Zapraszamy po szeroki wybór literatury z dziedziny filozofii: systemy filozoficzne, kultura, sztuka, socjologia, historia filozofii, dzieła wielkich myślicieli. Szczególnej uwadze polacamy tutaj książki współczesnego nauczyciela duchowego, autora książek i wykładów z dziedziny duchowości czyli Eckhart Tolle. Jego bestsellery to Nowa ziemia, Strażnicy istnienia, Mowa ciszy, Praktykowanie potęgi teraźniejszości, Diament w twojej kieszeni i wiele innych, po które zapraszamy na Dobreksiazki.pl
Matrix polskiej wiedzy ezoterycznej, antropozoficznej i psychologicznej, Jerzy Prokopiuk wprowadza nas w świat interaktywnych doznań intelektualnych w swojej najnowszej książce, zbiorze esejów o kultowym dla młodego pokolenia tytule "Matrix, czyli okultystyczny bróg (ale nie plewiony)". Fascynacja autora wiekiem XX połączona jest z wiedzą dotyczącą problematycznych tematów z naszej przeszłości związanej z religią, magią, wędrówką ducha ludzkiego poprzez świat mitów i demonów. Drogi Internauto! To książka, która pomoże ci zrozumieć świat w którym żyjesz: wystarczy tylko wyszukać interesujące Cię hasła: od religii, aż po magię i okultyzm jako sztukę demoniczną. Publikacja proponowana przez "Studio Astropsychologii" to doskonałe kompensum wiedzy, która pomoże odkryć wszystkie tajemnice przeszłości i przekroczyć próg przyszłości z nowym spojrzeniem na tematy tabu. Sięgnij do koszyka i wyciągnij los, który sprawi, że poczujesz się wtajemniczony w odwieczną walkę dobra ze złem. Możesz tego dokonać jeśli tylko klikniesz w odpowiednią ikonkę. Matrix to Twój wybór...
Zbiór esejów, prezentujących antropozofię od jej korzeni filozoficznych poprzez metody inicjacyjne po pewne formy realizacji jej idei w życiu religijnym, kulturalnym i społecznym.
Charakterystyczną cechą naszej epoki dyktatorów, wojen i rewolucji jest jej antykapitalistyczne nastawienie. Większość rządów i partii politycznych gorąco pragnie ograniczyć sferę inicjatywy prywatnej i wolnej przedsiębiorczości...
Nikt prawie nie kwestionuje dogmatu, że państwo lub rząd stanowi ucieleśnienie wszystkiego, co jest dobre i korzystne, i że wszyscy obywatele to nieszczęśni najemnicy, którzy są nastawieni wyłącznie na krzywdzenie się nawzajem i bardzo potrzebują opiekuna. Kwestionowanie tego dogmatu choćby w najmniejszym stopniu stało się tematem tabu. Ten, kto ogłasza boskość państwa i nieomylność jego kapłanów, czyli biurokratów, uważany jest za bezstronnego badacza nauk społecznych. Wszyscy zaś, którzy zgłaszają sprzeciwy, są piętnowani jako stronniczy i ograniczeni.
To nieprawda, że masy gwałtownie domagają się socjalizmu i że nie ma sposobu, aby się im oprzeć. Masy wolą socjalizm, ponieważ ufają socjalistycznej propagandzie intelektualistów. To intelektualiści, a nie cała ludność, kształtują opinię publiczną. Konieczność ustępowania masoni to tylko słaba wymówka intelektualistów. To oni sami stworzyli socjalistyczne idee i dokonali indoktrynacji mas.
Cybernetykę Trentowski rozumiał jako niezbędne uzupełnienie filozofii politycznej: podczas gdy ta druga kieruje się ogólnymi zasadami, cybernetyka zajmuje się jedynie względami praktycznymi.
