Niniejsza antologia znakomicie wypełnia lukę w polskojęzycznej literaturze przedmiotu. Dzięki przemyślanemu wyborowi tekstów wnosi pozaestetyczne aspekty do dyskusji o awangardzie i awangardowości. Kładzie się w niej nacisk na problemy, które są mocno obecne w światowej refleksji, podczas gdy w Polsce nieustająco dominuje jednak paradygmat filozoficzno-estetycznego ujmowania tych zjawisk. Autorzy i autorki zaproponowali sproblematyzowany przegląd teorii, w którym spotykają się i wchodzą ze sobą w dialog (czasem spór) wielodyscyplinarne ujęcia. Praca stawia wciąż słabo obecne na gruncie polskim pytania o kulturowe, społeczne, geograficzne i ekonomiczne uwarunkowania różnych awangard, a przede wszystkim kontekstualizuje nie tylko samo zjawisko awangardy (a właściwie awangard), lecz także sposoby jego rozumienia i teoretycznego ujęcia, zależne również od tego, jakiego kontekstu kulturowego dotyczyły. Książka pozwala relatywizować i niejako dekolonizować utarte - i wydawałoby się, że już nieprzekraczalne - definicje awangardowości. Dzieje się tak za sprawą włączenia w obręb zainteresowań teorii wypracowywanych w odniesieniu do odmiennych kulturowo kontekstów: europejskiego, amerykańskiego, rosyjskiego. Uwzględnianie tego aspektu sprawia, że teksty antologii wchodzą we wzajemny, wielogłosowy dialog, co potwierdza trafność dokonanego wyboru. Ze względu na pierwszą tego typu publikację znanych, ale nie tłumaczonych dotąd tekstów, jak i tekstów mniej znanych w polskim obiegu oraz zaproponowaną tu „holistyczną" wizję awangardowości, trudno sobie wyobrazić kolejne prace i badania bez odniesienia do tego zbioru. Fragment recenzji dr hab. Agnieszki Karpowicz, prof. UW Krytyczny namysł nad awangardą jako zjawiskiem niszowym i z zasady nastawionym konfrontacyjnie wobec obowiązujących wzorców uczynił z niej model, którym posługiwało się nowe myślenie o kulturze w szerszym rozumieniu. Można zatem powiedzieć, że bardziej wyspecjalizowane teorie awangardy musiały skonfrontować się z ogólniejszymi teoriami, które z awangardy czyniły wygodny argument w walce o nowatorstwo i przełamywanie skostniałych schematów myślowych. Wszystkie przełomy w rozwoju dwudziestowiecznych teorii kultury korzystały z arsenału dobrze znanego eksperymentatorom, z wychyleniem w przyszłość, kontestacją starego porządku i radykalizacją języka na czele. Tego rodzaju zderzanie idei dało początek rewidującym dotychczasowe ustalenia dyskusjom i sporom o przyjętą perspektywę badawczą. Skoro, jak ustaliliśmy, paradoks i wielokształtność
Teoria rywalizacji hierarchii jest próbą nowego, szerszego spojrzenia na problem rywalizacji w układzie jednostek, ale też w układzie różnego rodzaju zrzeszeń. Rywalizacja hierarchii może być rozumiana jako rywalizacja pomiędzy hierarchiami, ale też rywalizacja w obrębie danej hierarchii. Takie spojrzenie na szeroko rozumiane stosunki międzyludzkie ułatwia ich analityczną diagnozę w kierunku oceny skutków rywalizacji dla rozwoju społecznego w płaszczyźnie mikro i makroorganizacyjnej.
