Jedno z najważniejszych dzieł niemieckiego mistyka Jakuba Böhmego, które wywarło olbrzymi wpływ na kształtowanie się nowożytnej i nowoczesnej filozofii niemieckiej.
Autor przedstawił w nim za pomocą opracowanego przez siebie języka, pełnego odwołań do mitologii i scen biblijnych, filozoficzno-mistyczną wizję tego, czym jest życie, jakie są jego filozoficzne "zasady" czy też "principia" i w jaki sposób w życiu przenikają się pierwiastki dobra i zła. Najważniejszy w tym dziele jest opis samego procesu wyłaniania się sprzecznych ze sobą zasad, a następnie znoszenie konfliktu między nimi. Rozważaniami tymi Böhme utorował drogę rozwojowi nowożytnej dialektyki, w tym filozoficznemu systemowi Hegla.
Powstała u zarania nowożytnej filozofii gnoza Böhmego pozostaje do dziś jednym z najmniej poznanych, a zarazem najbardziej fascynujących fenomenów zachodniej duchowości.
Matrix polskiej wiedzy ezoterycznej, antropozoficznej i psychologicznej, Jerzy Prokopiuk wprowadza nas w świat interaktywnych doznań intelektualnych w swojej najnowszej książce, zbiorze esejów o kultowym dla młodego pokolenia tytule "Matrix, czyli okultystyczny bróg (ale nie plewiony)". Fascynacja autora wiekiem XX połączona jest z wiedzą dotyczącą problematycznych tematów z naszej przeszłości związanej z religią, magią, wędrówką ducha ludzkiego poprzez świat mitów i demonów. Drogi Internauto! To książka, która pomoże ci zrozumieć świat w którym żyjesz: wystarczy tylko wyszukać interesujące Cię hasła: od religii, aż po magię i okultyzm jako sztukę demoniczną. Publikacja proponowana przez "Studio Astropsychologii" to doskonałe kompensum wiedzy, która pomoże odkryć wszystkie tajemnice przeszłości i przekroczyć próg przyszłości z nowym spojrzeniem na tematy tabu. Sięgnij do koszyka i wyciągnij los, który sprawi, że poczujesz się wtajemniczony w odwieczną walkę dobra ze złem. Możesz tego dokonać jeśli tylko klikniesz w odpowiednią ikonkę. Matrix to Twój wybór...
Zbiór esejów, prezentujących antropozofię od jej korzeni filozoficznych poprzez metody inicjacyjne po pewne formy realizacji jej idei w życiu religijnym, kulturalnym i społecznym.
Cybernetykę Trentowski rozumiał jako niezbędne uzupełnienie filozofii politycznej: podczas gdy ta druga kieruje się ogólnymi zasadami, cybernetyka zajmuje się jedynie względami praktycznymi.
W sformułowaniu autora cybernetyka - na kartach jego pism odnosząca się do problemów polskiej polityki w czasie zaborów, nieuchronnego antagonizmu sił postępowych i reakcyjnych oraz stosunku świeckiego państwa do kościoła - stanowi swoisty zarys współczesnych nauk politycznych.
Powiastka filozoficzna z 1759 roku, ośmieszająca ówczesne formy rządów i wyższe warstwy społeczeństwa. Bohater, tytułowy Kandyd, wędrując po świecie usiłuje znaleźć odpowiedź na wiele pytań, dotyczących istoty świata, natury człowieka, pochodzenia zła, wolnej woli. 4 godzin 3 minut (1CD, Mp3) 30 rozdziałów czyta: Michał Białecki
Powieść. Kandyd podróżuje po świecie i stwierdza, że rządzi nim zło, oszustwo i nietolerancja. Bohater przekonuje się, że jedyna rozsądna rzeczą jest uczciwa praca.
Czyta: Michał Białecki
Nowoczesność jest rozdarta, uwikłana w sprzeczności. Próbując wyrwać się z zamętu świata, odwołaliśmy się do autorytetu rozumu. Dziś świetnie już wiemy, że zamęt związany może być także z rozumem. Optymistyczne przesłanie Wieku Świateł załamało się. Symbolika Oświecenia to symbolika dobroczynnej iluminacji. Już rewolucja francuska stawia nam jednak przed oczami obraz parkosyzmów ludzkiego szaleństwa. A dzisiaj? Ze wszystkich stron wkrada się wieloznaczność i niepewność. Czy jesteśmy racjonalni? Żyjemy w gmatwaninie prawd ułomnych, mających krótki żywot. Mówimy o demokracji, z pewnością nie wypada nam już jednak mówić o rządach rozumu. Przed bezradnością bronimy się, uciekając do krainy mitów. W mętnych wodach popkultury rodzą się nowe mitologie. Walczymy z nimi orężem utopii. Obraz Miasta Słońca zastąpiła dziś utopia rozumu komunikacyjnego. Powstaje galimatias. Czy potrafimy się z nim zmierzyć?
