych relacji pacjentów po NDE. Pod lupę wziąłem takie światowe bestsellery jak Trafiona przez piorun Glorii Polo, Niebo istnieje naprawdę Coltona Burbo, Dowód Ebena Alexandra, Przejście Piotra Kalinowskiego, Byłem w niebie Richarda Sigmunda oraz wielu innych. Korzystałem także z badań autorstwa Raymonda Moody’ego (Życie po życiu), Pima van Lommela (Wieczna świadomość) oraz opracowań Antoniego Socciego (Ci, którzy wrócili z zaświatów) oraz Johna Burkego (Zobaczyć niebo).
Osobiście spotkałem się także z pacjentami, przeprowadziłem wywiady oraz zebrałem dokumentację medyczną. Czy świadkowie życia po śmierci mówią prawdę?
Ks. Wiktora Szponar urodził się w 1991 roku w Sosnowcu, obecnie jest wikariuszem w parafii św. brata Alberta w Gdańsku. Przed wstąpieniem do seminarium był reporterem
w TVP Gdańsk, wcześniej współpracował ze Studencką Agencją Radiową na Politechnice Gdańskiej. Studiował na Uniwersytecie Gdańskim administrację i dziennikarstwo, które przerwał, żeby zostać księdzem. Jako kleryk IV roku był redaktorem prowadzącym książkę „Księża bez cenzury. Rozmowy pod koloratką”, która okazała się bestsellerem. Interesuje się teologią moralną, jest miłośnikiem liturgii i Pisma Świętego.
"Reporterskie śledztwo w sprawie duchowego serca Polski.
Czy modlitwa przed obliczem Jasnogórskiej Matki Bożej ma rzeczywiście wyjątkową moc? Czy to właśnie przed tym obrazem zapadały najważniejsze decyzje dla historii Polski?
Od ponad 600 lat na Jasną Górę przybywają pielgrzymi po pomoc, nadzieję i otuchę. W trudnych momentach przed obrazem klękali królowie i dowódcy.
Jasna Góra - maryjna twierdza, strażniczka polskiej niepodległości, której nie pokonał ani potop szwedzki, ani niemiecka eskadra bombowców, ani nienawiść rosyjskich namiestników.
Książka jest efektem wnikliwych badań nad nigdy nieopublikowanymi jasnogórskimi dokumentami oraz rozmów ze Strażnikiem Cudów - kustoszem Głównego Archiwum Zakonu na Jasnej Górze – Ojcem Melchiorem Królikiem OSPE. Od ponad 40 lat spisuje on świadectwa ludzi, którzy doznali cudów bądź doświadczyli łask za przyczyną Jasnogórskiej Matki Bożej. Książka zawiera również osobiste, nieoczekiwane przeżycia autorki wynikające ze spotkań z częstochowską Madonną.
Anita Czupryn w 300-lecie koronacji Cudownego Obrazu postanowiła odwiedzić Jasnogórskie Sanktuarium i sprawdzić, w czym tkwi sekret tego wyjątkowego dla Polaków miejsca.
ANITA CZUPRYN – publicystka „Polski The Times”, autorka artykułów o tematyce społecznej, wywiadów z politykami oraz osobistościami ze świata nauki i kultury. W 2010 roku nominowana do prestiżowej Nagrody Mediów Niptel. W 2013 roku była korespondentką „Polski The Times” w Afganistanie. Laureatka konkursu literackiego „Kobieta na zakręcie” organizowanego przez „Świat Literacki”. Współautorka i autorka książek z dziedziny literatury faktu. Matka trójki dorosłych już dzieci.
