Do tego działu zapraszamy wszystkich czytelników bo zdrowie ważne jest dla każdego z nas. Polecamy szeroki wachlarz publikacji, poradników, podręczników znanych autorów, którzy cenią sobie zdrowy styl życia i dbają o siebie. Proponujemy mnóstwo poradników i książek kulinarnych, z których dowiemy się jak przygotować smaczne i zdrowe posiłki, pełne zdrowych warzyw i błonnika. Dowiemy się jak prawidłowo się odżywiać z zachowaniem zasad zdrowej diety. Porady naturoterapeutów, różne terapie, diety, ćwiczenia oraz system leczenia dietą bezśluzową, ogólnie szkoła zdrowia. Diety oczysczające, głodówki, posty i diety surowe, warzywne, sokoterapie. Znani i cenieni autorzy zdrowotnych książek: Mariusz Budrowski i Agnieszka Juncewicz, Hulda Clark, Matthias Rath, Magdalena makarowska, Arnold Ehret, Anna Ciesielska, Michał Tombak, Walter Last, Borys |Bołotow, Iwan Nieumywakin, Andreas Moritz i wielu innych.
Brytyjski czołg szybki (cruiser tank) A30 `Challenger` był używany bojowo na froncie zachodnim pod koniec II wojny światowej. Bezpośrednimi poprzednikami `Challengera` była rodzina czołgów A24-A27 `Cavalier/Centaur/Cromwell` skonstruowana w latach 1941-1943. (...) Już po zakończeniu wojny, w 1950 roku, do uzbrojenia armii brytyjskiej trafił niszczyciel czołgów FV (Fighting Vehicle) 4101 `Charioteer`. Był to zmodyfikowany czołg szybki Mk. VIII A27M `Cromwell`, w którym w miejscu standardowej wieży zamontowano nową wieżę z lekkim opancerzeniem uzbrojoną w armatę 20 pdr. kalibru 84 mm, przeznaczoną dla nowego czołgu A41 `Centurion`.
Niniejsze opracowanie jest przeznaczone głównie dla modelarzy wykonujących modele polskiego sprzętu pancernego używanego przez Armię Polską we Francji, Polskie Siły Zbrojne w Wielkiej Brytanii i na Bliskim Wschodzie w latach 1940-1943 i Armię Polską w ZSRR w 1943 roku. W kolejnej części zostaną omówione czołgi używane w latach 1944-1945.
Niniejsze opracowanie jest przeznaczone głównie dla modelarzy wykonujących modele polskiego sprzętu pancernego używanego przez Polskie Siły Zbrojne w Wielkiej Brytanii, Europie Zachodniej i we Włoszech w latach 1944-1945 oraz Armię Polską w ZSRS także w latach 1944-1945.
`(...) Pojawienie się czołgów T-34 i KW, z którymi nie mogły sobie poradzić niemieckie armaty przeciwpancerne kalibru 37 mm (pogardliwie przez żołnierzy nazywane `Kołatkami`) wymusiło konieczność natychmiastowej modernizacji uzbrojenia i wprowadzenia do uzbrojenia jednostek artylerii przeciwpancernej armat kalibru 50 mm i 75 mm. O rozmiarach kryzysu świadczy fakt, że wykorzystano także zdobyczne sowieckie armaty kalibru 76,2 mm, które zresztą okazały się najlepszym orężem w walce z czołgami Stalina.`
Ponad 60 przepisów na tradycyjne dania wigilijne Ponad 30 barwnych fotografii 4 działy: zimne przystawki, zupy, dania z ryb i desery. Wigilia to magiczny dzień, nawet dla tych, którzy muszą wędrować po kilku domach, aby zgodnie z tradycją przełamać się z najbliższymi opłatkiem i kolejny raz usłyszeć wyrzuty po odmowie zjedzenia porcji pierogów czy barszczyku. Dla mnie jest jednym z najpiękniejszych dni w roku, bo chociaż na chwilę mam przy sobie część rodziny. Tradycyjną wieczerzę, na którą składa się oczywiście dwanaście potraw, szykuję dzień lub nawet kilka dni wcześniej i zawsze towarzyszy mi wtedy pamięć o moim domu rodzinnym z dzieciństwa, pełnym zapachów i kobiet krzątających się po kuchni i poświęcających całą swoją uwagę daniom, tak jakby od nich zależało wszystko... fragment Wstępu
MEDYTUJĄCY UMYSŁ Golemana, to jedna z tych wyjątkowych książek, których czytanie sprawia przyjemność i daje praktyczne korzyści.
