Podjęte badania, których efektem jest niniejsza monografia, pozwalają na sformułowanie szeregu istotnych wniosków. Źródłem dla kształtowania właściwych odniesień człowieka wobec innych istot żywych jest uznanie praw zwierząt. Obejmują one obowiązek poszanowania dzieła stworzenia, możliwość wykorzystania zwierząt jedynie w zgodzie z ich naturą oraz powinność odniesienia się z życzliwością i wrażliwością wobec wartości właściwych ich naturze. Za sprzeczne z godnością człowieka należy uznać narażanie zwierząt na ból i stres bez proporcjonalnie ważnej przyczyny.
Autor objaśnia stanowisko, osobliwe dla polskiej myśli filozoficznej w XX wieku, określane jako ateistyczna apologetyka religii. Przedstawia jego historyczne podstawy zawarte w poglądach B. Constanta oraz A. Schopenhauera. Omawia podstawowe pojęcia i idee konieczne do zrozumienia głównych tez postawionych w książce. Prezentuje sylwetki i poglądy pięciu dwudziestowiecznych polskich filozofów – Henryka Elzenberga, Stanisława Lema, Mariana Przełęckiego, Leszka Kołakowskiego i Bogusława Wolniewicza. Podejmuje próbę syntezy poglądów tych badaczy, obrazującą istotę ateistycznej apologetyki religii.
******
The Atheistic Apology of Religion in Contemporary Polish Philosophy
The Atheistic Apology of Religion in Contemporary Polish Philosophy The author describes the view, particular to Polish philosophical thought in the 20th century, known as atheistic apology of religion. He presents its historical background, embodied in B. Constant and A. Schopenhauer’s views and discusses terms and ideas necessary to understand the main theses advanced in the book. He presents the profiles and views of five 20th-century Polish philosophers: H. Elzenberg, S. Lem, M. Przełęcki, L. Kołakowski and B. Wolniewicz. He also attempts to synthesize their views, which show the essence of the atheistic apology of religion.
Czasy, w których żyjemy, przyjęło się określać przedrostkiem „post-”, który oznacza: „już nie i jeszcze nie”. A zatem nasza postchrześcijańska epoka nie jest już chrześcijańska, ale wciąż jeszcze nie stworzyła własnej, całkowicie niezależnej od chrześcijaństwa tradycji. Dlatego choć dzisiejsze społeczeństwa Zachodu deklarują się jako laickie i wolne od religijnego bagażu przeszłości, wciąż do szpiku kości przeniknięte są chrześcijańskimi ideami, wartościami, nazwami etc. I w tym momencie pojawia się pytanie, które stanowi punkt wyjścia niniejszej książki: czy w świecie postchrześcijańskim etyka chrześcijańska ma jeszcze coś do powiedzenia?
Autor odpowiada na nie pozytywnie, dodając, że będzie to możliwe tylko wówczas, gdy zaakceptuje się pewne reguły gry, obowiązujące we współczesnej Europie. Projekt nazwany „etyką chrześcijańską dla postchrześcijańskiej epoki” próbuje na nowo scalić rozbity w nowożytności model etyki łączącej obiektywność prawa naturalnego, subiektywność sumienia oraz wspólnotowy charakter cnót. Nie chodzi tu jednak o rekonstrukcję świata, do którego nie ma już powrotu. Celem jest takie przeformułowanie idei i zasad etyki chrześcijańskiej, by były one zrozumiałe dla kultury postchrześcijańskiej, stając się ważnym i poważnym głosem we współczesnych debatach.
Could there be a civilization on a mote of dust? How much of your fate have you made? Who cleans the universe?
Through more than fifty Koans - pleasingly paradoxical vignettes following the ancient Zen tradition - leading physicist Anthony Aguirre takes us across the world from Japan to Italy, and through ideas spanning the age, breadth and depth of the Universe. Using these beguiling stories and a flair for explaining complex science, he covers cosmic questions that giants from Aristotle to Galileo to Heisenberg have grappled with - from the nature of time to the origin of multiple universes to the meaning of quantum theory.
Playful and enlightening, Cosmological Koans invites the reader into an intellectual adventure of the highest order, giving us what Einstein called 'the most beautiful and deepest experience' anyone can have - a sense of the mysterious.
