W dynamicznie rozwijającym się świecie coraz wyraźniej jawi się potrzeba niezmiennych odniesień pozwalających porządkować kwestie społeczne, polityczne i ekonomiczne. I temu właśnie służyć ma niniejsza publikacja: to prawdziwa skarbnica wiedzy o tym, czego Kościół naucza na temat pracy, biznesu, zatrudnienia, wynagrodzenia, inwestowania, systemów ekonomicznych i wielu innych kwestii z tym związanych. Każda z nich, tyleż istotna, co budząca żywe spory, zyskuje tu swoje właściwe, to jest etyczne rozstrzygnięcie.
Prezentowane wydawnictwo, ujęte w formę pytań i odpowiedzi, stanowi zarówno wprowadzenie w ekonomiczną część społecznej doktryny Kościoła, jak i praktyczny poradnik dla przedsiębiorców, chcących prowadzić działalność gospodarczą według zasad etycznych. Za ich podstawę przyjęto nawiązania do nauki społecznej Kościoła: Katechizmu Kościoła Katolickiego, dokumentów kolejnych papieży, Soboru Watykańskiego II czy poszczególnych instytucji watykańskich.
Odbiorcy:
- przedsiębiorcy i pracodawcy
- osoby odpowiedzialne za kierowanie zespołami pracowników
- studenci kierunków filozoficznych, teologicznych, społecznych i prawnych
- osoby zainteresowane pogłębieniem znajomości nauki społecznej Kościoła
Dlaczego warto sięgnąć po tę publikację?
Stanowi ona znakomitą inspirację do działania dla wszystkich zatroskanych o chrześcijański kształt polskiej przedsiębiorczości, zwłaszcza w sytuacji, gdy podwaliny polskiego świata biznesu wciąż jeszcze pozostają w fazie tworzenia, podatne na różnego rodzaju inspiracje z zewnątrz. Wolno mieć nadzieję, że jedną z najważniejszych będzie ta, która „pochodzi z góry, od Ojca świateł” (por. Jk 1,17).
"Księgi wolności" Janusza Sytnika-Czetwertyńskiego kierują się podobnymi intencjami, co słynny "Książę" Niccolo Macchiavellego. W obu przypadkach mówimy o rodzaju filozoficznego przewodnika, prowadzącego czytelnika po meandrach i mechanizmach polityki oraz doboru skutecznych strategii. Dzieła te różnią jednak okoliczności. "Książę" jest dziełem pisanym z myślą o konkretnym przywódcy - Cesare Borgii, by wspomóc jego plany zjednoczenia księstw Włoskich. "Księgi wolności" adresowane są zaś do suwerena, pragnącego wybić się na polityczną niezależność. Dzieła te odwołują się więc do odwrotnych celów, inaczej też - co oczywiste - relacjonują rzeczywistość , a jednak wiele zawartych w nich treści wzajemnie się uzupełnia i tworzy komplementarną jedność.
Czy zarodek jest człowiekiem? Czy śmierć jest naszym obowiązkiem? Czy warto sprawdzać, co mamy w genach? Spotkanie współczesnej medycyny i nowych technologii przynosi wiele niezwykłych pytań i kontrowersji. Niektóre z nich rozpalają sferę publiczną do czerwoności a wszystkie dotyczą wyborów życiowych, które mogą czekać każdego z nas. Jeśli nie dziś, to jutro.Książka Emilii Kaczmarek to pasjonujący zbiór 36 felietonów, które w praktycznej i zwięzłej formie prowadzą Czytelnika przez najważniejsze współczesne problemy etyczne, pozwalając lepiej zrozumieć, o co w nich właściwie chodzi.O książce napisali:Teksty Emilii Kaczmarek są doskonałym świadectwem tego, że najtrudniejsze problemy filozofii i medycyny, związane z narodzinami, życiem, ciałem, wolnością i śmiercią, dają się ująć w formę kompetentnej, popularnonaukowej, a jednocześnie otwartej na dyskusję narracji. To książka, którą absolutnie trzeba przeczytać!dr hab. prof. Uniwersytetu Warszawskiego Magdalena ŚrodaKiedy eutanazja jest moralnie dopuszczalna? Do jakiego wieku kobieta bezpłodna może się starać o zabieg in vitro? Czy surogatka staje się druga matką? Jeśli nie wiemy tego od razu, to nie domagajmy się też natychmiastowej odpowiedzi. Zdecydujmy się raczej zawiesić sąd i pomyśleć. Ta książka pomaga myśleć bez gniewu i zaciekłości.
