Szeroki wybór książek, multimediów z zakresu szeroko pojętej kultury: architektura, duchowy wymiar twórczości, szlaki kajakowe, współczesne media, przemoc w mediach, polityka. Odnajdziesz tu również książki i podręczniki idealne dla uczniów oraz studentów. Szeroki wybór beslsellerów i nowości.
W tej książce znajdziesz mnóstwo smaczków z historii polskiego stołu. Przeczytasz, co jadali królowie, szlachta i chłopi w różnych okresach burzliwych dziejów Polski. Jak zmieniły kuchnię polską czasy zaborów, jak radzono sobie podczas wojen i okupacji, a jak w okresie PRL-u.To niebanalna podróż do spiżarni, piwnic, kuchni, sklepów spożywczych oraz lokali gastronomicznych minionych lat. Poznaj dawne smaki i dowiedz się, czym były naroki, jak smakują chrapy łosia z figatelami i jak zrobić suropiecki.Autor we wciągający, erudycyjny sposób opisuje historię naszej narodowej kuchni. Mnóstwo anegdot i opowieści z dawnych lat sprawia, że książkę czyta się niczym powieść. Zarazem jest to niezwykła i zaskakująca rozmachem próba całościowego spojrzenia na tę historię i jedna z nielicznych prób jej analizy z perspektywy ekonomiczniej i kulturowej. Andrzej Fiedoruk socjolog i historyk. Rodowity Białostocczanin. Swoje zainteresowanie wszelakimi aspektami kuchni i jedzenia przedstawił w ponad 60 publikacjach. W dorobku ma: powieści, felietony, eseje, a nawet powieść sensacyjną, związane z kulturą kulinarną. Jeden z recenzentów określił go mianem kucharza publicysty, gdyż jego książki, budowane na esencjonalnej historii, dosmaczane są komentarzem, doprawiane anegdotami i dykteryjkami kulinarnymi.
Ta książka jest o ludziach, którzy szukają siebie i czasem błądzą. Jest o państwie, które w niczym nam osobom trans i ich rodzinom nie pomaga, ale za to systemowo nas upokarza. Jest wreszcie o Kościele, który czy tego chcemy, czy nie jest w Polsce instytucją ważną, aspirującą do wyższych celów, celowo jednak lub z bezmyślności poniżającą wiernych ukrytych za skrótem LGBTQ+.[ze wstępu] Stale towarzyszy im lęk, samotność, poczucie zagubienia. Cierpią na depresję, a nierzadko podejmują próby samobójcze. Boli ich brak tolerancji i zrozumienia w społeczeństwie. A pragną tak niewiele: wieść normalne życie. W tej książce poznajemy Wiktorię, Annę, Pawła, Feliksa i innych Społeczność na co dzień ukrytą, ale tym bardziej potrzebującą mocnego, pewnego swoich racji głosu, który powinni usłyszeć wszyscy.Oto zbiór poruszających wywiadów z osobami transpłciowymi, a także ich rodzicami, psycholożką, adwokatką, aktywistką i księdzem, przełamujących tabu i otwierających oczy na potrzeby drugiego człowieka. Piotr Jacoń dziennikarz TVN24. Autor m.in. reportażu o rodzicach osób transpłciowych Wszystko o moim dziecku oraz cyklu rozmów Bez polityki. Pracował w Radiu Plus, Radiu Gdańsk i w Dzienniku Bałtyckim. Mieszka w Gdyni.
O KSIĄŻCE:
"Slow fashion. II wydanie" to rzetelny poradnik ekspercki, który omawia problemy branży odzieżowej i buduje świadomość konsumencką. Kompendium dostarcza cennej wiedzy zarówno klientom marek modowych, jak i osobom związanym z przemysłem odzieżowym, projektantom, studentom kierunków artystycznych, którzy wiążą swoją przyszłość z modą.
FRAGM. REC.:
"Filozofia slow fashion dla pojedynczej osoby oznacza takie korzyści, jak:
- poprawa jakości życia;
- wzmocnienie lokalnych społeczności poprzez wsparcie od biznesu dla edukacji, kultury czy ochrony środowiska;
- zrównoważony rozwój, polegający na odpowiedzialnym korzystaniu z zasobów naturalnych i trosce o środowisko.