Jackson Katz - amerykański dziłacz społeczny, socjolog, feminista, krytyk kultury, zajmuje się w "Paradoksie macho" problemem przemocy wobec kobiet. Jak pisze w przedmowie: Głównym założeniem tej książki jest teza, że długotrwała amerykańska tragedia przemocy seksualnej - w tym gwałty, maltretowanie, napastowanie seksualne i seksualne wykorzystywanie kobiet i dziewcząt - zapewne więcej mówi i mężczyznach niż o kobietach. W końcu to głównie mężczyźni maltretują i gwałcą. To mężczyźni płacą prostytutkom (i zabijają je w grach wideo), chodzą do lokali ze striptizem, wypożyczają seksualnie poniżającą pornografię oraz piszą i wykonują mizoginistyczną muzykę.Kiedy omawia się rolę mężczyzn w przemocy wobec płci - w artykułach gazetowych, w sensacyjnych doniesieniach telewizyjnych i w codziennych rozmowach - zwykle skupiamy się na mężczyznach jako potencjalnych sprawcach. Dzisiaj nie musimy sięgać daleko, aby znaleźć dowody bólu i cierpienia, jakich ci mężczyźni są powodem. Ale trudno znaleźć jakąś dogłębną dyskusję dotyczącą kultury, która tworzy takich mężczyzn. Jest prawie tak, jakby ci sprawcy byli przybyszami z kosmosu, którzy wylądowali na naszej planecie. Jeszcze rzadziej można usłyszeć głębokie dyskusje o tym, jak nasza kultura definiuje "męskość" i jak tę definicję można połączyć z niekończącym się łańcuchem historii o mężach zabijających żony albo o grupach młodych mężczyzn gwałcących dziewczyny (i często nagrywających to na wideo), o których się regularnie dowiadujemy. Ta feministyczna książka skierowana jest do... facetów, tych porządnych facetów, którzy jednak nie widzą wokół siebie przemocy wobec kobiet stosowanej przez innych mężczyzn. To apel do nich o wspieranie kobiet, o to by na przemoc wobec kobiet nie być obojętnym.
Stoi przed nami jedno z największych wyzwań XXI wieku – komunikacja między rodzicami, a dorastającymi dziećmi, która nie jest dzisiaj zwykłym konfliktem pokoleń. Psychologowie biją na alarm z powodu słabej kondycji psychicznej tzw. Zetek, socjologowie mówią o ich wycofywaniu się ze społeczeństwa, pracodawcy nie mogą się z nimi porozumieć.
Co możemy w tej sytuacji zrobić? Na pewno możemy wysłuchać młodych ludzi bez oceniania. Na pewno możemy rozmawiać i starać się zrozumieć, zamiast od razu krytykować.
Właśnie dlatego powstała ta książka, żeby pokazać, że jest to możliwe. Przedstawicielki Fundacji Zmiana Dla Jutra, przez kilka miesięcy spotykały się i rozmawiały z młodymi osobami, uczniami i studentami z Poznania. Nagranego i spisanego materiału zebrały tak dużo, że w końcu zadecydowały o konieczności podzielenia się swoją pracą z innymi. Całość opracowała Joanna Malinowska – dziennikarka, pisarka, autorka filmów popularnonaukowych oraz prezeska Fundacji Zmiana Dla Jutra.
Poddajcie się buntowniczej mocy tekstów zebranych w tej książce – każdy z nich będziecie smakować niczym mistrzowskie danie, które zachwyca geniuszem prostoty i wyrafinowania. Bravo, uważny i wrażliwy na sprawy społeczne, widzi w jedzeniu klucz do zrozumienia sensu istnienia człowieka, obnaża absurdy decyzji polityków i powierzchownych mód – efektownych, lecz pustych w środku niczym beza. Autor nazywa siebie skromnie filozofem widelca i zwraca naszą uwagę na trafne włoskie powiedzenie: tutto fa brodo – ze wszystkiego jest rosół. Bo w życiu, jak i w gotowaniu każdy szczegół jest ważny. Erudyta i błyskotliwy obserwator codzienności prowadzi nas czytających po fascynujących ścieżkach kultury kulinarnej – zjawiska, którego istnienie wciąż kwestionuje się w kraju nad Wisłą. „Półki z książkami to siedlisko sił nieczystych” – pisze przewrotnie Paweł Bravo. Niech jak najwięcej półek zapełnia się takimi książkami jak ta.
