W dorobku pisarskim Virginii Woolf listy stanowią szczególną pozycję. Podobnie jak dziennik, pisała je przez całe życie, często po kilka dziennie. Do najbliższych, rodziny, przyjaciół, znajomych, ale również do wydawców czy instytucji. Zachowało się ich ponad cztery tysiące, zarówno w zbiorach publicznych w Anglii i w Stanach Zjednoczonych, jak u osób prywatnych.Pokrewne dusze stanowią ich wybór: otwiera go dziecinny list do ojca, pisany drukowanymi literami przez sześcioletnią dziewczynkę. Zamyka ostatni, pożegnalny list do męża. Pomiędzy nimi możemy prześledzić całe życie Virginii Woolf, od dzieciństwa, przez lata panieńskie, pierwsze próby pisarskie, małżeństwo, załamanie, pierwszą wojnę, po sukcesy zawodowe i wydawnicze. Możemy przyjrzeć się jej z bliska, chyba nawet lepiej niż w Dzienniku, bo tu spotykamy ją w rozmowie z innymi i widzimy wiele stron jej osobowości, inaczej bowiem pisała do siostry, inaczej do przyjaciółki z młodości, a jeszcze inaczej do osób, które dopiero poznawała, czy których wręcz nie znała. Może bardziej niż inne teksty, listy pozwalają odpowiedzieć na pytanie jaka była Virginia?
Wstrząsające listy ofiary do kata. Karmił nas pan dwa razy dziennie. O osiemnastej dawano nam trzy czwarte litra brukwi lub marchwi. Ile tam było tłuszczu i mięsa, wiedział tylko kucharz i pan. O dziewiętnastej zaczynała się godzina śpiewania. Kto miał trudności z nauką, wędrował do karceru. Pan sam urządzał owo pomieszczenie. Takich szczurów nie widziałem nigdy. Z zepsutej rury wodociągowej sączyła się woda. Kiedy zamykał pan drzwi obite gumą, woda sięgała kolan. Bywał też pobyt w karcerze zaostrzony. Na przykład cztery dni bez jedzenia i bez koca. Płakaliśmy z głodu. Dwunastoletni Czesław Czubak trafił jako jeden z pierwszych więźniów do dziecięcego obozu w Lubawie. Zaraz po przybyciu do obozu dziecko było bite gumową pałką przez komendanta, który potem zadawał mu pytanie: Alles in Ordnung? (Wszystko w porządku?). Należało odpowiedzieć: Jawohl, Herr Lagerkommandant. Alles in Ordnung.(Tak, panie komendancie obozu. Wszystko w porządku). Ale ponieważ nowicjusz nie mógł tego wiedzieć - milczał. I tak zaczynało się piekło torturowania i mordowania polskich dzieci. Czesław Czubak przeżył tam pięć lat. Po dwudziestu czterech latach od zakończenia wojny zdecydował się pisać listy do swojego oprawcy, żeby zapytać o zło, którego nawet jako dorosły człowiek nie potrafił zrozumieć. Jego opowieść to jedno z najbardziej poruszających świadectw dziecka więzionego, głodzonego, bitego i bestialsko torturowanego - za kradzież kromki chleba, śpiewanie polskich piosenek albo za to, że jego rodzice byli aresztowani. Czesław Czubak (1927-1994) - muzykolog, dziennikarz, pisarz. Urodził się w Zblewie koło Starogardu Gdańskiego. Zmarł 24 listopada 1994 roku w Warszawie. W czasie wojny jako dwunastoletni chłopak trafił do gdańskiego więzienia, skąd w 1941 roku został przeniesiony do obozu karnego dla dzieci w Lubawie. Po zakończeniu wojny założył i prowadził Teatr Harcerski w Toruniu. Autor dziewięciu sztuk teatralnych oraz dwóch książek: "Alles in Ordnung" (1970) i "9 listopada w sobotę" (1975). Odznaczony Krzyżem Oświęcimskim oraz Złotym Krzyżem Zasługi, Zasłużony Działacz Kultury.