Książka Moniki Szymor to przewodnik po świadomym wyborze ubrań i wezwanie dla nas do przyjęcia odpowiedzialności za to, co i ile konsumujemy. Autorka w "Slow fashion…" pokazuje, jak łączyć troskę o siebie z troską o innych i o planetę. Wskazuje, że konsumpcja nie jest kwestią indywidualną, ale elementem społecznej odpowiedzialności biznesu" - Sylwia Chrabałowska, doktorantka SGH, CEO Moc Media, prezeska Fundacji Moc Kobiet
"To merytoryczne, treściwe i profesjonalne wydawnictwo o modzie. Ujawnia problemy, które stoją przed ludzkością w związku z nadmiernym konsumpcjonizmem oraz brakiem świadomości w tym temacie. Ukazuje, jak wygląda prawdziwy świat projektowania i łańcucha dostaw oraz jakie niesie konsekwencje dla otoczenia. Książka przedstawia nie tylko jasne strony mody, ale porusza również tematy trudne, często niewygodne. Autorka jest praktykiem w swojej profesji. Dzięki jej otwartości możemy zrozumieć wiele aspektów związanych z warunkami pracy, poziomem płac czy szacunkiem wobec drugiego człowieka. Monika Szymor w przejrzysty sposób przedstawia zagadnienia jakości oraz polityki nieczystych zagrywek niektórych firm. Przeprowadzona analiza skutków szybkiej mody obrazuje, w jaki sposób możemy mieć realny wpływ na środowisko oraz przyszłość kolejnych pokoleń. Slow fashion stanowi cenne źródło wiedzy dla konsumentów, projektantów, studentów kierunków artystycznych oraz dla osób, które swoje życie zawodowe chcą związać z modą" - Katarzyna Dominiak, wykładowca akademicki w WSBiNoZ w Łodzi, założycielka Bez Alibi Kreowanie Wizerunku
O AUTORCE:
Monika Szymor - łodzianka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych i Uniwersytetu Łódzkiego. Projektantka mody, założycielka marki odzieżowej SheMore. Od wielu lat promuje ideę slow fashion. Publikuje na temat zrównoważonego rozwoju oraz odpowiedzialnych wyborów konsumenckich. Wspiera kobiety w kształtowaniu własnego wizerunku i stylu. Od dziecka zakochana w książkach.
Kalendarz, którego używamy, to w zasadzie kalendarz juliański ? wprowadzony w 45 roku p.n.e. przez Juliusza Cezara. Papież Grzegorz XIII w roku 1582 wniósł do tego kalendarza tylko niewielką poprawkę dotyczącą lat przestępnych, mającą na celu zapobieganie opóźniania się kalendarza w stosunku do roku słonecznego o 1 dzień na 128 lat ? minimalizującą ten błąd do 1 dnia na 3322 lata. Kalendarz juliański, gdy powstał, miał tylko dwie wersje. Pierwszą był kalendarz roku zwykłego, a drugą kalendarz roku przestępnego. Wprowadzenie do kalendarza podziału na tygodnie zwiększyło liczbę jego wersji z dwóch do czternastu, a wprowadzenie ruchomej Wielkanocy doprowadziło do tego, że od roku 325 n.e. posługujemy się kalendarzem, który ma aż 490 wersji ? każdego roku kalendarz przynosi nam inny układ tygodni i świąt, inną liczbę dni roboczych i dni wolnych. Era przemysłowa wymagała uporządkowania panującej w wielu dziedzinach nadmiernej różnorodności. Rozwinęła się nowa dziedzina ? normalizacja ? obejmująca między innymi unifikację, to jest ujednolicenie, czyli sprowadzenie zagadnień do jednej postaci lub do jednej normy. W 1834 roku Marco Mastrofi ni (1763-1845) ? włoski ksiądz, filozof i matematyk, zaproponował zunifikowanie kalendarza i przedstawił propozycję kalendarza stałego. Pół wieku później Francuskie Towarzystwo Astronomiczne zorganizowało specjalny konkurs na propozycję nowego, stałego kalendarza. Do I wojny światowej zgłoszono wiele innych propozycji. Entuzjaści zreformowania kalendarza zdołali doprowadzić do uchwalenia przez Międzynarodowy Kongres Izb Handlowych rezolucji popierającej tę reformę, a rząd Szwajcarii zobowiązał się do podjęcia stosownej akcji dyplomatycznej. W burzliwym wieku XX sprawa reformy kalendarza nie została zapomniana ? odłożono ją na spokojniejsze czasy. Mamy już trzecią dekadę wieku XXI i nic nie zapowiada, że nadejdą kiedyś spokojniejsze czasy. Czas najwyższy poważnie zająć się wprowadzeniem kalendarza stałego ? zunifikowanego kalendarza gregoriańskiego.
