Książka "Czołgi T-72M i PT-91 w Wojsku Polskim" autorstwa Michała Fiszera to szczegółowe i rzetelne opracowanie poświęcone historii, produkcji oraz modernizacjom jednych z najważniejszych czołgów używanych przez Wojsko Polskie. Publikacja po raz pierwszy odsłania kulisy zakupu w ZSRR w 1977 roku licencji na produkcję czołgu T-72M zubożonej wersji czołgów T-72 dostarczanych Armii Radzieckiej. W Zakładach Mechanicznych "Bumar-Łabędy" w latach 19811990 wyprodukowano 753 czołgi T-72 dla Wojska Polskiego oraz 957 egzemplarzy na eksport. Autor szczegółowo opisuje proces produkcji, rozwój konstrukcji oraz działania modernizacyjne podejmowane przez polskich inżynierów od końca lat 80. aż do drugiej dekady XXI wieku. W książce omówiono kolejne wersje rozwojowe, w tym T-72M1, T-72M2 Wilk, PT-16, PT-17 oraz T-72M1R. Szczególne miejsce zajmuje czołg PT-91 Twardy gruntownie zmodernizowana konstrukcja, która w latach 19932002 została dostarczona Wojsku Polskiemu w liczbie 233 egzemplarzy. PT-91 stał się również bazą dla eksportowego wariantu PT-91M Pendekar, zakupionego przez Malezję (48 egzemplarzy w latach 20072009). Publikacja obejmuje również opis pojazdów specjalnych opartych na podwoziu polskich T-72, takich jak wozy zabezpieczenia technicznego WZT-3 i WZT-3M (zakupione masowo przez Indie), WZT-4, maszyny inżynieryjno-drogowe MID i MID-2020 (MID-M) oraz most czołgowy PMC-Leguan. Książkę wzbogaca bogaty materiał ilustracyjny: 76 barwnych fotografii, 3 tabele, rysunki w rzutach czołgu PT-91 Twardy oraz 6 kolorowych sylwetek bocznych, co czyni ją wartościową pozycją zarówno dla pasjonatów broni pancernej, jak i badaczy historii wojskowości.
Pierwsza tak obszerna i wyczerpująca monografia samolotu wielozadaniowego PZL M28
Bryza/Skytruck. Jest to jedyny polski samolot produkowany seryjnie po 1990 roku dla lotnictwa Marynarki Wojennej, Sił Powietrznych i Straży Granicznej RP. Powstawał w zakładach PZL Mielec, a wywodził się z radzieckiego samolotu Antonow An-28, także przez kilka lat (1984-1992, 175 egz.) produkowanego w PZL Mielec na zamówienie ZSRR (dostarczono 163 egz. An-28).
W 1995 r. nazwę samolotu zmieniono na M28 Bryza 1 i był on stale rozwijany, m.in. silniki wymieniono na turbośmigłowe PT6A oraz montowano zachodnie wyposażenie pokładowe i osprzęt. PZL M28 był jednym z niewielu na świecie samolotów krótkiego startu i lądowania, dlatego był eksportowany do wielu krajów. Polskie lotnictwo wojskowe otrzymało 37 samolotów M28 różnych wersji w latach 2000-2013.
Tekst ilustruje 65 zdjęć, 3 tabele, 2 zestawy rysunków w rzutach oraz 6 sylwetek barwnych.