MEDYTUJĄCY UMYSŁ oferuje nam szeroki wachlarz ścieżek prowadzących do duchowej przemiany, opisujący metody: hinduską, buddyjską, suficką, żydowską, chrześcijańską i tantryczną, a także medytację transcendentalną, jogę kundalini, drogę buddyzmu tybetańskiego, zeń, oraz techniki rozwinięte przez Gurdżijewa i Krisznamurtiego. Tym, którzy dopiero zaczynają medytować, książka dostarcza wyjątkowego przeglądu różnych rodzajów medytacji oraz wprowadza ich w podstawowe elementy praktyki. Doświadczonym studentom Goleman ukazuje odmienne poziomy świadomości, rozwinięte jako rezultat długofalowego stosowania medytacji.
„Gorąco polecam MEDYTUJĄCY UMYSŁ zarówno początkującym jak i zaawansowanym studentom praktykującym medytację, ponieważ materiał zawarty w ksiqżce jest wyczerpujący i ponadczasowy. Szczegółowe opisy tradycji medytacyjnych Wschodu i Zachodu wykazują podobieństwa i różnice. Przez swoją gruntowność książka ta maluje prawdziwy obraz medytacji i z tej przyczyny jest najlepsza w swej kategorii."
Ken Wilber
Wybrany fragment książki
Przygotowanie do medytacji
Praktyka rozpoczyna się od silą, cnoty czy też czystości moralnej. To systematyczne kultywowanie cnotliwych myśli, słów i czynów pomaga ogniskować wysiłki osoby praktykującej medytację na przemianie świadomości. „Zepsute myśli", na przykład seksualne fantazje czy gniew, prowadzą do roztargnienia. Dla osoby poważnie medytującej są one stratą czasu i energii. Psychologiczne oczyszczenie oznacza odcięcie się od rozpraszających myśli.
Proces oczyszczenia to jeden z trzech głównych działów nauczania w buddyjskim schemacie medytacji; dwoma pozostałymi w samadhi (koncentracja medytacyjna) punna (wgląd). Wgląd, to rozumiane w wyjątkowym znaczeniu „widzenie rzeczy jakimi są". Oczyszczenie, koncentracja i wgląd są blisko ze sobą związane. Wysiłki, aby oczyścić umysł, ułatwiają początkową koncentrację, która z kolei umożliwia trwały wgląd. Poprzez rozwijanie koncentracji albo wglądu, czystość, zamiast aktem woli, staje się czymś nie wymagającym wysiłku i jak najbardziej naturalnym dla medytującego. Wgląd wzmacnia czystość, podczas gdy jednocześnie wspomaga koncentrację; silna koncentracja może być produktem ubocznym zarówno wglądu, jak i czystości. Wzajemne oddziaływania nie są liniowe; rozwój jakiegokolwiek jednego aspektu ułatwia rozwój dwóch pozostałych. W przebiegu ścieżki medytacji nie istnieje żadna jednostkowa progresja, a raczej jednoczesny spiralny ruch wszystkich trzech aspektów. Chociaż ich prezentacja jest tu z konieczności liniowa, rozwój medytującego charakteryzuje całkowite wzajemne powiązanie czystości, koncentracji i wglądu. To trzy aspekty jednego procesu.
