Blask. Ołtarz Mariacki Wita Stwosza to książka składająca się z kilku części. Jedna z nich to materiał ikonograficzny przedstawiający stan samego ołtarza, wykonany przez Andrzeja Nowakowskiego. Postęp w fotografii i cyfrowej obróbce zdjęć umożliwił po raz pierwszy przedstawienie dzieła Wita Stwosza tak monumentalnie. Makrofotografia, plany ogólne i szczegółowe przedstawiają ołtarz w sposób, jaki nie był możliwy do tej pory, a na który z całą pewnością to arcydzieło zasługiwało. Zdjęcia zrobione przy wykorzystaniu profesjonalnego oświetlenia i podnośników przedstawiają ołtarz w zupełnie nowym świetle. Ta dokumentacja fotograficzna pozwoli wielu badaczom tego zabytku na dotarcie do miejsc i szczegółów ołtarza, których zobaczenie nie było i nie jest możliwe bez specjalistycznego sprzętu. Drugą część publikacji stanowią teksty wybitnych badaczy i znawców tematu. Tekst prof. Piotra Skubiszewskiego Wit Stwosz i sztuka XV wieku to zestawienie mistrza z innymi wybitnymi artystami tamtej epoki. Prof. Jerzy Gadomski w tekście Homo faber - homo artifex rysuje tło historyczne powstania dzieła i jego powiązanie z myślą teologiczną epoki. Dr hab. Grażyna Jurkowlaniec w artykule Ołtarz Mariacki Wita Stwosza. Tradycja - innowacja - recepcja przedstawia obecny stan badań i analizę krakowskiego retabulum. Jedną z najważniejszych części pracy jest bibliografia Wita Stwosza i Ołtarza Mariackiego, autorstwa Mariana Zaczyńskiego, zatytułowana Wit Stwosz. Przewodnik bibliograficzny. Jako pierwsza obejmuje nie tylko prace naukowe, ale też literaturę piękną, popularną, eseistykę, literaturę dla dzieci i młodzieży oraz filmy. Ma układ chronologiczny - ukazuje historię obecności artysty, jego dzieła w Polsce i za granicą (nade wszystko w przestrzeni niemieckojęzycznej). Nie jest klasyczną bibliografią, jaką sporządzają historycy sztuki (z podziałem materiału bibliograficznego na działy: życie, formy snycerskie, malarskie etc., twórczość krakowska, norymberska etc.) - ma być raczej swoistą ,,narracją"" bibliograficzną, ukazującą właśnie w porządku czasu obecność wielkiego dzieła i wielkiego artysty w polskiej świadomości. Dlatego odnotowane są także druki, w których występują najdrobniejsze nawet wzmianki, ślady, domniemania, przypuszczenia, nieuzasadnione często atrybucje. Potencjalnym odbiorcą bibliografii Stwoszowskiej ma być nie tylko historyk sztuki, ale także historyk kultury sensu largo, literatury, mentalności oraz idei. Opis bibliograficzny jest pełny (w sensie Estreicherowskim, z pełnym tytułem i podtytułem, wydawcą, nakładcą, drukarzem - w przypadku druków dawnych jest to, samo w sobie, znaczącym świadectwem kultury artystycznej i intelektualnej), adnotowany (zazwyczaj adnotacje zawartościowe, niekiedy pojawia się charakterystyczny dla zawartości cytat). Bibliografia poświęcona Stwoszowi przywołuje w ten sposób konteksty ogólniejsze, relacje między kulturami (zwłaszcza polską i niemiecką), namiętności zbiorowe (spór o pochodzenie Stwosza), umiejętność i nieumiejętność współpracy, małoduszność i wielkoduszność jednostkową i zbiorową. Dla ułatwienia korzystania z tego obszernego Przewodnika..., został on dołączony do publikacji w formie elektronicznej, na płycie CD. Obok tego w albumie reprodukowane są fotografie 44 dzieł Wita Stwosza lub jemu przypisywanych, znajdujących się dziś w muzeach i kościołach całego świata, od Cleveland po Książnice Wielkie, zebrane i opisane przez Jana Sadkiewicza. Reprodukcje takiego zakresu dorobku Stwosza nie były dotąd publikowane w jednym miejscu. Są wśród nich m.in. dzieła, które przypisano mistrzowi dopiero w pierwszej dekadzie XXI wieku. Jan Sadkiewicz jest także autorem kalendarium Wit Stwosz - życie i twórczość.