Czy istnieje broń, która definiuje epokę? 122 mm armata korpuśna A-19 to z pewnością jedna z nich - ikona siły ogniowej i technologii, która ukształtowała oblicze wielu konfliktów zbrojnych XX wieku. Ta wyjątkowa publikacja, stworzona przez eksperta Leszka Szostka, otwiera przed Tobą bramy do świata szczegółowej analizy i pasjonującej historii tego legendarnego działa. Przygotuj się na wnikliwą podróż przez dziedzictwo militarne, które wciąż budzi podziw i inspiruje. To kompendium wiedzy dla każdego, kto pragnie zrozumieć mechanizmy i ewolucję artylerii, zagłębiając się w tajniki konstrukcji i bojowego zastosowania.Historia i techniczne aspekty armaty korpuśnej A-19 Zanurz się w fascynującą opowieść o powstaniu i ewolucji 122 mm armaty korpuśnej A-19. Autor z niezwykłą precyzją przedstawia jej genezę, począwszy od momentu wprowadzenia do uzbrojenia Armii Czerwonej w 1937 roku. Jakie wyzwania stały przed inżynierami projektującymi tę potężną broń? Jakie innowacje techniczne pozwoliły jej stać się tak skutecznym narzędziem na polu bitwy? Książka szczegółowo omawia każdy aspekt: od założeń projektowych, przez kompleksową budowę, aż po wykorzystywaną amunicję. Poznaj dane taktyczno-techniczne, które czyniły A-19 niezwykle groźnym przeciwnikiem, oraz zgłębij jej szerokie zastosowanie bojowe, które na trwałe wpłynęło na losy wielu historycznych konfliktów. To prawdziwa gratka dla miłośników historii wojskowości, którzy cenią sobie dogłębną i rzetelną analizę.Armata A-19 w Wojsku Polskim i jej międzynarodowe dziedzictwo Czy wiesz, jaką rolę armata A-19 odegrała w powojennej historii Polski? Publikacja rzuca światło na obecność tych dział w Wojsku Polskim, ukazując, że pierwsze egzemplarze dotarły do Polski już we wrześniu 1943 roku. Były one kluczowym elementem uzbrojenia w Brygadach Artylerii Armat, pułkach artylerii armat oraz pułkach artylerii ciężkiej, stanowiąc o sile ognia polskich jednostek. Dowiedz się, ile takich dział znajdowało się na uzbrojeniu pododdziałów artylerii ciężkiej Wojska Polskiego na dzień 31 grudnia 1987 roku - imponująca liczba 66 sztuk świadczy o ich strategicznym znaczeniu. Śledź losy tych dział aż do lat 90. XX wieku, kiedy to stopniowo były wycofywane z eksploatacji. Co więcej, książka ukazuje międzynarodowy kontekst użycia armaty A-19, podkreślając, że zakupiły ją nie tylko państwa Układu Warszawskiego, ale również liczne kraje Azji i Afryki, co świadczy o jej uniwersalności i docenieniu na globalnej arenie militarnej. Czytelnicy niezmiennie doceniają przystępny język i dokładność autora, który z pasją i precyzją przedstawia nawet najbardziej złożone zagadnienia techniczne. Wielu odbiorców podkreśla, że dzięki tej książce zyskali kompleksowe spojrzenie na rozwój artylerii i znaczenie armaty A-19 w kontekście historycznym. Cenią sobie również bogactwo materiałów ilustracyjnych, które w znaczący sposób ułatwiają zrozumienie budowy i działania działa, czyniąc tę lekturę nie tylko edukacyjną, ale i wizualnie satysfakcjonującą.