Czynne oczyszczenie w tradycji Yisuddhimaggi rozpoczyna się od przestrzegania dyscypliny ustalonej dla laików, nowicjuszy i wyświęconych mnichów. Dla laików istnieje zaledwie pięć nakazów: powstrzymywanie się od zabijania, od kradzieży, od nieślubnego stosunku seksualnego, od kłamstwa i spożywania napojów alkoholowych. Dla nowicjuszy lista ta rozszerza się do dziesięciu, z których pięć pierwszych staje się bardziej rygorystycznymi. Dla mnichów jest 227 zakazów i przepisów regulujących każdy szczegół codziennego życia zakonnego. Podczas gdy praktyka czystości różni się w zależności od trybu życia, założenie jest zawsze takie samo: to niezbędne przygotowanie do rozpoczęcia medytacji.
Na podstawowym poziomie są to przepisy regulujące właściwe zachowania społeczne, ale jest i drugi poziom, odnoszący się do motywacji, która zapowiada właściwe postępowanie. Czystość jest tu rozumiana nie tylko w zwykłym sensie poprawnego zachowania, ale także jako postawa umysłowa, z której wyłania się właściwa mowa, działanie i myślenie. Kiedy medytującego opanowują zmysłowe myśli, Vi-suddhimagga ponagla go, aby natychmiast się im sprzeciwił poprzez kontemplowanie ciała w aspekcie jego brzydoty. Takie działanie ma uwolnić medytującego nie tylko od żądzy ciała, ale i od wyrzutów sumienia, winy czy wstydu. Zachowanie musi pozostać pod kontrolą, ponieważ ma bezpośredni wpływ na umysł, a czystość moralna sprowadza się do czystości umysłu.
Ponieważ opanowanie umysłu jest celem czystości, częścią oczyszczenia jest powstrzymanie zmysłów. Środkiem do tego jest sati (uwaga). W stanie uwagi panowanie nad zmysłami pojawia się w wyniku doskonalenia zwyczaju prostego zwracania uwagi na postrzeganie zmysłowe, przy jednoczesnym hamowaniu umysłu przed zakuwaniem się w kajdany jakiegokolwiek reagowania. Uwaga jest podstawą okazywania bodźcom zmysłowym zaledwie najsłabszego zainteresowania. Kiedy stopniowo rozwija się w praktykę wipassany (widzenia rzeczy jakimi są), staje się drogą do stanu nirwany. W codziennej praktyce uwaga prowadzi do odłączenia się od własnego postrzegania i myśli. Medytujący staje się wówczas obserwatorem własnego strumienia świadomości, budząc siłę dla normalnej aktywności umysłu i przygotowując drogę do odmiennych stanów.
W początkowych etapach medytacji, zanim praktykujący nauczy się podstaw uwagi, rozprasza go otoczenie. Wspominając o tym Yisuddhimagga daje instrukcje dla osób zamierzających medytować, a także ukazuje najbardziej korzystny styl życia i nastawienie do samej praktyki. Osoba taka musi utrzymywać się dzięki poprawnym z punktu widzenia moralności środkom egzystencji, tak aby źródło finansów nie było przyczyną obaw; w przypadku mnichów, zajęcia takie jak astrologia, czytanie z dłoni czy interpretacja snów są kategorycznie zakazane, podczas gdy polecane jest życie żebracze. Majątek osobisty powinien być sprowadzony do minimum; mnich ma posiadać tylko osiem przyborów: trzy szaty, rzemień, miskę żebraczą, brzytwę, igłę do szycia i sandały. Powinien przyjmować pożywienie z umiarem - tyle, by podtrzymać fizyczne zdrowie, ale nie tyle, by wywołać senność. Miejsce, w którym mieszka, powinno być odosobnione; osoba, która nie potrafi żyć w izolacji, powinna posiadać pomieszczenie do medytacji zlokalizowane na uboczu.
