Toruń niezaistniały to historia wizji i suma starań - książka ta stanowi ich zapis. Ukazuje wiele nieznanych dotąd koncepcji, realnych i fantastycznych, czasem wręcz sensacyjnych; od czasów pruskich po okres PRL-u. To plany i marzenia inwestorów prywatnych, samorządowych i państwowych, kościelnych i wojskowych. W połączeniu z wiedzą historyczną i kulturowym kontekstem rysują one nowy obraz Torunia, stanowią świadectwo potrzeb i gustów mieszkańców, uświadamiają, jak ważne dla kształtowania przestrzeni wspólnej były (i wciąż są) decyzje władz.Archiwalne "odkrycia" i nowe ustalenia dotyczą domów i osiedli, urbanistyki, mostów przez Wisłę, obiektów wojskowych i użyteczności publicznej o różnych funkcjach, a także pomników i kościołów. Owe archiwalia, które długo czekały na opracowanie, skłaniają do refleksji. Co by było, gdyby powstał kompleks szpitala miejskiego przy Waldstrasse (obecnie ul. Słowackiego) czy wielki port wiślany, gdyby wzniesiono choć niektóre z łaźni z pływalniami, basen z falami i podgrzewaną wodą, gdyby uruchomiono kolejne w śródmieściu kinematografy, halę muzyczną, a także oryginalne w formie toalety publiczne? A gdyby hitlerowcy zrealizowali plany Wielkiego Torunia - "modernizacji" o ogromnej skali, ale i stopieniu destrukcji tego, co zastane. Każde "gdyby" mogło wpłynąć na dalsze kształtowanie przestrzeni miasta. Fascynujący temat Torunia tylko zaPLANowanego, nie podjęty wcześniej w systematycznych badaniach, wytycza kolejną ścieżkę poznawania miasta. Zaskakującą
PRL... Dla seniorów nostalgiczne wspomnienia młodości, dla młodzieży niemalże era dinozaurów, dla innych po prostu historia, która budzi żywe zainteresowanie, a nierzadko skrajne emocje...A przecież życie dwóch pokoleń piotrkowian nie kręciło się wokół polityki. Niby była stale obecna, ale często na marginesie - na zasadzie dość obojętnie traktowanego rytuału. Cóż znaczyły hurtowo rozdawane legitymacje ZMS, czerwone krawaty i listy obecności przed pochodami, gdy subiektywnie ważniejsza była matura czy randka, przez okna przenikała woń kwitnących kasztanów, a po południu można było wybrać się do "Czarów", "Hutnika" czy "Hawany" czy pojechać ciuchcią do SulejowaLata 1945-1989 to istotny okres w dziejach Piotrkowa Trybunalskiego. Był to wówczas znaczący ośrodek przemysłu - szczególnie szklarskiego, włókienniczego i maszynowego. Rozwinęło się też szkolnictwo - nigdy wcześniej ani później nie wybudowano tylu gmachów służących oświacie, które z powodzeniem pełnią swoją funkcję do dziś. W porównaniu z okresem przedwojennym blisko o połowę zwiększyła się liczba ludności, stopniowej poprawie uległ poziom życia i stan zdrowotności większości piotrkowian.Kiedy Piotrków Trybunalski stał się miastem wojewódzkim, a kiedy ośrodkiem akademickim? Dlaczego dziewczęta ze "Zrzeszenia" i chłopcy z "Chrobrego" spotykali się pod "Antosiem"? Czy w "Kaczym Dołku" można było zjeść kaczkę? Dlaczego właśnie ostatnie w gierkowskiej dekadzie Centralne Dożynki tak mocno utkwiły w pamięci piotrkowian?O tym przeczytasz w książce.
To będzie spacer. Wśród bloków, obok ławek, trzepaków i boisk. Małymi uliczkami między sklepami, szkołami i placami zabaw. Czy ktoś jeszcze gra w piaskownicy w kapsle? Czy dwa chude drzewka nadal w magiczny sposób stają się słupkami bramki?Zapraszamy na pierwszą część sentymentalnej wyprawy po łódzkich blokowiskach. Odwiedzimy mieszkańców, powspominamy, porozmawiamy o kultowych miejscach. Przy okazji zajrzymy do starych planów i map. Co przyświecało urbanistom projektującym osiedla? Dlaczego bloki powstawały w tych konkretnych miejscach, a ulice wytyczono właśnie w ten sposób?Każde osiedle jest inne. Szare bloki to przeszłość. Teraz większość z nich ma pastelowe elewacje, a bujna zieleń zastąpiła wszechobecne błoto i kałuże. Blokowiska to nie tylko "sypialnie miast". To kawał życia większości mieszkańców. Dwóch wielkich fanów Łodzi i blokowisk opowie Wam najlepsze historie, przypomni cudowne lata beztroskiego dzieciństwa i moment, gdy klucze do upragnionego M w końcu trafiły w Wasze ręce!W tomie 1 książki prezentujemy osiedla: Nowe Rokicie, Obywatelska, Karolew, Retkinia, Montwiłła-Mireckiego, Koziny, Żubardź, Wielkopolska, Mikołaja Reja. Teofilów. Pojezierska, Radogoszcz
Wybucha zaraza. W jej ciszy i grozie rodzi się dziennik. Czyta się go jak powieść, gęstą, wielowarstwową, buszującą w czasie. Autorka sięga do wspomnień z dzieciństwa, by ze stękającej biedą poniemieckiej kamienicy w nadmorskim miasteczku wyprowadzić je na drogę, na której los spotyka narratorkę z postaciami z wielkiej historii, m.in. Lechem Wałęsą, Czesławem Miłoszem, Ryszardem Kuklińskim czy Janem Nowakiem-Jeziorańskim. Widziane z bliska sceny z najnowszych dziejów Polski przenikają się z intymnymi wątkami osobistymi, te zaś z dźwigającymi swoją dramaturgię historiami poznanych ludzi, lektur i społecznych zjawisk.
Różnorodność gatunkową „Chwil”, od reportażu po prozę poetycką, łączy energia języka, wyłuskującego niecodzienne skojarzenia, odsłaniającego ukrytą esencję zdarzeń i nadającego książce własny styl, a także klimat pokory i respektu wobec niezgłębionej tajemnicy istnienia.
Elżbieta Isakiewicz – prozatorka, reportażystka, eseistka, poetka. Ważniejsze książki: Szelma i inne opowieści przyziemne, Niewyśnione historie, Lekkie halki czarownic i inne mikroopowieści, Kaprys. Przypowieść o kobiecie i mężczyźnie, Czerwony ołówek. O Polaku, który ocalił tysiące Żydów, Piekło ocalonych. Laureatka m.in. Nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2000) i Nagrody Dziennikarskiej UE w konkursie „Razem przeciw dyskryminacji” (2011). Fanpage www.facebook.com/E.Isakiewicz, gdzie zamieszcza miniatury literackie, gromadzi tysiące czytelników.
Jak to się stało, że w czasach zdominowanych przez mężczyzn możni zgodzili się, aby na tronie Piastów zasiadła kobieta? W dodatku kobieta, której władza formalnie nie różniła się od zasięgu władzy królów? Chociaż legendy uczyniły Jadwigę Andegaweńską jedną z najbardziej rozpoznawalnych kobiet u władzy, więcej zamieszania na scenie politycznej wywołały niesłusznie pozostające w jej cieniu przodkinie z dynastii Piastów.
Święte i tygrysice, bohaterki i intrygantki, waleczne matki i żony, skandalistki i domniemane trucicielki, które nigdy nie otrzymały tytułu przysługującego królom. To ich działania, nawet jeśli nie były one oficjalnymi władczyniami i „tylko” wspierały swoich mężów w walce o władzę lub sprawowały rządy opiekuńcze w imieniu małoletnich synów, wpływały na zmianę mentalności kilku pokoleń mężczyzn i pośrednio utorowały
Jadwidze drogę do tytułu króla. Były wśród nich słynne święte – Jadwiga Śląska i Kinga, ale też
kobiety pokroju okrutnej Agafii, żony Konrada Mazowieckiego. Była także matka Konrada
i Leszka Białego, Helena Znojemska, o której nieskory do pochwał Wincenty Kadłubek wyrażał się
niemal w samych superlatywach. I było wiele innych kobiet zdeterminowanych w walce o władzę.
Barbara Faron – pisarka i historyk z zamiłowania, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Jest autorką artykułów z zakresu szeroko pojętej humanistyki oraz wydanych nakładem Wydawnictwa Astra książek Siedem śmierci. Jak umierano w dawnych wiekach, Piastówny na tronach Europy,
Jak przetrwać w zabobonnym Krakowie, Jak przetrwać zarazy w dawnej Polsce.
W swoim dorobku ma także powieści oraz utwory dla dzieci i młodzieży.
Christina von Dreien (rocznik 2001), pochodząca z Toggenburga w Szwajcarii, urodziła się ze znacznie rozszerzoną świadomością i licznymi paranormalnymi zdolnościami. Należy do nowej generacji młodych ludzi wskazujących na nowy wymiar bycia człowiekiem. Ci prekursorzy przybyli, aby powiedzieć nam, jaką wewnętrzną wartość i wielkość właściwie posiadamy my, ludzie, i jak wiele pozytywnego potencjału drzemie w każdym z nas.Pokazują nam, jak dzięki sile naszej świadomości i bezwarunkowej miłości możemy na nowo ukształtować nasze indywidualne i zbiorowe życie w uzdrawiający i konstruktywny sposób.Pierwsze dwa tomy serii książek Christina napisane przez jej matkę Bernadette von Dreien opowiadały początek historii Christiny: niezwykłe okoliczności jej narodzin, dzieciństwo i dorastanie oraz początek jej działalności publicznej aż do wiosny 2018 roku.Niniejszy trzeci tom składa się wyłącznie z własnych słów Christiny, zebranych z jej wykładów i wywiadów w 2018 i 2019 r. Christina opowiada o tym, kim my, ludzie, naprawdę jesteśmy, dlaczego warunki na Ziemi są dziś takie, jakie są, i jaki pozytywny kierunek może obrać globalny rozwój. W ten sposób daje nam ufność i nadzieję na przyszłość pełną wewnętrznego i zewnętrznego spokoju oraz utwierdza nas w przekonaniu, że mimo wszystkich ponurych prognoz, na koniec wszystko będzie dobrze.Inne tematy tomu III to: indywidualne podnoszenie wibracji; oczyszczenie duszy; istota ciała i komunikacja komórkowa; nasz zespół duchowy; wielka gra zapomnienia; karma i siła twórcza; szkoła dla nauki opartej na sercu; zaufanie do własnego uczucia serca; ewolucja miłości; duchowy networking; dziecięca radość życia i figlarność.Pierwsze dwa tomy z serii książek Christina (Bliźniaczki urodzone jako światło oraz Wizja dobra) opisują początek historii Christiny z perspektywy jej matki Bernadette von Dreien. Niniejszy, trzeci tom jest pierwszą własną książką Christiny
Christina von Dreien (ur. w 2001 r.) pochodząca z Toggenburga w Szwajcarii, urodziła się ze znacznie rozszerzoną świadomością i należy do nowej generacji młodych, ewolucyjnych myślicieli, którzy postrzegają, opisują i przeżywają istnienie człowieka jako kompleksowość fizyki kwantowej, neuropsychologii i duchowości. Zawsze wykazywała nadzwyczajne zrozumienie aktualnej sytuacji światowej, zaskakując przy tym swoją wysoką etyką oraz mądrością i wewnętrznym spokojem co wskazuje na nowy wymiar bycia człowiekiem. Niniejszy drugi tom opowiada ponownie z perspektywy jej matki Bernadette dalszą historię rozwoju Christiny: ukończenie szkoły, ujawnienie się jej planu życiowego i wspaniały początek jej działalności publicznej. Pozostałe tematy tomu drugiego to: uniwersalne zasady życia, podążanie indywidualną drogą duszy i rozwój osobistego potencjału, wsparcie ze strony naszych opiekunów duchowych, praktyczne wskazówki do podniesienia indywidualnej i zbiorowej częstotliwości, cicha rewolucja bezwarunkowej miłości, znaczenie uziemienia dla ludzi nowej ery, potrzebne połączenie nieszablonowego myślenia i duchowości, holistyczna nauka i pozytywna technologia, cztery możliwości ukierunkowania świadomości, pięciowymiarowa przyszłość ludzkości ziemskiej i nadchodząca złota epoka.
Christina von Dreien (urodzona w 2001 r.) jest młodą kobietą z Toggenburga w Szwajcarii. Urodziła się ze znacznie rozszerzoną świadomością i należy do nowej generacji młodych, ewolucyjnych myślicieli, którzy postrzegają, opisują i przeżywają istnienie człowieka jako kompleksowość fizyki kwantowej, neuropsychologii i duchowości. Zawsze wykazywała nadzwyczajne zrozumienie aktualnej sytuacji światowej, zaskakując przy tym swoją wysoką etyką oraz mądrością i wewnętrznym spokojem - co wskazuje na nowy wymiar bycia człowiekiem. Christina w zupełnie naturalny i swobodny sposób obchodzi się ze swoimi licznymi paranormalnymi zdolnościami, takimi jak wielowymiarowa percepcja, postrzeganie aury, jasnowidzenie, telepatia, telekineza, kontakt z zaświatami, komunikacja ze zwierzętami lub roślinami i tym podobne. Od urodzenia jest świadomie połączona ze sferami wyższych wymiarów i cywilizacjami światła.
W nocy 11 września 1936 roku grupa republikańskich milicjantów otoczyła dom rodziny Roig i Diggle w El Masnou, w Barcelonie. Zanim mężczyźni uprowadzili Joana, chłopak zdążył krzyknąć do swej matki: "Bóg jest ze mną!". Oprawcy przewożą go na cmentarz. Wiedzą, co mają robić. Dostali rozkaz... - Niech wam Bóg wybaczy, jak i ja wam już przebaczyłem. Niech żyje Chrystus Król! - to ostatnie słowa dziewiętnastolatka. I wtedy pada pięć strzałów. Cztery kule trafiają w serce Joana, jedna wbija się w kark. Bezwładne ciało młodego mężczyzny upada na ziemię. Na horyzoncie pojawiają się łagodne światła świtu. Jest poranek 12 września, wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi W tej książce Carla Vilallonga opisuje poruszającą historię życia i śmierci Joana Roiga i Diggle - beatyfikowanego przez papieża Franciszka męczennika z okresu wojny domowej w Hiszpanii (1936-1939), ucznia liceum Zakonu Pijarów w Barcelonie.
Mistrz epizodu, legendarny kawalarz, alkoholik. Zapamiętaliśmy go przede wszystkim z duetu, który stworzył z Janem Himilsbachem. Jednak przyjaźń tych dwóch dekadentów obejmowała raptem kilka ostatnich lat życia Zdzisława Maklakiewicza. Kim był Maklak? Warszawskim inteligentem, który wyparł się etosu swojej sfery? Wiecznym dzieckiem, rozpieszczonym jedynakiem, bez szans na wzięcie odpowiedzialności za własne życie? Artystą spełnionym tylko w części, który wiedział jak tworzyć największe kreacje, lecz po włączeniu kamery malał o głowę? Upadał czy wznosił się? O ile dla Himilsbacha wejście w świat peerelowskiej bohemy było awansem społecznym, o tyle Maklakiewicz, zmierzając ku niej, poddał się przecież swoistej degradacji.Śladami Zdzisława Maklakiewicza pójdziemy przez warszawskie knajpy lat 60. i 70. Zajrzymy na plany zdjęciowe i do teatralnych garderób. Wnikniemy w uporządkowany, mieszczański, rodzinny dom artysty. Poznamy ludzi, z którymi poszedł do Powstania. Żyją jeszcze nieliczni spośród nich. Na początek spróbujemy znaleźć odpowiedź na pytanie, co stało się w październiku 1976 roku pod Hotelem Bristol - zapowiada autor Gabriel Michalik.
Książka Ambasador cesarski jest fascynującą podróżą po życiu i twórczości Zygmunta Krasińskiego. Dzięki wnikliwej lekturze i analizie jego bogatej korespondencji Janusz Węgiełek ujawnia niejednoznaczne cechy osobowości autora Nie-boskiej komedii. Wyraźnie pokazuje też, jak aktualna jest myśl polityczna Krasińskiego m.in. na temat relacji z Rosją, polityki umniejszającej znaczenie polskich dążeń niepodległościowych i technik propagandy podważającej wiarę w sens takich działań, a także na temat idei formowania człowieka, dla którego kłamstwo i brak zasad jest jedynym wektorem w życiu. Książka udowadnia, że spostrzeżenia Zygmunta Krasińskiego ambasadora cesarskiej koncepcji całości i harmonii - są zaskakująco ciągle żywe.
Autor Bić się czy nie bić tym razem o sobie. I osiemdziesięciu latach prywatnej historii opisywanej z perspektywy uczestnika, świadka, obserwatora. Z charakterystycznym dystansem, przede wszystkim wobec samego siebie, pisze pochwałę życia i nieco przewrotną pochwałę starości. Na autorską wersję hamletowskiego pytania udziela twierdzącej odpowiedzi.
Czy to jest dziennik? Pewnie tak, skoro składają się na niego datowane zapisy, powstające przez dziesięć lat, najczęściej w podróży lub pod wpływem lektur. Ale to także esej, w którym myśl poszukuje właściwego wyrazu, a każdy problem odmienia się przez życiowe przypadki. No i powieść, utkana z małych fabuł codzienności i swobodnych fantazji. W tej książce spotykają się obserwacje i prowokacje, zamyślenia i zmyślenia, poważnym próbom mierzenia się z „wielkimi tematami” naszej epoki towarzyszy zamiłowanie do parodii i nieuleczalna słabość do purnonsensu.
Jerzy Franczak – pisarz i literaturoznawca, wykładowca UJ. Autor kilku rozpraw o literaturze i filozofii, książek eseistycznych, a także zbiorów opowiadań: Trzy historye (2000), Sainte-Fabeau (2017), Święto odległości (2018) oraz powieści: Przymierzalnia (2008), Nieludzka komedia (2009), Da capo (2010), NN (2012), Eksplozja (2022). Teraz opowiem wam wszystko wpisuje się w nurt bardziej osobistych narracji, zapoczątkowany przez Grawitacje (2007) i Kwiatki (2010).
Co już wiesz o swojej rodzinie, a czego jeszcze chcesz się dowiedzieć?
W „Zeszycie wspomnień” znajdują się wątki, których rozwinięcie pomoże ci poznać historię rodziny. Na pustych stronach dopisz kolejne interesujące cię tematy. Podaruj „Zeszyt” babci lub dziadkowi i poproś o uzupełnienie, a później całą rodziną dajcie się porwać opowieści.
To idealny prezent dla twoich bliskich... i dla ciebie!
Nazwał ktoś niedawno Profesora Tatarkiewicza uczonym warszawskim. Jest to prawda. Profesor Tatarkiewicz związany jest nie tylko od pół wieku z Uniwersytetem Warszawskim, związany jest też z samą Warszawą: Warszawą Zamku, Wilanowa, Łazienek, Pałacu pod Blachą, Arsenału i Reduty Ordona. Ale myślę, że z równą prawdą nazwać można Profesora Tatarkiewicza uczonym świata. Jest bowiem jednym z najznamienitszych obywateli tej wielkiej społeczności świata uczonych, w której rządzą jedynie prawa prawdy, wolności i wzajemnego szacunku, i gdzie każdy jak to w Atenach powiedział Perykles może z największym wdziękiem i swobodą rozwijać wszechstronnie najbardziej różnorodne zdolności. Ta Republika uczonych jest dziwnym tworem ontycznym. Jak kosmos Einsteina ma czwarty wymiar: czas. Spotykają się w niej bowiem i współżyją myśliciele wszystkich czasów. Profesor Tatarkiewicz ma w tej Republice wysoką rangę i rozległe koneksje. Znają Go i pozostają z Nim w stałym kontakcie współcześni Mu badacze, którym przewodniczy na zjazdach międzynarodowych i z którymi tworzy międzynarodowe formy współpracy filozoficznej. Lecz czuje się Profesor Tatarkiewicz też świetnie w owym czwartym wymiarze Republiki uczonych. Sine ira et studio rozważa myśl filozofów dawnych, a darząc ich przyjaźnią, nadaje ich myślom przejrzysty, zrozumiały kształt. Jakby zgadzał się z Leibnizem, że w każdym szczerym wysiłku intelektualnym dostrzec można jakiś krok ku prawdzie. Ten krok ku prawdzie Profesor Tatarkiewicz umie wykryć w duchowym kontakcie z myślą drugiego człowieka, okazując mu zawsze pełnię życzliwości i dobroci, którą na co dzień ma dla każdego z nas. Filozof świata, Profesor Tatarkiewicz nie przestaje być filozofem polskim i dobrze Polsce służy nie tylko w swej misji nauczycielskiej, którą realizuje nawet w najtrudniejszych chwilach, ale służy dobrze polskiej sprawie i wtedy właśnie, gdy dziełami swymi wpisuje polską myśl filozoficzną na karty historii de la Grande Republique des Lettres. (Z mowy okolicznościowej wygłoszonej przez Izydorę Dąmbską na spotkaniu Komitetu Redakcyjnego Biblioteki Klasyków Filozofii, w 80-tą rocznicę urodzin Władysława Tatarkiewicza, w dniu 27 czerwca 1966 roku).
Nie ma Albertyny to szósty tom quasi-autobiograficznego cyklu Marcela Prousta W poszukiwaniu straconego czasu, uznanego w powszechnej opinii krytyków za arcydzieło literatury. (Pierwsza część nosi tytuł W stronę Swanna, druga W cieniu zakwitających dziewcząt, trzecia Strona Guermantes, czwarta Sodoma o Gomora, piąta Uwięziona).Albertyna odchodzi. Zostawia bohatera, potem umiera, a następnie odchodzi z pamięci. Proust opisuje z chirurgiczną dokładnością proces znikania człowieka z życia i pamięci ludzkiej.
Książka przedstawia intelektualną biografię Dorothy Day,dziennikarki kojarzonej z lewicą, uczestniczki anarchistycznychdemonstracji, niestrudzenie, nawet w podeszłym wieku, działającejna rzecz praw człowieka, za co zdarzało się trafiała do aresztu.Dziś Dorothy Day jest kandydatką na ołtarze, a jej sposób myśleniauznawany jest za bliski pontyfikatowi Franciszka. Autor książki napodstawie jej listów, dzienników, książek oraz artykułów w różnychczasopismach, zwłaszcza w założonym przez nią The CatholicWorker, rekonstruuje jej zaplecze ideowe.Jak zauważa we wstępie ks. Wojciech Zyzak: Zapewne każdyczytelnik znajdzie w niniejszej książce rzeczy, które go zachwycą, aletakże takie, które go zbulwersują. Intencją autora nie jest ocenianietrafności czy aktualności głoszonych przez Służebnicę Bożąpoglądów, ale pokazanie jej postaci z całą fascynującą ostrościąradykalizmu i wierności wyznawanym poglądom, tak by pobudzićczytelnika do myślenia i dyskusji. Ponieważ książka nie pomijagrzechów i błędów kandydatki na ołtarze, czytając o nich, wartomieć w pamięci ulubione powiedzenie Day, zasłyszane odkierownika duchowego, że można iść prosto do piekła, naśladującniedoskonałości świętych.
Połączenie klasyki i awangardy, pięknych sylwetek z doskonałym krawiectwem - to wszystko cechy nieodłącznie związane z domem mody Christiana Diora. Świetnie obeznany z tradycją francuskiego rzemiosła, jak i wyczulony na najnowsze trendy w kulturze i sztuce, legendarny projektant stworzył szereg kreacji pozostających do dziś ponadczasowymi klasykami.Książka śledzi losy marki, poczynając od tego, co ukształtowało estetykę młodego Diora, poprzez szerokie echo, jakim odbiły się jego debiutanckie kolekcje, aż do przedwczesnej śmierci projektanta. Opisuje także dalszą historię domu mody, pozostającego później w rękach prawdziwych wizjonerów - wysublimowanego Yves Saint Laurenta, romantycznego Johna Galliano czy politycznie zaangażowanej Marii Grazii Chiuri.Piękne archiwalne fotografie i pełna barwnych osobowości opowieść tworzą niezwykły obraz epoki rewolucyjnych zmian w modzie, zapoczątkowanych właśnie twórczością Diora.
"Wspomnienia" Bohdana Austa rozpoczynają się w lipcu 1910 roku. Zestawienie wspaniałych przeżyć z dzieciństwa, które bardzo szybko przerwał wybuch pierwszej wojny, to nie jedyny kontrast obecny w życiu autora. Życiu ciekawym, aczkolwiek bardzo dramatycznym, które trwało dziewięćdziesiąt pięć lat. Autor wspomnień został bardzo doświadczony przez życie. Od dramatycznie ubożejącej rodziny wskutek kryzysu w latach 20. XX wieku i bankructwa ojca, po obrazy bezdomności rodziny, którą najmocniej odczuły maleńkie dzieci. W każdym z opisów i w każdej, nawet najkrócej opisanej historii, czuć walkę, jaką toczył autor. Poruszające jest to, iż zmagając się samotnie ze wszystkimi ciężarami, żył przy tym w zgodzie z zasadami moralnymi i etycznymi, wpojonymi mu w domu i szkole. Czasy drugiej wojny światowej Aust wspomina, zawierając w swoich słowach ogrom niewypowiedzianych wcześniej emocji. Każdy dzień II wojny światowej był naznaczony cierpieniem i ogromnym lękiem. Nieprawdopodobnym wydarzeniem w życiu Bohdana Austa, była praca w Poniatowej - robił oświetlenie wokół nazistowskiego obozu. Opis jego przeżyć jest traumatyczny. Wspomnienia Bohdana to świadectwo zmian w zakresie życia społecznego i obyczajowości polskiej pierwszej połowy XX wieku. To bardzo ważne, byśmy wiedzę o tamtych czasach, nie tak dawnych przecież, czerpali bezpośrednio od osób, które w tych wydarzeniach uczestniczyły. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury
Józef Marian Święcicki, jeden z redaktorów Tygodnika Warszawskiego oraz Tygodnika Powszechnego w pierwszym okresie jego istnienia (19451953),nazwał ks. Zygmunta Goliana gigantem renesansu katolicyzmu polskiego.Kim był bohater tej książki? Wybitnym kaznodzieją, gorliwym duszpasterzem, ultramontaninem, czyli m.in. obrońcą władzy doczesnej papieży, przeciwnikiem rewolucji i rewolucyjnych metod, patriotą i zwolennikiem pracy organicznej, przyjacielem m.in. rodziny Wielopolskich, przeciwnikiem radykalizmu społecznego i politycznego oraz powstania styczniowego,opiekunem duchownym matki Teresy Potockiej z Sułkowskich założycielki Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia (do którego wstąpiła później św. Faustyna Kowalska), a w pewnym sensie współzałożycielem tego zakonu, autorytetem dla młodego ks. Stanisława Stojałowskiego, administratorem parafii św. Floriana i bazyliki Mariackiej, proboszczem parafii św. Klemensa w Wieliczce. Ks. Zygmunt Golian miał swój udział w nowym odczytaniu pojęć miłosierdziai solidarności, które są polskim wkładem w dziedzictwo ludzkości.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?