Stylistka fryzur, artystka, pionierka niezależnego biznesu. W latach transformacji jej cięcie przeobrażało Polki w istoty nowoczesne, wzmacniało w nich wolę przetrwania. Od ćwierćwiecza jej fryzury są znakiem jakości stylu i mody w Polsce. Oglądamy je w operze, w teatrach, w filmie, na dyplomowych pokazach studentów wydziału mody warszawskiej ASP. Jaga urodziła się w Ziemi Kłodzkiej, w pół drogi między Kłodzkiem a Nową Rudą. ,,Praca, praca, praca, nauka, nauka, nauka i dużo modlenia się"" - tak jej siostra streszcza matczyne wychowanie. Mistyczne uniesienia Jagi przy muzyce organów w kościele Świętego Jerzego w Wojborzu przemieniły się w zachwyt nastolatki nad muzyką Depeche Mode, Velvet Underground i Duran Duran. Od pracy i nauki nie odstąpiła nigdy.
Wielki mistyk, przyjaciel ojca Pio. Kim był brat Daniele Natale?Ojciec Pio i brat Daniele byli niczym bliźniacy zarówno w duszy, jak i w ciele. MATTEO BEVILACQUAMatteo Bevilacqua na podstawie zapisków Silvana Scapina, bliskiego przyjaciela brata Daniele, oraz zebranych materiałów cennych świadectw, dokumentów medycznych zarysowuje portret niezwykłego, pełnego światła człowieka, niestrudzonego towarzysza i przyjaciela ojca Pio.Autor przedstawia wyjątkową drogę zakonnika, który u boku ojca Pio przeżywał swoje liczne charyzmaty bilokacje, moc wypędzania demonów oraz dar czytania w myślach i sercach i prowadzenia duchowych synów mistyka z Pietrelciny do nieba. Przede wszystkim jednak opisuje jedno z najbardziej tajemniczych przeżyć brata Daniele doświadczenie śmierci, czyśćca i powrotu do życia, które stało się fundamentem jego późniejszej misji. Jako bliski towarzysz ojca Pio zakonnik poświęcił życie, aby wspierać świętego w odkupieńczym dziele, przez wiele lat dzieląc z nim cierpienia i radości.
Kiedy emocje sięgają zenitu, warto dać im upust - szczególnie gdy przygląda Ci się cała Polska, a Twoje nazwisko nie schodzi z nagłówków gazet i artykułów plotkarskich. Niepokorna, odważna i łamiąca kolejne schematy Marianna Schreiber w książce ”Udane życie” pokazuje zupełnie nową, wrażliwą i artystyczną twarz.
Marianna Schreiber, która do niedawna oficjalnie pozostawała jedynie żoną znanego polityka, obecnie spełnia się w różnych dziedzinach życia, i odważnie łamie kolejne stereotypy, realizując swoje marzenia i plany, a przy tym zyskując spory rozgłos. W jej książce ”Udane życie” można jednak poznać jej zupełnie inną twarz - autorka zebrała kilkanaście swoich wierszy, które w większości opisują jej przeżycia, zmagania i spostrzeżenia, które w poetycki sposób tworzą historię o niej samej. Czytelnicy znajdą tu głównie wiersze, ale również przemyślenia autorki, która mimo medialnego szumu i przypiętej łatki skandalistki, zachowuje bardzo subtelną i wrażliwą formę ekspresji, co pozwala zobaczyć ją w zupełnie innym świetle, niż kreują ją media.
Kim był Aby Warburg? Przedwcześnie zmarłym, znakomitym znawcą sztuki i kultury Renesansu, wizjonerem, któremu śmierć uniemożliwiła realizację Atlasu Mnemosyne, dziejów samoświadomości człowieka, widzianych przez pryzmat wyrazowej energii obrazów? Mistrzem historii, prekursorem najróżniejszych nowoczesnych sposobów odczytywania obrazów: antropologii obrazowej, visual studies, rozmaitych form krytycznej historii sztuki? A może Warburg był ojcem ikonologii, a zarazem dziewiętnastowiecznym uczonym, głęboko zakorzenionym w praktykach uprawiania nauki tego czasu, wiernym przekonaniu o pozytywnej i oświecającej misji studiów humanistycznych?
Zebrane w niniejszym tomie wspomnienia, artykuły i rozprawy ukazują różne oblicza tego wielkiego hamburskiego uczonego, rysując portret wszechstronny, bogaty i złożony, powstający na przestrzeni osiemdziesięciu lat po śmierci Warburga. Napisane po części przez uczonych, którzy zetknęli się z nim jeszcze za jego życia i blisko z nim współpracowali, po części przez badaczy późniejszych pokoleń, pozostają świadectwem geniuszu i magicznego oddziaływania humanisty, którego dzieło nadal pozostaje niewyczerpanym źródłem inspiracji, a także interpretacji jego spuścizny.