Dla mnie wszyscy jesteście buddami. Jeśli nie zaakceptujesz tego podstawowego faktu, wszystkie twoje wysiłki, żeby stać się oświeconym, będą bezsensowne. Musi on stać się głębokim zrozumieniem. Taki jest właściwy początek, bez niego zbłądzisz. Oto jest właściwy początek - zacznij od tej wizji i nie przejmuj się, że może stworzyć swoiste ego, które mówi:Jestem buddą.Nie przejmuj się, ponieważ cały proces Sutry Serca pokaże ci, że ego to jedyna rzecz, która nie istnieje. Wszystko inne jest rzeczywiste. Niektórzy nauczyciele twierdzą, że świat to iluzja, a dusza jest egzystencjalna, że JA jest prawdziwe, a wszystko inne iluzją - maya. Budda mówi dokładnie odwrotnie:Tylko JA jest nieprawdziwe, a wszystko inne rzeczywiste.Sutra Serca - pierwotnie bardzo krótki zbiór wierszy - była przesłaniem skierowanym do najbliższego ucznia Buddy - Sariputry. W miarę upływu czasu stała się jedną z podstawowych nauk buddyjskich.Osho w dziesięciu rozmowach prezentuje owo potężne przesłanie i przybliża je współczesnym odbiorcom - odbiorcom z innymi umysłami i potrzebami niż te, które posiadali uczniowie Buddy ponad 2500 lat temu.
Moc Tradycji tkwi w nas znacznie głębiej, niż przypuszczamy – nawet nie wiemy, jak głęboko, jakie węzły między substancją duszy a Tradycją zawiązały się przez tysiąclecia. Bóg nas tu postawił – i tu powinniśmy stać. Skąd przekonanie, że możemy znaleźć lepsze dla siebie miejsce? Czy to nie aby tylko zgubna, indywidualistyczna pycha oraz bezrefleksyjny pęd do nowości (będący, jak sądzę, instynktowną niejako reakcją na zagubienie wobec wszechobecnego nadmiaru) podpuszczają nas do niepotrzebnej duchowej ruchliwości? Nie przekroczymy tego, co nas ukształtowało w każdym słowie – a więc też w każdej myśli. Jesteśmy stąd, spod tych Niebios – i nigdy nie będziemy skądinąd. Mnich nie powinien opuszczać swej celi, a człowiek każdy – Tradycji.
Bartosz Jastrzębski (1976) – doktor habilitowany kulturoznawstwa, pisarz, filozof, etyk, wykłada w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Interesuje się pograniczem filozofii, antropologii i literatury, a także historią oraz poszukiwaniami duchowymi i religijnymi. W 2012 roku otrzymał Nagrodę im. Beaty Pawlak za książkę Krasnojarsk zero (wraz z Jędrzejem Morawieckim). W 2014 roku ukazała się jego książka poświęcona współczesnemu szamanizmowi: Współcześni szamani buriaccy w przestrzeni miejskiej Ułan Ude. W 2015 roku opublikował tom esejów Ostatnie Królestwo. Szkice teologiczno-polityczne, za który uhonorowano go nagrodą Feniks. Obecnie zajmuje się przede wszystkim konserwatywną myślą społeczno-polityczną i jej związkami z teologią oraz filozofią religii
Jeśli więc ktoś pragnie otrzymać odpowiedź na stawianą przez obecną epokę kwestię zła, potrzebuje dogłębnego samopoznania, to znaczy najlepszego poznania swej Całkowitości. Bez pardonu dla miłości własnej człowiek ten musi się dowiedzieć, na ile dobra go stać i do jakich haniebnych czynów jest zdolny, poza tym musi się strzec przed uznawaniem jednego za rzeczywistość, a drugiego za iluzję.
