KATEGORIE [rozwiń]

Wydawnictwo Prokop

Okładka książki Wyprawy śladami Kronik Ziemi

33,00 zł 30,90 zł


Weź tę książkę do ręki i wraz z Zecharią Sitchinem wyrusz w podróż w czasy przed potopem. Podąż śladami Gilgamesza i odkryj miejsce lądowania. Odwiedz Mari nad Eufratem, gdzie 4000 lat temu bogini Isztar ukoronowała "psalmistę bogów" na króla. Zanurz się w baśniowe miasta: Aleppo, Hims, Dier Ezzor - poznaj ich twierdze i muzea zapełnione ukrytymi skarbami. Poznaj przeszłość, wielkie dziedzictwo ludzkości.  Kapłani przynieśli Arkę Przymierza na jej miejsce w świętym przybytku, „do świątynnej komnaty dvir, i umieścili ją „pod skrzydłami cherubów". Ale zaraz musieli w pośpiechu opuścić świątynię, „gdyż obłok chwały Jahwe wypełnił Dom". Wtedy Salomon zaczął modlitwę, mówiąc: Jahwe, który postanowiłeś zamieszkać w mrocznym obłoku! Miejscem, gdzie mieszkasz, jest niebo, lecz czy naprawdę zamieszka Elohim z człowiekiem na ziemi?" Uświadamiając to sobie Salomon prosił Pana o wysłuchiwanie modlitw wznoszonych ze świątyni: „Ty racz wysłuchać modlitwy i błagania i daj każdemu według jego postępków". Wtedy „ukazał się Jahwe Salomonowi po raz drugi, jak mu się ukazał ongiś w Gibeonie. I rzekł do niego: Słyszałem modlitwę i błagania twoje. Poświęciłem ten Dom, który zbudowałeś, aby tam przebywało moje szem po wieczne czasy, tam będą też moje oczy i moje serce po wszystkie dni". Termin szem tradycyjnie tłumaczony jest jako „imię". Lecz, jak wykazałem w Dwunastej Planecie, słowo to było odpowiednikiem sumeryj-skiego terminu MU, który pierwotnie odnosił się do niebiańskich izb, czyli latających maszyn me-zopotamskich bogów. A więc kiedy lud Babilonu zabrał się do budowy wieży, aby zrobić szem dla siebie, wznosił w istocie wyrzutnię nie dla „imienia", lecz dla statków powietrznych.
Okładka książki Zaginione królestwa. Księga czwarta kronik Ziemi

36,00 zł 30,90 zł


Odnalezienie historii zapisanej w Genesis w pierwotnej mezopotamskiej wersji w świętym przybytku świątyni inkaskiej rodzi mnóstwo pytań. Pierwsze, oczywiście, brzmi: jak Inkowie poznali te opowieści nie tylko w ogólnym zarysie, w postaci powszechni znanej (stworzenie pierwszej pary ludzi, potop), lecz w stopniu daleko bardziej zaawansowanym, obejmującym Epos o stworzeniu, znajomość całego Układu Słonecznego i orbity Nibiru. Jedna możliwa odpowiedź jest taka, że Inkowie dysponowali tą wiedzą od niepamiętnych czasów i przynieśli ją z sobą w Andy. Drugą możliwością jest przekazanie im tej wiedzy przez inne ludy, spotkane w krajach andyjskich.  Z braku źródeł pisanych, takich, jakie znajdowane są na Bliskim Wschodzie, wybór odpowiedzi zależy do pewnego stopnia od odpowiedzi na jeszcze jedno pytanie: kim naprawdę byli Inkowie?  Majowie. Nazwa ta przywodzi na myśl tajemnicę, zagadkę, przygodę. Cywilizacja, która odeszła w niebyt, zniknęła, choć należący do niej lud przetrwał. Niezwykłe miasta porzucone w stanie nienaruszonym, zamknięte pod zieloną kopułą dżungli; piramidy, które sięgają nieba, precyzyjnie rzeźbione pomniki, przemawiające dziwnymi hieroglifami, których znaczenie nadal ginie w mrokach przeszłości. Tajemniczość Majów poruszała wyobraźnię i ciekawość Europejczyków od chwili, gdy Hiszpanie postawili stopę na Jukatanie i ujrzeli ruiny miast ukrytych w dżungli. Wszystko było niesamowite: piramidy schodkowe, świątynie na platformach, kunsztowne pałace, rzeźbione obeliski. A gdy przybysze wpatrywali się w te zdumiewające budowle, krajowcy opowiadali im historie o królestwach, miastach-państwach i blasku chwały minionych czasów. Jeden z najbardziej znanych hiszpańskich duchownych, jacy podczas konkwisty i w późniejszym okresie pisali o Jukatanie i o Majach, mnich Diego de Landa, zanotował, że „jest na Jukatanie wiele budowli wielkiej piękności, które wyróżniają się najbardziej ze wszystkich rzeczy odkrytych w Indiach; wszystkie są zbudowane z kamienia i wspaniale dekorowane, choć nie znaleziono w tym kraju metalu do przecinania kamieni..."
Okładka książki Błędy nauki

24,00 zł 17,64 zł


Wiek XX - rewolucyjny w dziedzinie nauki i techniki - przynosi co chwila odkrycia, burzące niejeden utarty pewnik. Oficjalna nauka niechętnie przyjmuje prawdy zaprzeczające skostniałym poglądom. Bürgin opisuje historie słynnych odkryć i wynalazków, które zostały uznane dopiero po wielu latach, kiedy ich autorzy umarli już, nierzadko w nędzy i upokorzeniu.  W 1967 roku selenolog T. Gold przedstawił interpretację księżycowych kraterów, w których wnętrzu zachowały się jego zdaniem pokłady lodu. Hipoteza ta znalazła jednak wtedy tylko garstkę zwolenników. Ale dane, dostarczone w 1994 roku przez sondę Clementine l, świadczyły o tym, że zachodzi duże prawdopodobieństwo występowania wody przy południowym biegunie naszego satelity. Obszar zajmowany przez lód mający grubość od trzech do trzydziestu metrów ma wymiary niewielkiego jeziora. Istnienie lodu i wody na Księżycu potwierdzili też jednak już w latach siedemdziesiątych mineralodzy z Uniwersytetu Cambridge, którzy w próbkach księżycowej gleby odkryli uwodniony tlenek żelaza. Ale wyniki ich badań nie zostały wówczas uznane. Jeden z amerykańskich ekspertów skomentował je cynicznie: „Nasikaliście na próbki"...
Okładka książki Boski plan

