Na mój powrót do Archidiecezji Krakowskiej otrzymuję równie piękny, co ważny prezent: zbiór szkiców historycznych poświęconych krakowskiemu Kościołowi, otwierający nową serię wydawniczą, zatytułowaną Biblioteka Archidiecezji Krakowskiej. Autorem szkiców jest ks. prof. Jacek Urban. Cieszę się niezmiernie, że zdecydował się podzielić z nami swoimi tekstami bardzo różnymi, gdy chodzi o tematykę, perspektywę, nawet metodę. Mamy tu więc szkice poświęcone instytucjom (metropolia, kapituła, parafie), mamy biogramy (arcybiskupa, biskupa pomocniczego, profesorów, proboszczów), mamy zestawienia. Możemy obejrzeć życie Kościoła z perspektywy całej metropolii oraz z perspektywy wiejskiej parafii na Spiszu. Ta różnorodność składa się niewątpliwie na jakąś całość chociaż książka nie jest oczywiście całościową i systematyczną monografią historii Archidiecezji Krakowskiej. Nie taki ma cel i ambicje. Jest za to blisko życia i blisko konkretnych ludzi takich, których nie sposób pominąć w podręcznikach, i takich, którzy nigdy nie mieliby prawa do nich trafić. Księdzu Profesorowi serdecznie dziękuję, a wszystkich Państwa zapraszam do lektury. Ufam też, że wkrótce doczekamy się kolejnych tomów w zainicjowanej serii. KARD. GRZEGORZ RYŚ
Profesor Kołodko reprezentuje nastawienie, które można określić jako postawę publicznego intelektualisty wykraczającego poza wieżę z kości słoniowej, aby zabrać głos w najważniejszych sprawach. W Polsce obserwujemy szybkie wymieranie tego rzadkiego gatunku wybitnych, niezależnie myślących ekspertów o szerokich horyzontach. Na placu boju pozostał profesor Kołodko. Obecna książka jest klasyczną interwencją, prognozą ostrzegawczą oraz radą dla rządzących i całego społeczeństwa. Bezcenną, bo jest bezstronna i na czasie, kiedy jeszcze nie jest za późno na niezbędne korekty. Publikując tę książkę, PWE nie tylko oddaje przysługę politykom i publiczności, ale także przyczynia się do podniesienia poprzeczki w bardzo ważnej dyskusji o stanie finansów publicznych i kierunku polityki państwa w kardynalnych kwestiach wojny i pokoju oraz, generalnie, całej kultury politycznej.Z recenzji prof. Przemysława Grudzińskiego Warstwa literacka tej książki to osobny, fascynujący wymiar. Profesor Kołodko nie jest myślicielem analitycznym sensu stricto – jest myślicielem syntetycznym: widzi wzorzec tam, gdzie inni widzą tylko dane liczbowe i potrafi go skondensować w kilku zdaniach. Jego proza operuje w kilku rejestrach równocześnie. Czytelnika uderza rytmiczna siła paralelizmu składniowego, którym Autor zbroi swoje diagnozy. Osobną jakość stanowi język: cięty, zjadliwy, lecz nigdy pospolity. Ma też zmysł autoironii, która łagodzi ton bez osłabiania argumentu. Kołodko wątpi, ostrzega, wylicza, puentuje – i przez cały czas pozostaje sobą.Z recenzji prof. Waldemara KarpyProfesor Kołodko reprezentuje nastawienie, które można określić jako postawę publicznego intelektualisty wykraczającego poza wieżę z kości słoniowej, aby zabrać głos w najważniejszych sprawach. W Polsce obserwujemy szybkie wymieranie tego rzadkiego gatunku wybitnych, niezależnie myślących ekspertów o szerokich horyzontach. Na placu boju pozostał profesor Kołodko. Obecna książka jest klasyczną interwencją, prognozą ostrzegawczą oraz radą dla rządzących i całego społeczeństwa. Bezcenną, bo jest bezstronna i na czasie, kiedy jeszcze nie jest za późno na niezbędne korekty. Publikując tę książkę, PWE nie tylko oddaje przysługę politykom i publiczności, ale także