Dla badaczy zajmujących się historią Polski końca XIX w. i I połowy XX w. spuścizna Zofii i Jędrzeja Moraczewskich jest jedną z cenniejszych tego typu kolekcji. Jej wyróżnikiem jest na pewno rożnorodność. Archiwum Moraczewskich zawiera bowiem bogaty materiał aktowy, relacyjny, prasowy, a także fotograficzny, powiązany zarowno z życiem osobistym, jak i z prowadzoną działalnością publiczną oraz szerokimi zainteresowaniami obojga małżonkow sprawami politycznymi, społecznymi i gospodarczymi. Najważniejszą sferą, ktorą odzwierciedla zawarta tu korespondencja Moraczewskich, jest aktywność ich środowiska politycznego. Należeli oni owcześnie do wąskiej elity Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej Galicji i Śląska Cieszyńskiego, stąd też doskonale orientowali się w działaniach podejmowanych przez jej kierownictwo. Dobrze zdawali sobie sprawę z charakteru istniejących tam sporów, sami zresztą byli w nie mocno zaangażowani. Oboje Moraczewscy należeli do zdecydowanych zwolennikow polityki Jozefa Piłsudskiego. Wymiana listow pomiędzy nimi jest więc także świadectwem skomplikowanej rozgrywki politycznej, którą w latach 19161917 prowadził Komendant, a której wykonawcami byli również Zofia i Jędrzej. Ponieważ czas powstania zasadniczej części korespondencji (styczeń 1916 maj 1917) pokrywa się z okresem służenia Moraczewskiego w Legionach Polskich, stanowi ona również bardzo interesujące źródło do dziejów tej formacji. Podstawę niniejszej edycji stanowi 95 listów i kart pocztowych z okresu pomiędzy 31 stycznia 1916 r. a 8 grudnia 1918 r. Zdecydowana większość zamieszczonej tu korespondencji wyszła spod ręki Zofii. Listy i karty pocztowe zawierają wiele informacji o położeniu materialnym, w jakim znajdowała się rodzina, o kwestiach finansowych oraz problemach ze znalezieniem odpowiedniej edukacji dla trojga dzieci. Można na ich podstawie uzupełnić obraz życia codziennego inteligencji galicyjskiej w latach I wojny światowej.
Zmierzch 23 czerwca 1858 roku, Bolonia. W domu żydowskiego kupca Momolo Mortary rozlega się nagły łomot. U drzwi stoi dwóch oficerów inkwizycji z rządowym poleceniem zabrania z domu sześcioletniego Edgarda. Powodem jest rzekomy potajemny chrzest chłopca udzielony przez służącą, a według prawa Państwa Kościelnego, któremu przewodzi wówczas papież Pius IX, katolik nie mógł być wychowywany przez żydowskich rodziców. Edgardo zostaje przewieziony do Rzymu, gdzie ma dorastać pod okiem kleru. Okazuje się, że uprowadzenie chłopca będzie mieć dalekosiężne skutki dla losów zarówno Włoch i Państwa Kościelnego, jak i całego świata.
Choć przez dziesiątki lat w Państwie Kościelnym odbierano rodzicom sekretnie ochrzczone żydowskie dzieci, dlaczego to właśnie sprawa Edgarda Mortary zyskała międzynarodowy rozgłos i doprowadziła do zjednoczenia Włoch? Z tą historią mierzy się amerykański antropolog, laureat Nagrody Pulitzera David I. Kertzer. Niczym detektyw bada historię porwania chłopca i próbuje odpowiedzieć na pytania dotyczące przenikających się granic władzy państwowej i religijnej.
„Porwanie Edgarda Mortary” to nie tylko opowieść o losach żydowskiego chłopca i jego rodziny. To również świadectwo narodzin Włoch jako państwa, a także historia starć między starym i nowym porządkiem u zarania nowoczesności.
Książka znalazła się w finale Amerykańskiej Nagrody Książkowej oraz została uhonorowana przez Jewish Book Council nagrodą dla najlepszej książki o tematyce żydowskiej.
Nad ekranizacją „Porwania Edgarda Mortary” pracuje Steven Spielberg.