Książka przedstawia życie i osiągnięcia naukowe Witelona z Polski, wybitnego trzynastowiecznego polihistora; pierwszego polskiego filozofa, a także matematyka, fizyka badacza natury, dyplomatę, astronoma, medyka i psychologa. Studiował on w Paryżu i Padwie. Jego najważniejsze dzieło pt. Perspektywa znacząco wpłynęło na życie intelektualne Europy. Autor publikacji, opierając się na własnych tłumaczeniach i analizach, koryguje powszechny błąd uznawania Witelona za neoplatonika i wyznawcę metafizyki światła. Wykazuje, że jego poglądy kształtowały się pod wpływem arystotelizmu, odnowionego w XIII wieku, i empiryzmu Rogera Bacona. Witelo był prekursorem estetyki nowożytnej opartej na obserwacji i doświadczeniu. To on odkrył i opisał zjawisko równoczesnego kontrastu barwnego (znane dzisiaj jako prawo Chevreula). Leonardo da Vinci przejął do swojego Traktatu o malarstwie zjawisko opisane w dziele Witelona bez podania źródła. Publikacja prostuje liczne błędy w przekładach Perspektywy (m.in. u Tatarkiewicza i Venturiego), które doprowadziły do fałszywej interpretacji myśli Witelona. Napisana przystępnym językiem książka jest cenna zarówno dla badaczy, jak i wszystkich zainteresowanych historią filozofii, estetyki, metodologii i historią Polski.
Najnowsza monografia Radosława Domkego to pierwsze tak obszerne historyczne studium ekranowego wizerunku społeczeństwa Polski Ludowej. Analizie zostało poddanych blisko 350 polskich filmów i seriali. Na ich bazie zrekonstruowano m.in. obraz inteligenta, robotnika, chłopa oraz duchowieństwa. To panoramiczna opowieść o tym, jak przez ponad dwie dekady kształtował się audiowizualny portret Polaków. Autor nie stosuje metodologii filmoznawczej. Film fabularny i serial są traktowane jako pełnoprawne źródła historyczne, świadectwa mentalności, napięć społecznych, strategii przystosowania i pęknięć systemu widocznych od kryzysu 1968 roku po przełom 1989 roku włącznie. W centrum uwagi nie znajdują się wartości artystyczne ani estetyka dzieł, lecz ich znaczenie dla rekonstrukcji doświadczenia epoki. Książka ta nie jest historią społeczną Polski. Jest bardziej próbą odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób społeczeństwo polskie było ukazywane w wybranych obrazach filmowych. Nie mówi nam o tym, jakie były poszczególne grupy społeczne, tylko jak były przedstawiane. Przez to badania wpisują się w nurt historii wizualnej, zajmujący się m.in. analizą i interpretacją obrazów filmowych, umiejscawiając je w określonym kontekście historycznym.
Społeczność naukowa wypracowała i stosuje w praktyce pewne standardowe zasady formalne, które obowiązują wszystkich autorów prac naukowych. Dotyczą one stylu wypowiedzi, kolejności określonych fragmentów tekstu, sposobu cytowania literatury, zamieszczania tabel itd. Takie standardy są ściśle przestrzegane w periodykach naukowych, a czytelnicy i redaktorzy taj już do nich przywykli, że nie akceptują prac nie spełniających odpowiednich wymagań formalnych. Dlatego nie chcemy, aby traktowano nasz poradnik jak swoistą "książkę kucharską" do pisania prac magisterskich, artykułów lub raportów; zresztą sporządzenie czegoś takiego jest niemożliwe. Nie należy więc liczyć na mechaniczne wypełnianie przepisu, którego tu nie ma, a jedynie kierować się proponowanymi wskazówkami w pisaniu własnego, ciekawego, twórczego tekstu.
Historia teatru i dramatu włoskiego jest pierwszą tego typu polską publikacją, skierowaną nie tylko do miłośników włoskiego teatru czy studentów italianistyki, ale także do szerokiego grona odbiorców. Zamiarem Autorów było określenie głównych linii rozwoju teatru włoskiego, na tle szerszego kontekstu społeczno-politycznego i kulturowego w powiązaniu z teatrem europejskim oraz omówienie twórczości najważniejszych artystów i ich dzieł, choć z oczywistych względów nie znalazły się w tym opracowaniu wszystkie nazwiska ludzi teatru, którzy zasłużyli się dla włoskiej sceny.
