„Starostowie w Drugiej Rzeczypospolitej byli urzędnikami państwowymi, z czego wynikało, że o miejscu ich służby formalnie decydowały władze centralne, a dokładniej – minister spraw wewnętrznych. Jednocześnie kompetencje starostów powiatowych jako stojących na czele administracji samorządowej szczebla powiatowego były ścisłe związane ze środowiskami lokalnymi – mieli oni w swym ręku podstawowe instrumenty wpływu na życie społeczno-ekonomiczno-polityczne podległego powiatu, rozwój jego infrastruktury czy działalność organizacji społecznych na jego terenie. Ze zbiegu tych dwóch okoliczności wynika jasna konkluzja – z jednej strony mamy do czynienia z osobami, które często zostawiły po okresie swojego urzędowania bardzo wymierne efekty, ważne dla społeczności lokalnych, ale z drugiej strony – w zdecydowanej większości przypadków nie były związane swym pochodzeniem z zarządzanym obszarem (inaczej niż współcześnie)”.
(ze Wstępu)
Bohaterowie tej opowieści są bohaterami prawdziwymi, tak jak prawdziwą była rodzina Herzogów [czytaj: hercogów], w której przyszli na świat: Franek, nazywany w domu Kika, i młodszy od niego o trzy lata Staszek, o przezwisku Siupajdana. Młodszy od Staszka o dwa lata Stefek, którego nazywano Maćkiem, i najmłodszy – Józek, zwany Organistą. Czterej bracia, ale też czterej „chorzy na Polskę” młodzi legioniści, którzy stali się symbolem rodzinnego zaangażowania w walkę o niepodległość Ojczyzny.
„Miałam wspaniałych braci” – wspomina Helenka, ich siostra, której barwna opowieść pozwala poznać bliżej tych, którzy wierzyli, że „chcieć to móc” i nie wahali się oddać własnego życia, byleby tylko móc przywrócić je tej, którą tak bardzo kochali.
Krzysztof Kamiński - dziennikarz, absolwent Politechniki Rzeszowskiej i Uniwersytetu Jagiellońskiego, popularyzator medycyny naturalnej, redaktor i wydawca kwartalnika Porady na zdrowie. Zafascynowany postacią ojca Klimuszki, od ponad 30 lat zajmuje się dokumentacją życia i działalności franciszkanina. Niniejsza pozycja jest piątą książką biograficzną o. A.C. Klimuszki napisaną przez tego autora.Śp. ojciec Andrzej był dobrze nam znany. Nie tylko w Elblągu, nie tylko w diecezji, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Była to postać piękna, znana, prawdziwie chrześcijańska. Gdyby się tak zastanowić, jaka była najważniejsza cecha jego życia, to byśmy powiedzieli, że chciał służyć z miłości. Święty Franciszek, zakonodawca zakonu, do jakiego należał ojciec Andrzej, był najpiękniejszym człowiekiem jakiego wydał Kościół, przez jego miłość do Boga, ludzi i wszystkich stworzeń. Ojciec Andrzej naśladował swojego mistrza. Franciszek chciał być dla wszystkich dobry, chciał wszystkim służyć, i Andrzej służył uśmiechem, czynem, radą, modlitwą. Całe jego życie było służbą miłości (...) fragment mowy pożegnalnej ks. Klemensa Śliwińskiego z pogrzebu A.C. Klimuszki
Tajemnicza kobieta przynosi do naprawy buty z oderwanymi podeszwami. Rzecz niby zwyczajna, ale buty są całkowicie nowe i do tego oba z lewej nogi! Zaintrygowany szewc opowiada o sprawie swojemu synowi, który pracuje w milicji śledczej. Gdy klientka odbiera zreperowane obuwie, szewc wysyła pomocnika, aby ją śledził. Chłopak nie wraca na noc, a wkrótce policja wyławia jego ciało z Wisły. Okazuje się, że zginął od strzału w plecy.Zamożna wdowa, Wanda Wołczewska, opowiada córce, że widuje ducha zmarłego męża. Pewnego wieczora dzwoni z informacją, że duch Michała znów się pojawił. Córka proponuje, że przyjedzie, ale Wanda odmawia. Jednak Elżbieta nie może zasnąć i dzwoni do matki, ale ta nie odbiera telefonu. Zaniepokojona jedzie z mężem do jej mieszkania, gdzie zastaje zamknięte drzwi, a na pukanie nikt nie odpowiada. Wzywają pogotowie, a po wyłamaniu drzwi znajdują Wandę martwą, siedzącą w fotelu z wyrazem przerażenia na twarzy.
