Zapraszamy po szeroki wybór literatury z dziedziny filozofii: systemy filozoficzne, kultura, sztuka, socjologia, historia filozofii, dzieła wielkich myślicieli. Szczególnej uwadze polacamy tutaj książki współczesnego nauczyciela duchowego, autora książek i wykładów z dziedziny duchowości czyli Eckhart Tolle. Jego bestsellery to Nowa ziemia, Strażnicy istnienia, Mowa ciszy, Praktykowanie potęgi teraźniejszości, Diament w twojej kieszeni i wiele innych, po które zapraszamy na Dobreksiazki.pl
Polska szkoła tomistyczna, zwłaszcza przed wojną, podejmowała w duchu tomistycznym rozważania na tematy ontologiczne, epistemologiczne, etyczne, psychologiczne, pedagogiczne, a nawet polityczne i społeczne. Staramy się przywrócić zbiorowej pamięci bogactwo polskiej myśli tomistycznej.
Pierwsze w Polsce kompendium dotyczące najwybitniejszych kontynuatorów myśli Św. Tomasza z Akwinu. Biogramy, omówienia najważniejszych poglądów, recenzje i wspomnienia. W tomie I znaleźć można takie nazwiska jak:
1. Franciszek Gabryl
2. Marian Morawski
3. Stefan Pawlicki
4. Idzi Radziszewski
5. Henryk Romanowski
6. Piotr Semenenko
7. Kazimierz Wais
Zebrane w tym tomie publikacje pokazują konsekwentne dążenie filozofa do stworzenia systemu filozoficznego, który najlepiej wyrażałby polskiego ducha i polską kulturę. Jego dyskusja z dialektyką Heglowską miała charakter zarówno filozoficzny, jak i polityczno-kulturalny.
Praca ta odegrała być może większą rolę w historii nowożytnej filozofii, niż się to powszechnie przyjmuje. Cieszkowski, wychodząc z pozycji filozofii Hegla, wprowadził do niej kategorię czynu i przyszłości. Dzieląc dzieje na "epokę Ojca", "epokę Syna" oraz mającą dopiero nadejść "epokę Ducha świętego", udało mu się rozwinąć nowożytną, jednocześnie religijną i społecznie zaangażowaną historiozofię.
Kolejne wydanie wielokrotnie wznawianego, klasycznego już, podręcznika do historii filozofii. Autor - filozof i historyk filozofii, estetyk i historyk sztuki, etyk, wykładowca, nauczyciel kilku pokoleń filozofów - przedstawił dzieje myśli filozoficznej jako historię myślicieli. Po omówieniu doktryn każdego okresu zestawił krótko najważniejsze zagadnienia i pojęcia.
Tom pierwszy poświęcony jest filozofii starożytnej i średniowiecznej, tom drugi - filozofii nowożytnej do roku 1830, tom trzeci zaś - filozofii XIX wieku i współczesnej. Każdy z tomów zawiera bibliografię (opracowań ogólnych i szczegółowych, tekstów filozoficznych polskich i obcojęzycznych oraz przekładów polskich). W tomie trzecim zamieszczono indeks nazwisk filozofów, indeks nazwisk autorów prac o filozofach oraz indeks rzeczowy (indeksy odnoszą się do całości).
Kolejne wydanie wielokrotnie wznawianego, klasycznego już, podręcznika do historii filozofii. Autor - filozof i historyk filozofii, estetyk i historyk sztuki, etyk, wykładowca, nauczyciel kilku pokoleń filozofów - przedstawił dzieje myśli filozoficznej jako historię myślicieli. Po omówieniu doktryn każdego okresu zestawił krótko najważniejsze zagadnienia i pojęcia.
Tom drugi poświęcony jest filozofii nowożytnej do roku 1830
Kolejne wydanie wielokrotnie wznawianego, klasycznego już, podręcznika do historii filozofii. Autor - filozof i historyk filozofii, estetyk i historyk sztuki, etyk, wykładowca, nauczyciel kilku pokoleń filozofów - przedstawił dzieje myśli filozoficznej jako historię myślicieli. Po omówieniu doktryn każdego okresu zestawił krótko najważniejsze zagadnienia i pojęcia.
Tom pierwszy poświęcony jest filozofii starożytnej i średniowiecznej.
W książce publikowane są prace wybitnych współczesnych filozofów i socjologów, teoretyków sztuki i badaczy kultury. Celem serii jest prezentacja dzieł najbardziej nowatorskich, które ukazują nowe horyzonty poznawcze i prowokują do dyskusji nad doniosłymi problemami współczesności.
