Szeroki wybór książek, multimediów z zakresu szeroko pojętej kultury: architektura, duchowy wymiar twórczości, szlaki kajakowe, współczesne media, przemoc w mediach, polityka. Odnajdziesz tu również książki i podręczniki idealne dla uczniów oraz studentów. Szeroki wybór beslsellerów i nowości.
W tej książce znajdziesz mnóstwo smaczków z historii polskiego stołu. Przeczytasz, co jadali królowie, szlachta i chłopi w różnych okresach burzliwych dziejów Polski. Jak zmieniły kuchnię polską czasy zaborów, jak radzono sobie podczas wojen i okupacji, a jak w okresie PRL-u.To niebanalna podróż do spiżarni, piwnic, kuchni, sklepów spożywczych oraz lokali gastronomicznych minionych lat. Poznaj dawne smaki i dowiedz się, czym były naroki, jak smakują chrapy łosia z figatelami i jak zrobić suropiecki.Autor we wciągający, erudycyjny sposób opisuje historię naszej narodowej kuchni. Mnóstwo anegdot i opowieści z dawnych lat sprawia, że książkę czyta się niczym powieść. Zarazem jest to niezwykła i zaskakująca rozmachem próba całościowego spojrzenia na tę historię i jedna z nielicznych prób jej analizy z perspektywy ekonomiczniej i kulturowej. Andrzej Fiedoruk socjolog i historyk. Rodowity Białostocczanin. Swoje zainteresowanie wszelakimi aspektami kuchni i jedzenia przedstawił w ponad 60 publikacjach. W dorobku ma: powieści, felietony, eseje, a nawet powieść sensacyjną, związane z kulturą kulinarną. Jeden z recenzentów określił go mianem kucharza publicysty, gdyż jego książki, budowane na esencjonalnej historii, dosmaczane są komentarzem, doprawiane anegdotami i dykteryjkami kulinarnymi.
(…) przyglądam się Ołpinom z każdej strony – od przodu i tyłu, ze środka i od zewnątrz, z perspektywy ptaka i żaby, swobodnie przeplatając opowieść o geografii i historii, obcych i swoich, wspomnienia i dyskurs naukowy, mozolnie rekonstruując związki w czasie i przestrzeni między bohaterami tej książki – ołpinianami, oraz między nimi a współczesnością. Przedstawiam fakty, zadaję pytania, stawiam hipotezy, także z gatunku tych odważnych. Kolejni autorzy – Piotr Kołpak i Marta Raczyńska-Kruk – w ramach swoich dyscyplin – historii i antropologii – karnie już trzymają się prawideł swoich warsztatów badawczych, opisując, analizując i wyjaśniając źródło. Wszystko zaś wieńczy edycja źródła przygotowana zgodnie ze wszystkimi zasadami sztuki edytorskiej. (…) W naszej książce kopiemy w głąb dziejów na względnie niewielkim odcinku historii, ale przez to docieramy do nieznanych dokumentów, pokazujemy konteksty i inne sposoby odczytania znanych, a także korygujemy wcale nierzadkie błędy i nietrafne interpretacje naszych poprzedników, zapewne przy okazji popełniając kolejne błędy lub dokonując niewłaściwych interpretacji. Jest więc i pole do pracy dla naszych następców.
Marcin Wojciech Solarz
(…) Przedstawiona praca nie jest kolejną monografią wsi, takich o Ołpinach powstało sporo. Jest rekonstrukcją ołpińskiej kultury w XVI-XIX w.
Prof. dr hab. Zbigniew Libera
Dotychczas edycje i opracowania dotyczące dawnej wsi i chłopstwa stanowiły zasadniczo dwa
odrębne nurty prac badawczych. Recenzowana książka łamie ten schemat, proponując opublikowanie wspólnie edycji akt sądowych i urzędowych wsi Ołpiny wraz z trzema studiami
dotyczącymi dziejów tej wsi, oglądanych przez pryzmat akt sądowych.
