Polecamy dobre książki z rozwoju duchowego i ezoteryczne - anioły, magia, wróżbiarstwo, astrologia, życie po śmierci, numerologia, runy, parapsychologia, tarot i inne. W tej strefie zapraszamy do bogato wyposażonego działu z książkami o ezoteryce i wiedzy tajemnej. Tutaj możesz zaopatrzeć się w lekturę na temat magii, parapsychologii, psychotroniki, tajemnic świata oraz szeroko pojetej wiedzy tajemnej. Takie pojęcia jak reiki, runy, trzecie oko, biała i czarna magia, życie między wcieleniami, wróżby, numerologia, jasnowidzenie, sekrety szeptuch to zagadnienia, które znajdują się w proponowanych przez nas publikacjach.
Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego ludzie mówią "zzieleniał ze złości" lub "poszarzała ze smutku"? Dziwisz się, że Twoja ukochana pociecha narysowała Cię całą na niebiesko? Nie wiesz, z jakiego powodu niektórzy ludzie dodają Ci energii i ekscytują bardziej od innych? Odpowiedź na te pytania mieści się w jednym słowie AURA. Aura to pole energii otaczające każdą materię, także rośliny, zwierzęta, człowieka. Jedni wierzą w jej istnienie, inni nie. Prawie wszyscy jednak - świadomie lub mniej świadomie - odczuwamy obecność aury innych ludzi. Nie należy ignorować tego zjawiska, warto nauczyć się je rozumieć. Pomocna w tym sposobie samodoskonalenia się będzie książka Teda Andrewsa - nauczyciela metafizyki oraz spirytyzmu, dyplomowanego specjalisty w dziedzinie hipnozy i akupresury, znawcy ziół.
Fragment książki
Czym jest aura?
Każdy człowiek posiada aurę. Prawie wszyscy choć raz w życiu widzieliśmy bądź odczuliśmy obecność aury innych ludzi. Problem polega na tym, że większość z nas ignoruje te doświadczenia. Mistykom z całego świata znana jest obserwacja świateł wokół ludzkich głów, ale nie trzeba być mistykiem, by je zobaczyć. Każdy może nauczyć się doświadczać aury bardziej efektywnie. Nie ma nic magicznego w tym procesie. Potrzeba po prostu trochę zrozumienia, czasu i praktyki. Na stronach 12 i 13 zamieszczony został kwestionariusz dotyczący aury. Jeśli potrafisz odpowiedzieć „tak" choćby na jedno z pytań, to doświadczyłeś już energii płynącej z aury.
Dzieci są najlepszymi „detektorami" aury. Swoje doświadczenia często tłumaczą na język rysunku, umieszczając różnokolorowe plamy wokół postaci. Plamy takie są. transpozycją tego, co dzieci widziały wokół figuralnych kształtów w realnym świecie. Reakcja dorosłych pozostaje najczęściej niezmienna: „Dlaczego niebo dookoła mamusi jest purpurowe?", „Dlaczego twój kotek jest zielono-różowy?" albo: „Dlaczego pomalowałeś braciszka na niebiesko?". Nie chodzi tu jednak o to, że kot jest zielony czy różowy, ani o to, że brat jest niebieski, dziecko po prostu przeżyło doświadczenie z kolorami aurycznymi i używa odpowiednich kredek, by przekazać innym to, co widziało. Niestety, komentarze tego typu są onieśmielające i sprawiają, że dziecko „zamyka się" na różnego rodzaju subtelne percepcje.
Aura, definiowana na różne sposoby, jest to pole energii, które otacza każdą materię. Posiadają ją rzeczy o atomowej strukturze. Atomy wszystkich substancji złożone są z elektronów i protonów — elektrycznych i magnetycznych wibracji energii — które znajdują się w ciągłym ruchu. Oczywiście, atomy ciał żywych są bardziej aktywne 1 mobilne niż atomy ciał stałych. Tak więc pola energii roślin, zwierząt i ludzi są łatwiejsze do wykrycia.
Czy kiedykolwiek doświadczyłeś aurycznego pola energii? Jeżeli odpowiesz „tak" na którekolwiek z pytań, możesz mieć pewność, że doświadczyłeś już wpływu zewnętrznego pola energii na Twoją własną aurę.
1. Czy zdarza. Ci się czuć wyczerpanym po przebywaniu w pobliżu pewnych osób?
2. Czy udaje Ci się łączyć określony kolor z daną osobą? (np. Pani zawsze przywodziła mi na myśl kolor żółty.)
3. Czy kiedykolwiek trafnie przeczułeś, że ktoś Ci się przygląda?
4. Czy zdarza. Ci się lubić kogoś lub nie, pozornie bez powodu?
5. Czy jesteś w stanie przeczuć, jak dana osoba się czuje, bez względu na jej zachowanie?
6. Czy zdarzyło Ci się przeczuć nadejście danej osoby, zanim ją zobaczyłeś?
7. Czy pewne zapachy, kolory lub dźwięki mogą Cię wprawić w zły humor lub odwrotnie, uspokoić?
8. Czy wyładowania elektryczne wprawiają Cię w nerwowy nastrój?
9. Czy czujesz, że niektórzy ludzie dodają Ci energii i ekscytują bardziej od innych?
10. Czy zdarzyło Ci się wejść do pokoju, w którym poczułeś się spięty i zły? Chciałeś wyjść czy zostać?
11. Czy zdarzyło Ci się zignorować pierwsze wrażenie o kimś, przekonanie, które w końcu okazało się słuszne?
12. Czy istnieją dla Ciebie różnice między pokojami? Na przykład, czy czujesz się inaczej w pokoju swojego brata/siostry niż w swoim?
Aura ludzka to pole energii, które zewsząd otacza ciało fizyczne. Posiada ona trzy wymiary. U zdrowego człowieka tworzy eliptyczny bądź jajowaty kształt wokół ciała. Przeciętnie aura rozciąga się na odległość 2,5-3 metrów dookoła postaci. Jest bardzo prawdopodobne, że aury „starożytnych mistrzów" mogły rozciągać się na wiele kilometrów. Jest to jeden z powodów, dla których wszędzie, gdzie się pojawili, znajdowali naśladowców. Warto też nadmienić, że popularne przedstawienie takiej postaci, na przykład świętego, posiada „halo" — aureolę — czyli pewną porcję aury, najłatwiejszą do dostrzeżenia przez przeciętnego człowieka.
mistrzów nie można już dziś zweryfikować, prawdą jest, że im człowiek zdrowszy fizycznie i psychicznie, tym żywsza jego energia i tym dalej jego aura może się wydzielić z ciała fizycznego. Jeżeli pole auryczne jest zdrowe, człowiek posiada więcej energii życiowej. Im mocniejsza jest aura, tym mniejszy będzie wpływ sił zewnętrznych na jej właściciela.
Aura czyli pole energetyczne człowiekaSpis treści
Wstęp 9
ROZDZIAŁ 1
Czym jest aura? 11
ROZDZIAŁ 2
Odczuwanie aury 33
ROZDZIAŁ 3
Uczymy się widzieć aurę 45
ROZDZIAŁ 4
Zmierz swoje pole auryczne 65
ROZDZIAŁ 5
Znaczenie kolorów w aurze 87
ROZDZIAŁ 6
Wzmacnianie i ochrona aury 111
Bibliografia 144
Miłość, trudne do opisania zjawisko, często utożsamiane z uczuciem, przejawiającym się w relacji do drugiej osoby jako namiętność, intymność, zobowiązanie, które w czasie trwania związku ulegają ciągłej przemianie. Dla autora prezentowanego tutaj tomiku miłość jest motorem działania i jedynym sensem życia, dla którego warto być tutaj – na ziemi. Czyniąca go prawdziwym i w pełni szczęśliwym. Miłość to jednak nie tylko wszechobecne kolory szczęśliwości – jasne, delikatne, pastelowe, ale także i CIEMNA STRONA MIŁOŚCI naszego Ja. Autor uważa, iż o miłość należy walczyć w każdej sytuacji i wierzyć, że tylko ta naprawdę prawdziwa potrafi wszystko pokonać. Także tkwiące w naturze ludzkiej zło.
Do książki dołączona jest płyta CD, na której piosenki do tekstów Lecha Tkaczyka śpiewa Kamila Kłos.
To nie jest kolejna książka z ?tanią sensacją?, ale dobrze udokumentowana i opracowana publikacja dla ludzi myślących i ceniących prawdę.
APOKALIPSA ? nuklearna zagłada, zniszczenie, globalna katastrofa
? takie znaczenie nadajemy zazwyczaj temu słowu. Pokolenie egzystujące w cieniu atomowego grzyba, bezradne wobec narastającej przemocy, coraz bardziej przerażone niepewnością jutra. Co czeka nas w trzecim tysiącleciu? Czy jest coś, co zagraża naszej wolności?
Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego przemilczano pewne fakty z naszej historii i czy mogą mieć one znaczenie dla Twojego życia? Czy znasz odpowiedź na poniższe pytania?
? Czy nasza cywilizacja uniknie samozagłady?
? Kto decyduje o polityce i losach naszego świata?
? Co czeka nas w trzecim tysiącleciu?
? Jakie jest rozwiązanie zagadki tajemniczej liczby 666?
? Czego nie dowiemy się z przepowiedni Nostradamusa?
? Co mówią proroctwa na temat Watykanu, przyszłości Europy i USA?
? Co wiemy o objawieniach maryjnych i tajemnicach fatimskich?
? Czy czeka nas powrót średniowiecznej inkwizycji?
? Zakaz handlu w niedzielę ? kto za tym stoi?
? Jakie jest ukryte znaczenie apokaliptycznych bestii?
? W jakim celu zmieniono przykazania Boże?
? Czy jest ktoś, kto pragnie ograniczyć naszą demokrację?
Przeczytaj tę książkę. Znajdziesz odpowiedź na wiele nurtujących Cię pytań, a co najważniejsze przekonasz się, że księga Apokalipsy może być dla Ciebie źródłem otuchy...
?