Rozważania Autora mają charakter interdyscyplinarny i obejmują wiele dziedzin i dyscyplin naukowych, począwszy od: filozofii; nauk socjologicznych; historii; psychologii; nauk prawnych; nauk o polityce i administracji; nauk o zarządzaniu i jakości; nauk o komunikacji społecznej i mediach; nauk o sztuce; nauk o ekonomii i finansach i wielu innych.
prof. dr hab. Stanisław Pieprzny
Duch tej książki to artystyczny ateizm (Novalis).Zwykłe oczekiwania jedności i zwartości powieść ta w równym stopniu zawodzi, jak i je spełnia. Kto jednak posiada prawdziwie systematyczny instynkt, zmysł dla uniwersum, owo przeczucie całości świata, które czyni Wilhelma tak interesującym, odczuje wszędzie niejako osobowość i żywotną indywidualność dzieła, a im głębiej docieka, tym więcej odkrywa w nim odniesień i pokrewieństw, tym więcej duchowych relacji. Jeśli jakaś książka ma swojego geniusza, to właśnie ta (Friedrich Schlegel).Rewolucja Francuska, Teoria wiedzy Fichtego i Wilhelm Meister Goethego to najważniejsze tendencje tej epoki (Friedrich Schlegel).Przejścia między rozdziałami Wilhelma Meistra są tak prymitywne, że uczeń klasy maturalnej, by się ich powstydził (Arno Schmidt).
Mariusz Pandura, Radosław KuliniakŻyciorysy, również filozofów, okazują się być bardziej złożone niż wygląda to na pierwszy rzut oka. Po latach odkrywamy w nich, wciąż i na nowo, wydarzenia, osoby i myśli dotychczas nieznane, pominięte, zapomniane, czego doskonałym przykładem jest życie Romana Witolda Ingardena. (). W ten szczególny sposób zapisał się w życiorysie Ingardena, odbudowywany po zakończeniu II wojny światowej, Uniwersytet Wrocławski. W zamyśle swoich twórców Wrocław miał przejąć i kontynuować tradycje Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Wrocławska uczelnia została wzniesiona ze zgliszczy wojennych jako dziedziczka wielowiekowych rządów i obecności Niemców na ziemiach, które po wojnie wróciły do Polski. Ingarden wraz z innymi polskimi naukowcami włączył się w proces tworzenia uniwersytetu.
Pisma sokratyczne Ksenofonta, jednego z najwybitniejszych historyków starożytności, to wraz z wczesnymi dialogami Platona, Chmurami Arystofanesa oraz fragmentami pojawiającymi się u Arystotelesa najważniejsze źródła do badań nad historycznym Sokratesem. Sokrates opisywany przez Ksenofonta występuje w swojej najdonioślejszej historycznie roli w roli wychowawcy. Tym, co według Jaegera wyróżnia Sokratesa jako wychowawcę, jest to, że sedno ludzkiego bytowania, a przede wszystkim życia społecznego, upatrywał w osobowości, w moralnej postawie człowieka. W Ekonomiku swoich rozmówców (jednym z nich jest Kritobulos, syn znanego z dialogów Platona Kritona, drugim zaś znany tylko z tego dzieła Ischomachos) Sokrates naucza sztuki zarządzania gospodarstwem.
Przygody idei to ostatnia spośród trzech najważniejszych filozoficznych książek Alfreda Northa Whiteheada i prawdopodobnie najbardziej przystępna wykładnia jego dojrzałej filozofii.W części II i III Whitehead syntetycznie streszcza swoją filozofię przyrody i metafizykę, które w części I aplikuje do wyjaśnienia czynników umożliwiających powstawanie cywilizacji. Najważniejszym z nich jest stopniowe zastępowanie w relacjach międzyludzkich fizycznej siły przez perswazję. W części IV Whitehead wyodrębnia idee wyznaczające łącznie kształt cywilizowanego życia. Obok prawdy, piękna, sztuki i pokoju jest tu też tytułowa przygoda, skłaniająca do poszukiwania tego, co nowe i niezadowolenia z zastanego sposobu życia. Tytuł książki zawiera więc interesującą dwuznaczność: ruch w stronę cywilizowanego życia daje się opisać jako przekształcanie się i łączenie pewnych idei, czyli jako "przygody idei", a jednocześnie przygoda jest jedną z tych idei. Whitehead dodaje, że tytuł ten odnosi się też do jego własnej przygody z konstruowaniem filozofii mającej wyjaśnić powstanie cywilizacji.