Broń i Wyposażenie Wojska Polskiego tom 19. Publikacja zawiera szczegółowy opis: historii powstania, budowy, wykorzystanej amunicji, danych taktyczno-technicznych i zastosowania bojowego wprowadzonej do uzbrojenia Armii Czerwonej w 1937 roku 152 mm armatohaubicy MŁ-20.Pierwsze haubicearmaty MŁ-20 Wojsko Polskie otrzymało w listopadzie 1943 roku. Stanowiły one uzbrojenie Brygad Artylerii Ciężkiej oraz pułków artylerii ciężkiej. W latach 50. XX wieku w Wojsku Polskim na uzbrojeniu pododdziałów artylerii ciężkiej znajdowały się 203 działa tego typu. Wycofano je z eksploatacji dopiero pod koniec lat 90 XX wieku. Haubicoarmaty MŁ-20 zakupiły nie tylko państwa Układu Warszawskiego, ale także wiele krajów Azji i Afryki.Tekst jest ilustrowany 59 zdjęciami, 4 tabelami, 27 rysunkami i 2 zestawami rzutów z boku, z góry, z przodu i z tyłu opisywanej haubicoarmaty. Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii wojskowość lub z serii Broń i wyposażenie Wojska Polskiego
Kolejny, 18 tomik z serii Broń i Wyposażenie Wojska Polskiego jest poświęcony lekkim moździerzom piechoty kaliber 60 mm. Polska jest jednym z największych producentów bardzo nowoczesnych wzorów broni tego typu. Niewiele osób wie, że najnowszy polski 60 mm moździerz wz. 2023 ma charakterystyki taktyczno-techniczne (m.in. donośność i celność) zbliżone do moździerzy kaliber 81 mm, a jest znacznie lżejszy, prostszy w obsłudze i tańszy. W tomiku opisano szczegółowo kilka typów moździerzy kal. 60 mm skonstruowanych w Polsce w latach 90. XX wieku i po roku 2000, produkowanych w Zakładach Mechanicznych „Tarnów” S.A. Znajdują się one w uzbrojeniu Wojsk Specjalnych oraz Wojsk Obrony Terytorialnej. Pewna ilość tych moździerzy została od 2022 r. przekazana Siłom Zbrojnym Ukrainy i jest z powodzeniem używana przeciwko rosyjskim agresorom.
Monografia radzieckiej 85 mm armaty dywizyjnej D-44 zawiera szczegółowe informacje o okolicznościach postawania tego działa, jego produkcji, użytkownikach, zastosowaniu bojowym, budowie, danych takt.-techn i stosowanej amunicji. W latach 1945-1953 w ZSRR wyprodukowano 10 918 armat D-44. Znajdowała się ona w uzbrojeniu Armii Radzieckiej. Zakupiło ja kilkadziesiąt państw na całym świecie. W Polsce armatę D-44 produkowała na podstawie licencji w latach 1955-1965 Huta Stalowa Wola. W uzbrojeniu Wojska Polskiego działo tego typu znajdowało się od połowy lat 50. XX wieku do początku XXI wieku. Wg stanu na 31.12.1960 r. WP miało 498 dział D-44 kal. 85 mm. Stanowiły one podstawowe uzbrojenie pułków i dywizjonów artylerii przeciwpancernej.
Tekst ilustrują: 60 barwnych zdjęć, 37 rysunków, 3 tabele, 1 schemat organiz. i 5 barwnych rzutów.
W tomiku przedstawiono historię i stronę techniczną czterech małych okrętów rakietowych radzieckiego projektu 1241RE, znanych jako „tarantule”. Służyły w polskiej Marynarce Wojennej od połowy lat 80. do końca pierwszej dekady lat 2000. Okręty te stanowiły ważny element sił uderzeniowych 3. Flotylli Okrętów w Gdyni. Cechowała je dynamiczna, bojowa sylwetka i legendarna już prędkość maksymalna 47 w. Okręty tego typu służyły też pod banderami innych państw Układu Warszawskiego, jak również azjatyckich i afrykańskich krajów zaprzyjaźnionych z ZSRR. „Tarantule” były przeznaczone do niszczenia okrętów, statków handlowych i zespołów desantowych na morskich akwenach nieosłoniętych. Były silnie uzbrojone w kierowane pociski przeciwokrętowe i przeciwlotnicze oraz armaty kalibrów 30 i 76 mm. Powstały na przełomie lat 70. i 80., aby zastąpić starzejące się kutry proj. 205 „osa”, które osiągnęły wielki sukces eksportowy. „Tarantule” nie doczekały się jednak tak licznej produkcji, głównie z powodu większych rozmiarów i wynikającej z tego wyższej ceny. We flocie Federacji Rosyjskiej, jak i siłach morskich kilku innych państw, nowsze wersje „tarantul”, wyposażone w bardziej zaawansowane systemy uzbrojenia, są eksploatowane do dziś. Ich służba pod biało-czerwoną banderą zakończyła się w 2009 r., mimo prób przedłużenia ich życia poprzez modyfikacje i przezbrojenie, które ostatecznie nie doszły do skutku. Także sprzedaż za granicę nie powiodła się i po polskich „tarantulach” pozostały jedynie nieliczne pamiątki.