Dr hab. Krzysztof Fokt
'Intriguing' – Sunday Times
'A rousing read' – Irish Times
'A bright light of Francophone feminism' – New York Times
Renowned journalist Mona Chollet recasts the witch as a powerful role model: an emblem of strength, free to exist beyond the narrow limits society imposes on women.
Taking three archetypes from historic witch hunts – independent women, women who avoid having children and women who embrace ageing – Chollet examines how women today have the same charges levelled against them. She calls for justice in healthcare, challenging the gender imbalance in science and questioning why female bodies åre still controlled by men.
Rich with popular culture, literary references and media insights, In Defence of Witches is a vital addition to the cultural conversation around women, witches and the misogyny that has shaped the world they live in.
With a foreword by Carmen Maria Machado and translated from French by Sophie R. Lewis.
Pod koniec XIX wieku w samej tylko Warszawie pracowało prawie 40 tysięcy pokojówek, garderobianych i panien do wszystkiego. Młodych imigrantek ze wsi, samotnych w dużym mieście, bezbronnych. Ta książka jest opowieścią o nadużyciach, których na służących dopuszczali się właściwie wszyscy, którzy się z nimi stykali. Od Kościoła, zainteresowanego zbawieniem ich duszy, ale już nie sprawiedliwą karą dla molestujących panów domu, przez panie, które służbę ignorowały, poniżały i zwalniały z byle powodu, aż po emancypantki i socjalistów, którzy chcieli pomóc, ale nie wiedzieli jak. Służące, których życiem w XIX wieku pracodawcy mogli nieomal swobodnie rozporządzać, musiały na abolicję czekać ponad sto lat. Dziś odzyskują nie tylko podmiotowość. Autorka przywraca im prawdziwe imiona, twarze, głos - i godność i pokazuje, jak niewolnictwo kobiet sięgało samego rdzenia ładu społecznego.Magdalena Kicińska - pisarka, redaktorka naczelna "Pisma" Jest to książka o niewyobrażalnym wyzysku i przemocy,nie jest jednak straszliwym, niestrawnym akademickim sucharem, których tony co roku produkuje polska nauka historyczna. Wprost przeciwnie: autorka pisze świetnie, umiejętnie przechodząc pomiędzy twardymi faktami i liczbami oraz anegdotą.Dr hab. Adam Leszczyński, profesor Uniwersytetu SWPS Nareszcie zrozumiałem, dlaczego w wielu polskich firmach panuje zamordyzm i sztywna hierarchia, a nasza polityka polega na wzajemnym upokarzaniu się. Świetna książka!Grzegorz Sroczyński, dziennikarz i publicysta
Oddawana do rąk czytelnika książka, przedstawiająca ważne zjawiska dokonujące się po 1989 roku w dziedzinie sztuk wizualnych w środowisku twórców związanych bezpośrednio z Katowicami oraz w sąsiadujących z tym miastem czołowych ośrodkach województwa śląskiego, powstała jako pomysł w następstwie spotkania Prezesa Zarządu Wydawnictwa Śląsk, dra Tadeusza Siernego, prof. Mariana Kisiela z Marianem Oslislo, pełniącym do 2012 roku funkcję Rektora Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Idea determinująca ostateczny kształt projektu dojrzewała przez kilka lat, aż w końcu pojawiły się okoliczności sprzyjające, by można ją było urzeczywistnić. Wówczas do zespołu planującego merytoryczną treść publikacji zaproszono również specjalizującą się w badaniu dziejów regionalnej sztuki i dizajnu historyczkę sztuki, Irmę Kozinę. W toku burzliwych dyskusji zrodziła się myśl, by teksty odnoszące się do poszczególnych fenomenów lokalnego życia artystycznego napisane zostały zarówno przez historyków i krytyków sztuki, którzy już od dawna zajmują się tematyką górnośląską, jak też przez badaczy z innych środowisk, często należących do młodszego pokolenia, rozwijających swe zainteresowania w zakresie sztuki województwa śląskiego dopiero od ostatnich kilku lat.
