"Bajeczki spod kolorowej wstążeczki, część 2" to idealna propozycja dla najmłodszych czytelników, którzy fascynują się otaczającym ich światem. Autor w dowcipny i niezwykle barwny sposób przedstawia w nich zarówno piękno przyrody czy zachowania zwierząt, jak i konieczność dbania o środowisko. Nie zapomina też o morałach. Dzięki temu książka może stać się nie tylko źródłem przyjemności czytelniczej, ale również narzędziem edukacyjnym. Pozwoli dziecku zgłębiać tajemnice natury oraz rozwijać wyobraźnię i empatię, a także nauczy szacunku do środowiska. Gorąco polecam tę książkę wszystkim małym miłośnikom poezji i przyrody!
"Kwiaty mojego życia" to zbiór bezkompromisowy, odważnie demaskujący osobiste słabości, ale jednocześnie afirmujący moc transformacji. Marcin Peryga, poprzez intensywną ekspresję liryczną, tworzy dokument rozrachunku, w którym trauma przeszłości staje się matrycą dla budowania świadomej, lepszej teraźniejszości. Tomik wpisuje się w nurt poezji konfesyjnej i metapoetyckiej w literaturze współczesnej, pokazując, że sztuka może być najskuteczniejszym antidotum na destrukcję.
Centralnym motywem tomu jest metapoetyka, czyli refleksja nad samym aktem twórczym. Autor konfrontuje pisanie z dawnymi uzależnieniami, zadając prowokacyjne pytanie: „Można ćpać pisanie?”. (…) Lęk przed „wyzdrowieniem” z „choroby” wierszowania świadczy o tym, że twórczość pełni funkcję terapeutyczną, będąc jednocześnie mechanizmem obronnym, który zastąpił destrukcyjne substancje i nawyki.
Natasza Bednarek (fragmenty recenzji)
"Bękart" to kolejna powieść autorki o pseudonimie Bo Gia. Tytuł może sugerować, że mamy przed sobą ciekawą opowieść o dziewczynie z sąsiedztwa uwikłanej w rodzinny dramat. A tu niespodzianka. Akcja dzieje się w Korei Południowej, tam się wszystko zaczyna, i to jest niecodzienne i zupełnie nowe. Nieczęsto mamy do czynienia z powieścią ze współczesną Koreą w tle, gdzie mowa o jej tradycjach i zwyczajach, o tak obcej nam przecież kulturze. Interesująco napisana historia dziewczyny i jej brata, którzy muszą stanąć oko w oko ze swoją przeszłością. Miłość, dramat i szczęście odnalezienia rodziny. Książka ze swoimi zwrotami akcji, wartkimi dialogami, niewyjaśnionymi wydarzeniami sprzed lat i konsekwencjami złych decyzji życiowych wciąga Czytelnika i nie daje odetchnąć.
(Agata Kosmalska, redaktorka naczelna „Dookoła Świata”)
Bo Gia - autorka urodziła się w Polsce za czasów komuny. Udaje jej się uciec z kraju, przechodzi przez obóz dla uchodźców we Włoszech, skąd wyjeżdża do Kanady. Udziela się w środowisku polonijnym. Wychodzi za mąż za Kanadyjczyka i razem wyjeżdżają do Korei Południowej, gdzie zaczyna szybko robić karierę biznesową. Współpracuje z ambasadą, otwiera dwie izby handlowe. Organizuje wiele misji gospodarczych. Jako prezes izby aranżuje forum biznesowe z udziałem prezydenta Korei Południowej Lee Myung-baka oraz prezesów największych firm koreańskich. Przyjaźni się z najsłynniejszym kreatorem mody w Korei Andre Kimem, spotyka się z Pavarottim. Po zakończeniu nieudanego małżeństwa wyjeżdża z Korei do Gruzji. Spotyka się prywatnie z prezydentem Gruzji Micheilem Saakaszwilim, przedstawiając mu grupę koreańskich inwestorów. Mieszkała w ośmiu krajach świata i zwiedziła przeszło czterdzieści. Spotykała się ze starymi szamanami w sekretnej dolinie szamanów w Mongolii. Z osobistych podróży i doświadczeń życiowych czerpie materiały do swoich książek.
