Historia niszczenia cmentarzy żydowskich w Polsce prześledzona przez Krzysztofa Bielawskiego ukazuje swoje niepokojące karty. Jeszcze do niedawna powszechne było przypisywanie dewastacji nekropolii żydowskich jedynie lub głównie Niemcom podczas drugiej wojny światowej. W rzeczywistości istotny udział w tych działaniach ma także miejscowa ludność oraz powojenne państwo polskie. Przytoczone i udokumentowane zdjęciami przykłady nowych zastosowań, jakie wymyślono dla macew, np. przerobienie ich na płyty chodnikowe lub tarczę szlifierską, mają w sobie wstrząsającą moc.
Jak tatuje Krystian Hanke – autor audycji „Projekt Tata” Nie jestem najlepszym ojcem na świecie – pisze Krystian Hanke. I ta odwaga przyznania się do niedoskonałości, chwilowej bezradności, ciągłej nauki, odklejenia, czyni z jego książki niezwykłą lekturę. Ni to poradnik, ni dziennik – fascynującej, czasem żmudnej, pełnej niebezpieczeństw, smutków i ekscytacji, upadków i wzlotów – podróży przez życie w towarzystwie dziś już dziesięcioletniego Tośka, sześcioletniej Alicji i Jej – mamy, partnerki, przyjaciółki, żony. Podróży, której ramy wyznaczają dwa koncerty Pearl Jam, pierwszy odwołany przez poród Antka, drugi przez pandemię. Zapis rodzących się wątpliwości i pytań, które spędzają sen z powiek niejednemu świadomemu ojcu. Dochodzenia do rozwiązań, może nie zawsze idealnych, ale w danej sytuacji najlepszych. Radzenia sobie z porażkami i wyciągania z nich nauki. Pozbawiona patosu, pełna humoru, niezwykle prawdziwa relacja z codziennych – w czasach spokoju i czasach zarazy – trudów „tatowania”, z którymi mierzy się autor i prowadzący radiowego cyklu „Projekt Tata”. „Tatowanie”. Podoba mi się to słowo, bo zdejmuje patos z „ojcostwa”. Pozwala być tatą i przypomina mi, że nie ma takich, którzy się nie mylą, więc kochaj i działaj. Przekazuj wiedzę, respektuj wolność. Bądź dla swoich dzieci tak dobry, żeby nigdy nie usunęły cię z grona znajomych na fejsie. Krystian Hanke – niedoszły: fryzjer, kierowca autobusu, piłkarz, komentator sportowy, pianista, rock'n'rollowiec i ilustrator. Doszły: prawnik (z wykształcenia), dziennikarz (z zawodu), tata (z doświadczenia) i pisarz (na co dowodem jest Tatowanie). Pomysłodawca facebookowych „Odklejek”. Autor i prowadzący cieszącego się od lat olbrzymią popularnością cyklu „Projekt Tata”, emitowanego na antenie radiowej Trójki.
Książka jest rodzajem kroniki, jaką rolę odgrywa religia w czasie pandemii 2020 roku.
Rozprzestrzenianie się wszelkich epidemii zawsze polegało na ograniczaniu międzyludzkich kontaktów, rezygnacji ze zbiorowych wydarzeń i przestrzeganiu podstawowych zasad higieny. Część katolickiej hierarchii reagowała, choć na ogół z niechęcią i ze zwlekaniem, apelami o wspólne bezpieczeństwo, ale było też wiele przykładów o braku wspólnej odpowiedzialności.
Warto pamiętać o faktach, nawet jeśli deprecjonują one czyjąś postawę, aby pokazać, jak wyglądała rzeczywistość. Aby historia Polski nie była pełna jedynie religijnej heroiczności i składała się głównie z heroicznej walki Kościoła o wspólne dobro polskości. Aby rola Kościoła nie sprowadzała się jedynie do bohaterskich czynów katolickiej hierarchii i ponoć niezastąpionego w walce o ojczyznę polskiego kleru.
