Lidzbarska fara odegrała też ważną rolę w ukształtowaniu moich zainteresowań zawodowych. Była obok pobliskiego zamku najważniejszym świadectwem historii, które mogłem poznać od najmłodszych lat. Moją uwagę przykuwały epitafia z czasów I Rzeczypospolitej, w tym brata biskupa Maurycego Ferbera i matki biskupa Jana Dantyszka, ołtarz główny i ołtarze boczne, figury patronów świątyni i ewangelistów. [...] Wśród lidzbarskich proboszczów można wskazać wielu ludzi wybitnych, zarówno w czasach dawniejszych, jak i nam współczesnych. [...] Jestem wdzięczny Zbigniewowi Grochowskiemu za napisaną książkę o kolegiacie pw. św. św. Apostołów Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim i jej dedykację ks. proboszczowi Romanowi Chudzikowi, wspaniałemu kapłanowi. Czytelnikom życzę pasjonującej lektury i satysfakcji z rozwiązywania zadań związanych z tak bliską mi świątynią, znaną także z relikwiarzy św. Idy i św. Jana Pawła II. Fragment słowa wstępnego prof. dr. hab. Krzysztofa Mikulskiego, Honorowego Obywatela Lidzbarka Warmińskiego, prezesa Polskiego Towarzystwa, Historycznego, prezesa Towarzystwa Miłośników Torunia
Książka zawierająca teksty wszystkich przemówień papieża Franciszka ze Światowych Dni Młodzieży w Panamie w języku polskim, w tym niepublikowane dotąd w tłumaczeniu polskim rozważania Drogi Krzyżowej. Całość zilustrowana jest kolorowymi fotografiami z czasu ŚDM.
Praca jest obszernym studium, w którym autor poddał wszechstronnej analizie złożoną antroponimię ludności ruskiej zamieszkałej na historycznych terenach wschodniej Lubelszczyzny, ściślej – na historycznym pograniczu polsko-ruskim. Autor zwraca uwagę za zróżnicowanie terytorialne nazewnictwa osobowego na tym obszarze, pozostające w związku z zasięgami dialektalnymi na badanym terytorium. Przy czym pogranicze zachodnio-wschodniosłowiańskie jest tu rozumiane w odniesieniach historycznych i rozpatrywane od początków wielokierunkowego, wieloetnicznego, wielokulturowego i wielojęzycznego osadnictwa (…). Ze szczególnym uznaniem należy odnotować dobór źródeł będących podstawą materiałową pracy; imponuje zarówno ich ilość, jak i jakość, a także „rozłożenie” w terenie i w czasie. Stanowią je dawne księgi metrykalne wielu parafii unickich z kilku wieków. Oryginalny materiał onomastyczny (antropologiczny) wyekscerpowany na ich podstawie i poddany wszechstronnej analizie daje możliwość nie tylko statystycznego opisu sytuacji w zakresie antroponimii w danych okresach i na danym terenie, ale pozwala uchwycić również tendencje rozwojowe i wszelkie zmiany w miejscowym imiennictwie na przestrzeni kilku wieków. Pozwala więc na uchwycenie dynamiki historycznych zmian, ich kierunków i przyczyn. Autor tę szansę, jaką dają źródła, wykorzystał, podejmując niekiedy stricte socjolingwistyczne interpretacje stwierdzanych na podstawie źródeł faktów zarówno ilościowych, jak i jakościowych.
Prof. dr. hab. Czesław Łapicz
Dlaczego Kościół nie kocha wszystkich boskich stworzeń, choć chrześcijaństwo jest ponoć religią miłości? Dlaczego wyklucza zwierzęta? Dlaczego godzi się na rzeźnie, polowania i sprowadza czujące istoty do roli pożywnego posiłku? Czemu nie ma poszanowania dla ekologii planety w jej stworzonej przez Boga nieskalanej doskonałości? Skąd się bierze lęk kleru przed traktowaniem kobiet jako pełnoprawnych osób? Skąd taki problem z ludzkim podejściem do uchodźców, osób niepełnosprawnych, czy homoseksualnych? Czy Kościół może się jeszcze zmienić?Z Dorotą Sumińską, najsłynniejszą polską doktor weterynarii i Animalpastorem Tomaszem Jaeschke, duszpasterzem ludzi i zwierząt, rozmawia Irena A. Stanisławska.Nieboskie stworzenia. Jak Kościół wyklucza to inspirująca rozmowa o Kościele, zwierzętach, ekologii, kobietach i braku wspólnego języka, ale też zaproszenie do dyskusji. Czy Kościół będzie gotowy ją podjąć?
