Miliarder obdarzony przez los niezwykłą wyobraźnią i zmysłem marketingowym. Wielokrotny rekordzista świata. Filantrop. Łowca talentów. Charyzmatyczny przywódca. „Doktor Yes”. Reformator przemysłu muzycznego i lotniczego. Ryzykant, który wielokrotnie spoglądał śmierci w oczy. Autor hasła „screw it, let’s do it!”, czyli „chrzanić, zróbmy to!”
Przemytnik. Skandalista. Mąż i ojciec. Właściciel wyspy na Karaibach. Wielbiciel imprez i twórca setek firm skupionych pod szyldem Virgin. Ale przede wszystkim człowiek, który biznes potraktował jak zabawę i zbił na tym majątek. Dzisiaj mówi otwarcie, że „nie ryzykujesz, nie zyskujesz”. Czyżby on sam był szczęściarzem i paradoksem rachunku prawdopodobieństwa, który pomimo podnoszenia stawki i ciągłego ryzyka, zdołał utrzymać się na powierzchni i pomnażać kapitał?
Richard Branson bez wątpienia należy do najbardziej oryginalnych postaci światowego biznesu ostatniego półwiecza. Chłopak z dysleksją, który miał olbrzymie problemy z nauką w szkole, od zera zbudował majątek, którego wartość w 2017 roku magazyn Forbes wycenił na 5,2 mld dolarów.
Czyta Łukasz Konopek
Niezwykły człowiek i wybitny kapłan. Doktor filozofii, kapelan Jana Pawła II, harcmistrz, podchorąży kawalerii Wojska Polskiego II RP, rotmistrz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, kapelan Rodzin Katyńskich i pomordowanych na Wschodzie, Kapelan Naczelny ZHP pgK, patron honorowy Hufca ZHP Ziemi Sanockiej. Jeniec obozu w Kozielsku. Niestrudzony obrońca prawdy o zbrodni katyńskiej i polskiej Golgocie Wschodu
Prof. zw. dr hab. Teresa Grzybkowska, historyk sztuki, zajmuje się malarstwem polskim i europejskim XVI–XXI wieku, dawną sztuką gdańską i malarstwem Jacka Malczewskiego, początkami muzealnictwa, historią ogrodów, związkami malarstwa z muzyką. Autorka 12 książek oraz rozpraw, artykułów i recenzji m.in. współczesnych wystaw artystycznych.
Założycielka studiów historii sztuki (i rocznika „Porta Aurea”) na Uniwersytecie Gdańskim, gdzie pracowała w latach 1989–2002, wicedyrektor do spraw naukowych Muzeum Narodowego w Gdańsku (2000–2002), członek Rady Naukowej Muzeum Narodowego w Krakowie w latach 2009–2015.
Autorka wystaw w Muzeach Narodowych: w Warszawie – „Andrzej Stech – malarz gdański 1974”; w Krakowie (Arsenał, Muzeum XX Czartoryskich) – „Mitologia Jacka Malczewskiego 1996”, w Gdańsku – „Aurea Porta Rzeczypospolitej 1997”. Wspólnie ze Zdzisławem Żygulskim jun. wystawy: w Muzeum Historycznym Miasta Gdańska – „Miecz i kimono. Sztuka dawnej Japonii 2003” i „Gdańsk dla Rzeczypospolitej 2004”, a w Muzeum Narodowym w Gdańsku „Cuda Orientu 2006”; w Muzeum w Wilanowie – „Amor Polonus, czyli miłość Polaków 2010”. Od 2002 związana z Uniwersytetem Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie. Członek Polskiego Instytutu Studiów nad Sztuką Świata.
Koedycja z wydawnictwem Czarne. Ma swój wielki udział w zbudowaniu niepodległej Polski co okupił ponad dziewięcioma latami więzienia. Czekała na niego Gaja, jego żona, jego wielka miłość. W młodości budował komunizm, w statecznym wieku – kapitalizm, i jedno i drugie uznając pod koniec życia za swój błąd. Z ducha socjalistą, żarliwie wierzył w ruchy społeczne, w oddolne skrzykiwanie się ludzi. Był postacią wyjątkowo barwną i wyjątkowo szlachetną co niekoniecznie musi iść w parze. O jego życiu ciasno splecionym z historią Polski opowiadają z przyjaźnią ale bez taryfy ulgowej Anna Bikont i Helena Łuczywo.