Autobiografia legendy Milanu i reprezentacji UkrainyJuż od dnia, w którym został wybrany do juniorskiej drużyny Dynama Kijów, Andrij Szewczenko czuł, żezostanie zawodowym piłkarzem. Nie przeszkodziły mu w tym odmienne plany ojca, pokusy młodości, ani nagłeprzerwanie treningów z powodu wybuchu elektrowni w Czarnobylu.Prawdziwy punkt zwrotny nastąpił, gdy w wieku 21 lat strzelił hat-tricka w meczu z Barceloną na Camp Nou.Talent odkryty przez Walerija Łobanowskiego sprawił, że trafił do Milanu, a prawdziwą legendą klubu został,gdy wykorzystał decydującego karnego w finale Ligi Mistrzów z Juventusem.Jaką obietnicę złożył mamie? Co zrobili jego rodzice, gdy po awarii w Czarnobylu wrócił do domu zradioaktywną futbolówką? Dlaczego w drużynie AC Milan grał z numerem 7? Jak przed derbami Mediolanuprowokował go Marco Materazzi? Co usłyszał od Silvio Berlusconiego przed odejściem do Chelsea?Laureat Złotej Piłki, jeden z najlepszych napastników początku XXI wieku i człowiek, który zmienił bieg historiiukraińskiego futbolu postanowił opowiedzieć o swoim życiu. O dorastaniu w środowisku przesiąkniętymalkoholem i narkotykami. O rodzinie, która wskazała mu właściwą drogę. I o determinacji w drodze na szczyt.
Wywiad-rzeka Wiesława Królikowskiego z Tadeuszem Nalepą, liderem zespołu Breakout, szczegółowo przedstawia życie artysty - jego dzieciństwo, karierę, fascynacje i ukochane gitary. Opisuje zakulisowe konflikty, skandale, rozstania, przełomy i nałogi.Wydanie zawiera także wspomnienia najbliższych i współpracowników Tadeusza Nalepy, dotychczas niepublikowane zdjęcia i pierwszy raz upublicznione rysunki. W książce znalazły się również kalendarium dotyczące życia i działalności estradowej artysty oraz omówienie całej jego dyskografii.- Był bardzo uparty, niekiedy despotyczny. Konsekwentny. Dumny. Bardzo dużo miał racji w tym, co mówił. Nie tylko na temat muzyki. Także na temat ówczesnej władzy. Lubiłem go słuchać, bo był to bardzo mądry człowiek. Rozmawialiśmy też o gitarach, o sprzęcie. Sprzęt był dla niego nie tylko wartością materialną. Gitary były dla niego czymś więcej niż tylko instrumentami - powiedział o Tadeuszu Nalepie Jerzy Styczyński z zespołu Dżem.- Nie ćwiczył na instrumencie. Mógł sobie na to pozwolić. Tylko brał gitarę i po prostu sobie grał - wspominał Piotr Nalepa, syn artysty.
Niepublikowane zapiski, listy, wywiady i zdjęcia Agnieszki Osieckiej z czasu ciąży i porodu. Walka o równouprawnienie figur artystki, matki i kobiety. "Czekając na człowieka", Agnieszka Osiecka chciała, by jej macierzyństwo było chociaż trochę niezwykłe. Nie chciała urodzić w czasie seansu hipnotycznego. Chociaż właściwie była przygotowana, miała w małej torebce skierowanie, analizę WR, szczotkę, krzyżyk, a w dużej - piżamę, tranzystor i zieloną książkę. Miała po uszy ciążowej kiecki. Wciąż ta sama kiecka. Jak z sierocińca się czuła. Coś nie wyszło z pierwszym szpitalem. Było jej właściwie wszystko jedno, gdzie będzie ta stajenka, czuła tylko Reisefieber - żeby to już. Była strasznie ciekawa, jaki on będzie, ten człowiek. Z drugim szpitalem też coś nie wyszło. Pętała się jak ta Matka Boska z murzyńskich jasełek. Cztery grube Murzynki śpiewały jej: "No room in the hotel!" Ale się nie przejmowała. Im mniej pompy, tym mniejsza trema. Najgorsze były koleżanki. Odkąd była w ciąży, rozmawiały z nią jak ze zwierzęciem. Żadna nie spytała, nad czym pracuje, tylko co ją boli, gdzie swędzi. Czuła jednocześnie i wielką pospolitość swojego losu, i takie coś, jakby cała przyroda i cały Pan Bóg nią jedną się zajmowali. Aż do 4 lutego 1973 roku do godziny 13.55, kiedy to w asyście pielęgniarki i salowej urodziła córkę. Trwało to parę minut, ale strasznie się wysiliła i pierwszy chyba raz w życiu nie myślała o sobie. Myślała tylko o tym dziecku, żeby wszystko robić jak trzeba. Bardziej niż wszystkie książki na świecie dopomógł jej okrzyk położnej: "Przej, przej, kochana! Ze złością!". Nie od razu była do szpiku kości Człowiekiem, Który Ma Dziecko. Kładła się spać z obłędnymi matkowatymi myślami. Ale kiedy udawało się jej zasnąć, sen zmywał to nowe myślenie-gdakanie i budziła się z jakąś melodią z byłego dansingu, z jakimś obrazkiem z Mazur pod powiekami albo w jakiejś jamie byłego strachu - budziła się w starym ubraniu. Dopiero kiedy przynosili rano córkę sztywno zapakowaną jak biały święcony cukierek, była po prostu zachwycona. Agnieszka Osiecka (1936–1997) – polska poetka, autorka tekstów piosenek, pisarka, reżyser teatralny i telewizyjny, dziennikarka. Od 1954 roku związana była ze Studenckim Teatrem Satyryków (STS), gdzie zadebiutowała jako autorka tekstów piosenek. Prowadziła w Polskim Radiu Radiowe Studio Piosenki, które wydało ponad 500 piosenek i pozwoliło na wypromowanie wielu wielkich gwiazd polskiej estrady. Od 1994 roku była związana z Teatrem Atelier w Sopocie, dla którego napisała swoje ostatnie sztuki i songi. Dorobkiem Agnieszki Osieckiej zajmuje się założona przez córkę poetki Agatę Passent Fundacja Okularnicy. Pośmiertnie została odznaczona przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Bruce Lee – Mały Smok, mistrz sztuk walki, legenda kina. Pierwsza wiarygodna biografia gwiazdy Wejścia smoka. Oparta na ponad setce rozmów, ilustrowana nieznanymi fotografiami i rozwiązująca zagadkę tajemniczej śmierci. W Hongkongu był dziecięcą gwiazdą kina, przywódcą szkolnego gangu chuliganów i mistrzem cza-czy. Ciosem pięści wymierzonym z odległości jednego cala posyłał dorosłego mężczyznę na drugi koniec pokoju. Bruce Lee miał niezwykłe umiejętności i wdzięk przydatne w Hollywood – świecie, który postanowił podbić, choć nie było w nim ról dla Azjatów. Trenował, przyjaźnił się i rywalizował z największymi gwiazdami tamtych lat. Jak wyprowadzić kopniak z półobrotu uczyli się od niego Roman Polański, Steve McQueen i Chuck Norris. Stał się pomostem łączącym show-business z kulturą Dalekiego Wschodu. Choć jego karierę przerwała zaskakująca śmierć, której okoliczności zrodziły wiele teorii spiskowych, to elektryzująca kreacja w Wejściu smoka uczyniła Bruce’a Lee nieśmiertelnym. Ta książka pokazuje, jak niepozorny chłopak, którego na hollywoodzkich przyjęciach często mylono z kelnerem, choć jeden cios jego pięści mógł powalić niemal każdego, odmienił na zawsze oblicze kina. Opisuje trudną drogę Małego Smoka, który wprowadził na ekran sztuki walki, podbił serca widzów na całym świecie i stał się legendą. Jednocześnie pozwala zobaczyć niedoskonałego i inspirującego człowieka, który się za nią kryje. Bruce Lee. Życie to porywająca biografia wypełniona nowymi faktami, nieznanymi wspomnieniami i niesamowitymi historiami wprost z serca Hollywood. Matthew Polly jako pierwszy opowiada prawdziwą historię życia i śmierci Bruce’a Lee. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
„Moje życiowe doświadczenia sprawiły, że stałem się facetem, który ma w dupie to, co myślą o nim inni”, wyznaje autor Bill Edgar. Czy cokolwiek mogło go lepiej przygotować do roli powiernika sekretów umierających niż własne molestowanie, bieda, bezdomność i pobyt w więzieniu? W tej książce, miejscami dosadnej, miejscami głęboko poruszającej, opisuje historie swoich klientów i tajemnice, które dzięki niemu nie trafiły do grobu. Wykonując ostatnią wolę zmarłych, Bill Edgar realizuje ich najbardziej skryte pragnienia, łamie tabu i wytrąca pogrzeby ze sztampy i zakłamania. Opisuje najbardziej zaskakujące zlecenia: prośbę o zniszczenie pokoju do zabaw erotycznych, spalenie testamentu, odczytanie listu, w którym członek motocyklowego gangu przyznaje się do zakazanej miłości, a milioner tłumaczy, dlaczego przez całe życie udawał zwykłego człowieka.
Ostatnie życzenia są niepowtarzalne, jak odcisk palca, i stanowią część wyjątkowych historii przedstawionych w tej książce, i bynajmniej nie jest to książka o umieraniu. Jak bowiem pisze autor: „Nie wierzę w życie pozagrobowe, ale wierzę w życie i wiem, że to ono jest najważniejsze”.
W odpowiednim momencie wstałem i przedstawiłem się żałobnikom.
– Przepraszam, ale muszę pana prosić, żeby pan usiadł, zamknął się albo stąd spieprzał. Człowiek leżący w trumnie ma do powiedzenia kilka rzeczy. Nazywam się Bill Edgar i jestem tutaj w imieniu zmarłego, który ma wiadomość dla was wszystkich.
W kościele panowała taka cisza, że szelest kartek zdawał się odbijać echem od kamiennych ścian. Rozłożyłem kartkę i zacząłem czytać.
– John, tu Graham Robertson. Wynająłem Billa, żeby przerwał twoją mowę, bo chcę ci powiedzieć, że kilka razy widziałem, jak próbujesz dobrać się do mojej żony. Ona, na szczęście, odrzucała twoje awanse. To jednak nie zmienia faktu, że najlepszy kumpel nie robi czegoś takiego. Zwłaszcza przyjacielowi, który leży na łożu śmierci. Nienawidzę cię za to, co zrobiłeś i co próbowałeś zrobić. Moim ostatnim życzeniem jest, żebyś stąd wypierdalał. Nie jesteś mile widziany na moim pogrzebie, a już na pewno nie będziesz przemawiał w moim imieniu.
Klan Malczewskich to opowieść o ojcu i synu - Jacku i Rafale dwóch wielkich osobowościach przejawiających podobne słabości, trudne do opanowania skłonności do druzgoczących romansów i ucieczek w samotność.Jacek Malczewski szukał inspiracji w polskim folklorze, świecie baśni, legend, mitów. Jego twórczość świadczy o bogatej i bardzo intrygującej wyobraźni. Malował obrazy nasycone symbolami, oscylujące wokół miłości, cierpienia, śmierci, spraw narodowych i ogólnoludzkich.Rafał Malczewski, syn Jacka, był obdarzony niezwykłym talentem, wdziękiem i inteligencją. Malował drobne figurki ludzkie zagubione w krajobrazie, małe stacyjki kolejowe, na których nic się nie dzieje, nastrojowe górskie pejzaże i surowe widoki industrialne. Jednym z motywów jego twórczości jest znikomość człowieka wobec ogromu przyrody i potęgi świata techniki.Dzieliły ich nie tylko różnica wieku i style, ale też pasje. Ojciec po godzinach pisywał wiersze i grał w karty na pieniądze; syn kochał rajdy samochodowe i wspinaczkę, której o włos nie przypłacił życiem.W książce, którą oddajemy do rąk Czytelników, autorki skupiają się na podobieństwach i różnicach między bohaterami oraz tych momentach ich biografii, które wydają się najistotniejsze dla pełniejszego wglądu w twórczość Jacka i Rafała Malczewskich.
Autor bestsellerowych Ginekologów i Stulecia chirurgów. Jürgen Thorwald na przykładach losów trzech postaci historycznych bada jedną z najbardziej podstępnych chorób w dziejach: hemofilię. Wyróżnia ją szczególny proces dziedziczenia – objawy występują tylko u męskich potomków. Kobiety jedynie nieświadomie przekazują synom gen, który sprawia, że ich krew nie krzepnie. Najsłynniejszą nosicielką tej rzadkiej przypadłości była Wiktoria, królowa Anglii. To ona poprzez mariaże swoich dzieci przyczyniła się do rozpowszechnienia hemofilii na europejskich dworach.