Jak to uwypukliła Recenzentka książki, prof. dr hab. Urszula Szuścik z Uniwersytetu Śląskiego, tam, gdzie pojawia się człowiek, którego autor książki ma głównie na uwadze, tam zawsze można na drodze do porządku idealnego odnaleźć:
realne i mityczne przeżycia człowieka,
jego twórczość,
perspektywy uzdalniania się do ponoszenia odpowiedzialności,
wydobywania się spośród sprzeczności,
osiągania satysfakcji,
szukania wspólnego języka z innymi,
autentycznego udamawiania się,
traktowania się wzajemnie z szacunkiem,
liczenia się z różnicami dzielącymi ludzi,
nieprzechodzenia obojętnie wobec przemocy,
przestrzegania poprawności językowej,
wyczulenia się na manipulacje,
uzdalniania się do zarządzania wyborami,
do tolerancji,
do samokontroli.
Kalendarz, którego używamy, to w zasadzie kalendarz juliański ? wprowadzony w 45 roku p.n.e. przez Juliusza Cezara. Papież Grzegorz XIII w roku 1582 wniósł do tego kalendarza tylko niewielką poprawkę dotyczącą lat przestępnych, mającą na celu zapobieganie opóźniania się kalendarza w stosunku do roku słonecznego o 1 dzień na 128 lat ? minimalizującą ten błąd do 1 dnia na 3322 lata. Kalendarz juliański, gdy powstał, miał tylko dwie wersje. Pierwszą był kalendarz roku zwykłego, a drugą kalendarz roku przestępnego. Wprowadzenie do kalendarza podziału na tygodnie zwiększyło liczbę jego wersji z dwóch do czternastu, a wprowadzenie ruchomej Wielkanocy doprowadziło do tego, że od roku 325 n.e. posługujemy się kalendarzem, który ma aż 490 wersji ? każdego roku kalendarz przynosi nam inny układ tygodni i świąt, inną liczbę dni roboczych i dni wolnych. Era przemysłowa wymagała uporządkowania panującej w wielu dziedzinach nadmiernej różnorodności. Rozwinęła się nowa dziedzina ? normalizacja ? obejmująca między innymi unifikację, to jest ujednolicenie, czyli sprowadzenie zagadnień do jednej postaci lub do jednej normy. W 1834 roku Marco Mastrofi ni (1763-1845) ? włoski ksiądz, filozof i matematyk, zaproponował zunifikowanie kalendarza i przedstawił propozycję kalendarza stałego. Pół wieku później Francuskie Towarzystwo Astronomiczne zorganizowało specjalny konkurs na propozycję nowego, stałego kalendarza. Do I wojny światowej zgłoszono wiele innych propozycji. Entuzjaści zreformowania kalendarza zdołali doprowadzić do uchwalenia przez Międzynarodowy Kongres Izb Handlowych rezolucji popierającej tę reformę, a rząd Szwajcarii zobowiązał się do podjęcia stosownej akcji dyplomatycznej. W burzliwym wieku XX sprawa reformy kalendarza nie została zapomniana ? odłożono ją na spokojniejsze czasy. Mamy już trzecią dekadę wieku XXI i nic nie zapowiada, że nadejdą kiedyś spokojniejsze czasy. Czas najwyższy poważnie zająć się wprowadzeniem kalendarza stałego ? zunifikowanego kalendarza gregoriańskiego.
The calendar we use today is basically the Julian calendar – introduced in 45 BC by Julius Caesar. In 1582 Pope Gregory XIII made only a minor amendment to this calendar concerning leap years in order to prevent the calendar from lagging behind the solar year by 1 day in every 128 years – minimising this error to 1 day in every 3322 years. When it was first created, there were only two versions of the Julian calendar. Th e first was the ordinary year calendar and the second was
the leap year calendar. Th e division of the calendar into weeks increased the number of versions from two to fourteen, and the introduction of a moveable Easter meant that since 325 AD we have been using a calendar in as many as 490 versions – each year the calendar brings us a different arrangement of weeks and holidays, a different number of working and non-working days.
Th e industrial age created the need for sorting out the excessive diversity prevailing in many areas. A new fi eld was developed – standardisation – which includes, among other things, unification, that is reducing issues to a single form or standard.