przyczynia się do podniesienia poprzeczki w bardzo ważnej dyskusji o stanie finansów publicznych i kierunku polityki państwa w kardynalnych kwestiach wojny i pokoju oraz, generalnie, całej kultury politycznej. Z recenzji prof. Przemysława Grudzińskiego Warstwa literacka tej książki to osobny, fascynujący wymiar. Profesor Kołodko nie jest myślicielem analitycznym sensu stricto – jest myślicielem syntetycznym: widzi wzorzec tam, gdzie inni widzą tylko dane liczbowe i potrafi go skondensować w kilku zdaniach. Jego proza operuje w kilku rejestrach równocześnie. Czytelnika uderza rytmiczna siła paralelizmu składniowego, którym Autor zbroi swoje diagnozy. Osobną jakość stanowi język: cięty, zjadliwy, lecz nigdy pospolity. Ma też zmysł autoironii, która łagodzi ton bez osłabiania argumentu. Kołodko wątpi, ostrzega, wylicza, puentuje – i przez cały czas pozostaje sobą. Z recenzji prof. Waldemara Karpy
„Pilchissimo! Literacki hedonizm w czasach kryzysu” to zbiór esejów o twórczości Jerzego Pilcha, zmarłego w 2020 roku prozaika i felietonisty, mistrza polskiej prozy, pierwszego literackiego celebryty III RP. To przede wszystkim oryginalna, eseistyczna, nieakademicka i osobista interpretacja jego powieści w kontekście współczesnej literatury polskiej na przełomie między PRL-em i III RP, zwłaszcza w okresie między 1989 rokiem, kiedy doszło w Polsce do częściowej zmiany systemu politycznego, i rokiem 2004, kiedy etap demokratyzacji i transformacji politycznej zwieńczony został akcesją Polski do Unii Europejskiej.W centrum uwagi autora znalazły się najważniejsze powieści Jerzego Pilcha, począwszy od „Spisu cudzołożnic” (1993) po „Wiele demonów” (2013). Ich głównym tematem, coraz dokładniej i wszechstronniej przez Pilcha opracowywanym, była kwestia kulturowej inności, specyfiki związanej z mniejszościowym wyznaniem, inną – np. w stosunku do Krakowa czy Warszawy – tradycją rodzinnych stron Pilcha, czyli ewangelickiej Wisły na Śląsku Cieszyńskim, na pograniczu polsko-czesko-słowackim.Wisła to jednak nie idealizowana kraina dzieciństwa wzbudzająca nostalgię czy sentyment, lecz wywołana z otchłani pamięci przez precyzyjne zastosowanie bogatej gamy chwytów literackich, na poły realna, na poły fantastyczna kraina w śląskich Beskidach, którą Pilch boleśnie zna od podszewki i nie tyle bez zahamowań ją przedstawia, co właściwie współtworzy i umieszcza jako zamkniętą, rządzącą się osobnymi prawami i inną metafizyką domenę w uniwersum literatury. Złożony, bogaty, wielowarstwowy obraz lokalnej specyfiki żyjącej odrębnym, trochę dziwacznym życiem społeczności buduje Pilch w historycznej i politycznej perspektywie od czasów II wojny światowej, przez lata stalinizmu i PRL aż po czasy papieża Wojtyły, „Solidarności”, stanu wojennego i ekonomiczno-politycznej transformacji po 1989 roku. W jego prozie, jak w poetyckiej soczewce historie z kręgu rodzinnego podlegają mityzacji, a pikantne czy osobliwe szczegóły ulegają ekspresyjnej hiperbolizacji. Pilch prowadzi z czytelnikiem wyrafinowaną grę, często sugeruje, że jego proza ma w dużym stopniu charakter autofikcji, a przy tym myli tropy i zaprzecza samemu sobie, uwodzi czytelnika, a potem błyskotliwie acz niemiłosiernie go zwodzi. Nie zapomina jednak ani na chwilę, że literatura, zwłaszcza powieść czy opowiadanie, musi budzić zaciekawienie, napięcie, oferować zaskakujące perypetie, niespodzianki i suspensy, a także zachowywać tajemniczość czy zagadkowość. Przede wszystkim jednak literatura musi sprawiać przyjemność. Zmysłową, a zarazem intelektualną. W esejach Machej również porusza kwestie kanonu polskiej literatury ostatniego półwiecza, zwłaszcza kanonu polskiej prozy pierwszego dwudziestopięciolecia XXI wieku. Które utwory Pilcha powinny się w nim znaleźć? Pilch był pisarzem hedonistą i chciał tym hedonizmem zarazić (albo uwieść) czytelnika. Autora „Pilchissimo!” intryguje przede wszystkim literacki wymiar dzieła i życia autora „Miasta utrapienia”. Porusza kilka istotnych dla recepcji prozy Pilcha kwestii. Pierwsza dotyczy jego postawy jako pisarza wobec najważniejszych dla polskiej literatury drugiej połowy XX wieku intelektualnych i artystycznych autorytetów – Czesława Miłosza i Witolda Gombrowicza. Pilch deklarował szacunek i lojalność wobec Miłosza i niejako w sojuszu z nim występował przeciwko Gombrowiczowi, który był dla niego jako prozaika najważniejszym punktem odniesienia w literaturze polskiej. Co więcej, Pilch uważał Gombrowicza nie tyle za mistrza, ile rywala, którego dzieło należy traktować w rzeczowy, krytyczny sposób, a jego literacki mit i czar przezwyciężyć, odczarować i pokonać własnym dziełem.Zmagając się z cieniem Gombrowicza, odwoływał się do pisarzy, których najbardziej cenił, którzy byli mu szczególnie bliscy i z którymi usiłował także prowadzić dialog. Stąd obecność w książce „Pilchissimo!” esejów o Andrieju Płatonowie, Milanie Kunderze czy Tadeuszu Konwickim.„Pilchissimo!” jest też książką osobistą, pisaną z perspektywy młodszego kolegi po piórze, który pochodzi z tych samych stron, z tego samego wielowyznaniowego, wielokulturowego pogranicza i którego literackie początki związane są z tym samym krakowskim środowiskiem w tym samym okresie schyłku PRL-u i początków III RP. Dzięki temu te eseje mają również charakter szczególnego świadectwa i relacji z pierwszej ręki, opartej na wspólnych doświadczeniach i atmosferze tamtych lat. Przede wszystkim jednak są wyrazem hołdu dla znakomitego pisarstwa Jerzego Pilcha.
W dyskusjach akademickich gry wideo przez długi czas funkcjonowały jako nowe medium. Tymczasem ich historia okazuje się znacznie bardziej złożona i fascynująca i coraz częściej staje się przedmiotem badań. Niniejsza antologia to pierwsza w Polsce książka naukowa w całości poświęcona historycznemu ujęciu gier wideo oraz ich wieloaspektowym uwarunkowaniom.Autorki i autorzy zgromadzonych tekstów analizują narracje historiografii gier, sięgają do przed cyfrowych korzeni elektronicznej rozrywki oraz podejmują temat zachowania gier wideo jako dziedzictwa kulturowego. Książka skierowana jest zarówno do osób związanych z groznawstwem (game studies) i pokrewnymi dziedzinami, jak i do instytucji zajmujących się ochroną dziedzictwa kulturowego, a także do pasjonatek i pasjonatów, którzy chcą pogłębiać swoją wiedzę. Antologia pokazuje różne sposoby myślenia o historii gier, odsłania obszary często słabiej obecne (jak np. archeologia płci kulturowej w historii gier wideo) i co istotne w perspektywie archeologii mediów, sytuuje je w medialnych kontekstach, które w pierwszym oglądzie wydają się zaskakujące, by później zadziwić oczywistością (doświadczenie podróży i technologii mobilnych, archeologia salonów gier). Niezwykłą wartością antologii jest swoisty historyczny wielogłos, zestawiający różne postulaty dotyczące tytułowego pytania z jednej strony, z drugiej zaś potencjalny szeroki i zróżnicowany krąg odbiorców/odbiorczyń, zarówno w akademii, jak i wśród osób zajmujących się zachowaniem dziedzictwa kulturowego czy też grup fanowskich. Fragment recenzji dr. hab. Agnieszki Dytman-Stasieńko,prof. Uniwersytetu Dolnośląskiego DSW we Wrocławiu
Porzucenie duszących kompleksów oraz staroświeckiego podejścia do seksu to rzeczy na wskroś pozytywne. Rewolucja seksualna przyniosła nam wolność i pozwoliła zasmakować ekscytującej mieszanki swobody erotycznej oraz osobistej autonomii. Zgadza się? Otóż nie, jak przekonuje w swojej skłaniającej do refleksji książce Louise Perry. I choć powrót do obyczajów seksualnych panujących przed epoką lat sześćdziesiątych XX wieku nie byłby ani możliwy, ani pożądany, to zdaniem autorki, amoralny libertynizm, bezduszne odczarowanie postulowane przez liberalny feminizm oraz rozerotyzowanie współczesnej kultury przynoszą więcej strat niż korzyści. W świecie zdominowanym przez wszechobecną pornografię i łatwy, często brutalny seks – gdzie wszystko jest dozwolone, a jedyną rzeczą mającą znaczenie jest zgoda – prawdziwy sukces odniosło niewielkie grono wysoko postawionych facetów, natomiast kobiety zmuszane są do zaspokajania męskiego popędu, którego poziom najczęściej przekracza ich własny. Autorka udzielając szeregu mądrych rad ofiarom takiego stanu rzeczy, jednocześnie w pełen zaangażowania sposób postuluje stworzenie nowej kultury seksualnej, zbudowanej wokół godności, cnoty i umiaru. Każdy mężczyzna i każda kobieta, których niepokoi bezmyślna ortodoksja naszych ultraliberalnych czasów, powinni zapoznać się z tą kontrkulturową polemiką pióra jednej z najbardziej fascynujących przedstawicielek współczesnego feminizmu. [FRAGMENT]Dziś także oczekuje się od kobiet, że będą zadowalały mężczyzn oraz że będzie to wyglądało naturalnie. O ile jednak „idealna żona” z lat pięćdziesiątych musiała chować fartuch, o tyle współczesna „idealna kochanka” musi golić włosy łonowe. Pod maską wypielęgnowanej i zawsze chętnej laleczki ukrywa ogromny wysiłek wkładany w utrzymanie idealnego wizerunku. Udaje orgazm, zamiłowanie do seksu analnego oraz to, że relacja friends with benefits („przyjaźń z bonusem”) w ogóle jej nie rani. Rozmawiałam z kobietami, które od lat cierpiały na pochwicę i nie mówiły swoim partnerom, że penetracja jest dla nich niezwykle bolesna. Rozmawiałam również z kobietami, które przeszły zabieg przerwania ciąży będącej wynikiem niezobowiązującego seksu – one również ukrywały ten fakt przed mężczyznami, którzy je zapłodnili. Choć po moich rozmówczyniach spodziewano się, że udostępnią własne ciała, to już ujawnianie krępującej okoliczności bycia płodną wydawało się sprawą nazbyt intymną. Płynnie zatem przeszłyśmy z jednej formy uległości w drugą, natomiast udajemy, że ta ostatnia jest dla nas wyzwoleniem. fragment książki Louise Perry jest pisarką i wieloletnią działaczką przeciwko przemocy seksualnej. Prowadzi podcast o polityce seksualnej „Maiden Mother Matriarch”.
Życie człowieka naznaczone jest nieuchronnością śmierci. Staramy się ją wypierać, realizując pragnienia ale świadomość skończoności towarzyszy nam przez całe czas. Maria Janion przywołuje dzieła kultury, które mogą być wskazówką, jak nie tracić życia i nadać mu sens.Gombrowicz, Mickiewicz, Goethe, Krall, James, Auster, Grass, Kafka, Wilde, Różewicz i inni towarzyszą nam w poszukiwaniu miejsca jednostki w nowożytnym świecie i w byciu w relacjach z innymi.Ten niezwykle osobisty i erudycyjny esej jest próbą znalezienia odpowiedzi na pytanie, jak ze świadomością nadchodzącego kresu, nie tracić życia.
SŁODKIE KŁAMSTWA 24 godziny na dobę Kiedy kilka lat temu pierwszy raz przeczytałam książkę Słodkie kłamstwa, miałam wrażenie, jakby ktoś bardzo delikatnie, ale stanowczo nazwał to, co od dawna nosiłam w sercu, a czego sama nie umiałam wypowiedzieć. Czytając kolejne rozdziały, czułam się tak, jakbym przeglądała się w lustrze zobaczyłam swoje lęki, odkładane decyzje, rozczarowania Bogiem i te wszystkie tzw. jutra, za którymi chowałam brak odwagi. W trakcie tej lektury doświadczyłam Bożej miłości w bardzo osobisty sposób i zaczęłam modlić się, aby Bóg nauczył mnie patrzeć na siebie Jego oczami nie przez pryzmat kłamstw, ale prawdy, która daje wolność. Magdalena Halak, misjonarka świecka *** Chyba nikt z nas nie chce być okłamywany, a jednak wciąż tego doświadczamy. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ z kłamstwem jest dokładnie tak, jak wskazuje tytuł tej książki na początku wydaje się słodkie. Potrafi subtelnie przeniknąć do naszego umysłu, języka i serca. Obiecuje łatwiejszą drogę, usprawiedliwia, uspokaja sumienie. Jednak jego finał jest zawsze ten sam pozostawia gorycz. Ta książka pomaga zdemaskować źródło wszelkiego kłamstwa i pokazuje drogę wyjścia: decyzję życia w Prawdzie. A Prawda nie jest ideą ani teorią jest Osobą. Jest nią Jezus Chrystus, Ten, który zwyciężył ojca kłamstwa i prowadzi człowieka ku wolności. Magdalena Plucner, Akademia Rozwoju Talentów *** W książce tej nie znajdziesz wzniosłych teologicznych tez, niewiele wnoszących w życie przeciętnego katolika, mającego mnóstwo pytań dotyczących wiary, na które nigdzie nie może znaleźć odpowiedzi. Ks. Rafał wraz z Marcinem w niezwykle prosty, ale bardzo dotykający sposób obalają kłamstwa złego ducha, które słyszymy każdego dnia. Dodatkowo odpowiadają na nurtujące pytania takie jak: Czemu na świecie jest tyle cierpienia? Czemu giną niewinne dzieci? Czy Bóg może mi coś powiedzieć? Szczerze polecamy! Joanna i Jakub Kopczyńscy
Najnowsza książka Stanisława Michalkiewicza, który omawia najważniejsze postacie, które wpłynęły na historię Polski i Świata. Bez cenzury, bez politycznej poprawności. Publikacja została przygotowana w formie dynamicznego wywiadu rzeki (to nie jest zbiór felietonów).
Arcyciekawa książka. Zafrapuje najpierw tytułem, a potem wciągnie w lekturę każdego. Bez względu na wiek, profesję i płeć. Dowie się on z niej między innymi o początkach, a następnie rozwoju metod wykrywania przestępstw i ich sprawców, o narodzinach, a później przeróżnych obliczach powieści kryminalnych, czyli tak zwanych kryminałów. Wątków i przedmiotów rozważań jest zresztą więcej. A łączy je jedno zbrodnia, o której Autorka pisze, że jest jak lustro, w którym odbija się człowiek. Prof. Stanisław Waltoś, prawnik Czy zbrodnia może przybrać formę opowieści? Czy fikcja potrafi głębiej niż protokół sądowy zajrzeć w ludzką duszę?To właśnie ta książka wyrusza w podróż przez literackie ślady zbrodni odkrywając, jak literatura od wieków zbrodnią się inspiruje i jak zbrodnia opowiada o świecie, odsłaniając ciemniejsze strony ludzkiej natury. Wojciech Majewski, dziennikarz
Zbiór osobistych, nielinearnych esejów o doświadczeniu chorowania psychicznego i zdrowienia. Autorka porusza tematy m.in. choroby afektywnej dwubiegunowej, CPTSD, neuroróżnorodności, terapii traumy, farmakologii, miłości, pop-duchowości i współczesnych narracji wokół zdrowia psychicznego. To książka łącząca autobiograficzną perspektywę z wiedzą psychologiczną i refleksją społeczną. Może być ważnym wsparciem dla osób chorujących, ich bliskich oraz specjalistów pracujących w obszarze zdrowia psychicznego.
Odważna. Konfrontująca. Wywyższająca Chrystusa. Władza, która rani pokazuje desperacką potrzebę Kościoła: zrozumienie, jakie formy może przybierać władza i jak reagować na jej nadużycia. Ta książka to jedna z najważniejszych lektur dla pastorów oraz wszystkich, którzy zajmują wpływowe pozycje. Diane Langberg przedstawia relację między władzą a nadużyciami oraz przyrównuje ziemską władzę do władzy sprawowanej w osobie i dziele Chrystusa. To fundament dla każdego lidera oraz każdej służby, jeśli chcą wiernie odzwierciedlać Ewangelię. Władza która rani jest lekturą obowiązkową dla przywódców duchowych oraz wszystkich chrześcijan, którzy pragną zachęcać się wzajemnie do prawości i korzystać z powierzonego im autorytetu w sposób niosący odkupienie.Rachel Denhollander, mówczyni, rzeczniczka ofiar przemocy, prawniczka, autorka książki What Is a Girl Worth
Cykl Ineditów Kazimierza Twardowskiego zawiera jego niepublikowane dotąd lub trudno dostępne prace, oparte w większości na rękopisach znajdującychsię w Archiwum Kazimierza Twardowskiego w Warszawie. O tym, czego z tomu ineditów Kazimierza Twardowskiego, zatytułowanego Logika. Część I, może się dowiedzieć czytelnik-niefachowiec, odpowiada sam autor: Jak [...] poznajemy, czy jakiś sąd jest prawdziwy czy też mylny? A dlaczego w pewnych wypadkach nie wiemy, czy dany sąd jest prawdziwy? Jakie warunki musi spełnić sąd lub przekonanie, byśmy je uważali za prawdziwe? Oto pytania, na które odpowiada logika. Natomiast fachowcowi, przyszłemu monografiście twórczości Twardowskiego, tom ten, wraz z wydawaną oddzielnie jego częścią II, ma dostarczyć brakujący element jego bogatej spuścizny logicznej, a tym samym ułatwić sporządzenie nieistniejącego dotąd kompletnego obrazu tej spuścizny.
Książkę Marii Szymańskiej można polecić każdemu, kto zastanawia się nad problemem konstruowania (się) tożsamości człowieka, zwłaszcza w czasach rozwoju nowoczesnych technologii i świata wirtualnego, które wystawiają nas na niebezpieczeństwo budowania niestałej i iluzorycznej tożsamości wyobrażeniowej. Do lektury książki szczególnie należałoby zachęcić rodziców nastolatków oraz tych, którzy przygotowują się do pełnienia roli nauczycieli i wychowawców młodych pokoleń. Tym bardziej warto ją przeczytać, że we współczesnym świecie świecie, który dotyka chaos wychowawczy człowiek przeżywa głęboki kryzys rozwoju i tożsamości, przez co nie potrafi odpowiedzieć na pytanie kim jest. Prof. dr hab. Sławomir Chrost Książka stanowi istotny wkład w badania nad autonomiczną tożsamością twórczą. Jej interdyscyplinarne podejście, łączące teorię z praktyką, oraz nowatorskie kategorie badawcze czynią ją cenną lekturą zarówno dla naukowców, jak i praktyków. Perspektywy personalistyczno-teocentryczna i pedagogiczna otwierają nowe horyzonty w rozumieniu procesów kształtowania tożsamości, a zastosowanie zasad hermeneutycznego koła gwarantuje metodologiczną rzetelność. Publikacja zasługuje na uwagę wszystkich zainteresowanych rozwojem osobowości i kreatywności w kontekście współczesnych wyzwań. Dr hab. Dominika Żukowska-Gardzińska, prof. UKSW
Gra biznesowa jest grą nieskończoną. Gracze mogą być znani i nieznani. Nowi mogą dołączyć w dowolnym momencie. Każdy gracz ma własną strategię i zasadniczo poza prawem nie ma stałych zasad. Nie ma określonego początku ani końca. Nie ma też zwycięzców ani przegranych. Gracze po prostu rezygnują, jeśli uznają to za stosowne. Skoro biznes jest grą nieskończoną, liderzy biznesu powinni przestać grać w grę skończoną. Zatem nie jest istotne, kto wygra, kto jest najlepszy. Ważniejsze jest budowanie silnej i zdrowej organizacji, która wytrzyma próbę czasu. W tej książce przywództwo jest pokazane w niespotykany sposób. Imperatyw wyciskania z ludzi imponującej efektywności zastąpiły fundamenty przywództwa z nieskończonym nastawieniem. Awans, nagroda czy wygrana walka budzą rozkoszny dreszczyk, ale nie należy na tym opierać swojej przyszłości. Jeśli jesteś przekonany do słusznej sprawy i postanawiasz pracować nad tą wizją przyszłości tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu, rok po roku, oznacza to, że zwyciężasz. Nawet jeśli nie masz pojęcia, ile może to potrwać. Po prostu: samo dążenie nadaje znaczenie pracy i życiu. Dzięki tej książce przekonasz się, że nieskończone nastawienie lidera pozwala mu budować silniejsze, bardziej innowacyjne i inspirujące organizacje. Przyszłość świata leży w rękach takich przywódców. Książka wyjaśnia pięć podstawowych zasad nieskończonego lidera: postęp powinien być słuszny należy budować zaufanie w zespole godny rywal zasługuje na uwagę należy postawić na elastyczność odwaga przewodzenia musi być okazana
Rzeczy, które uprawiam to zbiór esejów o ciele, skórze, głosie, czasie i podmiotowości, prowadzonych z perspektywy filozofii feministycznej, psychoanalizy i teorii dekolonialnej. Adrianna Zabrzewska pisze o tym, co powierzchowne, kruche i niewygodne i pokazuje, że właśnie tam rozgrywa się to, co najważniejsze. Autorka splata teorię z doświadczeniem, gniew z uważnością, myślenie z czuciem. Pyta o rasizm, opresyjne binaryzmy, ale także o troskę, relacyjność i możliwość zmiany. To książka dla tych, którzy chcą czytać filozofię inaczej: nie po to, by porządkować świat, lecz by nauczyć się żyć w jego pęknięciach.
Chcąc naprawdę poznać kim są żydzi, trzeba uważnie przeczytać księgę, która jest odbiciem duszy żydowskiej, według której każdy żyd myśli, działa i nienawidzi Jest to Talmud, księga przewrotności i kłamstwa, .który, jako całość, jako kodeks życia i kodeks prawa jest jedynym w swojej potworności i niedorzeczności. 1) Księga pełna najgłupszych zabobonów, przepojona na wskroś taką nienawiścią, jakiej my, chrześcijanie i aryjczycy, nawet zrozumieć nie możemy. Talmud ujmuje życie duchowe i doczesne żyda w klamry drobiazgowych przepisów. Każdy krok Żyda jest w tej przedziwnie potwornej książce odmierzony. Od najmłodszych lat .
Rzecz o tym, jak zachodnie rządy i elity przyczyniły się do zniszczenia Gazy oraz uciszenia głosów upominających się o prawa Palestyńczyków. Didier Fassin, opierając się na szerokim zestawie międzynarodowych źródeł, przedstawia zapis pierwszych sześciu miesięcy wojny prowadzonej przez armię izraelską po atakach z 7 października 2023 roku. Autor pokazuje, jak większość zachodnich rządów nie tylko przyzwoliła na zniszczenie Gazy jej domów, szpitali, szkół, infrastruktury i społeczności cywilnej ale często także aktywnie się do tego przyczyniła. By usprawiedliwić swoje stanowisko i krytyczne głosy, autor przyjął oficjalną wersję wydarzeń opartą na izraelskiej narracji. Główne media w dużej mierze ją powieliły, pomijając perspektywę i doświadczenia Palestyńczyków. Głosy sprzeciwu zaczęto tłumić, narzucając kontrolę nad językiem i myśleniem. Cenzura i autocenzura stały się codziennością, a wezwanie do zawieszenia broni czy przypomnienie o prawie humanitarnym wystarczało, by spotkać się z zarzutem antysemityzmu. Fassin przygląda się kwestii tego, w jak dramatycznie nierówny sposób traktowana jest przez media wartość życia po obu stronach konfliktu oraz złożonym uwarunkowaniom geopolitycznym, ekonomicznym i ideologicznym, które takie podejście podtrzymują. W jego ujęciu ta zbiorowa moralna kapitulacja Zachodu, polegająca na odrzuceniu zasad, które są uznawane za fundamenty cywilizacji, pozostawi trwały ślad w historii ludzkości. Polskie wydanie posłowiem opatrzył Przemysław Wielgosz.
Choć żyjemy w epoce "bycia sobą", autentyczność zniknęła nam z pola widzenia. Tymczasem to właśnie ona może być odtrutką na etykietki, które przyklejamy sobie zanurzeni w kulturze terapii.
Z jednej strony pragniemy znaleźć się w szufladce diagnozy, z drugiej - rozpaczliwie chcemy zachować odrębność, jednostkowość i wyjątkowość.
A może warto przyjąć, że każdy z nas jest w jakiś sposób nie taki i nie da się go wyjaśnić ani wypowiedzieć do końca - i właśnie z tego powodu nikt z nas nie jest szczególnie wyjątkowy? Może dziwność jest czymś, co ze sobą dzielimy, a zgoda na nią sprawiłaby, że świat stałby się luźniejszym i radośniejszym miejscem?
Aldona Kopkiewicz odpowiada na te pytania, opisując własne doświadczenie - czterdziestolatki, poetki, Polki, córki, wnuczki, partnerki. W autobiograficznym eseju zachęca nas, byśmy sami odpowiedzieli na pytanie, gdzie kończy się "ona" - maska, konstrukt społeczny, awatar realnej osoby, a zaczyna prawdziwe "ja".
Krzysztof Daukszewicz od ponad dwudziestu lat zapisuje swoje spotkania ze smakoszami win regionalnych, które nigdy nie zdążą poleżakować. Koneserzy soczyście i bezpardonowo punktują naszą polską rzeczywistość. Czyż spostrzeżenia ludzi, którzy nigdy nie trzeźwieją, nie obnażają czasem w bezlitosny sposób także naszych wad i przyzwyczajeń, do których nawet przed sobą nie chcemy się przyznać? Drogi czytelniku, po ukazaniu się książki „Meneliki nowe, czyli wina Tuska i logika białoruska” na spotkaniach z czytelnikami proszono mnie o wznowienie wcześniejszych menelików. Tak też i czynię; starsze meneliki uzupełniają najnowsze, a także opowieści o murkowcach i epitafia, których sporo przybyło. Przyjemnego czytania. Krzysztof Daukszewicz Lekarz do pacjenta mocno sponiewieranego przez alkohol i życie: – Za dużo pan pije, a za mało je. – Cóż zrobić, na wszystko nie wystarcza. Czas płynie tak szybko, że ledwie człowiek wytrzeźwieje po Sylwestrze, już trzeba ubierać choinkę. Tu na Wawelu spoczywa Jarosław Kaczyński. Wspólnie z demokracją rozstał się z nami. Leży też z ochroniarzami. Wawel – obojętnie, czy upał czy też siarczyste mrozy – otoczony jest przez radiowozy. A tak naprawdę, nim wieści rozejść się zdążą, nie jest pochowany na Wawelu, tylko się schował pod Łomżą. Krzysztof Daukszewicz (ur. 1947) – satyryk, felietonista, poeta, piosenkarz, gitarzysta i kompozytor. Działalność estradową rozpoczął w Szczytnie. Po przeprowadzeniu się do Warszawy bardzo szybko zdobył popularność. Z Januszem Gajosem współtworzył kabaret Hotel Nitz, od 1986 do 1990 roku występował w kabarecie Pod Egidą. Przez wiele lat realizował swoje programy satyryczne w telewizji. Od 2005 roku stały gość programu publicystyczno-satyrycznego „Szkło kontaktowe” w TVN24.
"Jak czytać liczby?" to niezwykle aktualna pozycja dotycząca obecności i interpretacji danych statystycznych w dyskursie publicznym. Autorzy analizują mechanizmy powstawania dezinformacji wynikającej z błędnej interpretacji liczb przez media. Statystyki to potężne narzędzia do rozumienia świata, ale w rękach pogoni za sensacją stają się niebezpiecznym narzędziem dezinformacji. Zamiast rzetelnej analizy, otrzymujemy często "dramatyczne" doniesienia, które budują błędny obraz rzeczywistości. Książka powstała jako odpowiedź na chaos informacyjny towarzyszący pandemii COVID-19 oraz narastający trend "dramatyzowania" wiadomości. Jest to rzetelny przewodnik po krytycznym myśleniu, który uczy czytelnika, jak odróżnić solidne dowody naukowe od medialnych manipulacji i błędów poznawczych.Kluczowe zagadnienia:Analiza błędów medialnych: Omówienie najczęstszych pułapek, takich jak błąd doboru próby, mylenie korelacji z przyczynowością oraz tzw. "cherry-picking" (wybiórcze traktowanie danych).Statystyka dla nienaukowców: Autorzy sprowadzają skomplikowane pojęcia matematyczne (istotność statystyczna, twierdzenie Bayesa, błąd przeżywalności) do przystępnych, życiowych przykładów, ograniczając aparaturę matematyczną do minimum.Rozwijanie kompetencji informacyjnych: Książka uczy, jak weryfikować źródła, oceniać wielkość próby i rozumieć ryzyko (względne vs bezwzględne), co jest kluczowe w dobie powszechnego dostępu do mediów społecznościowych.Przykłady z życia: Publikacja opiera się na rzeczywistych doniesieniach prasowych dotyczących ochrony zdrowia, polityki, kryminalistyki oraz zmian społecznych.Książka ta jest świetną pozycją dla wszystkich odbiorców mediów i dziennikarzy, a także dla nauczycieli i wykładowców jako materiał pomocniczy w nauczaniu statystyki, dziennikarstwa oraz krytycznej analizy tekstu.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?