Wojciech Sumliński, najbardziej inwigilowany dziennikarz śledczy w Polsce, i Tomasz Budzyński, major Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w swojej najmocniejszej książce odsłaniają nam niebezpieczne związki Donalda Tuska z niemieckim wywiadem, światem służb specjalnych i mafijnym półświatkiem. Starannie przygotowane 300 stron rzetelnie zebranych i aż dotąd opatrzonych klauzulą najwyższej tajności informacji dotyczących jednego z najważniejszych europejskich polityków od kilkudziesięciu lat odgrywającego kluczową rolę w wydarzeniach, które miały i wciąż mają wielki wpływ na polską rzeczywistość.Rzetelnie napisana książka, którą czyta się jak thriller polityczny, lecz na którą składają się zweryfikowane fakty, ujawniająca porażającą, a zupełnie nieznaną opinii publicznej prawdę o ludziach na szczytach władzy.
Autobiografia jednego z najoryginalniejszych twórców światowego kina, autora takich arcydzieł jak Nie oglądaj się teraz, Walkabout czy Człowiek, który spadł na ziemię. Roeg to reżyser z pasją burzący porządek klasycznej narracji, mistrz montażu, wybitny stylista. Nurkując z kamerą w głąb ukrytych obsesji, dręczących wspomnień, niezaleczonych zbiorowych i jednostkowych traum czy seksualnych fantazji ów alchemik kina zniósł na ekranie podział na przeszłość i teraźniejszość, dowiódł, że kino jest kapsułą czasu. Przez lata zmagał się z odrzuceniem i niezrozumieniem, był cenzurowany i zmuszany do rezygnacji z pracy nad niektórymi projektami; konsekwentnie jednak podążał drogą outsidera. Jego filmy długo funkcjonowały poza kanonem i zostały zbyt późno docenione, dziś jednak cieszą się statusem kultowych jako zachwycające wizualnie, wciągające, prowokacyjne baśnie dla dorosłych. W spisanej z perspektywy czasu autobiografii dawne dramaty stają się anegdotami i wspaniale podkreślają urok tej osobistej opowieści o życiu, kinie, stylu i czasach, w których filmy wciąż jeszcze smakowały rewolucją.Książka ukazała się we współpracy ze Stowarzyszeniem Nowe Horyzonty z okazji retrospektywy Nicolasa Roega zorganizowanej podczas 18. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Nowe Horyzonty we Wrocławiu.
Stanisław Kuczkowski w książce „Dzieciństwo - Młodość” wspomina Stasia Kuczkowskiego i Staszka Kuczkowskiego. Ich świat – czy też swój widziany ich oczami: swoją przeszłość, a ich teraźniejszość. Świat w oczach kilku- i kilkunastoletniego dziecka oraz młodego człowieka, studenta Politechniki Warszawskiej. Na początku wyolbrzymiony i jeszcze w proporcjach, które z wiekiem się zmniejszają, ale też dużo intensywniejszy – bo dzięki delikatnej skórze i bezbronnemu umysłowi doznania są intensywniejsze, a dzięki cechom młodzieńczego charakteru jeszcze nieprzefiltrowane przez rozmaite izmy. Z czasem ten świat się rozszerza i doznań jest więcej – również tych bolesnych.
Książka jest podzielona na dwie części – „Dzieciństwo” oraz „Młodość” – i gromadzi wspomnienia wydobyte z pamięci, czasami wyblakłe, czasami niewyraźne, oprawione w ramki listów i notatek.
Pierwsze wydanie bez skreśleń i cenzury.
Ostatnia część kultowej trylogii Stanisława Grzesiuka. Pisana pod koniec życia Autora, świadomego jak niewiele czasu mu zostało.
Opowieść, bez której nie sposób zrozumieć barda warszawskiej ulicy. Przewrotny Los chciał zepchnąć go na margines życia, ale on do końca pozostał jego królem.
Stanisław Grzesiuk, pisząc tę książkę, wiedział, że umiera i nie ma już czasu. Wszystkie fragmenty, które wskazywano mu do poprawy, usuwał. Miał pomysły na nowe książki… miał umówione kolejne spotkania z czytelnikami…
Po latach tekst porównano z rękopisem i przywrócono fragmenty usunięte przez Autora i wydawcę przy pierwszej publikacji. Dopiero dziś poznajemy najbardziej osobistą książkę Stanisława Grzesiuka.