Racjonalność terroru (obrona rewolucji przed jej wrogami, zagrożenie obleganej przez nieprzyjaciół ojczyzny) ma charakter pozorny. W istocie bowiem najważniejsza jest sama furia sponiewierania i zastraszenia, która niweczy wszelkie wymagania rozumu. Jakże inaczej mielibyśmy bowiem oceniać samą formułę obwinienia, którą przyjmowano, tworząc prawne podstawy machiny śmierci. Zgodnie z dekretem z 22 prairiala (10 czerwca) 1794 roku Trybunał Rewolucyjny mógł wydać tylko dwa wyroki – uniewinnienie lub śmierć. Na żadne niuanse nie ma miejsca. Rewolucyjny „wymiar sprawiedliwości” stanowi w istocie świadectwo manichejskiej obsesji, która sens działania odnajduje w pragnieniu oczyszczenia, dokonującego się poprzez śmierć, poprzez unicestwienie tego, co „nieczyste”.
Analiza religii Sokratesa autorstwa Marka L. McPherrana uważana jest za najlepszą książkę, która została napisana jak dotąd o objawieniu, religii w życiu i filozofii tego filozofa
Analiza religii Sokratesa autorstwa Marka L. McPherrana uważana jest za najlepszą książkę, która została napisana jak dotąd o objawieniu, religii w życiu i filozofii tego filozofa.
Mark L. McPherran, profesor Simon Fraser University. Należy do grona wybitnych filozofów specjalizujących się w filozofii starożytnej. Studiował na University of California, był uczniem Gregory'ego Vlastosa. Specjalizuje się w starożytnej filozofii i religii greckiej, a także filozofii religii i historii etyki. Jest autorem licznych książek i artykułów z tego obszaru. Jest członkiem Program Committee, Pacific Division of the American Philosophical Association, a także Committee on the Teaching of Philosophy, American Philosophical Association.
Religia Sokratesa” jest jedną z ważniejszych pozycji w ostatnich dwóch dekadach w światowej literaturze dotyczącej stosunku Sokratesa do religii. McPherran przeciwstawia się obrazowi Sokratesa jako konsekwentnego racjonalisty i dowodzi, że wypowiadał on sądy, których źródłem była religia i których nie dało się do końca uzasadnić ścisłym argumentem filozoficznym.
prof. Ryszard Legutko
Autor skrupulatnie uzasadnia oryginalną tezę: doświadczenie religijne przenika zamysł filozoficzny Sokratesa w niebywale zasadniczym stopniu. Lekceważenie tego zjawiska prowadzi do całkowitego wypaczenia misji ojca europejskiej antropologii i reformatora religii greckiej.
ks. prof. Jan Sochoń
Zebrane w tym tomie publikacje pokazują konsekwentne dążenie filozofa do stworzenia systemu filozoficznego, który najlepiej wyrażałby polskiego ducha i polską kulturę. Jego dyskusja z dialektyką Heglowską miała charakter zarówno filozoficzny, jak i polityczno-kulturalny.
Praca ta odegrała być może większą rolę w historii nowożytnej filozofii, niż się to powszechnie przyjmuje. Cieszkowski, wychodząc z pozycji filozofii Hegla, wprowadził do niej kategorię czynu i przyszłości. Dzieląc dzieje na "epokę Ojca", "epokę Syna" oraz mającą dopiero nadejść "epokę Ducha świętego", udało mu się rozwinąć nowożytną, jednocześnie religijną i społecznie zaangażowaną historiozofię.
Kolejne wydanie wielokrotnie wznawianego, klasycznego już, podręcznika do historii filozofii. Autor - filozof i historyk filozofii, estetyk i historyk sztuki, etyk, wykładowca, nauczyciel kilku pokoleń filozofów - przedstawił dzieje myśli filozoficznej jako historię myślicieli. Po omówieniu doktryn każdego okresu zestawił krótko najważniejsze zagadnienia i pojęcia.