Problematyką wokół której skupione są prezentowane w książce artykuły, jest obrzędowość społeczności zamieszkujących wyspy Indonezji i Birmę. Teksty powstały na podstawie doświadczeń osobistych autorów, jako wynik przeprowadzonych badań terenowych. Wszystkie mają charakter przede wszystkim etnograficzny - są możliwie szczegółowym i bliskim przedmiotowi zainteresowania opisem wybranych aspektów tytułowego zagadnienia. Wśród nich znalazły się zarówno prace stanowiące całościowe ujęcie wybranego obrzędu (wesele na terenie Sumatry Zachodniej, ceremonie pogrzebowe rambu solo na Sulawesi i ngaben na Bali , balijski obrzęd inicjacyjny potong gigi), artykuły traktujące o wybranych elementach określonych obrzedów (symboliczno-wierzeniowe znaczenia tkanin weselnych na Jawie; omówienie niezwykle skomplikowanego systemu kalendarzowego na Bali ; klasyfikacja stanów transowych w rytuałach tej wyspy), test poświęcony zjawisku z pogranicza teatru i rytuału (jawajska kuda lumping), wreszcie przekrojowe omówienie obrzędowości wybranego ludu (region Manggarai na wyspie Flores). Jakkolwiek tematyka indonezyjska w książce dominuje, to jednak warto podkreślić, iż znalazł się w niej także artykuł z zakresu etnografii Birmy; główni jego bohaterowie – naty – to istoty, wokół których skupia się poważna część zarówno ceremonialnego (społecznego), jak i rytualnego (indywidualnego) życia mieszkańców tego kraju. Na szczególnie silne zaakcentowanie zasługuje fakt, że podjęte przez autorów zagadnienia zazwyczaj nigdy dotąd nie były u nas omawiane - jest to pierwsza tego typu publikacja w polskim piśmiennictwie antropologicznym.
Pięknie ilustrowany leksykon duchów, zjaw i upiorów straszących w polskich miastach i zamkach. Autorzy odszukali w polskiej historii i legendach postaci najbardziej znanych, ale też tych zapomnianych, a ciekawych duchów i widm.
Czy wierzysz w to, że Ty i tylko Ty masz wpływ na swoją przyszłość? Autor książki "Modelowanie przyszłości" przekonuje, że właśnie tak jest - dzięki właściwym myślom, pozytywnej energii i patrzeniu we właściwą stronę. To prosty i czytelny podręcznik spełniania marzeń i realizacji celów za pomocą uwolnienia się od bagażu negatywnych wspomnień i myśli, kierowania swojej energii na pozytywne wizualizacje, uwolnienia się od szablonów oraz świadomym i dobrowolnym dokonywaniu wszystkich życiowych wyborów.Czy wierzysz w to, że Ty i tylko Ty masz wpływ na swoją przyszłość? Autor książki "Modelowanie przyszłości" przekonuje, że właśnie tak jest - dzięki właściwym myślom, pozytywnej energii i patrzeniu we właściwą stronę. To prosty i czytelny podręcznik spełniania marzeń i realizacji celów za pomocą uwolnienia się od bagażu negatywnych wspomnień i myśli, kierowania swojej energii na pozytywne wizualizacje, uwolnienia się od szablonów oraz świadomym i dobrowolnym dokonywaniu wszystkich życiowych wyborów.
Bestseller Vitaliya Giberta (w Rosji przez 9 miesięcy sprzedano ponad 100 000 egzemplarzy), laureata 11. edycji rosyjskiego teleturnieju „Bitwa ekstrasensów”, który wygrał go nieprawdopodobną ze statystycznego punktu widzenia 95 procentową ilością głosów telewidzów, co, jak twierdzi, sam wymodelował (wyobraź sobie polityka lub partę, która w normalnych wyborach wygrywa taką przewagą).
Prawa do książki, mimo że wydano ją w 2012 roku, sprzedano już do 15 krajów, nawet takich dla nas egzotycznych jak Korea.
Książka Vitaliya Giberta przeniesie Cię do czasów szczęśliwego dzieciństwa, do tych odczuć, kiedy bez lęku o przyszłość bujałeś się na huśtawce, z głową w chmurach przemierzałeś ukwiecone polany, robiłeś tylko to, co chciałeś, niczego nie musiałeś i wiedziałeś dokładnie, gdzie schowano przed Tobą słodycze.
Dorastając, zapominamy niestety o tych prostych zasadach prowadzenia beztroskiego życia, w którym wszystko układa się tak dobrze, jakby było zaczarowane. Przejmujemy wszystkie błędy świata dorosłych, razem z ich niepewnością, obawami, pseudo wartościami i... cierpieniem. Bo podobno takie właśnie jest dorosłe życie.
Nie trzeba zgłębiać wiedzy tajemnej na specjalnych kursach ani jeździć na kraj świata do oświeconych mistrzów duchowych w poszukiwaniu wiedzy, która przecież od dnia narodzin znajduje się w Twoim wnętrzu.
Jedyne, co musisz zrobić, to odkryć ją w sobie – naucz się dowierzać Boskiemu planowi, żyć, nie będączniewolonym strachem i świadomie wybierać tylko pożądane doświadczenia życiowe. Jest to klucz do zdrowia, szczęśliwych relacji z ludźmi, finansowej obfitości, a także sukcesów zawodowych.
Książka „Modelowanie przyszłości” napisana jest w potoku bezwarunkowej miłości do Ciebie, a wszystko po to, byś uchwycił własne szczęście już w tej minucie życia i byś dostrzegł w nim początek spełnienia swych najgłębszych pragnień i najskrytszych marzeń.
Wybrany fragment książki
Rozdział -1 [Minus Pierwszy]
ZDOLNOŚCI DANE PRZEZ BOGA
Dawno, dawno temu, kiedy byłem małym dzieckiem i bałem się wielu rzeczy, przyszedł do mnie Anioł i rzekł: „Jaki jest sens bać się czegokolwiek? Każda chwila tego życia dana jest nam przez Boga. On zawsze cię kocha i troszczy się o Ciebie. Po prostu mu zaufaj. Rozluźnij się. Pozwól mu, by na swych rękach poniósł cię poprzez przeszkody i rozczarowania. Pozwól mu udekorować twe życie wszystkimi barwami tęczy. I wówczas, kiedy nadejdzie czas odejścia z tego świata, uświadomisz sobie, że nie musisz go gdzieś szukać, dążyć ku niemu ani nawet trafiać do szczególnego miejsca, w którym on przebywa. Przecież on przez cale życie był z tobą. Przecież on zawsze mieszka w twoim sercu".
Od tej pory minęło już wiele lat, a dopiero niedawno zacząłem głęboko rozumieć słowa Anioła, który zszedł z niebios. W końcu przestałem szukać Boga. Po prostu uświadomiłem sobie, że on w rzeczywistości zawsze był obok. Lecz ja uparcie Go nie dostrzegałem, gdyż szukałem go gdzieś daleko poza sobą.
Rozdział „minus pierwszy" jest o tym, że zgodnie z moją szczerą wiarą -Lvzdolności tkwią w każdym z nas. Każdy z nas, gdy trafia na tę Ziemię, obdarowany zostaje bezgraniczną ilością możliwości i zdolności. Od urodzenia każdy z nas jest oświecony. Nie musimy stawać się czymś lub kimś, aby stać się oświeconymi. Cieszymy się każdą chwilą, wciąż napełniając ją sensem, ceniąc każdą drogocenną sekundę tego życia. Każdy z nas rodząc się, i tak wie, kim jest Bóg i widzi Go we wszystkim, co istnieje. To właśnie oznaki oświecenia. Przez pierwszy rok życia nie odróżniamy nawet mamy od taty - wszystko jest dla nas jednością.
Kiedy jesteśmy mali, widzimy świat jako całość, nie dzieląc go na części. Nie kochamy świata za to, jaki jest, lecz po prostu dlatego, że jest. Zachwycamy się nim i przyjmujemy go takim, jaki jest, bezwarunkowo kochając każdą istotę. Z czystymi oczami i otwartym sercem patrzymy na niego, lubujemy się nim. Nie oceniamy go - po prostu się nim rozkoszujemy. Odczuwamy najczystszą jak górskie źródło, najgłębszą jak bezdenny ocean i najprawdziwszą miłość - bez stawiania warunków. Nie za coś, lecz tak po prostu.
Tak po prostu możemy uściskać napotkanego przechodnia, wcale nie dlatego, że jest urodziwy. Tak po prostu... Nie za cukierki, jak dzieje się to później, lecz tak po prostu... Jesteśmy czyści i bardzo subtelnie czujemy ten świat, taki, jakim on jest.
Pamiętam zdarzenie z dzieciństwa: kiedy starsi chłopcy podpalali mrowiska, bardzo mnie to bolało, chociaż dla wielu dorosłych były to jedynie robaczki. A we mnie był ból - ból, który odczuwały te owady. Poczucie związku z nimi na głębokim poziomie nie opuszczało mnie. Pamiętam jak dziś swoje odczucia i łzy wywołane brutalnością świata.
Zanurz się w swym dzieciństwie, a z pewnością odnajdziesz podobne sytuacje. Może czułeś ból umierającej babci, odczuwałeś, jak rodzice się kłócą i ten rozdźwięk był obecny w Twym wnętrzu. Albo przeciwnie - kiedy wszyscy się cieszyli i widziałeś uśmiechy swych rodziców, przepełniał Cię zachwyt.
Cała tajemnica polega na jedności świata. W dzieciństwie wszyscy o tym wiedzą. Kiedy dorastamy, zapominamy o tym. Zwróć jeszcze uwagę na swe dzieci lub bratanków, siostrzeńców albo przypomnij sobie samego siebie. Niczego nie udawało się przed Tobą ukryć. Zawsze rozpoznawałeś kłamstwo i wiedziałeś, w jakim nastroju są rodzice. Świadczy to o występowaniu u Ciebie od najmłodszych lat zdolności nadprzyrodzonych. Kiedy rodzice byli w świetnym nastroju, bez trudu mogłeś wyprosić od nich słodycze lub uzyskać pozwolenie, by wyjść na podwórko. A kiedy byli rozzłoszczeni, nie podchodziłeś do nich, wiedząc, że to bez sensu albo wpływałeś na nich własną miłością. Obejmowałeś ich, szczerze mówiłeś im, jak bardzo ich kochasz... I mama mięknąc, na wszystko Ci pozwalała.
A teraz kilka słów na temat zdolności uzdrowicielskich z czasów dzieciństwa. Kiedy mamę lub tatę coś bolało, intuicyjnie podchodziłeś i kładłeś ręce na chore miejsce lub po prostu przytulałeś się, kładąc się obok. I najbliżsi, ku Twemu szczęściu, zdrowieli.
Kiedy mama przed Gwiazdką chowała słodycze lub prezenty, zawsze wiedziałeś, gdzie one są i jak wyglądają. A kiedy bawiłeś się lalkami i robotami, wiedziałeś, że żyją. Byli to Twoi najlepsi przyjaciele. Tak postępują szamani, ożywiając swoje przedmioty lub robiąc lalki voodoo.
Ci, którzy mają małe dzieci, mogą zwrócić uwagę, że nieraz patrzą one w dal i bardzo się cieszą, widząc anioły i dobre istoty. Albo zaczynają płakać, bać się czegoś, widząc niezbyt życzliwe byty.
Czy ktoś choćby raz zastanowił się, skąd wzięły się wszystkie te zasady, według których żyjemy? Pomysł, a zrozumiesz, że ani Ty, ani Twoi rodzice, ani ich rodzice nie wiedzą, skąd się one wzięły. Ktoś je wymyślił, a Ty po prostu uwierzyłeś. Przypomnij sobie, według jakich zasad żyłeś, kiedy byłeś mały i szczęśliwy. Przypomnisz sobie, że żyłeś według swoich zasad... Bezgranic...