Ze wstępu do książki
Od pierwszych, przypominających walkę o przetrwanie edycji po współczesny spektakl, przykuwający uwagę całego świata. Vuelta a Espana w ciągu kilkudziesięciu lat przeszła długą drogę, stając się jednym z symboli kolarstwa. Jednocześnie, była areną ludzkich dramatów, spisków, a nawet ataków terrorystycznych.Nie ma drugiego wyścigu, którego historia tak ściśle splatałaby się z losami kraju i w pewnym sensie była ich odbiciem. W trudnych czasach dającego ludziom nadzieję i wychowującego herosów, wspominanych z rozrzewnieniem do dziś.Który z nich tak miażdżył rywali, że na szczytach górskich przełęczy zatrzymywał się, by zjeść lody? Czyje pojedynki rozpalały hiszpańską publikę do czerwoności? Dlaczego wizyta najwybitniejszego kolarza wszech czasów, Eddy'ego Merckxa bardziej przypominała farsę, niż pełnoprawną rywalizację?Wyruszcie na skąpane słońcem szosy Półwyspu Iberyjskiego i poznajcie historię jednego z najpiękniejszych wyścigów świata!
Wstrząsająca historia kobiety, która wbrew swojej woli została surogatką szejkaOla, młoda i oddana pracy pielęgniarka, dostaje pracę jako opiekunka niepełnosprawnej córki saudyjskich arystokratów. Na miejscu okazuje się jednak, że pani domu ma dla niej zupełnie inne zadanie niż to, na które wskazywał kontrakt. Dziewczyna wpada w misterną pułapkę intryg trzęsącej arabską rodziną matrony i znajduje się w sytuacji bez wyjścia. W tym oszustwie cel jest jeden macierzyństwo za wszelką cenę. Ola wbrew swojej woli zachodzi w ciążę z synem szejka. Rozpoczyna się koszmar, który zmieni jej życie, bo w Arabii Saudyjskiej za nieślubną ciążę grozi nawet kara śmierci.Marcin Margielewski wysłuchał zwierzeń, na które bohaterka była gotowa dopiero po dekadzie od tamtych wydarzeń.Do czego są w stanie posunąć się bogate arabskie rodziny, by ukryć wstydliwą bezpłodność? Jaką cenę są gotowe zapłacić za rodzicielstwo? I dlaczego jedne kobiety wyrządzają krzywdę innym, w kraju, w którym wszystkie mają tak niewiele praw?Marcin Margielewski pracował jako dziennikarz radiowy, prasowy i telewizyjny. Przez dziesięć lat podróżował, mieszkając między innymi w Wielkiej Brytanii, Dubaju, Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej. Był dyrektorem kreatywnym kilku światowych marek. Autor bestselerowych książek: Jak podrywają szejkowie (2019), Była arabską stewardesą (2019), Zaginione arabskie księżniczki (2020) i Tajemnice hoteli Dubaju (2020).
Pierwsze polskie wydanie tomu esejów Itala Calvina, które po jego śmierci zebrała i ułożyła żona, zawiera trzydzieści pięć esejów poświęconych pisarzom ¬¬- od Homera po Queneau – którzy w różnym stopniu i z rozmaitych powodów byli dla Calvina ważni lub wzbudzali jego podziw. „Lubię przede wszystkim Stendhala, bo tylko u niego jednostkowe napięcie moralne, napięcie historyczne, pęd życia są jednym i tym samym […]. Lubię Puszkina za jego przejrzystość, ironię i powagę. Lubię Hemingwaya, bo jest […] wolą szczęścia, smutkiem. Lubię Stevensona, bo mam wrażenie, że lata. Lubię Czechowa, bo nie zmierza tam, dokąd zmierza. Lubię Conrada, bo żegluje po otchłani i nie tonie. Lubię Tołstoja, bo czasem wydaje mi się, że jestem bliski zrozumienia, jak on to robi, a jednak nic z tego. […] Lubię Gogola, bo zniekształca z precyzją, przewrotnością i umiarem. Lubię Dostojewskiego, bo zniekształca konsekwentnie, z pasją i bez umiaru. Lubię Balzaka, bo jest wizjonerski. Lubię Kafkę, bo jest realistą. […] Lubię Sveva, bo trzeba się będzie zestarzeć. Lubię…”