W sformułowaniu autora cybernetyka - na kartach jego pism odnosząca się do problemów polskiej polityki w czasie zaborów, nieuchronnego antagonizmu sił postępowych i reakcyjnych oraz stosunku świeckiego państwa do kościoła - stanowi swoisty zarys współczesnych nauk politycznych.
Powiastka filozoficzna z 1759 roku, ośmieszająca ówczesne formy rządów i wyższe warstwy społeczeństwa. Bohater, tytułowy Kandyd, wędrując po świecie usiłuje znaleźć odpowiedź na wiele pytań, dotyczących istoty świata, natury człowieka, pochodzenia zła, wolnej woli. 4 godzin 3 minut (1CD, Mp3) 30 rozdziałów czyta: Michał Białecki
Powieść. Kandyd podróżuje po świecie i stwierdza, że rządzi nim zło, oszustwo i nietolerancja. Bohater przekonuje się, że jedyna rozsądna rzeczą jest uczciwa praca.
Czyta: Michał Białecki
Nowoczesność jest rozdarta, uwikłana w sprzeczności. Próbując wyrwać się z zamętu świata, odwołaliśmy się do autorytetu rozumu. Dziś świetnie już wiemy, że zamęt związany może być także z rozumem. Optymistyczne przesłanie Wieku Świateł załamało się. Symbolika Oświecenia to symbolika dobroczynnej iluminacji. Już rewolucja francuska stawia nam jednak przed oczami obraz parkosyzmów ludzkiego szaleństwa. A dzisiaj? Ze wszystkich stron wkrada się wieloznaczność i niepewność. Czy jesteśmy racjonalni? Żyjemy w gmatwaninie prawd ułomnych, mających krótki żywot. Mówimy o demokracji, z pewnością nie wypada nam już jednak mówić o rządach rozumu. Przed bezradnością bronimy się, uciekając do krainy mitów. W mętnych wodach popkultury rodzą się nowe mitologie. Walczymy z nimi orężem utopii. Obraz Miasta Słońca zastąpiła dziś utopia rozumu komunikacyjnego. Powstaje galimatias. Czy potrafimy się z nim zmierzyć?
Racjonalność terroru (obrona rewolucji przed jej wrogami, zagrożenie obleganej przez nieprzyjaciół ojczyzny) ma charakter pozorny. W istocie bowiem najważniejsza jest sama furia sponiewierania i zastraszenia, która niweczy wszelkie wymagania rozumu. Jakże inaczej mielibyśmy bowiem oceniać samą formułę obwinienia, którą przyjmowano, tworząc prawne podstawy machiny śmierci. Zgodnie z dekretem z 22 prairiala (10 czerwca) 1794 roku Trybunał Rewolucyjny mógł wydać tylko dwa wyroki – uniewinnienie lub śmierć. Na żadne niuanse nie ma miejsca. Rewolucyjny „wymiar sprawiedliwości” stanowi w istocie świadectwo manichejskiej obsesji, która sens działania odnajduje w pragnieniu oczyszczenia, dokonującego się poprzez śmierć, poprzez unicestwienie tego, co „nieczyste”.
Analiza religii Sokratesa autorstwa Marka L. McPherrana uważana jest za najlepszą książkę, która została napisana jak dotąd o objawieniu, religii w życiu i filozofii tego filozofa
Analiza religii Sokratesa autorstwa Marka L. McPherrana uważana jest za najlepszą książkę, która została napisana jak dotąd o objawieniu, religii w życiu i filozofii tego filozofa.
Mark L. McPherran, profesor Simon Fraser University. Należy do grona wybitnych filozofów specjalizujących się w filozofii starożytnej. Studiował na University of California, był uczniem Gregory'ego Vlastosa. Specjalizuje się w starożytnej filozofii i religii greckiej, a także filozofii religii i historii etyki. Jest autorem licznych książek i artykułów z tego obszaru. Jest członkiem Program Committee, Pacific Division of the American Philosophical Association, a także Committee on the Teaching of Philosophy, American Philosophical Association.