Stanisław Grzesiuk (1918–1963) – pisarz, pieśniarz, zwany bardem Czerniakowa. Urodzony w Małkowie koło Chełma. Od drugiego roku życia mieszkał w Warszawie, gdzie spędził dzieciństwo i młodość. W trakcie okupacji aresztowany i wysłany na roboty przymusowe do Niemiec, następnie do obozów koncentracyjnych. W lipcu 1945 roku wrócił do kraju; leczył się na gruźlicę płuc, która była konsekwencją pobytu w obozie. Autor autobiograficznej trylogii "Boso, ale w ostrogach", "Pięć lat kacetu", "Na marginesie życia". Pochowany na cmentarzu wojskowym na Powązkach. Obok Stefana Wiecheckiego zaliczany do grona najbardziej zasłużonych twórców kultury warszawskiej ulicy.
„Przygotowany przez Katarzynę Sonnenberg zbiór tekstów pióra trzech czołowych prozaików japońskich okresów Meiji i Taishó, a mianowicie Moriego Ogaia, Natsumego Sósekiego i Nagaia Kafu, został pomyślany jako kompendium umożliwiające bezpośrednie wniknięcie w sferę ich zagranicznych kontaktów intelektualnych, doświadczeń i bezpośrednich obserwacji Zachodu. Teksty te prezentują literackie reminiscencje z podróży pisane z perspektywy przeszłych doświadczeń, przemyślanych i zreinterpretowanych już na gruncie japońskim w warunkach wyrazistego uświadomienia sobie nadal utrzymującego się wówczas dystansu i kontrastów między oboma światami. Jednakowoż były to już czasy, kiedy właśnie sama praktyka pisarska wszystkich trzech twórców zdołała je znacznie do siebie przybliżyć. Wybrane do analizy fragmenty spuścizny literackiej kryją w sobie zauważalne bogactwo spostrzeżeń, nie tylko literackich, ale także społecznych, kulturowych i obyczajowych. Dowodzą niewątpliwej erudycji i entuzjazmu poznawczego autorów, którzy potrafili niezwykle głęboko wniknąć w treść, język i styl literatury Zachodu".
Z recenzji prof. Romualda Huszczy
Po chwili z lewej strony wynurza się dzwonnica. Uderzano w dzwon na tej wieży, kiedy tarcze z żelaza i metalowe hełmy migotały jak fale jesiennych upałów, zwiastując, że wróg nadciąga z daleka. Uderzano weń także, kiedy w czarną, bezgwiezdną noc więzień uciekinier wypatrywał odstępu między wartownikami kroczącymi po obwarowaniach, by umknąć przed światłem rzucanym przez odwrócone pochodnie i zniknąć w mroku. I kiedy hardy lud sprzeciwiał się rządom króla i niczym mrowie napierał na Tower z wrzaskiem i jazgotem, uderzano w ten dzwon na wieży. Uderzano weń zawsze w sytuacji zagrożenia. Czasem uderzano gorączkowo, czasem uderzano zapamiętale. Uderzano także, gdy pojawiał się tu protoplasta rodu i zostawał stracony. Uderzano i wtedy, gdy przybywał człowiek święty i ponosił śmierć. Co stało się z tym dzwonem, który niezliczone razy rozbrzmiewał w oszronione poranki, w śnieżne wieczory, w deszczowe dni i wietrzne noce?
(Natsume Sóseki, Londyńska Tower)
Czy wraz z tragedią na Broad Peak kończy się w Polsce himalaizm, jaki znaliśmy dotychczas?Autorzy próbują odpowiedzieć na to pytanie, analizując krok po kroku najważniejsze wydarzenia podczas polskiej wyprawy na Broad Peak w 2013 roku. Przeprowadzają dramatyczne rozmowy ze świadkami wydarzeń, przyjaciółmi tragicznie zmarłych i ich rodzinami. Dokonują wiwisekcji etyki polskiego himalaizmu. Piszą też o granicach pasji, zastanawiają się, czy wspinaczka jest hymnem wolności, czy też raczej najwyższe góry powinniśmy nazywać Himalajami egoizmu?W tej książce nie znajdziecie spekulacji i sensacji. To rzetelna relacja z dokonań Lodowych Wojowników, porywająca opowieść o wyjątkowych ludziach, którzy przesunęli granicę naszych możliwości i na zawsze przejdą do historii. Wierzę, że każdy z bohaterów tej książki zginął robiąc to, co kochał najbardziej i nie nam, którzy pozostali bezpiecznie na nizinach, to oceniać. Warto przeczytać Broad Peak. Niebo i piekło i szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie, jaka jest cena marzeń, którą warto zapłacić.Martyna Wojciechowska
900 dni przygotowań, 30 000 kilometrów, 3 sztuki, 3 cele artystyczne, 7 śmiałków
Sztuka jest jak dzika przyroda: nieprzewidywalna, nie zna granic i stanowi nieskończone źródło inspiracji
12 lutego 2017 roku rozpoczął się pierwszy w historii artystyczny rejs polskich twórców do Antarktyki - Trzy Sztuki w Antarktyce. To bezprecedensowe przedsięwzięcie w polskiej kulturze, sztuce i świecie mediów było na bieżąco transmitowane na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia. Uczestnicy, między innymi muzyk Adam Nowak, dziennikarz Paweł Drozd oraz fotograf i pomysłodawca wyprawy Bartosz Stróżyński, postawili przed sobą kilka bardzo ambitnych celów artystycznych. Filarami projektu były film, muzyka i fotografia. W trakcie wyprawy zrealizowano pierwszy w historii koncert polskiego artysty w Antarktyce, powstał film dokumentalny oraz wystawa fotografii, które autor prezentuje także w tej książce.