Dzięki „Fizyce cudów” każdy będzie mógł poznać autentyczne przypadki, gdy najzwyklejsi
ludzie dokonywali cudownych uzdrowień swego ciała. Jak bowiem inaczej nazwać wyleczenie zatok lub regenerację zerwanego mięśnia wyłącznie za pomocą siły woli? Autor ujawnia, że cechy pozornie zarezerwowane dla wybranych są utkwione w każdym z nas. Wyjaśnia także, jak możemy je w sobie wyzwolić i wykorzystać dla dobra swego, swoich bliskich a nawet… domowych ulubieńców.
Głupota to słowo posiadające w języku polskim 283 synonimy występujące w co najmniej 28 różnych grupach znaczeniowych.
W Szkicach zostały opisane wyłącznie przypadki zawinione wynikające z gnuśności, ewentualnie etycznej niegodziwości określonych osób, a nie przypadki, na które ktoś nie mógł mieć żadnego wpływu. Autorzy opisują swoje własne doświadczenia związane z głupotą i głupcami w myśl przekonania, że każda próba mająca na celu policzenie i ponazywanie głupoty jest warta zachodu.
Trzej wybitni profesorowie i myśliciele: M. Heller, J. Stelmach i B. Brożek po świetnie przyjętym Sporze o rozumienie (CCPress 2019) ponownie zdecydowali się na współpracę. Ich Szkice z filozofii głupoty to wyjątkowy, wyrafinowany intelektualnie, ale także zabawny zbiór traktatów, anegdot, czy jak wolą Autorzy szkiców, swoisty strumień świadomości trzech uczonych.
Jak zauważyła w swej recenzji dr Teresa Stankiewicz, ""w wieku XIX neoscholastyka weszła w polemikę i dyskurs z ówczesną filozofią. Wskazywała i krytykowała jej błędy stojąc na straży realizmu, obiektywizmu i realistycznej koncepcji człowieka. Jednym z bohaterów tego okresu był polski tomista, profesor Franciszek Gabryl"". Był zarazem jednym z tych uczonych, którzy odpowiedzieli na wezwanie papieża Leona XIII dostrzegającego szybkie zmiany cywilizacyjne i kulturowe, które rozpoczęły się już w okresie renesansu i reformacji, ale w wiekach bezpośrednio poprzedzających pontyfikat tego papieża nabrały rozmachu i wzmogły swe tempo. Szybko zachodziły zmiany gospodarcze i społeczne, w szybkim tempie rodziła się świadomość przynależności do narodu, a zarazem uniwersalny charakter chrystianitas wyradzał się w swą karykaturę. Drogi wiary i nauki wydawały się rozchodzić. W tej sytuacji Leon XIII wezwał uczonych katolickich, głównie filozofów, teologów i psychologów, by starali się reagować na zachodzące zmiany, wyjaśniać jej, wskazywać dobro, ale i zło, które z sobą niosą.Ks. Gabryla interesował przede wszystkim człowiek. Zajął się więc głównie antropologią filozoficzną, czerpiąc z metafizyki, teologii i nowoczesnej psychologii. Formułował więc odpowiedź na pytanie o to, kim jest człowiek. Jego badania, ukazane przez dr. hab. Krasnodębskiego są o tyle dla nas interesujące, że rodziły się w momencie dominacji pozytywizmu i modernizmu, których ustalenia stara się dziś kontynuować i rozwijać postmodernizm i marksizm kulturowy. Już z tego względu warto do tej książki sięgnąć. Jej dodatkową, ale istotną zaletą jest Aneks, w którym znajdziemy korespondencję między ks. Gabrylem a ówczesnym dziekanem Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Lwowskiego Kazimierzem Twardowskim. Ta korespondencja pokazuje, jak bardzo jesteśmy podobni do naszych przodków sprzed ponad stu lat, jak bardzo jesteśmy obarczeni podobnymi słabościami, jak podobne gryzą nas zmory i przenikają lęki, w jakże podobnych, a wydawałoby się, że różnych, warunkach żyjemy.