Bohaterami Krwi królów są trzej książęta, a zarazem trzy najbardziej znane przypadki. Thorwald połączył tu dwie swoje pasje i opowiedział kawał historii nowożytnej Europy z perspektywy osób dotkniętych hemofilią. Przedstawia losy Alfonsa, wydziedziczonego następcy tronu hiszpańskiego, księcia pruskiego Waldemara, walczącego o życie podczas ostatnich dni II wojny światowej, a także niezwykłe dzieje carewicza Aleksego leczonego przez demonicznego Rasputina. Ich historie układają się we wstrząsającą kronikę wydarzeń, które w dużym stopniu zaważyły na losach Europy przełomu XIX i XX wieku. Jednocześnie posłużyły one za przykłady pozwalające opisać przebieg tej tajemniczej choroby.
Jürgen Thorwald (1915–2006) – niemiecki pisarz, dziennikarz i historyk, szczególnie znany z książek opisujących historię medycyny i II wojny światowej. Autor takich bestsellerów jak: Ginekolodzy (Marginesy 2018), Pacjenci (Marginesy 2021), Stulecie chirurgów, Triumf chirurgów, Dawna medycyna, jej tajemnice i potęga czy Stulecie detektywów. Wkrótce nakładem wydawnictwa Marginesy ukażą się kolejne książki autora.
Dni Natana to unikatowe źródło do historii chasydyzmu, mistyczno-pietystycznego ruchu żydowskiego, którego początki sięgają osiemnastowiecznej Europy Wschodniej. Książka opisuje drogę autora, Natana Sternharza (1780-1844) do chasydyzmu, jego służbę w charakterze skryby cadyka Nachmana z Bracławia (1772-1810) a także lata, gdy po śmierci mistrza stanął na czele społeczności jego zwolenników. Wydane po śmierci Sternharza dzieło obejmuje okres od narodzin autora aż do 1835 roku. W centrum fabuły znajduje się więź, która połączyła w 1802 roku Sternharza z jego mistrzem, Nachmanem z Bracławia. Autor opisuje swoje podróże do cadyka oraz wynikające z tego rodzinne konflikty, a także swoją działalność pisarską i wydawniczą. Szczególne miejsce w narracji zajmuje przejmujący opis ostatnich dni i agonii cadyka bracławskiego oraz jego pogrzebu w Humaniu. Ostatnia część Dni Natana zawiera opis starań autora na rzecz rozpowszechnienia nauk jego mistrza oraz skonsolidowania społeczności jego wyznawców. Dzieło Sternharza daje wgląd w duchowość i praktyki społeczności bracławskich chasydów z początku XIX w., pokazując jednocześnie osobiste i rodzinne wyzwania stające przed zwolennikami Nachmana z Bracławia. Napisane przystępnym językiem Dni Natana stanowią fascynujące wprowadzenie do historii, zwyczajów, praktyk i wierzeń chasydzkich, widzianych oczami jednego z XIX wiecznych przywódców ruchu. W serii ukazały się: Ludwig Kalisch, Obrazki z moich lat chłopięcych Jecheskiel Kotik, Moje wspomnienia, TOM I Najstarsze pamiętniki Żydów krakowskich: Meir ben Jechiel Kadosz z Brodu, Zwój pana Meira, Jom Tow Lipmann Heller, Zwój nienawiści Jecheskiel Kotik, Moje wspomnienia, TOM II Estera Rachela Kamińska, Boso przez ciernie i kwiaty. Memuary „matki teatru żydowskiego” Mordechaj Aron Gincburg, Awiezer. Wyznania maskila Beniamin R., „Płonęli gniewem”. Autobiografia młodego Żyda Rachela Fajgenberg, Dziewczęce lata. Młodość w poleskim sztetlu Kadia Mołodowska, Spadek po pradziadku. Opowieść
Kogo nazywano Czerwonym Księciem? Kim był serialowy bohater wszechczasów? Ktouchodziłza najsłynniejszego erotomana PRL-u?W czasach wszechobecnej szarzyzny PRL-u celebryci, kochani przez tłumy i rozpieszczani przez władzę, jawili się przeciętnemu obywatelowi niczym rajskie ptaki, istni królowie życia. Na temat owych sław krążyły rozmaite, często rozdęte do granic absurdu, a nawet krzywdzące plotki, czego na własnej skórze doświadczył niejeden z nich.Iwona Kienzler snuje opowieść o politykach, artystach, dziennikarzach i sportowcach, zarówno tych powszechnie uwielbianych, jak i tych znienawidzonych ze względu na przynależność partyjną, czy oskarżanych o zaprzedanie się systemowi.Cyrankiewicz, Sokorski, Łomnicki, Mikulski, Jaroszewicz, Ciszewski, Komar, Głowacki w najnowszej książce Królowie życia PRL-u oglądamy ich z zupełnie innej niż dotąd, nieznanej strony.