In 1834, Marco Mastrofi ni (1763-1845), an Italian priest, philosopher and mathematician, proposed the unification of the calendar and the introduction of a fixed calendar.
Half a century later, the French Astronomical Society organised a special competition to create a new, fixed calendar. A number of other proposals were also put forward before World War One. Enthusiasts of reforming the calendar managed to get the International Congress of Chambers of Commerce to pass a resolution in support of the reform, while the Swiss government pledged to take
appropriate diplomatic action.
In the turbulent 20th century, the issue of calendar reform was not forgotten – just postponed until calmer times. We are now in the third decade of the 21st century and there is nothing to suggest that calmer times are ever to come. It is high time to seriously address the issue of introducing a fixed calendar – theunifi ed Gregorian calendar.
Publikacja towarzyszy wystawie czasowej upamiętniającej 80. rocznicę likwidacji getta łódzkiego i przedstawia życie codzienne w dzielnicy zamkniętej uchwycone na obrazach przez Józefa Kownera, Izraela Lejzerowicza czy Icchoka Braunera. Dzieła tych twórców zachowały się w zbiorach Żydowskiego Instytutu Historycznego i zaprezentowano je w książce oraz na wystawie. Zanim jednak trafiły do Instytutu, wcześniej zostały ukryte, a po wojnie odnalezione przez ocalałych, którzy pragnęli zachować świadectwa o losie współmieszkańców getta. Publikacja zawiera nigdy wcześniej niepokazywane razem obrazy i rysunki, a także prace o tematyce propagandowej i reprodukcje powstałych w getcie artefaktów. Bogatemu materiałowi ikonograficznemu towarzyszą eseje historyczne poświęcone życiu codziennemu w getcie i twórczości artystów.
Książki ks. Roberta Hugh Bensona mają niebagatelne znaczenie dla współczesnej kultury katolickiej, gdyż poruszana tematyka i przytaczane zagadnienia nie utraciły swej aktualności i są trwałym dziedzictwem myśli katolickiej. Tożsamość wiary i relacje Kościoła do świata, podejmowane z rozmachem i precyzją, wyrażają solidną wiedzę i gorący zapał autora, a u ich podstaw leży umiłowanie Boga i Kościoła oraz czerpanie z doświadczeń trudnego okresu poszukiwania prawdy i nawrócenia do Kościoła katolickiego.Wyznania konwertyty to zapis fascynującej historii nawrócenia autora z anglikanizmu na katolicyzm.
Seria Studia Latynoamerykańskie UJ
Książka jest znakomita w swoim stylu. Jest historią kraju w okresie, którego granice chronologiczne narzucają się. Jest wykładem dobrze zorganizowanym na osi czasu, z dominacją dziejów politycznych, acz uwzględniającym historię gospodarczą oraz historię kultury. Autorka opiera się na ogromnym zapleczu źródeł i opracowań przerobionych w większości poza Polską. Zna kraj swego zainteresowania. Musiała zainwestować w pisanie gigantyczną pracę. Co ważne, napisała książkę, którą dobrze się czyta, wciągającą. Małe sprawy często służą jej jako ciekawe przybliżenie wielkich.
Z recenzji prof. dr hab. Marcina Kuli
Książka jest rzetelnie przygotowanym, systematycznym wykładem dziejów niepodległego Peru pokazującym procesy polityczne, gospodarcze i społeczne zachodzące w ciągu dwustu lat historii państwa oraz ich tło. W opowieść o historii politycznej autorka wplata wiele wątków, faktów, opowieści przybliżających czytelnikom kraj i jego specyfikę i urozmaicających narrację. Imigracja chińska, eksploatacja złóż guano, boom kauczukowy, złożone i zmieniające się relacje między ludnością rdzenną a państwem to tylko niektóre z nich. Bogactwo informacji miejscami wręcz zadziwia.