W tomiku opisano historię powstania kutrów torpedowych jako klasy okrętów oraz ich podstawowego uzbrojenia – torpedy. W dalszej części przedstawiono próby wprowadzenia do służby w Polskiej Marynarce Wojennej ścigaczy. Następnie zaprezentowano sowieckie kutry torpedowe używane początkowo przez MW PRL oraz proces projektowania, budowy i eksploatację okrętów tej klasy zaprojektowanych przez polskich konstruktorów. Zacofanie gospodarcze, całkowita podległość ZSRS i ślepe naśladownictwo wszystkiego co sowieckie spowodowało, że powstałe jednostki nie miały niemal żadnej wartości bojowej.
Po sukcesach egipskich (w 1968 r.) i indyjskich (w 1970 r.) ścigaczy rakietowych, kutry/ścigacze torpedowe stały się przeżytkiem i straciły rację bytu we flotach. Dlatego co najmniej dziwne wydaje się forsowanie budowy tych jednostek i wcielenie ich do składu MW PRL. Dziwi to tym bardziej, że już od prototypu były to okręty zupełnie nieudane. Miały minimalną dzielność morską, przestarzałe uzbrojenie w wyrzutnie torpedowe, niewydajne i bardzo hałaśliwe zespoły napędowe, staroświeckie systemy sterowania siłownią, przestarzałe urządzenia elektroniczne (radary, radiostacje, systemy kierowania ogniem), bardziej niż spartańskie warunki bytowe załóg, ale przede wszystkim sprawiające mnóstwo problemów poszycie kadłubów z hydronalium. Chyba dlatego bardzo szybko wycofano je ze składu floty i złomowano.
Do dziś przetrwał tylko kuter Odważny, który jest eksponatem Muzeum im. Orła Białego w Skarżysku-Kamiennej, rodzinnym mieście konstruktora tych jednostek.
W tomiku opisano historię powstania, proces projektowania, wersje, budowę i eksploatację okrętów podwodnych typu Kobben, które zostały zaprojektowane w latach 60. W Niemczech na zamówienie Norwegii z przeznaczeniem dla marynarki wojennej tego państwa.
W Niemczech przydzielono im oznaczenie Klasse 207 (typ 207), a w Norwegii projekt 6068. W niemieckich stoczniach w latach 19631967 zbudowano 15 okrętów tego typu. Miały one wzmocnić północną flankę NATO. Wraz z rozpadem ZSRS i Układu Warszawskiego okręty te w latach 90 stopniowo wycofywano ze służby. W latach 19891991 trzy sprzedano marynarce wojennej Danii (czwarty okręt przekazano na części zamienne). Kolejnych 5 okrętów (w tym jeden na części zamienne) w2002 r. nieodpłatnie przekazano Polsce.
Było to tzw. rozwiązanie pomostowe do czasu zakupu nowych okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej RP. Okręty otrzymały nazwy: ORP Bielik, ORP Kondor, ORP Sęp i ORP Sokół. Pływały pod polska banderą prawie 20 lat i zostały wycofane ze służby w latach 20172021. Eks-Sokół jest obecnie eksponatem w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.
Tekst uzupełnia: 105 zdjęć, 10 tabel, 10 rysunków oraz 2 barwne rys. w 2 rzutach.
Monografia ta jest pierwszym w naszym kraju tak kompleksowym opracowaniem na temat przyczep i naczep stosowanych na przestrzeni lat przez nasze siły zbrojne do przerzutu ciężkiej techniki bojowej. Wzbogacającą ją rozważania osób, które od przełomu lat 90, i tego stulecia uczestniczyły w procesach decyzyjnych dotyczących zakupu tego sprzętu oraz sporządzane wówczas analizy, pozwalające lepiej zrozumieć wiele zawiłości oraz wyzwań z tym związanych.
Przedstawiono najnowsze konstrukcje naczep zaprojektowanych i produkowanych przez polskie firmy: ZREMB Wrocław Sp. z o.o., Auto-Hit Sp. z o.o., Dobrowolski Sp. z o.o i Demarko S.A. Ich głównym odbiorca jest Wojsko Polskie.
Tekst zilustrowano 40 zdjęciami, 6 rysunkami i 5 tabelami.
Monografia jest poświęcona wszystkim ciężkim ciągnikom balastowym i siodłowo-balastowym, jakie nasze siły zbrojne użytkowały od lat 70. ubiegłego wieku do chwili obecnej. Ponieważ ciągniki siodłowe Jelcz C882.62 zostały omówione w oddzielnej monografii, poświęconym najnowszym wieloosiowym modelom z podwrocławskiej fabryki, w tej książce - celem uzupełnienia dodano informacje o najnowszym kontrakcie naszych sił zbrojnych na sprzęt tego rodzaju. Szczegółowo opisano pojazdy firm: Steyr, Tatra, IVECO, Mercedes-Benz i Volvo. Tekst uzupełnia 71 zdjęć, 2 rysunki i 4 tabele.
Publikacja zawiera szczegółowy opis: historii powstania, budowy rakiet i wyrzutni, danych takt.--techn. oraz zastosowania bojowego dwóch kompleksów radzieckich kierowanych rakiet przeciwpancernych: 9K111 Fagot z ppk 9M111 oraz 9K111-1 Konkurs z ppk 9M113 i jego wersjami rozwojowymi. Ppk Konkurs był powiększoną w stosunku 1:1,5 wersją ppk Fagot - miał większą masę własną i zasięg zwiększony z 2 km do 4 km. Oba korzystały z tych samych wyrzutni i przyrządów celowniczych. Zalicza się je do II generacji ppk z półautomatycznym systemem naprowadzania. Zestaw ppk 9K111 Fagot został przyjęty do uzbrojenia Armii Radzieckiej w 1970 roku, a zestaw 9K111-1 Konkurs - w 1974 roku. Oba były eksportowane do wielu państwa świata (kilku produkowano je na licencji). Znalazły się także w uzbrojeniu Wojska Polskiego.
Publikacja zawiera szczegółowy opis: historii powstania, budowy, amunicji, danych takt-techn. oraz zastosowania bojowego wprowadzonej do uzbrojenia Armii Czerwonej w 1944 roku 100 mm armaty polowej wz 1944 BS-3. Pod koniec II wojny światowej była to najpotężniejsza armata przeciwpancerna, jaka została wprowadzona do uzbrojenia pododdziałów przeciwpancernych. Była też pierwszą i jak do tej pory jedyną holowaną armata przeciwpancerną z lufą gwintowaną o kalibrze 100 mm. W latach 1947-1955 dla artylerii przeciwpancernej Wojska Polskiego zakupiono w ZSRR 78 dział tego typu. Stanowiły uzbrojenie pułków artylerii przeciwpancernej wchodzących w skład Brygad Artylerii Przeciwpancernej SZ PRL. W połowie lat 50. zaczęto je zastępować nowocześniejszymi 85 mm armatami ppanc. wz 1944 D-44. Armata BS-3 była wykorzystywana nie tylko w okresie II wojny światowej, ale również w wielu konfliktach zbrojnych toczonych na terenie państw powstałych po rozpadzie Związku Sowieckiego oraz w Azji i w Afryce. Działa tego typu używały także obie strony podczas trwającej od 2014 roku wojny rosyjsko-ukraińskiej.