Część 1: Faza reakcjiMesjanizm polski uzyskał w /Księgach narodu i pielgrzymstwa polskiego/ religijne niejako utwierdzenie. Emigracja natchnieniem wielkiego geniuszu została naznaczona stygmatem Chrystusowego z woli Bożej męczeństwa wybranego narodu i powierzone sobie miała, niejako wprost od Boga, przez usta jego proroka, apostolstwo królestwa Bożego na ziemi. Oddaliły się wnet od Mickiewicza poszczególne grupy emigracyjne (raczej on oddalił się od nich), niektóre atakowały go nawet potem ostro (z gniewu, że do nich nie należy), ale myśli główne /Ksiąg/ i cytaty z nich żyją we wszystkich niemal doktrynach mesjanistycznych emigracji, których jest z każdym rokiem więcej i które coraz liczniejszych mają wyznawców. Jedynie stronnictwo monarchiczno-konstytucyjne ks. A. Czartoryskiego i od jakiegoś roku 1835 Towarzystwo Demokratyczne nie usiłują, przynajmniej oficjalnie, uzasadniać swej polityki mesjanicznymi teoriami, opierając się rzekomo na trzeźwej tylko rachubie. Ale i w tych stronnictwach nie brak nigdy wyznawców nowej ery (Józef Ujejski, /Ogólny rzut oka na prądy religijno-społeczne wśród emigracji po r. 1831/, 1915).Część 2: Faza rewizjiMesjanizm nasz był we współczesnej mu Europie nie jakimś anachronicznym dziwolągiem, pogrobowcem sarmackiej megalomanii narodowej, ale zjawiskiem współczesnym swej epoce i mocno osadzonym w jej kontekście intelektualnym; zjawiskiem symptomatycznym i interesującym nie tylko z polskiego, lecz również z ogólnoeuropejskiego punktu widzenia, jako szczególnie jaskrawy przykład oczekiwania uniwersalnej regeneracji, tak charakterystycznego dla myśli europejskiej pierwszej połowy XIX wieku. Fakt, że wyrażał on jednocześnie tragedię narodową Polski, nie zmniejszał jego znaczenia, ale je zwiększał, sprawa polska bowiem zwłaszcza w świadomości ludzi postępu była wówczas sprawą ogólnoeuropejską. Dlatego właśnie prelekcje paryskie Mickiewicza określone zostały przez Wiktora Hugo jako prawdziwa pobudka narodów, rozlegająca się na wszystkie cztery strony świata (Andrzej Walicki, Filozofia a mesjanizm. Studia z dziejów filozofii i myśli społeczno-religijnej romantyzmu polskiego, 1970).
Człowiekowi współczesnemu trudno znaleźć punkt oparcia. Żyje w świecie, który odbiera jako ciągle zmieniający się. Nie może jednak zidentyfikować kierunku tych zmian, nie wie, gdzie i do czego one prowadzą. Każdy dzień bywa dla niego niespodzianką, równie nieoczekiwaną, co niechcianą. Bez jego udziału, jego sukces może przerodzić się w klęskę. Za każdym rogiem spodziewa się nieszczęścia: utraty pracy, choroby, zdrady najbliższych, wreszcie wojny światowej, która straszą go media i której się boi jako politycznego sposobu rozwiązywania błahych nawet sporów między ludźmi. Człowiek współczesny jest samotny, skazany tylko na siebie, nie może nikomu zaufać, bywa, że nie ma z kim porozmawiać, nie potrafi już mówić w sposób zrozumiały dla innych, nie potrafi opowiedzieć o sobie, nie potrafi wysłuchać innych, nie ma czasu, nie ma miejsca, nie ma pieniędzy, nie ma nadziei, nie ma Boga... Czy stan ten można zmienić, czy można sobie z tym poradzić? Jak?... Zanim trafimy w ręce psychologów i psychiatrów, którzy spróbują nam wyprać mózg lub nafaszerować chemią farmaceutyczną, sięgnijmy po mądrość starożytnych. Nie tylko bowiem w naszych czasach dominuje chaos. Właściwie był on zawsze, lecz jego uporządkowanie zależy od nas samych. Trzeba tylko wiedzieć, jak tego dokonać...