Wszystko to niestety zaczyna zanikać, kiedy nasi cudowni rodzice, którym bezgranicznie wierzymy, zaczynają nas uczyć. W dzieciństwie rodzice są dla nas jak bogowie, a my z radością bezkrytycznie wchłaniamy w siebie jak gąbka wszystkie ich słowa, przekonania i wierzenia. Od dzieciństwa mówią nam, jak zbudowany jest świat, co nam wolno, a czego nie. Przerzucają swoje obawy na Ciebie: „tam nie idź, świat jest niebezpieczny...".
Szczerze dziwi mnie, gdy czterdziestoletnia kobieta, bardzo nieszczęśliwa w swym małżeństwie, zaczyna uczyć swą córkę, co robić, by być szczęśliwą. Nigdy nie mieściło mi się w głowie, jak na przykład człowiek, który pali 1 pije, może mówić swemu dziecku: „Nie pal i nie pij".
Pokój na świecie nie jest możliwy bez pokoju w sercu. Póki w ludzkich sercach drzemie nienawiść, póty nie jest możliwy autentyczny pokój. Nasze problemy możemy rozwiązać wyłącznie pokojowymi metodami - nie samym mówieniem o pokoju, ale działaniem pod dyktando przepełnionego pokojem serca i umysłu. Tylko w ten sposób życie w lepszym świecie stanie się możliwe. Każdy z nas jest odpowiedzialny za całą ludzkość i za środowisko, w którym żyje. Zamiast pracować wyłącznie po to, by się bogacić, musimy robić coś wartościowego, podejmować poważne działania dla dobra całej ludzkości. W tym celu trzeba zdać sobie sprawę z tego, że świat to część Ciebie. Zanurz się w bezkresną mądrość jednego z największych współczesnych myślicieli. Otwórz serce i umysł na innych ludzi, zechciej ich poznać i wyzbądź się uprzedzeń. Współczucie może stać się w Twoim życiu niewyczerpanym źródłem szczęścia, które szybko zacznie zataczać nowe kręgi i przenosić się na innych. Dzięki temu wszelkie destruktywne emocje w Twoim otoczeniu, takie jak gniew, zazdrość czy strach, zaczną ustępować miejsca serdeczności, dobroci i harmonii. Pokój na świecie zaczyna się w sercu każdego człowieka z osobna. Ta książka przyniesie Ci radość i ukojenie. Pełna anegdot i opowieści zaczerpniętych z życia, oferuje wszystkim ludziom, niezależnie od wyznania, sposób na pokonanie gniewu, nienawiści i egoizmu, a także na przeprowadzenie pozytywnych zmian zarówno wokół siebie, jak i na całym świecie. Najpewniejsza droga do prawdziwego szczęścia to szczera troska o dobro innych. Jego Świątobliwość Dalajlama nazywa to współczuciem.
Powrót aniołów i demonów do współczesnej kultury i naszego społeczeństwa jest faktem oczywistym. Dziś, ponieważ ?bóstwo rozum?, nauka i postęp, w imię których zostali oni usunięci, ujawniły swoje ograniczenia, niemal że bankructwo, dlatego nostalgia za tym, co niewidzialne, staje się coraz bardziej dojmująca.
Chrześcijanin jednak stawia sobie pewne znaki zapytania: Czy te anioły i demony, które dziś powróciły do obiegu, są prawdziwe? A może są jedynie projekcjami naszych lęków czy nadziei? Czy reprezentują świat niewidzialny, czy może są produktem naszej nieświadomości? Jak ustosunkować się do pewnego sentymentalno-komercjalnego angelizmu czy agresywnego i destrukcyjnego satanizmu?
Wychodząc od danych socjologicznych, antropologii, historii religii, niniejszy tomik rozwija przede wszystkim szlak teologiczny. Przypomina historię idei koncentrując uwagę na wizji chrześcijańskiej. Nie pomija także licznych i złożonych wpływów, jakie na chrześcijańską wizję wywarły różne kultury i tradycje religijne.
Książka obecna nie pretenduje do tego, by być podręcznikiem angelologii i demonologii. Nie jest również zbiorem prawdziwych czy domniemanych spotkań z tymi istotami. Nie jest wreszcie apologetyką owego powrotu tego, co niewidzialne. Zamiarem autora było wyjaśnienie znaczenia, jakie te postacie posiadają w chrześcijańskiej wizji rzeczywistości, ukazanie ich funkcji antropologicznej, kosmologicznej, teologicznej i chrystologicznej.
Choć wielu z nas może o tym nie wiedzieć, Archanioł Gabriel pełni niezwykle istotną rolę w Biblii. To on został wyznaczony do jednego z najważniejszych zadań w historii czyli zwiastowania Świętej Maryi narodzenie Zbawiciela. Stało się tak nie bez powodu.
W swojej książce dr Doreen Virtue przybliża czytelnikom sylwetkę jednego z najpotężniejszych Archaniołów. Autorka, niekwestionowany autorytet z dziedziny kontaktów z aniołami i innymi elementalami, skupia się na wysłanniku niebios, z którego pomocy każdy z nas może teraz skorzystać.
Archanioł Gabriel to patron dzieci i matek. Otacza szczególną opieką zarówno pary starające się o dziecko, jak i kobiety będące w ciąży. Jeśli zatem planujesz powiększenie rodziny lub chcesz zapewnić nieustającą opiekę swojej pociesze, Gabriel z pewnością Ci pomoże. Jest on również Archaniołem przynoszącym natchnienie i nowe pomysły. Jeśli ktoś cierpi z powodu pozornie niemożliwego do rozwiązania problemu, może śmiało poprosić Gabriela o inspirację i wskazanie właściwej drogi. Ten skrzydlaty wysłannik chętnie wesprze również uskarżających się na brak weny artystów.
Po lekturze tej pięknej, bogato ilustrowanej, książki z łatwością nawiążesz kontakt z Archaniołem Gabrielem w chwilach, w których przydatne będzie jego wsparcie. O jego skuteczności utwierdzą Cię relacje wielu osób, które już skorzystały ze wstawiennictwa tego wysłannika Niebios. Nauczysz się również rozpoznawać posłańców Archanioła oraz będziesz dostrzegać pozostawione przez niego znaki.
Archanioł Gabriel - źródło życia i inspiracji.
Często słyszymy i mówimy o intuicji. Czym jednak tak naprawdę ona jest? Czy wszyscy ją posiadamy? A jeśli tak, czy możemy z niej świadomie korzystać? Odpowiedzi udziela medium z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem. Jej niezwykły dar doceniają nie tylko uczniowie i klienci, ale nawet przedstawiciele Policji, którym Autorka często pomaga w śledztwach dotyczących osób zaginionych bądź morderstw.
W publikacji zapisane zostały historie z praktyki Sherrie Dillard, które pomagają zobrazować niezwykłą moc intuicji i jej więź z duchowym światem. Jak udowadnia, większość z nas posiada potencjał niezbędny do stania się medium. Jeśli emocje innych wpływają na Ciebie, czujesz związek z naturą lub inne osoby chętnie Ci się zwierzają, jest to oznaką tego właśnie potencjału.
Autorka ujawnia cztery podstawowe typy intuicji. Dzięki niej poznasz korzyści, potencjalne niebezpieczeństwa oraz cechy osobowości związane z posiadaniem każdego z nich. Dowiesz się, czym jest intuicja emocjonalna, fizyczna, duchowa oraz mentalna. Sherrie Dillard prezentuje również prosty test, dzięki któremu z łatwością określisz, jaki rodzaj intuicji posiadasz.
Dowiesz się, w jaki sposób możesz rozwijać swoje zdolności poprzez medytacje i ćwiczenia. Uzyskasz również umiejętności niezbędne do otoczenia siebie i swoich najbliższych ochroną mentalną. Ponadto Autorka podpowiada, jak rozpoznać przewodników duchowych, którzy będą Cię wspierali na ścieżce samorozwoju oraz wyjaśnia, czym są mistyczne dary i jak możesz ich doświadczyć.
Wykorzystaj swoje nadprzyrodzone zdolności!
Wybrany fragment książki
Znów nadeszła pora na coroczny zjazd rodzinny. Od pokoleń, każdego roku latem, członkowie rodziny rozrzuceni po dwunastu stanach spotykają się w nowym miejscu, aby razem świętować i wymieniać nowinki ze swego życia. Już od kilku lat rodzina prosi Scotta, aby to on wybrał datę i miejsce kolejnego spotkania. Wydaje się, że ma on jakiś specjalny dar znajdywania odpowiedniego miejsca i czasu na to wydarzenie. Odkąd przejął tę odpowiedzialność, wszystkie plany udawały się wspaniale.
Scott kocha liczby. Pracuje nad rozwojem programów komputerowych, a w wolnym czasie oddaje się numerologii. Zwraca szczególną uwagę na wzory i zbieżności pewnych liczb, które pojawiały się w jego życiu osobistym i w sytuacjach biznesowych. Jego zainteresowanie numerologią miało swój początek, gdy zauważył cyfrę 4 pojawiającą się w klasterach po trzy w numerach telefonów, na szybkościomierzu w samochodzie, w różnych kodach potwierdzających oraz numerach rejestracyjnych. Często budzi się wczesnym rankiem, by ujrzeć na swoim cyfrowym budziku ten sam ciąg cyfr 4:44. Kiedy widzi tę sekwencję, czuje się komfortowo, wiedząc, że coś go prowadzi i jest na dobrym torze.
Kiedy Scott planuje zjazd rodzinny, zawsze szuka znajomego ciągu czwórek. Przygląda się datom na to wydarzenie, lokalizacji na mapie, adresom ewentualnych hoteli i parków, potem szuka w nich cyfry 4. Jeśli pojawi się ona w jego poszukiwaniu idealnej daty i miejsca na spotkanie rodzinne, Scott przyjmuje to do wiadomości. Kiedy pojawia się ciąg trzech czwórek, przymyka oczy i wizualizuje miejsce. Jeśli jego wyobrażenie ma odpowiednią energię i jasność, czuje się komfortowo i przystępuje do planowania. Scott wie, że cyfra 4 oznacza praktyczność. - To wspaniale - myśli. - Jestem człowiekiem praktycznym.
Liza składa swoje bluzki i spodnie i pakuje je starannie do walizki. Nie była na zjeździe rodzinnym od kilku lat i bardzo się cieszy, że zobaczy małą córeczkę swojego brata i innych, dalszych krewnych, którzy mają przybyć w tym roku. Będzie jej brakowało nestorki rodu, babci Eleonory, która umarła ostatniej jesieni. Babcia Eleonora od lat podtrzymywała pokój. Wcześniej toczyła się w rodzinie wojna spowodowana długotrwałym nieporozumieniem finansowym między dwiema ciotkami Lizy. Liza zastanawiała się, czy teraz, kiedy zabrakło babci Eleonory, ten kruchy pokój między dwiema kobietami zostanie zerwany podczas spotkania.