Stoi na stacji lokomotywa... słowa, które zna każdy Polak. Julian Tuwim, publikując w 1936 roku swój wiersz, nie przypuszczał, że ta niewinna zabawa poetycko-językowa na trwałe zagości w historii naszej narodowej literatury i uzyska status ponadczasowego arcydzieła. 'Lokomotywy' paradoksalnie nie trzeba tłumaczyć na inne języki. Odpowiednio przeczytana na głos w języku polskim będzie zrozumiała dla wszystkich, bo jej siła wynika z naturalnego języka muzyki (A. Nowakowski). Dziś "Lokomotywa" powraca w najpełniejszym wydaniu w historii w oryginale oraz w pięćdziesięciu przekładach na: amharski, angielski, arabski, baskijski, białoruski, bośniacki, bułgarski, chiński tradycyjny, chiński uproszczony, chorwacki, czarnogórski, czeski, duński, esperanto, estoński, fiński, francuski, góralski, grecki, gruziński, hindi, hiszpański, indonezyjski, japoński, kaszubski, kataloński, koreański, litewski, łacina, macedoński, mongolski, niderlandzki, niemiecki, norweski (bokmal), ormiański, perski (farsi), portugalski, rosyjski, rumuński, serbski, słowacki, słoweński, szwedzki, śląski, turecki, ukraiński, urdu, węgierski, wietnamski, włoski. To literacka podróż przez kontynenty i wieki, która otwiera przed czytelnikami małymi i dużymi niezwykłą możliwość porównania, jak to samo dzieło brzmi w różnych językach i kulturach. Wydaniu towarzyszą klasyczne ilustracje Georgea Hima i Jana Le Witta dzieła sztuki same w sobie, otwierające polską książkę dziecięcą na świat europejskiej awangardy. "Lokomotywa" Juliana Tuwima: rozwija wyobraźnię najmłodszych,bawi rytmem i dźwiękiem,otwiera na świat i różnorodność językową,łączy pokolenia, przywołując wspomnienia dzieciństwa,zachwyci miłośników literatury i kolekcjonerów jako edycja unikatowa na skalę światową. Stoi na stacji lokomotywa... a cóż by innego?!
Pomimo światopoglądowych różnic i podziałów, pomimo ideologicznych uwikłań i jakby niezależnie od nich, polska filozofia człowieka zawiera pewną wspólną normę, a zarazem postulat, dotyczący zachowania w sytuacjach trudnych, a nawet wyjątkowo trudnych, granicznych. Otóż każdy winien się wtedy zachowywać "po ludzku". To praktyka społeczna ostatecznie odkrywa pokłady człowieczeństwa - lub też jego rażące braki. Wyraża się ona poprzez postawy solidarności z pokrzywdzonymi, prześladowanymi, a także niesprawiedliwie wykluczonymi ze swoich społeczności i wspólnot. Jest to jeden z przejawów owego "praktycyzmu", który można śledzić na poziomie rozważań teoretycznych co najmniej od początków istnienia Uniwersytetu Krakowskiego, a więc od średniowiecza.Fragment książki
Badania nad represjami sowieckimi prowadziłam od 2011 roku w Moskwie i w różnych regionach w głębi Rosji, przemierzając ten kraj szlakami polskich zesłańców. Dzięki temu pozyskałam nowe, ważne dla studiów nad dziejami ludności polskiej na Wschodzie dokumenty, ale także poznałam miejsca, do których obywatele polscy trafiali jako jeńcy, więźniowie łagrów, deportowani czy wcieleni do batalionów budowlanych. [] Spotykałam miejscowych ludzi różnych narodowości i pochodzenia etnicznego. Opowiadali oni o przeszłości terenów, na których żyli, pokazywali nieznane lub zapomniane miejsca pamięci związane z polskimi zesłańcami z XVIII i XIX wieku oraz represjami sowieckimi z XX wieku. Słuchałam także opowieści o ich rodzinnych historiach.Dzięki tym wyprawom nie tylko poszerzyłam wiedzę historyczną, ale także poznałam lokalnie i regionalnie współczesną Rosję.fragment WstępuAnna Zapalec w swojej książce podejmuje trudne i bolesne zagadnienia związane z losem obywateli polskich poddanych represjom sowieckim podczas II wojny światowej. Autorka prezentuje szeroki wachlarz tematów, od propagandy sowieckiej po szczegółowe analizy życia codziennego deportowanych, wykorzystując przy tym bogaty materiał źródłowy, zarówno archiwalny, jak i wspomnieniowy; [] nie tylko dostarcza nowych danych archiwalnych, ale także proponuje nowe podejścia metodologiczne, łącząc historiografię z psychologią i socjologią.dr hab. Daniel Boćkowski, prof. UwBDr hab. Anna Zapalec, prof. UKEN - historyczka, zatrudniona w Instytucie Historii i Archiwistyki Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Prowadzi badania nad historią drugiej wojny światowej, zwłaszcza nad Holokaustem, zbrodniami wojennymi, migracjami przymusowymi, ruchem oporu oraz losami obywateli polskich na terenie ZSRS w XX wieku. Autorka wielu artykułów i kilku książek, takich jak Ziemia tarnopolska w okresie pierwszej okupacji sowieckiej (1939-1941), Druga strona sojuszu. Żołnierze brytyjscy w Polsce w czasie II wojny światowej oraz wspólnie z Jackiem Tebinką monografii pt. Polska w brytyjskiej strategii wspierania ruchu oporu. Historia Sekcji Polskiej Kierownictwa Operacji Specjalnych (SOE). Opublikowała także rozdział Powiat złoczowski w dwutomowym opracowaniu Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski (red. Barbara Engelking i Jan Grabowski). Laureatka stypendiów krajowych i zagranicznych oraz wyróżnień i nagród naukowych, stypendystka m.in. Israel Institute for Advanced Studies (IIAS) na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie (2024).