The calendar we use today is basically the Julian calendar – introduced in 45 BC by Julius Caesar. In 1582 Pope Gregory XIII made only a minor amendment to this calendar concerning leap years in order to prevent the calendar from lagging behind the solar year by 1 day in every 128 years – minimising this error to 1 day in every 3322 years. When it was first created, there were only two versions of the Julian calendar. Th e first was the ordinary year calendar and the second was
the leap year calendar. Th e division of the calendar into weeks increased the number of versions from two to fourteen, and the introduction of a moveable Easter meant that since 325 AD we have been using a calendar in as many as 490 versions – each year the calendar brings us a different arrangement of weeks and holidays, a different number of working and non-working days.
Th e industrial age created the need for sorting out the excessive diversity prevailing in many areas. A new fi eld was developed – standardisation – which includes, among other things, unification, that is reducing issues to a single form or standard.
In 1834, Marco Mastrofi ni (1763-1845), an Italian priest, philosopher and mathematician, proposed the unification of the calendar and the introduction of a fixed calendar.
Half a century later, the French Astronomical Society organised a special competition to create a new, fixed calendar. A number of other proposals were also put forward before World War One. Enthusiasts of reforming the calendar managed to get the International Congress of Chambers of Commerce to pass a resolution in support of the reform, while the Swiss government pledged to take
appropriate diplomatic action.
In the turbulent 20th century, the issue of calendar reform was not forgotten – just postponed until calmer times. We are now in the third decade of the 21st century and there is nothing to suggest that calmer times are ever to come. It is high time to seriously address the issue of introducing a fixed calendar – theunifi ed Gregorian calendar.
Autorskie tłumaczenie "Dhammapady", jednego z najbardziej znanych tekstów buddyjskich, który uznawany jest za słowa samego Buddy. Zawiera pouczenia o dobrym i szlachetnym życiu. Tekst opatrzony jest komentarzem filologiczno-kulturoznawczym.
******
"Dhammapada, or the Trace of Things"
An original translation of "Dhammapada", one of the most well-known Buddhist texts, believed by the followers to be words of Buddha himself. It contains teachings on good and noble life. The text is supplemented with the translator’s philological and cultural commentary.
Ta publikacja mogłaby nie powstać. Powodów jest kilka. Sporą część wiedzy w tego typu leksykonie jesteśmy w stanie znaleźć w Internecie. Nie ma tu podejścia analitycznego i perspektywy badawczej autora. Jednak rozproszenie wiedzy w sieci, a w niniejszej książce wychodzę poza tę wirtualną przestrzeń, powoduje, że większość biogramów pisarek i pisarzy jest nie do uchwycenia. Ba! Nie wszystkich jesteśmy w stanie połączyć w jakikolwiek sposób ze Szczecinem. Taka jednak była moja intencja, by ich odnaleźć.
Ze wstępu
Partnerami wydania są: Morskie Centrum Nauki oraz Willa Lentza.