Książka, którą trzymasz w rękach może być skutecznym lekarstwem, które warto mieć w swojej apteczce duchowego rozwoju.Ale uwaga: nie da Ci od razu szybkich i tanich rozwiązań. To nie aspiryna czy plaster przeciwbólowy.Działa bardziej jak balsam, który wzmocni, aby na nowo nabrać odwagi i nadziei. Aby odnaleźć tę drogę, która z centrum konfliktu zamieni się w samo centrum Twojego powołania.Dobra nowina bowiem jest taka, że jeśli Bóg nie realizuje Twoich planów, to oznacza, że zawsze (zawsze!) chce dla Ciebie czegoś więcej.Pytanie tylko czy pozwolisz Mu się ukształtować?Fragment wstępu od Wydawcy
Ojciec Murray Bodo OFM przedstawia nam Franciszka jako człowieka, który całe swoje życie od nawrócenia podporządkował pewnemu marzeniu. To jego marzenie do dziś pociąga tysiące ludzi, którzy decydują się wyruszyć w duchową podróż z Franciszkiem jako przewodnikiem. Dzięki tej książce odkryjesz, na czym ono polegało i jak za nim podążać, mimo że świat cały czas Ci wmawia, iż to niemożliwe. Każdy, kto chce zrozumieć fenomen świętego z Asyżu, powinien sięgnąć po tę książkę.
Książka ta napełniona jest blaskiem zachwytu nad Franciszkowym świadectwem miłości do Chrystusa oraz zapachami tych wszystkich, którzy w tym świadectwie odkryli piękno własnych marzeń. Mówi, że zawsze jest za wcześnie, aby rezygnować z marzeń zrodzonych w nas przez Boga. Czytając o barwnych wydarzeniach z życia Biedaczyny z Asyżu, trzymaj się marzenia, które dobry Bóg włożył w Twoje serce, a zobaczysz, jak ono przeniesie Cię poza kolczaste druty rzeczywistości, by pisać własną legendę o życiu i prawdziwej miłości do Boga i ludzi. Idź! Nie lękaj się! Warto być franciszkańskim marzycielem!
o. Bogdan Kocańda OFMConv
Kiedy czytałem tę książkę, pojawił się we mnie taki obraz, że trzymam w ręce album rodzinny z fotografiami Franciszka Bernardone, od jego urodzenia do ostatniego momentu jego życia. Oczywiście w czasach Franciszka nie znano fotografii, ale każde opowiadanie tej książki to jakby zatrzymany w kadrze moment jego życia. Poznajemy niezwykłą osobę, która spotkała Miłość, przyjęła Ją i całą sobą zaczęła nią żyć. Autor w piękny sposób pokazuje ewangeliczny radykalizm Biedaczyny z Asyżu, zaślubionego z Panią Biedą. Gorąco polecam lekturę tej książki!
o. Rafał Kogut OFM
MURRAY BODO OFM jest członkiem Akademii Franciszkańskiej, zdobywcą wielu nagród za książki o duchowości franciszkańskiej. Jego pasją jest pisarstwo oraz przewodzenie pielgrzymkom do Asyżu.
"„Dopóki na twoim elektrokardiogramie nie ma linii prostej, nie nadszedł jeszcze twój kres.”
Kres? A może to dopiero początek Twojego życia? Autor, amerykański kardiolog, walczył o życie swoich pacjentów w bogatych klinikach Stanów Zjednoczonych i zapuszczonych chatach Trzeciego Świata.
Wysłuchał relacji osób, które wróciły „znad krawędzi”, ale spotkał też tych, którzy znaleźli się już daleko poza krawędzią. Wskrzeszonych. Wielokrotnie był świadkiem, kiedy dusza przechodzi z naszego świata do następnego.
Książka nie jest kolejnym tomem bestsellera “Życie po życiu”. Autor nie przygląda się zjawiskom oczami beznamiętnego naukowca. Uczestnictwo w misterium przejścia do nowego świata, zmieniło go do głębi i wzbogaciło wewnętrznie. Opatrzność doświadczyła go mocno – stracił ukochanego syna.