Dlaczego jesteśmy tacy… to pierwsza próba całościowego socjosemiotycznego i medioznawczego opisu kultury popularnej w PRL. Małgorzata Lisowska-Magdziarz przygląda się programom kultury masowej w socjalizmie realnym oraz kapitałom kulturalnym, gustom i potrzebom jej odbiorców. Opisuje działanie aparatów semiotycznych peerelu: miasta, fabryki, blokowiska, szkoły, kościoła, domu towarowego, mediów masowych. Analizuje prasę, programy telewizyjne i radiowe, seriale i filmy, pochody i festyny, dowcipy i powiedzonka, rzeczy, mody, zwyczaje, miejsca i wydarzenia. Pokazuje, jak ludzie dostosowują kulturę do własnych potrzeb, reinterpretują ją, a nawet używają jej przeciwko niej samej. Nie pisze, jacy są Polacy i dlaczego, ale zachęca do zadawania pytań i myślenia o tym, jak „kultura wielkoprzemysłowego społeczeństwa robotniczo-chłopskiego” może się odbijać w naszych nawykach kulturalnych, stylach życia, podziałach społecznych i decyzjach politycznych.
*
Podziwiać trzeba wielką wiedzę i łatwość, z jaką Autorka porusza się po skomplikowanej materii na styku kultury popularnej, kultury wysokiej, władzy, ekonomii i codzienności. (…) I nawet jeśli nie daje odpowiedzi wprost na pytanie o to, „jacy jesteśmy”, warto i tak się nad tym zastanowić, podać w wątpliwość niektóre opinie i zweryfikować dominujące interpretacje. Książka Małgorzaty Lisowskiej-Magdziarz daje zaczyn do rozmowy o sprawach wielce istotnych dla naszego społeczeństwa, pokazując możliwe interpretacje nie tylko fenomenu jakim był PRL w swej pokracznej modalności, ale też towarzyszących nam peerelowskich powidoków. Możemy, a w zasadzie: musimy wpisać wiedzę o nich w dyskusję o dzisiejszej polskiej rzeczywistości.
Z recenzji prof. dr. hab. Marka Jezińskiego
Seria Historia Życia pod redakcją prof. Krzysztofa Zamorskiego
Ksiądz KRZYSZTOF MICHAŁ ŚWIĄTECKI żyjący w latach 1666‒1727 nie jest postacią całkowicie zapoznaną w polskiej fachowej literaturze historycznej. Wiele aspektów jego życia pozostawało jednak nieznanych. Przechrzta, neofita, ambitny i dobrze wykształcony duchowny, lubił pisać. Powiedzieć można, że pisanie było jego drugą naturą. Najprostszym faktom związanym z pełnioną przez niego funkcją proboszcza podkrakowskich parafii w Tenczynku i w Więcławicach poświęcał niekiedy całe strony dywagacji. Jego opis wydarzeń w plebanii tenczyńskiej w czasie epidemii dżumy z 1710 roku może stanowić scenariusz niezłego filmu historycznego. Przez zapiski w prowadzonych przez niego księgach parafialnych i korespondencji przewija się obraz jego samego, ale przede wszystkim społeczności lokalnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów czasów III wojny północnej. Społeczności będącej swoistym mikroświatem, jednym z tysięcy, jakie składały się na ówczesne państwo polsko-litewskie. To, co pozostawił po sobie, kusi historyka do przeprowadzenia studium mikrohistorycznego. Autor tej książki postanowił skorzystać z okazji. Książka aż się prosi, by ukazała się jako kolejny tom serii HISTORIA ŻYCIA wydawnictwa Universitas.
Krzysztof Zamorski
Seria Horyzonty Kina
Książka Trzy dwory. O Pannach z Wilka – prawdziwych, literackich i filmowych powstała z fascynacji niezwykłym splotem życia i sztuki, łączącym pobyt siedemnastoletniego Jarosława Iwaszkiewicza w 1911 roku w mazowieckim dworku w Byszewach i przyjaźni z sześcioma braćmi Świerczyńskimi, jego opowiadanie Panny z Wilka, opublikowane w 1932 roku, którego akcję umieścił w fikcyjnym dworku Wilko zamieszkanym przez sześć sióstr, oraz nominowany do nagrody Oscara film Andrzeja Wajdy Panny z Wilka, będący adaptacją opowiadania, zrealizowany w 1978 roku w dworku w Radachówce. Trzy dwory, trzy epoki czasowe, sześciu chłopców i sześć dziewcząt, prawdziwe wydarzenia, ich literacka transpozycja, a potem jeszcze filmowa na zawsze pozostaną już splecione w jedną całość o enigmatycznych „migotliwych sensach”.