24,00 zł 16,80 zł


Autor analizuje znane i kontrowersyjne zabytki kultur Ameryki Środkowej i Północnej i na podstawie odczytanych inskrypcji dowodzi, że indiańskie ludy Ameryki miały kontakt z istotami z Kosmosu. Proponuje czytelnikowi pełną przygód podróż w poszukiwaniu tajemniczych obiektów znajdujących się do dziś w posiadaniu Indian. Wykazuje, że tylko konserwatywne stanowisko archeologów nie pozwala na ujawnienie prawdy, umożliwiającej zrozumienie "prastarego boskiego planu" , ogarniającego cały Wszechświat. Święte miasto Teotihuacan zostało podobno wzniesione przez bogów, nim ludzie pojawili się na Ziemi a gwiazdy na niebie. Bogowie stworzyli tu również Słońce i Księżyc. Nanahuatzin, garbaty i trędowaty bóg, poświęcił się, skacząc z piramidy w ogień. Wyszedł zeń jako jasna konstelacja gwiezdna. Także bóg Tecuciztecatl dokonał tej ofiary i odtąd krąży po niebie jako Księżyc. W ten sposób Piramida Słońca i Piramida Księżyca otrzymały nazwy... Teotihuacan, tak odległe od właściwej krainy Majów, wywierało na ten lud niezwykle silny wpływ. Tikal, leżące na nizinie, oraz Kaminaljuyu na Wyżynie Gwatemalskiej, utrzymywały z Teotihuacan ścisły kontakt. Teotihuacan prowadziło też handel z obszarem dzisiejszego Hondurasu; towary z tego wielkiego miasta docierały nawet do Copan, metropolii Majów leżącej najdalej na południu.
Okładka książki Boskie spotkania

33,00 zł 30,90 zł


Sumer był krajem, gdzie po potopie narodziła się pierwsza znana i w pełni udokumentowana cywilizacja, pojawiając się nagle i nieoczekiwanie jakieś sześć tysięcy lat temu. Kraj ten dał ludzkości pierwociny wszystkich dziedzin, które stanowią o rozwiniętej cywilizacji – nie tylko pierwsze cegły i pierwsze piece, lecz także pierwsze wyniosłe świątynie i pałace, pierwszych kapłanów i królów: pierwsze koło, medycynę i farmakologie...  Kapłani przynieśli Arkę Przymierza na jej miejsce w świętym przybytku, „do świątynnej komnaty dvir", i umieścili ją „pod skrzydłami cherubów". Ale zaraz musieli w pośpiechu opuścić świątynię, „gdyż obłok chwały Jahwe wypełnił Dom". Wtedy Salomon zaczął modlitwę, mówiąc: Jahwe, który postanowiłeś zamieszkać w mrocznym obłoku! Miejscem, gdzie mieszkasz, jest niebo, lecz czy naprawdę zamieszka Elohim z człowiekiem na ziemi?" Uświadamiając to sobie Salomon prosił Pana o wysłuchiwanie modlitw wznoszonych ze świątyni: „Ty racz wysłuchać modlitwy i błagania i daj każdemu według jego postępków". Wtedy „ukazał się Jahwe Salomonowi po raz drugi, jak mu się ukazał ongiś w Gibeonie. I rzekł do niego: Słyszałem modlitwę i błagania twoje. Poświęciłem ten Dom, który zbudowałeś, aby tam przebywało moje szem po wieczne czasy, tam będą też moje oczy i moje serce po wszystkie dni". Termin szem tradycyjnie tłumaczony jest jako „imię". Lecz, jak wykazałem w Dwunastej Planecie, słowo to było odpowiednikiem sumeryjskiego terminu MU, który pierwotnie odnosił się do niebiańskich izb, czyli latających maszyn mezopotamskich bogów. A więc kiedy lud Babilonu zabrał się do budowy wieży, aby zrobić szem dla siebie, wznosił w istocie wyrzutnię nie dla „imienia", lecz dla statków powietrznych.
Okładka książki Byli na ziemi olbrzymi

33,00 zł 31,90 zł


„Rozszyfrowując zagadkę półbogów (wśród nich słynnego Gilgamesza), doszedłem w tej książce – moim koronnym dziele – do wniosku, że niezbity, materialny dowód dawnej obecności obcych na Ziemi został pogrzebany w starożytnym grobowcu. Opowieść ta wnosi znaczący wkład do zrozumienia naszego pochodzenia genetycznego – jest kluczem do rozwikłania sekretów zdrowia, długowieczności, życia i śmierci, jest tajemnicą, której rozwiązanie wprowadzi czytelnika w niezwykłą przygodę i ostatecznie ujawni to, co było skrywane przed Adamem w ogrodzie Eden. […] Olbrzymi: Rzecz jasna nie wszyscy starożytni królowie byli gigantycznego wzrostu. Ale kananejski kolos Og, król Baszanu, był tak niezwykły, że Biblia poświęca temu wzmiankę. Arba, potomek Anakitów/Anunnaki, tym się wyróżniał, że był iszgadol. Półbóg Adapa, syn Enki, choć nie był królem, opisywany był jako wielki i silny. Jeśli będący takimi „wielkimi ludźmi” półbogowie dziedziczyli tę genetyczną cechę po swoich boskich rodzicach, można by się spodziewać, że wizerunki bogów przedstawiać ich będą jako istoty gigantyczne w porównani z ludźmi; i rzeczywiście tak było.”
Okładka książki Dziedzictwo Avalonu

