Pan Tomasz, przedstawiający się czasem jako Tomasz Włóczęga, przez przyjaciół nazywany Panem Samochodzikiem, przezwisko swoje zawdzięczał niezwykłemu wehikułowi, odziedziczonemu po wuju-wynalazcy.Samochód ten, choć szpetny, "skrzyżowanie czółna z taczką", jak wyrażali się o nim złośliwi - miał niesłychane możliwości: posiadając silnik Ferrari 410 mógł pędzić z szybkością 280 km na godzinę. Dzięki zastosowanej śrubie spełniał rolę łodzi motorowej.Tym pojazdem pan Tomasz wyruszył w Polskę, aby rozszyfrować kolejną historyczną zagadkę, schwytać złodziei i przemytników usiłujących wykraść cenne zabytkowe przedmioty.Świetnie się szuka skarbów, ale... lepiej, żeby nikt w tym nie przeszkadzał...A tymczasem śladem poszukiwań pana Samochodzika w zamkach krzyżackich i siedzibach templariuszy podążają pewni Duńczycy oraz podejrzana grupka polskiej młodzieży.Aby znaleźć skarb potrzebna jest niemała wiedza, spryt i... dużo szczęścia. Kto będzie miał go więcej?
Felek zakochuje się na zabój w koleżance z klasy Marysi Myśli taty Felicjana zaprząta jeden temat - jak odzyskać miłość żony. Dziadzio Feluś zakochuje się w interesującej pani doktor. I nie waha się udawać chorego, byle ją zobaczyć. Te trzy historie miłosne trzech mężczyzn w różnym wieku trafią wam prosto do serca! A po lekturze romansu wykorzystajcie przepisy zawarte w książce, by oczarować swoją sympatię.
Normalna rzecz, że poeci piszą o języku (w gruncie rzeczy cała poezja o nim jest), kiedy jednak filolog uprawia poezję, to rzecz dużo bardziej godna uwagi.Agnieszka Frączek - germanistka, leksykograf, historyk leksykografii - wybrała twórczość dla dzieci. Jej wiersze są radosne, spontaniczne, na pozór bezładne, co czytelników może zmylić. Warto się poddać tej żywiołowej poezji, popłynąć z jej nurtem. Tym razem Autorka zabiera nas w podróż po kraju językowych pułapek, gdzie bez mapy (słownika) poruszać się strach. Z Agnieszką Frączek poczujemy się tam bezpieczniej.
Praca detektywa wymaga poświęceń i wyrzeczeń. Trzeba przemóc drżenie kolan i tropić złodziei także późną nocą. Ćwiczyć umiejętność dedukcji nawet podczas deseru. Przejrzeć czyjeś notatki jak poranną gazetę i nie przejmować się cieniem, który od tygodnia snuje się za nami, także po zmierzchu.Trójka przyjaciół spędza wakacje u cioci. Nie zamierzają się nudzić! Po wybudowaniu szałasu-bazy przystępują do tropienia okolicznych przestępców. Z zaskakującym skutkiemDoskonała lektura dla wszystkich miłośników zagadek detektywistycznych!Książka wymieniona w wakacyjnym rankingu'08 "Dziennika" wsród 50 najlepszych polskich książek!
Tym razem Pan Samochodzik poszukuje pamiętnika oficera armii hitlerowskiej. Nie sam - z grupą niby to przypadkowo napotkanych osób. Czytelnik podąża ich śladem - i - co jest ogromnym atutem tej powieści - sam może wydedukować, gdzie jest tajemniczy kajecik. W toku dochodzenia zaaferowany pan Tomasz przeocza pewien szczegół. Jaki?Pan Tomasz, przedstawiający się czasem jako Tomasz Włóczęga, przez przyjaciół nazywany Panem Samochodzikiem, przezwisko swoje zawdzięczał niezwykłemu wehikułowi, odziedziczonemu po wuju-wynalazcy.Samochód ten, choć szpetny, "skrzyżowanie czółna z taczką", jak wyrażali się o nim złośliwi - miał niesłychane możliwości: posiadając silnik Ferrari 410 mógł pędzić z szybkością 280 km na godzinę. Dzięki zastosowanej śrubie spełniał rolę łodzi motorowej.Tym pojazdem pan Tomasz wyruszył w Polskę, aby rozszyfrować kolejną historyczną zagadkę, schwytać złodziei i przemytników usiłujących wykraść cenne zabytkowe przedmioty.