Daria Pawlewska
Redaktorka naczelna magazynu KUKBUK
Kraków w twierdzy czy twierdza w Krakowie? Nowa książka wybitnego historykaZ fortu Kościuszko nadaje popularna rozgłośnia radiowa, w forcie Kleparz publiczność bawi się na koncertach, w Skale mieści się obserwatorium astronomiczne, a w forcie Krzesławice - dom kultury. Jednak większość z około stu obiektów składających się na dawną Twierdzę Kraków budzi przede wszystkim zainteresowanie miłośników historii wojskowości, a szkoda, bo jest to fenomen na skalę europejską.Twierdza powstała w drugiej połowie XIX wieku na rozkaz cesarza Franciszka Józefa.W swojej najnowszej książce Andrzej Chwalba pasjonująco opisuje otoczony wieńcem habsburskich murów Kraków na tle innych europejskich miast warownych (Antwerpii, Breslau czy Wilna), podkreślając jednocześnie jego wyjątkowy charakter - ze względu na bogate kulturowe i historyczne dziedzictwo dawnej stolicy.Czy faktycznie miasto pozostawało w cieniu twierdzy, czy było wręcz przeciwnie? Czy możliwe było bezkonfliktowe wpasowanie jej militarnego charakteru - z dobrodziejstwem inwentarza: znaczną liczbą żołnierzy i ich obyczajami, rozrywkami wyższych i niższych lotów - w krakowską tkankę kulturową? Czy krakowianie potrafili odkryć korzyści z symbiozy z twierdzą, czy też stale była drzazgą w ich oku?
Książka Adama Granville'a opowiadająca o jednym z najważniejszych turniejów tenisowych na świecie, która bardzo wnikliwie, ale w sposób niezwykle przystępny i pełny humoru opowiada o wszystkim, co chcielibyśmy wiedzieć odnośnie tego wielkiego sportowego wydarzenia: przybliża jego bogatą historię, mówi gdzie kupić bilet, wyjaśnia zasady gry, a nawet podpowiada, jak się na Wimbledon ubrać. Merytoryczna treść ubarwiona została zabawnymi anegdotami i dygresjami ze strony autora, które sprawiają, że mamy do czynienia nie tylko z książką dla zorientowanych w temacie miłośników tenisa, ale po prostu z wciągającą lekturą.
Na piąty tom „Dzieł zebranych” Feliksa Konecznego składają się prace opublikowane przez krakowskiego historyka w latach 1903-1905.
Znajdziemy wśród nich książkę „Dzieje Polski za Jagiellonów”, w której w sposób przystępny przedstawił losy Polski w czasach panowania litewskiej dynastii. Warto zwrócić szczególną uwagę na broszurę „Geografia historyczna”.
Koneczny syntetycznie przedstawił w niej historię ziem Polski i Wielkiego Księstwa Litewskiego, usiłując tym samym pobudzić rodaków do szerszego spojrzenia na sprawy polskie. Tom zawiera również ostatnie recenzje sztuk teatralnych wystawianych na deskach krakowskiego teatru, a także „Nowiny z historiografii polskiej”, gdzie prezentował swój punkt widzenia na rezultaty ówczesnych badań historycznych.
W roku 1905 Feliks Koneczny został redaktorem naczelnym „Świata Słowiańskiego”.
Miesięcznik miał na celu propagowanie idei słowiańskiej wśród Polaków oraz nawiązywanie stosunków kulturalnych z elitami pobratymczych narodów. W niniejszym tomie można odnaleźć artykuły Konecznego z pierwszego rocznika tego czasopisma.