„Rozdzierająca opowieść o walce między konserwatywnym a liberalnym społeczeństwem Europy XIX wieku […]. Poruszające studium odwiecznych starć między sacrum a profanum.” „Kirkus Reviews”
„Erudycja Kertzera połączona z jego talentem narracyjnym tworzą wspaniałą, dramatyczną i wciągającą historię.” „Boston Globe”
„Relacja Kertzera przypomina współczesne dramaty sądowe, choć jednocześnie zaskakuje i trzyma w napięciu jak najlepsza powieść.” „Newsday”
„Fascynująca historia łącząca tragiczne losy żydowskiej rodziny z wielkimi przemianami w dziewiętnastowiecznej Europie.” Jay Freeman, „Booklist”
Wobec ogromu zniszczeń, których doznała społeczność żydowska Lublina - tak w odległej przeszłości (zwłaszcza w okresie wojen połowy XVII wieku), jak i w czasie Holokaustu - cmentarz jako całość oraz poszczególne nagrobki, nawet zachowane w małej części, stanowią jedno z ważnych źródeł do dziejów tej społeczności. Inskrypcje nagrobkowe były jednymi z pierwszych źródeł, które rejestrowali i wykorzystywali w swych pracach lokalni historycy żydowscy od XIX wieku. Od tamtej pory zakres badań nad cmentarzem, pojmowanym jako ""tekst kultury"", znacznie się poszerzył, wypracowane zostały specyficzne metody badawcze, w czym niemały udział miał autor tej książki. Ich efektem jest zaprezentowane tu wieloaspektowe ujęcie cmentarza jako całości oraz poszczególnych nagrobków. Książka ta jest także ""macewą z papieru"" dla zgładzonego cmentarza.
Tadeusz Bułharyn to jedna z kluczowych postaci pozwalających zrozumieć polsko-rosyjskie stosunki w I poł. XIX w. oraz dynamikę rozwoju literatury rosyjskiej w okresie od kongresu wiedeńskiego do wojny krymskiej. Służył najpierw w armii rosyjskiej, później zaś wspólnie z Napoleonem walczył przeciw Rosjanom. W obu armiach został odznaczony za męstwo. W 1819 r. osiadł w Petersburgu, gdzie w ciągu dziesięciu lat został uznany za najpoczytniejszego pisarza w Rosji. Współpracował z III oddziałem, wydawał najpopularniejszą gazetę w Cesarstwie Rosyjskim – „Siewiernają Pczełę”.
Jest to pierwsza biografia Tadeusza Bułharyna, mimo iż w ciągu ostatnich 25 lat napisano o nim 400 artykułów, a dotyczące go źródła są publikowane od blisko 150 lat. Książka wyjaśnia, dlaczego Aleksander Puszkin i Nikołaj Gogol przez wiele lat zaciekle go zwalczali, Aleksander Gribojedow uważał za najbliższego przyjaciela, Kondratij Rylejew przekazał mu swe utwory, a Adam Mickiewicz dziękował za pomoc i uważał za „męża uczciwego i nieskazitelnego”.
„Był dla mnie długo Bułharyn stereotypem renegata na usługach zaborcy. Właśnie dlatego sądzę, że warto przeczytać jego biografię będącą próbą spokojnego, opartego na źródłach, spojrzenia na blaski i cienie życia tego bezsprzecznie utalentowanego pisarza i publicysty”.
prof. Wiktoria Śliwowska (Instytut Historii PAN)
„Ten twórca nowoczesnej powieści rosyjskiej, którego fenomenalna popularność masowa w pewnym okresie przyćmiła sławę Puszkina, został wyparty z rosyjskiej pamięci i nauki w wyniku splotu pewnych okoliczności, które teraz znajdują sumienne wyjaśnienia, przekonująco przedstawione przez Autora tej książki”.
prof. Aleksander Lipatow (Instytut Słowianoznawstwa RAN)
Major ABW, świadek koronny „Masa” i najbardziej inwigilowany dziennikarz śledczy w Polsce – o najważniejszych polskich politykach, „autorytetach” i służbach specjalnych, w opatrzonej klauzulą tajności historii o prawdziwej mafii, stanowiącej zapis nieprawdopodobnie prawdziwych wydarzeń – i gorszej niż samo piekło
Beata Szydło pokazała lepszą twarz polityki w Polsce - z wyraźnie wyartykułowanym celem nadrzędnym: sprawy kraju na pierwszym miejscu, co obrazowo można ująć jako ""grę w drużynie biało-czerwonych"". Udowodniła, że władza może mieć ludzką twarz, a w każdej sytuacji warto być przyzwoitym człowiekiem. Imponowała tym, że nie wstydziła się wartości, które ją ukształtowały i pozostała im wierna. To powody, dla których warto poznać bliżej Beatę Szydło, która może stanowić inspirację matki-Polki.
Książka najczęściej nagradzanej dziennikarki
Zbiór reportaży Z nienawiści do kobiet to historie o najważniejszych sprawach, którymi żyła cała Polska.
