Książka przedstawia intelektualną biografię Dorothy Day,dziennikarki kojarzonej z lewicą, uczestniczki anarchistycznychdemonstracji, niestrudzenie, nawet w podeszłym wieku, działającejna rzecz praw człowieka, za co zdarzało się trafiała do aresztu.Dziś Dorothy Day jest kandydatką na ołtarze, a jej sposób myśleniauznawany jest za bliski pontyfikatowi Franciszka. Autor książki napodstawie jej listów, dzienników, książek oraz artykułów w różnychczasopismach, zwłaszcza w założonym przez nią The CatholicWorker, rekonstruuje jej zaplecze ideowe.Jak zauważa we wstępie ks. Wojciech Zyzak: Zapewne każdyczytelnik znajdzie w niniejszej książce rzeczy, które go zachwycą, aletakże takie, które go zbulwersują. Intencją autora nie jest ocenianietrafności czy aktualności głoszonych przez Służebnicę Bożąpoglądów, ale pokazanie jej postaci z całą fascynującą ostrościąradykalizmu i wierności wyznawanym poglądom, tak by pobudzićczytelnika do myślenia i dyskusji. Ponieważ książka nie pomijagrzechów i błędów kandydatki na ołtarze, czytając o nich, wartomieć w pamięci ulubione powiedzenie Day, zasłyszane odkierownika duchowego, że można iść prosto do piekła, naśladującniedoskonałości świętych.
Wziąwszy pod uwagę powyższe refleksje, z pokorą publikuję kazania, który w większości i w nieco innej formie wygłosiłem w ostatnich latach w parafii Narodzenia św. Jana Chrzciciela w Korzkwi. Może przydadzą się komuś jako inspiracja do re- fleksji w niedziele, uroczystości i święta. Odwagi do publikacji dodaje mi fakt, że niewiele jest w tych tekstach mojej refleksji. Raczej jest to zbiór przykładów z literatury, filmu, muzyki, sztuk plastycznych i wydarzeń, które zostały zaczerpnięte z niezliczonych wprost źródeł: publikacji książkowych, internetowych czy innych mediów masowych, których dokładne udokumentowanie nie jest ani możliwe, ani potrzebne. Kazanie Pana Jezusa w Nazarecie, w którym, cytując proroka Izajasza, mówił o roku łaski od Pana, pomijając słowa: I dzień pomsty naszego Boga, okazało się katastrofą (por. Łk 4, 1630). Pytanie o to, czy nie jest to syn Józefa?, było tylko wstępem do próby strącenia Go z urwiska. Każdy ksiądz, czytając o podobnych niepowodzeniach Zbawiciela, z pokorą podchodzi do własnych doświadczeń kaznodziejskich. Amerykański kardynał Sean OMalley wspominał kiedyś o pierwszym kazaniu, jakie wygłosił do więźniów. Przeczytał w podręczniku homiletyki, że trzeba uwzględnić kontekst słuchaczy, więc postanowił mówić o wielkich ucieczkach opisanych w Biblii. Mówił o Danielu w jaskini lwów, o młodzieńcach w piecu oraz o cudownym uwolnieniu z więzienia Piotra i Pawła. Następnej nocy uciekło kilku więźniów. Nie każdy kaznodzieja może się pochwalić takim sukcesem, jakim było nawrócenie Pauliny Jaricot jednym kazaniem w czasie Wielkiego Postu 1816 roku. To jedno jedyne kazanie dało Rozważania na niedziele i święta6 początek Dziełu Rozkrzewiania Wiary i praktyce Żywego Różańca. Współczesny kaznodzieja rzadko też może sobie pozwolić na takie wystąpienie, jakim zasłynął dominikanin Fabian Birkowski podczas pogrzebu Piotra Skargi. Zaczął skromnie: Pierwej, niż ciało Wielebnego tego Ojca do ziemi włożycie, bracia najmilej- si, za łaską waszą niechaj słów kilka o nim przemówię. Później mówił przez prawie dwie godziny kazanie, które według relacji świadków zostało wysłuchane z wielką uwagą i zadowoleniem.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?