Peryferie Hawany, trzewia Szanghaju i mikrokosmos lokalnego oddziału Poczty Polskiej. Apetyt na miłość, COVID-19 i hot@16challenge. Zapiski z gwałtownie przekształcającego się świata. Zarówno z tego wielkiego, jak i ze wszechświatów małych, rzadko zauważanych. JPKNŚ 2 to drugi tom głośnych tekstów Doroty Masłowskiej, które na przestrzeni lat wyewoluowały w stronę autorskiego gatunku z pogranicza eseju, stand-upu i pamiętnika. Wyczulona na język ulicy i mediów Dorota Masłowska obiektem refleksji czyni (nie)ważne i potoczne: urząd pocztowy, kurs szycia, podróż, stypendium pisarskie, obyczaje pandemiczne. Poddaje analizie rozmaite detale i sfery naszej codzienności, tworząc oryginalny zapis współczesnej obyczajowości, jednocześnie zabawny i bolesny. „Trudno o lepszy moment, by sięgnąć po książkę Doroty Masłowskiej, która mimo «zagmatwanej niemożliwości, odrażającego nonsensu i naszej bzdurnej niemocy» próbuje chwytać konkret doświadczenia. To realne jest brzydkie, ale jest swojskie, jest nasze. Czy jednak to właśnie ono w swej brzydocie musi się zawsze wyłaniać z mgły? Owszem, na tym polega urok naszego losu tkwiącego między mgłą i brzydotą w dialektycznym napięciu, którego nie zmniejsza ani konsumpcja, ani medialna popkultura. Masłowska nie udaje, że kontroluje świat, ale sprawuje pełną kontrolę nad językiem i oddaje go czytelnikowi, by służył za latarnię w coraz bardziej zamglonej rzeczywistości”. Edwin Bendyk Książka ukazuje się w unikalnej oprawie graficznej autorstwa Macieja Chorążego.
„Opowieści historyczne XVI wieku” to zbiór esejów opisujących złoty wiek Rzeczypospolitej, kiedy to Polska była potęgą polityczną, militarną i gospodarczą, jak również w dziedzinie nauk i poezji. Autor, zafascynowany epoką, opowiada o licznych konfliktach tamtych czasów, np. wojnach z zakonem krzyżackim czy walkach o koronę polską. Przytacza także smutną opowieść o końcu linii władców z dynastii Jagiellonów, osłodzoną jednakże sukcesem politycznym – powstaniem Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W zbiorze znalazły się również opowieści o wybitnych postaciach tego okresu, m.in. o księdzu biskupie Janie Dantyszku, sekretarzu i ambasadorze króla Zygmunta Starego, oraz o wojewodzie płockim Feliksie Szreńskim. Oprócz faktów historycznych w książce nie brakuje opowieści o charakterystycznych dla owej epoki obyczajach, takich jak polowania czy zwyczaje kulinarne.
Zbiór esejów z przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Rozważania dotyczą klasycznych problemów filozoficznych i podstawowych pojęć, wokół których organizuje się specyficznie ludzka działalność człowieka - ów naddatek ludzkich sił i energii dający w efekcie tzw. kulturę. Istota filozofii, natura prawdy, mechanizmy i typy osobowości, problem decyzji, autorytetu, religii, wreszcie pytanie, w jakimś sensie autoironiczne, o znaczenie humanistyki i humanistów - to zagadnienia, które Autor bada ze swobodą i zainteresowaniem wytrawnego filozofa i historyka. Dla czytelnika uderzający jest widoczny w tych wczesnych tekstach szczery szacunek dla myśli Marksa, oparty na dogłębnej lekturze i prawdziwym zrozumieniu, oraz niechęć do wszelkich upraszczających interpretacji Marksowskiej filozofii. A właściwie szerzej: wspólnym mianownikiem esejów jest odrzucenie niesamodzielności myślowej, banalności w refleksji, urzeczawiającego i abstrakcyjnego podejścia do świata i życia. Książka stanowi krytykę powierzchownego myślenia i poprzestawania na grubych podziałach - jest wyrazem fascynacji złożonością świata i bogactwem różnic. Niezwykle inspirująca i aktualna lektura.
Miasto jest dwuznaczne. Nie jest tylko miejscem harmonii, schronienia. Jest również miejscem strachu. Żywimy nadzieję, że zostawimy go za bramą miasta, za drzwiami naszego domu. Następnie jednak odkrywamy, że znajdzie on zawsze sposób, by przeniknąć do wewnątrz. Jak gdyby na tym właśnie polegało przekleństwo naszych miast.