„Zmierzch Zachodu” (1918–1922) należy do „kultowych” współczesnych traktatów z dziedziny filozofii kultury. Autor Oswald Spengler (1880–1936), niemiecki polihistor i wizjoner, przeciwnik demokracji, konserwatysta sceptyczny wobec nazizmu po 1933 roku, w księdze tej szuka diagnozy dla świata, posługując się „morfologią historyczną”. Kultury powstają, rozkwitają i zamierają, przeradzając się w pewnym momencie w cywilizacje, czyli perfekcyjne formy kultury „wyczerpanej”. „Morfologia” kultur ma pozwalać na porównywanie ich poszczególnych etapów i przewidywanie dzięki temu biegu własnej formacji. Taki historyzm i w sumie pesymizm (w porównaniu z ideą trwałego liniowego rozwoju) nie hierarchizuje, a Zachodowi przepowiada „zmierzch” wzorem każdego innego organizmu. Te koncepcje, dla jednych genialne, dla innych dyletanckie, od bez mała stu lat budzą wielkie emocje, gdyż dotykają pytania o sens ludzkich działań, o „koniec historii” i perspektywy postępu jakkolwiek pojętego. Kto jednak nie chciałby zanurzać się w taką metafizykę dziejów, znajdzie w „Zmierzchu Zachodu” kompendium wiedzy i oryginalnych interpretacji ze wszystkich dziedzin od matematyki po sztukę, zapozna się z poglądem autora na „pseudomorfozę” (nowe kulturowe wino w starych bukłakach) chrześcijaństwa czy Rosji, związek matematyki z Faustem, analogie przemian w świecie Indian, Chińczyków i Hindusów, a zainspirowany tym myśleniem, odnajdzie może Unię Europejską gdzieś u kresu cesarstwa rzymskiego. W ostatecznym rozrachunku analizy i spekulacje Spenglera, nawet jeśli dyskusyjne, zapewniają ćwiczenie ze świadomości historycznej, jakiego próżno szukać w innych dziełach.
Książka stanowi rodzaj kompendium zawierającego podstawowe zagadnienia z zakresu retoryki klasycznej i jej współczesnych zastosowań, wraz z elementami sztuki dyskusji i erystyki. Wszystkie najważniejsze pojęcia z zakresu wymienionych dziedzin są jasno zdefiniowane i podparte licznymi przykładami. Opisanych jest kilkadziesiąt tropów i figur retorycznych, każdy z wieloma przykładami. Prawie czterdzieści chwytów erystycznych zobrazowanych jest przykładami wziętymi m.in. ze współczesnych mediów, z dyskusji przebiegających w telewizji, prasie i na internetowych forach.
Albin z Albionu
z Albinem Tybulewiczem — działaczem polonijnym, społecznym, politykiem, filantropem i przyjacielem Polski rozmawiali: Radosław Ptaszyński i Tomasz Sikorski
Albin Tybulewicz był – zmarł bowiem na wiosnę roku 2014 – postacią w Polsce znaną, choć kraj opuścił jako nastolatek. Jego losy były tyleż tragiczne, co – mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka – typowe. Koniec beztroski i wszelkich młodzieńczych planów przyszedł 1 i 17 września 1939 roku. Luty 1940 to początek zsyłki całej rodziną w głąb ZSRR. Potem wyjście z armią Andersa do Iranu, szkoła w Indiach – był świadkiem odzyskania niepodległości przez ten kraj. Wyjazd do Anglii, studia, praca, miłość, rodzina… Ale w tle tych zwyczajnych polskich losów pierwszej połowy XX wieku jest też dorastanie młodego człowieka do polskości, oswajanie się z nią i dźwiganie niełatwej przecież historii i teraźniejszości z dumnie podniesioną głową, tym to bardziej fascynujące, że odbywa się w na emigracji i w czasie gdy ojczyzna z jednej okupacji dostaje się pod drugą, sowiecką. Albin Tybulewicz jest przykładem polskiego nacjonalisty, polskiego endeka pozytywnie nastawionego do świata, dumnego ze swego dziedzictwa i zarazem otwartego na to, co przychodząc ze świata jest dobre i zdolne ubogacić tradycję Polski chrześcijańskiej, co nie naruszając fundamentu i zasadniczej konstrukcji polskiego bytu narodowego czyni go atrakcyjniejszym, nowocześniejszym, nie zgnębionym, ale optymistycznie patrzącym w przyszłość. Albin Tybulewicz był znany w kręgach politycznych jako działacz emigracyjnego Stronnictwa Narodowego, sympatyk Ruchu Młodej Polski, potem członek Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, bliski przyjaciel Wiesława Chrzanowskiego; był znany w świecie naukowym jako jeden z najwybitniejszych tłumaczy języka rosyjskiego; był znany jako społecznik potrafiący zorganizować licząca się pomoc dla kraju – ponad 175 20-tonowych ciężarówek – w potrzebie nocy kryzysu i stanu wojennego. Przyszedł czas, by Albina Tybulewicza i świat według niego, świat według polskiego endecka, poznało grono czytelników, także tych młodych. Może być on bowiem wzorem i autorytetem, niezłomnym w pragnieniu i czynieniu dobra – a takich bardzo nam dziś potrzeba.