Tom pierwszy poświęcony jest filozofii starożytnej i średniowiecznej, tom drugi - filozofii nowożytnej do roku 1830, tom trzeci zaś - filozofii XIX wieku i współczesnej. Każdy z tomów zawiera bibliografię (opracowań ogólnych i szczegółowych, tekstów filozoficznych polskich i obcojęzycznych oraz przekładów polskich). W tomie trzecim zamieszczono indeks nazwisk filozofów, indeks nazwisk autorów prac o filozofach oraz indeks rzeczowy (indeksy odnoszą się do całości).
Kolejne wydanie wielokrotnie wznawianego, klasycznego już, podręcznika do historii filozofii. Autor - filozof i historyk filozofii, estetyk i historyk sztuki, etyk, wykładowca, nauczyciel kilku pokoleń filozofów - przedstawił dzieje myśli filozoficznej jako historię myślicieli. Po omówieniu doktryn każdego okresu zestawił krótko najważniejsze zagadnienia i pojęcia.
Tom drugi poświęcony jest filozofii nowożytnej do roku 1830
Kolejne wydanie wielokrotnie wznawianego, klasycznego już, podręcznika do historii filozofii. Autor - filozof i historyk filozofii, estetyk i historyk sztuki, etyk, wykładowca, nauczyciel kilku pokoleń filozofów - przedstawił dzieje myśli filozoficznej jako historię myślicieli. Po omówieniu doktryn każdego okresu zestawił krótko najważniejsze zagadnienia i pojęcia.
Tom pierwszy poświęcony jest filozofii starożytnej i średniowiecznej.
W książce publikowane są prace wybitnych współczesnych filozofów i socjologów, teoretyków sztuki i badaczy kultury. Celem serii jest prezentacja dzieł najbardziej nowatorskich, które ukazują nowe horyzonty poznawcze i prowokują do dyskusji nad doniosłymi problemami współczesności.
Pomieszczone tu „eseje” krążą wokół jednego słowa: esse, ?????, sein, być… I potykają się na progu partykuły przeczącej „nie”, która wzbrania dostępu do zagadki „bycia”. Wzbrania, udostępniając? Udostępnia, wzbraniając? I tak. I nie. Odpowiedź byłaby nie-tak-tem. Taktowne „jest” pytanie.
Podzielam pełne irytacji i rezygnacji zdziwienie Czesława Miłosza: „I po co zapisano stronice, tony, katedry stronic […], jeżeli nie dodały nic do tego dźwięku: jest?”.
Po nic. I dlatego – ohne Warum – dokładam niewypaloną do cna cegiełkę do „katedry stronic”, stroniczkę ze znaczkiem zapytania. I tak Nic nie wzruszy „tego dźwięku”…
„Zmierzch Zachodu” (1918–1922) należy do „kultowych” współczesnych traktatów z dziedziny filozofii kultury. Autor Oswald Spengler (1880–1936), niemiecki polihistor i wizjoner, przeciwnik demokracji, konserwatysta sceptyczny wobec nazizmu po 1933 roku, w księdze tej szuka diagnozy dla świata, posługując się „morfologią historyczną”. Kultury powstają, rozkwitają i zamierają, przeradzając się w pewnym momencie w cywilizacje, czyli perfekcyjne formy kultury „wyczerpanej”. „Morfologia” kultur ma pozwalać na porównywanie ich poszczególnych etapów i przewidywanie dzięki temu biegu własnej formacji. Taki historyzm i w sumie pesymizm (w porównaniu z ideą trwałego liniowego rozwoju) nie hierarchizuje, a Zachodowi przepowiada „zmierzch” wzorem każdego innego organizmu. Te koncepcje, dla jednych genialne, dla innych dyletanckie, od bez mała stu lat budzą wielkie emocje, gdyż dotykają pytania o sens ludzkich działań, o „koniec historii” i perspektywy postępu jakkolwiek pojętego. Kto jednak nie chciałby zanurzać się w taką metafizykę dziejów, znajdzie w „Zmierzchu Zachodu” kompendium wiedzy i oryginalnych interpretacji ze wszystkich dziedzin od matematyki po sztukę, zapozna się z poglądem autora na „pseudomorfozę” (nowe kulturowe wino w starych bukłakach) chrześcijaństwa czy Rosji, związek matematyki z Faustem, analogie przemian w świecie Indian, Chińczyków i Hindusów, a zainspirowany tym myśleniem, odnajdzie może Unię Europejską gdzieś u kresu cesarstwa rzymskiego. W ostatecznym rozrachunku analizy i spekulacje Spenglera, nawet jeśli dyskusyjne, zapewniają ćwiczenie ze świadomości historycznej, jakiego próżno szukać w innych dziełach.