Dlaczego Europa tak zdecydowanie broni swoich granic? Dlaczego w ludziach, którzy uciekają przed wojną, przemocą i biedą, widzi tak wielkie zagrożenie? Dlaczego nawet dobra wola jednostek jest ograniczana przez prawo i struktury polityczne?
Europa nie jest gotowa na przyjęcie uchodźców. Przez wieki przygotowywała się przecież do czegoś przeciwnego – panowania nad obcym. Widać to nie tylko w porządku prawnym, ale i w takich kategoriach myślenia jak państwo narodowe, dom czy prawa człowieka, które w gruncie rzeczy są prawami obywatela. Człowiek, który nie jest obywatelem, staje się niewidoczny.
Pojawienie się uchodźców to szansa, by zastanowić się, dlaczego Europa – tak dumna z własnej otwartości – jest na Innego tak bardzo zamknięta. Uchodźcy każą zadać pytanie o sens domu, zamieszkiwania, gościnności i sąsiadowania. To nie tylko pytanie etyczne, ale też wyzwanie dla myślenia. Być może otwarcie granic to okazja, by przemyśleć wszystko od nowa i odkryć najgłębsze powody zamknięcia? Niewykluczone bowiem, że Europa jest iluzją, mającą zakryć jedno z najbardziej fundamentalnych i niepokojących doświadczeń człowieka: nieusuwalną bezdomność.
Roland Barthes (1915–1980), wszechstronny francuski interpretator kultury, w Mitologiach, jednej z pierwszych swoich książek (1957) zebrał komentarze do bieżącej rzeczywistości, pisane w latach 1954–1956. Tropi tam „mity codzienności”, jakie nieustannie produkuje „mieszczańska” społeczność. Obserwuje zjawiska ze sceny politycznej, artystycznej, literackiej, komentuje zdarzenia z dziedziny sportu, religii, kulinariów, gospodarstwa domowego. Ich trudno uchwytną rzeczywistość „pogłębia” ironiczno-sarkastyczną perspektywą wysokiej teorii. Mitolog, „łowca mitów”, wychwytuje ich mistyfikacje, pasożytnicze przesłanianie jednych znaczeń innymi, ich ideologemy, ucieczkę w fałszywą naturę. Mitolog Barthes, trzeba przy tym pamiętać, zwyczajem ówczesnych francuskich intelektualistów czyni to też z krytycznej, klasowej perspektywy. Obserwacje i interpretacje powszedniego życia zawarte w części pierwszej (Mitologie) systematyzuje semiologiczna część druga (Mit dzisiaj): nasza rzeczywistość nieustannie „obraca się w mit” w specyficznym sensie tego pojęcia. Dla autora mit nie jest jakąś fundamentalną opowieścią, lecz nową jednostką sensu nadbudowaną nad zwykłymi znaczeniami – może być rzeczą, fotografią, tekstem. Jest „mową” w jej najszerszym sensie „przekazu”. Od tego wczesnego rozpoznania mityczności naszego życia był już tylko krok do postrukturalistyczych symulaków, imitacji i irrealności. W tym sensie Mitologie są kanonem historii humanistyki II połowy XX wieku, a zarazem błyskotliwie, czasem anegdotycznie ukazaną panoramą współczesnej codzienności.
To obszerne dzieło Bertranda Russella (18721970), jednego z najwybitniejszych filozofów angielskich XX wieku, walnie przyczyniło się do przyznania mu Nagrody Nobla (1950), choć jednocześnie należy do najbardziej kontrowersyjnych ujęć historii filozofii. Russell, wszechstronny intelektualista, który wczesną karierę poświęcił matematyce, napisał ""Dzieje"" w czasie II wojny światowej, kiedy przebywał w USA i wygłaszał w Filadelfii odczyty dla dość różnorodnego audytorium. Na ich kanwie wyrosła rzecz wysoce nieakademicka. Autor nie stroni w nim od radykalnych opinii, z jednymi klasykami poważnie dyskutuje, innych wyśmiewa, a czytelnik otrzymuje rozległą panoramę myśli filozoficznej wraz z jej historycznym kontekstem społeczno-politycznym tak bardzo rozbudowanym, że proporcje tradycyjnego podręcznika ulegają zachwianiu i sam autor nazywa swoje podejście raczej historią społeczną. To szerokie tło jednak, dystans i sceptycyzm, świeżość spojrzenia i przenikliwa argumentacja będą dla czytelnika lepszym wprowadzeniem do filozofii niż niejedno rzeczowe, lecz drętwe kompendium. ""Dzieje"" to polemiczne ujęcie pewnej filozoficznej kultury, początkowo zdominowanej przez scholastykę, a potem, w czasach nowożytnych, przez naukę. Autor nie ukrywa tu swoich sympatii ani antypatii, czytelnicy i recenzenci również ich nie ukrywali, jedni potępiając go lub ganiąc za wybiórczość i dezinterpretacje (George Steiner), inni (Albert Einstein) chwaląc, a Stanisław Lem gotów był zabrać ""Dzieje"" Russella na bezludną wyspę.