"Akcent typowo polski" to obszerny zbiór szkiców poświęconych kulturze polskiej. Profesor Piotr Nowak, ceniony filozof i pisarz opowiada w nich m.in. o Klemensie Janickim, Kochanowskim, Zborowskim, Schillerze, Kościuszce i wojnie 1794 roku, Jeffersonie, Mochnackim i o Powstaniu Listopadowym, o Fredrze, Agatonie Gillerze, Piłsudskim i o powstaniu styczniowym, Kraszewskim i Kronenbergu, tajemnicach Pieczęci Rządu Narodowego i zwierzętach u Szałamowa, o "Świtezi" i ewentualnych zbiorowych samobójcach, o "Anhellim", "Fantazym", "Śnie srebrnym Salomei" i o samym Słowackim, o Norwidzie, Ujejskim, Siemieńskim, o generałowej Zamoyskiej i Zofii Ciechanowskiej, badaczce tłumaczeń "Pana Tadeusza" na języki świata, o Baczyńskim, o Gömörym, o Żółkiewskich (o hetmanie, który zgromił Moskali pod Kłuszynem i o despocie z IBL), o Łomnickim, Łapickim i Holoubku, Konwickim, Mrożku i Włodzimierzu Odojewskim. Napisane ze swadą, zachwycające rozległością tematyki teksty składają się na tom o wyrazistym przesłaniu, którym jest siła kultury narodowej.
Historia instytucji kształtującej polską politykę wschodnią III Rzeczpospolita rodziła się w rewolucyjnym zamęcie, z bagażem przeszłości i z nadziejami na przyszłość. Historia stworzonego przez Marka Karpia Ośrodka Studiów Wschodnich niczym w soczewce skupia wszystkie dobre i złe cechy tworzonego po 1989 r. państwa oraz jego administracji - począwszy od organizacyjnego chaosu i maszyn do pisania, po profesjonalizm, nowoczesne technologie i międzynarodowe kontakty. Było to możliwe dzięki wizji i odrobinie szaleństwa „ostatniego obywatela Wielkiego Księstwa Litewskiego”, jak czasami nazywany był Karp. Bo jego wizja przyszłości Polski miała mocne fundamenty w przeszłości. Karp zebrał wokół siebie niebagatelne grono zapaleńców gotowych służyć państwu. Dla jednych jajogłowi, dla drugich szpiedzy – od ponad 30 lat analitycy OSW obserwują otoczenie Polski, by ostrzec przed niebezpieczeństwem, nim zawiśnie nad naszymi granicami. Robią to w przekonaniu, że wbrew temu, co pisał rosyjski poeta, Rosję można „zmierzyć arszynem”, czyli próbować, bez emocji, zrozumieć politykę Kremla i innych państw na Wschodzie. Od lat też pełnią ważne funkcje państwowe, a ich wiedza oraz doświadczenie cenione są przez kolejne rządy i szanowane za granicą. Książka Andrzeja Brzezieckiego to pełna ciekawych szczegółów, nie pozbawiona dramatyzmu, ale też odrobiny humoru opowieść o jednej z najbardziej niezwykłych i ważnych instytucji w Polsce..
Pakiet zawiera książki: „Łemkowszczyzna po obu stronach Karpat”, „Łemkowszczyzna. Czas wojny i pokoju”, „Łemkowszczyzna nieutracona”.
Łemkowszczyzna – fascynująca i tajemnicza kraina, o której niewielu Polaków słyszało, a przecież leży w Polsce. Stało się tak, bowiem zasłoną milczenia okryły ją władze PRL. Została wyparta ze świadomości, po tym jak w latach 1945–1947 wysiedlono stąd niemal wszystkich Łemków. Nieliczni turyści, którzy tu trafiali, wędrując po Beskidach, ze zdumieniem odkrywali przepiękne cerkwie, kryte słomą chyże i nagrobki z cyrylickimi inskrypcjami. Czasem, jak w Bartnem czy Olchowcu, można było spotkać tamtejszych mieszkańców mówiących innym językiem. Jednak po 1989 r. Łemkowie dali o sobie znać. Założyli własne organizacje, spotykają się na corocznych Watrach. Mają własnych naukowców badających i kodyfikujących ich język. Spontanicznie zakładane zespoły kultywują folklor muzyczny Łemków, a młodzież od kilku lat zdaje maturę po łemkowsku.