Albin Tybulewicz (1929-2014) – jeden z nielicznych Polaków, którego biogram umieszczono w prestiżowym brytyjskim Who’s Who, działacz polonijny, czołowy działacz emigracyjnego Stronnictwa Narodowego i legendarny kurier tej partii do Polski, społecznik i filantrop. W czasach PRL-u zaangażowany w pomoc humanitarną dla Polaków, sympatyk i współpracownik Ruchu Młodej Polski, założyciel i lider londyńskich struktur Zjednoczenia Chrześcijańsko–Narodowego, światowej sławy tłumacz i redaktor periodyków naukowych oraz książek, ale przede wszystkich Przyjaciel Polski i Polaków, człowiek gołębiego serca i twardych przekonań. Posiadał imane brytyjskiego gentlemana połączony z literacką osobowością panów: Zagłoby, Jowialskiego i Samuela Pickwicka.
Tomasz Sikorski
Książka ukazała się dzięki wsparciu finansowemu Fundacji im. Arkadiusza Rybickiego oraz Fundacji Rodziny Witaszków.
Patronat medialny: Muzeum Historii Polski, Myśl Polska, Niezlomni.com, Biblioteka konserwatyzm.pl, Ośrodek Badań Bibliograficznych Uniwersytetu Szczecińskiego.
ISBN 978-83-60748-62-6, format A5, stron 223, cena detaliczna 28,90 w tym 5% VAT.
Książka ta jest spojrzeniem na człowieka jako na mikrokosmos odzwierciedlający cały wielki kosmos, spojrzenie na człowieka jako na symfonię otaczającego nas wszechświata. Co łączy ludzi z ptakami, ssakami, owadami i innymi istotami otaczającego nas świata? Jak przebiegało kosmiczne kształtowanie człowieka w porównaniu z wyższymi gatunkami zwierząt? Jaką rolę w świecie spełniają elementarne duchy przyrody? Jaką rolę odgrywają siły przychodzące ze Zwierzyńca? Odpowiedź na te i wiele innych pytań znajdziecie Państwo w tej właśnie książce.
Na tytułowe pytanie odpowiadają w tej interesującej książce pod redakcją Toma G. Palmera intelektualiści, pisarze, uczeni z całego globu - od Chin po Peru, od Południowej Afryki po Stany Zjednoczone -wśród nich laureaci Nagrody Nobla: Vernon Smith (ekonomia), Mario Llosa Vargas (literatura).Mimo swych niewątpliwych sukcesów i osiągnięć odczuwanych niemal przez każdego z nas, kapitalizm nie cieszy się wzięciem. Żaden inny ustrój, na czele z socjalizmem, który miał być optymalnym rozwiązaniem problemów materialnych ludzkości, nie jest w stanie równie tanio, z równą obfitością i bez jakiejkolwiek dyskryminacji dostarcza ludziom żywności, odzieży, dachu nad głową, elementarnych i wyszukanych usług, przyczyniających się do duchowego i fizycznego rozwoju człowieka.Najdziwniejsze jest to, że pretensje do kapitalizmu mają nierzadko sami kapitaliści. I trudno im się dziwić. Jest to bowiem bardzo nieprzyjemny ustrój. Trzeba się w nim narobić, nakonkurować, i mimo tego wysiłku zbankrutować. Z tego właśnie powodu kapitalizm jest najbardziej sprawiedliwym ustrojem świata. Zastanawiałem się nie raz, jaki slogan powinien charakteryzować gospodarkę rynkową, zwaną też kapitalizmem i doszedłem do wniosku, że zawołanie, które najlepiej odda ich piękno będzie: Każdy ma to na co zasługuje! Może nie każdy, i nie dokładnie to, ale w dużym stopniu tak jest. Starasz się, dbasz o konsumenta, o pracownika, ryzykujesz, modernizujesz i jesteś gospodarny, zbierzesz dobre owoce swego działania. Nie starsza się, jesteś byle jaki, bałamutny i źle traktujesz ludzi, zbankrutujesz. Jak widać, nie jest łatwo, albo może, jak to mawia mój znajomy Kazik: urobić się i zarobić, każdy głupi potrafi, co sprowadza się do tęsknoty za działaniami na skróty, dzięki którym można sobie ten nieludzki system ułatwić. O ile jednak w tej wersji trudnej, jak napisałem: nieludzkiej, kapitalizm jest moralny, sprawiedliwy i skuteczny, o tyle działania uproszczone, czyli korupcja, kumoterstwo, kapitalizm kolesiów nie tylko nie są moralne, krzywdzące i niesprawiedliwe, to na dodatek nie mają z kapitalizmem nic wspólnego.I tu jest właśnie pies, a nawet kot pogrzebany: to, co widzimy często na co dzień w wiadomościach sądowych i programach policyjnych to nie jest kapitalizm. To jest jego kumoterska karykatura, zwana też przedsiębiorczością polityczną. Polega ona na przywilejach ze strony władzy, która swoich faworytów przywilejami i bonusami. Milcząca większość nazywa to kapitalizmem, ale to nim nie jest. i właśnie podkreśleniu i wyjaśnieniu tego faktu służy lektura niniejszej książki.