Cenzobot to bot zrealizowany na platformie Twitter. Program tweetuje fragmenty tekstów z prawdziwych recenzji cenzorskich z okresu komunizmu. Obecnie dokumenty te znajdują się w Archiwum Akt Nowych.Twitter uznawany jest za jedną z najbardziej cenzurujących współczesnych platform cyfrowych. Dlatego to medium społecznościowe wydało się idealnym narzędziem do publikacji autentycznych wypowiedzi cenzorów i cenzorek. Pomysł na tweetowanie cenzury powstał po czystce botów na Twitterze w lutym 2018 roku.Każdy tweet (na wzór recenzji cenzorskich) składa się ze streszczenia, oceny i decyzji.Program działa regularnie od czerwca 2018 roku. Automat co 30 minut publikuje nowy tweet. Teksty zgromadzone w książce stanowią wybór z ponad 20 tysięcy tweetów.Do realizacji bota użyto narzędzia Cheap Bots, Done Quick.Bot był prezentowany na:Electronic Literature Organization Conference 13-17.08.2018, MontrealHa!wangarda / Noc Poezji, 3-6.10.2018, KrakówCopernicus Festival, 25.05.2019, Kraków
Nowa książka najwybitniejszej polskiej reporterkiNikt nie umie zgłębić tajemnic ludzkiego istnienia lepiej niż Hanna KrallCo łączy przedwojenny żydowski Muranów, stan wojenny i World Trade Center?Synapsy mosty w mózgu między przeszłością i dniem dzisiejszym.Maria Twardokęs-Hrabowska, polska opozycjonistka więziona w 1981 roku za wspieranie strajku, zmaga się z trudną teraźniejszością. W społeczeństwie nieczułym na inność i nieprzygotowanym na to, co odbiega od przyjętej normy, wychowuje cierpiącego na autyzm syna. W jej historii pojawia się także Maria Hrabowska, matka jej męża, która przeżyła piekło II wojny światowej i współczesnego terroryzmu atak na wieże WTC.Czy da się zapomnieć o przeszłości?Jak odnaleźć się w dzisiejszym świecie, w którym liczy się tylko to, co tu i teraz?W Synapsach Marii H. Hanna Krall zadaje wiele trudnych pytań i unika odpowiedzi.
Dość! – krzyczy Dorota Sumińska, bo jak nikt inny rozumie zwierzęta i z dnia na dzień coraz bardziej nienawidzi ludzkości, która uważa się za ważniejszą od wszystkiego, co człowiekiem nie jest. Zasiada na tronie świata i chce być jego panem. Panem życia i śmierci. Dąży do podporządkowywania sobie innych żywych istot, stanowienia o ich wolności i przestrzeni do życia, godzinach snu, posiłku, wypróżniania się i zażywania cielesnych przyjemności; do zabierania im dzieci; do zmieniania ich życia w piekło. Gdy takie traktowanie dotyczy samego człowieka, bez ogródek nazywamy je zbrodnią, bestialstwem, mordem. A jednocześnie ze zniewolenia i zabijania zwierząt uczyniliśmy dochodowy interes. To książka protest. Książka manifest. Krzyk „suki w ludzkiej skórze” – jak pisze o sobie Sumińska. Do bólu prawdziwy, gorzki i bolesny głos w sprawie zwierząt i ludzi, dobitny niczym Głód Caparrósa. Dorota Sumińska – pisarka oraz lekarka weterynarii z wieloletnią praktyką, psycholog zwierzęcy z zamiłowania, wegetarianka z przekonania. Od przeszło dwudziestu lat prowadzi popularny radiowy program Wierzę w zwierzę. Przez lata prowadziła też telewizyjny Zwierzowiec. Autorka książek dla dorosłych i dla dzieci o zwierzętach, ludziach, podróżach i życiu, w tym bestsellerów: Autobiografia na czterech łapach, Dalej na czterech łapach, Zwierz w łóżku, Świat według psa, Zwykłe niezwykłe życie, Dlaczego oczy kota świecą w nocy?, Dlaczego hipopotam jest gruby? i Dlaczego ziewamy?. W swoim podwarszawskim domu opiekuje się ponad dwudziestoma, pokiereszowanymi przez życie i porzuconymi przez człowieka psami i kotami.
