Wprowadzenie do logiki dla prawników to, cieszący się już od kilkunastu lat zainteresowaniem i przychylnością studentów, podręcznik akademicki. Wyróżnia go prostota języka, klarowność wywodu oraz liczne przykłady odnoszące się zarówno do praktyki stosowania prawa, jak i sytuacji, których Czytelnik niebędący jeszcze zawodowym prawnikiem może doświadczać w życiu codziennym.
W książce przedstawiono najważniejsze zagadnienia z zakresu semiotyki logicznej, klasycznej logiki formalnej oraz ogólnej metodologii nauk z podkreśleniem elementów szczególnie przydatnych w pracy myślowej prawnika. Omówiono też m.in. kwestie interpretacji tekstów prawnych, wnioskowanie prawnicze, problematykę wypowiedzi modalnych i deontycznych oraz logikę erotetyczną.
Głównymi adresatami podręcznika są studenci prawa i administracji. Będzie on również pomocny studentom innych kierunków społecznych, a także humanistycznych, mających w programie studiów przedmioty logika lub ogólna metodologia nauk.
Uzdrawiająca mądrości Afryki pokazuje, że życie rdzennych ludzi, żyjących w tradycyjnych kulturach, opiera się na paradygmacie intymnego związku ze światem natury, który otacza nas, lecz także jest w nas. Ta przełomowa książka jest wybitnym, rozległym studium roli, jaką rytuał pełni w życiu Afrykanów oraz roli, jaką może pełnić w życiu ludzi Zachodu poszukujących sensu i wspólnoty.
„Wydawcy naukowi książki z sukcesem podjęli się zadania odczytania i opracowania tekstów, które nie były dotąd znane nauce historycznej ani dyskutowane. Ojciec Jacek Woroniecki podejmował, podczas swej pracy badawczej i dydaktycznej, szereg kluczowych dla kultury chrześcijańskiej kwestii filozoficznych, teologicznych i społecznych.
Owoce tej pracy warto badać i promować. W skład recenzowanej książki wchodzi opracowanie na temat istoty filozofii (podzielonej na pięć kwestii), studium nad tomizmem w Polsce, obszerne rozważania nad istotą i znaczeniem konserwatyzmu, omówienie poświęcone nacjonalizmowi w jego różnych formach, a także refleksje nad nauczaniem
religii w szkole, nad pracą człowieka oraz krótka uwaga nad poglądami Henryka Sienkiewicza. W pismach dominikańskiego profesora widzimy precyzję, jasność, tomistyczne rozróżnianie kluczowych kwestii i ich ocenę w świetle historii, istoty, ich znaczenia i oddziaływania. Mimo trudności, wynikających z języka, oddalonego od
współczesnej polszczyzny o wiele dziesięcioleci badacz, filozof, historyk, jak również katolik zatroskany o formację religijną, znajdą w niej sporo cennych, wręcz proroczych, uwag, wniosków i przemyśleń.”
Z recenzji wydawniczej
prof. dra hab. Marcina Karasa (UJ)
Pierwsze wydanie niepublikowanych dotąd tekstów wybitnego polskiego tomisty i pedagoga, o. Jacka Woronieckiego OP (1878-1949).