Według Amerykańskiego Stowarzyszenia Dietetycznego „właściwie zaplanowane diety wegetariańskie, w tym 100-procentowa dieta wegańska, są zdrowe, zapewniają spożycie właściwej ilości składników odżywczych i wykazują korzyści zdrowotne w zakresie profilaktyki i leczenia niektórych chorób. Dobrze zaplanowane diety wegetariańskie są dietami właściwymi dla osób w każdym stadium życia, w tym w okresie ciąży, karmienia piersią, niemowlęcym, dzieciństwa, nastoletnim i dla sportowców”. Na kartach tej książki zawarliśmy porady dotyczące planowania diet wegetariańskich w okresie ciąży, niemowlęcym i dziecięcym, a wszystko to w celu uzyskania jak największych korzyści wynikających z tych diet.
Opracowanie przedstawia historię i przebieg działań bojowych dwóch jednostek Waffen SS, 29. Dywizji Grenadierów SS (rosyjskiej nr 1) i 30. Dywizji Grenadierów SS (białoruskiej nr 1). Pierwsza jednostka swój rodowód brała bezpośrednio z jednostek milicji dowodzonych przez Konstantina Woskobojnikowa, a później przez Bolesława Kamińskiego, sformowanych w 1941 roku w rejonie Łokotu, później przeformowanych w brygadę RONA, by ostatecznie stać się 29. Dywizją, natomiast druga z jednostek białoruskiej policji pomocniczej. Zostanie też opisana 1. Brygada Narodowa SS „Drushina”.
Druga część monografii (pierwsza część – „Polska 1939 nr 277, Warszawa 2006) opisującej działania bojowe wojsk pancernych i zmotoryzowanych w Polsce we wrześniu 1939 roku jest poświęcona agresji ZSRS na Polskę i operacjom wojsk pancernych Armii Czerwonej przeciwko oddziałom Wojska Polskiego. W przeciwieństwie do walk na zachodzie Polski wojna z ZSRS nie obfitowała w poważniejsze bitwy z udziałem polskich wojsk pancernych, a dochodziło raczej do starć i potyczek. Do większych walk oddziałów Wojska Polskiego z czołgami Armii Czerwonej doszło jedynie m.in. pod Kodziowcami, Wytycznem, Szackiem, czy podczas obrony Grodna i Wilna. Działania bojowe polskich jednostek pancernych na wschodzie sprowadzały się w zasadzie do walk polskich pociągów pancernych (nr 51, 53 i 55) i nielicznych starć z udziałem polskiej broni pancernej (czołgi lekkie, tankietki i samochody pancerne), bowiem większość jednostek pancernych została już zniszczona w wojnie z Niemcami. Z „czerwonym agresorem” do walki stanęły polskie oddziały zapasowe lub jednostki, które wycofując się przed Niemcami znalazły się na wschodzi Polski. Armia Czerwona uderzyła na Polskę ogromną potęgą pancerną, bowiem polskie granice wschodnie przekroczyło blisko 5000 pojazdów pancernych (czołgów i samochodów pancernych) z czerwoną gwiazdą, a więc dużo więcej, niż Wehrmacht skierował do realizacji Fall „Weiss”. Tylko słabości Wojska Polskiego na wschodzie, wykrwawionego w zmaganiach z armią niemiecką „tankiści Stalina” zawdzięczają, że „pochód wyzwoleńczy na Zachodniej Białorusi i Zachodniej Ukrainie” nie zakończył się spektakularną klęską Robotnicza Chłopskiej Armii Czerwonej, jak stało się to kilka miesięcy później w pierwszej fazie wojny z Finlandią. Sowieckie oddziały pancerne wykazały się katastrofalnym wyszkoleniem załóg, brakiem znajomości taktyki walki wojsk pancernych, a drogi przemarszów sowieckich oddziałów pancernych znaczyły setki porzuconych uszkodzonych pojazdów pancernych, które z powodu usterek technicznych nie dojechały na pole walki (ten sam obrazek powtórzy się ponownie latem 1941 roku). Także zaopatrzenie wojsk sowieckich przedstawiało się fatalnie. Wojska pancerne Frontu Białoruskiego dysponowały w wysuniętej bazie paliwowej jedynie 200 tonami benzyny, zaś do baków sowieckich czołgów trafiło nawet 80 ton spirytusu „zakupionych” (to stwierdzenie zamieszczono w rozkazie bojowym, chyba tylko w celu ukrycia ewentualnego niedoboru w kasie jednostki) u „białopolaka Mirskiego w miejscowości Mir”. Tam, gdzie już dochodziło do walki z Wojskiem Polskim (szczególnie oddziałami regularnymi) szybko pryskał mit niepokonanej Robotniczo Chłopskiej Armii Czerwonej, bowiem oddziały sowieckie ponosiły w walce nieproporcjonalnie duże straty, ulegały panice, a niektóre oddziały nawet poddawały się do niewoli (bitwa pod Szackiem)… by potem walczyć w szeregach Wojska Polskiego z czerwonoarmistami.
W latach trzydziestych XX wieku armia włoska dysponowała nadal sprzętem pancernym pamiętającym lata I wojny światowej. Podstawowym uzbrojeniem były czołgi FIAT 3000 stanowiące w istocie kopie francuskich czołgów Reanult FT. Pod koniec I wojny światowej wykonano także prototyp ogromnego czołgu FIAT 2000, o masie ponad 40 000 kg, którego produkcji seryjnej nie zdołano już uruchomić. Dlatego pilną potrzebą stało się szybkie uruchomienie produkcji własnych nowoczesnych czołgów. I podobnie, jak w przypadku tankietek CV 33/35, posłużono się gotowym wzorcem, w tym przypadku czołgiem Vickers 6-ton Mark E. Ten udany czołg, posłużył do uruchomienia produkcji własnych pojazdów pancernych nie tylko we Włoszech. Tak stało się w ZSRS (T-26), Polsce (7TP) czy Chechosłowacji (LT vz. 35). Czołgi M 11/13/14 stanowiły podstawowe wyposażenie włoskich jednostek pancernych w okresie II wojny światowej. Natomiast czołgi M 15, produkowane od 1943 roku, trafiły głównie do uzbrojenia armii niemieckiej.
Czołg Panzerkampfwagen III w zamiarach niemieckiego dowództwa miał być podstawowym typem czołgu średniego armii niemieckiej. Czołgi PzKpfw III Sd Kfz 141 stanowiły podstawowe wyposażenie jednostek Panzerwaffe w latach 1941-1943. Czołgi tego typu były, obok czołgów PzKpfw IV Sd Kfz 161, najliczniej produkowanymi niemieckimi pojazdami pancernymi. Pierwsze pojazdy pancerne odrodzonego Wehrmachtu – czołgi lekkie PzKpfw I Sd Kfz 101 i PzKpfw II Sd Kfz 121 traktowane były jako wozy szkolne, przeznaczone do doskonalenia kadr jednostek pancernych. Pierwszym czołgiem bojowym miały być PzKpfw III, przeznaczony dla dowódców plutonów (Zugfuhrerwagen – stąd nazwa ZW). Z powodu opóźnienia prac projektowych o dużych strat pojazdów podchodzących z serii Ausf. A-D dopiero czołgi wersji PzKpfw III Ausf. E stały się pełnowartościowym sprzętem pancernym i w małej ilości trafiły do jednostek Panzerwaffe podczas kampanii w Polsce, a potem w większej we Francji wiosną 1940 roku.