24,00 zł 19,20 zł


Autorzy, którzy zgłębiali tajniki dawnej nauki - geomancji - dokonali przy tym fascynującego odkrycia: w wielu miejscach na Ziemi przechowuje się sekretną wiedzę. Są to miejsca, w których niegdyś kapłani i magowie przygotowywali ludzką świadomość do skoku w trzecie tysiąclecie. Tajemnice te jednak dostały się w niepowołane ręce, co stwarza zagrożenia o skutkach, nie dających się przewidzieć. Ratunkiem może być tylko konsekwentna praca nad pogłębianiem świadomości i życie zgodne z odwiecznymi zasadami harmonii. Coraz częściej mówi się, że w 1943 roku US NAVY przeprowadzała w Filadelfii z udziałem Alberta Einsteina eksperymenty: okręty amerykańskie miały się stać niewidoczne dla niemieckich radarów. Jeden z eksperymentów miał podobno nieprzewidziane następstwa. Uczonych biorących w nim udział ogarnął wprawdzie entuzjazm, gdy obiekt doświadczalny, okręt USS Eldridge, zniknął z ekranów radarów, ale wkrótce okazało się, że statek stał się niewidoczny nie tylko dla radaru, lecz zniknął w ogóle. Krótko potem pojawił się ponownie wraz z załogą, ale nie w Filadelfii, lecz w porcie Norfolk w Wirginii. Czy jest to tylko opowiastka science fiction, czy historię tę można uzasadnić naukowo? Struktury, w których materia i energia znikają lub pojawiają się w sposób nagły, znane są w astrofizyce od dawna. To czarne i białe dziury, uważane też za bramy do innych wymiarów. W czarnych dziurach wszelka materia znika raz na zawsze. A są to prawdziwe dziury w naszej czasoprzestrzeni. W tych miejscach siła grawitacji przechodzi wszelkie wyobrażalne granice. W pobliżu czarnej dziury nic nie jest w stanie oprzeć się niesamowitemu przyciąganiu, nawet światło...
Okładka książki Energia planet

22,00 zł 17,60 zł


Praktyczny poradnik wykorzystania sił, docierających na Ziemię z otaczających ją planet. Książka zawiera ćwiczenia na każdy dzień tygodnia - otwierają one kanały energetyczne naszego organizmu. Ćwiczenia te są nieco podobne do ćwiczeń jogi, wydają się jednak znacznie od nich latwiejsze.Spis treści Życie jak lśniący sznur pereł Droga do kosmicznej harmonii Magiczna energia gwiazd Pierwsza droga do kosmicznej harmonii Siła przeciwieństw Druga droga do kosmicznej harmonii Ciało zwierciadłem gwiazd Trzecia droga do kosmicznej harmonii Ciało zwierciadłem planet Czwarta droga do kosmicznej harmonii Siedmiodniowy program kosmiczny Piąta droga do kosmicznej harmonii Wskazówki dla przezornych
Okładka książki Genesis jeszcze raz

33,00 zł 30,90 zł


Czy współczesna nauka dościga stan wiedzy starożytności? Porównanie kosmogonicznych treści najstarszych religii świata z sensacyjnymi odkryciami ostatnich lat. Współczesna nauka potwierdza prawdziwość wniosków, jakie autor wyciągnął kiedyś na podstawie tekstów sumeryjskich.
Okładka książki Kiedy bogowie bawią się w Boga

25,00 zł 18,37 zł


Reaktor atomowy w pewnej afrykańskiej kopalni uranu, składający się z jedenastu bloków, który wytwarzał prąd 178 mln lat temu, czy znalezione niedawno w Rosji mikroskopijne podzespoły z wolframu, których wiek, wynoszący 300 tys. lat, potwierdzono badaniami, przeprowadzonymi na czterech renomowanych uniwersytetach - te i wiele innych sensacyjnych odkryć przedstawia autor, dowodzący, że ewolucją naszego gatunku od samego początku steruje wysoko rozwinięta cywilizacja kosmiczna, której przypisujemy cechy Boga.
Okładka książki Kiedy zaczął się czas. Księga piąta kronik ziemi

33,00 zł 30,90 zł


Filozofowie zastanawiają się, czy czas płynie tylko naprzód, czy się cofa. Tak naprawdę czas przesuwa się do tyłu, bo w tym leży istota zjawiska precesji – przemieszczanie się punktu równonocy wiosennej po ekliptyce w kierunku przeciwnym do ruchu Słońca, co z kolei sprawia, że raz na około 2160 lat obserwujemy wschód naszej macierzystej gwiazdy w dniu wiosennego zrównania dnia z nocą nie w następnym, ale w poprzednim znaku zodiaku. Czas niebiański w naszym rozumieniu nie płynie zatem do przodu – jak czas ziemski i czas innych planet – zgodnie z ruchem wskazówek zegara, lecz w stronę przeciwną, odpowiadającą ruchowi Nibiru po jego orbicie. Ponieważ dla nas, ludzi na Ziemi, czas niebiański płynie do tyłu, to z punktu widzenia zodiaku przeszłość jest przyszłością. A więc badajmy przeszłość. Pojęcie czasu pojawia się w dawnych zapiskach zarówno sumeryjskich, jak i biblijnych, nie tylko jako moment początkowy „kiedy". Proces tworzenia łączy się od razu z mierzeniem czasu, z pomiarami, które z kolei powiązane są z dającymi się przewidzieć ruchami na niebie. Zniszczenie j i Tiamat, powstanie pasa planetoid i Ziemi wymagało, według źródeł pochodzących z Mezopotamii, dwóch pełnych okrążeń Niebiańskiego Pana (wdzierającego się Nibiru/Marduka). W biblijnej wersji wykonanie tego zadania zajęło Panu dwa boskie „dni". Dzisiaj chyba nawet fundamentaliści zgadzają się z tym, że nie były to takie dni i noce, jakie znamy, ponieważ te dwa „dni" nastąpiły, zanim jeszcze zaczęła istnieć Ziemia (a poza tym muszą oni pamiętać o stwierdzeniu w Księdze Psalmów, że dzień Pana równy jest tysiącowi lat). Wersja z Sumeru wyraźnie mierzy czas stworzenia, czas boski, ruchami Nibiru, któremu przejście całej orbity zajmuje 3600 lat ziemskich. Kiedy ta dawna opowieść mówi o gwiazdach, planetach i orbitach niebieskich, czas, którym się wtedy posługuje, to czas boski. Ale gdy tylko koncentruje się na Ziemi, skala czasu się zmienia -staje się odpowiednia tylko dla planety zamieszkanej przez człowieka: teraz ludzkość może ją ogarnąć i zmierzyć dniami, miesiącami, latami -wtedy pojawia się czas ziemski.SPIS TREŚCI SŁOWO WSTĘPNE 1. cykle czasu 2. kamienny komputer 3. świątynie zwrócone w stronę niebios 4. dur.an.ki - więzy niebo-ziemia. 5. strażnicy tajemnic 6. boscy architekci 7. stonehenge nad eufratem 8. kalendarzowe opowieści 9. tam, gdzie także wschodzi słońce 10. w ich ślady 11. wygnańcy na niepewnej ziemi 12. epoka barana 13. dalsze dzieje bibliografia
Okładka książki Kosmiczny kod. Księga szósta kronik Ziemi