Myśląc o swoich ciotkach i możliwych napięciach między nimi, Liza zamyka oczy i wyobraża je sobie stojące naprzeciwko siebie. Odczuwa stres i konflikt między nimi, kiedy bierze głęboki wdech i skupia na nich swoją miłość. Wyobraża sobie, jak wysyła do cioć miłość, i czuje ciepło, przywiązanie i pokój wokół nich. Liza zauważyła, że kiedy czuje niepokój o swoje dzieci lub męża, ta przepełniona miłością medytacja koi jej nerwy i pomaga złagodzić ciężar i stres, które jej rodzina może w danej chwili odczuwać. Postanawia, że każdego dnia przed zjazdem rodzinnym poświęci kilka minut na przesyłanie miłości i harmonii do swoich cioć.
Bili wstaje codziennie o świcie. Lubi wcześnie rozpoczynać dzień, kiedy jest jeszcze chłodno. Po krótkiej jeździe przez gęsty, cedrowo-piniowy zagajnik wchodzi na ścieżki parku i sprawdza nawierzchnię. Dobra pogoda spowodowała, że park odwiedzało w tym roku więcej ludzi niż zwykle. Wie, że ciszę i spokojną czystość poranka wkrótce zagłuszy śmiech dzieci bawiących się w czystej rzece i na zielonych polankach oraz zapach grillowanych hamburgerów. Bili wyobraża sobie swoich przodków, dumnych Cherokee, którzy kiedyś żyli na tych ziemiach, ciesząc się szczęściem, którym nadal przesiąknięte są wzgórza. Bili postanowił pracować w parku właśnie z tego powodu. Czuje się tutaj bliżej swoich ludzi i swojego dziedzictwa, wiedząc, że ich duch wciąż tu mieszka, niezakłócony buldożerami i budowlami, które zajęły większą część terenu.
Bili idzie wolno w kierunku rzeki i dostrzega jastrzębia, który przysiadł na drzewie tuż nad brzegiem wody. Następnie kłania się czterem stronom świata - północ, południe, wchód, zachód - dziękując za błogosławieństwa od Świętego Ducha. Dziękuje mu za zadowolenie, jakie znalazł w swoim życiu. Następnie idzie w kierunku szopy z narzędziami, aby wyjąć kosiarkę i sekatory. Przechodzi pod wielkim pawilonem piknikowym. Przypomina sobie, że wkrótce w pawilonie odbędzie się duży zjazd rodzinny, który wypełni pustą przestrzeń. Myśli o swojej rodzinie -dzieciach, młodych ludziach wkraczających do świata oraz starszych, dumnych ze swoich osiągnięć - i łączącej ich ponadczasowej miłości. Czuje więź rodzinną i miłość.
Autor tej publikacji jest jednym z pionierów uzdrawiania energią poprzez dotyk. Jest znany na całym świecie dzięki swojej autorskiej metodzie kwantowego uzdrawiania. Niniejsza książka, jest ukoronowaniem jego dotychczasowej działalności i stanowi kompletny przewodnik przeznaczony dla wszystkich osób pragnących pracować z energią.
Nieważne, czy jesteś laikiem czy profesjonalistą zajmującym się zawodowo kwestiami zdrowotnymi, uzdrawianie kwantowe udostępnia Ci ogromną moc, która do tej pory wydawała się niemożliwa do osiągnięcia. W tej publikacji znajdziesz informacje, dzięki którym będziesz mógł podnieść poziom energii do takiego stopnia, że już za sprawą delikatnego dotyku dojdzie do przyspieszenia procesu uzdrawiania. Jest to tak proste, że nawet dzieci uczą się tego w naturalny sposób. Aby skorzystać z tej metody wystarczy opanować sprawdzone przez Autora specjalne techniki oddechowe, medytację świadomości ciała oraz pozycje rąk.
Z uwagi na tkwiącą w dotyku kwantowym ogromną moc stosują go w swojej praktyce lekarze, akupunkturzyści i chiropraktycy. Uzdrawianie to jest najbezpieczniejszą, najszybszą i najskuteczniejszą formą pracy z energią, jaką kiedykolwiek wynaleziono. Pozwala korygować skrzywienia kręgosłupa, usuwać stany zapalne, zmniejszać ból, a narządy wewnętrzne przywraca do stanu równowagi.
Dotyk kwantowy może pomóc także w wielu innych sytuacjach, np. w uzdrawianiu na odległość, przy problemach emocjonalnych czy w przypadku chorych zwierząt. Jest on nie tylko przełomowym odkryciem, ale także niezwykłą umiejętnością, którą w łatwy sposób może posiąść każdy człowiek.
Kwantowa gwarancja zdrowia.
FRAGMENT KSIĄŻKI:
Siła życiowa to energia, dzięki której rozróżniamy organizmy żywe od martwych. To ożywiający prąd życiowy, którego istnienie dostrzegają od tysięcy lat liczne kultury na całym świecie. Chińczycy nazywają ją chi, zaś Japończycy - ki. W tych krajach i wielu innych energię wykorzystuje się w różnych leczniczych technikach masażu, akupunkturze i wielorakich formach sztuk walki. Hinduscy jogini nazywają energię praną i wykorzystują ją do osiągnięcia wyższych poziomów świadomości poprzez praktykę jogi, pranayamy medytacji i różnych praktyk uzdrawiających. Hawajscy kahuni określają ją mianem many i również stosują w leczeniu dotykiem, uzdrawianiu na odległość oraz w modlitwie. Paradoksalne jest to, że tak naprawdę wszyscy nieustannie odczuwają w sobie siłę życiową, jednak są po prostu tego nieświadomi. Dla większości ludzi doznania energii siły życiowej mogą być podobne do przytłumionego hałasu ulicy, przy której mieszkamy. Tak się do niego przyzwyczailiśmy, że już go nie zauważamy. Zwracamy na niego uwagę jedynie, gdy zatrzymujemy się i uważnie wsłuchujemy w dobiegające dźwięki. Czasami paradoksalnie to, co najbardziej rzuca się w oczy, staje się niemalże niewidoczne. Czymś takim jest właśnie siła życiowa. Jednak pomimo braku jej świadomości większość osób odczuwa ją bez większego wysiłku. Musimy tylko wiedzieć, jak jej szukać.
Dzisiejszy świat przytłacza nas cała masą produktów. Są one różnych marek, a łączy je to, że każdy producent zachwala swoje dzieło jako lepsze niż konkurencji. Nie inaczej jest z Tarotem. Ta niezwykła talia doczekała się mnóstwa wersji, w których łatwo stracić rachubę. Szczególnie trudne jest przestawianie się z jednej talii na inną. W jaki sposób możemy swobodnie korzystać z każdej z nich? Jak prawidłowo odczytywać przesłanie, jakie niosą tak różnorodne talie kart? Na to pytanie odpowiada Tomasz Suma w swoim „Leksykonie symboli Tarota”. Jest to pierwsza na polskim rynku publikacja tak skrupulatnie opisująca zastosowanie najpopularniejszych talii i ujawniająca przesłanie kryjące się na poszczególnych kartach różnych wersji Tarota. przeanalizował między innymi Tarot Crowleya, Marsylski i Ridera Waite'a. Każdy symbol zawarty na kartach tych talii został przez niego szczegółowo opisany i wyjaśniony. Tomasz Suma uwzględnił również fakt, że jeden element może w różnych taliach mieć zupełnie odmienne znaczenie. Dzięki tej publikacji zyskasz pewność, że właściwie interpretujesz wskazówki przekazywane Ci za pośrednictwem potężnego narzędzia, jakim jest Tarot. Będziesz mógł korzystać z kilku talii kart i zawsze ujrzysz prawdziwą wiadomość skrywającą się za kunsztownymi ilustracjami widniejącymi na kartach. Nie pozostawiaj nic przypadkowi. Zyskaj pewność! Tarota. przeanalizował między innymi Tarot Crowleya, Marsylski i Ridera Waite'a. Każdy symbol zawarty na kartach tych talii został przez niego szczegółowo opisany i wyjaśniony. Tomasz Suma uwzględnił również fakt, że jeden element może w różnych taliach mieć zupełnie odmienne znaczenie. Dzięki tej publikacji zyskasz pewność, że właściwie interpretujesz wskazówki przekazywane Ci za pośrednictwem potężnego narzędzia, jakim jest Tarot. Będziesz mógł korzystać z kilku talii kart i zawsze ujrzysz prawdziwą wiadomość skrywającą się za kunsztownymi ilustracjami widniejącymi na kartach. Nie pozostawiaj nic przypadkowi. Zyskaj pewność!ne czynniki zewnętrzne i ustrzeżesz się wampiryzmu energetycznego. A Twoje życie stanie się prostsze jeśli zastosujesz zaklęcia na dodatkowe fundusze, wymarzony dom, wspaniałą posadę i wiele innych. To Ty decydujesz o swoim życiu i najlepiej wiesz czego potrzebujesz. Dlatego wykorzystaj każdą codzienną czynność by w Twoim życiu zagościło szczęście i harmonia. Żyj magicznym życiem.
Wybrany fragment książki
KILKA UWAG WPROWADZAJĄCYCH
Na karty Tarota można spojrzeć w dwojaki sposób: z jednej strony można je potraktować jako dzieła sztuki malarskiej, rzadziej graficznej, czyli jako cykl malarskich przedstawień artystycznych, a także jako zbiór obrazów służących do dywinacji kartami. Pisząc niniejszy leksykon, ustosunkowałem się do siedemdziesięciu ośmiu kart tworzących tarotową talię w obu tych kategoriach. Hasła, a więc symbole, opisane są w leksykonie pod kątem kultury, mitologii, sztuki i ich znaczenia w interpretacji hermetycznej i dywinacyjnej.
Symbole umieszczane na przestrzeni wieków w taliach kart Tarota stanowią zbiór obrazów umożliwiających artyście przekazanie poprzez dzieło myśli i pokładów świadomości, zaś u odbiorcy powodują wgląd w jego świadomość, głębokie poruszenie wyobraźni, a także wpływają na aktywizację intuicji i percepcji. Mimo upływu wielu lat, a nawet wieków od czasów powstawania poszczególnych talii kart Tarota, metafory i personifikacje zawartych w nich obrazów zachowują swą niezmienną siłę oddziaływania wizualnego i psychologicznego na odbiorcę.