Religia Sokratesa” jest jedną z ważniejszych pozycji w ostatnich dwóch dekadach w światowej literaturze dotyczącej stosunku Sokratesa do religii. McPherran przeciwstawia się obrazowi Sokratesa jako konsekwentnego racjonalisty i dowodzi, że wypowiadał on sądy, których źródłem była religia i których nie dało się do końca uzasadnić ścisłym argumentem filozoficznym.
prof. Ryszard Legutko
Autor skrupulatnie uzasadnia oryginalną tezę: doświadczenie religijne przenika zamysł filozoficzny Sokratesa w niebywale zasadniczym stopniu. Lekceważenie tego zjawiska prowadzi do całkowitego wypaczenia misji ojca europejskiej antropologii i reformatora religii greckiej.
ks. prof. Jan Sochoń
Zebrane w tym tomie publikacje pokazują konsekwentne dążenie filozofa do stworzenia systemu filozoficznego, który najlepiej wyrażałby polskiego ducha i polską kulturę. Jego dyskusja z dialektyką Heglowską miała charakter zarówno filozoficzny, jak i polityczno-kulturalny.
Praca ta odegrała być może większą rolę w historii nowożytnej filozofii, niż się to powszechnie przyjmuje. Cieszkowski, wychodząc z pozycji filozofii Hegla, wprowadził do niej kategorię czynu i przyszłości. Dzieląc dzieje na "epokę Ojca", "epokę Syna" oraz mającą dopiero nadejść "epokę Ducha świętego", udało mu się rozwinąć nowożytną, jednocześnie religijną i społecznie zaangażowaną historiozofię.
Kolejne wydanie wielokrotnie wznawianego, klasycznego już, podręcznika do historii filozofii. Autor - filozof i historyk filozofii, estetyk i historyk sztuki, etyk, wykładowca, nauczyciel kilku pokoleń filozofów - przedstawił dzieje myśli filozoficznej jako historię myślicieli. Po omówieniu doktryn każdego okresu zestawił krótko najważniejsze zagadnienia i pojęcia.
Tom pierwszy poświęcony jest filozofii starożytnej i średniowiecznej, tom drugi - filozofii nowożytnej do roku 1830, tom trzeci zaś - filozofii XIX wieku i współczesnej. Każdy z tomów zawiera bibliografię (opracowań ogólnych i szczegółowych, tekstów filozoficznych polskich i obcojęzycznych oraz przekładów polskich). W tomie trzecim zamieszczono indeks nazwisk filozofów, indeks nazwisk autorów prac o filozofach oraz indeks rzeczowy (indeksy odnoszą się do całości).
Kolejne wydanie wielokrotnie wznawianego, klasycznego już, podręcznika do historii filozofii. Autor - filozof i historyk filozofii, estetyk i historyk sztuki, etyk, wykładowca, nauczyciel kilku pokoleń filozofów - przedstawił dzieje myśli filozoficznej jako historię myślicieli. Po omówieniu doktryn każdego okresu zestawił krótko najważniejsze zagadnienia i pojęcia.
Tom drugi poświęcony jest filozofii nowożytnej do roku 1830
Kolejne wydanie wielokrotnie wznawianego, klasycznego już, podręcznika do historii filozofii. Autor - filozof i historyk filozofii, estetyk i historyk sztuki, etyk, wykładowca, nauczyciel kilku pokoleń filozofów - przedstawił dzieje myśli filozoficznej jako historię myślicieli. Po omówieniu doktryn każdego okresu zestawił krótko najważniejsze zagadnienia i pojęcia.
Tom pierwszy poświęcony jest filozofii starożytnej i średniowiecznej.
W książce publikowane są prace wybitnych współczesnych filozofów i socjologów, teoretyków sztuki i badaczy kultury. Celem serii jest prezentacja dzieł najbardziej nowatorskich, które ukazują nowe horyzonty poznawcze i prowokują do dyskusji nad doniosłymi problemami współczesności.