33,00 zł 30,90 zł


W latach dwudziestych nad Jordanem, w miejscu zwanym Ghassul – Kopiec Posłańca – rozpoczęto prace archeologiczne. W Kopcu odkryto ślady jednej z najstarszych osad starożytnego Bliskiego Wschodu. Na zwalonym murze uczeni ujrzeli różnokolorowe freski. Jeden przedstawiał "gwiazdę" przypominająca kompas, drugi bóstwo, które przyjmuje rytualna procesję. Na innych freskach widniały bulwiaste obiekty z wydłużonymi nogami i otworami przypominającymi oczy. Mógł to być "rydwan ognisty", który zabrał Eliasza do nieba. Samo miejsce zaś mogłoby być tym, z którego odszedł prorok. Kiedy się stoi na szczycie kopca, widać pobliską rzekę Jordan, a za nią w oddali Jerycho. Tradycja żydowska mówi, że prorok Eliasz powróci pewnego dnia i ogłosi nadejście Dnia Sądu.  W książce Dwunasta planeta twierdziłem, że ani tekst mezopotamski chaldejskiej Księgi Rodzaju, ani jego skrócona wersja biblijna nie są mitem lub alegorią. Moim zdaniem ich podstawą była w najwyższym stopniu skomplikowana kosmogonia, która korzystając z osiągnięć zaawansowanej nauki, opisała kolejne etapy tworzenia się Układu Słonecznego. Z przestrzeni zewnętrznej zabłąkało się w jego pobliże duże ciało niebieskie, które powoli wchodziło w jego zasięg, aż zderzyło się z jedną z planet. W późniejszej książce z cyklu „Kroniki Ziemi", zatytułowanej Genesis jeszcze raz, wykazałem, że wszystkie o-siągnięcia naszej wiedzy astronomicznej potwierdzają sumeryjską opowieść, która w wyczerpujący sposób tłumaczy historię Układu Słonecznego; rozwikłałem zagadkę, dlaczego kontynenty mają swój początek tylko po jednej stronie Ziemi, po drugiej zaś rozciąga się niezmierzona pusta przestrzeń (Pacyfik); wyjaśniłem sposób powstania pasa planetoid i Księżyca; napisałem, dlaczego oś Urana jest nachylona, a Pluton ma niezwykłą orbitę etc, etc. Dodatkowa wiedza, którą zdobyliśmy dzięki badaniom komet, teleskopowi Hubble'a, próbkom gruntu z Księżyca (przywiezionym przez ludzi) i innych planet (zbadane przez sondy bezzałogowe) wszystko to nieustannie potwierdza nasze rozumienie sume-ryjskich przekazów. Należy się zastanowić, czy nieustanne poszukiwanie tego, co ukryte, czasami pod płaszczykiem mistycyzmu, wyrasta nie tyle z chęci osiągnięcia boskosci, co z lęku przed tym, jaki los bogowie zgotowali rodzajowi ludzkiemu na swoich tajnych spotkaniach lub zapisali szyfrem, którego nie potrafimy odczytać.
Okładka książki Podróże w Krainę X

32,00 zł 23,82 zł


Rzeczy nieznane, tajemnicze, nie dające się wyjaśnić za pomocą narzędzi, jakich dostarcza nam współczesna nauka - wszystko to pociąga i intryguje Hartwiga Hausdorfa, jednego z najznamienitszych pisarzy niemieckiego obszaru językowego, zajmujących się tą tematyką.  Jak niezmordowany reporter byłem i jestem w rozjazdach, dokonując wizji lokalnych na ogromnych obszarach Chin i Australii, w Ameryce Południowej i Środkowej, niemal we wszystkich krajach Europy i północnej Afryki oraz na Bliskim Wschodzie. Fascynacja tym, co nieznane, wciągnęła mnie nieodwołalnie. Nawet w Niemczech znalazłem miejsca, gdzie wydarzyły się rzeczy niesłychane lub gdzie zagadkowe przedmioty ukazują nowe oblicze przeszłości, która - co niemal pewne - wyglądała znacznie fantastycznie j, niż jesteśmy to sobie w stanie wyobrazić na podstawie szkolnej wiedzy. Hartwig Hausdorf jest jednym z najciekawszych i najbardziej płodnych autorów, zajmujących się problematyką niezwykłych zjawisk, na których temat oficjalna nauka z zasady woli się raczej nie wypowiadać. Oprócz „Podróży w Krainę X" po polsku ukazały się też następujące książki Hausdorf a: „Biała Piramida", „Kiedy bogowie bawią się w Boga", „Powrót z tamtego świata" i „Satelity bogów" (ta ostatnia napisana wspólnie z P. Krassą).
Okładka książki Przesłanie z Roswell