STANISŁAW KRYCIŃSKI (ur. w 1954 r.). Z wykształcenia chemik, z zamiłowania – historyk i krajoznawca. Należy do Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich w Warszawie (członek honorowy) i Towarzystwa Karpackiego. Twórca obozów „Nadsanie”, których uczestnicy prowadzili inwentaryzację krajoznawcza wsi Bieszczadów i Pogórza Przemyskiego (1980–1986), a także odnawiali opuszczone cmentarze na terenach południowo-wschodniej Polski (1987–1998). Autor licznych publikacji dotyczących uroków południowo-wschodniego pogranicza.
Zrozumieć świat, który płonie Iran: szesnastoletnia Armita Geravand wsiada do metra w Teheranie bez nakrycia głowy. Pobita przez strażniczki moralności, w krytycznym stanie trafi do szpitala, gdzie po kilku tygodniach umrze. Nigeria: Jibril Gwadabe, przedstawiciel rodowej starszyzny z miasteczka Kuriga, odbiera telefon od handlarzy żywym towarem, którzy uprowadzili około trzystu dzieci z pobliskiej szkoły. Nigeryjskie prawo surowo zakazuje jednak targowania się z porywaczami. Syria: Merhi ar-Ramthan, narkotykowy baron zwany Pablo Escobarem z Lewantu, ginie w jordańskim nalocie. Nie zmienia to faktu, że narkobiznes pozostaje jedyną wciąż żywą gałęzią syryjskiej gospodarki. Życie jednostek i wielkie historyczne procesy to jedna i ta sama opowieść, a nikt nie opowiada jej lepiej niż Wojciech Jagielski. Inna strona świata to wybór najbardziej aktualnych tekstów Wojciecha Jagielskiego z lat 2022–2024, publikowanych na łamach „Tygodnika Powszechnego” i w serwisie Strona świata.
Niniejsza praca jest poświęcona dialektom bucharskim, opisanym przez osiemnastowiecznych podróżników, z czasów schyłku Chanatu Bucharskiego (XVIII–XIX wiek). Państwo to, które istniało przez ponad cztery stulecia, założone przez Uzbeków z centralnym ośrodkiem w Mawarannahrze, w różnych okresach rozciągało się też na inne rejony Azji Środkowej. W pierwszej połowie XVIII wieku graniczyło od północy z chanatem kokandzkim, od wschodu z chanatem badachszańskim, od południa z Balchem (Królestwo Afganistanu), a od zachodu z chanatem Chiwy. Celem pracy jest scharakteryzowanie słownictwa obu dialektów bucharskich (irańskiego i uzbeckiego), utrwalonych w opracowaniach leksykografi cznych od XVIII do początku XX wieku. Przeprowadzona analiza jasno wskazuje na silne ziranizowanie dialektu uzbeckiego, przez co badacze (na przykład Klaproth) mieli wątpliwości, czy faktycznie należy on do rodziny języków tureckich. Również dzisiaj w Bucharze i Samarkandzie występuje zjawisko dwu-, a nawet wielojęzyczności, które nie było uwzględniane przez wszystkich badaczy. Stąd brały się wątpliwości co do tego, jakim językiem posługują się Bucharczycy. Książka zawiera analizę charakterystycznej dla obu dialektów bucharskich leksyki, a także przykłady tych słów w słowniku definicyjnym z ich etymologią i znaczeniami.
Literaturoznawstwo i psychologia dziedziny, które wyłoniły się z pierwotnie wspólnego filozoficznego nurtu refleksji nad człowiekiem, a dziś mają inaczej zdefiniowany przedmiot badań, odrębną metodologię, różne fundamenty teoretyczne. Trudno jednak nie zauważyć wspólnych zainteresowań badawczych w zakresie psychologii twórczości, biografii i psychologii biegu życia, a także samej literatury. Wątki psychologiczne stanowią w niej ważny punkt odniesienia. Psychologia pozwala formułować terminy, metody i języki teoretyczne, za pomocą których można trafnie owe wątki opisywać. Z kolei literaturoznawstwo zapewnia fundamentalne i zarazem uniwersalne zasady pracy z tekstem, zapewniając wypracowane przez lata narzędzia, które chronią to, co w literaturze jest unikatowe.