Pan Tomasz, przebywający na kongresie w Ameryce Południowej, zostaje wciągnięty w poszukiwanie bezcennych eksponatów, które skradziono z Muzeum Złota w Bogocie. Razem z sekretarką Florentyną, posiadającą nadprzyrodzone moce Teresą van Hagen i tajemniczym Ralfem Dawsonem, który podaje się za przybysza z przyszłości, Pan Samochodzik prowadzi śledztwo zakrojone na szeroką skalę.
Cyprian znacząco różni się od rówieśników. Nie jest TRENDY, nie jest MARKOWY, nie chodzi na IMPRY, spędza czas na słuchaniu muzyki i lekturze książek. Ma nawet zespół, na którego próbach schodzą mu całe popołudnia. Wizyta w sklepie muzycznym rozpoczyna serię niewytłumaczalnych zdarzeń. Cyprian odkrywa niezwykła prawdę o sobie i o naturze świata. Okazuje się, że jest Stroicielem, ostatnim z żywych, który ma moc uratowania świata. Niezwykła książka o współczesnym, nie do końca idealnym świecie, i o konieczności podjęcia walki o jego ocalenie. Stroiciel zmusza do spojrzenia w głąb siebie, do autorefleksji, do krytycznego spojrzenia na otaczającą nas rzeczywistość (…). To książka naprawdę udana, niepokojąca, ważna.
Jeden dzień, jedno badanie, jeden wynik zmieniają na zawsze świat czworga rodzeństwa. Maturzysta, czwartoklasistka i czterolatka stają w obliczu ciężkiej choroby siostry i uczą się nowego życia. Strach, tęsknota, zazdrość, samotność i poczucie krzywdy - trudne emocje Marcina, Natalii i Lidki i niełatwa droga leczenia Agnieszki. Jak sobie poradzą z takim wyzwaniem? Czy kolejny pierwszy dzień wiosny przywróci im życie, jakie znali? Książka niosąca nadzieję i wsparcie dla wszystkich Wojowników. Tych, którzy walczą w szpitalu wspólnie z rodzicami i tych, którzy robią to w domu. Sami.Przepiękna książka, którą wszyscy pacjenci, ich bliscy i lekarze powinni koniecznie przeczytać. Przypomina, że za każdym dzieckiem zmagającym się z chorobą stoją jego rodzeństwo i rodzice walczący z codziennością. Choroba nowotworowa dziecka jest jak tsunami dla całej rodziny. Już w momencie postawienia diagnozy burzy świat każdego z jej członków, nie dając żadnego czasu na przygotowanie się do zmian. Pierwszy dzień wiosny doskonale obrazuje tę sytuację. Pozwala zrozumieć, że tak jak dziecko potrzebuje leczenia, tak jego bliscy - wszechstronnej pomocy. Jako lekarz z czterdziestoletnim doświadczeniem zawsze staram się o tym pamiętać. Opowieść głęboko wzruszająca, prawdziwa i potrzebna.prof. dr hab. n. med. Ewa Gorczyńska onkohematolog, pediatra Kierownik Klinicznego Oddziału Onkologii i Hematologii Dziecięcej Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze
Wyjeżdżamy! - słyszy pewnego dnia Natalia i bardzo psuje jej to humor. W Krakowie ma swój zespół hip-hopowy Ósemka, przyjaciółki i fajną szkołę. Niestety rodzice są nieugięci. Szwecja zachwyca dziką przyrodą, ale język jest trudny, a nowi koledzy bywają złośliwi. To jednak tutaj Natalia znajdzie prawdziwych przyjaciół. Wśród nich będzie stara Selma. Połączy je miłość do tańca i Lwów. Polska-Szwecja-Ukraina - to w tym trójkącie rozgrywa się opowieść. Ta historia dzieje się jeszcze przed wybuchem wojny w Ukrainie, która zmieniła wszystko.