(...) wielu intelektualistów i polityków postkomunistycznej Rosji zaangażowało się w historyczny, wielopoziomowy spór o ideę rosyjską - o rosyjską tożsamość narodową i kulturową, sens rosyjskich dziejów oraz miejsce Rosji w historii powszechnej. W sporze tym idee słowianofilskie oraz ukształtowana przez nie tradycja myślowa są bardzo istotnym, centralnym wręcz układem odniesienia. "Słowianofilska" jest przede wszystkim tendencja do uwydatniania różnic między Rosją a Zachodem oraz interpretowania ich w sposób esencjalistyczny - jako trwałych i nieredukowanych, wynikających z samej istoty rosyjskiej, prawosławnej duchowości. Z Posłowia
Fryderyk Nietzsche(1844-1900) jeden z najważniejszych ludzi w całym ciągu myśli filozoficznej ludzkości. Kto jest ważny w filozofii: Platon, Plotyn, Kartezjusz, Wolter, a jakże różne epoki różne sposoby myślenia. A Nietzsche jest zupełnie inny. Zmierzch bożyszcz jest jak zwykle u Nietzschego napisana w formie szeregu aforyzmów
Wszystko, co żyje - podobnie jak my, ludzie - do czegoś dąży. Uznanie tego stanu rzeczy należy do istoty człowieczeństwa i w liczącej przeszło dwa tysiące lat tradycji filozoficznego myślenia zadomowiło się jako stały temat refleksji. Poznanie dziejów Ideologicznego myślenia, które w tej książce zostały po raz pierwszy tak obszernie, wnikliwie i dokładnie przedstawione, pozwoli podważyć scjentystyczny przesąd, przywracając naturalnemu podejściu do przyrody poczucie pewności. Stawianie pytania "Po co?", za którego sprawą czujemy się zadomowieni w przyrodzie, nie jest kwestią przymusu, ale też nie jest mniej uprawnione niż pytania "Skąd?" i "Jak?", które musimy sobie stawiać, aby móc nasze panowanie nad przyrodą utrzymać i potęgować. Pogląd, że interpretowanie naturalnych procesów jako ukierunkowanych na cel jest niedopuszczalnym przenoszeniem charakteru kierowanych przez wolę działań człowieka na dziedzinę życia organicznego, jest przesądem tyleż nieuzasadnionym, co zatwardziałym. Ustanawianie z rozmysłem celów możliwe jest dlatego tylko - to jedna z głównych tez Roberta Spaemanna - że z samej natury jesteśmy już tacy, że do czegoś dążymy. Wykazuje on Jasno, że wszelkie próby wyeliminowania teleologii, lub też zastąpienia jej tolerowaną przez scjentyzm formułą "Jak-gdyby", wikłają się nieuchronnie w sprzeczności, obciążając nasz stosunek do przyrody zgubnymi konsekwencjami. Przemawia więc za tym, by leżące u podłoża tych prób scjentystyczne przesądy przemyśleć na nowo. s. 158-160
Uznawana za najwybitniejszą intelektualistkę żydowską XX wieku Hannah Arendt (1906?1975) rozważa „kondycję ludzką” z perspektywy współczesnych doświadczeń i niepokojów. Świadek epoki, urodzona w Niemczech, emigrantka od 1933 roku, autorka rozpraw o totalitaryzmie, napisała tym razem „pozytywny” traktat o człowieku ujętym od strony narodzin i początku, a nie, jak w egzystencjalizmie, śmierci i kresu, oraz od strony vita activa przeciwstawionej vita contemplativa. Człowiek wypełnia życie pracą i działaniem, których ewolucję od starożytności i dzisiejsze zagrożenia Arendt śledzi z niezwykłą erudycją i oryginalnością. Analizuje historyczne przemiany takich pojęć, jak praca, prywatność, wolność i pod tym względem tworzy prawdziwe kompendium wiedzy. Jest przy tym przewidująca w tym dziele z 1958 roku. Przewidziała mianowicie, że technicyzacja i specjalizacja życia doprowadzi do dominacji człowieka w postaci animal laborans, a w konsekwencji do odpolitycznienia społeczeństw, które ważkie sprawy polityczne delegują w ręce zawodowych polityków. Polityka uległa zarazem deprecjacji ? wbrew swej roli w starożytności, kiedy to stanowiła przejaw najwyższej dojrzałości obywatela. Książka Arendt jest więc znów aktualna w naszych czasach populizmów i źle pojętej polityki.