Świat, jaki znamy, rozsypuje się w drobny mak. Idzie nowe. Co ze sobą przyniesie? Jak to możliwe, że zbitka „Polak katolik” przestała być aktualna, a „pokolenie JP2” jest dzisiaj pokoleniem apostazji? Dlaczego wszyscy Polacy to już nie jest jedna rodzina? Czy współczesna prawica, lewica oraz liberałowie wiedzą, jak zbudować państwo, w którym będziemy umieli ucywilizować napięcia światopoglądowe? A może nikomu nie jest to na rękę? Czy możemy jeszcze zaproponować jakąś nową wspólną opowieść o świecie, której tak bardzo potrzebujemy? Dziennikarz Marcin Makowski wraz z prawnikiem i publicystą prof. Marcinem Matczakiem w dynamicznej i konfrontacyjnej rozmowie starają się odpowiedzieć na te fundamentalne pytania.
Wyobraźmy sobie las, który nie należy do świata geografii. Jest dziurą w wyobraźni, słowem na końcu języka. Szaman prowadzi tam zagubionych, wspólnie idą do lasu po pomoc. Szaman odnajduje pewien gatunek liany, tnie tyle, ile potrzeba, gotuje z niej wywar, pozwala pić. Pasażerowie kładą się na ziemi, dają się ponieść jego mowie. Pojawiają się obrazy, a w nich ukryty przekaz. Coś mówi. Nie wiadomo, skąd mówi, ale mówi do środka, do samego sedna człowieka, do duszy. Wywar nazwano ayahuascą, lianą duszy albo duchów.Ta książka to wciągający, psychodeliczny, erudycyjny zapis osobistej podróży do świata rytuałów i w głąb Amazonii, krainy pociągających i niezgłębionych tajemnic brutalnie przeoranej przez kolonializm. Mateusz Marczewski snuje historię ayahuyaski, jej głębokiego i prawdziwego znaczenia, a rozważania o jaźni i śmierci przeplata z opowieścią o wciąż rozwijającej się turystyce i ludziach Zachodu, którzy traktują wywar nie jako metodę na poszerzenie świadomości, lecz jako egzystencjalne remedium.
Na książkę dedykowaną profesorowi Leszkowi Kolankiewiczowi z okazji Jego siedemdziesiątych urodzin i czterdziestopięciolecia pracy naukowej, złożyły się teksty ofiarowane Jubilatowi przez ponad pięćdziesiąt osób badaczek ibadaczy, twórców i twórczyń teatralnych oraz krytyków i krytyczek. []Autorki i autorzy artykułów zamieszczonych w księdze jubileuszowej należą do kilku generacji ipozostają w różnych relacjach naukowych/twórczych z Leszkiem Kolankiewiczem, są wśród nich zarówno pionierzy wbadaniach, którymi się zajmował, wieloletni współpracownicy ipartnerzy naukowi, jak też Jego wychowankowie oraz uczniowie. Tytuł publikacji wybrany przez jej redaktorów Coś, co jest bardziej mną niż ja w sposób symboliczny odnosi się do jej zawartości, wskazując nie tylko na osiągnięcia naukowe profesora Kolankiewicza, ale także na szeroki wpływ Jego badań na rozwój dyscyplin, które uprawiał kulturoznawstwo, antropologię widowisk, performatykę i naukę o teatrze. []Książka Coś, co jest bardziej mną niż ja jest wspaniałym darem dla obchodzącego jubileusz profesora Leszka Kolankiewicza, darem niezwykłym, w którym spotykają się bliscy mu ludzie, kierunki badań, którymi zainfekował innych, wzbogacane przez Niego dyscypliny imetodologie oraz perspektywy kulturowe.Fragment recenzji wydawniczej prof. Małgorzaty Leyko
Chrześcijaństwo i kultura klasyczna Jaroslava Pelikana to jedna z najważniejszych prac XX-wiecznej historii teologii, pozwalająca nam głębiej poznać i zrozumieć nasze religijne, kulturowe i duchowe korzenie. Doskonale udokumentowana i przemyślana konstrukcyjnie praca jest zwieńczeniem wieloletnich badań i refleksji nad relacją między chrześcijaństwem a kulturą klasyczną. Polemizuje w niej z głośną koncepcją Adolfa Harncacka, który hellenizację chrześcijaństwa opisywał jako zafałszowanie istoty Objawienia. Pelikan, przyglądając się w pierwszym rzędzie myśli Ojców Kapadockich, czyli trzech wybitnych teologów wczesnochrześcijańskich: Bazylego Wielkiego, Grzegorza z Nazjanzu i Grzegorza z Nyssy, omawia ich wkład w rozwój chrześcijańskiej doktryny oraz sposób, w jaki w swoich pismach odnosili się do dziedzictwa klasycznego.
W dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości kluczową umiejętnością staje się nie tylko adaptacja, ale również zdolność do antycypacji i aktywnego kształtowania przyszłości. To właśnie na tym oparliśmy koncepcję niniejszej publikacji. Najefektywniejszym sposobem radzenia sobie z dynamicznymi zmianami w sektorze kultury jest tworzenie własnych scenariuszy prorozwojowych dla instytucji. Publikacja ma na celu zgłębienie tego podejścia oraz dostarczenie narzędzi i wskazówek dla tych, którzy pragną aktywnie kształtować przyszłość swoich instytucji kultury, w wielu jej aspektach. Przygotowując koncepcję merytoryczną publikacji, byliśmy pełni obaw, w jaki sposób mówić o przyszłości, zamykając ją zaledwie w kilku artykułach. Jest przecież tyle wątków, tyle ciekawych tematów, tak wiele różnych perspektyw. Artykuły stanowią zatem pewną opowieść, każdy z nich jest oddzielnym rozdziałem, inną historią do przeczytania. Jednak każdy z nich odnosi się do wyzwania przyszłości, intepretując trendy, pokazując pewne schematy i struktury. Opowieść ta nie jest ani zamknięta, ani ustrukturyzowana jak przyszłość.
Zabytki techniki. Polska z pomysłem Polskę można poznawać na wiele sposobów i poruszać się różnymi szlakami. Tom trzymany w rękach przez Czytelnika jest kontynuacją serii i po odkryciu "Miast i miasteczek", a następnie "Wiosek i sielskich zakątków", czas poznać, jak wspaniałe dziedzictwo techniczne i przemysłowe czeka na nas w każdym regionie. Przeglądając kolejne rozdziały. będziemy mieli okazję przekonać się, z jak fascynującymi obiektami mamy do czynienia, i jak wiele ciekawych historii w sobie skrywają. W każdym zakątku naszego kraju znajdują się świadkowie wiekowej historii techniki i przemysłu: kopalnie węgla, soli, nafty, złota i srebra muzea i skanseny kolejnictwa oraz kolejki wąskotorowe spichlerze, młyny i cukrownie fabryki i manufaktury osiedla robotnicze i miasteczka przemysłowe muzea motoryzacji centra nauki papiernie i latarnie morskie wiadukty, kanały, mosty huty, gazownie, elektrociepłownie huty szkła i wytwórnie porcelany I wiele, wiele więcej! Pasjonujących miejsc jest u nas naprawdę mnóstwo! Warto je systematycznie odkrywać także na własną rękę.
Mała encyklopedia, czyli świat pod lupą młodego badacza W tej książeczce przyjrzymy się polskim symbolom. Po co nam symbole narodowe? Skąd w naszym godle wziął się orzeł biały? Które pieśni pełniły funkcję hymnu Polaków? Gdzie można obejrzeć rękopis Konstytucji 3 maja? Jaka postać stała się symbolem Warszawy? Co trzeba zobaczyć i... zjeść w Krakowie, Poznaniu czy Toruniu? Znajdziesz tu odpowiedzi na te i wiele, wiele innych pytań. Nie zwlekaj i ruszaj w odkrywczą podróż! CZYTAJ, OGLĄDAJ I ZAPAMIĘTUJ
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?