Wakacje na Mazurach to dla Hani przede wszystkim spotkanie z ukochanym koniem. Grzywka jest siwa i łagodna. Hania lubi ją czyścić, rozczesywać jej grzywę i jeździć na niej.Grzywka mieszka w stadninie Pod Wesołym Źrebakiem razem z Migotką, Pankracym i Józiem. Koniki pracują, ale mają też czas na relaks i galopowanie po mazurskich łąkach.Niestety, pewnego dnia Grzywka i Migotka uciekają
Fred to nie jest zwyczajny pies. To prawdziwy świadomy ekolog! Oczytany, fachowo segregujący śmieci, specjalista od ekologicznego zmywania misek Z całą stanowczością eliminuje plastikowe butelki i oczyszcza rzeki ze śmieci. Gdy dowiaduje się, że światu grozi susza, walczy o każdą kroplę wody. Zbiera deszczówkę w garnki Basi, buduje tamę. Doskonale wie, że dbanie o świat trzeba zacząć od własnego podwórka.Zabawna książka, opowiadająca pół żartem, pół serio o Fredzie, który swoim psim sposobem dba o planetę. I może nie zawsze wybiera idealne rozwiązania, jednak z pewnością nie można mu odmówić szlachetnych pobudek. Ciekawy wstęp do rozmowy o ochronie środowiska, recyklingu i problemie z ogromną ilością śmieci. Czytelnicze PodwórkoKsiążka to połączone w jednym tomie 2 tytuły - Fred Pogromca suszy i Fred Psi eko patrol
RODOS - () czyli Rodzinne Ogródki Działkowe (Ogrodzone Siatką) i dwóch niezwykłych bohaterów: Turet i Porszak, który opowiada nam o swoich niezwykłych wakacjach. Na RODOS, gdzie chłopiec z autyzmem może bez problemu pozostawać w swojej bańce, a z dziwactw Tureta nikt się nie śmieje. I nikt nie nazywa ich debilami - przynajmniej do chwili, gdy zachowają się bohatersko. Gdzie każdemu wolno być sobą: Wujowi Kukułce pędzącemu Eliksir Szczęścia, Pandzie, Gabarytowi, wzruszającej do łez Szmirabelli - "rodzinie z wyboru". I gdzie zawędruje prześliczna Amelia, dla której Porszak przebije ściankę swej bańki. A gdy skończy opowiadać o niezapomnianym lecie na RODos, przyjdzie nam zapytać: czym jest normalność? I gdzie przebiega granica? Dorota Koman Nowi przyjaciele rozumieją Porszaka i nie przeszkadzają mu być sobą. To najlepsze, co mogło go spotkać i chciałby, aby to lato nigdy się nie skończyło. Każdy z nas potrzebuje takich przyjaciół. Nakanapie Nagrodziliśmy tę książkę, bo dodaje otuchy bez protekcjonalnego klepania po plecach. Bo jest lekka, chwilami zabawna, chociaż dotyka problemów wielkich jak góra. Joanna Olech, Literacka Podróż Hestii
Coś stuka, szura, szeleści, coś się czai i patrzy z ukrycia coś znika, zjawia się, przemieszcza Dzieją się rzeczy, od których cierpnie skóra i które bardzo trudno wyjaśnić.Zaginięcie nastolatka z sąsiedztwa, zniknięcie (prochów) prababci (z kominka), wilk grasujący w mieszkaniu, duch dziadka, który kontaktuje się z wnukiem w paranormalny sposóbTęgie umysły i mężne serca nie ustają w wysiłkach, by dojść, co się właściwe wydarzyło.. Zbadają każdy ślad, rozważą każdą możliwość. Byle tylko nie wierzyć w duchy.Historie mrożące krew w żyłach; zaginięcie nastolatka z sąsiedztwa ,zniknięcie (prochów) prababci( z kominka ), wilk grasujący w mieszkaniu, duch dziadka, który kontaktuje się z wnukiem w paranormalny sposób Jeśli jesteście na tyle odważni, żeby się bać czytając - sięgnijcie po te opowiadania. Są z dreszczem ale iz humorem!
Historia małego Włodka, któremu pewnego roku kończą się wakacje, a zamiast szkoły - zaczyna wojna. Chłopiec nie bardzo wie, czym ona jest, ale ponieważ dorośli mówiąc o niej, ściszają głos, domyśla się, że to zaklęcie jakiegoś złego czarnoksiężnika. Zaklęcie, które sprawia, że ze świata znikają kolory i staje się czarno-biały
Spotykają się przypadkiem.Helenka, pozornie wesoła i radosna, myśli, że nikt jej nie widzi i nie potrzebuje.Mikołaj, samotnik, który niespodziewanie odkrywa przez swą lunetę nową gwiazdę. Ale przy okazji lepiej poznaje siebie i swoich bliskich.Czy Mikołaj odnajdzie drogę do nowego domu?Czy Helena odważy się na nową przyjaźń?...Opowieść o sile, jaką może dać drugi człowiek, o sile, która wzmacnia, prostuje ścieżki, pomaga spojrzeć na siebie na nowo.
Pamiętnik pisany przez psa, którego imię znaczy "szczęśliwy", a nazwisko określa psa wielorasowego.Obraz świata widzianego przez dziecko i przez psa jest taki sam: szczery i naiwny. Tak właśnie - bezpośrednio i naiwnie opowiada nam Feluś swoje perypetie ze Swoimi Paniami.Opowieść Felka jest niezwykle wdzięczna. Niezmiennie bawi nas i wzrusza.
Elf: Zgubiłem się w wielkim lesie. Moich nigdzie nie było, więc postanowiłem sam ich znaleźć i zgubiłem się jeszcze bardziej. Potem źli ludzie wsadzili mnie do ciasnej klatki i w żaden sposób nie mogłem dać Moim znać, gdzie jestem.Duży: Na szczęście okazaliśmy się nieźli w tropieniu. Przy okazji pomogliśmy policji w pewnym śledztwie, Młody poznał uroczą Nukę, a ja mam nowych kolegów z brygady antyterrorystycznej. Same plusy!
Pamiętnik grzecznego psa to pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników czworonogów, ale dla wszystkich, którzy cenią sobie wartościową i ciepłą literaturę. To nad wyraz udany debiut dwojga autorów, Katarzyny Terechowicz i Wojciecha Cesarza, którzy postanowili pokazać najmłodszym świat z psiej perspektywy. Na szczęście nie jest to świat pod psem. Narratorem jest młodziutki alaskan malamut o imieniu Winter, który z prestiżowej hodowli trafia wprost do niezwykłej rodzinki. Tata, Henryk, jest początkowo sceptycznie nastawiony do projektu "Winter w domu", mama, Hanka, twardo trzyma stronę dzieci, Alka i Julii, i razem z nimi gorąco kibicuje pojawieniu się nowego i niezwykłego domownika. Potem - cała czwórka nie ma już czasu na to, by roztrząsać ewentualne za i przeciw, gdyż gros swojej energii i uwagi musi poświęcić na śledzenie i naprawianie destrukcyjnych poczynań Wintera, który okazał się nie potulnym kłębkiem sierści, ale małym, błyskawicznie przemieszczającym się wulkanem.Dla Wintera nie ma rzeczy niemożliwych. Jego filozofią rządzi zasada: zabawa przede wszystkim. Powywracane stoły i krzesełka, pogryzione obuwie, pęknięte półki, stłuczona zastawa stołowa, rowerzysta w kanale, ubłocone toalety sąsiadek, zdemolowany plan filmowy to cena, jaką trzeba zapłacić, realizując tę filozofię w codziennej praktyce. Nikt i nic nie jest w stanie ujarzmić jego ochoty na swawole i demonstrowanie radości życia. Nie sprosta mu nawet zawodowy treser. Winter to indywidualista.Książka Pamiętnik grzecznego psa Katarzyny Terechowicz i Wojciecha Cesarza otrzymała III nagrodę w II Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren, zorganizowanym przez Fundację ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom, pod honorowym patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz patronatem literackim Polskiej Sekcji IBBY, zrealizowanym ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
W nie tak znowu dalekiej przyszłości piętnastoletni Jonasz znajduje w skrzynce wezwanie ostemplowane złowrogą pieczątką. Zabieg porządkowania głowy przez naświetlanie promieniami SIC - obecność obowiązkowa! Problem w tym, że Jonasz lubi swoją głowę taką, jaka jest. Ratunek przyjdzie z całkiem niespodziewanej strony. Pobyt w Amonie - supertajnym ośrodku dla takich jak on - okaże się wyzwaniem dla rozumu, próbą odwagi, szansą na dorośnięcie i pasmem wstrząsających odkryć. Czy po tym wszystkim, co mu się przytrafi, Jonasz nadal będzie tą samą osobą? Czy da się uciec z dystopii? Czy szczęśliwe życie w matrixie jest możliwe? Mąciciel to finezyjna powieść dla młodzieży, przy tym hymn na cześć wolnych umysłów oraz pierwszych nieśmiałych uczuć.Samodzielne myślenie staje się deficytem, czy jednak chcąc je chronić, możemy pozwolić komukolwiek innemu brać je pod opiekę?Katarzyna Wasilkowska
Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt - obóz po dziś dzień mało znany, nadal leży poza granicami naszej świadomości, naszego poznania, a nawet naszej wyobraźniTo miejsce, w którym prawo chroniące dzieci umarło z chwilą jego powstania. () Jakakolwiek ocena jest zbędna, słowa zbyt słabe, by oddać bestialstwo, bezmiar cierpienia i krzywdy, jakich doznały dzieci w łódzkim obozie przy ulicy Przemysłowej.Nie wolno nam dopuścić, by to, co się wydarzyło w obozie dla polskich dzieci w Łodzi, poszło w zapomnienie.Renata Piątkowska
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?