Deane uprawia poezję kontemplacyjną, głęboko osadzoną w chrześcijańskiej duchowości, czerpiącą z przebogatej anglosaskiej tradycji poezji religijnej (George Herbert, John Clare, Andrew Marvell, G. M. Hopkins, R.S. Thomas). To także poeta krajobrazu, piewca mistycznej więzi z naturą i uwrażliwienia na świat pozaludzki, odczuwający żywe powinowactwo z uniwersum duchów i żywiołów, światem zwierzęcym i roślinnym.Swoje poetyckie pejzaże Deane osadza w scenerii rodzinnej wyspy Achill - ta uderzająca surowym, dzikim pięknem zachodnia rubież Europy staje się w Deane'owskim imaginarium swoistym axis mundi. W swoich wyspiarskich wierszach poeta zaprasza nas, byśmy cofnęli się do epoki "poranka świata", wyciszyli ducha, uczyli się współodpowiedzialności za świat i czułego nań spojrzenia.John F. Deane (ur. 1943), irlandzki poeta, pisarz, tłumacz, eseista i krytyk literacki, założyciel wydawnictwa Dedalus Press (na którego czele stał w latach 1985-2006), organizacji Poetry Ireland - the National Poetry Society oraz pisma "Poetry Ireland Review", członek stowarzyszenia artystycznego Aosdna, uhonorowany francuskim odznaczeniem L'ordre des Arts et des Lettres. W roku 1996 wybrany na sekretarza generalnego European Academy of Poetry. Laureat wielu międzynarodowych nagród literackich. Do jego najważniejszych tomów poetyckich należą: The Instruments of Art (2005), A Little Book of Hours (2008), Eye of the Hare (2011), Snow Falling on Chestnut Hill: New & Selected Poems (2012) i Semibreve (2015). Jest również autorem powieści, opowiadań i trzech tomów esejów.Powyższy opis pochodzi od wydawcy
Książka przedstawia historie najsławniejszych par artystów, odkrywając pasje, wyzwania i miłosne relacje skrywające się za największymi dziełami sztuki na świecie.
Poprzez szeroki przekrój XX-wiecznych par: od Fridy Kahlo i Diego Rivery do Josepha Cornella i Yayoi Kusamy, od Josefa i Anni Albers do Gilberta & George’a, Kate Bryan śledzi początki miłosnych relacji, a czasem też ich dramatyczne rozpady, aby ujawnić, jak wielki może być wpływ miłości na proces twórczy. Opowiadając o długotrwałych współpracach i krótkich namiętnościach, "Sztuka w afekcie" rzuca światło na jedne z największych historii miłosnych XX wieku.
Kate Bryan jest kuratorką sztuki, przewodniczką i pisarką, pracuje także jako dyrektorka działu zbiorów w Soho House & Co. Wyprodukowała i prowadziła liczne programy telewizyjne dla Sky Arts, Sky Arte Italia, BBC Two i BBC Four. Zasiada też w jury corocznych konkursów Sky Arts w kategoriach: Portrait Artist of the Year i Landscape Artist of the Year.
Pandemia. Atak terrorystyczny. Katastrofa naturalna. Globalne załamanie finansowe.Czasem wystarczy jedno wydarzenie, aby odwrócić nasz świat do góry nogami. Czy jesteśmy na to przygotowani? Czy damy radę stawić czoła niespodziewanym problemom: od ogromnego bezrobocia, drastycznego spadku wartości pieniądza, niedoboru żywności po odcięcie dostaw energii lub wody? Na ile pomoże nam w tym rząd, a na ile będziemy musieli liczyć tylko na siebie? Ta książka przygotuje Cię na największe katastrofy. Przybliży też sposoby na to, jak zabezpieczyć się przed ich skutkami.James Rawles, były oficer wywiadu armii Stanów Zjednoczonych i założyciel SurvivalBlog.com, w "Jak przeżyć koniec świata", wyjaśnia wszystko, co musisz wiedzieć, aby chronić siebie i swoją rodzinę w najtrudniejszych sytuacjach. Rawles dzieli się taktykami i technikami przetrwania na własną rękę. Bardzo konkretnie podpowiada ile jedzenia powinniśmy zabezpieczyć w domu, jak filtrować wodę deszczową oraz jak chronić własne pieniądze. Przeczytaj i przygotuj się na Koniec Świata jaki znamy.