Książkę otwiera premierowa opowieść syna o Violetcie Villas, artystce, która odniosła ogromny sukces, była podziwiana przez miliony, a zmarła w samotności. Tekst Ksiądz pedofil odprawia dalej to szokująca historia trzynastoletniej dziewczynki podstępem wywiezionej od rodziców i gwałconej przez księdza, a reportaż Z nienawiści do kobiet pokazuje, jak wojsko zamiata pod dywan molestowanie seksualne kobiet przez wysokiej rangi oficera.
Z twórczości Justyny Kopińskiej wyłania się obraz nieskutecznego wymiaru sprawiedliwości i ludzi pozostawionych z poczuciem krzywdy. Po publikacji jej tekstów przestępcy trafiali do więzień, a w prawie wprowadzano zmiany dotyczące bezpieczeństwa w instytucjach zamkniętych.
Pozwólmy się ponieść wyobraźni i uchylmy drzwi do niegdyś bardzo znanych, a dziś zapomnianych łódzkich kawiarni. Poczujmy klimat, swoisty „genius loci” ważnych na mapie dwudziestowiecznej Łodzi wyjątkowych miejsc, porównywanych do krakowskiej Jamy Michalikowej. Odwiedźmy kawiarnie: „U Roszka”, „Fraszkę” i „Honoratkę”.
W tych jakże różnych wnętrzach toczą się rozmowy na tematy społeczne, towarzyskie i szeroko pojętej sztuki. Namiętne dyskusje nasycone są erudycją, skrzą dowcipem i ciętą ripostą, obfitują w anegdoty, natchnione pomysły i wizje. Żarliwi polemiści to znani twórcy, ludzie niepowtarzalni, błyskotliwi i obdarzeni wielkim talentem – Tuwim, Reymont, Broniewski, Brzechwa, Schiller, Komeda, Polański, Wajda i wielu, wielu innych.
Zapraszamy na „pół czarnej” w wyjątkowym towarzystwie intelektualnej i artystycznej elity, która gościła w „dymiących Atenach”, zaprzeczając krzywdzącym opiniom, że Łódź, to „pustynia kulturalna”. Naszym przewodnikiem niech będzie ta książka.
Pogrom kielecki wciąż stanowi ważny przedmiot debaty publicznej w Polsce. Dotyczyły go dwa śledztwa, prowadzone przez polskie władze powojenne. W pierwszym, które władze komunistyczne rozpoczęły natychmiast po masakrze, usiłowano dowieść, że była ona akcją zbrojnego podziemia. Pod koniec dochodzenia drugiego, prowadzonego po roku 1989, forsowano przede wszystkim hipotezę, że przyczyną pogromu była ubecka prowokacja. Niniejsza książka, oparta na rozległej kwerendzie w Instytucie Pamięci Narodowej w latach 2013-2017 i innych archiwach, stanowi szczegółowy audyt obu tych postępowań. Było to również możliwe, ponieważ po śmierci Michała Chęcińskiego, świadka w śledztwie z lat 90., który był zwolennikiem tezy o radzieckiej prowokacji, autorce książki udostępniono jego archiwum domowe. "Pod klątwą. Portret społeczny pogromu kieleckiego" to mikrohistoryczny fresk, odsłaniający wiele zupełnie nieznanych aspektów pogromu. Książka stawia sobie dwa główne cele. Zadaniem tomu pierwszego, zawierającego szczegółową analizę pogromu, jest prezentacja społecznego kontekstu, w którym stał się on możliwy: nastrojów, przekonań, światopoglądów, ścierających się w kieleckim życiu codziennym w drugim roku po wojnie. Celem tomu drugiego było skompletowanie najważniejszych źródeł dokumentujących to zdarzenie, w tym wielu niepublikowanych zeznań Żydów ocalałych z pogromu. Pozwoliły one na zrekonstruowanie doświadczenia ofiar oblężonych w domu przy ul. Planty 7. W dalszej perspektywie zgromadzona w tomie dokumentacja umożliwiła skorygowanie dotychczasowych list ofiar, z których aż 17 pozostało bez identyfikacji. Przyczynkiem do fenomenu świadectwa jest też zestawienie zeznań sprawców i ofiar, które dzieli pięć dekad pomiędzy śledztwami. Dzieki protokołom przesłuchań z lat czterdziestych i dziewięćdziesiątych, dokumentom osobistym, prasowym i notarialnym, w książce zarysowano sylwetki osób składających się - z jednej strony - na kielecki tłum pogromowy, z drugiej na ówczesne instytucje władzy (Milicja Obywatelska, Wojsko Polskie, Urząd Bezpieczeństwa, Urząd Wojewódzki). Instytucje te, rekrutujące się z tego samego społeczeństwa, którego bezpieczeństwa strzegły, nie tylko nie opanowały krytycznej sytuacji, ale same włączyły się do pogromu. Analiza biografii aktorów zdarzenia odsłania zupełnie nieznaną nieideologiczną historię Polski oglądaną z perspektywy Kielc.