Do lekarskiej pomocy pacjentom zaczął dokładać posługę duchową, pomagając wrócić tym, którym pozwolono i przejść na drugą stronę tym, których wezwano.
Lekarska praktyka dostarcza mu stale dowodów na istnienie Królestwa Niebieskiego. Autor namawia nas do walki o życie – jeszcze za życia.
"
Opowiadania Piotra Skargi o świętych karmiły przez wieki wyobraźnię polskich czytelników, zasługując na miano "bestsellera" literatury staropolskiej, ale badacze kierowali swoją uwagę raczej ku działalności kaznodziejskiej wielkiego jezuity. Monografia poświęcona Żywotom świętych ukazuje najmniej dziś znane oblicze autora: hagiografa, a zarazem "szermierza kontrreformacji". Panorama źródeł, zaprezentowanych tak, aby uwypuklić strategie motywujące selekcję przedstawianych postaci i faktów, analiza zabiegów translatorskich oraz przemian, zwłaszcza wynikających z cenzury, jakim podlegały Żywoty w kolejnych wydaniach autorskich, rzucają nowe światło na początki kontrreformacji w Polsce, obserwowanej na tle dokonujących się w Europie procesów historyczno-kulturowych
Bernard Sculteti z Lęborka zawędrował w 1472 roku do Wiecznego Miasta i tam spędził resztę życia. W Rzymie zdobył doktorat prawa kanonicznego i pracował w głównym trybunale papieskim – Rocie Rzymskiej. Otrzymał od papieży wiele zaszczytnych funkcji, m.in. pokojowca, kapelana, hrabiego Świętego Pałacu Laterańskiego, a nawet został nobilitowany. Uzyskał także godności i prebendy kościelne w Gdańsku, Fromborku, Szczecinie, w Inflantach, na terenie Rzeszy Niemieckiej i w odległej Hiszpanii. Przez lata był w Kurii pełnomocnikiem księcia pomorskiego, księcia saskiego, miasta Gdańska oraz biskupa i kapituły warmińskiej. Torował również drogę do kariery Mikołajowi Kopernikowi i jego młodszemu bratu Andrzejowi. W czasie obrad soboru laterańskiego (1512–1517) pełnił obowiązki sekretarza i dzięki jego inicjatywie astronom z Fromborka został wówczas zaproszony do udziału w reformie kalendarza. W dalekim Rzymie Sculteti zachował żywą pamięć o stronach rodzinnych i z dumą podkreślał swoje kaszubskie pochodzenie.
ANTONY FLEW całe dorosłe życie poświęcił na dowodzenie, że Bóg nie istnieje. Wytyczał nowe standardy w podważaniu prawdziwości chrześcijaństwa i wszystkich innych religii. Dopiero na starość odkrył, jak bardzo się mylił. I posługując się argumentacją czysto racjonalną, bez odwołania do objawienia odkrył, że Bóg istnieje. Książka Flew jest opowieścią o tej drodze. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do istnienia Boga, jeśli Twoja wiara się kruszy, przeczytaj tę książkę. Znajdziesz tu dowód na to, że racjonalne myślenie prowadzi nas
nieuchronnie do wiary w Boga.
Autor obdarzył nas jasno i atrakcyjnie napisaną książką, w której opowiada o powrocie do wiary w Boga i która świadczy o godnej podziwu otwartości na nowe argumenty racjonalne.
RICHARD SWINBURNE, autor The Existence of God
Fascynująca i świetnie napisana relacja o tym, jak filozof odkrył inteligentny zamysł w świecie i stał się teistą. Książka ta wywoła równie żywą dyskusję jak wcześniejsze pisma ateistyczne Flewa.
JOHN HICK, profesor University of Birmingham
ANTONY FLEW (ur. 1923 w Londynie), angielski filozof. W 1950 roku ogłosił słynną rozprawę Teologia a falsyfikacja, która na długie lata określiła program dociekań myślicieli ateistycznych i była najczęściej
wznawianą publikacją filozoficzną w drugiej połowie XX wieku. Autor ponad trzydziestu książek, m. in. God and Philosophy, The Presumption of Atheism i How to Think Straight. Przez dwadzieścia lat wykładał filozofię na Uniwersytecie Keele, uczył także na uniwersytetach w Oksfordzie, Aberdeen i Reading.