24,00 zł 17,64 zł


Specjalista znany z niekonwencjonalnych metod badawczych zajął się tym razem katastrofą UFO, która nastąpiła w 1947 roku koło miasteczka Roswell w amerykańskim stanie Nowy Meksyk. Mimo sensacyjnych przecieków do prasy i telewizji władze USA nadal trzymają tę sprawę w najściślejszej tajemnicy. Autorowi udało się jednak za pomocą channelingu nawiązać kontakt ze świadomością jednego z pozaziemskich rozbitków. Zapoznaje nas również z relacjami wszystkich świadków zdarzenia. Książka jest najpełniejszą i najrzetelniejszą dotąd rekonstrukcją tego wypadku. Wykorzystując niekonwencjonalne metody badawcze, autor przedstawia najpełniejszą i najdokładniejszą jak dotąd próbę rekonstrukcji zdarzeń związanych z katastrofą pozaziemskiego statku kosmicznego, który pięćdziesiąt lat temu rozbił się w okolicy amerykańskiego miasteczka Roswell. Dowody zgromadzone w tej pracy świadczą dobitnie o tym, że władze USA - a także innych państw - starają się ukryć przed swoimi społeczeństwami fakty przybywania na Ziemię przedstawicieli nieznanych inteligencji pozaziemskich, charakteryzujących się dużo wyższym od naszego stopniem rozwoju. Najdonioślejszym wszakże i pionierskim osiągnięciem autora jest nawiązanie - za pośrednictwem niezwykle wrażliwego medium, własnej żony - mentalnego kontaktu ze świadomością tajemniczych ufo-nautów, którzy w 1947 roku zginęli pod Roswell.Spis treści Prolog: Nie jesteśmy sami Światy nad światami wokół nas Scenariusz I: Katastrofa UFO pod Roswell Scenariusz II: Film dokumentalny armii Stanów Zjednoczonych Scenariusz III: Kontakty z obcymi spod Roswell Przypadek z Roswell: Parakomentarze Przypadek z Roswell: Konglomerat scenariuszy Przypadek z Roswell: Konkluzje Przypadek z Roswell: Deklaracja
Okładka książki Schody do nieba. Księga druga kronik Ziemi

33,00 zł 30,90 zł


Autor powołuje się na żywoty faraonów, analizuje życie sumeryjskiego herosa Gilgamesza, odsłania kulisy wypraw Aleksandra Wielkiego, w końcu prowadzi nas tam, gdzie kieruje się zagadkowe spojrzenie Sfinksa - ku szeti, tajemniczemu miejscu na pustyni, "miejscu wzlotu", skąd bogowie wznosili się w niebo. Jest podobno na ziemi miejsce, gdzie dołączywszy do bogów możemy wyrwać się śmierci. Badając legendy o ludzkich wysiłkach wzniesienia się do nieba dla uzyskania nieśmiertelności, autor wnika w żywoty faraonów egipskich, analizuje losy sumeryjskiego herosa Gilgamesza, który próbował sięgnąć nieba, odsłania kulisy wypraw Aleksandra Wielkiego wierzącego, że jest synem boga. W końcu prowadzi nas tam, gdzie kieruje się zagadkowe spojrzenie Sfinksa. Z licznych tekstów grobowych wynika bowiem, że Sfinksa uważano za „świętego przewodnika". Teksty Piramid i Egipska Księga Umarłych mówią o Sfinksie, że jest „wielkim bogiem, który otwiera bramy ziemi". Być może „wskazujący drogę" Sfinks w Gizie miał swojego odpowiednika w pobliżu schodów do nieba - odpowiednika, który otwierał „bramy ziemi". Stela wzniesiona przez Pa-Ra-Emheba zawiera gloryfikujące Sfinksa wymowne wersety. Ich podobieństwo do biblijnych psalmów jest naprawdę zaskakujące. Inskrypcja wspomina o rozciąganiu sznurów, „aby stworzyć plan", mówi o „przemierzaniu nieba" niebiańską barką i o „chronionym miejscu". Używa nawet terminu szeti.ta na oznaczenie „miejsca ukrytego imienia" na świętej pustyni: „Bądź pozdrowiony królu bogów, Atumie, stworzycielu [...]. Wzniosłeś dla siebie chronione miejsce ukrytego imienia na świętej pustyni. Przecinasz niebo w barce [...]". Dla proroków hebrajskich szeti - linia lotu przechodząca przez Jerozolimę - była linią boską, kierunkiem, „z którego Pan nadszedł ze świętego Synaju". Dla Egipcjan szeti.ta było „miejscem ukrytego imienia". Znajdowało się na „świętej pustym": jest to dokładny odpowiednik biblijnego terminu „pustynia Kadesz". Paraemheb widział tam króla bogów wznoszącego się w niebo za dnia. Prawie to samo mówił Gilga-mesz, gdy przybył do Góry Maszu, „gdzie co dzień widział, jak szem odlatują i przylatują", gdzie „strzegą Szamasza, gdy wzlatuje w niebo i z nieba powraca". Było to miejsce chronione, „miejsce wzlotu".  SPIS TREŚCI 1. w poszukiwaniu raju 2. nieśmiertelni przodkowie 3. podróż faraona do następnego życia 4. schody do nieba 5. bogowie,którzy przybyli na planetę ziemia 6. w dniach przed potopem 7. gllgamesz: król, który przeczył śmierci 8. jeźdźcy obłoków 9. miejsce lądowania 10. TlLMUN: KRAJ RAKIET 11. nieuchwytna góra 12. piramidy bogów i ludzi 13. fałszując imię faraona 14. uporczywe spojrzenie sfinksa
Okładka książki Syndrom UFO

27,90 zł 20,50 zł


Wiosną 1989 roku fizyk R. Lazar ujawnił prasie kilka sensacyjnie brzmiących informacji o swojej pracy w Strefie 51. Przyjechał tam po raz pierwszy w grudniu 1988 r. Wtedy pokazano mu pozaziemski statek kosmiczny, jedyny, na którym mógł później pracować. Lazar miał się zająć zbadaniem napędu statku. Był to system czerpiący energię z reakcji jądrowych nieznanego nam pierwiastka transuranowego i wytwarzał fale grawitacyjne, które dawało się dowolnie wzmacniać... Wiosną 1989 roku fizyk, Robert Scott Lazar, ujawnił prasie kilka sensacyjnie brzmiących informacji o swojej pracy w Strefie 51. Przyjechał tam po raz pierwszy w grudniu 1988 roku. Wtedy pokazano mu pozaziemski statek kosmiczny, jedyny, nad którym mógł później pracować. Był to obiekt w kształcie dysku, średnicy dziesięciu i wysokości pięciu metrów, który sprawiał wrażenie, jakby wykonano go z jednego kawałka metalu. Lazar miał się skupić na napędzie dysku. Był to system, czerpiący energię z reakcji jądrowych nieznanego nam pierwiastka transuranowego i wytwarzał fale grawitacyjne, które dawało się dowolnie wzmacniać. Zdaniem Lazara umożliwiało to zmianę kontinuum czasoprzestrzennego, dzięki czemu we względnie krótkim czasie można było pokonać odległości międzygwiezdne. Sam naukowiec przyznaje, że nawet jemu trudno było uwierzyć w prawdziwość takiego pomysłu. Spis treści „czy wierzą państwo w ufo?" „to kompletna bzdura, ale świetny materiał!" ufo na infostradzie lądowania statków kosmicznych w starożytnych indiach maski astrobogów UFO w państwie środka upiorne spotkanie szwajcarskie siły powietrzne i UFO problem UFO w NRD ZJAWISKO UPROWADZENIA DO UFO W KRAJACH NIEMIECKOJĘZYCZNYCH uprowadzenie w externsteine rodzina baloghów dary małego ludku projekt HUMDAT nowe odkrycia na gwiezdnej mapie betty hill „kraina marzeń": akt drugi obcy z przyszłości ŚWIATY I NADŚWIATY UFO A NASZE WYOBRAŻENIA O ŚWIECIE
Okładka książki Titanic zatonie