Choć współczesna filozofia zdaje się być coraz mniej zainteresowana problemem istnienia Boga, a wśród zawodowych filozofów przeważają ateiści, racjonalna refleksja nad podstawami wiary wciąż pozostaje w centrum filozoficznych sporów i dociekań. Autor, profesor katolickiego uniwersytetu w Notre Dame (Indiana, USA), rozmawia z 12 wybitnymi filozofami, wśród których oprócz chrześcijan są też wyznawcy innych religii, a także agnostycy i ateiści. Jakie są źródła wiary lub jej braku we współczesnym świecie? Czy możemy zrozumieć i docenić odmienną od naszej tradycję religijną? Czy wiara da się pogodzić z teorią ewolucji? Czy istnieje sprzeczność między religią a naukową kosmologią? Czy istnieją jakieś racjonalne argumenty na rzecz ateizmu? Zawarte w rozmowach filozofów próby odpowiedzi na te pytania pozwolą czytelnikom lepiej zrozumieć, czym jest wiara w świetle czysto racjonalnej refleksji.
Emil Cioran (1911–1995) należy do najbardziej oryginalnych – i kontrowersyjnych – filozofów XX wieku. Urodził się i spędził młodość w Rumunii. Tam powstały jego wczesne dzieła, przede wszystkim to jedno najsłynniejsze: Na szczytach rozpaczy (1934; Wydawnictwo Aletheia, Warszawa 2007). W 1937 roku wyjechał do Francji, gdzie już pozostał na resztę życia. Dziesięć lat później definitywnie zaprzestał pisania po rumuńsku. Do dziś jednak odnajdują się jego wcześniejsze niepublikowane teksty w tym języku. Możliwe, że Dywagacje, wydane w 2012 roku w Bukareszcie, są już ostatnie z tej serii. Pochodzą prawdopodobnie z lat 1945–1946. Ich rumuński tytuł Razne sugeruje swoim słowiańskim pochodzeniem „różności”, „rozmaitości”, różnorodne wątki. Tematyka jest klasycznie „cioranowska”: nuda, ból, smutek, ludzka ułomność, iluzje wiary – bezsens, a zarazem urok życia, jedno i drugie ukazane w na poły poetyckiej, aforystycznej formie („ostatnia tęsknota: pójść na dno razem ze słońcem”); heroizm: „zdrowie to brak jakiejkolwiek wiary i świadomość nieodwracalnego”. Pisarstwo miało dla Ciorana sens terapeutyczny, pisał, kiedy czuł, że musi jakoś leczyć swoją „chorobę istnienia”, „tęsknotę do zniknięcia”. Jego książki jednakże, choć powstawały doraźnie w osobistej sprawie, mają rzesze czytelników, którym ta trudna, bolesna, a zarazem pełna fascynacji życiem myśl pomaga zrozumieć własną egzystencję.
W dialogu Platona Sofista jest mowa, że w filozofii toczy się spór o to, jakim bytom przysługuje rzeczywiste istnienie. Po jednej stronie sporu są ci, którzy uznają, że realnie istnieją tylko konkretne jednostkowe rzeczy materialne dostępne dzięki poznaniu zmysłowemu; po drugiej stronie zaś ci, którzy realne istnienie przypisują jedynie bezcielesnym ideom dostępnym w poznaniu umysłowym. Ten spór jest tak ostry i namiętny, że Platon określa go jako gigantomachię, czyli mitologiczną walkę bogów z gigantami o władzę nad światem. Amerykański historyk filozofii Thomas M. Lennon posłużył się tym mitem do opisu relacji między Gassendim a Descartes?em, argumentując, że w XVII stuleciu empirystę Gassendiego można byłoby widzieć jako przywódcę gigantów, a idealistę Descartes?a jako przywódcę bogów. (?) Nie wydaje się jednak, aby ta walka filozoficzna mogła zakończyć się ostatecznym zwycięstwem którejś ze stron. Polemika Gassendiego z Descartes?em skłania do konstatacji, że zmagania filozoficznych gigantów z filozoficznymi bogami trwać będą tak długo, jak długo ludzie będą filozofować, usiłując przybliżać się do zrozumienia natury wszechrzeczy.