W tajemniczych okolicznościach znika siostrzenica wiceministra sprawiedliwości. Nazajutrz po zaginięciu na jedną z warszawskich komend zgłasza się mężczyzna, który twierdzi, że stoi za porwaniem dziewczynki. Oświadcza, że zdradzi miejsce jej przetrzymywania wyłącznie młodej psycholog Zuzannie Soleckiej pod warunkiem, że ta rozwiąże pewną zagadkę. Rozpoczyna się wyścig z czasem: uwięzionej dziewczynce go brakuje, a Zuzanna musi stoczyć psychologiczny pojedynek z porywaczem o życie dziecka.
Sebastian Konowoł od wielu lat interesuje się historią, głównie dziejami starożytnego Rzymu i I Rzeczypospolitej, a także starożytnej Grecji, Egiptu i dawnych cywilizacji Bliskiego Wschodu. Zwiedził wiele krajów, gdzie można było odnaleźć ślady rzymskiej cywilizacji, między innymi Turcję, Tunezję, Egipt, Włochy i Macedonię. Odwiedził także wiele miejsc i zamków w Polsce, gdzie nadarzyła się sposobność, by na własne oczy ujrzeć historię dawnej Rzeczypospolitej. Od najmłodszych lat kocha kino i filmy historyczne, które sprawiły, że zapragnął pisać powieści i tworzyć własnych bohaterów osadzonych w dawnych, niezwykłych czasach.
Profil na Instagramie: historia_literacko
Dwie przyjaciółki, Laura i Magda, przybywają do Morska – urokliwego nadmorskiego miasta – aby podjąć studia na tamtejszym uniwersytecie. Decydują się zamieszkać w najatrakcyjniejszym cenowo pokoju, znajdującym się w starym pałacu na obrzeżach miasta, należącym do starszej kobiety, Zofii Domańskiej. Mimo początkowych obaw okazuje się ona bardzo sympatyczną i tolerancyjną osobą.
Po kilku dniach pobytu Laura odnosi wrażenie, że jest przez nią wyraźnie faworyzowana. Ponadto w pałacu zaczynają dziać się dziwne rzeczy, które właścicielce wydają się zupełnie naturalne. Studentki poznają rodzeństwo – Weronikę i Michała. Wkrótce okazuje się, że wśród mieszkańców Morska kobieta cieszy się bardzo złą sławą. Lata temu zebrała wokół siebie grupę osób, które w niewyjaśnionych okolicznościach popełniły samobójstwo. Przy życiu pozostała jedynie ona. Nie postawiono jej jednak zarzutów, ponieważ nie znaleziono żadnego dowodu, by do ich zgonu przyczyniły się inne osoby. Ich dusze po prostu opuściły ciała, a serca przestały bić…
Zofia wręcza Laurze również swój pamiętnik, w którym – w sposób całkowicie dla siebie oczywisty – opisuje możliwość porozumiewania się ze zmarłymi. Mimo strachu przed kobietą Laura postanawia pozostać w pałacu, gdy dowiaduje się, że po śmierci Zofii może stać się jego właścicielką. Musi jednak spełnić jedno jej życzenie. Zofia nakazuje jej i jej przyjaciołom wyprawienie sylwestrowego balu dla studentów.