Z recenzji dr hab. Bogumiły Lisockiej-Jaegermann
Dr hab. Marta Kania – archeolożka, politolożka, latynoamerykanistka. Jest pracownikiem Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Od wielu lat prowadzi badania na terenie Ameryki Łacińskiej, zajmując się zagadnieniami z zakresu etnopolityki, procesów demokratyzacji i krytycznych studiów nad dziedzictwem, zwłaszcza problematyką politycznych i społecznych aspektów dziedzictwa kulturowego ludów tubylczych Hispanoameryki. Obszarem jej szczególnego zainteresowania jest Republika Peru – zarówno trudna historia tego kraju, jak i wyzwania peruwiańskich polityk kulturowych i procesy kształtujące współczesne relacje między państwem i społecznościami tubylczymi zamieszkującymi jego terytorium. Autorka dwóch książek, które ukazały się w serii „Studia Latynoamerykańskie Uniwersytetu Jagiellońskiego”: Prekolumbijski image Peru. Rola archeologii i dziedzictwa inkaskiego w kształtowaniu peruwiańskiej tożsamości narodowej (2010) oraz Machupicchu. Między archeologią i polityką (2013).
Die im Band publizierten 18 Studien greifen die Problematik der Beziehungen zwischen Märchen und Gesellschaft aus diversen kulturellen Perspektiven auf und berücksichtigen ein reiches Spektrum von Forschungsfragen, methodologischen Ansätzen und zu analysierenden Materialien. Denn in den Beiträgen wird nicht nur auf die Frage eingegangen, wie das Märchen mit der sozialen Problematik zurechtkommt, sondern auch darauf, wie das Märchen in der Gesellschaft funktioniert. Untersucht werden Texte aus dem albanischen, amerikanischen, burmanischen, deutschen, georgischen, österreichischen und nicht zuletzt polnischen Kulturkreis. Von daher weist das Buch auf den Reichtum und die Vielschichtigkeit des thematischen Komplexes „Märchen und Gesellschaft“ hin und bietet hoffentlich Impulse und Anregungen zur weiteren Beschäftigung mit ihm.
******
„Bajka i społeczeństwo”
Publikacja stanowi obszerną próbę spojrzenia na wieloaspektową problematykę związków między bajką a społeczeństwem, zaprezentowaną przez badaczy pochodzących z różnych ośrodków badawczych: Gruzji, Niemiec, Szwajcarii i Stanów Zjednoczonych. Autorzy pokazują możliwości zaistnienia problematyki społecznej w bajce oraz funkcjonowania bajki w społeczeństwie. Teksty cechuje zróżnicowany charakter oglądu badawczego, ponieważ odnoszą się one do albańskiego, amerykańskiego, austriackiego, birmańskiego, gruzińskiego, niemieckiego i polskiego kręgu kulturowego. Tom charakteryzuje nie tylko bogactwo tematyczne i metodologiczne, lecz także szerokie spektrum gatunkowe badanych tekstów obejmujące bajki ludowe i literackie, opowiadania i powieści. Książka jest efektem projektu zrealizowanego w Instytucie Germanistyki UW w ramach prac Interdyscyplinarnego Bajkoznawczego Zespołu Badawczego (IBZB). Zainteresuje literaturoznawców, bajkoznawców, kulturoznawców, folklorystów, germanistów, amerykanistów.
******
„Folk and fairy tale and socjety”
This volume contains 18 scholarly papers that analyse the relationships between folk and fairy tales and society using a broad range of cultural perspectives, research questions, methodological approaches, and source materials. The authors explore the treatment of social issues in folk and fairy tales on the one hand, and how these tales function in societies on the other. The analysis includes source texts rooted in Albanian, American, Burmese, German, Georgian, Austrian, and Polish cultural contexts. As such, the book showcases the richness and multi-layered quality of the “folk and fairy tales/society” thematic complex, providing inspiration for further research.
Książka, łącząca elementy rozważań filozoficznych z opisem ważnego zjawiska popkultury, próbuje rozstrzygnąć paradoksy horroru w filmie, literaturze oraz najogólniej w życiu człowieka.
„Zwykle unikamy tego, co wywołuje stres – zauważa autor. – Nie sterczymy dla rozrywki w korkach samochodowych, nie uczestniczymy – jeśli nie musimy – w sekcjach zwłok. Dlaczego więc tak chętnie poddajemy się fikcjom, które nas przerażają?” Gwałtowne emocje, jakie wyzwala horror, są paradoksalnie nieuzasadnione: boimy się zwykle czegoś, co nie istnieje. Co więcej – mamy świadomość, że uczestniczymy w grze fikcji.
Horror – zdaniem Carrolla – jako gatunek literacki i filmowy, a także rodzaj estetyki, jest w gruncie rzeczy tworem schematycznym, a skuteczność pewnych jego konwencji i sposobów oddziaływania na ludzkie emocje – wykalkulowana i sprawdzona w praktyce. Dlatego niesamowite bądź krwawe opowieści, choć wywołują strach i poczucie dyskomfortu, przez wieki nie tracą na popularności.
Książka stanowi kontynuację wcześniejszych badań autora nad hiszpańską piłką nożną w kontekstach historyczno-kulturowych i polityczno-medialnych. W odróżnieniu od dwóch poprzednich części, które dotyczyły męskiej piłki nożnej, niniejsza w całości poświęcona jest kobiecej piłce nożnej, ściślej historii jej zerwania z patriarchalnym paradygmatem, silnie zakorzenionym w hiszpańskim społeczeństwie. Analizując piłkę nożną kobiet na tle historycznego rozwoju Hiszpanii oraz przemian w rozumieniu kryterium płci w ramach dyskursu władzy, autor ukazuje trudną drogę, jaką piłkarki, sędzie, trenerki, dziennikarki i komentatorki przebyły ze sfery prywatnej (domowej), w której zamknął je męski dyskurs władzy w XX wieku, do sfery publicznej, w której w XXI wieku zyskały taką pozycję, że stały się zdolne do wytworzenia kontrnarracji względem dominującego dyskursu.
Legenda duetu krytyków filmowych Zygmunta Kałużyńskiego i Tomasza Raczka, którzy w telewizyjnym cyklu „Perły z lamusa” przez ponad dziesięć lat prezentowali historię kina jako fantastyczną przygodę i zarazem rozwibrowane lustro współczesnego świata, trwa do dzisiaj i nic nie wskazuje, by siła tej pamięci miała słabnąć. Ta książka nie powstałaby, gdyby nie prośby widzów, by opowiedzieć o fenomenie duetu i o tajemnicy jego sukcesu. Stała się ona też okazją do przypomnienia oryginalności dialogów które prowadzili Kałużyński i Raczek, a także przybliżenia historii ich rozwijającej się na przestrzeni ostatniego ćwierćwiecza XX wieku współpracy. Czytelnik znajdzie tu barwne opowieści o najbardziej kochanych filmach z przeszłości. Nie zawsze tych najbardziej utytułowanych, nie tych najwyżej ocenianych przez filmoznawców, ale właśnie tych najbardziej kochanych przez widzów. Kalejdoskop anegdot filmowych łączy się tu z nie mniej sensacyjnymi, czasem zabawnymi perypetiami autorów „Pereł z lamusa”, które przeżywali podczas tworzenia ich telewizyjnego cyklu. Dzięki tej historii wielu miłośników filmów, którzy lubią o nich dyskutować, ma szansę przekonać się, że spór nie musi być kłótnią, a inne zdanie powodem wykluczenia. Że nawet w dzisiejszym zerojedynkowym świecie jest miejsce dla ludzi, którzy potrafią się różnić w sposób, który ich zbliża, a nie oddala. Ta książka jest o przyjaźni. Pierwsze „Perły z lamusa” zostały wyemitowane w 1989 roku. Dla mnie oraz dla moich licealnych koleżanek i kolegów stały się wydarzeniem. Tomasz Raczek i Zygmunt Kałużyński udowodnili nam, że dawne filmy to nie zakurzone ramoty. Skąd! Te filmy żyją! Nadal wywołują emocje i potrafią zachwycać. Wciąż uświadamiają nam, czym jest otaczający nas świat, i pomagają go nam zrozumieć. Dzięki „Perłom z lamusa” dotarło do mnie, że film nie ma daty przydatności do oglądania. Za to już zawsze będę wdzięczny Tomkowi i Zygmuntowi. Marcin Szczygielski
Pewnego razu mój przyjaciel Gary Snyder powiedział, że nie sposób ratować świata, jeśli się nie zrozumie, że nie potrzebuje on zbawienia. Hindusi twierdzą, że zmierzamy do końca Kali Jugi – epoki destrukcji, która powtarza się co cztery miliony lat. Jeśli mają rację, znaczy to, że katastrofa ekologiczna, z którą się mierzymy, to zwyczajna okresowa
śmierć naszego światowego systemu. Z tej perspektywy nie ma w tym nic tragicznego. Tak po prostu się dzieje. I można się z tym pogodzić jak ze śmiercią każdej jednostki. Powiecie, że taki pogląd uczyni nas chłodnymi i obojętnymi, ale to nieprawda. Jeśli wiecie, z czym się mierzycie, i nie walczycie z tym, to się tego nie obawiacie, a jeśli nie kierujecie się strachem, możecie łatwiej poradzić sobie z tą sytuacją. Troska o planetę i życie na niej, dbanie o jej przetrwanie to nie szalony obowiązek. To czysta przyjemność”.
Tak po prostu to pochwała fikuśności życia. Watts opisuje jego kręte ścieżki i namawia nas do tego, byśmy docenili jego niesamowitość i nieprzewidywalność. Rozprawia się z dogmatami, które próbują narzucić sztywne ramy temu, co z natury płynne i wieloznaczne. Postuluje prawdziwy materializm, który nie ma nic wspólnego z kultem abstrakcyjnych pieniędzy, a jest zachwytem nad namacalnością, zmysłowością naszego istnienia. Istnienia będącego wartością samą w sobie.
"Coolness" - on the one hand today a fashion word devoid of content, on the other a self-confidently lived, late-modern individual attitude and behavioral strategy with rebellious roots against a twisted and unjust world.
But what does the word "cool" actually mean and what does it mean "to be cool"? How does "coolness" become tangible? What makes coolness so appealing? Where do the terms come from? How has the matter evolved?
Which facets do we encounter when we take a closer look?
Michael Köckritz gets to the bottom of these questions with a holistic view, researches and collages history and stories, talks to interdisciplinary experts about backgrounds and developments, characteristics and criteria, identifies with you the icons and personalities that so strikingly shape our modern image of coolness. The result is an entertainingly stimulating as well as creative journey of discovery approaching the facets of a timelessly fascinating phenomenon of longing.
This reflected, precise look at the concepts of cool and coolness becomes an impressive plea for coolness as a timelessly modern, emotional experience and self-confident "attitude" that lives attractively from a refusal of bourgeois norms and not fitting in, and at the same time fascinates with a distinctly aesthetic dimension.
W dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości kluczową umiejętnością staje się nie tylko adaptacja, ale również zdolność do antycypacji i aktywnego kształtowania przyszłości. To właśnie na tym oparliśmy koncepcję niniejszej publikacji. Najefektywniejszym sposobem radzenia sobie z dynamicznymi zmianami w sektorze kultury jest tworzenie własnych scenariuszy prorozwojowych dla instytucji. Publikacja ma na celu zgłębienie tego podejścia oraz dostarczenie narzędzi i wskazówek dla tych, którzy pragną aktywnie kształtować przyszłość swoich instytucji kultury, w wielu jej aspektach. Przygotowując koncepcję merytoryczną publikacji, byliśmy pełni obaw, w jaki sposób mówić o przyszłości, zamykając ją zaledwie w kilku artykułach. Jest przecież tyle wątków, tyle ciekawych tematów, tak wiele różnych perspektyw. Artykuły stanowią zatem pewną opowieść, każdy z nich jest oddzielnym rozdziałem, inną historią do przeczytania. Jednak każdy z nich odnosi się do wyzwania przyszłości, intepretując trendy, pokazując pewne schematy i struktury. Opowieść ta nie jest ani zamknięta, ani ustrukturyzowana jak przyszłość.
Niniejsza publikacja powstała w ramach realizacji projektu EMPA-7HY: Let's Empower, Participate and Teach Each Other to Hype Empathy. Challenging Discourse about Islam and Muslims in Poland. Jest ona podsumowaniem prac badawczo-analitycznych wykonywanych przez zespół Instytutu Dyskursu i Dialogu w latach 2022–2023, czyli w trakcie realizacji projektu. Celem ww. prac było dokonanie szczegółowego monitoringu przekazów medialnych na temat islamu, muzułmanów i osób pochodzenia arabskiego, ze szczególnym uwzględnieniem przejawów islamofobii. Wolontariusze i koordynatorzy zaangażowani w prace dokonywali kilkuetapowych działań mających na celu dogłębne zbadanie ww. zjawisk. Podczas wyszukiwania materiałów poddawanych analizie korzystano z programów 246 wyszukujących treści w sposób zautomatyzowany, zwracając uwagę na siłę oddziaływania treści (tzw. influence score). Każdy materiał był analizowany według ujednoliconego kwestionariusza analizy. Publikacja obejmuje analizę przekazów medialnych opublikowanych w roku 2022 w języku polskim w mediach tradycyjnych oraz internetowych.
Do rąk Państwa trafia książka wyjątkowa. To SZTUKI TEATRALNE. SCENARIUSZE. ŁATWE DO ODCZYTANIA autorstwa A. K. Sar. Scenariusze i teksty sztuk teatralnych od dawna są składnikami edukacji i badań. Sztuki teatralne z nich tworzone mają wiele zastosowań. Oprócz wystawiania ich na deskach teatrów, można ich użyć podczas wstępnych przesłuchań adeptów na aktorów do wykonania określonych w scenariuszu zadań. Tworzone z nich skrypty są również ważne w badaniach naukowych. Można je analizować i traktować jako materiał naukowy, akademicki na lekcjach ze studentami wydziałów aktorskich. Napisanie dobrych scenariuszy nie jest sprawą łatwą. W pierwszej kolejności należy rozważyć ich tematykę. Pochylić się nad ich formą. Czy mają to być klasyczne sztuki teatralne, łatwe do interpretacji, czy też ich wykonanie ma być trudne, niemal ryzykowne. Czy ich wystawienie na scenie wymaga rekwizytów, kostiumów, czy też budowania specjalnej monumentalnej scenografii. Treść scenariuszy A. K. Sar przedstawionych w tej książce broni się sama. Wydaje się, że autorka z tym niezwykle trudnym tematem poradziła sobie znakomicie. Tematyka scenariuszy, którymi dzieli się autorka, w przyszłości ma szansę stać się klasyką tego typu literatury. Utwory te skłaniają do refleksji na tematy bliskie każdemu człowiekowi od lat młodzieńczych do późnej starości. Prowokują również do zastanowienia się nad tym, co nowe, nie do końca poznane i akceptowane, dlatego powinny zainteresować osoby zajmujące się wystawianiem w sztuk teatralnych. Autorka ma też nadzieję, że Czytelnicy interesujący się poezją, szeroko pojętą literaturą, teatrem czy filmem także sięgną po jej dzieło. Zapraszam do lektury! O autorce: A. K. Sar - ur. 1979 r. w Łodzi, poświęciła swoje życie zarządzaniu oraz budowie unikalnych środowisk pracy. Terapeuta uzależnień, autorka pełnych refleksji pozycji, jak "KORPOFACE", "MOMENT" czy "AXIOMA". Poetka Wydawnictwa ASTRUM, gdzie zadebiutowała tomikiem poezji oraz swoimi pierwszymi haiku. A. K. Sar dzisiaj, to spełniona mama, córka, siostra i przyjaciółka otaczająca się przyrodą, książkami i rękodziełem. Nadal uwielbia pisać i regularnie wydaje swoją twórczość, wierząc, że ktoś gdzieś czeka, by właśnie to przeczytać.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?