Celem mojej książki jest zebranie i opisanie pod wieloma aspektami możliwie najszerszego spektrum symboliki tarotowej talii. Starałem się, aby mój przekaz był jednocześnie lapidarny i wyczerpujący. Zawarte są tu informacje zarówno oczywiste, jak i nieoczekiwane, gdyż symbole takie właśnie są — personifikują takie zjawiska, ktore jednoznacznie odwołują się do jakichś cech (np. słońce to symbol ciepła). W książce tej, napisanej na potrzeby historyków sztuki, historyków kart oraz osób parających się kartomancją przy użyciu Tarota, starałem się w koincydencji haseł umieścić możliwie dokładne odniesienia kulturowe i mitologiczne, ograniczyłem je jednakże do niezbędnego minimum tak, by nie „zaśmiecać" leksykonu niepotrzebnymi informacjami. W przypadku leksykonu symboli nie sposób bowiem wyczerpać znaczenia haseł: jest to niemożliwe, gdyż interpretacja danego symbolu zależy od źródła ikonograficznego, jakie będziemy rozważać, oraz kontekstu innych artefaktów, w których otoczeniu i sytuacji znajdzie się dany symbol. Można jedynie podać najpowszechniejsze znaczenia symboli branych pod uwagę, a także wprowadzić nową wiedzę do nauki o symbolach dzięki rozpatrzeniu ich w ujęciu nowego źródła ikonograficznego. Moja książka spełnia to zadanie, gdyż jak dotąd zainteresowania historyków symboli nie zwróciły się ku niezwykłemu źródłu ikonograficznemu, jakim jest talia kart Tarota. Leksykon opiera się więc na nowym, niedocenionym dotychczas, źródle symboliki, jakim jest siedemdziesiąt osiem obrazów tworzących tradycyjną talię kart Tarota. Pamiętajmy bowiem, że Tarot to nie tylko zbiór kart najczęściej kojarzonych z wróżbiarstwem i pracą psychologiczną, z okultystyczną metodą ukazania postępu człowieka na jego ścieżce do osiągnięcia duchowego, psychicznego i emocjonalnego rozwoju. To także dzieło sztuki, poniekąd mało doceniane, może nawet i niezauważalne. Wiele dawnych i współczesnych talii wykonanych zostało przez znakomitych artystów epok. Nazwiska można mnożyć; tu - dla przykładu - warto wspomnieć kilka z nich. Należeli do nich choćby włoski malarz i rytownik, prekursor miedziorytu - Andreas Mantegna (ok. 1431-1506), malarz i rysownik Nicolas Conver (XVIII w.), Bonifacio Bembo (ok. 1420 — między 1478 a 1783), Claude Burdel (1727-1799), malarka Pamela Colman Smith (1878-1951), malarka Frieda Harris (1877-1962), Stanislas de Guaita (1861-1897), Giovanni Yaccheta (1863-1940), Gerhard Encausse (1865-1917) czy Salvadore Dali (1904-1989), zaś ze współczesnych np. Patrick Yalenzia, Tomasz Maroński, Piętro Alligo, Patrizio Evangelisti, John Bonner, Godfrey Dowson, Gior-dano Berti, Giorgio Tavaglione, lassen Ghiuselev, Atanas Alexander Atanassow, David Sexton, Arturo Pieca i inni. Fenomen symboliki kart Tarota polega jednak na niezwykle umiejętnym połączeniu dzieła sztuki z jego dywinacyjnym przeznaczeniem. O tym warto pamiętać i mieć to na uwadze. Tarot jest bowiem znakomitym przykładem wykorzystania dzieła sztuki do celów praktycznych mających zastosowanie w codziennym życiu człowieka.
Talia Tarota, składająca się z siedemdziesięciu ośmiu kart podzielonych na Arkana Małe (56 kart) i Wielkie (22 karty), swą symbolikę zawdzięcza rozwijającym się od XIV wieku naukom okultystycznym, alchemicznym, astrologicznym, astronomicznym, numerolo-gicznym, kabalistycznym i hermetycznym przy jednoczesnym wykorzystaniu szerokiej symboliki średniowiecznej, chrześcijańskiej, egipskiej i dalekowschodniej. Ikonografia kart Tarota jest obecnie bardzo szeroka. Zjawisko to związane jest z pojawianiem się nowych talii tematycznych, które zawierają takie symbole, które dostosowują się do konkretnego tematu, a przez to odbiegają od standardowych i tradycyjnie przyjętych. Owo wprowadzanie nowych symboli do Tarota powoduje z jednej strony, że nie jest on zapieczony w swym konserwatyzmie i że idea Tarota dywinacyjnego i jako dzieła sztuki jest nadal otwarta. Z drugiej strony nowa symbolika nie wprowadza większych różnic w fundamentalnym znaczeniu kart i mimo że we współczesnych taliach kart tarotowych jest ogromna i rozbudowana, symbolika nadana Tarotowi w poprzednich stuleciach nie straciła ani na znaczeniu, ani na aktualności. Wciąż jest obecna, odczytywana na nowo i uzupełniana. Pobudza intuicję i prowadzi do rozumienia pozaintelektualnego. Nie da się jej zamknąć w jakiś sztywny schemat szablon, czy dogmat - tajemnica Tarota polega przede wszystkim na tym, że jego symboliki nie da się w pełni pojąć. Interpretacja symboli, jak i interpretacja samego Tarota jako systemu dywinacyjnego, otwiera przed każdą osobą studiującą go możliwość nowych i oryginalnych analiz, komentarzy i wglądów.
Prawdziwa historia, napisana przez chirurga. Autorka dświadczyła śmierci klinicznej w trakcie spływu kajakowego i ło jej się ?wrócić?. W trakcie czterdziestominutowej reanimacji odbyła niezwykłą podróż do Nieba. Książka stanowi relację z tego wyjątkowego zdarzenia.
Mary C. Neal, to z wykształcenia naukowiec, z zawodu lekarz, z natury sceptyk, a mimo to przeżyła coś, co można uznać za współczesny cud i teraz dzieli się z Tobą tym fascynującym doświadczeniem. Opisuje emocje towarzyszące jej w trakcie pobytu w Niebie, oraz głęboki smutek, którego doznaje, gdy uświadamia sobie, że czas jej śmierci jeszcze nie nadszedł i będzie musiała wrócić z powrotem na ziemię.
Autorka przekazuje cenne informacje, które uzyskała w trakcie spotkania z aniołami i innymi istotami. Zła im pytania na tematy, które nurtują wszystkich, takie : gdzie jesteśmy przed narodzeniem i dokąd idziemy śmierci, jaki mamy cel żyjąc tu, na Ziemi, dlaczego złe rzeczy przytrafiają się dobrym ludziom? Teraz Ty też możesz poznać odpowiedzi i odkryć tajemnicę istnienia. Jej opowieść jest dowodem i obietnicą na dalsze życie. Dzięki przesłaniom prosto z Nieba zdołasz wyzbyć się obaw dotyczących śmierci. Relacja ta zmieni Twoje dotychczasowe myślenie i napełni Cię ogromną nadzieję na przyszłość. Życie nabierze innego znaczenia, stanie się pełniejsze. Każdy dzień będzie prawdziwym świętem, największym darem jaki posiadasz. Poznasz tajemnicę życia i przekonasz się, że wszystko co robisz, ma ogromny wpływ na dalsze życie, już nie na Ziemi.
Prawdziwe przesłania z Nieba.
Wszyscy kojarzymy voodoo. Religia ta okryła się ponurą sławą dzięki jej wykorzystaniu w literaturze i filmie. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że istnieje magiczny system, który pomimo podobnej nazwy, różni się od voodoo niemal wszystkim. Mowa o hoodoo. Pochodzi ono z innego kontynentu, jest w pełni bezpieczne, a przy tym służy głównie do czynienia dobra. Ray Malbrough, rodowity Luizjańczyk i praktyk hoodoo, pomoże Ci zgłębić tajniki tej potężnej i tajemniczej sztuki, będącej przykładem tzw. "białej magii". Dzięki jego książce poznasz techniki z powodzeniem stosowane przez czarowników od blisko dwóch stuleci. Krok po kroku nauczysz się, jak wykorzystać talizmany gri gri, lalki, zaklęcia i sprawdzone przez Autora porady. Dzięki nim możesz zapewnić sobie dobrobyt i szczęście oraz ochronić siebie, rodzinę i dom przed wszelkim złem.
Już dzisiaj możesz doświadczyć proroczych snów i znaleźć niezawodne sposoby na pozytywne rozstrzygnięcie spraw prawnych. Część przedstawionych rytuałów pomoże Ci znaleźć wymarzoną pracę, a inne umożliwią wpadnięcie w sidła idealnej miłości. Jeśli obawiasz się, że ktoś rzucił urok na Ciebie lub Twoich bliskich, książka ta podsunie Ci kolejne znakomite rozwiązania. Dzięki niej poznasz również nowe sposoby na skorzystanie z mocy modlitw i biblijnych psalmów.
Autor, opierając się na swoim wieloletnim doświadczeniu, podaje Ci szereg sposobów na poprawę życia - Twojego i Twoich bliskich. Wszystkie je łączą trzy cechy - prostota, skuteczność i bezpieczeństwo. Skorzystaj z dobrodziejstw hoodoo.
Wybrany fragment książki
Rozdział l
CZYM JEST MAGIA?
Archeolodzy i badacze współczesnych religii wyraźnie podkreślają, że wiara w magię towarzyszyła człowiekowi od zarania dziejów.
Aleister Crowley zdefiniował magię jako „naukę/sztukę czynienia zmian w zgodzie z wolą". A ponieważ ludźmi kierują w gruncie rzeczy dwa uczucia: miłość i nienawiść, również magia przyjęła dwojaką postać: jedna sprzyja ludzkości, i ją nazywamy „białą", druga działa na jej szkodę, i tę określamy jako „czarną".
Błędne jest założenie, że każdy, kto para się magią od razu staje się czarownikiem. To nieprawda - ponieważ magia sprowadza się do praktyki, każdy może jej się nauczyć i wykorzystać w swoim życiu. Taką osobę nazywamy „magiem". Z kolei czarownikiem będzie ten, kto przynależy do wywodzącej się z Europy przedchrześcijańskiej starej wiary, czarostwa, obecnie znanego też jako „wicca".
Jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej o istocie czarostwa i saksońskiej wiece, polecam lekturę innej książki wydawnictwa Llewellyn Ray Buckland's Complete Course on Witchcraft.
Jedno z praw rządzących wszechświatem mówi, że wszystko, co zrobisz, prędzej czy później do ciebie wróci. Z tego powodu życie tak zwanych czarnych magów nie bywa długie, szczęśliwe i dostatnie. Niech przez myśl ci nawet nie przejdzie, żeby swoją magią krzywdzić innych. To pewny przepis na nieszczęśliwą, pełną frustracji egzystencję.
Na przestrzeni wieków ludzkość wykształciła wiele forrn magii. Moim zdaniem najstarszą jej postacią jest magia sympatyczna, która opiera się na założeniu, że podobne przyciąga podobne. Innym rodzajem magii jest magia ceremonialna, wywodząca się z żydowskiej kabały, w której mag przywołuje różnego rodzaju istoty mające wypełnić jego wolę. Wiele z nich jest wrogo nastawionych do przywołującego i może mu zagrozić. Jeszcze czym innym jest magia talizmanów* - gdy wytworzony przez człowieka przedmiot napełnia się mocą/energią, która ma przyciągać to, czego dana osoba pragnie. Talizman może też chronić od złego.