Pogrom kielecki wciąż stanowi ważny przedmiot debaty publicznej w Polsce. Dotyczyły go dwa śledztwa, prowadzone przez polskie władze powojenne. W pierwszym, które władze komunistyczne rozpoczęły natychmiast po masakrze, usiłowano dowieść, że była ona akcją zbrojnego podziemia. Pod koniec dochodzenia drugiego, prowadzonego po roku 1989, forsowano przede wszystkim hipotezę, że przyczyną pogromu była ubecka prowokacja.Niniejsza książka, oparta na rozległej kwerendzie w Instytucie Pamięci Narodowej w latach 2013-2017 i innych archiwach, stanowi szczegółowy audyt obu tych postępowań. Było to również możliwe, ponieważ po śmierci Michała Chęcińskiego, świadka w śledztwie z lat 90., który był zwolennikiem tezy o radzieckiej prowokacji, autorce książki udostępniono jego archiwum domowe.""Pod klątwą. Portret społeczny pogromu kieleckiego"" to mikrohistoryczny fresk, odsłaniający wiele zupełnie nieznanych aspektów pogromu. Książka stawia sobie dwa główne cele. Zadaniem tomu pierwszego, zawierającego szczegółową analizę pogromu, jest prezentacja społecznego kontekstu, w którym stał się on możliwy: nastrojów, przekonań, światopoglądów, ścierających się w kieleckim życiu codziennym w drugim roku po wojnie. Celem tomu drugiego było skompletowanie najważniejszych źródeł dokumentujących to zdarzenie, w tym wielu niepublikowanych zeznań Żydów ocalałych z pogromu. Pozwoliły one na zrekonstruowanie doświadczenia ofiar oblężonych w domu przy ul. Planty 7. W dalszej perspektywie zgromadzona w tomie dokumentacja umożliwiła skorygowanie dotychczasowych list ofiar, z których aż 17 pozostało bez identyfikacji. Przyczynkiem do fenomenu świadectwa jest też zestawienie zeznań sprawców i ofiar, które dzieli pięć dekad pomiędzy śledztwami.Dzieki protokołom przesłuchań z lat czterdziestych i dziewięćdziesiątych, dokumentom osobistym, prasowym i notarialnym, w książce zarysowano sylwetki osób składających się - z jednej strony - na kielecki tłum pogromowy, z drugiej na ówczesne instytucje władzy (Milicja Obywatelska, Wojsko Polskie, Urząd Bezpieczeństwa, Urząd Wojewódzki). Instytucje te, rekrutujące się z tego samego społeczeństwa, którego bezpieczeństwa strzegły, nie tylko nie opanowały krytycznej sytuacji, ale same włączyły się do pogromu. Analiza biografii aktorów zdarzenia odsłania zupełnie nieznaną nieideologiczną historię Polski oglądaną z perspektywy Kielc.
Dzieje polskiego sportu to ważna część historii naszej Ojczyzny. ?Ta książka jest jedyną tak bogatą publikacją o tej tematyce na polskim rynku. Tysiące informacji zostało zebranych w jednym miejscu i ukazane w bardzo przejrzysty sposób. Treść pierwszego tomu sięga w głąb w XIX w., kiedy zaczęło funkcjonować nowoczesne pojęcie sportu.""Historia sportu w Polsce zawiera wiele zaskakujących wiadomości. Opisuje najważniejsze wydarzenia, wzloty i dramaty, rozwój związków i klubów sportowych, koleje losu wielu wybitnych sportowców, udziały polskich reprezentacji w olimpiadach, mistrzostwach świata i Europy, a także rozgrywki krajowe. Autor czyni wiele obserwacji społecznych. Analizuje przyczyny sukcesów a czasem i porażek. Wspomina też o życiu prywatnym naszych wyczynowców po zakończeniu kariery sportowej; jak się okazuje wielu z nich odnosiło wielkie sukcesy zawodowe, naukowe, kulturalne, wielu też niestety zginęło na frontach wojennych lub w niemieckich i sowieckich obozach zagłady.Książka napisana w sposób przystępny i zarazem interesujący przez znakomitego historyka sportu młodego pokolenia Krzysztofa Szujeckiego. Nieprzypadkowo ukaże się właśnie w roku 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę, bowiem posiada olbrzymi walor patriotyczny i wychowawczy. Bogatym i wzruszającym uzupełnieniem tekstu jest aż 280 ilustracji, w olbrzymiej większości całkowicie unikatowych. Wysmakowane wydanie na najwyższym poziomie edytorskim godne jest tych licznych sukcesów, którymi może pochwalić się polski sport rozsławiający imię naszej Ojczyzny na całym świecie. Drugi tom ukaże się na przełomie kwietnia i maja 2018.