Przełożył Jarosław MereckiWyrafinowany kolekcjoner sztuki, ale też pierwotny typ "myśliwego i zbieracza" - Manfred Sommer opisuje, jak te dwa typy można sprowadzić do wspólnego schematu gromadzenia w jednym miejscu wielości przedmiotów rozproszonych w świecie, i że także my dziś - czy to zbierając grzyby, czy znaczki pocztowe - powtarzamy ten schemat. Miłośnik sztuki chce otoczyć się rzeczami wartymi obejrzenia, by móc je kontemplować i cieszyć się nimi w każdej chwili. Komu natomiast przyświeca cel ekonomiczny, temu obecność zbioru jawi się w uproszczonej formie - jako przedłużenie konsumpcji. W porównaniu z tak zubożoną motywacją należy zbieracza sztuki uznać za kolekcjonera par excellence. Archiwum albo muzeum - co tu trafi, to i tu pozostanie. Skład, magazyn lub kieszeń - co tu trafia, szybko się rozchodzi. Miejsca zbiorów gromadzonych z pobudek estetycznych służą zachowywaniu, miejsca zbiorów z powodów ekonomicznych - znikaniu. Końcem społeczności łowiecko-zbierackich epoki kamiennej była "rewolucja neolityczna". Pozostały rytualne zachowania i baśniowe postacie, które wyłoniły się z wyszukiwania i przynoszenia w jedno miejsce. W dzisiejszej dobie wykształcił się świadomy i racjonalny sposób życia, polegający na produkowaniu wiedzy poprzez badania naukowe, utrwalaniu jej w piśmie i porządkowaniu w postaci systemu. Zbieranie doświadczeń oznacza wreszcie gromadzenie faktów i danych oraz udostępnianie ich w postaci drukowanej w bibliotekach, a także w postaci audiowizualnej - w pamięciach komputerów.
[...] Skandal. Co to jest? Nie jest to świadomie poszukiwana przez surrealistów sensacja salonowa, ani dzika orgia w salach akademii. Tego rodzaju przyjemności można odczuwać wprawdzie i dziś, ale nie daje się już tak łatwo im ujść: dzisiejsi rozpustnicy muszą postępować bardziej po spartańsku, jeśli chcą tak gwałcić rozum, żeby i na potem coś pozostało...
Przełożył Jarosław MereckiCzłowiek wykształcony może podziwiać, zachwycać się, bez obawy, że w ten sposób przynosi sobie ujmę. Jest dokładnym przeciwieństwem człowieka kierowanego resentymentem, o którym mówi Nietzsche, człowieka, który musi wszystko pomniejszać, aby nie wydać się sobie zbyt małym.
"W retoryce chodzi o to, by publiczność przekonać do dowolnego poglądu. W filozofii zaś, jeśli w ogóle o coś chodzi, to o przekonanie publiczności o prawdziwości (głoszonego poglądu). Filozofia bez retoryki nie może się obejść, jest jednak czymś więcej niż retoryka, nawet jeśli jej argumenty mają charakter perswazji. Tak właśnie filozofia pojmuje samą siebie od czasu, kiedy to przed dwoma tysiącami lat udało się jej wyprzeć retorykę na peryferie intelektualnych zainteresowań. Mimo wszelkich różnic poglądów, celem i motywacją filozoficznych wysiłków poznawczych jest skuteczne poszukiwanie prawdy. I nawet dla takich filozofów, którzy owym poszukiwaniom prawdy i poznania wróżą znikome widoki na sukces, lub zgoła żadne, nawet dla nich prawda pozostaje porządkującym wyznacznikiem dyskursu" (Z "Wprowadzenia").
Przełożył Janusz SidorekFiasko różnych nowoczesnych sposobów podejścia do koncepcji uzasadniania mogłoby wskazywać na to, że pytanie o uzasadnienie sądów moralnych, jeśli nie ma być rozumiane tak jak w koncepcjach tradycjonalistycznych w sposób względny, jest chimerą. Wyglądałoby na to, że istnieją tu tylko dwie możliwości: albo, tak jak w kontraktualizmie, w ogóle nie mamy koncepcji dobra (...). Albo też mamy rozumiane w sposób gramatycznie absolutny mówienie o "dobrym" i to następnie da się uzasadnić albo, jak w koncepcjach tradycjonalistycznych oraz w nowoczesnych koncepcjach intuicjonistycznych (...), w zrelatywizowaniu do jakiejś zasady, która ze swej strony dalej nie jest już uzasadniana, albo, jak u Kanta, w sposób absolutny.(Z rozdziału piątego)
"Traktat o Księciu" Niccolo Machiavellego to jedno z najsłynniejszych dzieł literatury politycznej, które od ponad pięciu wieków fascynuje i budzi kontrowersje. Machiavelli, wnikliwy analityk ludzkich zachowań i realiów władzy, stworzył swoisty podręcznik rządzenia, pełen brutalnych, lecz przenikliwych obserwacji na temat natury polityki i sposobów jej sprawowania. Książka jest studium władzy i siły, w którym autor przedstawił model idealnego władcy – Księcia, który kieruje się pragmatyzmem, potrafi balansować między okrucieństwem a łaskawością oraz zdobywa i utrzymuje władzę wszelkimi niezbędnymi środkami. Machiavelli, bez złudzeń co do ludzkiej natury, odsłania mechanizmy manipulacji, wpływu i strategii, które często stoją za sukcesem politycznych liderów. Wzbudzając równocześnie podziw i odrazę, "Traktat o Księciu" skłania do refleksji nad moralnością, lojalnością i zasadami rządzenia, ukazując władzę w jej najczystszej, bezkompromisowej formie. Dla współczesnych czytelników "Traktat o Księciu" pozostaje aktualnym źródłem wiedzy o polityce i psychologii władzy. To dzieło, które inspiruje, prowokuje do myślenia i nie pozwala przejść obok niego obojętnie.
Na terytorium dzisiejszej ekonomii trwa wojna dwóch bogów. Po jednej stronie znajduje się Bóg-osoba, słowo, które stało się ciałem, nieskończoność walcząca o wcielenie – innymi słowy, Bóg psychofizycznej formy ludzkiej jako nieprzekraczalnego telos ziemskiego życia. Po drugiej stronie jest abstrakcyjny witalizm: gnostycki bóg energii, informacji, mocy i rosnącej złożoności, obojętny na materialny nośnik, w którym się urzeczywistni.
W obecnej sytuacji nie ma pilniejszego zadania niż podważenie zgubnego w skutkach utożsamienia liberalizmu – wzrostu jakościowego i skupionego na człowieku – z kapitalizmem, czyli nieskończonym potęgowaniem energii czystego życia.
Wbrew temu, w co z czasem udało nam się uwierzyć, celem kapitalistycznej logiki nigdy nie był człowiek.
Rozwój genetyki przynosi nadzieję, czy niebezpieczeństwo dla ludzkości?
Gdzie jest granica między leczeniem a udoskonalaniem człowieka?