Wybór pism o kulturze w dobie kryzysie, wolności, zagrożeniach i szansach mechanizacji, realiach gospodarki socjalistycznej, konfliktach między racjonalizmem a ludzką naturą i tradycją. Ich autor należał do grona najbardziej kontrowersyjnych publicystów polskich XX wieku. Stawiając prowokacyjne pytania i tezy, szedł często na przekór modom intelektualnym i powszechnym opiniom. Tom jego tekstów z okresu PRL ukazuje wiele ówczesnych dylematów, wynikających z natury państwa komunistycznego, ale i zagadnień, które do dyskusji wprowadzał wtedy właśnie Aleksander Bocheński."Pojawienie się kryterium rozumowego musiało wywołać sprzeciw wszystkich tych, co byli stróżami tradycji i nakazów ponadracjonalnych. Siłą rzeczy racjonaliści musieli więc uderzać w bastiony tradycji, w bastiony nakazów tradycyjnych, w pierwszym rzędzie w autorytety religijne i te spośród tradycji społecznych, które uważane były za najbardziej nadrzędne, najmniej nadające się do osłabienia poprzez krytyczną dyskusję. Może w tym starciu leżała przyczyna tego dziwnego zjawiska, iż choć skłonności socjalne człowieka były równie wrodzone w jego aparat, jak skłonności mające na celu li tylko zadowolenie wobec jednostki, to racjonalizm odnosił się tylko do granic tych ostatnich skłonności, uważając je za właściwą, niewymagającą dalszego uzasadnienia ani krytyki postawę działań. Natomiast odrzucał wszelkie skłonności wrodzone wówczas, jeżeli celem ich była ochrona i zadowolenie nie jednostki, a wspólnoty". (Antropologiczna funkcja racjonalizmu)"Racjonalizm [...], jeżeli dąży do zadowolenia pewnych skłonności jednostkowych, to dlatego, że są one najsilniejsze, a nie, że można je racjonalnie uzasadnić. Racjonalizm kończy się tam, gdzie wkracza naczelna w danej chwili skłonność człowieka". (Dygresje o wyższej i niższej kulturze)Aleksander Bocheński (1904-2001), polityk, publicysta, brat Józefa i Adolfa Bocheńskich. W II RP był związany ze środowiskami konserwatywnymi, publikował m.in. na łamach "Buntu Młodych" i "Polityki". Wziął udział w kampanii wrześniowej, był następnie więziony przez NKWD. Po wojnie zasiadał w Sejmie Ustawodawczym (1947-1952), współpracował m.in. z "Dziś i Jutro" oraz "Tygodnikiem Powszechnym".
Miłość to ostatnia rzecz, o której się myśli, gdy padają słowa: obóz koncentracyjny. A jednak setki zachowanych listów, tych oficjalnych i tych przekazywanych gdzieś ukradkiem z narażeniem życia, są najlepszym dowodem na to, że miłość za drutami istniała i była ludziom skazanym na obóz bliższa niż może się wydawać. Pragnęli normalności, która nagle przestała być normą. Pragnęli wolności, bo każdy powinien być równy. Pragnęli wreszcie dzielić się miłością, bo to ludzkie, odruchowe, dające nadzieje. A jej poczucie często było tożsame z wolnością. Sylwia Winnik napisała reportaż na podstawie ponad 200 listów, a także grypsów i przekazów ustnych byłych więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego w Lublinie, potocznie nazywanego Majdankiem. Z korespondencji wyłania się nie tylko ogólny obraz okrucieństwa wojny, lecz także historia konkretnych osób, rodzin. Wśród nich losy: Zofii Kołeckiej-Fugiel, Danuty Brzosko-Mędryk, rodziny Kozerów oraz Leokadii i Kurta Szczudło. Jest też historia chłopca, który w obozie zakochał się w dziewczynie. Nie znamy ich imion ani szczegółów pobytu. Jest jednak pamięć obukiecie chabrów wrzuconym przez okno baraku. Ostatni przejaw zauroczenia. Treści listów dotyczące samego obozu były najczęściej fragmentem prawdy albo jej przeinaczeniem. Oficjalne treścibyły cenzurowane przez SS, a informacje, które uznano za niewłaściwe – wymazywane lub zaciemniane. Więźniowie często szyfrowali słowa w sposób zrozumiały tylko dla odbiorcy. Dziś ich znaczenia można się jedynie domyślać lub szukać prawdopodobieństwa w wydarzeniach historycznych czy relacjach świadków. To proste słowa o głębokim znaczeniu. Pisane w ciszy i strachu, krzyczące w przekazie. To książka o czasach „bezmiłości”, w których miłości wcale nie brakowało. Chociaż często była ona kwestią wyboru.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?