Wierzyć jak Abraham.Kim był Abraham biblijny patriarcha, uznawany zgodnie przez żydów, chrześcijan i muzułmanów za ojca wiary? Dlaczego niezwykła historia jego przyjaźni z Bogiem stała się punktem przełomowym w dziejach ludzkości? Czego możemy nauczyć się od tego starożytnego nomady dzisiaj w epoce smartfonów i internetu?Charles R. Swindoll odpowiada na te pytania w fascynującej opowieści o jednym z najciekawszych biblijnych bohaterów wiary. Przedstawia barwny portret wielkiego człowieka, który wyprzedził swoje czasy i pod wieloma względami był podobny do nas tak w chwilach tryumfu, jak i słabości.Książka Swindolla to wielowymiarowa biografia, a jednocześnie praktyczny przewodnik zachęcający współczesnego czytelnika do codziennej wędrówki ze Stwórcą śladami starożytnego ojca wiary. Ponadczasowa historia Abrahama inspiruje do ufnego zawierzenia Bogu także w XXI wieku.
Wiem doskonale, że Polacy ratowali Żydów w czasie Zagłady. Robiły to także siostry zakonne, robili to również księża diecezjalni (dawniej mówiło się świeccy) i zakonnicy. Dużo się na ten temat pisze. Sam napisałem książkę o pomocy Żydom, zatytułowaną „Ratowanie. Opowieści Polaków i Żydów” (2010). Spory w niej rozdział poświęciłem ratowaniu w klasztorach. Według danych z 2007 roku wśród Polaków uhonorowanych medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” jest czterdzieści sióstr zakonnych i dwudziestu księży. Na swoich kartkach starałem się jednak notować to, o czym pisze się rzadziej.
Wyjmuję je z pudełka po butach firmy Bradshaw & Lloyd. Angielska firma z tradycjami, działająca od końca XIX wieku. Zależy mi na konkretach, nawet na drobiazgach. Nie silę się na bezosobowy chłód czy wyprany z emocji obiektywizm. Przeciwnie — jest to zapis subiektywny, a wybór stronniczy. W końcu to moje pudełko.
Jacek Leociak
Główny, tytułowy rozdział książki jest intelektualnym efektem podróży po niezwykłych miejscach Ameryki, jaką autor odbył w 1978 roku szlakiem wyznaczonym wierszami i esejami Czesława Miłosza. Kresem tej podróży było spotkanie i rozmowa z poetą–profesorem w Berkeley. To wspomnienie zostało dopełnione relacją z 1984 roku, z drugiego amerykańskiego spotkania z Miłoszem, wówczas już laureatem Nagrody Nobla.
Niewiele brakowało, a tekst "Książka fałszywych prognoz" przyczyniłby się do krajowego wydania "Zniewolonego umysłu" jeszcze przed transformacją ustrojową. Andrzej Miłosz, w porozumieniu z bratem, zaproponował, by artykuł ten wykorzystać jako przedmowę, która mogła ułatwić otrzymanie zgody cenzury na publikację. Zanim jednak doszło do definitywnych decyzji autora, wydawcy i cenzora, nastąpiła zmiana ustroju politycznego w Polsce. "Zniewolony umysł" ukazał się – na szczęście – bez żadnych „bezpieczników” czy politycznego alibi w rodzaju przedmowy.
Pełniejsze przedstawienie Czesława Miłosza jako dyplomaty w służbie Polski Ludowej okazało się możliwe dopiero wtedy, gdy opublikowano jego "Raporty dyplomatyczne" (2013). Ten okres w biografii poety staje się bardziej zrozumiały w świetle jego przedwojennych związków z lewicą, o których informuje rozdział "Przygody młodego umysłu".
Gdyby nie szczególne okoliczności i kontekst, w jakim poeta zdecydował się przypomnieć wiersz "Naród" i, co więcej, podać go – rzekomo po raz pierwszy – do druku w 1983 roku, nie byłoby zapewne w tej książce rozdziału poświęconego temu utworowi.
O ostatnich latach życia Czesława Miłosza i jego ówczesnej twórczości traktują dwa inne rozdziały. Tematem jednego z nich jest osiedlenie się poety, w jesieni życia, w Krakowie (tu poleca się szczególnej uwadze jego opinię o Osipie Mandelsztamie i reakcję, z jaką została ona przyjęta); drugi – wyraża zainteresowania autora późną poezją noblisty.