Studia o Bergsonie to pionierski dla powojennej recepcji filozofii Bergsona w Polsce zbiór tekstów wydany po raz pierwszy w 1982 roku; zarazem książka w dorobku Skargi już nie tylko historyczna, lecz stricte filozoficzna.
Czas i trwanie można więc czytać także jak dramat kostiumowy rozgrywający się w dwóch wymiarach czasowych: historycznym i współczesnym. Ów dramat kostiumowy jest opatrzony pierwszorzędnym dubbingiem. Kant mówi w tej książce głosem Siemka, Husserl – głosem wczesnego Ingardena (…), Bergsonowi zaś Skarga użycza własnego głosu, wszelako nie bezkrytycznie. (…) Czyż nie wygląda to tak, jakby Skarga próbowała w ten sposób określić formację umysłową, do której sama należała? (Bartosz Działoszyński).
Czym bowiem jest przeszłość? Ona trwa, a więc jest obecnością, ona istnieje w dalszym ciągu. Bergson zadał sobie niemało trudu, aby jej istnienia dowieść. Zatem nie nosi na sobie piętna znikomości, nie staje się absolutnie niedostępna. Przeciwnie, Bergson był gotów podkreślać jej działanie w chwili aktualnej. I to samo dotyczy przyszłości, ta bowiem jest w ogóle nie do pomyślenia, przewidzieć jej nie można, prospektywne wyobrażenia są puste, a więc to, co jest przyszłe, w ogóle nie ma sensu, zanim nie stanie się obecnością. Trwanie w ten sposób uzyskuje wbrew zamierzeniom Bergsona tylko jeden wymiar – teraźniejszości. Czas zostaje ogołocony z tego, co dla niego najistotniejsze – z jego upływu. Zapewne Bergson by się bronił przed taką interpretacją, twierdząc, że chciał, przeciwnie, podkreślać ów nieodwracalny bieg czasu, że dostrzegał jakościową różnicę między percepcją a pamięcią, między obecnością i przeszłością.
Pytanie „na co komu tożsamość?” przypomina pytanie „na co komu Bóg?”. Budzi też podobny spór o swoją dorzeczność, spór rozpięty między bezwarunkową afirmacją i kategorycznym zaprzeczeniem. Dla jednych tożsamość jest palącą kwestią naszych czasów, a jej rozpoznawanie naszym głównym zajęciem. Inni gniewnie rozprawią się z zawartym w tym pojęciu złudzeniem sensu i wyzwolenia.
W rzeczywistości nie oddajemy się namiętnie rozważaniom o naszej tożsamości. I tylko czasem, wytrąceni z rutyny, wzburzeni siłą nieprzewidywalnego, na chwilę przerywamy codzienną krzątaninę, by wsłuchać się w mowę ciała i głosy naszej natury, w których raczej wyczujemy, niż usłyszymy pytania - kim jestem i jakie jest moje miejsce. Bo nie możemy cofnąć czasu, by przeżyć na nowo. Bo czujemy się przytłoczeni samowystarczalnością świata.