29,00 zł 23,04 zł


Trafne przepowiednie dotyczące zatonięcia "Titanica", o których było wiadomo na długo przed zwodowaniem tego luksusowego oceanicznego liniowca, zainspirowały Ernsta Meckelburga, pisarza znanego również w Polsce, do napisania pasjonującej książki o zjawiskach i wydarzeniach niezwykłych, udowadniających tezę, że to duch panuje nad materią - nie zaś odwrotnie. Trafne przepowiednie dotyczące zatonięcia Titanica, luksusowego brytyjskiego liniowca, zainspirowały Crnsto Meckelburgo do napisania pasjonującej książki o zjawiskach i wydarzeniach niezwykłych, aczkolwiek prawdziwych. W swojej książce autor przedstawia fenomeny paranormalne oraz przypadki ludzi obdarzonych zdolnościami postrzegania pozazmysłowego, ludzi, u których w szczególny sposób rozwinął się szósty zmysł, nie jeśli wczytamy się dokładnie w opowieści o postrzeganiu paranormalnym, zrozumiemy, że istota telepatii, jasnowidzenia, prekognicji i innych tajemniczych zjawisk jest czymś całkiem naturalnym, że jest to immanentna cecho naszej świadomości - umiejętność, która w zasadzie posiadamy wszyscy, choć z biegiem czasu „zapomnieliśmy" o niej z powodu nieprawidłowego „zaprogramowania" naszego umysłu...
Okładka książki U Kresu Czasów - Księga siódma Kronik Ziemi

33,00 zł 30,90 zł


Armagedon i proroctwa powrotu Przepowiednie, mówiące o końcu świata, mają bardzo historię i jedną cechę wspólną: żadna się nie sprawdziła. Istnieją wszakże pewne świadectwa, zawarte w najstarszych zabytkach piśmiennictwa, świadcząšce o tym, że kres Czasów nie jest wprawdzie tak bliski, jak nam się zdaje, ale nieuchronny. Kiedy przyjdzie dzień Pana? Kiedy nastąpi kres Czasów? Temu właśnie Zecharia Sitchin poświęcił tę książkę. Fragment książki „Kiedy oni powrócą?" Czytelnicy moich książek zadawali i wciąż zadają mi to pytanie niezliczoną ilość razy, wiedząc, że Anunnaki - istoty pozaziemskie, które przybyły na Ziemię ze swojej planety Nibru i były czczone w starożytności jako bogowie. Czy to nastąpi, gdy Nibiru na swej wydłużonej orbicie powróci w nasze sąsiedztwo, i co się wtedy wydarzy? Czy zapadną ciemności w południe, a Ziemia się zachwieje? Czy na Ziemi zapanuje pokój, czy nastąpi Armagedon? Tysiąclecie trudów i utrapień, czy mesjanistyczne Powtórne Przyjście? Czy to się stanie w roku 2012, czy później, czy wcale nie? Są to pytania, które łączą najgłębsze ludzkie nadzieje i obawy z religijnymi wierzeniami i oczekiwaniami; pytania, którym wagi przydają współczesne wypadki: wojny w krajach, gdzie splecione ze sobą sprawy bogów i ludzi zaczęły swój bieg; groźby nuklearnej zagłady; alarmująca gwałtowność klęsk żywiołowych. Są to pytania, na które nie ośmielałem się odpowiadać w ciągu wszystkich tych lat - lecz teraz odpowiedzi nie można, a nawet nie wolno już odkładać. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że pytania dotyczące powrotu nie są nowe; są one nieubłaganie związane z przeszłością podobnie jak dzisiaj łączą się z oczekiwaniem na nadejście dnia Pana i obawą przed tym dniem, kresem czasów, Armagedonem. Cztery tysiące lat temu Bliski Wschód był świadkiem działania boga i jego syna obiecujących niebo na ziemi. Ponad trzy tysiące lat temu król i lud w Egipcie pragnęli czasu Mesjasza. Dwa tysiące lat temu lud Judei chciał wiedzieć, czy Mesjasz się objawił, i wciąż tajemnice tamtych wydarzeń są dla nas żywe. Czy proroctwa się spełniają? Zajmiemy się intrygującymi odpowiedziami, jakich udzielono, rozwiążemy starożytne zagadki, rozszyfrujemy genezę i znaczenie symbolów -krzyża, ryb, kielichów mszalnych. Opiszemy, jaką rolę w historycznych wydarzeniach odegrały miejsca związane z Kosmosem, i wykażemy, dlaczego przeszłość, teraźniejszość i przyszłość zbiegają się w Jerozolimie, miejscu „więzi niebo-ziemia". I zastanowimy się nad tym, dlaczego nasz XXI w. jest tak podobny do wieku XXI prz. Chr. Czy historia się powtarza - czy to jest jej przeznaczeniem? Czy wszystkim tym kieruje mesjani-styczny zegar? Czy ów czas jest blisko? Ponad dwa tysiące lat temu znany ze Starego Testamentu Daniel pytał raz za razem aniołów: Kiedy? Kiedy nastąpi Kres Czasów, Koniec Dni? Ponad trzysta lat temu sławny sir Izaak Newton, który naświetlił tajemnice obrotów ciał niebieskich, napisał traktaty o starotestamentowej Księdze Daniela i nowotestamentowej Księdze Objawienia; jego odnalezione ostatnio manuskrypty, zawierające obliczenia dotyczące Kresu Czasów, zostaną przeanalizowane razem z jeszcze nowszymi przepowiedniami Końca. Zarówno Biblia hebrajska, jak i Nowy Testament twierdzą, że tajemni- * ce przyszłości tkwią w przeszłości, że los Ziemi wiąże się z niebem, że sprawy i przeznaczenie ludzkości łączą się z planem bożym i sprawami bogów. Zajmując się rzeczami, które mają dopiero nastąpić, przechodzimy od historii do proroctwa; jednego nie można zrozumieć bez drugiego, omówimy zatem oba te aspekty. Przyjąwszy to za wskazówkę, spójrzmy na to, co ma przyjść, przez pryzmat tego, co już było. Rezultaty z pewnością będą zadziwiające. Zecharla Sitchin Nowy Jork, listopad 2006 U kresu czasówSpis treści Wstęp: Przeszłość, Przyszłość 1. Mesjanistyczny Zegar 2. „I Stało Się Tak..." 3. Proroctwa Egipskie, Przeznaczenie Człowieka 4. O Bogach I Półbogach 5. Odliczanie Przed Dniem Sądu 6. Przeminęło Z Wiatrem 7. Przeznaczenie Miało Pięćdziesiąt Imion 8. W Imię Boga 9. Ziemia Obiecana 10. Krzyż Na Horyzoncie 11. Dzień Pana 12. Ciemność W Południe 13. Bogowie Opuszczają Ziemię 14. U Kresu Dni 15. Jerozolima: Zaginiony Kielich 16. Armagedon I Proroctwa Powrotu Postscriptum
Okładka książki Vademecum Kronik Ziemi