Zamieszczone w książeczce szkice i eseje młodych literaturoznawców i kulturologów są próbami pióra i pogłębionych refleksji. W centrum zainteresowań autorów znajdują się teksty prozatorskie i filmy o proweniencji metafizycznej, pogłosy lektur i obrazów, kontaminacje przeczytanego i obejrzanego z własnymi przeczuciami i wyobrażeniami. Projekt na zbiorek powstał po sześćdziesięciogodzinnym cyklu konwersatoryjnym Poważne i niepoważne gry sztuki z metafizyką, by uchwycić niewypowiedziane koncepty oraz domknąć nigdzie niezapisane rozmowy. Tematyka tekstów jest różnorodna, co dowodzi rozległości zainteresowań autorów, którzy niezależnie od siebie wielokrotnie zadawali to samo pytanie: „co jest za zasłoną?” – zarówno w znaczeniu eschatologicznym, zaczerpniętym ze słynnego monologu Hamleta, jak i mniej dramatycznym – rozważając problem egzystencjalny w ogóle.
Dorota Samborska-Kukuć
Nowa książka Jerzego Surdykowskiego to swoisty manifest wiary. W człowieka, w cywilizację, w naukę czy wreszcie, a może przede wszystkim – w Boga. Aby zmierzyć się miejscami z dość śmiałą propozycją autora warto zdać sobie sprawę z jak nietuzinkową osobowością mamy tutaj do czynienia. Surdykowski poprzez swój niezwykły życiorys silnie oddziałuje na słowa i myśli jakimi się z nami dzieli, jest więc zarówno twórcą jak i w pewnym sensie tworzywem, co czyni jego prozę jeszcze bardziej fascynującą. Przypomnijmy, Jerzy Surdykowski to krakowianin, człowiek renesansu lub – jak kto woli – człowiek – orkiestra. Dość powiedzieć, że był marynarzem, inżynierem-elektronikiem, programistą komputerów, stoczniowcem, instruktorem alpinizmu, redaktorem, konsulem, dyplomatą, publicystą, dramaturgiem, reporterem czy pisarzem. Jest autorem między innymi powieści Powracający z morza, czy Oblężenie a także S.O.S, Wołanie o sens” czy Paradygmat.
W Nadziei na sensowność świata" autor szuka odpowiedzi na pytania: "Czemu (...) umysł dociekający prawdy o kosmosie, kwantach albo tajemnicy życia wciąż formułuje pytania bez odpowiedzi, bo dotyczące niepoznawalnego Absolutu?" I zaprasza nas, czytelników do tego abyśmy w tych poszukiwaniach towarzyszyli.
Pojęcie patriotyzmu jest powszechnie stosowane w wielu, często odległych od siebie kontekstach. Niekiedy można odnieść wrażenie, że samo pojęcie zatraciło swoje znaczenie i stanowi wyłącznie pusty frazes. Zarazem wywołuje ono skrajne, sprzeczne emocje wśród społeczeństwa: od pełnej afirmacji do postawy krytycznej, czy wręcz odrzucenia. Zarówno afirmacja, jak i sprzeciw wobec tego, co współcześnie kojarzymy z pojęciem patriotyzmu, często nawiązują do racji moralnych. Intencją autorów i redaktorów tomu jest prześledzenie tytułowej relacji etyki i patriotyzmu w celu odnalezienia przyczyn tego stanu rzeczy.
Adriana Mickiewicz, Radosław Strzelecki
Etyka a patriotyzm to książka obejmująca szerokie spektrum tematyczne i problemowe, a także dziejowe – sięga bowiem Greków, a kończy się katastrofą smoleńską. Uwzględnia kwestie terminologiczne i pojęciowe, precyzując nieostre fenomeny patriotyzmu i nacjonalizmu, egzemplifikuje rozważania bardziej teoretyczne, zwracając się ku konkretnym postaciom historycznym oraz trendom politycznym i światopoglądowym. [...] Książka nie jest bardziej lub mniej przypadkowym zbiorem nadesłanych tekstów, ale stanowi spójną całość, w której Autorzy, sami o tym nie wiedząc, prowadzą z sobą inspirujący dialog.
Fragment recenzji dr. hab. Janusza Mizery
W ramach tryptyku, jaki autorsko oraz tematycznie został powiązany z osobą oraz twórczością Anselma Grüna znajdujemy się w odsłonie olsztyńskiej. Trzeci moduł spotkań wokół-Grünowskich dedykowany punktowo dość określonej tematyce, skupionej wokół rodziny jest rozważany w szerszym i niezmiernie złożonym kontekście duchowości oraz komunikacji. Trudno nie odnieść wrażenia, że każdy z wyróżnionych członów odsłania niezmiernie złożony horyzont pytań oraz zagadnień, z których każdy zasługuje na odrębną refleksję. Ich wzajemne związanie zdaje się komplikować pole refleksji, a jednocześnie jest typowym dla współczesności trybem kombinacji poznawczych, swoistą „matrycą poznawczą”, poprzez którą pragnie się zrozumieć złożoną oraz wielopoziomową kondycję, w jakiej znalazł się człowiek u początku trzeciego tysiąclecia, a może i wspomóc jego rozwój w najbliższym mu rodzinnym środowisku życia i wzrastania.