Niniejsza książka opisuje dzieje 14. Dywizji Grenadierów SS „Galizien” (14. Waffen-Grenadier-Division der SS /ukrainische Nr. 1/ „Galizien”). Dywizja oprócz operacji bojowych na froncie wschodnim (m.in. pod Brodami) i na terenie Słowacji w 1944 roku oraz Słowenii i Austrii w 1945 roku „zasłynęła” z licznych zbrodni popełnionych na ludności polskiej na Wołyniu i Galicji Zachodniej m.in. w Siemianówce w lipcu 1944 roku. Okrutną ironią losu było to, że ukraińscy żołdacy-mordercy z dywizji SS „Galizien” zawdzięczali życie osobistej interwencji generała Władysława Andersa w dowództwie brytyjskim, po której zostali uznani za… obywateli państwa polskiego w 1939 roku i jako tacy nie zostali przekazani ZSRS, gdzie czekało na nich NKWD i „obozy wypoczynkowe” na Syberii, zaś dowódca Ukraińskiej Armii Narodowej generał Pawło Sznadruk, uprzednio oficer kontraktowy Wojska Polskiego, został odznaczony w 1965 roku orderem Virtuti Militari za walki z… Niemcami we wrześniu 1939 roku.
Polska broń pancerna walczyła nie tylko od samego początku II wojny światowej, ale również na niemal wszystkich jej frontach. Stąd ogromne bogactwo wzorów uzbrojenia, ale także wzorów obowiązujących malowań, oznaczeń i ewidencjonowania pojazdów pancernych w obrębie różnych armii, w których przypadło walczyć polskim żołnierzom wojsk pancernych. Wciąż wiele z nich jest obiektem badań i poszukiwań zaginionych dokumentów z tego zakresu jest już dzisiaj dostępna, stąd możliwość zebrania w jednym opracowaniu zbiorczego wizerunku polskiej barwy, godła i oznakowania pojazdów bojowych okresu II wojny światowej.
Największym i najcięższym pojazdem niemieckich wojsk pancernych, użytym bojowo w czasie II wojny światowej, było działo samobieżne 12,8 cm Pak L/55 Sd Kfz 186 Panzejager „Tiger” Ausf. B, nazywane zgodnie z rozkazem Adolfa Hitlera z 26 lutego 1945 roku, „Jagdtiger”.
FRAGMENT KSIĄŻKI:
Podczas medytacji staramy się zapomnieć o wielu psychologicznych przeszkodach, obowiązkach do spełnienia i uciekających myślach będących zwykłą cechą stanu czuwania. Nie próbujemy osiągnąć tego opróżniając umysł ze wszystkich myśli, co jest i tak niemożliwe, lecz pozwalając, aby umysł skupił się na jednym przedmiocie. Dzięki temu pomagamy naszemu umysłowi zatrzymać inne stresogenne procesy psychiczne, takie jak zmartwienia, planowanie, myślenie i rozumowanie. Adeptowi sztuki medytacji łatwiej będzie skupić się na jakimś obiekcie wewnętrznym. Najczęściej jest to dźwięk, choć czasami sugeruje się jakiś obraz. Dz czy obraz może być albo zewnętrzny, albo wewnętrzny. w zależności od stanu umysłu aspiranta. Dźwięki, które pomagają skoncentrować umysł podczas medytacji nazywane są mantrami. Mantry wywierają ogromny wpływ na poziomie mentalnym. Mantra może być słowem, zdaniem czy zestawem dźwięków, albo po prostu sylabą. Skoncentrowanie się na mantrze pomaga uczniom zapomnieć o bezużytecznych, rozpraszających procesach mentalnych oraz pozwala im wejść głębiej w siebie. Na całym świecie używa się wiele różnych rodzajów mantry, łącznie z takimi jak Om, Amen i Shalom, a wszystkie mają ten sam cel: skupienie umysłu. W niniejszej książce przedstawiamy mantrę podstawową. Najlepsze wyniki przyniesie regularne jej wykorzystywanie. We wszystkich wielkich tradycjach duchowych świata, starożytnych i współczesnych, istnieje jakiś system wymawiania takiej sylaby, dźwięku czy zestawu słów, które działają jak mantra.