33,00 zł 30,90 zł


Siedem tomów, które wchodzą w skład Kronik Ziemi, nie powstawało ani jako zamyślona z góry seria, ani nawet jako książka, Żołędziem, z którego wyrósł ów dąb z siedmioma gałęziami, było pytanie ucznie, dlaczego słowo w Biblii hebrajskiej – Nefilim – które pochodzi od czasownika „upadać”, „zstępować”, tłumaczone jest jako „olbrzymy”?Wszechstronny słownik terminów używanych w siedmiu księgach Kronik Ziemi Siedem tomów, które wchodzą w skład Kronik Ziemi, nie powstawało ani jako zamyślona z góry seria, ani nawet jako książka, Żołędziem, z którego wyrósł ów dąb z siedmioma gałęziami, było pytanie ucznie, dlaczego słowo w Biblii hebrajskiej – Nefilim – które pochodzi od czasownika „upadać”, „zstępować”, tłumaczone jest jako „olbrzymy”? Tym uczniem byłem ja, rzeczone zaś słowo występuje w rozdziale 6. Genesis, czyli Księgi Rodzaju; szukanie wyjaśnienia zajęło mi całe życie; odpowiedź wymagała – jak sama Biblia – zwrócenia się ku początkowi. Dociekanie biblijnego początku otworzyło puszkę Pandory, wypełnioną mnóstwem pytań. Rezultat dziesięcioleci badań, poszukiwań i publikacji jest zatem przytłaczający w swej skali. Siedem tomów Kronik Ziemi liczy prawie 2300 stron. Często też byłem pytany przez odbiorców: Jak można się połapać w całym tym natłoku informacji? Kierując się pytaniami czytelników, napisałem więc niniejszy podręcznik; setki haseł, ułożonych w porządku alfabetycznym, dostarczają istotnych danych o bogach i półbogach, królach i królestwach, patriarchach i kapłanach, stanowiskach archeologicznych i legendarnych miejscach. Hasła opatrzone są odsyłaczami do innych, związanych z nimi haseł, i – w stosownych przypadkach – wzbogacone o szczególne, czyli innowatorskie ujęcie danego tematu przez Z[echarię] S[itchina]. Stosując jednolitą odpowiedź do różnych cywilizacji i okresów, vademecum niniejsze podejmuje jedyną do tej pory próbę zsyntetyzowania starożytnej wiedzy. Jednolita odpowiedź wytrzymała próbę czasu: każde odkrycie, każda zdobycz techniki ostatnich dziesięcioleci nieodmiennie i niezawodnie potwierdzała starożytne świadectwa, które inni ignorowali lub odrzucali jako mity, lecz ja uznawałem za prawdę. W pewien znaczący sposób te siedem tomów Kronik Ziemi okazało się składnicą ogółu wiedzy starożytnych, cennym skarbem, jaki Biblia nazywa mądrością. Są one, w jakimś sensie, siedmioma kolumnami starożytnej mądrości. Siedem tomów, które wchodzą w skład Kronik Ziemi, nie powstawało ani jako zamyślona z góry seria, ani nawet jako książka. Żołędziem, z którego wyrósł ów dąb z siedmioma gałęziami, było pytanie ucznia, dlaczego słowo w Biblii hebrajskiej - Nefilim - które pochodzi od czasownika znaczącego „upadać", „zstępować", tłumaczone jest jako „olbrzymy"? Tym uczniem byłem ja; rzeczone słowo występuje w rozdziale 6. Księgi Rodzaju (Genesis); szukanie wyjaśnienia zajęło mi całe życie; odpowiedź wymagała - jak sama Biblia - zwrócenia się ku Początkowi. Dociekanie biblijnego początku otworzyło puszkę Pandory wypełnioną niezliczonym mnóstwem pytań. Dlaczego Biblia opisuje Nefilim jako „synów bożych", którzy wybierali sobie żony spośród „córek Adama"? Kim byli Elohim, którzy ukształtowali Adama na swój obraz? Czy istniał ogród Eden, a jeśli tak, to czym był i gdzie się znajdował? Czy wydarzył się potop, czy żył wtedy ktoś taki, jak Noe, a jeśli tak, to kim była ta postać? Jak ludzkość zdobywała wiedzę o stworzeniu nieba, Ziemi i samego człowieka? Czy w starożytności istniała wiedza naukowa - co więcej, czy zdawano sobie sprawę, jak zaczęła się cywilizacja? Czy było królestwo zwane w Biblii Synear, które poprzedzało starożytny Babilon, Asyrię, Egipt? I w jaki sposób powstały inne cywilizacje na świecie, wykazujące niesamowite podobieństwa do tych najstarszych? W nieunikniony sposób moje poszukiwania rozszerzyły się od studiów Biblii na archeologię. Kolebką cywilizacji był w istocie starożytny Bliski Wschód; jego monumenty, artefakty i źródła pisane odsłaniają żywą historię krajów i ludów, których opowieści o bogach nieba i Ziemi prowadziły od mitologii do religii, od astronomii do genetyki. Wkrótce to, co zaczęło się jako proste pytanie, objęło praktycznie każdą dziedzinę naukową, sięgając od wnętrza Ziemi do Układu Słonecznego, od przeszłości do przyszłości, od zarania dziejów do kresu czasów. Gdy jedna książka ukazywała się po drugiej, spajając tematycznie kontynenty, rozmaite kultury, a nawet różne religie, stało się jasne, że są to gałęzie jednego drzewa. Wyłoniła się z tego ogólnoświatowa teoria, a opowieści o bogach i ludziach interpretowane są w moich książkach jako łączna historia Ziemi i ludzkości. Panteony Grecji i Rzymu, Azteków i Hindusów utożsamione zostały z panteonami Sumeru i Babilonu; kalendarze Majów i Olmeków porównane z kalendarzami Asyrii i Egiptu; inkaskie historie o stworzeniu świata czy o dniu, w którym zatrzymało się Słońce, są echem hebrajskiej Biblii; piramidy i wielkie kamienne kręgi w różnych krajach zdradzają zasadnicze pokrewieństwo. Wszystkie te zrazu niewytłumaczalne fakty można zrozumieć, jeśli przyjmie się moją nowatorską koncepcję, że w Układzie Słonecznym istnieje jeszcze jedna planeta, pojawiająca się okresowo w naszym sąsiedztwie, z której na Ziemię przybyli astronauci, ukształtowali człowieka i byli dla niego bogami, a kiedy go opuszczali, obiecali, że jeszcze powrócą. Rezultat dziesięcioleci badań, poszukiwań i publikacji jest zatem przytłaczający w swej skali. Siedem tomów Kronik Ziemi liczy prawie 2300 stron. Często też byłem pytany przez odbiorców: Jak można się połapać w całym tym natłoku informacji? Kierując się pytaniami czytelników, napisałem więc niniejszy podręcznik; setki haseł, ułożonych w porządku alfabetycznym, dostarczają istotnych danych o bogach i półbogach, królach i królestwach, patriarchach i kapłanach, stanowiskach archeologicznych i legendarnych miejscach. Hasła opatrzone są odsyłaczami do innych, związanych z nimi haseł, i - w stosownych przypadkach - wzbogacone o szczególne, czyli innowatorskie ujęcie danego tematu przez Zecharię Sfitchina. Stosując jednolitą odpowiedź do różnych cywilizacji i okresów, vademecum niniejsze podejmuje jedyną do tej pory próbę zsyntetyzowania starożytnej wiedzy. Jednolita odpowiedź wytrzymała próbę czasu: każde odkrycie, każda zdobycz techniki ostatnich dziesięcioleci nieodmiennie i niezawodnie potwierdzała starożytne świadectwa, które inni ignorowali lub odrzucali jako mity, lecz ja uznawałem za prawdę. W pewien znaczący sposób te siedem tomów Kronik Ziemi okazało się składnicą ogółu wiedzy starożytnych, cennym skarbem, jaki Biblia nazywa mądrością. Są one, w jakimś sensie, siedmioma kolumnami starożytnej mądrości. Zecharia Sitchin
Okładka książki Wojny bogów i ludzi Księga trzecia kronik Ziemi