Jak wspomniałem, z magią można pracować na wiele sposobów. Wymieniłem tylko trzy najpopularniejsze, którymi parają się współcześni magowie.
W swojej książce zamierzam zaznajomić cię z rozpowszechnioną na terenie południowo-wschodniej Luizjany i wywodzącą się z voodoo praktyką sporządzania talizmanów gri gri. Przedstawię też jedną z form magii sympatycznej, polegającą na wykonywaniu magicznych laleczek. Dowiesz się, jak przygotować amulety i uwić zaklęcia, dwa spośród wielu elementów magicznego warsztatu.
Na początek
Zanim nauczysz się przygotowywać amulety i odprawiać rytuały, o których piszę w książce, znajdź odpowiednie miejsce, w którym będziesz mógł to robić. Musi być ciche i odosobnione, żeby nikt ci nie przeszkadzał. Możesz wykorzystać swoją sypialnię, ale najlepsze będzie poddasze, piwnica albo dodatkowy pokój, do którego pozostali domownicy rzadko zaglądają. Odprawienie niektórych rytuałów wymaga kilku dni niezmąconego spokoju.
Staraj się zniwelować hałasy. Odgłosy radia, telewizji, jeżdżących samochodów, a nawet głośnych rozmów mogą zmniejszyć szansę na powodzenie rytuału. Wszystkie te zewnętrzne zakłócenia tylko odciągają twoją uwagę od pracy. Pamiętaj też, żeby wyłączyć telefon.
Będziesz też potrzebować ołtarza. Może nim być drewniana skrzynka, stolik, a nawet ustawiona na pustakach płyta. Bardzo popularne jest wykorzystanie komody - bo w najwyższej szufladzie możesz składować rzeczy przydatne w rytuałach. Na tylnych rogach ołtarza umieść białe świece; najpierw zapal tę po lewej, a dopiero po niej tę po prawej. Ołtarz możesz nakryć białym obrusem. Ja stawiam też na nim kwiaty, przypominają mi o pięknie natury - powinny być świeżo ścięte, nigdy sztuczne. Ustawiając je, pamiętaj o układzie ołtarza.
Niektórzy na swoich ołtarzach stawiają religijne figurki albo zdjęcia. Nie jest to wymóg, ale gdybyś miał taką ochotę, rozstaw je z tyłu, między świecami i za palącymi się kadzidłami.
Ponieważ kadzidełka są wykorzystywane we wszystkich rytuałach, będziesz też potrzebować kadzielnicy. Jeśli nie możesz dostać jej w pobliskich sklepach, wykonaj ją sam. Znajdź żaroodporne naczynie wielkości mniej więcej filiżanki i napełnij je do połowy ziemią lub piaskiem - zaabsorbują ciepło płonącego kadzidła i uchronią ołtarz przed przypaleniem. Przepisy na kadzidła podaję w drugiej części książki.
Masz poczucie, że żyjesz w zwariowanym świecie i ciągłym biegu? Praca, dom, zakupy, dzieci – jesteś tak zabiegana, że brakuje Ci czasu dla siebie. Pod koniec dnia czujesz się bardzo zmęczona i myślisz tylko o tym, aby się położyć. Ale nie musi tak być. Autorka, Dorothy Morrison, w tej książce udowadnia, że jesteśmy w stanie stworzyć cudowny świat wokół siebie. Każdą codzienną czynność taką jak gotowanie, sprzątanie, robienie zakupów, a nawet spanie, możesz uczynić magiczną i wyjątkową. Podaje wiele rytuałów z wykorzystaniem natury, czyli drzew, kwiatów, ziół, kamieni, które pomogą Ci w pokonywaniu codziennych trudności. Uczy jak wzmocnić magię wykorzystując fazy Księżyca, Słońce, wiatr, dni tygodnia, kolory. Poznasz proste zaklęcia z zastosowaniem kuchennych urządzeń takich jak blender, mikser, ekspres do kawy. Znajdziesz instrukcje jak wykonać poranne rytuały pomagające zachować zdrowie, odzyskać poczucie spełnienia i radości na cały dzień. Samodzielnie wykonane talizmany o różnym działaniu pomogą Ci ominąć przeszkody w dążeniu do celu i zrealizować swoje marzenia. Z łatwością zdołasz przyciągnąć miłość, szacunek, zaufanie, akceptację. Pokonasz niebezpieczne czynniki zewnętrzne i ustrzeżesz się wampiryzmu energetycznego. A Twoje życie stanie się prostsze jeśli zastosujesz zaklęcia na dodatkowe fundusze, wymarzony dom, wspaniałą posadę i wiele innych. To Ty decydujesz o swoim życiu i najlepiej wiesz czego potrzebujesz. Dlatego wykorzystaj każdą codzienną czynność by w Twoim życiu zagościło szczęście i harmonia. Żyj magicznym życiem.
OSHO zastanawia się nad naturą radości z radykalnie innej perspektywy.
W sposób pełen empatii i humoru dowodzi, że radość jest esencją życia i nawet poczucie nieszczęścia nie jest od niej oderwane. OSHO zachęca do sięgnięcia do zasobów radości poprzez wdzięczność za wyzwania i możliwości, jakie codziennie przynosi nam życie. Doszukujmy się tego, co dobre we wszystkim co nas otacza, zamiast wyznaczać warunki i kryteria naszego zadowolenia.
Wcielając radość w życie, możemy osiągnąć stan równowagi i wewnętrznej harmonii.
Oto współczesna wersja teorii jungowskiej nieświadomości. Badania, które jednoznacznie wskazują na wpływ człowieka na rzeczywistość. Motorem tych działań jednak nie jest jego podświadomość, jak głosił Jung, ale przytomny i refleksyjny ludzki mózg. Dr Kirby Surprise przedstawia opowieść o naturze przypadku z życia zwykłych ludzi, o tym, czy wydarzenia powstają w wyniku splotu okoliczności, czy może świadomego działania. Przed wami eksperymentalne studium poparte zapisami z terapii, wynikami badań i doświadczeniami z życia autora-psychologa. Dr Surprise udowadnia, że nie ma nic bardziej fascynującego i tajemniczego niż ludzki umysł. Oferuje czytelnikowi nowe, potężne perspektywy na nasze niezwykłe zdolności tworzenia. Przekonuje, że jesteśmy w stanie samodzielnie kreować pozornie przypadkowe wydarzenia swojej codzienności, jedynie poprzez zmianę perspektywy i przykładanie uwagi do istotnych dla nas wydarzeń. Kluczem jest wywołanie efektu synchroniczności ? efektu lustra, w którym gdy się przejrzymy, możemy zobaczyć ? a następnie odzwierciedlić w postaci wydarzeń rozgrywających się wokół ? pożądane myśli i emocje po to, by pełniej i świadomie je przeżyć. Dr Kirby Surprise przedstawia rewolucyjną metodę zarządzania rzeczywistością. Pokazuje, w jaki sposób w natłoku bodźców sensorycznych, jakie dostarcza współczesny świat, wychwycić wydarzenia synchronistyczne, odrzucić teorię przypadku i intensywniej doświadczać życia.
Wybrany fragment książki
POSIADASZ DAR TWORZENIA WS
Posiadasz niezwykły dar. Twoje myśli i uczucia,
twoje wspomnienia i doświadczenia pojawiają się w otaczających cię wydarzeniach jako zjawisko
zbiegu okoliczności. Nie tylko ty posiadasz ten dar - mają go wszyscy.
Wszyscy żyjemy w świecie, w którym nasze myśli i emocje ukazują się nam
w postaci wydarzeń synchronistycznych.
To nie jest wymysł science fiction czy fantasy, to prawdziwy otaczający nas w tej chwili świat. Ta pozornie magiczna umiejętność pozostaje zazwyczaj niezauważona, niewyjaśniona, a niekiedy opacznie rozumiana, ale to prawda. To nie magia, choć zjawisko to leży u podstaw większości mitów dotyczących magii. Niniejsza książka ma za zadanie uświadomić cię o mocach, które już wykorzystujesz.
Wydarzenia synchronistyczne (w skrócie WS) dzieją się wówczas, gdy twój zewnętrzny i wewnętrzny świat wydają się być swoim lustrzanym odbiciem. Kiedy po raz pierwszy zacząłem dostrzegać wokół siebie WS, zastanawiałem się, czy są one prawdziwe. Nie miałem żadnego punktu odniesienia wobec nagłego znalezienia się wśród codziennych WS koncentrujących się wokół moich myśli i doświadczeń. Jako dziecko słyszałem o kilku wydarzeniach synchronistycznych, choćby tych związanych z zabójstwami Lincolna i Ken-nedy ego. Pierwszego z nich zastrzelono w teatrze, a zabójcę schwytano w magazynie. W drugim przypadku zabójca oddał strzały z magazynu, a schwytano go w teatrze. Lincoln miał sekretarkę o nazwisku Kennedy, Kennedy zaś sekretarkę o nazwisku Lincoln. Co jakiś czas pojawiały się też miejskie legendy o koincydencjach. Słyszałem o wielu teoriach spiskowych, tajemnych organizacjach, takich jak masoni czy iluminaci, czy o tajnych agencjach rządowych. Niektóre z tych opowieści to wyraźne science fiction, inne kojarzą się z paranoją. Te konkretne WS dotyczyły jednak ogółu społeczeństwa. Nigdy nie wspominano o tym, że zjawiska takie mogą pojawiać się wokół ludzi znanych nam osobiście, a co dopiero nas samych. Gdy byliśmy dziećmi, nigdy nie powiedziano nam, że nasze myśli potrafią wywoływać zdarzenia w świecie realnym. A może jednak powiedziano?