Książka Zbysława Ciszyńskiego to prawdziwy literacki rollercoaster rozpięty pomiędzy wartką sensacyjną akcją a refleksją quasifilozoficzną. Komuś może przywodzić na myśl kultową powieść "Autostopem przez galaktykę" Douglasa Adamsa czy próbę pastiszu – tak różnych przecież w swojej poetyce – global conspiracy thrillers Roberta Ludluma i postmodernistycznych dzieł Eduarda Mendozy. Ale tak naprawdę jest to po prostu oryginalne pisarstwo Zbysława Ciszyńskiego. "O Historiach prawdziwych i Nie" przeczytałem gdzieś, że nie jest to „książka, którą się tylko czyta – to opowieść, którą się przeżywa”. I jeszcze, że „to nie jest książka dla każdego – ale ci, którzy wejdą do tego świata, zostaną tam na długo”. Pełna zgoda. Aha, i dodam tu na koniec wątek osobisty. Nie ja byłem pierwowzorem pojawiającego się na kartach tej książki osiadłego na Śląsku socjologa. Ów socjolog (dla znajomych Little Chris), wielbiciel Bonda, jest – w "Historiach prawdziwych..." – autorem światowego bestsellera "Sztuka wojny". Dzieło mojego autorstwa – "Według Tukidydesa. Rozważania socjologa literatury nad «Wojną peloponeską»" – jest ledwie tłumaczone (i to tylko we fragmentach) na francuski.
Krzysztof Łęcki
Zbysław Ciszyński – człowiek, który woli drażnić prawdą niż uspokajać kłamstwem. Podróżnik, fotograf, meloman i kronikarz codzienności, daleki od sztuki zamiatania spraw pod dywan. Pisze, bo nie potrafi inaczej – i nie zamierza milczeć wobec otoczenia, w którym hipokryzja i matactwo stały się codzienną walutą. Zamiast tłumu przytakiwaczy wybiera jednego lojalnego przyjaciela. Zamiast kompromisu – szczerość. Zamiast idola – Umberto Eco, którego ślady tropi we własnym pisaniu.
A w ogrodzie cisza... Tylko para kochanków, rozmarzona w swojej miłości – jakby zatrzymał się czas. Czas wspomnień i oczarowań, ale też straty, trudu i melancholii.
Poezja Ewy jest zarówno egzystencjalna, romantyczna, jak i mroczna. Autorka – romantyczka, myślicielka i buntowniczka z wrażliwością obserwuje świat i ludzkie serca. Jej wiersze są pełne symbolicznych obrazów, pytań i powtórzeń, które prowadzą czytelnika ku refleksji.
Bo każdy nosi w sobie żal, tęsknotę i nadzieję. Każdy marzy o wielkiej miłości i każdy może odnaleźć w tych wierszach cząstkę siebie.
Przeżyj to z tomikiem „W ogrodzie cisza...”.
Kontemplacyjne miniatury, liryczne modlitwy i poetyckie obrazy tworzą zbiór wierszy dla tych, którzy czują głębiej i patrzą dalej.
"Listy znad Sprewy" to wieloletni zapis epistolarnego dialogu prowadzonego w listach Janiny Dobrowolskiej (Zulejki) do Adama, obejmujący lata 2013–2025. Jest to świadectwo relacji budowanej słowem, stopniowo dojrzewającej – mimo upływu czasu, zmieniających się realiów i geograficznego oddalenia. Adam wyłania się z nich jako uważny i przenikliwy partner dialogu, obdarzony rzadką wrażliwością estetyczną i kulturą słowa.
Ta korespondencja jest czymś więcej niż prywatną wymianą myśli. To pogłębiona rozmowa o literaturze, filozofii, sztuce i muzyce, w której osobiste doświadczenie splata się z refleksją nad dziełami m.in. Platona, Goethego, Kierkegaarda, Thomasa Manna, Nabokova czy Mozarta. Listy ukazują ewolucję więzi, zmiany tonów i tematów, a zarazem niezwykłą ciągłość wrażliwości, erudycji i kultury słowa.
"Listy znad Sprewy" są opowieścią o mocy języka – zdolnego przekraczać granice czasu i przestrzeni, podtrzymywać bliskość i nadawać sens ludzkiemu doświadczeniu. To książka dla czytelników ceniących literaturę refleksyjną, intymną i niespieszną; dla tych, którzy wierzą, że prawdziwy dialog może trwać latami i pozostawać żywy.
„Wiersze pięknie rymowane” autorstwa Ariny Ewy Brożek to poetycka podróż, która rozpoczęła się w malowniczej Szkocji. Zrodzone z tęsknoty, codzienności i miłości wiersze z lekkością łączą rytm i rym, tworząc utwory proste, a jednocześnie głęboko poruszające. Autorka pisze szczerze i bez patosu – jej poezja trafia prosto do serca, przypominając, że piękno tkwi w codzienności, a poezja może być bliska każdemu.