Opowiadając się przeciw udoskonaleniom genetycznym, odrzucam jednostronny triumf doskonałości nad szacunkiem i postuluję powrót do koncepcji życia jako daru. Równocześnie stawiam jednak tezę, że istnieje różnica między leczeniem a udoskonalaniem. Medycyna ingeruje w naturę, ale ogranicza ją cel, jakim jest przywrócenie normalnego funkcjonowania ludzkiego organizmu, dlatego nie stanowi aktu nieposkromionej pychy ani walki o dominację. Potrzeba leczenia wynika z faktu, że świat nie jest doskonały i skończony, lecz nieustannie wymaga ingerencji i rekonstrukcji ze strony człowieka. Nie wszystkie elementy rzeczywistości są dobre.
Z epilogu autora
Pisma wczesne to niezwykle wartościowa publikacja, która odsłania źródła późniejszych i najsłynniejszych dzieł Barucha Spinozy, jednego z najważniejszych filozofów XVII wieku. Książka ta jest doskonałym wprowadzeniem do jego kontrowersyjnej myśli, która nadal inspiruje i prowokuje do refleksji. W skład tego tomiku wchodzą trzy niewielkie, ale znaczące dzieła, które stanowią fundament dla dalszych rozważań Spinozy w jego bardziej zaawansowanych publikacjach akademickich.O autorze Baruch Spinoza Baruch Spinoza, filozof pochodzący z Amsterdamu, jest znany przede wszystkim z takich dzieł jak Etyka czy Traktat teologiczno-polityczny. Jego prace wywarły ogromny wpływ na rozwój myśli filozoficznej i nauk humanistycznych, a także na współczesne rozumienie etyki i logiki. Spinoza zrewolucjonizował sposób myślenia o człowieku, jego miejscu w świecie oraz relacji z Bogiem, co czyni go jedną z najważniejszych postaci w historii filozofii.Zawartość publikacji Uporządkowane streszczenie filozofii Kartezjusza (wydane w 1663 roku) dzieło to nie tylko klarownie wyjaśnia myśl Kartezjusza, ale także ujawnia istotne luki i słabości jego filozofii, co stanowi preludium do stylu i metody Etyki. Traktat krótki o Bogu, człowieku i jego szczęśliwości (1661) wstępny zarys koncepcji, która rozwija się w Etyce. Spinoza podkreśla, że prawdziwym warunkiem szczęścia jest świadomość, iż człowiek nie jest w stanie samodzielnie osiągnąć zbawienia. Niedokończony Traktat o uzdrowieniu rozumu (1661) w tym dziele pojawiają się głównie zagadnienia epistemologiczne dotyczące istoty i pochodzenia myśli prawdziwych. Spinoza sugeruje, że poprawa rozumu ma służyć zbiorowemu i jednostkowemu szczęściu. Każde z tych dzieł jest nie tylko interesującą lekturą, ale także kluczem do zrozumienia wybitnych idei Spinozy, które znalazły swoje miejsce w literaturze naukowej i popularnonaukowej. Dzięki temu, Pisma wczesne stanowią nieocenioną pomoc dla wszystkich pragnących zgłębić filozofię oraz etykę Spinozy.
W moim odczuciu Kluczowe pojęcia w chińskiej mysli i kulturze stanowią nie tylko kompleksowy leksykon myśli i idei kultury, z którego mogą czerpać współcześni badacze, lecz są przede wszystkim istną ucztą dla smakoszy umysłu, pełna smakołyków etymologii, przepysznych dań filozofii i wytrawnych napitków mocnego ducha. Każdy kolejny tom stanowi smaczny kąsek dla wybrednego podniebienia, a towarzyszą mu wyczerpujące eksploracje pochodzenia i zastosowania wszystkich koncepcji. Paul Crook (były redaktor naczelny Instytutu Języka Chińskiego BBC, wykładowca języka chińskiego i translacji na Uniwersytecie Westminster
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?