Po ontologicznej orientacji filozofii klasycznej (starożytnej i średniowiecznej) paradygmat filozofii nowożytnej staje się mentalistyczny, a jednym z podstawowych pojęć filozofii pokantowskiej, jeśli nie podstawowym, organizującym jej myślenie, jest pojęcie świadomości. Niewątpliwie jest też tak w wypadku fenomenologii Edmunda Husserla. Przejście od paradygmatu ontologicznego do mentalistycznego jest związane z utratą naiwnego zaufania do bytu, wynikiem autorefleksji nad tym, co wydawało się dotychczas oczywiste. Po drugiej wojnie światowej takim podstawowym pojęciem organizującym refleksję filozoficzną w jej całokształcie, jej nowym paradygmatem, staje się znowuż pojęcie języka. Wszelka filozofia jest krytyką języka stwierdza L. Wittgenstein (Tractatus logico-philosophicus, 40031). Dobitnie tę nową pozycję języka wskazuje cytat z dzieła E. Tugendhata: Wiodącym pytaniem naszych dociekań jest pytanie, co to znaczy rozumieć zdanie. Pytanie to chcemy rozumieć jako podstawowe pytanie filozoficzne, które ma zająć miejsce tradycyjnego podstawowego pytania o to, czym jest byt, względnie co to znaczy przedstawiać przedmiot. Można też użyć formuły: Jak słowa łączą się ze światem , jako określenia najbardziej doniosłego problemu filozofii. Badanie języka staje się tu rozwiązywaniem zasadniczych problemów filozoficznych, dawaniem podstaw samej filozofii, tak że filozofia staje się jak pisze Karl-Otto Apel prima philosophia współczesności (fragment Wstępu Autora). Celem pracy był całościowy namysł nad problemem: czym jest język filozofii fenomenologicznej. Nie można było próbować odpowiedzieć na to pytanie bez odpowiedzi na pytanie: czym jest język z punktu widzenia fenomenologii. Czy praca była w stanie udzielić odpowiedzi na te pytania Nie do końca. Husserl sam nie odpowiedział w sposób wyraźny na interesujące nas kwestie. Czasami więc praca miała postać współmedytacji, była próbą dopowiedzenia tego, czego on sam nie powiedział chciała wyzwolić cały potencjał argumentacyjny jego projektu fenomenologii, projektu fenomenologii rozumianej jako transcendentalna i genetyczna. Uwikłanie tej myśli w kartezjański program, możliwość wielu odmiennych interpretacji dyskutowanych problemów nie pozwala jednak na bardziej zdecydowane, bardziej jednoznaczne odpowiedzi na poruszane kwestie, odpowiedzi mające pokrycie w samych tekstach ojca fenomenologii. Sama ilość tekstów Husserla jest już problemem. Jest ona tak imponująca, że jak pisze Dan Zahavi wydaje się mało prawdopodobne, aby znalazła się choć jedna osoba, która przeczytała wszystko, co napisał. Fakt ten czyni niemożliwym dokonanie interpretacji w pełni zadowalającej, zawsze mogą pojawić się teksty ją podważające. Temat języka ma też tę specyfikę, że ponieważ filozofia jest tworem językowym, to wszystko może wiązać się z językiem (fragment Zakończenia).
Czujesz się przeciążony i przytłoczony? Najdrobniejsze problemy potrafią wyprowadzić cię z równowagi? Nie panujesz nad emocjami i jesteś nadmiernie pobudzony? A może tęsknisz za czasami, gdy twoje życie było prostsze? To idealny czas, by zaopiekować się sobą! Z pomocą przyjdzie ci ta książka, wypełniona po brzegi filozofią Wschodu w formie prostych i niekiedy zabawnych buddyjskich opowieści. Znajdziesz tu aż 52 przypowieści na każdy tydzień roku. Staną się one twoją inspiracją do refleksji, pozytywnego myślenia, mindfulness i rozwoju duchowego. Pomogą ci przełamać schematy myślowe, osiągnąć stan spokojnego umysłu i upragnionego relaksu. Daj się oczarować wschodniej mądrości, odkryj prostotę i drogę do szczęścia.
Skarbnica wiedzy o wierzeniach, obyczajach oraz organizacji społecznej i codziennym życiu Słowian Połabskich Mnich Helmold z Bozowa był uczestnikiem niemieckich wypraw chrystianizacyjnych na Połabie i Pomorze Zachodnie. Kronikę Słowian - dzieło swego życia - zaczął spisywać w 1163 roku. Dzięki temu tak precyzyjnie ujmuje obraz XII-wiecznego świata Słowian Zachodnich - obecnie Meklemburgii w Niemczech. Autor przedstawia losy i upadek Obodrytów, Chyżan, Wagrów i Wieletów, a także próbę wymazania z kart historii ich wierzeń. Dzieło to uchroniło od niechybnego zapomnienia cały rozdział historii środkowoeuropejskiej. W późnym średniowieczu, aż po czasy nowożytne stało się również najważniejszym źródłem informacji o kulturze i obyczajach Słowian. Niniejsza edycja została opracowana i opatrzona obszernym wstępem przez cenionego historyka mediewistę, profesora Jerzego Strzelczyka.