Grażyna Stachówna
Wraz z ukazaniem się tej pracy zbiorowej, etyka w prowadzeniu badań społecznych przestaje być jedynie rozdziałem w podręcznikach akademickich, a staje się przedmiotem żywej dyskusji, również wśród badaczy i badaczek na gruncie nauk społecznych. Z jakimi dylematami w swoich badaniach mierzą się badacze i badaczki w dziedzinach socjologii, psychologii, antropologii czy etnografii? W jaki sposób stawiają im czoła? Czy dostępne narzędzia postępowania etycznego w badaniach, najczęściej w postaci kodeksów, są wystarczające, by rozwiązać dylematy etyczne? Czy istnieje przepis na bezbłędnie etyczne badania społeczne? Na te i wiele innych pytań spróbowano dać odpowiedzi właśnie w tej książce. Etyczny wymiar jakościowych badań społecznych. Doświadczenia, dylematy, refleksje został przygotowany - z perspektywy filozoficzno-teoretycznej oraz mocno praktycznej - przez naukowców i naukowczynie zarówno z ogromnym, jak i niewielkim doświadczeniem w terenie badawczym. Podjęli się oni wymagającej tematyki badawczej, między innymi wojny w Ukrainie, Holokaustu, napięć izraelsko-palestyńskich, życia po wybudzeniu ze śpiączki czy nacjonalizmu wśród młodych Polaków i Polek. Z jednej strony to więc zaproszenie do podjęcia refleksji nad zagadnieniami moralno-etycznymi w badaniach jakościowych, a z drugiej - propozycja rozwiązań problemów natury etycznej, wypracowana w wyniku rozmaitych doświadczeń badawczych. Publikacja w przekonujący i interesujący sposób pokazuje, na bogatym, wielodyscyplinarnym i międzynarodowym materiale empirycznym, etyczne uwikłania jakościowych badań społecznych, także tych bardzo praktycznych, jak np. badania w placówkach służby zdrowia, na wojennym froncie (). Stawia ważne pytania i przedstawia procedury pomagające badaczom w rozwiązywaniu problemów etycznych, jakie takie badania mogą powodować. () [P]owinna zainteresować nie tylko badaczy akademickich, ale także inne osoby przeprowadzające jakościowe badania społeczne, np. w służbie zdrowia, ośrodkach dla uchodźców, placówkach socjalnych. Z recenzji dr. hab. em., prof. UAM Krzysztofa Podemskiego
Zainspirowany koncepcją Simmla definiuję czas wolny jako taki, z którego wykorzystania jednostka nie ma obowiązku rozliczania się przed społeczeństwem. Zachowuję dla niego łaciński termin otium, by odróżnić go od czasu wolnego, który w tej czy innej formie podlega jednak kontroli społecznej. [ ] Można je przyrównać do tradycyjnego kieszonkowego, jakie dzieci dostają od rodziców: mogą je wydać na wszystko, byle nie na alkohol, papierosy, narkotyki i inne zastrzeżone prawem w ich wieku używki. Nie muszą się tłumaczyć, dlaczego regularnie wydają je na "głupoty". Cycerońska dignitas jest jednak czymś więcej niż nawet najbardziej zajmującym hobby, o czym czytelnicy przekonają się przy lekturze kolejnych esejów. Zupełnie zmienia charakter otium [ ]. Nie jest to już czas wolny od aktywności publicznej i zawodowej, ale czas wykorzystany na inną aktywność, nie mniej ważną dla tożsamości jednostki niż tamte. Dla wielu to właśnie ona i tylko ona - trzeba to ująć patetyczną, choć nadużywaną formułą - nadaje sens życiu. Jeśli cieszy się jeszcze społecznym uznaniem, daje im powody do "słusznej dumy" z etyki Arystotelesa, jeśli nie - wpisuje się przynajmniej w ich "filozofie życiowe". Inaczej niż negotium - o ile nie jest ono "powołaniem", ale normalnym wykonywaniem swoich powinności - otium tego rodzaju wyróżnia się refleksyjnym podejściem do samego czasu, przekonaniem, że jest on rzeczą cenną. Rzec można, że idea otium cum dignitate tworzy jedną z elit społeczeństwa, ale elitę szczególną, bo niemal niewidoczną. [ ] Z braku obiektywnych wskaźników i deklarowanej neutralności aksjologicznej akademicka socjologia może jedynie stwierdzić, że niektóre sposoby zagospodarowania czasu wolnego są "poważne" - bo niektórzy się w nie "na poważnie" angażują - a inne po prostu nie. Jedynie z perspektywy krytyki społecznej albo zaangażowanej socjologii dopuszczalne będzie stwierdzenie, że czas wolny niewypełniony żadnym sensownym zajęciem jest najzwyczajniej zmarnotrawiony. ze Wstępu
Tematem książki są technologiczne i kulturowe przemiany, w które jest uwikłana fotografia, a także ślad, jaki technika zostawia w środowisku przyrodniczym. Autorka śledzi je na tle współczesnych koncepcji "humanistyki ekologicznej", takich jak studia ekokulturowe, literaturoznawcza ekokrytyka czy badania nad wizualną kulturą ekologiczną. Nurty te - ważne w dobie gwałtownych przeobrażeń środowiska - są jednak tylko tłem rekonstrukcji artystycznych opowieści o świecie. Łączą się w nich codzienne praktyki fotograficznej dokumentacji, naukowe podejście do rzeczywistości oraz działania twórcze i eksperymentalne. W narracjach o plastiku, betonie, roślinach, wodzie i energii artyści krytycznie analizują ludzkie dziedzictwo odciśnięte w materiałach, żywych organizmach i rzeczach. Kształtują one wyobraźnię i wrażliwość przyrodniczą odbiorców przekazów medialnych, jakże istotną dla myślenia o naturokulturowej tkance otaczającego nas świata.