„Zmierzch Zachodu” (1918–1922) należy do „kultowych” współczesnych traktatów z dziedziny filozofii kultury. Autor Oswald Spengler (1880–1936), niemiecki polihistor i wizjoner, przeciwnik demokracji, konserwatysta sceptyczny wobec nazizmu po 1933 roku, w księdze tej szuka diagnozy dla świata, posługując się „morfologią historyczną”. Kultury powstają, rozkwitają i zamierają, przeradzając się w pewnym momencie w cywilizacje, czyli perfekcyjne formy kultury „wyczerpanej”. „Morfologia” kultur ma pozwalać na porównywanie ich poszczególnych etapów i przewidywanie dzięki temu biegu własnej formacji. Taki historyzm i w sumie pesymizm (w porównaniu z ideą trwałego liniowego rozwoju) nie hierarchizuje, a Zachodowi przepowiada „zmierzch” wzorem każdego innego organizmu. Te koncepcje, dla jednych genialne, dla innych dyletanckie, od bez mała stu lat budzą wielkie emocje, gdyż dotykają pytania o sens ludzkich działań, o „koniec historii” i perspektywy postępu jakkolwiek pojętego. Kto jednak nie chciałby zanurzać się w taką metafizykę dziejów, znajdzie w „Zmierzchu Zachodu” kompendium wiedzy i oryginalnych interpretacji ze wszystkich dziedzin od matematyki po sztukę, zapozna się z poglądem autora na „pseudomorfozę” (nowe kulturowe wino w starych bukłakach) chrześcijaństwa czy Rosji, związek matematyki z Faustem, analogie przemian w świecie Indian, Chińczyków i Hindusów, a zainspirowany tym myśleniem, odnajdzie może Unię Europejską gdzieś u kresu cesarstwa rzymskiego. W ostatecznym rozrachunku analizy i spekulacje Spenglera, nawet jeśli dyskusyjne, zapewniają ćwiczenie ze świadomości historycznej, jakiego próżno szukać w innych dziełach.
Albin z Albionu
z Albinem Tybulewiczem — działaczem polonijnym, społecznym, politykiem, filantropem i przyjacielem Polski rozmawiali: Radosław Ptaszyński i Tomasz Sikorski
Albin Tybulewicz był – zmarł bowiem na wiosnę roku 2014 – postacią w Polsce znaną, choć kraj opuścił jako nastolatek. Jego losy były tyleż tragiczne, co – mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka – typowe. Koniec beztroski i wszelkich młodzieńczych planów przyszedł 1 i 17 września 1939 roku. Luty 1940 to początek zsyłki całej rodziną w głąb ZSRR. Potem wyjście z armią Andersa do Iranu, szkoła w Indiach – był świadkiem odzyskania niepodległości przez ten kraj. Wyjazd do Anglii, studia, praca, miłość, rodzina… Ale w tle tych zwyczajnych polskich losów pierwszej połowy XX wieku jest też dorastanie młodego człowieka do polskości, oswajanie się z nią i dźwiganie niełatwej przecież historii i teraźniejszości z dumnie podniesioną głową, tym to bardziej fascynujące, że odbywa się w na emigracji i w czasie gdy ojczyzna z jednej okupacji dostaje się pod drugą, sowiecką. Albin Tybulewicz jest przykładem polskiego nacjonalisty, polskiego endeka pozytywnie nastawionego do świata, dumnego ze swego dziedzictwa i zarazem otwartego na to, co przychodząc ze świata jest dobre i zdolne ubogacić tradycję Polski chrześcijańskiej, co nie naruszając fundamentu i zasadniczej konstrukcji polskiego bytu narodowego czyni go atrakcyjniejszym, nowocześniejszym, nie zgnębionym, ale optymistycznie patrzącym w przyszłość. Albin Tybulewicz był znany w kręgach politycznych jako działacz emigracyjnego Stronnictwa Narodowego, sympatyk Ruchu Młodej Polski, potem członek Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, bliski przyjaciel Wiesława Chrzanowskiego; był znany w świecie naukowym jako jeden z najwybitniejszych tłumaczy języka rosyjskiego; był znany jako społecznik potrafiący zorganizować licząca się pomoc dla kraju – ponad 175 20-tonowych ciężarówek – w potrzebie nocy kryzysu i stanu wojennego. Przyszedł czas, by Albina Tybulewicza i świat według niego, świat według polskiego endecka, poznało grono czytelników, także tych młodych. Może być on bowiem wzorem i autorytetem, niezłomnym w pragnieniu i czynieniu dobra – a takich bardzo nam dziś potrzeba.