Powrót do Żmudzi to wspomnienia z początku XX wieku, szczęśliwego dzieciństwa i wczesnej młodości Autorki. [] Minęło 100 lat od zapisu w sercu i pamięci obrazu początku wieku XX w dworze polskim na Litwie. Pierwsza wojna światowa zniszczyła ten świat. Zmieniła realia polityczne i ekonomiczne, mentalność ludzi, obyczaje, wreszcie zrujnowała domy. Spokój i równomierny rozwój dworu polskiego zostały podcięte u podstaw przez rabunek niemiecki, dewastację sowiecką i litewską reformę rolną. Druga wojna dopełniła zniszczenia materialnego i moralnego, wreszcie wymordowała lub przegnała ludzi z ich domów. Ci co przeżyli pozostali wierni ziemi litewskiej, ideałom polskim, więziom rodzinnym, środowiskowym.
Felietony Marty Cywińskiej opisują naszą rzeczywistość w sposób niewygodny dla lewicy, feministek i hedonistów. Jednocześnie pokazują konstruktywne podejście do problemów, jakie napotyka współczesny człowiek prawicy i jego rodzina. Autorka proponuje trzeźwe spojrzenie na sytuacje i tematy niepoprawne politycznie, np. współczesne dążenie do samorozwoju czy wychowanie ku antywartościom, uwypuklając zagrożenia z nich wynikające. Z lekkością i swadą prowadzi Czytelnika przez wątki przemilczane przez innych publicystów i pokazuje prawdziwe oblicze cywilizacji śmierci.
O dzieciach, wariatach i grafomanach"" to zbiór pełnych błyskotliwej ironii i humoru felietonów, pośród których każdy z Czytelników znajdzie coś dla siebie, wybór jest bowiem szeroki od dzieci, sportu i przyjęć przez kłamstwa, reklamę i pojedynki aż po literaturę, sekrety i cuda. Wszystko to zabarwione jest anegdotkami z życia najsłynniejszych postaci dwudziestolecia międzywojennego i napisane z nerwem satyrycznym, co sprawia, że każdy z tych tekstów czyta się z prawdziwą przyjemnością i zadziwieniem, że mimo upływu czasu felietony Słonimskiego nie straciły na swojej aktualności.
To autentyczny diariusz „panny kresowej”, która notuje w nim tak bieżące wydarzenia ze sceny życia publicznego, jak i własne rozterki, a tematów do zapisków dostarcza sama historia – burzliwa i nieprzewidywalna. Wśród wojny, zamieszek i przemarszów wojsk autorka organizuje polskie szkoły, prowadzi szpital, ukrywa uciekinierów, jest filarem wszelkich działań kulturalnych w całej okolicy. Jednocześnie przeżywa osobiste dramaty, takie jak rozłąka z ukochanym czy śmierć ojca, oraz radości i zaszczyty, czym niewątpliwie była dla niej możliwość goszczenia u siebie Józefa Hallera i późniejsze spotkanie z nim w Warszawie, gdzie miała okazję odczytać generałowi fragmenty tegoż dziennika. A stanowi on świadectwo wielkiego hartu ducha, ale i odrobiny sentymentu w pielęgnowaniu najwyższych wartości przez bohaterską kresowiankę, która za wszelką cenę pragnie ochronić przed kolejnymi pogromami dwór – nie tylko dom rodzinny, pełen ciepłych wspomnień, ale również, a może przede wszystkim, ostoję polskości i głębokiej wiary na umiłowanych Kresach.