Słowo staje się w człowieku. Ulegamy mu, ponieważ jesteśmy zdani na głęboką niepewność...Mit jest lub może być dwuznaczny, jak pytia delficka albo jak sen. Nie możemy ani nie powinniśmy zrezygnować z posługiwania się rozumem, nie powinniśmy się też wyrzec nadziei, że instynkt pospieszy nam na pomoc...Wszystko bowiem, w czym wyraża się ""inna wola"", jest uformowane przez człowieka, to jego myślenie, jego słowa, jego obrazy i wszystkie ograniczenia, którym podlega. Toteż gdy człowiek zaczyna, nie najzręczniej, myśleć w kategoriach psychologicznych, wtedy wszystko odnosi do siebie, sądzi bowiem, że wszystko dzieje się wedle tego, co postanowił, że wynika ""z niego samego"".Nie pojmuje jednak, że tym, co przeszkadza mu odróżnić to, co istotnie sam wymyślił mając określone zamiary, od tego, co przyszło doń z innego źródła - i to zupełnie spontanicznie - jest słabość świadomości i związany z nią lęk przed nieświadomością. Człowiek nie może zdobyć się na obiektywizm wobec samego siebie i nie umie jeszcze spojrzeć na siebie jak na coś danego, z czym jest tożsamy for better od worse.Zrazu wszystko spada na niego, przytrafia się mu i napiera nań, toteż z najwyższym trudem udaje mi się w końcu zdobyć dla siebie i utrzymać jakąś sferę względnej wolności.Carl Gustav Jung: Wspomnienia, sny, myśli
Eutyfron"" to jeden z najwcześniejszych dialogów Platona i jeden z kilku najważniejszych tekstów, jakie w dziejach kultury europejskiej poświęcono zagadnieniu pobożności. W dialogu Sokrates (przeciwko któremu Meletos właśnie wniósł oskarżenie do sądu) spotyka tytułowego Eutyfrona, który także ma do czynienia z sądem, występuje przed nim jednak w zupełnie innej roli niż Sokrates - jako oskarżyciel zarzucający własnemu ojcu zabójstwo. Teologia Polityczna, Ośrodek Myśli Politycznej i Państwowy Instytut Wydawniczy wspólnie wydają serię ""Biblioteki Klasycznej"". Tłumaczenie tego dialogu przygotowane przez prof. Ryszarda Legutkę, uznawane współcześnie za najbardziej wartościowy polski przekład tego dzieła. Oprócz samego tekstu tłumaczenia nowe wydanie będzie zawierało tekst grecki, komentarz tłumacza oraz bibliografię.
Ceniony reżyser Michał Znaniecki w szczerej rozmowie z muzykologiem Mateuszem Borkowskim zaprasza do swojego świata, pozwalając nie tylko wniknąć w tajniki warsztatu i rzemiosła, ale także pokazując krok po kroku meandry operowej reżyserii.
Czytelnik ma wyjątkową okazję poznać „od kuchni” złożony proces produkcji opery – od pierwszego otwarcia partytury, aż po premierę, od projektu, aż po jego realizację. Tytułowa „Złota klatka” to próba syntezy twórczej i analiza artystycznych wyborów dokonywanych przez reżysera wychowanego zawodowo w tradycji włoskiego teatru muzycznego. To świadomość artystycznych ograniczeń, jakie nakłada na reżysera libretto, partytura, tradycja i praktyka wykonawcza, ale i odkrycie kryjących się w owej klatce niespożytych możliwości dających poczucie twórczej wolności i zachęcających do dalszych poszukiwań i filozoficzno-estetycznych rozważań.
Paradoks złotej klatki polega na odnalezieniu swobody artystycznej wypowiedzi w granicach wytyczonych przez dzieło muzyczne. Książka jest zarówno autoanalizą twórczości Znanieckiego, jak i pewnego rodzaju podręcznikiem, swoistą „instrukcją obsługi” zarówno dla adeptów reżyserii, widzów, jak i wszystkich zainteresowanych światem opery. Okazuje się, że opowiadanie o operze od podszewki może być fascynujące także dla tych czytelników, którzy nigdy miłośnikami opery nie byli.