Publikacja stanowi nie tylko syntezę działań artystycznych, ale także przedstawia kulisy przedsięwzięcia od momentu powstania idei przez kilkuletni bagaż doświadczeń autora prowadzących do spełniania artystyczno-podróżniczego marzenia. Zanim myśl o wyprawie przerodziła się w projekt, a projekt w ekscytującą przygodę i misję artystyczną, musiało upłynąć sporo wody i kilka lat przygotowań, zbierania ekipy, poszukiwania sprzętu i sponsorów. Książka to także, a może przede wszystkim, historia uczestniczących w wyprawie ludzi, ich osobiste doświadczenia, wzloty i upadki, sukcesy i porażki. Autor dzieli się z czytelnikami wspomnieniami, słowami i obrazami. Nawet uczestnicy rejsu mogą być zaskoczeni niektórymi fragmentami tej książki!
Wyprawa Trzy Sztuki w Antarktyce miała wpłynąć na ludzi niecodziennymi, trochę ekstrawaganckimi działaniami artystycznymi i przy ich okazji skierować uwagę odbiorców na Antarktykę, zostawić w nich jej ślad i energię tego miejsca. Jeśli choć najdrobniejsze ziarenko, cokolwiek, co jest związane z Antarktyką, zostało zasiane w ludzkich duszach, to najważniejszy cel wyprawy został osiągnięty.
Bartosz Stróżyński - pochodzi z Wołowa, na stałe osiadł w Poznaniu. Z wykształcenia finansista, z powołania fotograf i filmowiec podwodny, kompozytor, autor tekstów, producent projektów multimedialnych. Autor książki AntArktyka. Podwodne zauroczenie wydanej przez National Geographic w 2014 roku. Pomysłodawca i producent przedsięwzięcia Trzy Sztuki w Antarktyce.
Nagradzany w wielu prestiżowych konkursach fotograficznych, między innymi w International Photography Awards, Por el Planeta Competition, GDT European Wildlife Photographer of the Year oraz Wielkim Konkursie Fotograficznym "National Geographic". Uczestnik licznych wypraw fotograficznych, między innymi Elysium - Shackleton's Antarctic Visual Epic.
Zafascynowany Arktyką i Antarktyką. Specjalizuje się w fotografii zimowej, fotografii wodnych ssaków, fotografii podwodnej gadów i fotografii podwodnej rzek. Autor artykułów o nurkowaniu i fotografii podwodnej publikowanych w kraju i za granicą. Jego prace pojawiają się w wielu prestiżowych magazynach, między innymi w "National Geographic", miesięczniku fotograficznym "Foto", "Scuba Diver Through the Lens", "Scuba Diving Magazine", "X-Ray Mag", "Sport Diver".
www.fimufo.com
Jak być rękami i nogami Jezusa dla świata wokół nas?
Każdy chrześcijanin jest powołany do głoszenia Ewangelii, jednak często nie wiemy, jak to robić jak swobodnie dzielić się naszą wiarą z innymi ludźmi, tak by i oni mogli poznać i pokochać Jezusa Chrystusa.
Nick Vujicic jeden z najsłynniejszych światowych ewangelizatorów doskonale rozumie trudności, których doświadczają ludzie pragnący głosić Dobrą Nowinę. Przekonuje jednak, że każdy z nas może znaleźć sposób ewangelizacji pasujący do naszej osobowości i sytuacji życiowej. W swojej najnowszej książce Nick dzieli się wieloma praktycznymi wskazówkami i pomysłami, podpowiadając, jak dzielić się Ewangelią słowem i czynem w świecie, który tak bardzo potrzebuje Bożej miłości.