Dla badaczy zajmujących się historią Polski końca XIX w. i I połowy XX w. spuścizna Zofii i Jędrzeja Moraczewskich jest jedną z cenniejszych tego typu kolekcji. Jej wyróżnikiem jest na pewno rożnorodność. Archiwum Moraczewskich zawiera bowiem bogaty materiał aktowy, relacyjny, prasowy, a także fotograficzny, powiązany zarowno z życiem osobistym, jak i z prowadzoną działalnością publiczną oraz szerokimi zainteresowaniami obojga małżonkow sprawami politycznymi, społecznymi i gospodarczymi. Najważniejszą sferą, ktorą odzwierciedla zawarta tu korespondencja Moraczewskich, jest aktywność ich środowiska politycznego. Należeli oni owcześnie do wąskiej elity Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej Galicji i Śląska Cieszyńskiego, stąd też doskonale orientowali się w działaniach podejmowanych przez jej kierownictwo. Dobrze zdawali sobie sprawę z charakteru istniejących tam sporów, sami zresztą byli w nie mocno zaangażowani. Oboje Moraczewscy należeli do zdecydowanych zwolennikow polityki Jozefa Piłsudskiego. Wymiana listow pomiędzy nimi jest więc także świadectwem skomplikowanej rozgrywki politycznej, którą w latach 19161917 prowadził Komendant, a której wykonawcami byli również Zofia i Jędrzej. Ponieważ czas powstania zasadniczej części korespondencji (styczeń 1916 maj 1917) pokrywa się z okresem służenia Moraczewskiego w Legionach Polskich, stanowi ona również bardzo interesujące źródło do dziejów tej formacji. Podstawę niniejszej edycji stanowi 95 listów i kart pocztowych z okresu pomiędzy 31 stycznia 1916 r. a 8 grudnia 1918 r. Zdecydowana większość zamieszczonej tu korespondencji wyszła spod ręki Zofii. Listy i karty pocztowe zawierają wiele informacji o położeniu materialnym, w jakim znajdowała się rodzina, o kwestiach finansowych oraz problemach ze znalezieniem odpowiedniej edukacji dla trojga dzieci. Można na ich podstawie uzupełnić obraz życia codziennego inteligencji galicyjskiej w latach I wojny światowej.
Walka pomiędzy stróżami prawa a zbrodniarzami trwa przez całą historię ludzkości. Coraz doskonalsze zabezpieczenia są pokonywane przez coraz sprytniejszych złodziei. Zmieniają się metody pracy po obu stronach barykady, ale ludzka chciwość i chęć zarobku cudzym kosztem pozostają niezmienne od stuleci. Wielu przestępców zdobyło sławę Stanisław Cichocki ps. Szpicbródka, Wincenty Brodzki, Wiktor Zieliński korowód ciągnie się w nieskończoność. Przeciwko nim stanął Henryk Lange kierownik brygady kradzieżowej Urzędu Śledczego m.st. Warszawy. W ""Alarmie w Cedrgrenie"" opisuje najciekawsze sprawy i afery, które rozpracował, głównie dzięki własnemu sprytowi i intuicji, bez pomocy specjalistycznych laboratoriów (daktyloskopia dopiero się rozwijała), a często przy pomocy blefu i wielkiej pewności siebie.
Pełna refleksyjności, metaforyczna podróż z utworami pióra Cezarego Macieja Dąbrowskiego, poety, prozaika, pianisty, perkusisty i kompozytora. Książka zawiera jego liryki, satyry i opowiadania powstałe w latach 2015-2016, którą sam Autor podsumowuje następującymi słowami:() chciałbym, aby poezja powróciła do ludzi, do każdego człowieka,żeby służyła pomocą, żeby się w niej odnalazł, żeby poezję czytali wszyscy,bo jest dla wszystkich, tak jak pisałem w wierszu: nie jest dla wybranych!
Cisza i milczenie panowały przy samotnym ognisku na martwej płaszczyźnie Al-Hamady. Od czasu do czasu wzdychały niewidoczne w mroku wielbłądy, zgrzytał piasek pod ich szerokimi kopytami, coś szeleściło nad ziemią spowitą zwojami ciemności.Przy ognisku, wśród Arabów, siedział biały człowiek, niskiego wzrostu, szczupły, o chudej, gładko ogolonej, ascetycznej twarzy i dużych, bladych i zimnych oczach. Był to Thomas Edward Lawrence, archeolog, zakochany w Arabii i jej mieszkańcach, uwielbiany przez nich do tego stopnia, że obdarzyli go przydomkiem Lawrence'a z Arabii.Wybucha I wojna światowa. Lawrence wstępuje w szeregi brytyjskiej armii, by walczyć za swój kraj i jednocześnie pomóc Arabom w zjednoczeniu zwaśnionych plemion i uzyskaniu niepodległości.Dokonuje przełomowego odkrycia archeologicznego, które otwiera mu drzwi do samej Mekki, gdzie do tej pory nie postała stopa żadnego kafira niewiernego! Zostaje nazwany białym kaidem, szarifem zuchwałego czynu, a jego misja zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu.Ale wtedy do jego życia jak hamsin do zacisznego, cienistego wąwozu, wdziera się kobieta, pełna czaru i uroku, a jednocześnie zmienna, władna i niepokojąco nieuchwytna jak wicher z pustyni.