Niniejsza publikacja opisuje wzory malowań i system oznaczeń pojazdów pancernych włoskich jednostek pancernych, zmotoryzowanych, kawalerii i piechoty w okresie od 1930 do 1944 roku. Armia włoska nie wypracowała kompletnego systemu malowań ochronnych pojazdów pancernych, takich jak np. niemiecka Panzerwaffe, dlatego system malowań ochronnych jest bardzo różnorodny. Natomiast został ustalony system oznaczeń taktycznych, i oznaczeń ewidencyjnych. Sporadycznie stosowano godła jednostek.
W okresie drugiej wojny światowej Niemcy rozwinęli produkcję ciężkich dział samobieżnych (szturmowych) zdolnych do zwalczania najlepiej nawet opancerzonych czołgów ciężkich przeciwnika. Produkcja tego typu pojazdów była wynikiem doświadczeń wyniesionych z walk na froncie wschodnim, gdzie Panzerwaffe napotkała dobrze opancerzone czołgi sowieckie T-34 i KW. Niemcy dysponowali też informacjami o pracach nad nowymi konstrukcjami, które miały być odporne na ogień standardowych pojazdów armii niemieckiej, czołgów PzKpfw III i PzKpfw IV. ze wstępu
We wrześniu 1939 roku w skład oddziałów pancernych wojska polskiego wchodziły jednostki czołgów lekkich (bataliony i kompanie), kompanie czołgów rozpoznawczych, czyli tankietek oraz dywizjony pancerne wchodzące w skład brygad kawalerii, uzbrojone w tankietki i samochody pancerne. Niniejsze opracowanie nie zawiera wyczerpujących informacji o konstrukcji, modernizacji i uzbrojeniu polskich pociągów pancernych. Zamieszczone zostały tylko ogólne informacje o składzie i załodze każdego pociągu. Zadaniem opracowania jest przedstawienie działań bojowych polskich pociągów pancernych we wrześniu 1939 roku. Książka została uzupełniona informacjami na temat niemieckich i sowieckich pociągów pancernych walczących w Polsce w tym okresie oraz losów wagonów i lokomotyw z polskich pociągów pancernych zdobytych przez Wehrmacht i Armię Czerwoną.
Jednym z najbardziej spektakularnych rodzajów uzbrojenia armii niemieckiej, użytych bojowo podczas II wojny światowej, były działa kolejowe. Pociski dużego kalibru wystrzeliwane z dział kolejowych niszczyły umocnienia w Sewastopolu, Leningrad i aliancki przyczółek pod Anzio. Niemieckie działa kolejowe ustawione we Francji, w Pas de Calais, ostrzeliwały terytorium Wielkiej Brytanii. Pod koniec 1944 roku kilka niemieckich dział kolejowych stacjonujących w okolicach Warszawy i w Warszawie ostrzeliwano pozycje armii sowieckiej i LWP położone na prawym brzegu Wisły.
Doświadczenia z użycia bojowego „Marderów” III w II. Korpusie Armijnym w Panzerjager Abteilung 43 (23.11.1942): „Zalety techniczne. Mobilność (zdolność do przemieszczania się) szybkość, możliwość szybkieo wkroczenia do działań bojowych, wstrzelania się, są nadzwyczajną zaletą tego pojazdu. Załoga może zająć wiele dogodnych stanowisk ogniowych i w razie potrzeby szybko je zmieniać. Duzy zasięg i duża siła ognia działa umożliwia otwarcie ognia z dużych odległości. W ten sposób można zwalczać na bieżąco wszystkie pojawiające się cele, w tym ciężkie czołgi KW i to przy użyciu amunicji Panzergranate 39 tak, że nie jest konieczne częste używanie Panzergranate 40 (z rdzeniem z węglików spiekanych wolframu), które dostarczano w mniejszych ilościach. (…)”
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?