W swojej monografii Biografia duchowa i antropologia chrześcijańska metropolity Antoniego Blooma (1914-2003) autor prezentuje postać pierwszego zwierzchnika rosyjskiego prawosławia na terenie Wielkiej Brytanii. Książka jest nie tylko opisem życia i poglądów metropolity Antoniego, lecz także niezwykle ciekawą refleksją na temat losów współczesnego prawosławia i jego konfrontacji z nowożytnością i kulturą Zachodu. To bardzo ciekawe dzieło, które wykracza poza samą biografię prawosławnego hierarchy, ukazując tło historyczne opisywanych wydarzeń i odkrywając nową perspektywę interpretacyjną jego myśli.
Z recenzji prof. dr hab. Urszuli Pawluczuk
(Uniwersytet w Białymstoku)
Bitwy i kampanie w Ziemi Świętej, Europie Wschodniej i na Półwyspie Iberyjskim.
Armia Świątyni, która zazwyczaj pierwsza rusza do boju, wycofała się jako ostatnia. - Biskup Olivier z Paderbornu, uczestnik piątej krucjaty.
Zdanie, które doskonale oddaje to, z czego templariusze słynęli na wojnie. Dobre przygotowanie, szybka reakcja, oddanie, walka do końca, osobista odwaga i poświęcenie w obronie braci chrześcijan.
Zakon templariuszy powstał, by bronić pielgrzymów w Ziemi Świętej, i odegrał wielką rolę w walkach z muzułmanami na Bliskim Wschodzie i w Europie. Bogato ilustrowana książka Paula Hilla prezentuje czysto wojskową stronę działań zakonu, który w szczytowym momencie istnienia liczył blisko 20 000 członków, z czego tylko 10 procent było rycerzami.
Autor przybliża najważniejsze aspekty ponaddwustuletnich średniowiecznych zmagań zbrojnych na pograniczach chrześcijaństwa. Pisze o finansowaniu i zaopatrzeniu wojsk zakonnych, ich organizacji, dowodzeniu, taktyce i strategii. Wiele uwagi poświęca wyszkoleniu, strukturze społecznej oraz życiu codziennemu „braci służących orężnie”. Barwnie odmalowuje zakonne fortyfikacje, rajdy, oblężenia i bitwy, z których templariusze nie za każdym razem wychodzili zwycięsko, ale zawsze z honorem.
Moim celem było zebranie wszystkich argumentów, które spotkałem u proewolucyjnych autorów tomistycznych. Być może w przyszłości pojawią się jeszcze nowe. Niemniej myślę, że na te podstawowe, które wysuwają katoliccy autorzy już od przeszło stu lat, Czytelnik znajdzie odpowiedź w tej publikacji. Ponadto z tego, co mi wiadomo, jest to pierwsza próba całościowego podejścia do zagadnienia Tomasz a ewolucja z pozycji biblijnych i klasycznie chrześcijańskich. Zatem moim celem jest udzielenie wyczerpującej, choć syntetycznej odpowiedzi katolickim badaczom promującym tezę, jakoby naukę Tomasza (wraz z klasyczną metafizyką) można było uzgodnić z teorią makroewolucji biologicznej. Opisany przeze mnie kontekst współczesnej debaty na temat św. Tomasza i ewolucji dotyczy myśli zachodniej, zwłaszcza amerykańskiej. W Polsce temat nie budzi takich emocji, ponieważ rozwój myśli kościelnej poszedł u nas nieco innym torem. W Polsce, tak jak i w całym Kościele, na przełomie XIX i XX wieku dominowała myśl neotomistyczna. Ponieważ tendencje modernistyczne nigdy nie były u nas zbyt silne, tomistyczny model łatwo zdominował życie intelektualne Kościoła i przetrwał aż do okresu powojennego. Później wojujący ateizm komunistyczny programowo usuwał teologię z uniwersytetów. Jeżeli jakaś forma chrześcijańskiej filozofii mogła w ogóle być brana pod uwagę na świeckich uczelniach, to z pewnością nie była to filozofia tomistyczna. Marksistom z natury rzeczy bliżej było do heterodoksyjnych filozofii modernistycznych niż klasycznej nauki katolickiej. Ewolucjonizm w wersji darwinistycznej był promowany jako część tak zwanego światopoglądu naukowego, który stanowił jeden z kluczowych elementów walki z religią. To