Książka stanowi rodzaj kompendium zawierającego podstawowe zagadnienia z zakresu retoryki klasycznej i jej współczesnych zastosowań, wraz z elementami sztuki dyskusji i erystyki. Wszystkie najważniejsze pojęcia z zakresu wymienionych dziedzin są jasno zdefiniowane i podparte licznymi przykładami. Opisanych jest kilkadziesiąt tropów i figur retorycznych, każdy z wieloma przykładami. Prawie czterdzieści chwytów erystycznych zobrazowanych jest przykładami wziętymi m.in. ze współczesnych mediów, z dyskusji przebiegających w telewizji, prasie i na internetowych forach.
Książka ta jest spojrzeniem na człowieka jako na mikrokosmos odzwierciedlający cały wielki kosmos, spojrzenie na człowieka jako na symfonię otaczającego nas wszechświata. Co łączy ludzi z ptakami, ssakami, owadami i innymi istotami otaczającego nas świata? Jak przebiegało kosmiczne kształtowanie człowieka w porównaniu z wyższymi gatunkami zwierząt? Jaką rolę w świecie spełniają elementarne duchy przyrody? Jaką rolę odgrywają siły przychodzące ze Zwierzyńca? Odpowiedź na te i wiele innych pytań znajdziecie Państwo w tej właśnie książce.
Na tytułowe pytanie odpowiadają w tej interesującej książce pod redakcją Toma G. Palmera intelektualiści, pisarze, uczeni z całego globu - od Chin po Peru, od Południowej Afryki po Stany Zjednoczone -wśród nich laureaci Nagrody Nobla: Vernon Smith (ekonomia), Mario Llosa Vargas (literatura).Mimo swych niewątpliwych sukcesów i osiągnięć odczuwanych niemal przez każdego z nas, kapitalizm nie cieszy się wzięciem. Żaden inny ustrój, na czele z socjalizmem, który miał być optymalnym rozwiązaniem problemów materialnych ludzkości, nie jest w stanie równie tanio, z równą obfitością i bez jakiejkolwiek dyskryminacji dostarcza ludziom żywności, odzieży, dachu nad głową, elementarnych i wyszukanych usług, przyczyniających się do duchowego i fizycznego rozwoju człowieka.Najdziwniejsze jest to, że pretensje do kapitalizmu mają nierzadko sami kapitaliści. I trudno im się dziwić. Jest to bowiem bardzo nieprzyjemny ustrój. Trzeba się w nim narobić, nakonkurować, i mimo tego wysiłku zbankrutować. Z tego właśnie powodu kapitalizm jest najbardziej sprawiedliwym ustrojem świata. Zastanawiałem się nie raz, jaki slogan powinien charakteryzować gospodarkę rynkową, zwaną też kapitalizmem i doszedłem do wniosku, że zawołanie, które najlepiej odda ich piękno będzie: Każdy ma to na co zasługuje! Może nie każdy, i nie dokładnie to, ale w dużym stopniu tak jest. Starasz się, dbasz o konsumenta, o pracownika, ryzykujesz, modernizujesz i jesteś gospodarny, zbierzesz dobre owoce swego działania. Nie starsza się, jesteś byle jaki, bałamutny i źle traktujesz ludzi, zbankrutujesz. Jak widać, nie jest łatwo, albo może, jak to mawia mój znajomy Kazik: urobić się i zarobić, każdy głupi potrafi, co sprowadza się do tęsknoty za działaniami na skróty, dzięki którym można sobie ten nieludzki system ułatwić. O ile jednak w tej wersji trudnej, jak napisałem: nieludzkiej, kapitalizm jest moralny, sprawiedliwy i skuteczny, o tyle działania uproszczone, czyli korupcja, kumoterstwo, kapitalizm kolesiów nie tylko nie są moralne, krzywdzące i niesprawiedliwe, to na dodatek nie mają z kapitalizmem nic wspólnego.I tu jest właśnie pies, a nawet kot pogrzebany: to, co widzimy często na co dzień w wiadomościach sądowych i programach policyjnych to nie jest kapitalizm. To jest jego kumoterska karykatura, zwana też przedsiębiorczością polityczną. Polega ona na przywilejach ze strony władzy, która swoich faworytów przywilejami i bonusami. Milcząca większość nazywa to kapitalizmem, ale to nim nie jest. i właśnie podkreśleniu i wyjaśnieniu tego faktu służy lektura niniejszej książki.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?