Chcemy zatem zrozumieć, kim jesteśmy, bo jesteśmy ciekawi, co z nami będzie. Ciekawość ta wyraża intuicyjną, nie zawsze uświadomioną ufność w ontologiczną ciągłość naszego życia, na przekór pokusie sprowadzenia go do ciągu nieskojarzonych wydarzeń i rozpraszania świadomości na bezładny zbiór stanów wiedzy i ducha.
Książka jest oparta na wykładzie Roberta Kaczmarka o socjologii tożsamości w porządku handlowym, prowadzonym w latach 2006-2012 na wydziałach Zarządzania i Humanistycznym AGH. Powstała we współpracy Roberta Kaczmarka, profesora fizyki stosowanej we francuskiej wyższej szkole elektrycznej Supélec, ze studentką socjologii AGH Bożeną Mieszkowską.
Żyjemy w czasach dynamicznych przemian i przewartościowań. Jednym z istotnych symptomów na kontynencie europejskim jest proces gwałtownej sekularyzacji i rugowanie chrześcijaństwa z przestrzeni publicznej. Opublikowanie w takim klimacie książki upamiętniającej dwusetną rocznicę urodzin wielkiego Duńczyka Sorena Kierkegaarda należy uznać za niezwykle trafny pomysł. To przecież duński filozof już w XIX wieku ubolewał nad duchowym stanem zachodniego społeczeństwa, które pogrąża się w grząskim gruncie rozwodnionego chrześcijaństwa, przeintelektualizowanej wiary i zamierającego żywego świadectwa. Książka jest projektem ambitnym, gromadzącym przemyślenia wielu intelektualistów - zarówno refleksje filozoficzne, literackie, jak też i teologiczne. Takie podejście doskonale odzwierciedla obszar zainteresowań Kierkegaarda - wnikliwego obserwatora rzeczywistości, głębokiego filozofa, wytrawnego pisarza i zaangażowanego chrześcijanina. Czytelnik z pewnością znajdzie tu inspirację dla własnych przemyśleń nad osobistymi wyborami, które dla duńskiego filozofa nigdy nie były czczą gadaniną, ale zawsze wyborami w kontekście spraw ostatecznych, wyborami dobra lub zła. Książka prowadzi zarówno po zawiłych ścieżkach wyrafinowanej filozoficznej analizy, jak też - w tekstach odnoszących Kierkegaarda do innych pisarzy - daje możliwość studiów porównawczych, czyli umieszczenia go w szerszym kontekście kulturowym. Duński myśliciel łączył w sobie głębię treści z wirtuozerią formy. Wszystkiemu zaś przyświecał cel nadrzędny jego pisarstwa - uświadomienie nam nieodwracalności naszych wyborów, która winna dodać powagi naszej egzystencji. Do tego, jak należy mieć nadzieję, zachęci czytelników lektura opublikowanej pracy. (Z recenzji prof. Jana Kłosa)
Tajemnicza, niedająca się empirycznie zaobserwować, ale prawdziwa łaska Boża została nam dana w momencie chrztu świętego. Niekiedy zignorowana i nierozwinięta, jak zapomniany ukryty program komputerowy, tkwi ona nadal w głębi duszy.
Może warto tą łaskę „rozpakować” i zobaczyć, jakie funkcje może w życiu spełnić?
Ta książka, skierowana do ludzi wierzących, przygląda się płodności łaski wewnątrz ludzkiego postępowania. Traktuje ona teologię moralną jako naukę o Bogu obecnym w wolnej, pełnej inwencji ludzkiej ofiarności. Światłem pozwalającym rozeznać się w tej rzeczywistości jest teologiczna synteza św. Tomasza z Akwinu.
Mam nadzieję, że te rozważania przyczynią się nie tylko do potrzebnej odnowy teologii moralnej, ale także posłużą zwyczajnym ludziom, którzy pragną, aby moc Boża odsłoniła się w ich codziennym życiu.
Turban mistrza Mansura to zbiór opowieści sufickich, których autorem był żyjący w XIV wieku w Bagdadzie arabski mędrzec Ibn Musa al Mansur, zwany Sufim Drogi. Niemal wszystkie egzemplarze tej legendarnej książki zaginęły. Podobno jeden z ostatnich spłonął w Bibliotece Aleksandryjskiej. Niniejsza publikacja jest próbą rekonstrukcji zaginionej książki i uwspółcześnienia nauk sławnego Mistrza Mansura. W lekkiej i przystępnej formie przybliża polskim Czytelnikom mądrości Wschodu.
Książkę Kochana nie tylko świetnie się czyta, ale można się z niej paru rzeczy dowiedzieć, a niektóre z nich nawet zastosować – w mówieniu i w życiu.
Prof. Jerzy Bralczyk
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?