Nasza humanistyczna i progresywna kultura dostarcza wielu wzniosłych i uniwersalnych idei, takich jak miłość bliźniego, gościnność, tolerancja, prawa człowieka. Ale czy rzeczywiście są one uniwersalne? Na procesy cywilizowania i emancypacji trzeba spojrzeć okiem obcych i innych, by dostrzec, że jasna strona humanizmu ma swój mroczy rewers. Różnie go można nazwać: barbarzyństwem, kolonializmem, imperializmem, faszyzmem, rasizmem, nihilizmem. Równość jest bowiem projektem, dyskryminacja – faktem. Czy posthumanizm zmieni tę sytuację?
Baruch (lub Benedykt) Spinoza (1632-77) pochodził z żydowskiej rodziny żyjącej w Niderlandach, za swoje poglądy został usunięty z gminy, studiował scholastykę chrześcijańską, naukli przyrodnicze, filozofię (zwł. Kartezjusza i Hobbesa); jego filozofię określa się jako panteizm racjonalistyczny: racjonalizm (od Kartezjusza), naturalizm (od Hobbesa) i panteizm (od Majmonidesa), był też Spinoza wyznawcą teorii wolnościowych w życiu społecznym, propagował tolerancję, jego ""Traktat teologiczno-polityczny"" znalazł się na Indeksie Dzieł Zakazanych. Najważniejszym z dzieł Spinozy, w którym zawarł nie tylko filozofię moralną, ale cały jego system filozoficzny jest właśnie Etyka, wydana dopiero po jego śmierci. Informacja, że zamierza wydać kolejne ateistyczne dzieło tak przeraziła niderlandzkie duchowieństwo, że w obawie o reperkusje publikacji za życia zaniechał. Jak pisze B.A.G. Fuller W Etyce Spinoza podejmuje zadanierozwinięcia pełnego systemu filozoficznegow formie geometrycznej, gdzie każde twierdzenie ma wynikać ze swoich poprzedników z taką samą koniecznością, jaka rządzidedukowaniem jednego twierdzenia Euklidesa z innego. Zaczyna od tego, że formułuje szereg definicji, które opierają sięna szeroko zakreślonych koniecznościach i dystynkcjach myśli i doświadczenia. Stosując te definicje do wszechświata i rozwijając wynikające stąd szeregi twierdzeń musimy kierować się aksjomatami, takimi jak prawo sprzeczności wewnętrznej i prawo wyłączonego środka, jak zasada racji dostatecznej oraz założenie, że natura tego co rzeczywiste jest racjonalna, oraz, że rozum jest sprawdzinem prawdy. Stąd się okazuje, że jako ostatecznie realne jest tylko to co możemy sobie przedstawić jako (...) to, co samo z siebie istnieje. Spinoza podejmuje geometryczny dowód, iż jedynie wszechświat czyli całość istnieniaspełnia te szeczgólne warunki, jakie stawia rozum w odniesieniu do tego, co będzie uważał za rzeczywiste i że tylko to taki wszechświat (...) istnieje. Taką istotę, taką rzeczywistość nazywa Spinoza Bogiem - przy czym należy pamiętać, iż Boga rozumie Spinoza nie osobowo ale jako substancję. - rozumianą jako rozciągły, przestrzenny porządek rzeczy i niematerialny, nierozciągły system myśli. Bóg nie jest tu przyczyną sprawczą ani celem wszechświata. Rozważa w Etyce oprócz natury Boga, także naturę człowieka wg tej samej metodologii, wychodząc z aksjomatu iż Istota człowieka nie obejmuje koniecznego istnienia, to znaczy, na mocy porządku przyrody może się równie dobrze zdarzyć, żeby ten lub ów człowiek istniał, jak też żeby nie istniał.
Etyka – podręcznik dla Ciebie, o ile pragniesz rzetelenej wiedzy etycznej. Prowadzi ona do odkrywania prawdy o sobie i podejmowania właściwych moralnie, a więc dobrych, wyborów. Dzięki temu będziesz bardziej szczęśliwy!