Niczego się nie boję…”
Papież Franciszek podsumowuje pięć lat swojego pontyfikatu
Zwolennicy nazywają go prorokiem, zagorzali krytycy – heretykiem. Od momentu objęcia urzędu wprowadza rewolucyjne zmiany w Kurii Rzymskiej. Zadziwia świat, rezygnując z mieszkania w papieskich apartamentach, obmywając nogi muzułmance i transseksualiście, dokonując gestów pojednania z tradycjonalistami i świętując pięćsetlecie reformacji.
Do czego prowadzą jego reformy?
Czemu służą jego pozornie niespójne gesty?
Dlaczego nie został zrozumiany w Polsce?
W tej niecodziennej rozmowie z francuskim intelektualistą Franciszek odważnie opowiada o życiowych doświadczeniach, które go ukształtowały. Pierwszy raz tak szeroko kreśli wizję naprawy świata i Kościoła.
Ta książka to intelektualne wydarzenie 2018 roku!
Po raz pierwszy wywiad z najwyższym zwierzchnikiem Kościoła i twórcą polityki Watykanu nie jest zbiorem uładzonych pytań i odpowiedzi, lecz prawdziwym dialogiem – nie wolnym od potknięć i trudności.
„Le Monde”
Dominique Wolton jest dyrektorem badań naukowych w CNRS, francuskim odpowiedniku PAN. W autorskiej teorii komunikacji podkreśla pierwszeństwo człowieka i polityki przed techniką i gospodarką. Jest autorem ponad trzydziestu prac, przetłumaczonych na dwadzieścia języków.
Dominique Wolton o spotkaniu z Franciszkiem:
Franciszek nie operuje w tych samych co my ramach czasowych. My odnosimy się do minionych 30 lat, maksymalnie półwiecza, a dziś świat jeszcze bardziej przyśpiesza. Papież natomiast patrzy z perspektywy 3 tys. lat, co może prowadzić do pewnych nieporozumień. Po drugie, nieustannie odwołuje się do Ewangelii, a konkretnie, że należy zwracać się do ubogich i wykluczonych, bo to jest podstawa nauczania Kościoła. Po trzecie, Franciszek to Papież polityk, który zajmuje stanowisko polityczne, choćby w kwestiach migracji.
(Materiał Radia Watykańskiego, źródło cytatu: Dominique Wolton o Papieżu: uderzyła mnie jego wolność)
W roku 875 arabski uczony próbował wykorzystać ptasie pióra do stworzenia konstrukcji mającej umożliwić wzbicie się w powietrze. Przez wieki budowano skrzydła i podejmowano próby ich użycia, co nader często kończyło się tragicznie. Pod koniec XV wieku Leonardo da Vinci prowadził poważne studia nad sztuką latania, ale trzeba było poczekać jeszcze ponad czterysta lat, żeby sen stał się rzeczywistością. Dokonali tego dwaj bracia z Ohio: Wilbur i Orville Wright, których w dzieciństwie zafascynował latający bączek. Chłopcy, którzy po matce odziedziczyli talent konstruktorski, a od ojca przejęli wytrwałość, odwagę i siłę charakteru, już wtedy mieli plan zbudowania maszyny latającej. Okazało się, że nie były to tylko dziecięce marzenia. Bracia Wright zapoczątkowali erę lotnictwa. Rada Patronacka Instytutu Smithsona potwierdziła po latach, że to im „należy przypisać zasługę wykonania pierwszego udanego lotu aparatem cięższym od powietrza i napędzanym silnikiem mechanicznym oraz zdolnym unieść człowieka”.
Orville przeżył swojego brata Wilbura o trzydzieści sześć lat. Za jego życia w lotnictwie zastosowano napęd odrzutowy, zbudowano pierwsze rakiety i przekroczono barierę dźwięku. 20 lipca 1969 roku Neil Armstrong stanął na Księżycu. Miał ze sobą kawałeczek muślinu ze skrzydła pierwszego aeroplanu braci Wright.
David McCullough, dwukrotny laureat Nagrody Pulitzera, opisuje historię Wilbura i Orville’a Wrightów, którzy dzięki swojej odwadze, determinacji i niezwykłej pracowitości dali ludziom możliwość latania.
„Senat Stanów Zjednoczonych przerywał obrady, by jego członkowie mogli obejrzeć ich pokaz lotniczy. Gdy startowali swoim flyerem, w niebo patrzyli monarcha brytyjski i syn prezydenta USA. Z Wilburem i Orville’em Wrightami spotkać się chcieli wszyscy, ale oni zamiast spędzać czas w najlepszych hotelach i brylować w towarzystwie, woleli zamknąć się w warsztacie na piętrze sklepu rowerowego, który przez lata prowadzili, i ulepszać swój wynalazek.
Pochodzący z niewielkiego miasteczka w stanie Ohio skromni synowie pastora są uosobieniem amerykańskiego snu. Na początku XX wieku skonstruowali samolot napędzany silnikiem spalinowym i jako pierwsi w historii wzbili się nim w powietrze. Ujarzmili przestworza. Ich bratanek napisał, że w domu Wrightów działa się historia, ale była tak dobrze ukryta pod warstwą codzienności, że trudno ją było zauważyć. Dobrze, że David McCullough brawurowo wydobył ją na światło dzienne.” Anna Sulińska
„David McCullough pisze o prawdopodobnie najbardziej zaskakującym osiągnięciu ludzkości i robi to z niesłychaną pasją i lekkością. Dzięki niemu bracia Wright znów wzbijają się w powietrze. I to w świetnym stylu.” Daniel Okrent, „The New York Times Book Review”
„McCullough stworzył zachwycający portret dwóch skromnych i pracowitych chłopaków z Ohio, którzy w swoim sklepie rowerowym zaprojektowali i skonstruowali samolot, odkrywając następnie tajemnice sztuki latania na plażach Kitty Hawk. Autor uchwycił cudowność dzieła Wrightów, a także jego znaczenie dla późniejszych pokoleń. McCullough jest w swoim żywiole, pisząc o zwykłych ludziach, zaradnych i pełnych amerykańskiej dumy, oraz ich drodze do odkrycia tego, co do tej pory wydawało się niemożliwe.” Roger Lowenstein, „The Wall Street Journal”
„Dzięki setkom zachowanych listów, notatek, a także dogłębnemu zrozumieniu, czym Ameryka była w tamtych czasach, McCullough stworzył magiczną książkę o dwóch braciach z Ohio, który nauczyli świat sztuki latania.” Reeve Lindbergh, „The Washington Post”
„Wraz z braćmi Wright McCullough wzbija swoją opowieść w powietrze. To rzetelna, porywająca książka, która w pełnej krasie ukazuje doskonały warsztat autora. Koronkowa robota!” Janet Maslin, „The New York Times”
Książka wydana we współpracy z Muzeum Historii Żydów Polskich Polin oraz Stowarzyszeniem Żydowski Instytut Historyczny w Polsce.
Z posłowiem Piotra Osęki
Wydarzenia, o których opowiadają moi bohaterowie, rozegrały się, gdy miałem dwa, trzy lata. Nie ominęły również mojego rodzinnego domu. Dzisiaj umiem nazwać emocje, które już na zawsze zostaną powiązane z liczbą sześćdziesiąt osiem. To poczucie odrzucenia, żal i samotność.
Postanowiłem zrozumieć, dlaczego tak wielu Żydów wyjechało z Polski po wydarzeniach Marca sześćdziesiątego ósmego i dlaczego tylu zostało. Na przełomie 2016 i 2017 roku odbyłem prawie osiemdziesiąt spotkań z tymi, którzy po wojnie sześciodniowej w Izraelu oraz po Marcu podejmowali decyzje o pozostaniu w Polsce lub jej opuszczeniu. Zadawałem im pytania w swoim imieniu oraz, mam wielką nadzieję, że i w Twoim – Drogi Czytelniku.
Dzisiaj wiem więcej, ale dalej nie rozumiem wielu rzeczy. Jedno z pytań, z którym pewnie pozostanę na zawsze, brzmi: dlaczego opuszczający Polskę Żydzi widzieli tak mało rąk wyciągniętych do nich w geście pożegnania?
To są wydarzenia, które miały miejsce pięćdziesiąt lat temu, dwadzieścia trzy lata po II wojnie światowej.
Mikołaj Grynberg
„Bolesna, gorzka, potrzebna. Taka jest ta książka rozmów. Pytania bywają podobne, ale każda historia jest tu inna. To, co je łączy, to zadany gwałt: rozdzielono tożsamość polsko-żydowską i tym, którzy wyjechali, odebrano polskość. Wszyscy, również ci, którzy zostali, stracili poczucie przynależności. Jedno z ostatnich pytań tej książki brzmi: Kiedy dla nich skończył się Marzec ’68? I czy rzeczywiście się skończył?” Justyna Sobolewska
Leonor Fini. Malarka. Piękność. Jedna z najczęściej fotografowanych kobiet XX wieku. Kobieta wyzwolona. Kobieta demon. Prowokatorka i celebrytka. Na pierwsze spotkanie z surrealistami włożyła kardynalskie pończochy. Spodobało się, miała wstąpić w ich szeregi i zostać jedną z muz, ale wybrała niezależność. Zawsze na bakier z modami w sztuce i artystycznymi trendami, uparcie pozostała wierna własnemu stylowi. Romansowała z Maksem Ernstem, przyjaźniła się z Salvadorem Dalim i Galą, Picassem, Cartier-Bressonem. Ulubienica wielkich projektantów mody: Diora, Rochas, Schiaparelli, dla której zaprojektowała słynny flakon na perfumy. Podziwiana przez Geneta czy gwiazdę popu Madonnę. Kobieta życia Konstantego Jeleńskiego, jego czarne słońce melancholii. Poznali się, kiedy ona była w związku z włoskim malarzem Stanislao Lepri. Nie przeszkadzał jej homoseksualizm Jeleńskiego, przeżyli razem, we troje, prawie czterdzieści lat, związani głęboką miłością, niegasnącą do końca ich dni. Spoczywają w jednym grobie, na wzgórzu nad francuską Loarą.
Wyjechali z Polski na skutek antysemickiej nagonki w marcu 1968 roku. Polscy obywatele, których przynajmniej jedno z rodziców miało żydowskie pochodzenie. Przez władze PRL, ale też przez polskie społeczeństwo zostali uznani za „element niepożądany”.
Po upadku komunizmu niektórzy wrócili – z Niemiec, Danii, Szwecji, Izraela, Stanów Zjednoczonych i Australii. Opowiadają o dzisiejszej Polsce widzianej oczami ludzi, którzy dziesiątki lat żyli poza nią, i porównują ją z Polską czasów swojej młodości.
Wśród bohaterów książki jest założyciel teatru, twórca sieci księgarń, właściciel sieci kawiarni, pisarz, wykładowca, biznesmen. Choć wielu odbudowało w Polsce swoje życie, mówią, że nadal są „w procesie wracania”. Bo traumy nie da się tak łatwo zapomnieć.
W 1968 roku powiedziano takim jak my, że nie jesteśmy Polakami. Takich rzeczy się nie zapomina. Michał Sobelman, pisarz i tłumacz
Należę do tych, którzy są wdzięczni Gomułce, że ich wyrzucił z Polski. Michał Foxenius, szef Volvo Cars Polska
Dla mnie Marzec był przeżyciem pokoleniowym. Adam Ringer, twórca sieci kawiarń Green Coffe Nero
Antysemityzm jest chorobą psychiczną Polaków. Janusz Marchwiński, dziennikarz Radia Wolna Europa
Kanada jest cudowna, ale to Polska jest moim krajem. Śmierdzi, brudno, ale jest ciekawie. Krzysztof Topolski, biznesmen i darczyńca
W moich oczach sytuacja w Polsce zmierzała w stronę faszyzmu. Raisa Sadowski, profesor slawistyki
Dla mnie wyjazd z Polski nie był traumatycznym przeżyciem. Przeciwnie – to była wielka przygoda. Krzysztof Zorde, właściciel sieci księgarń BookBook
Tu mnie nie chciano. To jak ja mogę być Polakiem? Tadeusz Keshet, biznesmen
Album zatytułowany Tadeusz Kościuszko Artysta to wyjątkowa publikacja, powstała z okazji 200. rocznicy śmierci bohatera. Zaprezentowana została po raz pierwszy na uroczystym koncercie w Pałacu Prezydenckim, zorganizowanym wspólnie z Kancelarią Prezydenta RP w ramach obchodów Roku Tadeusza Kościuszki.Na całość publikacji składają się trzy komponenty. Pierwszy stanowi bogato ilustrowana książka, zawierająca popularnonaukowe eseje historyka sztuki dra Pawła Ignaczaka oraz muzykologa Adama T. Kukli, redaktora prowadzącego i autora koncepcji albumu.Dopełnieniem obu tekstów jest drugi i trzeci element, czyli dwanaście reprodukcji dzieł rysunkowych Kościuszki oraz zeszyt nutowy. Znajdziemy w nim dwa polonezy i walca, których autorstwo przypisuje się samemu bohaterowi oraz z nim powiązane utwory innych twórców: Marsz triumfalny Józefa Elsnera, Kaprys i wariacje op. 10 Franciszka Lessla oraz Pomnik Tadeusza Kościuszki ułożony w muzyce i ofiarowany Kazimierza Nowakiewicza. Wszystkie dzieła przeznaczone są na fortepian.Publikacja objęta jest Patronatem Honorowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?