Ryzykiem jest, z punktu widzenia spokoju świętego i komfortu psychicznego, sięgnięcie po tekst Ewangelii, by w jej lekturze pogrążyć całą swoją istotę. Nie znajdziemy w niej ani upragnionego spokoju, ani wskazówek, służących prowadzeniu wydajnego, eksplozywnego życia. Ewangelia nie jest ku spokojowi. Jej przeznaczeniem jest niepokoić, wyrywać człowieka ze stanu ospałości, bezmyślności, sytego zwierzęcego zadowolenia. Ona prowokuje ruch myślenia. Tutaj wszystko naprawdę się zaczyna.
Inżynieria wnętrza to intrygująca książka przedstawiająca sprawdzone metody, które rewolucjonizują sposób postrzegania i myślenia. Autor korzysta z wielowiekowych doświadczeń jogi, przekazywanych przez kolejnych mistrzów, pokazuje pułapki umysłu i opisuje ćwiczenia ułatwiające osiągnięcie autentycznej radości z życia.SADHGURU JAGGI VASUDEV, wizjoner, mistyk i jogin, opowiada historię własnego oświecenia na wzgórzu w południowych Indiach, gdzie czas się dla niego zatrzymał, a on sam doświadczył radykalnej przemiany. Dziś, jako założyciel organizacji Isha realizującej cele humanitarne, wskazuje drogę milionom ludzi. Przemawiał na Światowym Forum Ekonomicznym oraz w takich instytucjach, jak ONZ, Uniwersytet Stanforda, MIT, Uniwersytet Harvarda, Wharton i wiele innych.Sadhguru przypomina, że guru to ktoś, kto rozprasza ciemności. To ktoś, kto otwiera przed tobą drzwi. Dzięki tej mądrej i przystępnej lekturze czytelnicy zyskają dostęp do sprawdzonych metod, które pozwolą im kształtować swoje życie dokładnie tak, jak sobie życzą.
Wolność i metafizyka Marcina Poręby to zbiór tekstów, które powstawały na przestrzeni ponad dwudziestu lat. Zebrane przez Autora prace dotyczą niekiedy dość odległych od siebie zagadnień z zakresu historii filozofii oraz takich dziedzin filozofii jak epistemologia, metafizyka i filozofia umysłu.Racją współistnienia tak różnych tematycznie tekstów w jednym tomie jest zaprezentowanie pewnego sposobu rozumienia filozofii jako dziedziny, która może i powinna podlegać ciągłej interpretacji i reinterpretacji, ponieważ jej naturą jest dialog, a racją bytu wkład we współcześnie toczone dyskusje filozoficzne. To właśnie one są dla Marcina Poręby najważniejszym układem odniesienia dla interpretacji zakurzonych już niekiedy koncepcji i sporów, co pozwala mu na włączenie ich w dyskurs współczesny. W konfrontacji tej historia filozofii ma zaistnieć jako myśl żywa, która swą tożsamość zyskuje dopiero w rozmowie z inną żywą myślą.Filozofia, zdaniem Marcina Poręby, jest przede wszystkim metafizyką. Metafizyka jest jej dyscypliną podstawową, a konstytutywne dla niej jest wykraczanie poza dostępne zasoby pojęć, które nie może dokonywać się inaczej niż poprzez poszukiwanie nowych pojęć. Sądzenie refleksyjne, poszukiwanie i tworzenie nowych pojęć są bowiem nieodłącznym aspektem wolności. A zatem wolność jest jej własnym koniecznym warunkiem. Jak pisze Autor, wolny wybór, wolne działanie, to zawsze coś, co wyrasta z nowej konceptualizacji świata i naszego w nim miejsca.Marcin Poręba wykracza w swoim rozumieniu filozofii poza utarty podział na filozofię analityczną i kontynentalną, który uważa za jedną z głównych przeszkód dla nieskrępowanego żadnymi zastanymi schematami pojęciowymi rozwoju. Jego książka jest zatem zaproszeniem do odrzucenia sztywnych ram interpretacji i do udziału w aktywnym odczytywaniu i tworzeniu myśli w procesie nieustannej zmiany przekonań jest więc zaproszeniem do sprostania wyzwaniom wolności.Informacja o autorze/ redaktorze:Marcin Poręba, ur. w 1967 r. w Krakowie. Filozof, historyk filozofii, tłumacz, profesor nadzwyczajnyUniwersytetu Warszawskiego. Studiował filozofię na Uniwersytecie Warszawskim w latach 19851989. Od roku 1989 pracuje w Instytucie Filozofii UW. Uczeń Marka J. Siemka. Laureat konkursu Fundacji na Rzecz Myślenia im. Barbary Skargi za esej pt. Granice względności. Opis metafizyczny (2014). Zajmuje się klasyczną filozofią niemiecką oraz filozofią analityczną, łącząc w swoich pracach style myślenia dwóch tradycji filozoficznych: analitycznej i kontynentalnej.