Kiedy zbijesz lustro, czeka cię siedem lat nieszczęść. Gdy staniesz na szczelinie, pech cię nie ominie. Nie otwieraj parasola w domu. Przechodzenie pod drabiną to gwarantowany pech. Gdy zobaczysz pierwszą gwiazdkę na niebie, pomyśl życzenie. Sypnij solą przez ramię, by uniknąć niepowodzenia. Wszyscy znamy szereg przesądów przekazywanych z pokolenia na pokolenie w postaci bajek czy przekazów ustnych. Każda kultura ma swoje nakazy i zakazy, przynoszące pecha lub strzegące przed nim. Czyż nie są to przekazy głoszące, że nasze myśli i czyny wpływają na wydarzenia zachodzące w naszym otoczeniu? Kiedy miałem mniej więcej pięć lat, moi rodzice uparcie starali się przekonać mnie, że magia nie istnieje. System szkolnictwa skupiał się wtedy na wiedzy wynikającej z nauki. Mówiono mi, że moje przekonania to tylko przesądy oparte na ignorancji i strachu i że w naszym świecie wszystko ma swoje przyczyny i skutki. Magia i przesądy to głupstwa, którymi zajmują się ignoranci. W niedzielę natomiast szliśmy do kościoła. Obserwowałem, jak księża odprawiają rytuały, które jakimś cudem wpływały na nadprzyrodzone moce i skłaniały je do wstawiania się za wiernymi. Słyszałem niestworzone historie o tym, jak modlitwy zmieniały bieg wydarzeń w ludzkim życiu. To był trudny okres na bycie dzieckiem. Mówiono też, że cuda się zdarzają, przynajmniej te niewielkie. Chodziło tylko o to, byśmy nie próbowali wywoływać ich sami. Dziś także wielu z nas dręczy przeświadczenie, że istnieje jakiś duchowy, być może magiczny sposób, dzięki któremu będziemy mogli zmienić los tak, by nam sprzyjał. Otóż losem faktycznie można kierować i każdy z nas posiada ku temu wrodzone predyspozycje. Umiejętność tworzenia WS jest wpisana w naszą naturę i nie ma w tym nic niezwykłego. Nie wymaga się od nas hołdowania żadnej religii, podążania za żadnymi nauczycielami ani przechodzenia jakichkolwiek treningów. To wszystko dzieje się w tej chwili. Niniejsza książka to po prostu instrukcja obsługi, a zarazem, mam nadzieję, ciekawa opowieść.
WS podważają nasze dotychczasowe rozumienie zależności przyczyno-wo-skutkowych. W przypadku poruszającego się domu zaistniało połączenie między obserwatorem a zdarzeniem, ale odnalezienie przyczyny wydaje się niemożliwe. Dom poruszył się, ale nie było żadnej fizycznej siły działającej ze strony obserwatora. Reklamy w radiu, wspomnienia oraz ścieżki myślowe i fizyczne zsynchronizowały się, ale nie stała za tym żadna jasno określona siła. Zaznacza się tu jednak widoczny schemat. Ludzie od zawsze widywali WS. Stanowią one podstawę wielu przesądów i przekonań religijnych. Wybierzmy się w podróż, która pomoże nam zrozumieć, dlaczego WS to nieodłączna część ludzkiego życia.
WS EWOLUOWAŁY JAKO ZDOLNOŚĆ NATURALNA
Wyobraź sobie, że jesteś jednym ze swoich starożytnych przodków. Stoisz na skraju afrykańskiej sawanny 50 tysięcy lat temu. Z fizycznego punktu widzenia jesteś współczesnym człowiekiem. W tym momencie nasi przodkowie przestali już ewoluować, gdyż udoskonalili własną strategię przetrwania. Byli jednak dość wątłymi istotami - mierzyli nie więcej niż 150 centymetrów, ważyli niespełna 45 kilogramów, nie mieli pazurów, a ich zęby były bezużyteczne jako broń. W ciemnościach byli niemal ślepi, a ich zmysł powonienia pozostawiał wiele do życzenia. W jednym jednak przewyższali inne istoty. Potrafili rozpoznawać schematy. Musieli poświęcić wiele, by móc pozwolić sobie na większy mózg. Tkanka mózgowa jest niezwykle kosztowna - pochłania nawet cztery razy więcej glukozy i tlenu niż mięśnie i wymaga istnienia złożonych, wyspecjalizowanych systemów biologicznych. Ludzki mózg potrzebuje dużo białka, co sprawiało, że polowania stały się koniecznością. Ludzkie potomstwo rodziło się słabo rozwinięte, bo musiało przejść przez wąski kanał rodny. Przede wszystkim musiały się w nim zmieścić nasze głowy. Gdybyśmy mieli ciała odpowiadające proporcjom mózgu innych ssaków, ważylibyśmy około 900 kilogramów. Powiększony mózg pozwala nam przetwarzać informacje szybciej i w sposób bardziej elastyczny. Dzięki temu potrafiliśmy się lepiej dostosowywać i dalsza ewolucja fizyczna okazała się zbędna mniej więcej 20 tysięcy lat temu. Nie tylko rozwinęliśmy wspaniałą umiejętność zapamiętywania olbrzymiej ilości informacji, lecz także nauczyliśmy się przetwarzać i porównywać schematy w złożonym, zmiennym i niepewnym środowisku.
Jako ten stosunkowo niewielki ssak stoisz więc pośród sawanny, a otacza cię sięgająca do pasa trawa, która faluje smagana podmuchami wiatru, wprawiającego w ruch także sunące po niebie chmury. W niektórych miejscach trawa oświetlana jest przez słońce, na inne pada cień. Przed tobą, aż po horyzont, rozciąga się miękki dywan ruchomych wzorów i kształtów. Stoisz w trawie nago. Masz przy sobie kij z przymocowanym do niego ostrym jak brzytwa krzemieniem i czujesz głód. Wiesz, że gdzieś tam, pośród traw, czają się zwierzęta, które zapewnią ci to, co niezbędne do przetrwania. Są tam jednak też drapieżniki, które z radością nakarmią tobą swoje rodziny. Zarówno zwierzyna łowna, jak i drapieżniki posiadają cechy pomagające im ukryć się i polować pośród traw. Nawet jeżeli z daleka wyraźnie widzisz antylopę, dotarcie do niej jest niebezpieczne. Wokół czają się inne drapieżniki polujące na tę samą zdobycz. Twoim zadaniem jest wykorzystać swój drogocenny mózg do przeczesania równiny w poszukiwaniu ruchów i wzorów kontrastujących z otoczeniem. Musisz sięgnąć do pamięci i doświadczenia, by odróżnić pożywienie od niechybnej śmierci. Czy ruch, który widzisz, wskazuje na lwa ugniatającego wokół siebie trawę podczas skradania się do ofiary? A może to wiatr porusza trawą w pobliżu skrytego pod zieloną zasłoną strumyka? Czy ta ciemna plamka na brązowym polu oznacza źródło wody, czy może leży tam jeleń? Jak odróżnić jedno od drugiego?
KSIĄŻKA JEST PRZEZNACZONA TYLKO DLA OSÓB DOJRZAŁYCH I POZBAWIONYCH UPRZEDZEŃ! ?Babalon to bogini powstała z gęstych wizji biblijnej księgi Objawień. Bogini pojawiająca się jakby znikąd, w towarzystwie siedmiogłowej Bestii, obdarzająca chrześcijańskie dzieci kusząco seksownymi koszmarami o nadchodzącej wojnie w niebie. To Święta Nierządnica, odziana w szkarłat i złoto, gotowa wydać na świat swego syna, Antychrysta, ostateczną broń w arsenale upadłych aniołów. Archetypowa niegrzeczna dziewczynka, ociekająca seksem, z nabrzmiałymi krwią wargami i błyszczącymi paznokciami. Ona doskonale wie co robi. Jej uda zaciskają się z rozkoszą na umięśnionej Bestii. Jej wiernym miłośnikiem był niegrzeczny chłopiec epoki wiktoriańskiej, "czarny mag" Aleister Crowley. Odnalazł w Babalon narzędzie pomocne mu w ostatecznym starciu jego nieustannej erekcji z siłami represji. Wianuszek szkarłatnych kobiet z lubością lgnął do niego jak do swej apokaliptycznej Bestii. W latach sześćdziesiątych Babalon stała się obiektem fantazji seksualnych, archetypem modnej lubieżności. Muzyka Stonesów i filmy Kennetha Angera rozpalały ją do czerwoności. Ale wraz z nadejściem lat osiemdziesiątych epidemia AIDS przykryła jej twarz czarnym woalem. Obecnie stanowi ona niezbędne akcesorium dla zbuntowanych, młodocianych aniołów, rozjuszonych hormonami i słusznie wkurwionych na nowy porządek świata. Tyle tylko, że nie jest to takie proste. Opowieść o Babalon jest znacznie bardziej złożona i głęboka. Ujawnia Graala wypełnionego krwią, przekazywanego z pokolenia na pokolenie, w historii pełnej namiętności, poświęcenia i iluminacji. Przedstawia Świętą Nierządnicę wykorzystaną i wdeptaną w ziemię. Postaram się opowieść tą przekazać wam jak najdokładniej.?
Tarot jest jak księga tajemnic – odkrytych i nieodkrytych. To niewyczerpane źródło inspiracji dla wróżbitów, artystów, osób potrzebujących jego wsparcia i tych, którzy są po prostu ciekawi jego wiedzy. Rzeczywistość jawną i ukrytą można poznawać na wiele sposobów, by rzec najprościej: zmysłowo i pozazmysłowo. (…) Ale czy komuś przyszło na myśl poznawać Tarota zmysłem smaku i węchu, a czasem i dotyku?
Joanna Bochaczek-Trąbska
W książce znalazła się zwięźle opisana historia kart Tarota, który pojawił się w średniowiecznej europie. Symbolika tychże kart w formie, w jakiej znana jest obecnie kształtowała się w ciągu stuleci. Współcześnie powstaje wiele różnego rodzaju talii, które różnią się techniką wykonania, ekspresją, indywidualną interpretacją twórcy, transformacją i ekspozycją symboli. Na potrzeby tego opracowania autorka stworzyła satyryczne rysunki poszczególnych kart, a tym samym kulinarny zbiór wizerunków 22 Wielkich Arkanów. Każda z kart została również opisana, a opisy te stanowią poetyckie preludium do przepisów kulinarnych sprawdzonych przez pisarkę. W końcu gotowanie to sztuka, tak samo, jak właściwa komunikacja z kartami.
Tajemnica kuchni tarotowej tkwi w jej prostocie – najlepszej jakości składniki, świeże przyprawy i minimum obróbki termicznej. Tak sztukę kulinarną, jak i Tarota należy zgłębić, by efekt był zadowalający. A potrawy, choć proste, są niezwykle smaczne.
Każdy związek jest wielką mieszanką różnych uczuć zarówno tych pięknych jak radość, szacunek, troska o drugą osobę oraz tych trudnych, jak zazdrość, gniew czy obojętność. W buddyzmie właśnie te negatywne emocje są podstawą rozwoju związku, to je w końcu przekształcamy w mądrość i prawdziwą miłość. Im szybciej takie uczucia zrozumiesz, tym bardziej optymistycznie możesz patrzeć w przyszłość. Autor ? Matthias Ennenbach - od 20 lat pomaga uzdrawiać relacje w związkach wykorzystując buddyjskie mądrości. W swojej codziennej pracy łączy ze sobą teorię i praktykę zaczerpniętą z nauk Dalekiego Wschodu z psychoterapią świata Zachodu. Dzięki jego radom nauczysz się rozpoznawać swoje uczucia i będziesz mógł określić te, które stanowią najczęstszą przyczynę konfliktów w związku. Wszystkie emocje są w nas i do nas należą. To my sami je tworzymy i jesteśmy w stanie je kontrolować. Autor przedstawia metody, które pomogą Ci uniknąć zbędnych napięć. W książce znajdziesz konkretne ćwiczenia i techniki, dzięki którym staniesz się niezależny od zewnętrznych bodźców i unikniesz związanych z nimi niepotrzebnych emocji. A gdy pojawi się problem w Twoim związku zadbasz o to, aby go rozwiązać. Prawdziwe partnerstwo jest oparte na wspieraniu, zaufaniu i miłości. Będąc w związku możesz czuć się naprawdę wolny. Wielowiekowe mądrości buddyjskie są aktualne do dziś i teraz sam możesz z nich czerpać ogromną wiedzę i doświadczenie. Stwórz szczęśliwy związek.