Arina Ewa Brożek, urodzona w Jastrzębiu-Zdroju, mama cudownej Amelki. Z pasją gra na pianinie i przelewa uczucia na papier, tworząc wiersze szczere i poruszające. To w Szkocji, wśród ciszy i deszczu, zaczęła pisać – tam narodziła się jej pasja i pierwsze rymy. Po powrocie do Polski odnalazła siebie na nowo i właśnie tutaj, w miejscu bliskim sercu, wydaje swój pierwszy tomik poezji „Wiersze pięknie rymowane”.
"Zwierzęta – nasi przyjaciele mniejsi i więksi"
Serdecznie zapraszam rodziców z dziećmi w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym do lektury książki "Zwierzęta – nasi przyjaciele mniejsi i więksi". Dzieci z pewnością polubią wierszyki o zwierzętach, które opisują je w sposób humorystyczny, a jednocześnie zwracają uwagę na ich charakterystyczne cechy. Trzydzieści sześć wierszy ma zatem także walory edukacyjne. Książka przybliża dzieciom oraz pomaga im zrozumieć tak różnorodny i ciekawy świat zwierząt. Dodatkowym atutem publikacji są kolorowe ilustracje, które wspierają rozwijanie dziecięcej wyobraźni.
Autorka książki, Katarzyna Krzemińska, pisze wiersze zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. W maju 2025 roku jej utwory zostały opublikowane w tomie 6 antologii "Poezja naszych dni" Wydawnictwa Borgis. Obecnie w zapowiedziach tego wydawnictwa znajduje się tom 3 "Księgi bajek najnowszych", w którym również ukażą się utwory autorki. Niniejsza książka jest więc drugą publikacją Katarzyny Krzemińskiej przeznaczoną dla dzieci.
Wyznanie wiekowej autorki fraszek Na stopach noszę głównie bambosze i choć nie jestem doszczętnie stara, kurczę się ciągle, więc jestem mała. Lecz jako pokurcz pokurczeniowy mogę rozkurczyć rozsądek zdrowy, bo w którąkolwiek spojrzy się stronę, kurczy się zawsze, co rozkurczone. Zatem o modę prastarą proszę, żeby noszono z gumy kalosze. I by nie wchodzić w koturnów szranki, trzeba kupować wygodne trampki, bo w trampkach leczy się płaskostopie oraz podbicie bardzo wysokie i tym sposobem w myśl zdrowych racji można prym głosić dla demokracji. Wszak demokracji nawet Bóg życzy, gdyż wszystkich pragnie zrównać w kostnicy. By wszyscy mieli jednakie prawo za życia, które nie jest zabawą, należy uznać, że większość ludzi jest mniej omylna, więc mniej się łudzi, więcej uwzględnia punktów widzenia niż car, któremu zbrakło… sumienia. Większości nigdy nie mylmy z tłumem, bo tłum się często mija z rozumem i na chwytliwe łasy jest hasła, bowiem z tych haseł w emocjach wzrasta, staje się źródłem tylko zamętu zamiast rozwagi i argumentów.
W miasteczku Czekisolin życie płynie spokojnie - dzieci bawią się w przedszkolu, rodzice spieszą do pracy, a wiosna rozkwita pełnią barw. Tuż obok, za zakazanym mostem, kryje się jednak las, o którym krążą niezwykłe opowieści. Pol, Kris i Liza wiedzą jedno: tam mieszkają potwory. A może ktoś zupełnie inny?Pewnego dnia zwykła zabawa prowadzi rodzeństwo w głąb tajemniczego lasu. To, co odkryją, odmieni ich spojrzenie na świat. Magiczna polana, ścieżka wśród drzew, a na końcu - opuszczony zamek pełen sekretów. Czy odwaga i ciekawość poprowadzą ich ku przygodzie, o jakiej marzy każde dziecko? A może ku zagadce, której rozwiązanie wymaga czegoś więcej niż tylko odwagi?"Mieszkaniec tajemniczego lasu" to pełna uroku opowieść o sile wyobraźni, rodzinnych więziach i odkrywaniu nieznanego. Idealna dla małych i dużych czytelników, którzy wierzą, że świat kryje w sobie więcej, niż widać na pierwszy rzut oka.