Książka Andrzeja Łukasika jest jednym z najlepszych wprowadzeń do filozofii fizyki kwantowej dla humanistów, łączy bowiem elementy wiedzy ścisłej zarówno z podstawami formalizmu matematycznego mechaniki kwantowej, jak i z panoramą filozoficznych problemów wynikających z tej teorii. [...] Autor ujął w pracy wszystkie najważniejsze kwestie ""filozofii kwantów"", zrobił to przejrzyście, wykazując dogłębne zrozumienie tej trudnej dziedziny.
Paradoksy prawdopodobieństwa, o których będzie mowa w tej książce, są związane ze standardową teorią prawdopodobieństwa. Wszystkie z nich wskazują na to, że istnieje szereg problemów otwartych wewnątrz standardowej teorii prawdopodobieństwa lub problemów związanych z zastosowaniem tej teorii do szczegółowych kwestii.Uważam rozprawę Krystyny Misiuny za ciekawe i oryginalne przedstawienie trudności pojęciowych występujących w analizie podstaw teorii prawdopodobieństwa.Autorka kompetentnie odnosi się do wyników uzyskanych w literaturze przedmiotu, w tym także do pozycji najnowszych. Za trafne uważam sprowadzanie przez Autorkę komplikacji związanych z każdym z omawianych paradoksów do rozwiązania określonego problemu matematycznego. To bowiem stanowi, w mojej opinii, o prawidłowej eksplikacji paradoksów.""Z recenzji prof. zw. dr hab. Jerzego Pogonowskiego""Pojęcie prawdopodobieństwa stosowane jest od wieków pod różnymi nazwami. Kryją się za nim różne, czasami nawet sprzeczne intuicje. To sprawia, że pojęcie prawdopodobieństwa szczególnie często prowadzi do paradoksów. Autorka podjęła się zadania omówienia najważniejszych paradoksów prawdopodobieństwa wraz z ich, często bardzo wyrafinowanymi matematycznie wyjaśnieniami, i ich filozoficznych konsekwencji.""Z recenzji prof. dr hab. Jacka Malinowskiego
Temat Miesiąca: Wiara bez uprzedzeń. Homoseksualność a Kościół
Stosunek Kościoła do społeczności LGBT się zmienia. Dzieję się tak m.in. za sprawą pontyfikatu papieża Franciszka. Wypracowanie odpowiedniego stanowiska wobec osób homoseksualnych pozostaje jednym z najpoważniejszych wyzwań dla Kościoła.
Czy Kościół jest miejscem dla wierzących osób homoseksualnych i mogą one liczyć na wsparcie?
Jakie jest oficjalne stanowisko Kościoła wobec społeczności LGBT?
Z jakimi problemami mierzą się osoby homoseksualne w małych miejscowościach i wsiach?
Jak polska sztuka współczesna pokazuje ich obecność w Kościele?
W Temacie Miesiąca:
Nie różni nas wiara. Ankieta wśród duchownych: Marek Blaza SJ, Ks. Michał Czajkowski, Andrzej Kuśmierski OP, Bogusław Szpakowski SAC, ks. Alfred Marek Wierzbicki
„Nikt nie chce być w sferze nieistnienia”. Lesbijki, wieś i Kościół
Ewa Furgał, Natalia Sarata, Justyna Strudzik
Słowo „lesbijka” wtedy nie istniało
Marcin Dzierżanowski
Bez środowisk konserwatywnych nie napiszesz historii queer
Daniel Rycharski w rozmowie z Szymonem Maliborskim
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?