Wybrany fragment książki
Co jest sensem naszego życia?
Pytanie o sens życia często nam umyka, ucieka, przemija. Dlaczego tak się dzieje? Czy to pytanie jest zbyt trudne? A może odpowiedź na nie zbyt zależy od nastroju czy fazy życia i zbyt często się zmienia? A może na to pytanie w ogóle nie da się odpowiedzieć?
Tenzin Gjaco, Dalajlama XIV, odpowiedział na pytanie o sens życia. Uważa on, że sens życia polega na tym, aby być szczęśliwym.
I nic więcej. Ale jednocześnie nie mniej.
Wielu z nas może na przykład bardzo szybko wywołać w sobie wyraźną reakcję złości, i to nawet jak na komendę. Uczucie złości możemy też w sobie dość długo utrzymywać. Jednak zdolności do tego, aby na własne życzenie wywołać i utrzymywać w sobie uczucie szczęścia, wielu z nas nie posiadło, nie nauczyło się lub w ciągu dorosłości zupełnie ją zatraciło. A mamy na to prawdziwe zapotrzebowanie.
Szczęście indywidualne czy wspólne?
Wielu z nas, a może nawet wszyscy, kojarzy z wyobrażeniem sobie szczęśliwego życia także istnienie siebie w szczęśliwej parze, w szczęśliwym związku. Szczególnie interesujące wydaje się być popatrzenie z pewną dokładnością i uważnością na to, jak nasze indywidualne szczęście pasuje i łączy się w całość ze szczęśliwym życiem w parze z drugim człowiekiem.
Istnieje niewiele buddyjskich książek o tym, jak podejść do zagadnienia dotyczącego kwestii, jak możemy stać się szczęśliwi w parze z drugim człowiekiem. Często centrum naszej uwagi leży jednak raczej w indywidualnym poszukiwaniu szczęścia, wolności lub inspiracji. Z drugiej strony odnajdujemy w buddyjskim obrazie świata przekonanie o nierozerwalnej jedności wszelkich istot. Z tego powodu powstaje sprzeczność pomiędzy naszymi staraniami dla nas samych a staraniami dla związku, w którym jesteśmy, co do tego, jak wspólnie podążać drogą ku szczęśliwej wolności.
Niniejsza książka jest kierowana do ludzi pozostających w różnych formach związków. Jej intencją jest wspieranie zarówno singli, ludzi o krótkim stażu w związku, jak także pozostających w związkach już od wielu lat, małżeństw, związków pozamał-żeńskich, każdej formy stosunków międzyludzkich w tym, aby pozostawali i czuli się związani, ciesząc się wolnością.
Atmosfera pobudzenia i nieporozumienia
Inspiracja do powstania tej książki nadeszła z wielu różnych źródeł. Podstawowe znaczenie miały zarówno kojące doświadczenia z konkretnych praktyk buddyjskiej psychoterapii par, rodzin, jednostek i grup, jak i wiele osobistych doświadczeń i takich samych rozmów z różnymi ludźmi wszelkich kultur.
Bardzo silny wpływ na tę książkę miała zwłaszcza praca buddyjskiej psychoterapii, w której łączyły się buddyjskie metody leczenia z zachodnimi metodami terapeutycznymi. Integracja ta przyczyniła się do praktycznej i efektywnej metody leczniczej, szczególnie, że dowiedzieliśmy się dzięki głębokiemu potraktowaniu spraw, że obie te tradycje i kultury: buddyjska i zachodnia, wykazują wiele podobieństw, które dają się w harmonijny sposób uzupełniać i łączyć w ciekawe kombinacje. Buddyjska psychoterapia używana jest zarówno w odniesieniu do osób szukających pomocy jako jednostki, jak i do par, rodzin i grup. Od wielu lat można było zebrać wiele pozytywnych doświadczeń na temat tego, jak pomocne mogą być nauki buddyjskie także dla ludzi będących w związku z drugą osobą, dla par.
Z tego powodu powstała pewna atmosfera pobudzenia także w rozmowach z kolegami wykonującymi zawody związane z pomocą społeczną, takie jak: psycholog, psychoterapeuta, pielęgniarz, psychiatra, fizjoterapeuta, doradca wszelkiego typu, itd.
Z jednej strony niektórzy z nich mają już jakieś wyobrażenie na temat tego, jak pomocny może okazać się buddyzm dla par, z drugiej strony jednak istnieje wiele nieporozumień na tej płaszczyźnie. Funkcjonuje na przykład pewien stereotyp myślenia, że buddyzm może być negatywny, że stawia w całym zakresie ludzkie cierpienie na pierwszym planie życia. Czy powinniśmy informować pary, że i tak wszyscy ludzie na świecie przeżywają cierpienia? Byłaby to informacja pesymistyczna — a poza tym fałszywa. Także tym nieporozumieniem zajmiemy się głębiej, póki co krótka wzmianka, bo czasami jeden obrazek powie więcej niż tysiące słów: przypomnijmy sobie jakąś ulubioną figurkę Buddy. Czy opisalibyśmy wyraz twarzy Buddy jako cierpiący?
Kolejne nieporozumienie powstaje dla wielu ludzi prawdopodobnie w chwili, gdy dowiadują się, jak w buddyzmie obchodzimy się z emocjami. Stale pojawia się jakże prawdziwe pytanie: „Czy buddyści nie chcą uwolnić się od wszelkich swoich uczyć i trosk?". Także tu króluje stereotyp, że buddysta siedzi na poduszeczce do medytacji, ogolony na zero, z uśmiechniętym wyrazem twarzy i zamkniętymi oczami. Oczywiście siedzi sam. Czy jako buddyści musimy uwolnić nasze uczucia i troski? Jak mielibyśmy prowadzić nasz związek? Czy przypadkiem nie jest tak, że buddyzm, wolność i oświecenie wykluczają się przecież całkowicie z byciem w jakimś związku?
Buddyzm i namiętności
Wielu ludziom wydaje się, że buddyzm jest nauką, która przybliża nas do tego, aby wyzbyć się wszelkich namiętności. Gdyby tak było, stałoby się to dla większości ludzi jednak zbyt irytujące. Wobec tego życie osoby będącej buddystą nie dawałoby się zupełnie pogodzić z namiętnym życiem miłosnym. Dla wielu ludzi jednak obie te strony życia, buddyzm oraz namiętności wypływające z udanego związku, stawiane są wysoko w hierarchii wartości.
Nie ma potrzeby czuć się zmuszonym do podejmowania trudnego wyboru pomiędzy namiętnością a wolnością, który to w tej formie prawdopodobnie zupełnie nie jest potrzebny. Oczywiście istnieją ludzie, którzy na swojej drodze życiowej podejmują decyzje odwrócenia się i rezygnacji z partnerskiego związku i albo dalszą drogę przemierzają sami, czyli w pewien sposób podejmują się wyboru związku z samym sobą, albo poszukują wspólnoty klasztornej, co również może być rozumiane jako pewna forma związku.
Większość buddystów próbuje jednakże nauki buddyjskie wprowadzać w swoje życie nie jako mnich czy zakonnica, a jako zwykły człowiek prowadzący zwykłe codzienne życie. Próbują oni zintegrować te nauki z codziennością. Taka integracja, która miałaby zaowocować szczęśliwym połączeniem związku i wolności, przedstawia oczywiście często niełatwo dające się przezwyciężyć balansowanie na krawędzi. Ale żeby uprzedzić troszkę fakty: oczywiście zakresy buddyzmu, miłości i namiętności absolutnie się nie wykluczają. Jest wręcz odwrotnie: miłość należy do najbardziej i najsilniej leczących stanów ducha, do których wszyscy stale dążymy - oczywiście z ostrożną świadomością istnienia niebezpieczeństwa ze strony szkodliwego przywiązania czy przyzwyczajenia, którego kurczowo się trzymamy. Jednak właśnie poprzez wspomniane balansowanie na krawędzi otrzymujemy dającą wiele siły możliwość ćwiczenia, której możemy naprawdę dobrze użyć, aby się zrealizować na naszej drodze życia. Pomocne w tym jest odnalezienie drogi dokładnie pośrodku wydających się istnieć sprzeczności, czyli na poziomie uwalniającego związku i właśnie taką możliwość wskazują nam nauki buddyjskie.
Temat „uwalniająco związani" opisuje ważną płaszczyznę powstawania napięć, którą sami chcemy zbadać. Ta książka powstała między innymi z tego powodu, aby wspomnianą tematykę wpoić do naszej świadomości i być może przyczynić się do częściowego jej wyjaśnienia. Byłoby fantastycznie, gdyby można było w ten sposób rozwiać wątpliwości i wyjaśnić nieporozumienia dotyczące związków międzyludzkich.
Od ochoty do radości
Oczywiście możemy spędzić swoje życie na pogoni od ochoty do ochoty i znosić ciągle powracające cierpienia lub z nimi walczyć. Może na stałe przywrzeć do tego jednego wymiaru i skakać pomiędzy ochotą a cierpieniem tam i z powrotem. Albo możemy dążyć do tego, aby ten krąg przerwać, aby przeformatować ten wymiar.
Można zauważyć, że ochota na ogół jest wywoływana czymś z zewnątrz, podczas gdy radość może powstać w środku. Buddyjski cel polega na tym, aby osiągnąć większą niezależność od czynników zewnętrznych. W tym wypadku mogłoby to oznaczać, że aby aktywnie i samodzielnie troszczyć się o swoje odczuwanie radości, i w ten sposób pobudzać i wspierać własne zasoby, oraz mieć pewność, że one umożliwiają nam samodzielne wywołanie intensywnej radości w czasie i miejscu, w którym sobie tego zażyczymy. Mogłoby to między innymi oznaczać, że czynnik ochoty w naszym życiu zamieni się powoli w duże zasoby radości. Różnice pomiędzy ochotą a radością powinniśmy sobie sami dokładnie przemyśleć oraz rozważyć, dokładnie się im przyjrzeć i je zbadać, a nie ulegać zbyt szybko naszym spontanicznym skojarzeniom. Mimo to, także nasze szybkie przemyślenia i reakcje są w tej tematyce niezwykle ważne, ponieważ ujawniają one często wymiar naszych przyzwyczajeń i nawyków do wspomnianych pojęć i związanych z tym zakresów naszego życia.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?