W środku była tylko ciemność. Ale to on ją zaprojektował. To nie był upadek. To było osuwanie się – powoli, warstwa po warstwie, jakby winę można było zalewać betonem. Architekt schronił się w świecie własnych majaków: surrealistycznym, zardzewiałym, wilgotnym, pełnym śladów tych, których zawiódł. A potem zbudował ostatnie pomieszczenie – bez okien, bez klamek. Z jednym pokrętłem. "Sejf" to nie opowieść o zbawieniu. To dokumentacja zejścia – przez trzy akty, przez ruiny, przez szept i ból głowy, aż do momentu, w którym nic nie zostaje do zaprzeczenia. Bo jeżeli cała ta konstrukcja była jego dziełem, to kto miał go z niej wyciągnąć?
Ta książka jest przede wszystkim przewodnikiem w procesie odnajdywania siebie opartym na założeniach psychoterapii Gestalt. Skierowana jest do osób, które czują, że zagubiły się w codziennym biegu, zmagają się z trudnymi emocjami lub życiowymi wyzwaniami i pragną zmiany, większej świadomości oraz harmonii w życiu. Jedną z mocnych stron tej książki jest jej praktyczny charakter - nie tylko opisuje, czym jest terapia Gestalt, ale także dostarcza konkretnych ćwiczeń, technik oraz przykładów z życia, które pomagają czytelnikom zrozumieć swoje emocje, potrzeby i wartości. Dzięki połączeniu teorii z praktyką czytelnik krok po kroku uczy się, jak rozpoznawać swoje emocje, akceptować je, a także podejmować lepsze decyzje w zgodzie ze sobą.
Książeczka ta powstała, aby przybliżyć dzieciom świat zwierząt, ale w formie troszkę żartobliwej. Ilustracje są celowo tylko częściowo pokolorowane, tak aby resztę dziecko mogło samo według swojej fantazji dokończyć. Tekst w formie rymowanej jest łatwy i miły do słuchania i zapamiętania.
"Historia Róży" to opowieść o dziewczynie o imieniu Róża, która zaginęła dawno temu. Po wielu latach kobietę odnajduje Basia, jej bratanica. Róża zakochuje się w Marianie, mężczyźnie, który niegdyś w niej się podkochiwał. Kobieta cały czas dąży do tego, by odkryć rodzinne tajemnice. Czy uda jej się poznać sekrety, jakie kryje przeszłość? Czy zostanie żoną Mariana? Jak zakończy się ta historia? Paulina Przybyłowska - debiutująca pisarka, żona, mama dwójki dzieci. W wolnym czasie lubi czytać książki przy filiżance kawy. Uwielbia podróże i seriale. Jej ulubiony cytat: "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła" - Wisława Szymborska.
Dorothy GUSTAMORE dzieli się kulinarną pasją i doświadczeniem z wielu podróży do Włoch i Francji. Te kraje, pełne miłości do kuchni, stały się inspiracją dla jej książki. Znajdziecie tutaj fantastyczny zbiór przepisów, wskazówki do kulinarnej podróży po Włoszech i Francji, w śródziemnomorskie klimaty. Każda wyprawa do tych krajów była dla niej kolejnym natchnieniem. Dania opierają się na tradycyjnych przepisach wzbogaconych licznymi zmianami, tak aby były proste i smaczne. Znajdziecie tu zarówno klasyki, jak i nowe interpretacje. Najważniejszym jednak przesłaniem tej książki jest to, że każdy może gotować z dużą łatwością.Smacznego i mam nadzieję na kolejne spotkania.