Sceny wycięte z polskich filmów w okresie PRL-u obrosły legendą czegoś bezpowrotnie utraconego. Taśmy z takimi scenami niszczono, a jedyną po nich pozostałością były osobiste opowieści reżyserów, fragmenty scenopisów i dokumenty kolaudacyjne. Dopiero kilkanaście lat temu okazało się, że istnieje jednak pewien wizualny ślad, pozwalający pełniej wyobrazić sobie te utracone sekwencje: to niewykorzystane wcześniej fotosy filmowe, które fotosiści wykonywali na planie. Z wielu negatywów fotograficznych nie robiono nigdy odbitek, spoczywały przez lata w pudłach i dopiero proces skanowania tych materiałów klatka po klatce pozwolił teraz odkryć, że są tam również fotosy ilustrujące wycięte sceny. Autor Proszę to wyciąć analizuje najważniejsze polskie filmy pierwszego ćwierćwiecza PRL-u. Za punkt wyjścia bierze właśnie historię wyciętych z nich scen i próbuje odpowiedzieć na pytanie: jakimi filmami byłyby Pokolenie i Niewinni czarodzieje Andrzeja Wajdy, Nikt nie woła Kazimierza Kutza, Zezowate szczęście Andrzeja Munka czy Rejs Marka Piwowskiego, gdyby nie ingerencje cenzorskie? Jakie treści dobudowywały do tych filmów sceny, których usunięcie zostało autorom odgórnie narzucone? Zestawienie archiwalnych dokumentów produkcyjnych i cenzorskich z odkrytymi fotosami oraz wspomnieniami twórców pozwala najpełniej dziś odtworzyć nie tylko historię konkretnych scen wyciętych z filmów, ale także opisać cały skomplikowany proces ingerowania w dzieło filmowe na różnych etapach jego produkcji. Piotr Śmiałowski - historyk kina polskiego i dziennikarz filmowy. Doktor nauk humanistycznych. W latach 20042019 stały współpracownik miesięcznika "Kino". Od 2009 roku współpracownik portalu Fototeka Filmoteki Narodowej - Instytutu Audiowizualnego oraz Nowych Horyzontów Edukacji Filmowej (noszących od niedawna nazwę Edukacja Młode Horyzonty). Publikował także w "Ekranach", "Images" i "Pleografie". Autor monografii Tadeusz Janczar. Zawód: aktor (2007), wywiadu rzeki z reżyserem Tadeuszem Chmielewskim Jak rozpętałem polską komedię filmową (2012) oraz książki Niewidzialne filmy. Uparci debiutanci (2018) o niezrealizowanych projektach debiutów fabularnych Wojciecha Jerzego Hasa, Janusza Morgensterna oraz Jerzego Hoffmana i Edwarda Skórzewskiego.
Model realizmu politycznego zaprezentowany w tej książce uwypukla jego aspekt etyczny, ujęty przez Maxa Webera w kategorii etyki odpowiedzialności. Z tego punktu widzenia staram się pokazać kształt polityki w Królestwie Polskim - od momentu powstania państwa na Kongresie Wiedeńskim (1815) - do Nocy Listopadowej (1830). W świadomości historycznej (i społecznej) dominuje przekonanie, że to walka powstańcza i romantyczne "mierzenie siły na zamiary" miały największy wkład w odzyskanie przez Polskę niepodległości. Lekceważy się natomiast osiągnięcia zdobyte bez ofiar i rozlewu krwi, co zazwyczaj wymaga większej zręczności i trafnej analizy sytuacji. Tu proponuję przyjrzeć się mniej znanej stronie krótkiego epizodu w dziejach państwa polskiego. Recenzowana rozprawa dobrze realizuje cele i założenia, jakie przyświecały jej Autorowi. To cenny przyczynek do badań nad realizmem w polskim życiu publicznym, po tym jak Polska w wyniku wojny północnej (1700-1721) została poddana rosyjskiej hegemonii. Autor ciekawie analizuje sylwetki rosyjskich protagonistów analizowanych przez siebie wydarzeń. O Aleksandrze, Mikołaju czy Konstantym pisze rzeczowo, a w przypadku tego ostatniego podkreśla, że to niewykorzystana szansa ustrojowo-polityczna Królestwa. Rzadko we współczesnym polskim piśmiennictwie można spotkać się z tego typu stanowiskiem. dr hab. Lech Mażewski, ustrojoznawca Emil Antipow - doktor nauk społecznych w zakresie nauk o polityce i magister filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
Tytuł części trzeciej - Mediatyzacja wszystkiego, wszędzie, wszystko na raz, na dobre i na złe - to kwintesencja obszernego wykładu, a zarazem sygnał ludzkiej bezradności wobec napierającej siły mediów. W warstwie naukowej zjawisko mediatyzacji zostało omówione wszechstronnie i na przykładach zrozumiałych dla użytkownika mediów i uczestnika sfery publicznej (praca, dom, zarządzanie czasem, edukacja czy opieka zdrowotna). prof. dr hab. Iwona Hofman, przewodnicząca Komitetu Komunikacji Społecznej i Mediów Polskiej Akademii Nauk Najnowsza monografia prof. Tomasza Goban-Klasa bardzo ciekawie, syntetyzująco i w wysoce erudycyjnym stylu przybliża obszerne i bogate w wydarzenia dzieje środków przekazu w ujęciu historyczno-socjologicznym. Lekturę tej jakże istotnej książki mogę śmiało polecić wszystkim osobom zainteresowanym genezą i dynamicznym rozwojem mediów masowych, w szczególności studentom kierunków dziennikarskich i pokrewnych oraz doktorantom dyscypliny nauki o komunikacji społecznej i mediach. prof. dr hab. Janusz Włodzimierz Adamowski, dziekan Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego Tomasz Goban-Klas - socjolog, medioznawca i podróżnik - w swej monografii o ewolucji mediów i ich przenikaniu w życie społeczne zabiera nas na wędrówkę przez wieki, kontynenty i kraje, rozpoczynając od afrykańskich tam-tamów oraz jaskiniowych malowideł, poprzez rozwój pisma, druku i prasy, aż do ery nowożytnej, w której się urodził - czasów radiofonii, telewizji, komputerów, internetu i smartfonów. Swoją podróż kończy na czasach nam współczesnych - w erze technologii informatyczno-medialnych takich jak chatGPT i jego sztuczna inteligencja oraz najpowszechniejsze medium komunikacyjne świata, za które uważany jest Twiter/X.
Tytuł książki nie jest oryginalny. Pitaval to nie tylko nazwisko słynnego prawnika francuskiego, który w roku 1734 zapoczątkował w Paryżu serię słynnych wydawnictw pod tytułem Causes célčbres et intéressantes, obejmującą opisy głośnych procesów karnych. To także wywodząca się z czasów tego właśnie wydawcy potoczna nazwa zbioru opisów procesów karnych. Tytuł nie jest oryginalny jeszcze z innego powodu. W Polsce opublikowano już liczne pitavale pióra Stanisława Szenica, Wandy Falkowskiej, Kazimierza Larskiego, Barbary Seidler, Mieczysława Szerera, by wymienić tylko niektóre. Pitaval krakowski jest nawiązaniem do tej serii. Opisane zostały sprawy rozpatrzone tylko do 1939 r. Decydowała o tym konieczność zachowania dystansu czasowego. Są jednak - zdaniem autorów - pewne różnice dzielące tę książkę od innych pitavali. Chodzi przede wszystkim o dobór tematu. Zamierzeniem autorów było zebranie takich spraw sądowych, które w pewnym okresie były najgłośniejsze, które - choć czasem nie przedstawiały zagadek kryminalnych - świadczyły o ówczesnym układzie stosunków społecznych i stopniu rozwoju kultury społeczeństwa. Jest to zbiór spraw krakowskich, a więc tych, które rozegrały się w mieście Krakowie i które były rozpoznawane w zasadzie przez sądy krakowskie. W obręb pracy weszły tylko procesy kryminalne. Tak się już bowiem utarło, że pitavale to zbiory takich właśnie procesów. Opisywane procesy sądowe zostały przedstawione na tle środowiska krakowskiego, połączone z ówczesnymi wydarzeniami i ukazane w scenerii starego Krakowa. W związku z tym nieuniknione stało się niekiedy wyrażenie własnego poglądu krytycznego na dotychczasowy sposób interpretacji historycznej lub prawniczej opisywanych zdarzeń.
Seria Studia Latynoamerykańskie UJ
Książka jest znakomita w swoim stylu. Jest historią kraju w okresie, którego granice chronologiczne narzucają się. Jest wykładem dobrze zorganizowanym na osi czasu, z dominacją dziejów politycznych, acz uwzględniającym historię gospodarczą oraz historię kultury. Autorka opiera się na ogromnym zapleczu źródeł i opracowań przerobionych w większości poza Polską. Zna kraj swego zainteresowania. Musiała zainwestować w pisanie gigantyczną pracę. Co ważne, napisała książkę, którą dobrze się czyta, wciągającą. Małe sprawy często służą jej jako ciekawe przybliżenie wielkich.
Z recenzji prof. dr hab. Marcina Kuli
Książka jest rzetelnie przygotowanym, systematycznym wykładem dziejów niepodległego Peru pokazującym procesy polityczne, gospodarcze i społeczne zachodzące w ciągu dwustu lat historii państwa oraz ich tło. W opowieść o historii politycznej autorka wplata wiele wątków, faktów, opowieści przybliżających czytelnikom kraj i jego specyfikę i urozmaicających narrację. Imigracja chińska, eksploatacja złóż guano, boom kauczukowy, złożone i zmieniające się relacje między ludnością rdzenną a państwem to tylko niektóre z nich. Bogactwo informacji miejscami wręcz zadziwia.
Z recenzji dr hab. Bogumiły Lisockiej-Jaegermann
Dr hab. Marta Kania – archeolożka, politolożka, latynoamerykanistka. Jest pracownikiem Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Od wielu lat prowadzi badania na terenie Ameryki Łacińskiej, zajmując się zagadnieniami z zakresu etnopolityki, procesów demokratyzacji i krytycznych studiów nad dziedzictwem, zwłaszcza problematyką politycznych i społecznych aspektów dziedzictwa kulturowego ludów tubylczych Hispanoameryki. Obszarem jej szczególnego zainteresowania jest Republika Peru – zarówno trudna historia tego kraju, jak i wyzwania peruwiańskich polityk kulturowych i procesy kształtujące współczesne relacje między państwem i społecznościami tubylczymi zamieszkującymi jego terytorium. Autorka dwóch książek, które ukazały się w serii „Studia Latynoamerykańskie Uniwersytetu Jagiellońskiego”: Prekolumbijski image Peru. Rola archeologii i dziedzictwa inkaskiego w kształtowaniu peruwiańskiej tożsamości narodowej (2010) oraz Machupicchu. Między archeologią i polityką (2013).
Sceny wycięte z polskich filmów w okresie PRL-u obrosły legendą czegoś bezpowrotnie utraconego. Taśmy z takimi scenami niszczono, a jedyną po nich pozostałością były osobiste opowieści reżyserów, fragmenty scenopisów i dokumenty kolaudacyjne. Dopiero kilkanaście lat temu okazało się, że istnieje jednak pewien wizualny ślad, pozwalający pełniej wyobrazić sobie te utracone sekwencje: to niewykorzystane wcześniej fotosy filmowe, które fotosiści wykonywali na planie. Z wielu negatywów fotograficznych nie robiono nigdy odbitek, spoczywały przez lata w pudłach i dopiero proces skanowania tych materiałów klatka po klatce pozwolił teraz odkryć, że są tam również fotosy ilustrujące wycięte sceny. Autor Proszę to wyciąć analizuje najważniejsze polskie filmy pierwszego ćwierćwiecza PRL-u. Za punkt wyjścia bierze właśnie historię wyciętych z nich scen i próbuje odpowiedzieć na pytanie: jakimi filmami byłyby Pokolenie i Niewinni czarodzieje Andrzeja Wajdy, Nikt nie woła Kazimierza Kutza, Zezowate szczęście Andrzeja Munka czy Rejs Marka Piwowskiego, gdyby nie ingerencje cenzorskie? Jakie treści dobudowywały do tych filmów sceny, których usunięcie zostało autorom odgórnie narzucone? Zestawienie archiwalnych dokumentów produkcyjnych i cenzorskich z odkrytymi fotosami oraz wspomnieniami twórców pozwala najpełniej dziś odtworzyć nie tylko historię konkretnych scen wyciętych z filmów, ale także opisać cały skomplikowany proces ingerowania w dzieło filmowe na różnych etapach jego produkcji. Piotr Śmiałowski - historyk kina polskiego i dziennikarz filmowy. Doktor nauk humanistycznych. W latach 20042019 stały współpracownik miesięcznika "Kino". Od 2009 roku współpracownik portalu Fototeka Filmoteki Narodowej - Instytutu Audiowizualnego oraz Nowych Horyzontów Edukacji Filmowej (noszących od niedawna nazwę Edukacja Młode Horyzonty). Publikował także w "Ekranach", "Images" i "Pleografie". Autor monografii Tadeusz Janczar. Zawód: aktor (2007), wywiadu rzeki z reżyserem Tadeuszem Chmielewskim Jak rozpętałem polską komedię filmową (2012) oraz książki Niewidzialne filmy. Uparci debiutanci (2018) o niezrealizowanych projektach debiutów fabularnych Wojciecha Jerzego Hasa, Janusza Morgensterna oraz Jerzego Hoffmana i Edwarda Skórzewskiego.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?