Nick stawia sprawę jasno: Skoro Bóg może uczynić swymi rękami i nogami człowieka bez kończyn, to z pewnością może posłużyć się każdym ochoczym sercem!. A zatem do dzieła!
Cyfra, nabita buła, krew, pot i łzy. Mistrz skały lat 80. pisze o początkach wspinaczki sportowej.Brytyjczyk Jerry Moffatt legenda wspinaczki lat 80. niepokorny, ambitny, niedający za wygraną mistrz skały i zawodnik. W wieku 17 lat, po latach niepowodzeń w szkole, wybrał własny sposób na życie. Stawiając wszystko na jedną kartę, dopiął swego zapisał się na kartach historii wspinaczki nie tylko brytyjskiej, ale też światowej. Książka Jerry'ego pt.: Revelations opowiada o robieniu cyfry, wygrywaniu zawodów, pracy nad sobą, podnoszeniu poprzeczki i łamaniu zasad grawitacji. O ambicji i spełnianiu marzeń. O trudnych początkach, z kredą krawiecką zamiast magnezji. O skórze spalonej słońcem i białych podkolanówkach z koniecznie dwoma paskami. O sukcesach. I wreszcie o schodzeniu ze sceny. Przeczytacie w niej też o treningu, diecie i systematycznej pracy nad tym, by zostać najlepszym wspinaczem w historii.Książka otrzymała nagrodę główną na Banff Mountain Book Festival 2009 i znalazła się wśród finalistów Boardman Tasker Prize for Mountain Literature 2009.
Krzysztof Kamiński - dziennikarz, absolwent Politechniki Rzeszowskiej i Uniwersytetu Jagiellońskiego, popularyzator medycyny naturalnej, redaktor i wydawca kwartalnika Porady na zdrowie. Zafascynowany postacią ojca Klimuszki, od ponad 30 lat zajmuje się dokumentacją życia i działalności franciszkanina. Niniejsza pozycja jest piątą książką biograficzną o. A.C. Klimuszki napisaną przez tego autora.Śp. ojciec Andrzej był dobrze nam znany. Nie tylko w Elblągu, nie tylko w diecezji, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Była to postać piękna, znana, prawdziwie chrześcijańska. Gdyby się tak zastanowić, jaka była najważniejsza cecha jego życia, to byśmy powiedzieli, że chciał służyć z miłości. Święty Franciszek, zakonodawca zakonu, do jakiego należał ojciec Andrzej, był najpiękniejszym człowiekiem jakiego wydał Kościół, przez jego miłość do Boga, ludzi i wszystkich stworzeń. Ojciec Andrzej naśladował swojego mistrza. Franciszek chciał być dla wszystkich dobry, chciał wszystkim służyć, i Andrzej służył uśmiechem, czynem, radą, modlitwą. Całe jego życie było służbą miłości (...) fragment mowy pożegnalnej ks. Klemensa Śliwińskiego z pogrzebu A.C. Klimuszki
– Co porabiasz, Krzysiek?
– No, jestem w Warszawie, staram się nakręcać jakieś filmy, kombinuję, czasem mi wychodzi, czasem nie wychodzi…
Krzyśkowi, synowi urzędniczki i inżyniera budowlanego, „nakręcanie filmów” ostatecznie wyszło. Jak mało komu w polskiej kinematografii. Jak doszło do tego, że chłopak uciekający przed prześladującą jego rodzinę chorobą został reżyserem filmowym? Jak to się stało, że twórca, któremu nawet najbliżsi współpracownicy przepowiadali koniec, odniósł z dnia na dzień światowy sukces? Dlaczego świat końca dwudziestego wieku chciał w nim widzieć proroka? I dlaczego – jak określił to jeden z przyjaciół – sam siebie aż tak bardzo „zarzynał”?
Kieślowski zawsze osiągał cel. Nie było siły, która odwiodłaby go od realizacji zamierzenia. Wolał się zagłodzić, niż pójść do wojska. Do łódzkiej filmówki zdawał trzy razy, bo uparł się, że nie zawiedzie matki. Niemal nigdy jednak nie był zadowolony z tego, co osiągnął. Wciąż zadręczał się pytaniem, czy dobrze wybrał zawód.
„Kieślowski. Zbliżenie” to więcej niż biografia reżysera, twórcy m.in. „Przypadku”, „Dekalogu”, „Podwójnego życia Weroniki” i „Trzech kolorów”. To również pełen niuansów reporterski portret artysty, który mimo spektakularnego sukcesu zmagał się z widmem niespełnienia.