Pierwszy tom fascynującej serii:
• Dla miłośników mądrości i solidnej wiedzy.
• Dla pragnących wzbogacić swoje życie intelektualne i życie swoich dzieci.
• Dla ekspertów ds. komunikacji, polityki, ekonomii, zdrowia, edukacji.
Publikacja autorstwa prof. Sergio Sánchez-Migallóna, to podręcznik Wyższego Instytutu Nauk Religijnych słynnego Uniwersytetu Nawarry. Jest zaadresowana do osób, pragnących uzyskać solidną i pogłębioną wiedzę etyczną. Autor prowadzi czytelnika w stronę odkrywania prawdy o sobie, i podejmowania właściwych moralnie, a więc dobrych, wyborów. Dzięki temu nasze życie staje się bardziej zintegrowane z wyznawaną przez nas wiarą, a my stajemy się osobami bardziej szczęśliwymi, a przez to, także lepszymi narzędziami w „Bożych rękach” w dziele ewangelizacji i apostolstwa.
Wartość wartości to książkowy zapis cyklu spotkań z Mądrymi Osobami, który odbył się w Oliwskim Ratuszu Kultury w październiku 2019 roku. Autorka projektu, dziennikarka, Hanna Kordalska-Rosiek, zaprosiła do wygłoszenia wykładów oraz publicznej rozmowy: Dariusza Dumę – filozofa, konsultanta biznesowego, który doradza zarządzanie przez wartości i w praktyce takim właśnie jest przedsiębiorcą, profesora Wiesława Łukaszewskiego, psychologa społecznego specjalizującego się w problemach osobowości i motywacji, psychologa społecznego – profesora Bogdana Wojciszke, zajmującego się między innymi zagadnieniami psychologii miłości i władzy oraz profesora Tadeusza Gadacza – filozofa, religioznawcę zajmującego się filozofią człowieka i edukacji. Wartość wartości to cztery wykłady i cztery rozmowy o wartościach, czym były kiedyś, czym są dzisiaj, jaka jest ich rola w życiu indywidualnym i zbiorowym, w życiu codziennym i w biznesie, w polityce i w kulturze.
Zaproszeni goście w swoich wystąpieniach wytyczyli cztery perspektywy, które – wzajemnie się dopełniając – stworzyły interesującą i ważną wartość dodaną.
Inni to zwierciadło, w którym się przeglądam, które uświadamia mi, kim jestem.Ryszard Kapuściński zawsze próbuje rozumieć istnienie Innego jako istnienie kogoś nam bliskiego i podobnego. Myślę, że właśnie stąd płynie moc jego pisarstwa, jako że staje się ono opowieścią o nas samych, postawionych co najwyżej wobec obcych dla nas, czasem niemożliwych i niewyobrażalnych sytuacji. Czytając o innych, czytamy więc o sobie w szerokich ramach ludzkiego My. W świecie dominujących i bezwzględnych rządów Ja ta perspektywa uczy pokory i nieskończenie poszerza naszą świadomość.Olga Tokarczuk(marzec 2020)Książka Ten Inny Ryszarda Kapuścińskiego to zbiór sześciu wykładów słynnego reportera, wygłoszonych w Wiedniu, Krakowie i Grazu, a poświęconych naszym relacjom z ludźmi różniącymi się od nas językiem, kolorem skóry, religią oraz naszemu pojmowaniu inności zarówno w dawnych epokach, jak i dziś. Konieczność akceptacji i zrozumienia wielokulturowości współczesnego świata, a wcale nie jest on, dowodzi Kapuściński, globalną wioską, stanowi zawsze aktualne i głęboko humanistyczne przesłanie tej publikacji.
Kłamią filozofowie, ilekroć zmieniają się w ideologów, pedagogów, politruków i opowiadają nie o tym, co jest, tylko jak ma być. Choć mit poetycki w całości jest fałszem, zawarte są w nim także elementy prawdy, mówi Platon (377a). Dlatego spór między poezją a filozofią, rywalizacja z-myślenia poetyckiego z filozoficznym roszczeniem do prawdy tli się do dziś.