Cisza i milczenie panowały przy samotnym ognisku na martwej płaszczyźnie Al-Hamady. Od czasu do czasu wzdychały niewidoczne w mroku wielbłądy, zgrzytał piasek pod ich szerokimi kopytami, coś szeleściło nad ziemią spowitą zwojami ciemności.Przy ognisku, wśród Arabów, siedział biały człowiek, niskiego wzrostu, szczupły, o chudej, gładko ogolonej, ascetycznej twarzy i dużych, bladych i zimnych oczach. Był to Thomas Edward Lawrence, archeolog, zakochany w Arabii i jej mieszkańcach, uwielbiany przez nich do tego stopnia, że obdarzyli go przydomkiem Lawrence'a z Arabii.Wybucha I wojna światowa. Lawrence wstępuje w szeregi brytyjskiej armii, by walczyć za swój kraj i jednocześnie pomóc Arabom w zjednoczeniu zwaśnionych plemion i uzyskaniu niepodległości.Dokonuje przełomowego odkrycia archeologicznego, które otwiera mu drzwi do samej Mekki, gdzie do tej pory nie postała stopa żadnego kafira niewiernego! Zostaje nazwany białym kaidem, szarifem zuchwałego czynu, a jego misja zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu.Ale wtedy do jego życia jak hamsin do zacisznego, cienistego wąwozu, wdziera się kobieta, pełna czaru i uroku, a jednocześnie zmienna, władna i niepokojąco nieuchwytna jak wicher z pustyni.
„Praca pani Agnieszki Marczak daje wszechstronny obraz Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze. Pokazuje genezę i rozwój przedsięwzięcia, śledzi perypetie związane z organizacją kolejnych edycji imprezy, wskazuje na wątpliwości towarzyszące organizatorom, obserwatorom i uczestnikom. Zwraca uwagę na gwiazdy polskiej muzyki rozrywkowej, które zaczynały swoją karierę na festiwalu, i na te, które zaszczycały koncerty swoją obecnością. Porusza kwestie amatorstwa/zawodowstwa uczestników oraz rzetelności jury.
Praca oparta jest na bogatej i różnorodnej bazie źródłowej, obejmującej zbiory archiwalne z Zielonej Góry, Wrocławia i Warszawy, prasę centralną i lokalną, a także wywiady. Mimo znacznego rozproszenia i niekompletności wielu materiałów oraz skąpej literatury przedmiotu Autorce udało się stworzyć spójną narrację, a książka wprowadza zielonogórski festiwal do nurtu rozważań naukowych nad PRL-owską rozrywką”.
Z recenzji dr hab. Joanny Wojdon, prof. UWr
Kolejny tom opowiadań Jacka Pankiewicza.Odebrano ci matkę, rodzinę, mająteknim się mogłeś zawczasu pocieszyć;na co czekasz, chłopciu?aż ci do reszty pogruchocą kości, i tak starte?Nec Hercules contra plures!nie ma życia już bez ani dla tytanów....dzięki ci, Boże, za wiernośćza ten bunt mój choćby i przeciw Tobie!
Kresowa literatura, wspomnieniowa i fabularna, opiera się głównie na tekstach powstających w kręgach ziemiaństwa i arystokracji. Niewiele jest utworów pisanych z perspektywy ludzi o skromniejszym pochodzeniu. Powieść Zygmunta Gizelli wypełnia częściowo tę lukę. W świecie jej bohaterów często brakuje podstawowych dóbr „pałacowych”: dachu nad głową, żywności, pieniędzy, ubrania. Sieroctwo, głód i bezskuteczne poszukiwanie pracy mogą wykoleić nawet najtwardszego młodego człowieka. Życie Tadzia, głównego bohatera, pełne jest bolesnych doświadczeń, porażek i rozczarowań. Kiedy wydaje mu się, że oto znalazł dla siebie bezpieczną przystań, złośliwy los płata mu figla i chłopak znów zaczynać musi od zera. Tymczasem do jego umysłu zakrada się podstępna „choroba” – duch socjalizmu. Przeciwko temu wszystkiemu Tadzio ma broń jakże prostą: zamiłowanie do wiedzy, wytrwałość w codziennej pracy i głęboką, ale nie do końca sobie uświadamianą wiarę w Boga. Dokąd więc zawiedzie go droga, którą obrał w dniu, kiedy postanowił uciec z domu?