Jedno z najsłynniejszych, a zarazem bardzo mało znanych zjawisk religijnych Od początku ubiegłego stulecia przyjęło się mianem szamanizmu nazywać wszelkie doświadczenia religijne, a szamana powszechnie, mylnie utożsamiać z czarownikiem, uzdrowicielem czy znachorem. Andrzej Szyjewski stworzył wyjątkowe opracowanie poświęcone szamanizmowi. W niezwykle barwny i sugestywny sposób przedstawia początki tego zjawiska, jego autentyczne miejsce w życiu religijnym oraz obrzędy z nim związane. Kreśli ponadto obraz kosmologii szamańskiej i omawia renesans tego zjawiska w latach 60. XX w., kiedy przestało być antropologiczną ciekawostką, a stało się wzorcem nowoczesnych praktyk duchowych.
Tom XII "Dzieł zebranych" Feliksa Konecznego obejmuje prace Profesora z lat 1935-1938. Wśród nich można znaleźć książkę "O wielości cywilizacji", jedną z najistotniejszych publikacji krakowskiego uczonego. Zawarł w niej zasadniczy trzon swej nauki o cywilizacji, sformułował także quincunx, czyli zbiór pięciu kategorii ludzkiego istnienia, obejmujący pięć sfer aktywności człowieka: "Na wewnętrzną stronę duchową życia składają się pojęcia Dobra (moralności) i Prawdy, na cielesną zdrowia i dobrobytu; nadto istnieje kategoria Piękna, wspólna ciału i duszy. Nie ma takiego przejawu życia, który by nie pozostawał w jakimś stosunku do którejś z tych kategorii". Koneczny rozwinięciem i uzupełnieniem tez zawartych w książce "O wielości cywilizacji" zajął się w kolejnym swym ważnym dziele - publikacji "Rozwój moralności". Jest to praca dotycząca wpływu etyki na funkcjonowanie religii, kultury i prawa, a także rozmaitych poglądów na zdrowie, dobrobyt, naukę czy sztukę w różnych cywilizacjach. Z rozważań Profesora wyłania się jeden wniosek - to cywilizacja łacińska gwarantuje wszechstronny moralny rozwój człowieka stworzonego na Boży obraz i podobieństwo. Ponadto w XII tomie "Dzieł zebranych" można odnaleźć między innymi pierwszy tom książki "Święci w dziejach narodu polskiego", jak również artykuły "Różne typy cywilizacji" czy "Napór Orientu na Zachód".
Jan Paweł II pozostawił po sobie tysiące zapisanych stron, ale dziś tak naprawdę mało kto je czyta. Wojtyłę upamiętniają raczej liczne pomniki, tablice, szlaki, kościoły, szkoły czy szpitale... Ale czy wyrażają one prawdę o tym, kim naprawdę był?Biografię Wojtyły należy zdjąć z pomnika i przemyśleć na nowo - jako nie pozbawioną dramaturgii historię człowieka, który postawił sobie fundamentalne pytanie o drogę prowadzącą do zbawienia.Z tym wyzwaniem mierzy się książka Jacka Popiela, który nowy portret Jana Pawła II. Zamiast monumentu, ukazuje osobę tworzącą siebie w nieustannym dramatycznym procesie, zapraszając czytelnika do wejścia w labirynt sztuki jaki tworzą dramaty Wojtyły.
Gatunki cyfrowe 2 to historie mówione gatunków i praktyk cyfrowych. Bohaterami i bohaterkami są osoby programujące, projektujące, hakujące, tworzące muzykę, grafikę i literaturę w obszarze mediów cyfrowych. Są to Sebastian „Seban” Igielski, Magdalena „Corny” Krawczyk, Mateusz „Jakim” Szymański, Mateusz „Jokov” Osajda, PikkuMyy, Monika Górska-Olesińska, Bartek „V0yager” Dramczyk, Jan K. Argasiński oraz Natalia Balska. Czytelnik ma okazję poznać zestaw siedmiu praktyk cyfrowej kultury, które skoncentrowane są wokół cracksceny (cracktra), modułów, pixel artu, literatury grywalnej, poezji demosceny, wirtualnej rzeczywistości oraz sztucznych sieci neuronowych. Rozmowy zwrócone są w kierunku platform, jakich używają osoby praktykujące do produkcji utworów cyfrowych (Atari, Amiga, Atari ST, Xbox Kinect, Vive, Arduino). Książka zrealizowana w UBU labie na Uniwersytecie Jagiellońskim w oparciu o metodologię badań nad platformami Nicka Montforta i Iana Bogosta. Jest kontynuacją projektu Gatunki cyfrowe z 2018 roku. „Projektując tę książkę, chciałem opowiedzieć o bliskim mi rozumieniu kultury cyfrowej. Takim, w którym na równi przyglądamy się zjawiskom cyfrowym sprzed paru dekad, jak i współczesnym platformom i artefaktom. W projekcie tym docenione są mniej obecne fenomeny cyfrowego świata, inne od tych najbardziej obecnych i komercyjnych (jak na przykład gry cyfrowe). Faworyzowane są za to z kolei gatunki i praktyki graniczne, hybrydy, krzyżówki, jak literatura grywalna czy poezja demosceny, przy czym gatunki cyfrowe badane są w ścisłym połączeniu z platformą, na którą powstają. Wspólnie z bohaterkami i bohaterami rekonstruujemy lokalny kontekst, wernakularną cyfrowość (vernacular digitality), znajdujemy sposoby, jak afirmatywnie opowiedzieć o zjawiskach wsobnych, endemicznych i odrębnych”. Ze wstępu Piotra Mareckiego „Książka jest doskonałym przewodnikiem po niejednorodnym środowisku komputerowej kultury, kroniką jej początków i rozwoju nakreśloną przez jej uczestników i świadków owych przemian. Co istotne, przyjmując jako wyjściową perspektywę praktyka i uczestnika, przekonujemy się po raz kolejny o znaczeniu platformy technologicznej, gdyż to jej zmiany i modyfikacje określają zasadniczą dynamikę historycznych ewolucji cyfrowych gatunków. Owa tytułowa kategoria odsłania szereg paradoksów badania złożonej rzeczywistości postmedialnej. Z jednej bowiem strony przyjęcie dystynktywnego i dzielącego zjawiska pojęcia gatunku wydaje się dyskusyjne wobec płynności i hybrydyczności kultury technologicznej. Stale podsuwane rozmówcom Piotra Mareckiego pytanie o definicję i różnicę gatunkową nastręcza im wiele trudności, wymusza nakładanie na intuicyjnie przez nich wyodrębniane fenomeny jakiejś zewnętrznej oraz nazbyt sztywnej kategoryzacji. Z drugiej jednak strony w niemal każdym przypadku ten wysiłek przynosi istotne zrozumienie omawianych zjawisk. Mówiąc wprost, wyłaniająca się w trakcie rozmów gatunkowość jest określana przez ową adekwatną dla badań współczesnej cyfrowej kultury formułę elastycznej, płynnej, perspektywicznej, opartej na podobieństwach rodzinnych, transwersalnej matrycy mapowania krajobrazu dynamicznych praktyk społecznych. Dzięki temu czytelnik zaopatrywany jest każdorazowo w być może nierzadko ledwo uchwytne i opatrzone dziwnym neologizmem, ale jednak efektywne i niezbędne narzędzie nawigacji po skomplikowanych przestrzeniach demosceny czy meandrycznych terytoriach technologicznych subkultur”. Z recenzji dr. hab. Marcina Składanka, prof. UŁ Piotr Marecki – wydawca, producent i wytwórca utworów cyfrowych, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pracuje jako adiunkt w Instytucie Kultury UJ, gdzie kieruje UBU labem (ubulab.edu.pl). Współtwórca i szef wydawnictwa Ha!art (ha.art.pl). Postdoc w Massachusetts Institute of Technology (2013–2014), był także profesorem wizytującym w Media Archaeology Lab na Uniwersytecie Kolorado w Boulder (USA), na Uniwersytecie w Rochester (USA), Uniwersytecie w Bergen (Norwegia)
Jedna z najważniejszych książek o Bliskim Wschodzie, obalająca niemal wszystkie zachodnie mity na temat Orientu W tym uznanym na całym świecie dziele Edward W. Said bada historię i naturę zachodnich postaw wobec Wschodu, uważając orientalizm za europejski twór ideologiczny, który narzucił pokutujące aż do dziś stereotypy Orientu, a w szczególności islamu. Autor pokazuje, jak pisarze, flozofowie i politycy radzili sobie niegdyś z innością tej kultury, z jej zwyczajami i religiami, tworząc uproszczony i z gruntu fałszywy obraz. Said śledzi ten punkt widzenia poprzez pisarstwo Homera, Nervala i Flauberta, Chateaubrianda i Kiplinga, których wspaniałe teksty w sposób decydujący przyczyniły się do powstania romantycznego i egzotycznego obrazu Orientu. Autor wykorzystując własne doświadczenie palestyńskiego Araba mieszkającego na Zachodzie, zastanawia się, czy te idee stanowią i w jakim stopniu odbicie europejskiego imperializmu i rasizmu. "Praca na najwyższym poziomie... Niezwykle ekscytująca książka". "The New York Times" "Pobudzająca, wyważona w ocenach, ale równocześnie prowokująca. Said pokazuje, jak przez wieki Zachód postrzegał Arabów, i doprawdy nie spodoba się nam obraz, jaki ujrzymy w jego książce". "The Observer"
Czwarty i zarazem ostatni tom "Księgi smoków świata", autorstwa Bartłomieja Grzegorza Sali, przedstawia blisko sto smoków i wężowych potworów znanych z podań i legend kolejnych pozaeuropejskich kultur. Tym razem autor omawia smocze stworzenia z Turcji i Mongolii, Dalekiego Wschodu, Filipin, Australii i Oceanii oraz obu Ameryk. Dzięki temu interesującemu opracowaniu czytelnicy ponownie będą mieli możliwość poznać mniej znane smoki i wężowe potwory, przy okazji uzupełniając wiadomości z zakresu mitologii odległych regionów. Przedwieczny Wielki Wąż Awraga Mogoj, drapieżne smoki simu, pradawne monstrum Kung-kung, pożerający młode panny wąż-smok Yamataorochi, matka wszystkich smoków Lung-Mu, władający żywiołami odwieczny wąż Degei, aborygeński Tęczowy Wąż, mezoamerykańskie bóstwo zwane Pierzastym Wężem, aztecka bogini Coatlicue, inkaski monstrualny wąż-smok Amaru i demoniczny czarny wąż Muyso Akyqake to tylko nieliczne spośród setki scharakteryzowanych na kartach książki stworzeń. Najpopularniejsze z opisanych smoków i wężowych potworów zostały barwnie zilustrowane przez Mikitę Rasolkę.
Monografia Filozofia edukacji osoby autorstwa Adolf E. Szołtysek oparta jest na sześciu implikacjach... dostępna wersji oprawy miękka, klejona, folia matowa oraz twarda, szyta. Objętość 196 stron
Nowy esej polityczny słynnego kameruńskiego filozofa.
Żyjemy w epoce brutalizmu, kiedy zbrodnia przestaje być wyjątkiem, a ustanowienie stanu wyjątkowego w ramach państwa demokratycznego prowadzi do normalizacji sytuacji ekstremalnych. Państwo zaczyna popełniać zbrodnie wobec własnych obywateli. Wszechobecna przemoc dotknąć może każdą jednostkę, z bliska albo z oddali, przy użyciu nagiej siły albo najnowszych technologii. Czy XXI wiek będzie wiekiem sortowania i selekcji dokonywanych przy użyciu technik bezpieczeństwa? – pyta filozof, opisując ludzi-granice, ofiary liberalnego sekurytaryzmu. Kreśląc szeroki horyzont przeobrażeń, jakie przechodzi nasza planeta i jakim poddani jesteśmy my sami, Mbembe wskazuje na zagrożenia, ale też próbuje zarysować możliwą alternatywę dla świata zbudowanego na przemocy. Poszukując środków zaradczych, zwraca się między innymi do wiedzy i praktyk znanych mu ze społeczeństw globalnego Południa, które znacznie wcześniej niż my musiały podejmować próby naprawy i scalania tego, co zostało doszczętnie zniszczone. Wzywa do ufundowania nowej wspólnoty, obejmującej całość świata ożywionego.
Powiedzmy tu, że czysta immanencja jest JAKIMŚ ŻYCIEM i niczym innym. Nie jest immanentna względem życia, lecz jest immanencją, która sama w sobie nie jest z kolei niczym innym jak tylko jakimś życiem. To życie jest immanencją immanencji, immanencją absolutną: jest mocą i całkowitym błogostanem. W takiej mierze, w jakiej Fichte w swoich
ostatnich rozważaniach przekroczył aporie podmiotu i przedmiotu, przedstawił on pole transcendentalne jako jakieś życie, które nie zależy ani od Bytu, ani nie jest poddane Aktowi: jest to bezpośrednia świadomość absolutna, której aktywność nie odwołuje się już nawet do bytu, jednakże nie przestaje powstawać w życiu. Pole transcendentalne staje sięwięc prawdziwym planem immanencji, który w przestrzeń myśli filozoficznej ponownie wprowadza spinozjanizm. Czy nie przypomina to tego, co przeżywał Maine de Biran w swoich „ostatnich rozważaniach” (tych, których zmęczenie nie pozwoliło mu doprowadzić do końca), gdy pod transcendencją wysiłku odkrywał absolutne i immanentne życie? Pole transcendentalne określa się poprzez plan immanencji, a plan immanencji poprzez życie.
Wśród wielu nurtów filozofii buddyjskiej szkoła tylko-świadomości (yogâcara-vijnana-vada) wyróżnia się stawianiem kontrowersyjnych filozoficznie tez o najwyższym stopniu wysublimowania – jej główny postulat głosi, że wszelakie istnienie jest jedynie treścią świadomości. W każdym z wielu krajów, w których się pojawiła, przez jakiś czas odgrywała dominującą rolę w panteonie prądów myślowych – a w Japonii, gdzie dotarła na końcu swojej drogi, zadomowiła się na dobre i funkcjonuje aż do dziś. Zapiski o hossow dwóch częściach są jednym z tekstów japońskiej gałęzi szkoły tylko-świadomości, napisanym w XIII wieku naszej ery, gdy ów nurt wraz z całą Japonią przechodził czas głębokiej przemiany, spowodowanej przetasowaniami politycznymi, społecznymi i religijnymi. Publikowane po raz pierwszy w tłumaczeniu Zapiski stanowią wprowadzenie do doktryny szkoły ich autora, mnicha Ryohena. W niniejszej pracy zostały opatrzone wstępem ułatwiającym zrozumienie zarówno zawiłego systemu filozoficznego, jak i historii tradycji tylko-świadomości. „Dla polskojęzycznego czytelnika książka ta stanowi doskonałe wprowadzenie do zagadnień związanych z buddyzmem w wydaniu dalekowschodnim, z buddyjską tradycją idealizmu i jej ważnym nurtem jogaczarów, którego doktryna, głosząca, że istnieją wyłącznie treści świadomości, prężnie rozwijała się w Japonii, gdzie nabrała nowego wymiaru”. Z recenzji prof. dra hab. Piotra Balcerowicza Piotr Pieścik jest magistrem japonistyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i doktorantem w Szkole Doktorskiej Nauk Humanistycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie prowadzi badania nad buddyjską filozofią tylko-świadomości, a w szczególności jej japońską odmianą, hosso. Interesuje się buddyzmem, filozofią (z naciskiem na filozofię umysłu i świadomości) i kulturą Japonii
Lektura Bilikiewicza pokazuje, że wartości teoretyczne, jakie współdzieli społeczność naukowa baroku, były silnie związane z ideałem empiryzmu. Embriolodzy cenili więc między innymi dokładność, pomysłowość w projektowaniu doświadczeń, owocność, obszerność danych, powtarzalność i spójność wewnętrzną. Ponieważ w epoce tej całą dostępną wiedzę usiłowano przedstawić w postaci systemu, na liście wartości teoretycznych musiały znajdować się spójność zewnętrzna oraz szeroki zasięg. Tym, co z pewnością różni ją od współczesnego zbioru wartości teoretycznych, jest dezyderat zgodności z objawieniem.
Barokowy wzór prowadzenia badań naukowych nakazywał poznawanie przyrody środkami empirycznymi. Tylko w ten sposób, jak wyjaśniał już Francis Bacon, można osiągnąć cel, którym było opanowanie natury.
(…) obserwacje prowadzone post mortem uzupełniła anatomia animata, która stała się „ośrodkiem wszystkich rozważań”. Stwierdzenie, jaka jest na przykład kolejność wykształcania się poszczególnych narządów, było możliwe dzięki metodzie znanej już w starożytności, a polegającej na systematycznym otwieraniu zapłodnionych kurzych jaj. Po wiekach powraca do niej późnorenesansowy anatom Ulisses Aldrovandi, a potem stosuje i udoskonala ją jego uczeń, Volcher Koyter. Takie obserwacje prowadzono w całym omówionym przez Bilikiewicza okresie, od Harveya po Caspara Wolffa (fragment Wprowadzenia Artura Koterskiego).
Historia embriologii od Arystotelesa do Harveya doczekała się dzięki Brunowi Blochowi bardzo gruntownego opracowania monograficznego. Jeszcze bardziej atrakcyjny okres baroku i Oświecenia nie został, poza pojedynczymi esejami, jeszcze opracowany. Dlatego było dla mnie wielką radością, gdy młody uczony, dr Tadeusz Bilikiewicz [z Instytutu Historii Medycyny na Uniwersytecie w Krakowie] przyjechał do mnie w 1930 roku do Lipska i z wielkim zapałem podjął się opracowania tego problemu. Powstała interpretacja, która traktuje o historii embriologii od Harveya do Karla Ernsta von Baera, i która przedstawia embriologię nie w oderwaniu, lecz w szerokim kontekście prądów umysłowych tych fascynujących stuleci. Rzadko zdarza mi się, by uczeń tak dobrze rozumiał moje zamiary. Wyniki tej pracy zostały po raz pierwszy przedstawione jesienią 1930 roku na Międzynarodowym Kongresie Historii Medycyny w Rzymie i zyskały powszechne uznanie (fragment Przedmowy Henry’ego Sigerista).
Tematem przewodnim piątego tomu jest ludzkie ciało i jego związek z duszą, z którą razem stanowi żyjącego człowieka. Wydaje się, że współczesnemu człowiekowi najciężej pojąć owo "razem". W kulturze współczesnej dominuje bowiem przekonanie, że człowiekiem jest świadomość, zresztą bliżej nieokreślona. Ciału przypada rola narzędzia lub przedmiotu, który świadomość wykorzystuje i obrabia według własnego upodobania, często chwilowego. Problemem nie jest już tylko to, że zgodnie z powyższym schematem, ciało drugiego człowieka jest takim przedmiotem do obróbki, modyfikacji, użycia i wykorzystania przez pragnącego użyć "bliźniego", ale stało się nim ciało własne tegoż "bliźniego". Jest ono pojmowane obecnie jako coś zewnętrznego, nieomal strój, ubranie, swoisty outfit, który można kształtować w pełni dowolnie - marzeniem jest, póki co tylko marzeniem, by owo kształtowanie było odwracalnie. Doświadczenie wskazuje jednak, że taka koncepcja ciała ludzkiego coraz częściej jest destrukcyjna i niszcząca dla samego człowieka. Poprawiany, operowany, wzbogacany o różnego rodzaju implanty, albo, przeciwnie, pozbawiany części ciała, z którymi przyszedł na świat człowiek nie staje się szczęśliwszy, nie akceptuje też siebie bardziej, niż nie akceptował przed jakimś zabiegiem. Okaleczone ciało niejako odbija się w świadomości i ją okaleczając, i unieszczęśliwiając biednego poprawiacza i korektora swojego ciała. Przychodzi dzień, w którym jest już za późno na powrót do równowagi, następuje przekroczenie linii między życiem a unicestwieniem, dochodzi do samobójstwa. Umiera człowiek w swym przekonaniu oszukany nie tylko przez siebie, ale także przez tych, którzy zamiast pomóc jego psychice odzyskać równowagę, za pieniądze dewastowali jego ciało. Ale to nie jest jedyny temat tego tomiku „Terapii filozoficznej”, w którym jak zwykle chodzi o to, by nasze życie z dnia na dzień było lepsze i szczęśliwsze, a więc przede wszystkim mądrzejsze. Byśmy stawali się ludźmi mądrzejszymi, realnie patrzącymi na świat, umiejącymi cieszyć się życiem i iść ku wieczności, do której jesteśmy powołani. Byśmy wiedzieli, kim jesteśmy, co powinniśmy czynić, a czego unikać, by także żyć ludzkim życiem, i być - jak pisze autorka - człowiekowi człowiekiem.
Teksty, które z czasem złożono w antologię nazwaną Nowym Testamentem, powstały w czasach, gdy księgi reprodukowano w jedyny możliwy wówczas sposób przepisując je ręcznie. Każdy kopista nie tylko mógł się pomylić, co zresztą zdarzało się bardzo często, ale mógł też zmienić przepisywany tekst co już zdarzało się rzadziej, jednak na tyle powszechnie, że w wielu miejscach sens pism uznawanych przez niemal dwa miliardy chrześcijan za natchnione uległ kompletnej zmianie. W Przeinaczaniu Jezusa Bart D. Ehrman stawia podstawowe pytanie jaką możemy mieć pewność, że słowa czytane przez nas dziś, są tymi samymi, które napisali pierwotni autorzy Ewangelii, Listów czy Apokalipsy? Porównanie dowolnych dwóch manuskryptów ksiąg Nowego Testamentu nie pozostawia wątpliwości, że przez stulecia poprzedzające wynalezienie druku do tekstu wkradło się tyle przeinaczeń, iż w wielu aspektach sens tej najważniejszej księgi chrześcijaństwa uległ drastycznemu przeinaczeniu. Czy można dotrzeć do oryginalnych słów ich autorów? Jakimi metodami posługują się uczeni, by cel ten osiągnąć, i jakie są efekty ich prac? Jakie znaczenie mają zmiany wprowadzone do tekstu? To ważkie problemy, bowiem dopiero rozstrzygnąwszy je, będziemy w stanie udzielić odpowiedzi na kolejne pytania na pytania, które nurtują dziś miliony ludzi na całym świecie: Czy piękna opowieść o wybaczeniu jawnogrzesznicy to apokryf? Czy apostoł Paweł naprawdę zabronił kobietom mówić w kościele? Czy pierwotnie w Ewangelii Marka istotnie znajdował się opis zmartwychwstania Jezusa? Czy nazwanie Jezusa Bogiem jest wynikiem pomyłki przy kopiowaniu manuskryptu? Czy jedyny fragment w Nowym Testamencie, jasno wyrażający doktrynę Trójcy Świętej, został dodany przez pobożnego kopistę? Bart D. Ehrman, autor ponad dwudziestu książek i licznych publikacji naukowych, jest profesorem religioznawstwa wysoko cenionego University of North Carolina oraz światowej klasy specjalistą w dziedzinie badań nad historią Nowego Testamentu.W książce Przeinaczanie Jezusa, która w roku 2006 przez wiele tygodni gościła na amerykańskich listach bestsellerów (ponad pół miliona sprzedanych egzemplarzy), a dziś została przetłumaczona już na kilkanaście języków, profesor Ehrman wprowadza czytelnika w problemy badań nad manuskryptami biblijnymi i świat niezwykłych zagadek, jakie od lat nurtują uczonych zajmujących się tą dziedziną, zwaną krytyką tekstu. Przy okazji mamy sposobność poznać historię samej dyscypliny oraz docenić znaczenie jej dorobku dla pojmowania podstawowych prawd religii chrześcijańskiej, a nie tylko w naszym kraju prawdy te wciąż mają istotny wpływ na życie wszystkich obywateli, nie wyłącznie tych, którzy w nie wierzą. Najbardziej nieprawdopodobny bestseller roku! Washington Post Nieważne, po której stronie opowiadasz się w sporze o autentyczność Biblii tę książkę warto przeczytać. Dallas Morning News
Jerzy Surdykowski jest pisarzem, który nie udaje; pisze wprost, że "tylko pytaniami bez łatwej odpowiedzi warto się zajmować". Do takich pytań należy pytanie o sens - pytanie-ojciec wszystkich pytań bez łatwej odpowiedzi, a może nawet wszystkich pytań w ogóle, bo czy w świecie pozbawionym sensu można pytać o cokolwiek? Rzeczywistości, która nie jest absurdalna, lecz tylko ukrywa przed nami odpowiedzi, czyli jest dla nas Tajemnicą, można stawiać pytania i, mozoląc się po niełatwej drodze, powoli zbliżać się do odpowiedzi, chociaż sama odpowiedź ciągle pozostaje tylko cieniem. Drogę Surdykowskiego otwiera zbiór esejów Wołanie o sens (Prószyński i S-ka, Warszawa 2006); następnymi etapami były książki: Odnajdywanie sensu (Volumen, Warszawa 2017) oraz Nadzieja na sensowność świata (CCPress, Kraków 2020) i teraz Eseje sensowne. Samo zestawienie tych tytułów wskazuje, że choć droga nie jest łatwa, możliwe jest na niej posuwanie się naprzód.Droga filozoficznych przemyśleń autora nie biegnie równolegle do jego życiowej drogi, lecz najwyraźniej z niej wyrasta i nieustannie do niej nawiązuje. Poszukiwanie sensu, które byłoby oderwane od życia, byłoby czymś bezsensownym. A że życie Jerzego Surdykowskiego było ciasno związane z politycznymi wydarzeniami - od strajku w Stoczni Gdańskiej po ambasadorowanie na kilku placówkach dyplomatycznych już wolnej Polski - nic dziwnego, że tropi on ślady sensu także na arenie narodowych i międzynarodowych spraw.Michał Heller
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?