Rozwijana przez Wolffa kosmologia ogólna stanowi typową dla wieku XVII i XVIII mechanistyczną, postkartezjańską interpretację przyrody. Zawarte w niej pojęcie natury jest na wskroś nowożytne. Świat to ogół rzeczy materialnych powiązanych w całość ściśle określonymi, niezmiennymi prawami, z prawem przyczynowości na czele. Samo pojęcie przyrody, jej jedność, implicytnie mieści w sobie pojęcie prawa, a zatem i konieczności, której podlega wszystko, co wchodzi w jej skład. Natura jest całością dobrze uporządkowaną, jest precyzyjną maszyną. Mimo to jednak nie jest samodzielna bytowo. Nie jest odwieczna. Jej kontyngencja ontyczna, racjonalny porządek wyznaczony prawami i celowość organizacji wskazuje na rozumnego Boga-stwórcę. W konsekwencji natura stanowi boski artefakt w dosłownym tego słowa znaczeniu, jest bowiem rezultatem umiejętnego wytwarzania, została arte factum.
Starożytna opozycja physis – techne, wyznaczająca rozumienie przyrody w filozofii greckiej, w nowożytnej kosmogonii inspirowanej przekazem biblijnym nie zostaje unieważniona, ale niejako przekroczona w kierunku takiego myślenia, które w physis widzi już tylko efekt działania Boskiej techne. Świat jest zwierciadłem, w którym odbija się istnienie i doskonałość jego Stwórcy – mechanika i matematyka doskonałego. […] Bóg teologii naturalnej Wolffa jest przede wszystkim filozofem, wynika to bowiem wprost z jego istoty. Czy Bóg-filozof, Bóg-arcyrachmistrz i arcymechanik może i powinien uchodzić za tożsamego z Bogiem żywym, stanowiącym przedmiot religii i wiary? A może inaczej: czy Bóg religii i wiary rzeczywiście jest Bogiem-filozofem, bytem, którego istota polega na tym, iż przedstawia On sobie wszystkie możliwe światy naraz z naj- większą wyraźnością? Myślę, że pytanie to z oczywistych względów ma charakter retoryczny. Mamy tu więc do czynienia z czymś, co można by nazwać racjonalistyczną neutralizacją sacrum, swoistym spekulatywnym oswojeniem go, uładzeniem. Nie ma w tej filozofii miejsca na żadne mysterium tremendum et fascinosum.
Ze wstępu do przekładu
Grecy nauczyli nas nie tyle myśleć, gdyż wszystkie ludzkie istoty zwykły to robić, ile myśleć o myśleniu i stawiać takie pytania, jak: co myślę? co ta czy tamta osoba albo jeszcze inni ludzie myślą? w jakiej kwestii zgadzamy się lub nie zgadzamy? i dlaczego? I nie tylko nauczyli nas stawiać pytania o myślenie, lecz także odkryli, jak zamiast udzielać bezpośrednich odpowiedzi, zakładać pewną możliwość, a następnie badać jej konsekwencje.
Jeżeli niektóre pytania Greków zostały przez nich nieodpowiednio postawione, a udzielone na nie odpowiedzi okazały się błędne, nie ma to większego znaczenia. Gdyby cywilizacja grecka nigdy nie istniała, moglibyśmy lękać się Boga, odnosić się sprawiedliwie do naszych bliźnich, moglibyśmy uprawiać sztuki, a nawet nauczyć się obsługiwać stosunkowo proste urządzenia. A jednak bez Greków nigdy nie stalibyśmy się w pełni świadomi, co należy rozumieć tak, że nigdy nie nauczylibyśmy się być pełnymi – na dobre i na złe – ludźmi.
W.H. Auden (1907–1973) – autor potężnych wierszy, do trzydziestki uważany za największego poetę języka angielskiego XX wieku. Po licencjacie w Oksfordzie spędził ze swoim partnerem Christopherem Isherwoodem a gap year w Berlinie. Jako kierowca ambulansu wziął udział w wojnie domowej w Hiszpanii, która na zawsze wyleczyła go z „choroby lewicowości”. Homoseksualista żonaty z Eriką Mann, córką Thomasa, także homoseksualistką. Długoletni partner swojego studenta Chestera Kallmana, przyjaciel Hannah Arendt. Po emigracji do Stanów w 1939 roku jakoby „urwał mu się wątek i wypaliły emocje” (Philip Larkin), w co jednak trudno uwierzyć. Tak zwany późny Auden to poeta konserwatywny, bliski chrześcijaństwu. Pisał libretta do oper i piękne eseje. Lubił wypić. Umarł w pobliżu Wiener Staatsoper.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?