Albin Tybulewicz (1929-2014) – jeden z nielicznych Polaków, którego biogram umieszczono w prestiżowym brytyjskim Who’s Who, działacz polonijny, czołowy działacz emigracyjnego Stronnictwa Narodowego i legendarny kurier tej partii do Polski, społecznik i filantrop. W czasach PRL-u zaangażowany w pomoc humanitarną dla Polaków, sympatyk i współpracownik Ruchu Młodej Polski, założyciel i lider londyńskich struktur Zjednoczenia Chrześcijańsko–Narodowego, światowej sławy tłumacz i redaktor periodyków naukowych oraz książek, ale przede wszystkich Przyjaciel Polski i Polaków, człowiek gołębiego serca i twardych przekonań. Posiadał imane brytyjskiego gentlemana połączony z literacką osobowością panów: Zagłoby, Jowialskiego i Samuela Pickwicka.
Tomasz Sikorski
Książka ukazała się dzięki wsparciu finansowemu Fundacji im. Arkadiusza Rybickiego oraz Fundacji Rodziny Witaszków.
Patronat medialny: Muzeum Historii Polski, Myśl Polska, Niezlomni.com, Biblioteka konserwatyzm.pl, Ośrodek Badań Bibliograficznych Uniwersytetu Szczecińskiego.
ISBN 978-83-60748-62-6, format A5, stron 223, cena detaliczna 28,90 w tym 5% VAT.
Książka ta jest spojrzeniem na człowieka jako na mikrokosmos odzwierciedlający cały wielki kosmos, spojrzenie na człowieka jako na symfonię otaczającego nas wszechświata. Co łączy ludzi z ptakami, ssakami, owadami i innymi istotami otaczającego nas świata? Jak przebiegało kosmiczne kształtowanie człowieka w porównaniu z wyższymi gatunkami zwierząt? Jaką rolę w świecie spełniają elementarne duchy przyrody? Jaką rolę odgrywają siły przychodzące ze Zwierzyńca? Odpowiedź na te i wiele innych pytań znajdziecie Państwo w tej właśnie książce.
Na tytułowe pytanie odpowiadają w tej interesującej książce pod redakcją Toma G. Palmera intelektualiści, pisarze, uczeni z całego globu - od Chin po Peru, od Południowej Afryki po Stany Zjednoczone -wśród nich laureaci Nagrody Nobla: Vernon Smith (ekonomia), Mario Llosa Vargas (literatura).Mimo swych niewątpliwych sukcesów i osiągnięć odczuwanych niemal przez każdego z nas, kapitalizm nie cieszy się wzięciem. Żaden inny ustrój, na czele z socjalizmem, który miał być optymalnym rozwiązaniem problemów materialnych ludzkości, nie jest w stanie równie tanio, z równą obfitością i bez jakiejkolwiek dyskryminacji dostarcza ludziom żywności, odzieży, dachu nad głową, elementarnych i wyszukanych usług, przyczyniających się do duchowego i fizycznego rozwoju człowieka.Najdziwniejsze jest to, że pretensje do kapitalizmu mają nierzadko sami kapitaliści. I trudno im się dziwić. Jest to bowiem bardzo nieprzyjemny ustrój. Trzeba się w nim narobić, nakonkurować, i mimo tego wysiłku zbankrutować. Z tego właśnie powodu kapitalizm jest najbardziej sprawiedliwym ustrojem świata. Zastanawiałem się nie raz, jaki slogan powinien charakteryzować gospodarkę rynkową, zwaną też kapitalizmem i doszedłem do wniosku, że zawołanie, które najlepiej odda ich piękno będzie: Każdy ma to na co zasługuje! Może nie każdy, i nie dokładnie to, ale w dużym stopniu tak jest. Starasz się, dbasz o konsumenta, o pracownika, ryzykujesz, modernizujesz i jesteś gospodarny, zbierzesz dobre owoce swego działania. Nie starsza się, jesteś byle jaki, bałamutny i źle traktujesz ludzi, zbankrutujesz. Jak widać, nie jest łatwo, albo może, jak to mawia mój znajomy Kazik: urobić się i zarobić, każdy głupi potrafi, co sprowadza się do tęsknoty za działaniami na skróty, dzięki którym można sobie ten nieludzki system ułatwić. O ile jednak w tej wersji trudnej, jak napisałem: nieludzkiej, kapitalizm jest moralny, sprawiedliwy i skuteczny, o tyle działania uproszczone, czyli korupcja, kumoterstwo, kapitalizm kolesiów nie tylko nie są moralne, krzywdzące i niesprawiedliwe, to na dodatek nie mają z kapitalizmem nic wspólnego.I tu jest właśnie pies, a nawet kot pogrzebany: to, co widzimy często na co dzień w wiadomościach sądowych i programach policyjnych to nie jest kapitalizm. To jest jego kumoterska karykatura, zwana też przedsiębiorczością polityczną. Polega ona na przywilejach ze strony władzy, która swoich faworytów przywilejami i bonusami. Milcząca większość nazywa to kapitalizmem, ale to nim nie jest. i właśnie podkreśleniu i wyjaśnieniu tego faktu służy lektura niniejszej książki.
Studia o Bergsonie to pionierski dla powojennej recepcji filozofii Bergsona w Polsce zbiór tekstów wydany po raz pierwszy w 1982 roku; zarazem książka w dorobku Skargi już nie tylko historyczna, lecz stricte filozoficzna.
Czas i trwanie można więc czytać także jak dramat kostiumowy rozgrywający się w dwóch wymiarach czasowych: historycznym i współczesnym. Ów dramat kostiumowy jest opatrzony pierwszorzędnym dubbingiem. Kant mówi w tej książce głosem Siemka, Husserl – głosem wczesnego Ingardena (…), Bergsonowi zaś Skarga użycza własnego głosu, wszelako nie bezkrytycznie. (…) Czyż nie wygląda to tak, jakby Skarga próbowała w ten sposób określić formację umysłową, do której sama należała? (Bartosz Działoszyński).
Czym bowiem jest przeszłość? Ona trwa, a więc jest obecnością, ona istnieje w dalszym ciągu. Bergson zadał sobie niemało trudu, aby jej istnienia dowieść. Zatem nie nosi na sobie piętna znikomości, nie staje się absolutnie niedostępna. Przeciwnie, Bergson był gotów podkreślać jej działanie w chwili aktualnej. I to samo dotyczy przyszłości, ta bowiem jest w ogóle nie do pomyślenia, przewidzieć jej nie można, prospektywne wyobrażenia są puste, a więc to, co jest przyszłe, w ogóle nie ma sensu, zanim nie stanie się obecnością. Trwanie w ten sposób uzyskuje wbrew zamierzeniom Bergsona tylko jeden wymiar – teraźniejszości. Czas zostaje ogołocony z tego, co dla niego najistotniejsze – z jego upływu. Zapewne Bergson by się bronił przed taką interpretacją, twierdząc, że chciał, przeciwnie, podkreślać ów nieodwracalny bieg czasu, że dostrzegał jakościową różnicę między percepcją a pamięcią, między obecnością i przeszłością.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?