Wstrząsający opis prawzoru Gułagu napisany przez mistrza literatury rosyjskiej Anton Czechow napisał ten reportaż po podróży na Sachalin, którą odbył w 1890 roku. W trakcie swojego pobytu pisarz odwiedził wszystkie więzienia i osiedla na „katorżniczej wyspie” i dokładnie zbadał życie zesłanych i więźniów. Przejmujące wrażenia z tej podróży uzupełnił o szczegółowe dane dotyczące historii i geografii Sachalinu oraz ówczesnego rosyjskiego systemu więziennictwa, którego był zagorzałym przeciwnikiem. Porównywana ze słynnymi Wspomnieniami z domu umarłych Fiodora Dostojewskiego książka wstrząsnęła opinią publiczną i zwróciła uwagę na tragiczny los katorżników, stając się zarazem świadectwem doskonałego warsztatu dziennikarskiego oraz postawy obywatelskiej Czechowa.
Szósty tom słownika zawiera 112 biogramów żołnierzy i działaczy podziemia niepodległościowego. Znajdziemy wśród nich przedstawicieli wszystkich chyba działań powojennej konspiracji: oficerów i żołnierzy struktur poakowskich (Delegatury Sił Zbrojnych i Zrzeszenia ""Wolność i Niezawisłość""), obozu narodowego (Narodowych Sił Zbrojnych i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego), a także uczestników ruchu ludowego i piłsudczyków. Publikacja pozwala zrozumieć ich motywacje i drogi życiowe, a także formy oraz skalę oporu przeciw komunistycznej władzy w latach czterdziestych i pięćdziesiątych.Do czasu powołania NSZZ ""Solidarność"" powojenne podziemie niepodległościowe było największym ruchem społecznym przeciwstawiającym się komunistycznemu zniewoleniu. Żołnierze Wyklęci jako pierwsi stawili opór władzy nieludzkiej. Ocenia się, że w latach 1944-1956 przez szeregi podziemia przewinęło się nie mniej niż 200 tys. uczestników, spośród których blisko 20 tys. walczyło z bronią w ręku.Autorami biogramów zamieszczonych w prezentowanej publikacji są znawcy powojennej historii Polski, którym udało się dotrzeć do skrywanych w okresie PRL dokumentów i świadectw. Na końcu książki znajduje się indeks obejmujący również poprzednie tomy serii.
Szew za igłą to fascynująca opowieść, w której autorka odkrywa pełną niedomówień i tajemnic historię życia swojego dziadka, radiotelegrafisty w Dywizjonie 300. W wyniku wojennej zawieruchy trafił on do obozu koncentracyjnego w Miranda de Ebro w Hiszpanii. Zginął w katastrofie lotniczej w Anglii. Autorka odczytuje listy dziadka i zszywa je ze informacjami odnalezionymi podczas podróży jego śladem. Odtwarza wędrówkę przodka, który niczym filmowy Franek Dolas przemierzał Europę, próbując powrócić do ojczyzny. Odkrywa nieznane fakty z jego krótkiego, dramatycznego, lecz niezwykle ciekawego życia. Dopełnieniem wciągającej treści są piękne fotografie z archiwum rodzinnego autorki.
Stawiony przed wraży sąd, podniose dumnie głowe i rzeknę: "jestem z tych, co idą po życie nowe.
Stanisław Długosz, Przed sądem
Niniejsza rzecz o Stanisławie Długoszu "Teterze" ukazuje się w roku, w ktorym minęło sto lat od zakończeina wojny polsko-bolszewickiej oraz również sto lat od uchwalenia konstytucji marcowej. Pierwsze z tych wydarzeń zamkneło trzyletni okres zmagań o wytyczenie granic nowo powstałego, po "wielkiej wojnie" z lat 1914-1918, polskiego państwa. Drugie stworzyło podwaliny prawne pod wewnętrzny rozwój tegóż państwa. To wszystko nie mogłoby się dokonać, gdyby nie tysiące młodych "straceńców" - takich jak Stanisław Długosz "Tetera"...
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?