Książka jest medytacją nad polską tożsamością i nad naturą tożsamości politycznej. Napisana wyjątkowo piękną polszczyzną, mierzy się z niewypowiadalnością Polski, jej łacińskością, republikańskością i zaangażowaniem w katolickie miłosierdzie prof. Ewa ThompsonNiech Was nie zmyli elegancja Karłowicza. Jego książka pełna jest prowokacji. Owszem, historia kolejnych lat przyznała w dużej mierze rację autorowi, przydającemu naszym czasom powagi i uczulającemu na tragiczny aspekt współczesności, ale czy wszystkie jego propozycje da się zaakceptować? Karłowicz nie tylko kwestionuje liberalny ład, ale uderza także w poczciwie ustabilizowane mniemania tradycjonalistów. To książka, która irytuje, drażni, a więc pobudza Andrzej Horubała
TAK JAROSŁAW KACZYŃSKI ZBUDOWAŁ SWOJE IMPERIUM
TO NIE JEST ZWYKŁA BIOGRAFIA
To opowieść o tym, co działo się przez dekady na zapleczu partii Jarosława Kaczyńskiego. Opowieść o podwójnych standardach w polityce i biznesie. Jak zwalczać układ, a z zaufanymi ludźmi tworzyć sieć spółek i fundacji. Tępić komunistów, ale robić z nimi intratne interesy. Tropić szemranych biznesmenów i brać od nich pieniądze. Domagać się wolnej prasy, ale wykorzystać jej łamy do partyjnej propagandy. Być skromnym, ale mieć ważną funkcję w instytucji wartej grube miliony. Nieść na sztandarze przejrzystość, a za zamkniętymi drzwiami negocjować biznes za miliard złotych. Brzydzić się obcym kapitałem, ale po niego sięgać.
I wszystko to wymieszać w sosie politycznych prześladowań, z którymi przez lata miało się zmagać środowisko Jarosława Kaczyńskiego. W tej wersji mityczny układ III RP, któremu rzucił rękawicę, posłał na niego prokuratury i sądy. Dziennikarki „Gazety Wyborczej” Agata Kondzińska i Iwona Szpala pokazują, jaką drogę przeszedł Jarosław Kaczyński od dnia, gdy w biurze Porozumienia Centrum przestały działać telefony, bo nie było na rachunki, po budowę drapacza chmur w centrum Warszawy.
Ta książka opowiada o sukcesie człowieka, który nie wierzy w bezinteresowność i uczciwość ludzką. Opowiada w ciekawy sposób o rzeczach znanych, nieznanych i zapomnianych, porządkuje naszą wiedzę i pamięć, ale nie jest to lektura przyjemna. To reportaż z polskiej stajni Augiasza.
Adam Michnik
Jarosław Kaczyński zafundował Polsce złośliwy nowotwór. Zainfekował nim kraj wiele lat temu, a potem konsekwentnie pracował, by choroba się nie cofnęła, by nowotworowych komórek było coraz więcej, a przerzuty pojawiały się nieustannie. Gang Kaczyńskiego od lat niszczy Polskę. Ta książka to opowieść o tym, jak gang się narodził i jak opanowywał Polskę. W konsekwencji to odpowiedź na pytanie, dlaczego dzisiejsza Polska wygląda, jak wygląda, kim są ludzie, którzy nami rządzą, i jakie cechy musimy zademonstrować, jeśli Polska ma być od tego gangu uwolniona.
Tomasz Lis
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?