Julian Lucjan Bazgier - legionista i uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, autor wspomnień wydanych w okresie międzywojennym ("Czwórka sztandarowa" i "W pościgu") oraz kolejnych, pozostających w archiwum rodzinnym. Maszynopisy stały się podstawą do zaprezentowania losów rodziny Bazgiera. Ukazują dokonania jego rodziców i rodzeństwa: robotnika - bojowca Józefa Piłsudskiego i zesłańca, endeka - aktywnego w Macierzy Szkolnej, oraz opiekunki polskich dzieci uratowanych z Syberii, przebywających w obozie Pahiatua w Nowej Zelandii. W wirze opisywanych wydarzeń z XIX i XX w. obecne są i inne osoby zasłużone dla Polski, a związane rodzinnie z Bazgierem: artyści, jak malarz Antoni Pyzowski ze Szczekocina, powstaniec styczniowy odznaczony Krzyżem Walecznych ppor. Ludomir Dymitrowicz, później znany warszawski rysownik i ilustrator, czy też postaci tej miary, co Kazimierz Srokowski - od 1917 r. pierwszy przewodniczący Rady Miejskiej Dąbrowy (dziś patron ulicy w dzielnicy Gołonóg w Dąbrowie Górniczej) czy ks. Stanisław Kobyłecki, wikariusz generalny diecezji łuckiej. Miejsce akcji to nie tylko Zagłębie Dąbrowskie czy miejscowości na szlaku bojowym Bazgiera, ale też Wołyń (osada Orlęta w parafii Łokacze), Podlasie (Sejny), Kielecczyzna (Niekłań), Dolny Śląsk oraz Achtyrka, Turuchański Kraj, góry Ałtaju i inne.Mamy nadzieję, że książka przybliży czytelnikowi skalę wyzwań, przed jakimi stali Polacy w czasie zaborów, dwóch wojen światowych i w okresach powojennych, a historykom pozwoli odkryć dotąd nieznane fakty, m. in. dotyczące legionistów, towarzyszy broni Bazgiera, jak np. Antoniego Wołowskiego "Kreta", po 1989 r. ponownie upamiętnionego w Rybieńku.
Pierwszy okres życia - dzieciństwo. Jakie było?Jakie było dzieciństwo mojego pokolenia? Ludzie mają w naturze szufladkowanie. Starają się wszystko nazwać, zaklasyfikować. Nadają również nazwy pokoleniom. W czasach II wojny światowej było "pokolenie Kolumbów, było też "pokolenie Sierpnia '80", "pokolenie JP II". Moje pokolenie nazwałem... "pokoleniem zjebanego dzieciństwa". To fakt.Nie znam osoby, która nie jest psychicznie okaleczona doświadczeniami swojego dzieciństwa, czasami nie zdajemy sobie nawet z tego sprawy. Staramy się nie powielać błędów rodziców, staramy się dać dzieciom to, czego sami nie mieliśmy. Czasami rekompensować sobie własne stracone dzieciństwo. Nasze wychowanie determinuje nasze decyzje. Myślę, że istotne jest zrozumienie, że dzieciństwo ukształtowało nasz charakter, i ważna jest akceptacja swojej historii. Jeśli to zrobimy, będziemy bardziej świadomi siebie i możemy pracować nad swoim charakterem.Ta książka opowiada o trudnym i biednym dzieciństwie, o chęci zmiany rzeczywistości. O marzeniach. O pokonywaniu przeciwności losu. O sukcesach i porażkach. O dochodzeniu przez własne doświadczenia do umiejętności życia jego pełnią.Drogi Czytelniku, wierzę, że znajdziesz w niej cząstkę siebie. Poznając drugiego człowieka, poznajemy również siebie..."Takie opowieści są potrzebne ludziom. Przywracają wiarę w człowieka i przypominają o tym, co w życiu najważniejsze".
Andrzej Piontek - Urodziłem się w 1939 r. W 1953 r. ukończyłem siedmioklasową podstawówkę, a w 1957 r. - zasadniczą szkołę górniczą i rozpocząłem pracę w kopalni węgla. Od 1990 r. jestem na emeryturze.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?