Wyspa"" to ostatnia powieść Aldousa Huxleya, uważana przez samego Autora za dzieło jego życia. W książce tej Huxley kontruje ironiczną wizję naszych czasów, którą namalował we wcześniejszym ""Nowym Wspaniałym Świecie"" (1932). W miejsce ponurej satyry ""Wyspa"" oferuje idylliczny obraz społeczności żyjącej w izolacji, rządzącej się prawami wyprowadzonymi z głębokich przemyśleń filozofii Wschodu. Huxley zaskakuje trafnością niektórych ze swoich przewidywań. Bawi kontrowaniem konsumpcyjnego Zachodu w stosowanej przez wyspiarzy psychologii społecznej i edukacji. W końcu szokuje antydewocjonalnością i radykalnością niektórych propozycji, m.in. dotyczących sfery seksualnej.Książka ta, wydana pierwszy raz we wczesnych latach 60. XX wieku, dziś jest równie odważna, nowatorska i skłaniająca do dyskusji nad zasadami świata w którym przyszło nam żyć.
Poezja to taki łańcuch, łańcuszek, idealnie dopasowany, z mocnymi ogniwami, tej samej wielkości, nierozszczepialny, mocny. I tak, są wiersze jak łańcuszki, delikatne, proste, noszone na szyi, od zawsze, z pokolenia na pokolenie, i są te złote, i są te święte, są też te ogromne, służące za kotwice, nie pozwalają unieść falom okrętów-państw-narodów-pokoleń; to dzięki nim pamiętamy, to dzięki nim łatwiej wytrwać, to dzięki nim dobijamy do brzegu. Każdy jest tak samo istotny, nie każdy tak samo wyeksponowany, noszony w skrytości, na sercu, i ten, który jest rekonstruowany, odnawiany, pokazywany coraz to nowym pokoleniom – łańcuch słów zapamiętanych, nierozerwalnych, na których można się wesprzeć, nie pękną ogniwa stopione prawdziwym żarem.
Cezary Maciej Dąbrowski
Lord Ellingshurst, bogaty właściciel wspaniałej rezydencji, wynajmuje dwóch detektywów, Camberwella i Chaneya, w celu odnalezienia rodowej biżuterii, która została skradziona żonie lorda. Na co dzień kosztowności przechowywane były w sejfie londyńskiego banku; zostały przywiezione, by lady Ellingshurst wystąpiła w nich na przyjęciu. Kasetkę z brylantami wykradziono z jej apartamentu tuż po przywiezieniu ich do Ellingshurst, lady jednak nie powiadomiła małżonka o tym incydencie od razu, bojąc się jego gniewu. Czy mimo upływu ponad doby od kradzieży, detektywom uda się odnaleźć sprawców? W kręgu podejrzanych jest sama lady, a także jej przyjaciółka, piękna pani Vansidine, obie mające spore długi. Lord wymaga dyskrecji, a tę zachować trudno, gdyż w lasku przy Ellingshurst Abbey zostaje znalezione ciało młodej służącej. Kradzież i morderstwo Camberwell i Chaney nie wierzą, by to był przypadek
Edward Dziewoński (19162002) aktor, reżyser. Kojarzony przede wszystkim z założonym przez siebie kabaretem Dudek oraz Teatrem Kwadrat, noszącym dziś jego imię. Dla widzów pozostanie Kuszelasem z Kabaretu Starszych Panów, Dzidziusiem z Eroicy, ale także głosem Ferdynanda Wspaniałego z rysunkowego serialu. Dla znajomych i przyjaciół Dudek.O Dudku facecją: typulo nie z tej ziemi, a jednocześnie najsolidniejszy z przyjaciół. Podobnie książka; czytając ją, słyszymy niepowtarzalną melodię dudkowej narracji, smakujemy ekstrawagancje jego stylu. Nie ma tu chronologii, decyduje swoista logika wspominania. Przeskakujemy z epoki w epokę, z anegdoty w anegdotę, a jednocześnie zamykamy tom Dudka bogatsi o solidną wiedzę na temat teatru, kabaretu, filmu i telewizji powojennej, oraz o nieocenione wspomnienia przedwojennej Warszawy.Antoni MarianowiczWziął się raptem, znienacka, z marszu do zupełnie innej konkurencji. Pytałem Jak ci idzie? on: - Piszę, piszę. Ja to przyjmowałem, aż któregoś dnia mówi, że ma napisane, i dał do czytania. Przeczytałem z pewnym osłupieniem. Owszem, przez całe życie miał do czynienia ze słowem. Ale co innego siąść i w wolnych chwilach, a miał ich wtedy nie za dużo, napisać intrygujące wspomnienia.Tadeusz Konwicki
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?