zaś zadziałało na katolickie kręgi trochę jak szczepionka, to znaczy uświadomiło badaczom, że ewolucjonizm jest bardziej ideologią niż nauką, oraz uodporniło część myślicieli na wpływy darwinistycznej propagandy. Nie znaczy to, że nie było prób łączenia myśli katolickiej z ewolucją. Teistyczny ewolucjonizm miał w Polsce swoich prominentnych zwolenników nawet jeszcze przed epoką Życińskiego i Hellera. Byli to na przykład tak znani profesorowie, jak Włodzimierz Sedlak czy Kazimierz Kłósak. Jednak w Polsce ewolucjoniści zasadniczo związali się z teologicznym modernizmem. Tomiści natomiast pozostali na tradycyjnych pozycjach obrony chrześcijaństwa z pozycji klasycznej metafizyki (widać to chociażby w pracach Krąpca). Co prawda konflikt tomistów i modernistów w Polsce miał wiele innych płaszczyzn, a spór o ewolucję z pewnością nie był jego głównym przejawem, niemniej ten właśnie konflikt oraz skojarzenie ewolucjonizmu z marksizmem i modernizmem spowodowało, że tomiści nigdy nie podjęli poważnych prób pojednania myśli tomistycznej z teorią makroewolucji biologicznej. Stąd właśnie w polskim kontekście intelektualnym problem jednania Tomasza i ewolucji nie musi być całkiem zrozumiały. W dobie globalizacji myśli i idei wydaje się, że obecna publikacja ma znaczenie nie tylko teoretyczne. Wprawdzie naiwnością byłoby myślenie, że również u nas dokona się szeroka odnowa i powrót do myśli tomistycznej w Kościele, tak jak stało się to w USA . Z drugiej jednak strony brak dobrej filozofii zazwyczaj prowadzi do rozwoju filozofii słabej. Natura abhorret vacuum. Przejawem tego jest dominacja teistycznego ewolucjonizmu również w Polsce. Dlatego książka ta ma na polskim rynku wartość podwójną pokazuje, dlaczego Tomasza nie da się pogodzić z ewolucją, ale także w jaki sposób można dokonać odnowy myśli katolickiej poprzez powrót do tradycyjnej nauki o stworzeniu, której znakomity wyraz odnajdujemy właśnie w nauce średniowiecznego Doktora. Zachęcam zatem do uważnej lektury.
"Reporterskie śledztwo w sprawie duchowego serca Polski.
Czy modlitwa przed obliczem Jasnogórskiej Matki Bożej ma rzeczywiście wyjątkową moc? Czy to właśnie przed tym obrazem zapadały najważniejsze decyzje dla historii Polski?
Od ponad 600 lat na Jasną Górę przybywają pielgrzymi po pomoc, nadzieję i otuchę. W trudnych momentach przed obrazem klękali królowie i dowódcy.
Jasna Góra - maryjna twierdza, strażniczka polskiej niepodległości, której nie pokonał ani potop szwedzki, ani niemiecka eskadra bombowców, ani nienawiść rosyjskich namiestników.
Książka jest efektem wnikliwych badań nad nigdy nieopublikowanymi jasnogórskimi dokumentami oraz rozmów ze Strażnikiem Cudów - kustoszem Głównego Archiwum Zakonu na Jasnej Górze – Ojcem Melchiorem Królikiem OSPE. Od ponad 40 lat spisuje on świadectwa ludzi, którzy doznali cudów bądź doświadczyli łask za przyczyną Jasnogórskiej Matki Bożej. Książka zawiera również osobiste, nieoczekiwane przeżycia autorki wynikające ze spotkań z częstochowską Madonną.
Anita Czupryn w 300-lecie koronacji Cudownego Obrazu postanowiła odwiedzić Jasnogórskie Sanktuarium i sprawdzić, w czym tkwi sekret tego wyjątkowego dla Polaków miejsca.
ANITA CZUPRYN – publicystka „Polski The Times”, autorka artykułów o tematyce społecznej, wywiadów z politykami oraz osobistościami ze świata nauki i kultury. W 2010 roku nominowana do prestiżowej Nagrody Mediów Niptel. W 2013 roku była korespondentką „Polski The Times” w Afganistanie. Laureatka konkursu literackiego „Kobieta na zakręcie” organizowanego przez „Świat Literacki”. Współautorka i autorka książek z dziedziny literatury faktu. Matka trójki dorosłych już dzieci.
"
Pod względem liczby odejść z kapłaństwa Polskę wyprzedzają tylko Stany Zjednoczone. Dlaczego polscy kapłani odchodzą? Z powodu kobiety? Bo nigdy nie mieli powołania? Utracili pierwotne ideały w zderzeniu z rzeczywistością kościelną? A może przyczyny leżą jeszcze gdzie indziej?
To nie jest książka usprawiedliwiająca odchodzących. To nie jest też książka, która ich potępia. To opowieść o ludzkich dramatach, o nie zawsze oczywistych i zrozumiałych wyborach. Jej bohaterami są zarówno idealiści, jak i cynicy. Szczęśliwi ojcowie rodzin i bezdomni. Ci, którzy zostali opuszczeni przez wspólnotę, i ci, którzy w nowej sytuacji odnaleźli Boga. Po prostu – byli księża.
Prawie 30 świadectw mężczyzn, którzy podjęli być może najtrudniejszą decyzję w ich życiu. Teksty pomagające zrozumieć zjawisko odchodzenia z kapłaństwa od strony duchowej i psychologicznej. Ta książka porusza równie mocno jak same odejścia.
Wierzę, że wszyscy moi rozmówcy zasługują na współczucie, ale wiem, że wielu z nich może wcale nie wzbudzić sympatii. Ja sam nikogo nie oceniam. Ocenę pozostawiam tym, którzy czują się na siłach, aby to uczynić.
ks. Piotr Dzedzej
WIZJONERKA Z CORATO
Luiza Piccaretta mogłaby być jedną z wielu zwykłych kobiet, które żyją w małych miastach. Z powodu ciężkiej choroby spędza całe dnie przykuta do łóżka. Nigdy nie narzeka na swój los – ma krąg przyjaciółek, których uczy koronkarstwa, sama robi koronki.
Jednocześnie jest wielką mistyczką, która nieustannie rozmawia z Jezusem. Jako trzynastolatka widzi Go po raz pierwszy: jej Mistrz upada pod ciężarem krzyża, jest wykończony, prosi o pomoc. To zmienia jej życie i prowadzi do jasnej decyzji: cierpieć razem z cierpiącym Panem. I chociaż ledwie potrafi pisać, spowiednicy nazywają jej łóżko „katedrą mądrości” i „drugim ołtarzem”, a Święta Kongregacja mówi o niej jak o „wizjonerce z Corato”. A ona po prostu była skupiona na swojej misji – objawić światu życie w woli Bożej…
Życie tej mistyczki z włoskiego Południa przywodzi na myśl losy św. Faustyny Kowalskiej, św. ojca Pio czy ks. Dolindo Ruotolo.
Jakub Jałowiczor, dziennikarz
Warto zajrzeć do niecodziennej biografii niecodziennej wizjonerki, która uczy nas codziennego chrześcijaństwa.
Wincenty Łaszewski, teolog, pisarz
Siedmiopiętrowa góra Thomasa Mertona jest jedną z najsłynniejszych książek, jakie kiedykolwiek napisano o poszukiwaniu wiary i pokoju. Jest to niepowtarzalny dokument duchowy człowieka, który odszedł od świata dopiero wówczas, gdy całkowicie się w nim zanurzył. "Miałem - pisze Merton - postawić stopę na brzegu podnóża wąskiej, siedmiopiętrowej góry czyśćca, bardziej stromej i ciężkiej do pokonania, niż mogłem sobie wyobrazić, a nie zdawałem sobie wcale sprawy z trudu wspinania się, jaki stał przede mną".
"Siedmiopiętrowa góra to dosłownie i w przenośni odyseja duszy... Ma w sobie żar i zapał następców świętego Augustyna".
"Saturday Review of Literature"
"Żarliwość drogi Mertona do klasztoru trapistów porusza głęboko. Wielu przyjmie tę opowieść z podziwem i szacunkiem".
"New York Herald Tribune Books"
Religijność społeczeństwa chińskiego stanowiła podstawę całej tradycji chińskiej. Współczesny termin określający słowo religia, zhongjiao (??) oznacza naukę i pouczenia przodków.
fragment książki
Ojciec Jan Konior SJ przedstawia historię i działalność misyjną chrześcijaństwa i Kościoła Katolickiego w Chinach na przestrzeni wieków, począwszy od VII stulecia aż do czasów współczesnych. Z książki dowiemy się m.in. jaki wpływ miała religia chrześcijańska na kulturę chińską oraz co chrześcijaństwo zaczerpnęło z chińskiej mądrości, zachowując równocześnie swoją tożsamość. W jaki sposób Chińczycy postrzegają chrześcijaństwo? Na jakie trudności natknęli się misjonarze podejmując dialog z tamtejszą kulturą?
Cywilizacja chińska przez stulecia zachowała swoje niezmienione oblicze, odnajdując się równocześnie w nowej współczesnej szacie kulturowej. Przez wiele wieków Chińczycy nie dopuszczali do jakichkolwiek zmian w swoim kraju świadomie je odrzucając. Wynikało to z przekonania, że jako naród uważali siebie i swoją kulturę za wyższą od innych. Dlatego też przez wiele lat wszyscy spoza Chin, łącznie z Japończykami, nie wspominając już o Europejczykach, uważani byli za barbarzyńców. Te uwarunkowania dziejowo-kulturowe i obecna sytuacja polityczna sprawia, że Chiny są krajem, w którym ewangelizacja jest szczególnie trudnym wyzwaniem.
Autor wykorzystał w książce cenne materiały źródłowe, tłumaczy niezrozumiałe dla Europejczyka pojęcia oraz dzieli się z czytelnikiem swoją bogatą wiedzą na temat kultury i mentalności Chińczyków, którą zdobył jako misjonarz w tym kraju.
Gdy Pius IX po raz pierwszy czytał Dziennik św. Weroniki Giuliani, zawołał:
„Ależ to nie święta, to niezwykła święta!”.
Po raz pierwszy prezentowany polskiemu Czytelnikowi wybór z dziennika XVII-wiecznej mistyczki i stygmatyczki dokonany przez kandydata na ołtarze o. Leona Veutheya, pozwala zapoznać się z najpiękniejszymi fragmentami tego niezwykłego dzieła. Dziennik spisany własnoręcznie przez św. Weronikę w 42 grubych tomach, przez prawie dwa wieki pozostawał ukryty w klasztornym archiwum w klasztorze Citta di Castello.
Św. Weronika Giuliani – żyjąca na przełomie XVII i XVIII wieku zakonnica i stygmatyczka – była tytanem świętości przez swą wierność i gotowość do ponoszenia wszelkich ofiar oraz przez otrzymane łaski (wizje, ekstazy, stygmaty. Powołanie do świętości przeżywała jako umiłowanie Ukrzyżowanego, którego postawiła w centrum swojego życia i któremu była całkowicie posłuszna. To poddanie się oczyszczającej mocy Chrystusa doprowadziło Świętą do głębszego doświadczenia bliskości Boga.
Pomimo ataków szatana i jego nieustępliwości dusza Weroniki stała się twierdzą, w której mieszkał Bóg. Jej codzienne doświadczenie cierpienia w postaci stygmatów stało się symbolem zjednoczenia z Ukrzyżowanym i przyczyniło się do podjęcia przez nią posługi mezany – pośredniczki pomiędzy Bogiem a grzesznikami.
Otrzymała w swym życiu wiele łask, którym zawsze towarzyszyło błogosławieństwo nie tylko dla niej, ale również dla jej spowiednika, klasztoru oraz dla całego świata. To niezwykłe świadectwo wiary jest dla nas dowodem na to, że Bóg obdarowując jedną osobę, równocześnie pochyla się nad całym światem.
W jej zapiskach osobistych doświadczeń wpisanych mocno w duchowość franciszkańską, szczególne miejsce zajmuje teologia serca zranionego oraz serca miłującego. Jest to element niespotykany ani wcześniej, ani później w przeżyciach innych mistyków.
Pomimo upływu trzech wieków, dziennik Świętej pozostaje wciąż aktualny, a przesłanie w nim zawarte jest doskonałą propozycją dla osób, które we współczesnym świecie poszukują osobistego i głębokiego spotkania z Bogiem. Lektura jej Dziennika umieszcza nas w sferze chrześcijaństwa odważnego, pełnego heroizmu i głębi, świętości krzyża i miłości gwałtownej i upajającej, miłości nadludzkiej, która dosięga źródła tej jedynej Miłości, która zdolna jest zaspokoić nieskończenie spragnione serce człowieka.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?