Z historią życia Krzysztofa Kieślowskiego, jego twórczością i jego legendą mierzy się Katarzyna Surmiak-Domańska, reporterka, autorka m.in. głośnych książek „Mokradełko” i „Ku Klux Klan: Tu mieszka miłość”.
Jeden Bóg na niebie wie, jak powstałej w końcu 1918 r. Eskadrze Kościuszkowskiej udało się przez lata II RP przetrwać ze swoją tradycją. Inne lotnicze jednostki traciły je nadzwyczaj szybko. Jednak dzięki podkreślającej braterstwo broni odznace i sławie walczących o Polskę amerykańskich lotników, tradycja ta doczekała momentu, gdy ponownie zagościła w sercach i zapisała się na kartach historii. Dzięki młodzieńczej fantazji i uporowi Mirosława Fericia, naprzykrzającego się umęczonym walką kolegom, jednostka stworzyła unikatowy dokument, z którego w dużej mierze korzystał pierwszy i najbardziej znany piewca wielkości 303 Dywizjonu Myśliwskiego, Arkady Fiedler. Z tego przechowywanego w Londynie źródła przez dziesięciolecia, aż po dziś, nie wyłączając autorów tej pozycji, czerpano i nadal czerpie się natchnienie do pisania książek, artykułów, tworzenia filmów i animacji, by odkrywać losy lotników Dywizjonu 303.Książka, która trafia do ręki czytelnika, to opowieść o pilotach rozsławionych przez Arkadego Fiedlera: Witoldzie Urbanowiczu, Janie Zumbachu, Josefie Frantiku... I ich następcach: Bolesławie Gładychu, Eugeniuszu Horbaczewskim, Władysławie Śliwińskim... Ale także o połamanych przez sojuszników życiorysach lotników, którzy po wojnie musieli podjąć dramatyczną w swoim wyborze decyzję: wracać do wymęczonego wojną i okupowanego przez Sowietów kraju, czy zostać emigracyjnym tułaczem. Lotnicy częściej niż żołnierze innych formacji stawiali na emigrację, bo nie mieli gdzie wracać, gdy ich ukochane miasta i wsie znalazły się poza granicami Polski; bo zdawali sobie sprawę z wszechogarniającego codzienne życie komunistycznego terroru. Ci, którzy ostatecznie znaleźli się nad Wisłą, stawali przed kolejnymi dylematami: postawić na konformizm i sprzedawać kolegów za garść reglamentowanych przywilejów, czy zachować twarz, by dla ideałów narażać na represje siebie i rodzinę.Jednostka miała też szczęście do ludzi, którzy w niej służyli, a później zapisali się w historii nie tylko lotnictwa, i nie tylko Polski. Ta książka jest też o nich, o ludziach rzadko kojarzonych z kościuszkowskimi kosami byli wśród nich i Ludomił Rayski, i Roman Czerniawski, i Merian Cooper, i Stanisław Latwis, i Janusz Meissner, i Bohdan Arct, i Artur Horowicz. Marsza lotników odgrywanego podczas lotniczych uroczystości zawdzięczamy lotnikom Kościuszkowskiej Eskadry. Najdroższy polski przedwojenny film opowiada właśnie ich historię. Kinową legendę o King Kongu, która co rusz odkrywana jest w coraz to nowszych wersjach, wymyślił i zrealizował walczący w jej szeregach lotnik. Zagorzałą dyskusję na temat polskiego przemysłu lotniczego przed wojną rozpoczyna się od nazwiska byłego kościuszkowca. Sukces inwazji na Normandię, która umożliwiła zakończenie wojny w Europie, jest w dużej mierze zasługą lotnika związanego z tą jednostką. Gdy czytelnik zachwyca się grafikami w dziełach pisarzy lub poetów, rzadko kojarzy, że wyszły one spod ręki lotnika służącego w Dywizjonie 303.Te wszystkie nici zmierzające do kłębka z napisem kościuszkowska legenda znaleźć można w książce God save the 303 Squadron!. Główną osią narracji książki jest bowiem podążanie autorów za rodzącą się, i wciąż darzoną niebywałą miłością Polaków, sławą kolejnych wcieleń Kościuszkowskiej Eskadry. Jest odsłonięciem potencjału, którego w dzisiejszych czasach nie powinniśmy lekceważyć, ani tym bardziej zmarnować. Ignorowanie siły legendy już raz obróciło się przeciwko Polakom, gdy partia Britain First wykorzystała symbol 303 w kampanii wymierzonej także w naszych rodaków.
Zofia Kozłowska-Budkowa (1893-1986), jedna z największych indywidualności polskiej mediewistyki XX w., przez ponad siedemdziesiąt lat związana z Uniwersytetem Jagiellońskim i Zakładem Nauk Pomocniczych Historii (od 1954 r., jako profesor), uczennica Stanisława Krzyżanowskiego, Franciszka Bujaka i Władysława Semkowicza, wybitna specjalistka w zakresie średniowiecznej dyplomatyki, paleografii oraz dziejopisarstwa ze szczególnym uwzględnieniem rocznikarstwa, pionierka nowoczesnych studiów nad historią Uniwersytetu Krakowskiego i elit intelektualnych, autorka należących do kanonu polskiej historiografii opracowań (Repertorjum polskich dokumentów doby piastowskiej, 1937) i edycji źródłowych (Najdawniejsze roczniki krakowskie i kalendarz, 1978).Wspomnienia z lat 1893-1923 to ostatnia większa praca Uczonej, przygotowana w postaci maszynopisu w roku jej dziewięćdziesiątych urodzin. Odtworzone w niej pierwsze trzydzieści lat życia Zofii Kozłowskiej uczennicy, a następnie słuchaczki Uniwersytetu Jagiellońskiego składają się na fascynującą panoramę epoki przełomu stuleci, pierwszego światowego konfliktu zbrojnego i odzyskania przez Polskę niepodległości. Autorka, będąca nie tylko obserwatorem, ale także uczestnikiem wielu opisywanych wydarzeń, sumiennie, a przy tym niezwykle barwnie, ocaliła we Wspomnieniach obraz dawnej codzienności, czasu lat dziecinnych spędzonych w ziemiańskich dworach, nauki w szkołach Kielc i Rygi, dojrzewania, spotkań z Ignacym Paderewskim i Henrykiem Sienkiewiczem, wreszcie fascynacji polityką i Uniwersytetem
Wydane wspólnie z Instytutem Pamięci Narodowej
Autorka powiązała postawy ludzi i ich działalność z wydarzeniami politycznymi. W efekcie powstał portret środowiska, w którym rozpoznajemy bohaterów i rozumiemy motywacje ich działań na tyle, na ile wynikają one ze zgromadzonych materiałów […] Poznajemy wiele mało znanych faktów. Praca jest pionierska i doskonale udokumentowana. To mikrohistoria jednego niewielkiego instytutu, w którą wpisana jest makrohistoria inteligenckiej opozycji w PRL. Bogactwo zgromadzonego materiału, oryginalność i odkrywczość czynią z tej pracy wybitne osiągnięcie naukowe.
prof. dr hab. Włodzimierz Bolecki
Autorka zgromadziła i przebadała setki nieznanych materiałów archiwalnych, w tym takie, które uważano za zaginione. Udało się uchwycić ewolucję postaw znaczącej grupy pracowników IBL – częste u powojennej inteligencji zauroczenie systemem, które z biegiem lat często przeradzało się w rozczarowanie, będące następnie impulsem do coraz bardziej aktywnych zachowań opozycyjnych. Wszystko to, na tle szerokiego kontekstu społeczno-politycznego, obrazuje genezę kształtowania się opozycji w IBL, szczególnie gdy chodzi o prezentację zachowań osób znanych i szanowanych za wkład w walkę o wartości demokratyczne w latach 70. i 80. Jest też tu wiele drobnych wątków, które dobrze charakteryzują trudne czasy PRL i niełatwe ówczesne życie.
prof. IH PAN dr hab. Zbigniew Romek
Justyna Błażejowska (ur. 1983)
Historyk, badacz dziejów najnowszych. Absolwentka Instytutu Historycznego UW. W 2016 r. uzyskała z wyróżnieniem tytuł doktora nauk humanistycznych w Instytucie Historii Nauki PAN.
Autorka i współautorka książek i około stu artykułów, wydawca zbiorów artykułów i relacji. Za pracę magisterską o drugim obiegu uhonorowana pierwszą nagrodą w organizowanym przez IPN konkursie im. Władysława Pobóg-Malinowskiego na Najlepszy Debiut Historyczny za 2007 r. W 2011 r. nominowana do Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza za książkę „Papierowa rewolucja.
Z dziejów drugiego obiegu wydawniczego w Polsce 1976-1989/1990” oraz do nagrody w Konkursie na Książkę Historyczną Roku im. Oskara Haleckiego za zbiór artykułów przygotowanych razem z prof. Pawłem Wieczorkiewiczem „Przez Polskę Ludową na przełaj i na przekór”. W 2017 r. otrzymała wyróżnienie w Konkursie na Książkę Historyczną Roku im. Oskara Haleckiego za tom relacji „Harcerską drogą do niepodległości. Od «Czarnej Jedynki» do Komitetu Obrony Robotników”.
Stanowiąca niniejszą publikację rozprawa doktorska „Opozycja antyreżimowa w Instytucie Badań Literackich PAN w latach 1956–1989” została zgłoszona przez Radę Naukową IHN PAN do Nagrody Prezesa Rady Ministrów.
Cóż za barwny i bogaty żywot! Historia prawdziwego romantyka, jakim był Harro Harring (1798–1870). Duńczyk z urodzenia, niemieckojęzyczny pisarz, z wyboru Polak, był zarówno niebywale popularnym w swej epoce poetą, jak i niepospolicie odważnym bojownikiem o wolność narodów, prześladowanym do końca swoich dni przez… carską policję. Mając niespełna 30 lat został ułanem, oficerem gwardii przybocznej wielkiego księcia Konstantego w Warszawie. W zamian za świetną służbę zaproponowano mu tam stanowisko… międzynarodowego szpiega carskiego na dworach europejskich. Kiedy oburzony odmówił, przedstawiono mu alternatywę: kazamaty na Syberii. Niewiele czekając czmychnął z Warszawy; ścigano go do granicy, a potem – niemal do końca życia. W każdym kraju, gdzie zjawiał się Harro Harring, ambasadorzy carscy żądali wydalenia go. Ich żądaniom czyniono (już wtedy…) zawsze zadość!
Gdzież nie był ten poeta zawadiaka… Poza niemal całą Europą dotarł do Rio de Janeiro, do Ameryki Północnej, nawet do Australii. Często pod przybranymi nazwiskami. I zawsze walczył. Najpierw podwójnym orężem, czyli bronią i piórem; wielokroć raniony i kontuzjowany, przez 34 lata z kulą pistoletową w piersi, która ugrzęzła tam w wyniku pojedynku. Potem posługiwał się tylko piórem. Jego porywające wiersze uwielbiano na wszystkich kontynentach; wiele z nich poświęcił bohaterom Powstania Listopadowego i uciemiężonej Polsce. Zakochany w pięknej polskiej arystokratce, związał się na zawsze z jej ojczyzną i przybrał polskie nazwisko Kazimirowicz.
Harro Harring najbardziej zasłynął oskarżycielskimi tekstami wobec rosyjskiego despotyzmu pt. Pamiętnik o Polsce pod rosyjskim panowaniem. Obnażył brutalność oraz cynizm carskiej władzy i ostrzegał przed nią, otwierając oczy wielu osobom w Europie i Ameryce. Kiedy na dodatek zdemaskował ważnego moskiewskiego szpiega na Zachodzie, barona von Schweizera, nie mógł już zaznać spokoju ze strony tajnych służb. Czując stałe niebezpieczeństwo, nigdy nie wychodził z domu bez pistoletu i sztyletu.
Przepędzany, aresztowany, uwalniany w wyniku interwencji porządnych ludzi, trwał niezłomnie przy swoich ideałach. Bardzo płodny pisarz i publicysta, władający dziewięcioma językami. Opublikował ok. stu tomów swoich utworów, a mimo to żył nieraz w skrajnej nędzy, ratowany od śmierci głodowej przez przyjaciół. Uznawany za rewolucjonistę stał się jednak obiektem ostrej publicystycznej napaści Karola Marksa, ponieważ zwalczał rodzący się właśnie komunizm, który uważał za „bałamutny filozoficzny materializm i ateizm”. Ostatni tekst publicystyczny z 1869 roku poświęcił (po angielsku) swej przybranej ojczyźnie i zatytułował znamiennie Do wrogów Polski.
Krystyna Szayna-Dec, posługując się znakomitą polszczyzną i opierając się tylko na faktach, napisała biografię, którą czyta się jak powieść awanturniczą. Nic dziwnego, taki bowiem był żywot tego wielkiego Polaka z wyboru.
Autor tej książki, ceniony historyk na amerykańskim uniwersytecie, jako osiemnastolatek został brutalnie zgwałcony przez katolickiego księdza. Długo borykał się z tym samotnie, podobne przypadki okrywała przez lata zmowa milczenia. W końcu zdecydował się opowiedzieć swoją historię, także dlatego, żeby jak najwięcej osób dowiedziało się o traumie, która bywa też udziałem mężczyzn, a którą to traumę społeczeństwo wydaje się ignorować. Mimo drastycznego tematu jest to książka wyważona, napisana z wielką odwagą i uczciwością.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?