W tomiku zostały opisane najnowsze pokazywane od 2020 roku wojskowe ciężarówki Jelcza, zaopatrzone w mocne, 578- i 625-konne silniki Mercedes-MTU. Pojazdy te mają także nowe zautomatyzowane skrzynie ZF ze zoptymalizowanym funkcjonalnie algorytmem sterowania zmianą biegów, wyłącznie pojedyncze ogumienie oraz kompletnie nowe integralnie opancerzone wydłużone kabiny. Pierwotnie samochody te przygotowano w ramach programów: zestawu klasy HET, Jak i systemu obrony powietrznej Wisła. Niemniej wkrótce od 2022 roku zaczęły także wchodzić w nieco odmiennych kompletacjach docelowych w skład systemu uzbrojenia przeciwlotniczego mała Narew i systemu wieloprowadnicowych wyrzutni. W ostatnim rozdziale autor zwraca uwagę na potrzebę zaprojektowania w najbliższym czasie wilekopojemnych opancerzonych cystern do zaopatraywania w paliwo na pierwszej linii ewentualnego konfliktu czołgów M1 Abrams, które zużywają dwa, trzy razy więcej paliwa niż czołgi Leopard 2A6.Tekst jest zilustrowany 70 zdjęciami, 4 rys. i 2 tabelami.
W tomiku opisano historię rozwoju, konstrukcję, cechy eksploatacyjne, dane techniczne oraz zastosowanie bojowe sowieckiego taktycznego zestawu rakietowego 9K79 Toczka oraz jego zmodernizowanej wersji Toczka-U. Jego uzbrojenie stanowią rakietowe pociski balistyczne 9M79F, 9M79K i 9M79B (odłamkowo-burzące, kasetowe i jądrowe). Zestawy 9K79 Toczka znajdowały się lub nadal się znajdują w uzbrojeniu sił zbrojnych: Związku Sowieckiego/Rosji, Bułgarii, Czechosłowacji, Czech, Słowacji, Niemieckiej Republiki Demokratycznej, Ukrainy i Polski (4 wyrzutnie w latach 1988-2005). Były użyte bojowo przez Armię Rosyjską w obu wojnach czeczeńskich (1994-1996 i 2000-2001) oraz w konflikcie z Gruzją w 2008 r. Systemy Toczka i Toczka-U są wykorzystywane od 2022 r. w wojnie Rosji z Ukrainą przez obie strony tego konfliktu.
Fregaty typu Oliver Hazard Perry (FFG 7) były jednymi z najliczniej produkowanych okrętów nawodnych średniej wielkości po II wojnie światowej.
W stoczniach amerykańskich, jak też australijskiej, hiszpańskiej i tajwajskiej powstało łącznie 71 takich jednostek. Choć obecnie żadna już nie nosi bandery ze "Stars and Stripes", sporo fregat wycofanych ze służby w Marynarce Wojennej Stanów Zjednoczonych Ameryki (US Navy) trafiło do flot państw zaprzyjaźnionych. Obecnie operują one w ośmiu krajach, w tym w Polsce.
Od Wydawcy
Publikacja zwiera szczegółowy opis: historii powstania, budowy części jezdnej i artyleryjskiej, wykorzystywanej amunicji i zastosowania bojowego 122 mm haubicy samobieżne 2S1 Goździk wprowadzonych do uzbrojenia Armii Radzieckiej w 1972 roku. Jest to najbardziej na świecie rozpowszeniony typ haubicy samobieżnej (wyprodukowano blisko 10 000 egz.). Piersze haubice 2S1 Wojsko Polskie otrzymało w 1972 roku. W szczytowym momencie, w latach 90. XX wieku, WP miało 534 egz. wozów 2S1. W 2021 roku Polska miała jeszcze 332 haubice samobieżne 2S1, które znajdowały się w zapasach wojska oraz w dywizjonach artylerii samobieznej. W okresie kwiecień-maj 2022 r. część tych wozów (co najmniej 20) przekazano armii ukraińskiej, które odpiera agresję Rosji rozpoczętą 24 lutego 2022 r. W książce opisano również kilka wersji rozwojowych haubicy samobieznej 2S1 oraz pojazdy bojowe zbudowane w kilku krajach na jej podwoziu. Aktualnie haubica samobieżna 2S1 pozostaje w uzbrojeniu armii ok. 40 państwa świata.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?