33,00 zł 30,90 zł


Od czasu, gdy George Smith odkrył w 1876 roku mezopotamskie opowieści o stworzeniu, zarówno uczeni jak i teolodzy uznają fakt, że opis początku świata zawarty w Biblii jest w istocie przeredagowaną wersją dawniejszych tekstów sumeryjskich. Sto lat później w książce Dwunasta Planeta wykazałem, że teksty te nie były mitami, lecz skarbnicą wiedzy, która dopiero teraz zaczyna być dostępna dla współczesnych uczonych. Sondy kosmiczne badające Jowisza i Saturna potwierdziły wiele "nieprawdopodobnych" aspektów sumeryjskiej wiedzy o Układzie Słonecznym – na przykład to, że jego planety zewnętrzne mają liczne satelity, a na niektórych jest woda. Aktywność wulkaniczna sprawiła, że istnieje tam atmosfera i warunki niezbędne do rozwoju życia – Sumerowie widzieli o tym już 6000 lat temu. A cóż powiedzieć o sumeryjskim Nibiru, dwunastej planecie Układu Słonecznego, której istnienie jest zasadniczą konkluzją mojej Dwunastej Planty? W 1978 roku astronomowie Obserwatorium Marynarki Wojennej w Waszyngtonie ustalili, że Pluton nie jest jedyną przyczyna perturbacji pojawiających się w orbitach Urana i Neptuna; uczeni ci wysunęli przypuszczenie, że za Plutonem krąży jeszcze jedna planeta. W 1982 roku NASA przedstawiła wniosek, że takie ciało niebieskie nie istnieje. Odpowiedź na pytanie, czy jest to wielka planeta, czy coś innego, ma dać zaplanowany manewr dwóch sond kosmicznych Pioneer, które rzucono w przestrzeń za Saturnem.SPIS TREŚCI przedmowa 1. wojny ludzi 2. walki horusa i seta 3. pociski zeusa i indry 4. kroniki ziemi 5. wojny dawnych bogów 6. świt ludzkości 7. gdy ziemia była podzielona 8. wojny o piramidy 9. pokój na ziemi 10. więzień piramidy 11. „królowąjestem!" 12. preludium katastrofy 13. abraham: brzemienne lata 14. atomowa zagłada epilog kroniki ziemi - tabela chronologiczna

Promocje

Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka