Krakowski Rynek jest… morzem, czyli przestrzenią. Kiedy w połowie lat sześćdziesiątych, pod opieką naszej pani, wyruszyłem z małego miasteczka w Małopolsce na pierwszą klasową wycieczkę nad Bałtyk, zobaczyłem z perspektywy wydmy w Łebie ów bezmiar i – oniemiałem! Nigdy wcześniej nie doświadczyłem czegoś tak dużego, rozległego, bezkresnego i tajemniczego. To, co ujrzałem, przerosło dziecięcy horyzont mojego świata, a małe miasteczko, w którym mieszkałem, stało się od tej pory jeszcze mniejsze. Poczułem, że to, co „bezbrzeżne” i „nieogarnione” – już na zawsze zawładnie moją wyobraźnią. Rzecz bowiem w tym, że na horyzoncie Bałtyku nie było nic! Żadnego śladu człowieka, żadnej ulicy czy kamienicy, no nic i nic! Nawet Szwecji nie było widać. Jedynie linia, która oddzielała jeden błękit od drugiego, nieco jaśniejszego. Prawdę mówiąc, oniemieliśmy wszyscy, nawet mój wiecznie rozgadany kumpel Józek Babula. Dopiero potem zrozumiałem, że zobaczyliśmy coś, co dla wielu z nas okazało się doświadczeniem przełomowym. Dotknęliśmy przestrzeni: oddechu wolności, czystości, tęsknoty, zachwytu nad pięknem i radością życia, ale i warunku bycia dobrym dla ludzi. Nikt z nas nie zdawał sobie wówczas sprawy, że nasze pierwsze spojrzenie na Bałtyk oznaczało zew wolności i piękna.
Dwa lata później ta sama klasa czterdziestu dwóch uczniów szkoły podstawowej zatrzymała się u wylotu ulicy Szewskiej. Ujrzeliśmy Sukiennice, Bazylikę Mariacką, a nieco bliżej, po prawej stronie, Wieżę Ratuszową. Tak, już kiedyś to przeżyłem… poczułem się jak nad Bałtykiem! Niby wszystko inne: tam Natura i brak detali, a tu Architektura (wówczas nie znałem jeszcze tego pojęcia, wszak mieszkałem w prostym bloku przy ulicy Marii Konopnickiej). Ale – zachwyt ten sam, to samo poczucie onieśmielenia, ten sam niepokój i niepewność wobec czegoś, co widzę po raz pierwszy w życiu. Ten sam chwilowy brak tchu, to samo onieśmielenie i to samo poczucie, że… TO jest takie piękne! Od tamtego czasu niewiele się zmieniło. Upłynęło kilkadziesiąt lat, dobry Pan Bóg obdarował mnie przywilejem codziennego bywania na krakowskim Rynku – a ja ciągle uczę się go od nowa i od nowa.
Andrzej Nowakowski
Ufundowany przez biskupa Jana Konarskiego (zm. 1525) w katedrze wawelskiej nagrobek własny to najstarszy w Polsce wyrzeźbiony przez Włochów pomnik z figurą zmarłego. Nie został jednak dotąd systematycznie zbadany. Dlatego niniejsza książka wypełnia dotkliwą lukę w badaniach sztuki XVI wieku w Polsce.Czytelnik dowiaduje się najpierw o zasługach ordynariusza na polu fundacji artystycznych. Podobnie jak królowa Elżbieta Rakuszanka w kaplicy Jana Olbrachta, Konarski ograniczył się do gruntownej modernizacji średniowiecznej kaplicy, którą wyposażył w sprzęty liturgiczne, nastawę ołtarzową, rzeźbę nagrobną i inne dzieła. Nie próbował natomiast rywalizować ze wspaniałością wznoszonego obok mauzoleum króla Zygmunta. Starał się jednak przyćmić pomniki innych dygnitarzy, stawiane właśnie w katedrze. Wspomagany prawdopodobnie przez swojego bratanka Jana, który studiował w Bolonii, biskup doprowadził do wykonania dzieła nowatorskiego przez artystów włoskich. Towarzyszące temu okoliczności zostały tu po raz pierwszy przedstawione systematycznie. Inaczej niż sądzono dotąd, okazuje się, że struktura pomnika wywodzi się z nagrobków papieskich. Zidentyfikowano też włoskie i antyczne źródła poszczególnych ornamentów. Spłaszczona płaskorzeźba figuralna wykazuje niedostrzegane wcześniej podobieństwa do archaizujących płyt generałów dominikańskich w Rzymie z przełomu wieku XV i XVI, akceptowanych w kręgu przyszłego papieża Juliusza II. Niemało uwagi poświęcono też szczegółom stroju, formie insygniów oraz fizjonomii hierarchy, w znacznej mierze wyidealizowanym, choć niepozbawionym odniesień do rzeczywistości. Analizie formalnej towarzyszą rozważania nad treściami dekoracji kaplicy grobowej. Zidentyfikowano antyczne literackie źródła napisów widniejących niegdyś na tablicach ściennych. Przedstawienie śmierci NMP w ołtarzu zestawiono z katedralną tradycją urządzania wnętrz sepulkralnych, osnutą wokół wątku błogosławionej wizji, czyli dostąpienia przez zmarłego zaszczytu obcowania z Bogiem twarzą w twarz.
W monografii uderzają dwie sprawności: bardzo dokładna analiza tekstów oparta na regule close reading, a z drugiej strony znakomite rozpoznanie teoretycznych tekstów z dziedziny współczesnej lingwistyki, komparatystyki, także filozofii, edytorstwa i teatrologii, które wspomagają i pogłębiają intuicyjne rozpoznania Chojnowskiego-czytelnika [].[Autor rozprawy] jako odbiorca i komentator twórczości Lachmanna, chętnie wykorzystuje prywatne dokumenty biograficzne: materiały archiwalne, niepublikowane materiały zalegające szuflady Lachmanna, wymieniane listy i maile (wszystkie precyzyjnie opisane). Jest to znak nowych czasów, które kształtują na naszych oczach nowy rodzaj metodologii, gdzie tego rodzaju dokumenty czyni się elementami historycznoliterackimi przez odpowiednią ich interpretację i wprowadzenie w poznawczy dyskurs. Dokument biograficzny staje się argumentem naukowym: to zasada tzw. nowej biografistyki, która po latach strukturalistycznej banicji, powróciła w ostatniej ćwierci XX wieku, by wraz z geopoetyką, imagologią poszerzoną o wizerunek siebie (zamiast Innego/Obcego, który w globalnej wiosce jest już coraz mniej obcy) tworzyć zręby nowej metodologii, pozwalającej dokładniej docierać do istoty i znaczenia konkretnego tekstu.Lektura tej monografii jest fascynująca dla każdego, kto ma szacunek dla twórczości pięknie uformowanej, głęboko wnikającej w omawianą materię i zarazem mądrej. [] Monografia twórczości Petera (Piotra) Lachmanna jest ważnym osiągnięciem tak w rozwoju osobistym habilitanta, jak i w obrębie literatury naukowej dotyczącej nowoczesnej biografistyki, pisarstwa bilingwalnego, (auto)przekładu i przekładoznawstwa jako takiego. Chojnowski odkrył dla literaturoznawstwa pisarza bardzo ważnego, którego dotychczasowa obecność w polskim obiegu nie była zbyt wyraźna.Z recenzji prof. M. DąbrowskiegoKsiążka Przemysława Chojnowskiego jest teoretycznie dobrze uzasadnionym, głęboko przemyślanym oraz dobrze napisanym studium, które przedstawia pasjonującą postać polsko-niemieckiego pisarza i transdyscyplinarnego artysty w niewielkim stopniu znanego polskiej humanistyce. Monografia ukazuje biograficznie uwarunkowane aspekty dwujęzyczności i kulturowej biwalencji jako figuracje podmiotu liminalnego czy też liminalnej sytuacji egzystencjalnej. Mocną stroną tej pracy jest niezwykle dokładna lektura, trafna kontekstualizacja historyczno-kulturowa i biograficzna, a także [] uważna analiza tekstów Lachmanna. Zwłaszcza w analizach liryki uwidaczniają się umiejętności filologiczne monografisty i jego wyraźne zainteresowania zjawiskami kontaktów językowych i kulturowych.Z recenzji prof. M. Marszałek (Uniwersytet Poczdamski)Muzeum w Gliwicach jest współwydawcą monografii Przemysława Chojnowskiego i nie jest to dziełem przypadku. Gliwice są bowiem miejscem kluczowym dla Petera (Piotra) Lachmanna, którego biografia nierozerwalnie splata się z dziejami Górnego Śląska, a jego twórczość wyrasta z doświadczeń polsko-niemieckiego pogranicza. Metamorfoza niemieckich Gliwic miasta urodzenia i dorastania pisarza stała się dla twórcy jedną z figur bycia pomiędzy'. To właśnie tu w trakcie studiów na Politechnice Śląskiej Lachmann współtworzył teatr satyryczny i na fali Października 56 roku zadebiutował jako polski poeta.
Czas, czas – w jednostkowych biografiach tej książki przegląda się często. W przerzucaniu się sądami, wartościami, istnieniem i nieistnieniem, niezgodą na niesprawiedliwość losu i – w pogodzeniu się z rzeczywistością… Czytając rozmowy, włączałem się do nich, dyskutowałem, nie zgadzałem się lub aprobowałem. Ale na tym polega energia tej książki. Przynajmniej dla mnie. Nie pozostawia obojętnym.
Z Posłowia Józefa Żuka Opalskiego
KRZYSZTOF ORZECHOWSKI
Aktor, reżyser, dyrektor teatrów. Urodził się w Toruniu 6 września 1947 r. Ukończył PWST – obecnie Akademia Sztuk Teatralnych – w Krakowie (Wydział Aktorski) i PWST – obecnie Akademia Teatralna – w Warszawie (Wydział Reżyserii), w 2012 r. otrzymał tytuł profesora sztuk teatralnych. Zagrał wiele ról aktorskich i zrealizował ponad 40 spektakli, m.in. w Krakowie i Warszawie oraz w TVP. W latach 1997–1999 był dyrektorem naczelnym i artystycznym Teatru Bagatela, a w 1999–2016 – Teatru im. Juliusza Słowackiego. Dzięki jego staraniom powstał Małopolski Ogród Sztuki, a także zrewitalizowano magazyn kostiumów i rekwizytów (dzisiejszy Dom Rzemiosł). W 2002 r. otworzył, wspólnie z Anną Dymną, Krakowski Salon Poezji, w którym sam wielokrotnie występował. Od 1981 r. zajmował się dydaktyką. Prowadził zajęcia na Wydziale Reżyserii Akademii Teatralnej. Nie stronił od działalności charytatywnej. Za swoje osiągnięcia był wielokrotnie nagradzany odznaczeniami branżowymi, samorządowymi i państwowymi – m.in. Krakowską Złotą Maską, Złotym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis, Nagrodą I st. Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Krzyżem Oficerskim OOP, Złotym Krzyżem Małopolski, Medalem Komisji Edukacji Narodowej, Medalem św. Brata Alberta. Autor wspomnień Podróż do kresu pamięci (Wydawnictwo BOSZ 2015), dwóch zbiorów felietonów: Teatr świata – świat teatru (2017) i Zapiski z niełatwych czasów (2018) oraz książki W trzech zdaniach. Notatki z lat 2018–2019 (2019) wydanych przez TAiWPN Universitas.
ŁUKASZ MACIEJEWSKI
Filmoznawca, krytyk filmowy i teatralny, wykładowca akademicki. Absolwent filmoznawstwa UJ, asystent na Wydziale Aktorskim w Szkole Filmowej w Łodzi, dyrektor artystyczny festiwalu „Kino na Granicy” w Cieszynie oraz „Grand Prix Komeda” w Ostrowie Wielkopolskim. Członek Europejskiej Akademii Filmowej, Światowego Stowarzyszenia Krytyków Filmowych „Fipresci”, Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych AICT oraz Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Recenzent i felietonista m.in. „Onetu”, „Kalejdoskopu Łódzkiego”, „Krakowa”. Ambasador projektu „Kultura Dostępna w Kinach”, członek kapituły „Paszportów Polityki”, stały komentator „Tygodnika Kulturalnego” w TVP Kultura. Dwukrotny laureat Nagrody Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej w kategoriach „Książka roku” i „Krytyk roku” (czterokrotnie nominowany do tej nagrody), laureat „Złotej Róży”, statuetki „Uskrzydlonego”, „Dziennikarskiej Weny”, „ArtKciuka” dla osobowości roku oraz medalu województwa małopolskiego Polonia Minor za szczególne zasługi w upowszechnianiu kultury. Autor lub współautor kilkudziesięciu książek, m.in.: Wszystko jest lekko dziwne – wywiad rzeka z Jerzym Radziwiłowiczem (2012), Aktorki. Spotkania (2012), Flirtując z życiem – wywiad rzeka z Danutą Stenką (2013), Aktorki. Portrety (2015), Aktorki. Odkrycia (2018) oraz Krystian Lupa. Koniec świata wartości. The end of the world of values (2017).
W moich badaniach nad literaturą i kulturą śląskiego (i niemieckiego) baroku szczególną uwagę poświęcam dyskursom antropologicznym epoki, współkształtującym światy codzienności, a także ich literackiemu przedstawianiu. [] Literatura baroku pokazuje wyraźnie, jak antropologia strachu współokreślała ludzkie życie oraz historię relacji płci w owym czasie. Pod pojęciem antropologii strachu rozumiem obraz człowieka i koncepcje płci, jakie rozwinęły się w epoce zdominowanej wojną trzydziestoletnią tudzież towarzyszącymi jej egzystencjalnymi doświadczeniami i przeżyciami. [] Ramę moich rozważań w niniejszym studium stanowią z jednej strony dyskurs płci, w którym werbalizuje się strach przed kobietą oraz z drugiej dyskurs autorstwa, w którym eksponuje się wyraźnie strach kobiet przed pisaniem. W tak oznaczonym polu badawczym znalazły się dyskurs starości i ciała, śmierci i miłości. Aktualne interdyscyplinarne badania nad wczesną nowożytnością jasno pokazały konieczność re-wizji wielu dotychczasowych ustaleń, interpretacji i stanowisk wobec dyskursów epoki. Najważniejszym dezyderatem badawczym jest przy tym pluralistyczne spojrzenie na zjawiska i procesy zachodzące we wszystkich obszarach kultury tej epoki, aby w napięciu i kontrowersji pomiędzy autorytatywnością i pluralizmem dotychczasowych pozycji ukazać jej dynamikę. Szczególnie interesujące są dla mnie w tym kontekście tzw. przestrzenie nieuwagi, zatem obszary traktowane dotąd jako historycznie irrelewantne dla kultury. Pozwalają one bowiem poznać i opisać procesy uznawane za normatywnie i autorytarnie regulowane, a które w perspektywie pluralistycznej jawią się jako otwarte i kontrowersyjne.ze WstępuProf. dr hab. Mirosława Czarnecka germanistka, literaturoznawczyni, kierownik Zakładu Literatury Niemiec, Austrii i Szwajcarii XIX i XX w. w Instytucie Filologii Germańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Jest autorką 5 monografii, 2 antologii, 16 monografii zbiorowych i ok. 200 artykułów naukowych. Wypromowała 13 doktorów. Zagraniczne profesury gościnne na uniwersytetach w Dreźnie, Moguncji, Graz, Arras i Bolonii. Najważniejsze obszary badawcze: literatura i kultura śląskiego i niemieckiego baroku, dawna i współczesna literatura kobiet w Niemczech w kontekście europejskim, niemiecki modernizm, twórczość Carla i Gerharta Hauptmannów, kultura i literatura kobiet w Republice Weimarskiej.
Marian Smoluchowski jest najczęściej cytowanym polskim naukowcem Web of Science określa liczbę cytowań jego prac w okresie od 1894 do 2014 roku na 7235 (Maria Curie-Skłodowska była w tym czasie cytowana 1582 razy). Regularnie przywoływane są równania dotyczące teorii procesów stochastycznych, a równanie ciągłości Smoluchowskiego stosowane jest w opisach procesów sedymentacji i koagulacji. Jego badania dotyczące ruchów Browna przyczyniły się do triumfu teorii atomistycznej w fizyce. Dzięki ich wykorzystaniu Richard Zsigmondy, Jean Perrin i Theodor Svedberg otrzymali w latach 19251926 Nagrody Nobla.Książka przedstawia wkład polskiego fizyka w naukę oraz filozofię, zwłaszcza w filozofię przyrody. Badania Smoluchowskiego dotyczące przyczyny i przypadku doprowadziły do wprowadzenia rachunku prawdopodobieństwa do fizyki. Jego teoria kryterium użyteczności odpowiada na pytania, jak rozwija się nauka i jak weryfikujemy hipotezy oraz teorie. Udowadnia, że użyteczność jest kategorią uniwersalną i odnosi się do wszystkich aspektów funkcjonowania człowieka w świecie przyrody.Jan Grzanka uzyskał tytuł doktora na Wydziale Filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Absolwent Wydziału Hydrotechniki Politechniki Gdańskiej i Wydziału Nauk Społecznych (na kierunku filozofia) Uniwersytetu Gdańskiego, a także Studiów Podyplomowych w Szkole Filozofii Tadeusza Gadacza Collegium Civitas. Członek Pomorskiego Towarzystwa Filozoficzno-Teologicznego i Polskiego Towarzystwa Filozoficznego, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Szekspirowskiego, redaktor naczelny Universitas Gedanensis.
W ostatnich latach życia polemiczny odruch pojawiał się u profesora Henryka Markiewicza ze zwiększoną częstotliwością. Działo się tak zapewne zarówno dlatego, że mniej niż dotąd pochłonięty poważną pracą własną, uważniej śledził bieżące życie naukowe, jak i z tego głównie względu, że spora część tendencji i postaw badawczych, wyłaniających się z postmodernistycznego paradygmatu, napotykała na opór jego racjonalności, wychodziła poza aksjologiczną ramę, w obrębie której pracował jego intelekt; rozmijała się też wyraźnie z wyobrażeniami o naukowości i profesjonalizmie, jakie go ukształtowały. ()Wciąż spierał się o literaturoznawcze imponderabilia i korygował tezy aktualnie krążące w jego naukowej biosferze, ale też z pasją prowadził walkę podjazdową, pokazując na konkretnych przykładach, jakie są skutki interpretacyjnego leseferyzmu i badawczej dezynwoltury brak wiedzy, lekceważenie profesjonalnego warsztatu, językowe niechlujstwo. Trwał przy przeświadczeniu, że istnieją granice interpretacyjnej dowolności, zwalczał wirusa nadinterpretacji i programowego subiektywizmu, pisał kąśliwie, że nawet jeśli historię literatury charakteryzować (za jedną z badaczek) jako fikcję, dyskurs, który nie odtwarza rzeczywistości, lecz nadaje jej znaczenie, to jednak nawet nie odtwarzając rzeczywistości, należy się choć trochę z nią liczyć. W przeciwnym wypadku mamy do czynienia z zabawą, która nie ma swych reguł. A zabawa bez reguł to licha zabawa.Teresa Walas, ze Wstępu
W publikacji przedstawiono historyczną kolekcję odlewów gipsowych, które były częścią Gabinetu Historii Sztuki oraz Gabinetu Archeologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zaprezentowano też katalog dzieł oraz wskazano ich miejsce w powstawaniu i rozwoju historii sztuki jako samodzielnej dyscypliny naukowej w Polsce. Książka „przypomina” tym samym Czytelnikowi o tym niezwykle ważnym w dziejach naszej nauki zbiorze ? do jego ukształtowania przyczynił się Karol Lanckoroński, jeden z największych mecenasów sztuki przełomu XIX i XX wieku.
W ramach opracowania wykonano specjalistyczne badania konserwatorskie, technologiczne i techniczne, dzięki czemu można było zaproponować nowatorskie metody ratowania odlewów gipsowych. Oddawana do rąk Czytelników książka jest wynikiem projektu badawczego Zapomniane dziedzictwo: zbiór odlewów gipsowych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Rekonstrukcja kolekcji, opracowanie, katalog, konserwacja, sfinansowanego przez Narodowy Program Rozwoju Humanistyki.
„Wyjątkowość krakowskiej kolekcji historycznych odlewów polega przede wszystkim na istotnej roli (…), jaką odegrały one w kontekście powstawania i rozwoju historii sztuki jako samodzielnej dyscypliny naukowej w Polsce (…). Ta perspektywa badawcza, podkreślająca przede wszystkim ten aspekt powstawania i kształtowana kolekcji, została przyjęta jako podstawowa (…). Należy bowiem pamiętać, że sposoby prezentowania i reprodukcji dzieł sztuki w sposób integralny były związane z dziejami historii sztuki jako dziedziny naukowej. Wraz z rozwojem badań nad sztuką obserwować możemy dyskusję nad problemem odwzorowania graficznego, wpływu fotografii, »mechanicznej« protezy oglądu, jakim był pokaz slajdów, czy wreszcie – w czasach współczesnych – nad reprezentacją cyfrową, stanowiącą główny problemem teoretyczny”.
(fragment książki)
W psychologii wciąż nie ma jasności co do tego, czy ludzie wydajniej przetwarzają informacje, gdy są w nastroju pozytywnym, czy też gdy pozostają pod wpływem negatywnego nastroju. W odpowiedzi na to pytanie powstały koncepcje wskazujące, że to, w którym nastroju wystąpi wydajniejsze przetwarzanie informacji, może zależeć od dodatkowych czynników. W książce Poczucie samoskuteczności jako moderator wpływu afektu na wykonanie zadań prezentowane jest ujęcie nawiązujące do holistycznej tradycji, w ramach której założenia dotyczące sfer emocjonalnej i poznawczej poszerzono o postulaty związane ze sferą motywacyjną. W omawianej koncepcji po raz pierwszy uwzględniono także sferę osobowościową. Skoncentrowano się na postulatach dotyczących cechy osobowościowej, którą jest specyficzne poczucie samoskuteczności. Trzy eksperymenty przedstawione w książce dostarczyły wsparcia empirycznego dla prezentowanej koncepcji.
Niniejsza praca jest samodzielnym wkładem do problematyki relacji między afektem i poznaniem. Wprowadza ciekawy model teoretyczny, wyjaśniający wpływ poczucia samoskuteczności na zależność między afektem i funkcjonowaniem poznawczym, jak również dostarcza empirycznej weryfikacji tego modelu za pomocą rzetelnie przygotowanych i przeprowadzonych eksperymentów. Autor wykazał się dużą orientacją w podejmowanej problematyce oraz zdolnością krytycznej oceny dotychczasowych ustaleń teoretycznych, jak również umiejętnością stawiania własnych pytań badawczych.
prof. dr hab. Małgorzata Sobol-Kwapińska
Tomasz Łukasz Niemiec (ur. 1985) jest doktorem psychologii, pracuje w Wyższej Szkole Bankowej w Toruniu. Wyniki swoich badań nad psychologią emocji, poznania i osobowości prezentował m.in. na konferencji Canadian Psychological Association w Toronto. Innym obszarem badawczym, na którym koncentruje się dr Tomasz Łukasz Niemiec, jest robotyka społeczna. Pełni on jedną z funkcji kierowniczych w ogólnoeuropejskim projekcie grantowym PROSPERO. Odbył także szkolenie z pokrewnego obszaru nowoczesnych technologii i zmian zachowania organizowane przez Uniwersytet Boloński. Autor uczestniczy w tworzeniu polskich adaptacji testów psychologicznych. Jest również recenzentem amerykańskiego dwumiesięcznika „Psychological Reports”. W roku 2015 otrzymał nagrodę Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki za wybitne osiągnięcia naukowe.
Przedmiotem niniejszej książki jest ostatni okres sefardyjsko-słowiańskiego kontaktu językowego w Bośni, mający miejsce bezpośrednio przed Holokaustem, tj. w latach 1918-1941. Monografia ta jest rezultatem badań autora prowadzonych na terytorium Bośni i Hercegowiny oraz Chorwacji. Ponieważ miejscem najpełniejszego słowiańsko-żydowskiego kontaktu językowego były ziemie polskie, publikacja ta wzorowana jest na dorobku polskiego językoznawstwa w badaniach nad aszkenazyjsko-słowiańskimi relacjami lingwistycznymi.
Piotr Żurek – dr hab., profesor Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Historyk i slawista, autor licznych publikacji naukowych poświęconych problematyce południowosłowiańskiej. Jego zainteresowania językoznawcze obejmują zagadnienia kontaktu językowego i języka polityki.
Magdalenie Horodeckiej udało się z powodzeniem zdekonstruować potoczne przeświadczenie o tym, iż reportaż przynosi neutralny, niczym niezapośredniczony opis kultury Innego. Akcent jej rozważań został położony na aspekt kulturowej mediacji, co w sytuacji, w której Europa zetknęła się ponownie ze zjawiskiem migracji, stanowi wielki walor monografii. Autorka bowiem zwraca uwagę na rolę literackiego reportażu podróżniczego w zwalczaniu uprzedzeń wobec Inności, które mogą doprowadzić do postrzegania Ziemi jako planety zamieszkanej wyłącznie przez wzajemnie się odrzucających Obcych.
prof. dr hab. Hanna Gosk
Autorka zdecydowała się prześledzić formy reprezentacji Innego w wybranych tekstach reportażowych przełomu XX i XXI wieku. Swoje interpretacje poprzedziła ważnym komentarzem o charakterze teoretycznoliterackim, który uświadamia konieczność poszerzenia współczesnych metod badania literatury niefikcjonalnej o nowe narzędzia. Zaproponowane ujęcia mają tę wspólną zaletę, że nie tylko są propozycją nowatorskiego rozwiązania pewnych problemów badawczych, lecz także od razu testują metodologiczną przydatność tychże narzędzi w analizach tekstów reportażowych.
dr hab. Beata Nowacka, prof. UŚ
Magdalena Horodecka podąża w swych studiach tropem szczególnej antropologicznej wrażliwości na Innego. Powracającym wątkiem jej rozważań jest etyczny wymiar profesji reportera.
dr hab. Małgorzata Jarmułowicz, prof. UG
Magdalena Horodecka – doktor habilitowana, adiunkt w Zakładzie Teorii Literatury i Krytyki Artystycznej, pracuje w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Gdańskiego. Autorka książki Zbieranie głosów. Sztuka opowiadania Ryszarda Kapuścińskiego oraz licznych artykułów poświęconych literaturze niefikcjonalnej. Publikowała w „Tekstach Drugich”, „Pamiętniku Literackim”, „Ruchu Literackim”, „Czasie Kultury”, „Zagadnieniach Rodzajów Literackich”, „Literary Journalism Studies”, „Forum for World Literature Studies” oraz w licznych tomach zbiorowych. Członkini International Association for Literary Journalism Studies.
Preteksty i posłowia (…), niczym wunderkamery i panoptika, stanowią o punkcie wyjścia i punkcie dojścia prowadzonych rozważań. Książka składa się z dwóch głównych części, z których każda dzieli się na dwa podrozdziały. (…) W sekcji Preteksty znalazły się szkice poświęcone literaturom i kulturom europejskim – francuskiej, belgijskiej, mołdawskiej, katalońskiej, norweskiej i środkowoeuropejskiej (Kanony zza granic) oraz polskim zmaganiom z polem literackim (Kanony w granicach). Szkice tu pomieszczone łączy chęć odpowiedzi na pytanie, czym dzisiaj jest pisanie, co nam zostało ze starych dyskusji na temat literackich mód, konwencji i powinności oraz czy da się wyznaczyć kierunki, w których podążają najmłodsze pokolenia twórców. I dlaczego pokoleń starszych nie należy usuwać na margines zainteresowania – dekanonizować – tylko warto czytać na nowo.
(…) Sekcja Posłowia to zapis racjonalizacji irracjonalnego, przypominający układanie mozaiki z rozproszonych elementów, które na pozór nie mają prawa do siebie pasować, lecz po odpowiednim zestawieniu nabierają nowych znaczeń i uruchamiają wewnętrzne zależności. Wahadło małych kanonów wychyla się, jak w tytule, W stronę awangard – badając poziom literackości prac Herty Müller, Stanisława Dróżdża czy Jiříego Kolářa, eksperymentalne ciągoty polskiej poezji ostatnich dekad i aktualność okołoawangardowych dyskursów krytycznych – by po chwili przyjrzeć się bliżej Rumunii na stronie, ujawniając specyfikę najistotniejszych współcześnie dykcji rumuńskiej prozy.
Fragment Wstępu
Książka Jakuba Kornhausera Preteksty, posłowia. Szkice o literaturach jest pozycją bardzo istotną dla badaczy współczesnej literatury. A właściwie literatury światowej czy „literatur”, bo właśnie taką formą posługuje się Autor, co wynika z patronującego mu przekonania o wielości, różnorodności oraz równorzędności obiegów literackich poszczególnych krajów oraz regionów. (…) Kornhauser proponuje wnikliwą lekturę oraz interpretację poszczególnych utworów, a jednocześnie wplata sformułowane przez siebie propozycje odczytań w ramy zjawisk o wiele szerszych, zazębiających się z wiązką zagadnień na co dzień badanych przez antropologów i socjologów. Dzięki temu czytelnik otrzymuje szeroką, a jednocześnie bardzo kompetentnie zarysowaną panoramę zjawisk z zakresu literatury oraz kultury współczesnej.
Z recenzji dr. hab. Aleksandra Wójtowicza
Jakub Kornhauser (1984) – literaturoznawca, poeta, eseista, tłumacz. Współzałożyciel i pracownik Ośrodka Badań nad Awangardą przy Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, adiunkt na Wydziale Filologicznym UJ. Autor dwóch monografii poświęconych awangardzie (ostatnio Awangarda. Strajki, zakłócenia, deformacje, 2017) i redaktor ponad 10 książek naukowych. Redaktor prowadzący serii wydawniczych „awangarda/rewizje” (Wydawnictwo UJ), „Rumunia Dzisiaj” (Universitas) i „wunderkamera” (Instytut Mikołowski). Redaktor pism „Nowa Dekada Krakowska” i „Romanica Cracoviensia”, były redaktor „Literatury na Świecie”. Opublikował cztery tomy poetyckie, za Drożdżownię (2015) otrzymał w 2016 roku Nagrodę im. Wisławy Szymborskiej. Ostatnio wydał tom esejów Wolność krzepi (2018), przekłady książek Gherasima Luki Bierny wampir, Dumitru Crudu Fałszywy Dymitr (oba 2018) i Gellu Nauma Vasco da Gama i inne cykle poetyckie (2019) oraz tom poezji Dziewięć dni w ścianie (2019).
Teoria trzech postaw autobiograficznych wyrosła ze studiów nad pograniczem powieści i prozy niefikcjonalnej. W postawie świadectwa autor przedstawia siebie w sposób epicki na tle środowiska. W wyznaniu skupia się jak w liryce na życiu wewnętrznym. W postawie trzeciej jak w dramacie wciąga czytelnika w dialog, grę, wyzywa na pojedynek. Uniwersalny charakter trzech postaw wynika z ugruntowania w trzech funkcjach mowy opisanych przez Karla Bhlera, znanych już antycznym podręcznikom retoryki, które rozróżniają przedstawianie rzeczywistości, wyrażanie nadawcy i apelowanie do odbiorcy. Wszystkie postawy są zawsze obecne w tekstach autobiograficznych, zwykle jednak dominuje jedna, decydując o charakterze utworu. Część pierwsza książki prezentuje teorię. Druga dotyczy obszaru, w którym przeważa wyznanie. Te niedoceniane wcześniej utwory zasługują na nazwę autobiografii duchowej. Trzecia część odnosi się do ważnej w polskiej tradycji postawy świadka. Masowe migracje wieku XX spowodowały powstawanie świadectw wpisywanych w konkretne autobiograficzne miejsca. Postawa świadka bywała też odnoszona do dylematów moralnych historii ujmowanych jako wyzwanie wobec czytelnika. O tym mowa jest w części czwartej. Wszystkie teksty autobiograficzne można wpisać w trójkąt trzech postaw, ale nie każda interpretacja literatury dokumentu osobistego musi się do nich odnosić. Poza nimi funkcjonują inne możliwości, przedstawione w części piątej. Zwłaszcza rozdział ostatni, napisany po latach, zamieszczam w poczuciu, że otwiera się na inne rejony. Trójkąt trzyma się mocno (jak mam nadzieję), ale praca nad problematyką autobiografii pozostaje dziełem w toku.
Rację ma Georges Didi-Huberman, gdy pisze, że nieobecność pozbawiona stabilności właściwej widzialnej rzeczy nie może zostać raz na zawsze poznana ani reprezentowana. Wobec ograniczeń dotyczących kategorii negatywnych cenne jest to, co oferuje literatura – artystyczne konstrukty braku i nieobecności, figuracje oparte na wyobraźni. Książka przedstawia tytułowe figuracje w poezji Krystyny Miłobędzkiej, Mirona Białoszewskiego i Urszuli Kozioł, a także prawem kontekstu – Stanisława Grochowiaka oraz Zbigniewa Herberta. Na przykładzie odczytywanej liryki autorka pokazuje, w jaki sposób literatura ma możliwość wieloaspektowego profilowania „fenomenów” braku i nieobecności.
"Książka Eweliny Suszek podnosi pytania najważniejsze. Pyta o pękniętą tożsamość podmiotu, o nieoczywistość istnienia, o niewystarczalność tego, co realne i o pustkę, która w szczególnych przypadkach otwiera się na transcendencję. Zasadnicze części monografii, poświęcone tyleż problematyce figuracji braku i nieobecności, co indywidualnym realizacjom poetyckim świetnie dobranych przez Autorkę głównych bohaterów pracy, poetów związanych z lingwistyczną orientacją pokolenia ’56, to imponująca konceptualnie, znakomicie zrealizowana, dopracowana w szczegółach propozycja literaturoznawczego myślenia. W rozpoznaniach ogólnych Ewelina Suszek jest niezwykle precyzyjna, w odkryciach szczegółowych – finezyjna, chciałoby się dodać: miejscami bywa olśniewająca".
dr hab. prof. UŚ Joanna Kisiel
Ewelina Suszek – doktor nauk humanistycznych, adiunkt w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Tarnowie. Ukończyła filologię polską i filozofię w ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych na Uniwersytecie Śląskim, Podyplomowe Studia Kwalifikacyjne Nauczania Kultury Polskiej i Języka Polskiego jako Obcego oraz Podyplomowe Studia „Przygotowanie Pedagogiczne”. Laureatka drugiej nagrody w Konkursie im. Czesława Zgorzelskiego. Autorka monografii Szybkość, pośpiech, kompresja. „Poetyka przyśpieszenia” w poezji Krystyny Miłobędzkiej (2014), współredaktorka książek: Przygody nierozumu: szaleństwo – myśl – kultura (2012) oraz Kontrinterpretacje (2018). Publikowała m.in. w „Postscriptum Polonistycznym”, „Śląskich Studiach Polonistycznych”, „FA-arcie”, „artPAPIERZE”.
Do poznania świata przez media, wymykające się twardym regułom komunikacji, potrzeba nowego języka. Jacek Dąbała taki proponuje. Krótkie eseje fleszowo-jak sekwencje serwisu informacyjnego- rozświetlają wybrane wątki. Autorskie stanowisko w każdym przypadku uruchamia to, co najważniejsze- myślenie i krytykę. Warto przeczytać. (Robert Cieślak, profesor, medioznawca, UW)Jacek Dąbała jest profesorem zwyczajnym, pisarzem, scenarzystą i byłym dziennikarzem radiowo-telewizyjnym. Kieruje Katedrą Warsztatu Medialnego i Aksjologii w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej KUL. Jako ekspert stale komentuje i analizuje problematykę związaną z mediami, komunikowaniem, filmem i literaturą. Jest współscenarzystą jednego z najpopularniejszych polskich filmów ??Młode wilki. Wykłada też na UKSW w Warszawie. Jako pisarz opublikował dziesięć powieści (m.in. Telemaniak, Pieszczochy losu, Złodziej twarzy, Diabelska przypadłość, Ryzykowny pomysł i Największa przyjemność świata) i jeden dramat (Mechanizm). Jego książki naukowe ukazują się w Polsce i za granicą (np. Horyzonty komunikacji medialnej, Tajemnica i suspens w sztuce pisania. W kręgu retoryki dziennikarskiej i dramaturgii medialnej, Warsztatowo-aksjologiczne mechanizmy tworzenia telewizji, Mystery and Suspense in Creative Writing, Media i dziennikarstwo. Aksjologia ? warsztat ? tożsamość, Creative Paths to Television Journalism). Jest członkiem Polskiej Akademii Nauk, Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, Polskiej Akademii Filmowej, Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej i Polskiego Towarzystwa Komunikacji Medycznej.
Książka dotyczy zagadnienia doświadczenia śmierci dziecka zapisanego w kulturze II poł. XIX i początku XX wieku. Lektura świadectw tego przeżycia jest propozycją nowatorską, czerpiącą z inspiracji children studies, psychoanalizy oraz krytyki afektywnej. Autorka wprowadza do literatury polskiej, wywiedzioną z tradycji anglosaskiej, kategorię comfort book. W oparciu o bogata literaturę rodzimą (m.in. Marii Konopnickiej, Aleksandra Świętochowskiego, Stefana Żeromskiego), poświadczającą doznanie straty, konstruuje mit konsolacyjny. Ukazuje on, jak w tych szczególnych okolicznościach postać zmarłego dziecka wprowadza w ruch dialektyke wiary i niewiary oraz reorganizuje pojecie sensu, stając się podstawą dokonywanych przez artystów wyborów egzystencjalnych i literackich.
Pisujemy listy do najdroższych naszych zmarłych nie po to, aby przenieść się duchem i wyobraźnią w ich przestrzeń, od tego są modlitwy, ale aby – na moment czasu pisania – wezwać ich „stamtąd” – tutaj; przywrócić, umiejscowić wśród naszych sprzętów i widoków, rzeczy dotykalnych i przez nich dotykanych. Przelotnie unieważnić ich śmierć. (…) Illg uobecnia nie pomnik Wielkiego Poety, lecz żywego człowieka, z jakim sam obcował, z którym prowadził ważne rozmowy, któremu wydawał książki, ale z którym także żartował, popijał whisky, podróżował, który darzył go przyjaźnią, a którego on darzył podziwem i miłością, nigdy nie krępując go jakimikolwiek tego rodzaju manifestacjami. (…) Szczerość poetyckiego wymiaru tej korespondencji, zdyscyplinowana emocjonalność, wyzbyta cienia jakiegokolwiek sentymentalizmu, egzaltacji, patosu – jakoś szczególnie mnie wzrusza. Jak dar. Męski dar przyjaźni dla Adresata. I dar z tej przyjaźni dla mnie, czytelnika.
Z posłowia Stanisława Balbusa
Dlaczego czytać – dziś, teraz! – Baczyńskiego? A cóż to za pytanie? Trzeba, warto, należy czytać Baczyńskiego - by żyć.
Istotnie, w pełni, mocno. Bo w tych genialnych – olśniewających i przerażających – lirykach dwudziestoletniego chłopca-anioła jest Wszystko. Najgłębsza trwoga bycia i oszałamiający ekstatyczny zachwyt istnieniem i światem, światami; jest Bóg i szatan, jest czas i historia (i my w nich); jest piękno i mrok; jest Miłość i śmierć; Wszystko… Ten ostatni z wielkich romantyków, w niesamowitych poetyckich obrazach, otwiera dla nas i nazywa nasze ludzkie – nie tylko w „mrocznym czasie” spełnione – ziemskie doświadczenie i najwyższe przygody ducha…
Bronisław Maj
Zbiór Soundtrack do nagłośnionych wnętrz to nadzwyczajnie konsekwentnie skomponowany właściwie poemat. Wewnętrzną spójność nadają mu – i jednocześnie są sygnałem interpretacyjnym dla czytelnika – powtarzające się (ale – ze znaczącymi przekształceniami!) angielskie frazy odnoszące się – głównie na powierzchni tekstu – do muzycznej struktury i materii utworu. Język poetycki – także bardzo wyraziście ukształtowany – jest twórczym rozwinięciem lingwistycznej tradycji poetyckiej: nade wszystko poezji – „późnego” (!) Johna Ashbery’ego i – w naszej liryce – poezji Andrzeja Sosnowskiego. Mocno, intensywnie poetycko zasupłany poemat Idy Sieciechowicz jest w istocie skondensowanym, ale pełnym ostatecznych emocji zapisem elementarnych doświadczeń podmiotu lirycznego: doświadczeń wręcz traumatycznych w swym wymiarze i naturze. Intensywność – i uniwersalność (!) – zapisu czy świadectwa oraz własny osobny język poetycki – te walory czynią tom godnym głównej nagrody konkursu im. Anny Świrszczyńskiej.
Bronisław Maj
Tomik wierszy laureata Konkursu im. Anny Świrszczyńskiej – Książkowy Debiut Poetycki 2019
Zarówno w części teoretycznej jak i praktycznej treść książki dotyczy relacji pomiędzy sferą materialnego doświadczania rzeczywistości a obrazem. Tryptyk pt. Sceny leśne, na który składają się obrazy malarskie i filmy wideo jest podstawą podejmowanych badań. Trzy różne krajobrazy leśne pełnią rolę tła dla rozgrywającej się wobec nich symbolicznej dramaturgii. Jej oś przebiega na linii człowiek-przyroda.
Obrany proces pracy ujawnia wyraźny układ sił, który wiąże ciało w czasie i przestrzeni z pokrewnym im wizerunkiem. Napięcia równoważą się tworząc zamknięty układ, wokół którego wydziela się kluczowe dla omawianych zagadnień zjawisko aury.
Konstrukcja publikacji wynika z kształtu refleksji nad poruszaną problematyką, zazębiając się z częścią praktyczną w miejscach centralnych splotów znaczeniowych. Całość składa się z trzech części, które dotyczą kolejno: Materii/ Ciała/ Podmiotu, Czasoprzestrzeni/ Śmierci/ Transfiguracji, i wreszcie: Światła/ Obrazu/ Aury. Wyprowadzony z powyższych rozważań schemat ideowy sugeruje, że obraz – na wzór ciała – znajduje się w punkcie granicznym rzeczywistości.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?